Tag: non-duality

CHCESZ NAPRAWDĘ SIĘ PRZEBUDZIĆ? ZREZYGNUJ Z EZOTERYKI!

Prawa rządzące światem, prawa ezoteryczne, prawa duchowe.. I tak dalej. Powstało mnóstwo systemów ezoterycznych mających tłumaczyć świat. Zostały zapisane przez wielu autorów w jeszcze większej ilości ksiąg. Poza tym wciąż istnieje niezliczona ilość internetowych guru duchowych, którzy tak daleko odeszli od tradycyjnych, korzennych nauk duchowych, że sądząc po tym co piszą, ich miejsce powinno być w szpitalu dla obłąkanych.

Ludzie wytrwale studiują te nauki, chcą te prawa stosować w życiu, wymieniają się spostrzeżeniami i przeżyciami z sobie podobnymi osobami. Uważają, że są na drodze do przebudzenia a nawet oświecenia. A ja uważam, że nie ma to nic wspólnego z przebudzeniem, a jest taką samą pułapką, jak tradycyjne religie. Po prostu rytuały, wierzenia i dogmaty są inne, ale psychologiczna zasada działania tego wszystkiego nadal jest taka sama.

Popatrz na poniższe obrazki. To jedne z przykładów takich wierzeń:

.

.

Tymczasem prawda jest taka, jak na poniższym, na maxa gnostyckim obrazku:

.

Wspinasz się na tę górę, wspinasz i wspinasz, by czegoś się dowiedzieć.. A tu okazuje się, że po pierwsze ta góra jest sztuczna i celowo została stworzona tak, by ścieżka nią wiodąca była zawiła, stroma i pełna ślepych uliczek, w których można utknąć na długie lata. Uczestniczyłeś przez marsz iluzji, płynąc na statku głupców, wikłając się w kolejne i kolejne teorie duchowe, a więc wymysły jakichś ludzi. Których to wymysłów nie można obiektywnie zweryfikować.

Wszelkie prawa ezoteryczne – karma, prawo przyciągania, transerfing, prawa obfitości, magia, numerologia, twin flames, energie astralne, klątwy, byty duchowe itp itd – nie są stworzone dla nas ani tym bardziej po to, by nam pomagać. A wręcz przeciwnie. Ludzkością manipuluje siła, która nie ma dla nas szacunku, i która traktuje nas tak, jak my traktujemy zwierzęta hodowlane przeznaczone najpierw do przemocowego tuczenia, a potem na rzeź. I to ta siła (nazywana: demiurgiem, szatanem, jahve, allahem, bogiem ojcem, matką naturą, prawami natury itp) ustanowiła te prawa. Nie po to, by nam było dobrze, nie po to, byśmy bujali szczęśliwie w obłoczkach rozwoju duchowego. Ale po to, by nami rządzić, a wręcz więcej – by trzymać nas za mordy. Continue reading „CHCESZ NAPRAWDĘ SIĘ PRZEBUDZIĆ? ZREZYGNUJ Z EZOTERYKI!”

CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?

Uważam, że mamy prawo moim zdaniem wybrać rodzaj centryzmu, czyli neutralnego świadka tego co dzieje się wokół i na świecie. W tym skrajnie podzielonym społeczeństwie, nie tylko polskim, w tej wojnie cywilizacyjnej, centryści i symetryści jednak nie zawsze na swojej postawie dobrze wychodzą, bo obrywają też czasem i od jednych i od drugich. Choć na przykład znam swoje miejsce w tych czasach i uważam, że Ci co zasłużyli osobiście powinni być sądzeni np kombinatorzy vatowscy, donosiciele, cwaniaki etc ale także Ci, którzy używają przemocy wobec słabszych, także gejów i lesbijek, bo homoseksualność to po prostu inna orientacja. Choć granica jest cienka, bo szybko może przejść w zboczenie czy chorobę, tak samo jak celibat rzymskokatolickiego kleru .Jednak to co zrobiono z naszymi mózgami przez zbytnie rozideologizowanie, wiąże się ze stereotypizacją każdego napotkanego człowieka. Zaś takie uogólnianie przy używaniu obraźliwych epitetów, podziałów, sączenie trucizną nienawiści, mnie osobiście boli, jak słyszę: Faszyści, pedały, ciemnogród, zaścianek, zdrajcy, zaprzańcy etc.

Być może wyjdę na tkliwą hipokrytkę – mam to gdzieś, piszę co czuję, nie zarabiając na tym. I choć zdecydowanie w tej wojnie akurat jestem po stronie prawicy, to jeszcze za czasów inkwizycji byłabym pewnie spalona – bo wybrałabym stronę lewą. Dziś bardziej prześladowana jest prawica, stąd mój wybór. Ale uważam, że nie trzeba posuwać się do nienawiści i obrażania drugiej strony. Jestem PiSowcem – nie wstydzę się mojego wyboru, lubię Polskę, też się nie wstydzę tego pisać. I będę dopingować w tym co da dobre efekty. Ekonomicznie dają radę, jak na razie lepiej, niż wcześniejsze rządy po 1989 roku. Jednak gdy zobaczę, że traktuje się na ulicy czy w mediach osoby homoseksualne w sposób przemocowy, będę bronić ich choćby własną piersią. Chyba, że ocenię, iż dane osoby z ruchu LGBT zbyt mocno będą próbować narzucać swoją wolę większości – np adopcja dzieci (tu jest granica), lub zobaczę, że granica normalności została przekroczona (dewiacje i choroby seksualne ustanowione jako dozwolone).

Najgorsze co można moim zdaniem robić, to szufladkować, uogólniać, stereotypizować. Kara oraz złe traktowanie należy się tym, którzy na to zasłużyli ( np donosiciele na kraj, przemocowcy, psychopaci), ale konkretne osoby a nie grupowe lincze na wszystkich co inaczej myślą niż my w tym podzielonym społeczeństwie. Dlatego słynna wypowiedź wypowiedź Mateusza Grzesiaka o jego symertyzmie czy też centryźmie jest dla mnie dość rzadką retoryką, ale również potrzebną w owej wojnie cywilizacyjnej.

Continue reading „CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?”

To niesamowite i nieznane prawo duchowe ma wpływ na Twoje życie!

Mawiają, że życie to gra. Wygrywa ten, co nie gra, a jest sobą. świat materii zarządzany przez upadłego boga – demiurga – chce sprytnie wciągnąć Cię w swoją grę. Na początek obieca Ci, że osiągniesz ostateczne szczęście i spełnienie, jak wypełnisz szereg warunków. Jak wykształcisz się, zrobisz karierę, pozwiedzasz modne wśród młodych ludzi kraje, wyszumisz i wybawisz się, założysz rodzinę i spłodzisz dzieci, zdobędziesz majątek, kupisz samochód, mieszkanie a potem wybudujesz dom..

Tylko zauważ. Szczęście nie może być tu i teraz. Masz za nim wiecznie gonić, bo gdy jeden cel ze społecznej listy już odhaczysz, zaraz pojawia się następny. Tak to już jest sprytnie skonstruowane. Ciągle masz czegoś pragnąć, do czegoś dążyć i za czymś gonić. Dla przykładu – nawet gdy masz już upragnione, czteropokojowe mieszkanie w luksusowej dzielnicy.. To zaraz robi się w nim dziwnie ciasno, a umysł zaczyna pragnąć budowy sześciopokojowego domu.

Wszystko po to, byś oddał światu swój najcenniejszy skarb – CZAS WOLNY – a potem: pieniądze, energię i siły witalne. Nie możesz mieć za dużo czasu wolnego i pieniędzy. Musisz przeznaczać je niemal w całości dla systemu demiurga (materii). Więc czas przeznaczasz na wychowywanie dzieci i pracę od świtu do nocy. Zaś pieniądze – na coraz to nowe zachcianki i na spełnianie celów narzuconych Ci przez społeczeństwo. Ludzie z nadmiarem czasu wolnego i nadmiarem pieniędzy są niebezpieczni dla każdego systemu. Dlaczego? Ponieważ mogą wtedy robić najniebezpieczniejszą rzecz, jaka tylko istnieje na Ziemi – a więc KWESTIONOWAĆ i MYŚLEĆ. A wtedy można dojść do niebezpiecznych dla systemu wniosków. Na przykład takich, że po co spełniać oczekiwania tej struktury, skoro można to pierdolić i żyć po swojemu?

Można to także opisać nieco inaczej.

Życie jest jak gra komputerowa. Można być graczem, czyli tym co siedzi przy komputerze i steruje postacią, lub bierną, sterowaną przez gracza postacią w grze na ekranie. Postać jest bezwolnym uczestnikiem gry. W życiu realnym jest to człowiek, który nie ma dystansu do społecznych norm i konwenansów, jak i nie ma dystansu wobec doktryn, ideologii, religii, przekonań, i w końcu – do swoich emocji. Zaś odpowiednikiem gracza w życiu realnym jest człowiek samodzielnie myślący, będący obserwatorem życia. Jest on zdystansowany do społecznych i kulturowych przekonań, jak i wie, że jego emocje nie są nim samym. Emocje nie są całym niebem, ale są tylko chmurami na tym niebie, które się ciągle zmieniają. Raz niebo jest pogodne z wesołymi, pierzastymi chmurkami, innym razem jest burzowe. Niebo pozostaje niebem od eonów czasu, podczas gdy chmury zmieniają się z sekundy na sekundę.

Ale tu kryje się paradoks paradoksów.

Aby być naprawdę czynnym graczem, to trzeba grać świadomie.. A żeby osiągnąć świadomość, to trzeba osiągnąć najpierw cel: wejść w ciemność stałego „Ja”, czyli doświadczyć tego kim się jest.. Czyli na pewien czas osiągnąć maksimum odwrócenia się od snu materii. Dopiero po maksymalnym osiągnięciu stanu nieporuszenia – obserwatora – można stać się aktywnym, czynnym i już świadomym graczem.. Bez tego nasza gra, czyli działanie, rola awatara, będzie grana nieświadomie i będzie skłonna to bycia marionetką.

Jak to osiągnąć?

Trzeba ćwiczyć, samo nie przyjdzie. Do tego trzeba się zmusić trochę, nie ma innej opcji. Podświadomość się tak przyzwyczaiła do patrzenia na zewnątrz, że trzeba ją jak dziecko przymusić do zmiany kierunku ku wewnątrz – ku pytaniu „kim jestem.” Robi się to np przez regularne medytacje. Ale nie te transowe, które są najbardziej popularne.

Więc jakie?

większość z dostępnych sposobów medytacji, to medytacje transowe. Mogą one dodawać energii, ale na ogół omijają sedno – czyli przebudzenie. Przebudzenie to odwrotność transu, nawet tego transu odczuwanego podczas medytacji. Ostatecznym, najskuteczniejszym sposobem na medytację jest medytacja Zen. Jest to sposób najłatwiejszy, i przez to.. najtrudniejszy. Na czym on polega? Otóż siadasz wygodnie w pozycji kwiatu lotosu. Zamykasz oczy. Co robisz? NIC.

Nic nie liczysz, nic sobie nie wyobrażasz, o niczym starasz się nie myśleć, ale też nie starasz się nie myśleć w ogóle. Po prostu siedzisz, nic nie robisz i medytujesz pustkę. Potem zaś otwierasz oczy, bo w tej medytacji chodzi o maksymalne przebudzenie, a nie o odcinanie się i transe. Medytujesz potem w całkowicie otwartymi oczami i umysłem, z pełną świadomością. Z opisu może się to wydawać łatwe, ale weź spróbuj tak w praktyce, i to codziennie. Nie jest to wtedy wcale takie proste, na jakie może się to wydawać. 😉 Ostatecznie, najtrudniejszy z najtrudniejszych sposobów medytacji, to ten na poniższym obrazku, czyli.. życie realne. Ostatecznym celem medytacji jest bycie spokojnym podczas huraganu, któremu na imię życie. Continue reading „To niesamowite i nieznane prawo duchowe ma wpływ na Twoje życie!”

CZY NA KOŃCU DUCHOWEJ DROGI JEST OŚWIECENIE? NIE!

Jaki jest koniec duchowej drogi? Co wtedy następuje? Na pewno przetestowałeś i praktykowałeś wiele metod, doktryn i ścieżek duchowych. Czy którakolwiek doprowadziła Cię do ostatecznej prawdy? No właśnie..

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że każda z metod, praktyk i doktryn duchowych to tylko twory ludzkiego umysłu, a nie wyznacznik ostatecznej i jedynej prawdy. Umysł nie może poznać ostatecznej prawdy, ale za to lubi systematyzować i porządkować, czyli tworzyć różne doktryny. To daje mu bezpieczeństwo, ale oddala człowieka od prawdy – prawdy, która jest.. pusta i niezapisana w żadnej z tych doktryn.

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że pogoń za przebudzeniem czy tam oświeceniem to była tak naprawdę gra ego-umysłu, jedna z wielu. Jedna z wielu wymyślonych przez system, by złapać Cię w jego sidła, byś miał zajęcie, by odciągnąć Cię od sedna, i byś poczuł się lepszy, niż nieuduchowiony, niskowibracyjny „motłoch.”

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że to są tylko poglądy, na które ostatecznych dowodów nie ma, nie było i nie będzie.

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że to, co jest po śmierci, jak i to, jak naprawdę wygląda sfera duchowa, jest i ma na zawsze pozostać niezgłębioną za doczesnego życia tajemnicą – największą tajemnicą, jaka tylko istnieje na Ziemi. Nie ma tajemnicy potężniejszej i bardziej nieznanej, niż ta.

No i dopiero na koniec dochodzi do Ciebie coś innego – to nie codzienne praktyki, i nie coraz to nowe teorie duchowe są misterium, to codzienne życie nim jest.

.

Błądziłeś, błąkałeś się po bezdrożach człowieczych myślokształtów, goniłeś za widmem. Już się zbliżałeś, już było tak blisko, na wyciągnięcie ręki, tuż tuż. A tu okazywało się, że to widmo znowu się oddalało, i znowu majaczyło gdzieś hen daleko, na widnokręgu, niczym fatamorgana na pustyni. Poniekąd zostałeś oszukany, tak jak i ja. Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go, ale by gonić go, ale by gonić go!

Czyż nie jest to znany schemat? Występujący zresztą wszędzie? W relacji gonimy się wzajemnie a potem uciekamy. Inni gonią za gadżetami, od jednego do drugiego. Inni gonią za byciem „normalnym obywatelem demokratycznego państwa prawa”, za stabilizacją. Wiesz, szkoła, praca, wakacje, samochód, mieszkanie, lepsza praca, lepsze wakacje, lepszy samochód, dom.. Ty goniłeś w dokładnie ten sam sposób, ale za czymś innym.

Całe życie wielu ludzi może polegać na tym pościgu. Zwolnij, zatrzymaj się. Ten autobus jedzie w kółko, po wciąż tej samej trasie. Nie zawiezie Cię nigdzie indziej niż stała trasa, może się zmienić jedynie sceneria. On ma za zadanie tylko jechać, a nie dotrzeć do celu. Abyś dotarł do celu, powinieneś z niego wysiąść.

Cały nurt new age, cała ezoteryka się na tej obłędnej zasadzie opiera. Zbudowano wiele koncepcji i praktyk wokół tego. Ja nie praktykuję nic, poza zwykłym życiem zwykłego człowieka. Chodzę co rana do pracy, potem odpoczywam, piszę artykuły, mam swoje radości i troski. Wszelkie mielenie traktuję tylko jako „wirtualny” proces. A tak poza tym to wiem, że nic nie wiem, i to jest dobre, i tak już pozostanie.

Nie mogę uwierzyć bez dowodów. Uwierzę, jeśli dostanę dowód. Ale świat jest tak sprytnie skonstruowany, że dowodów jest bardzo mało. A w duchowości, jeśli one są, to są to jedynie dowody poszlakowe. Coś tam istnieje, to wiem na pewno, bo doświadczyłem wielu niewytłumaczalnych rzeczy, JAK KAŻDY. Ale nie ma dowodów ostatecznych, są tylko domysły. Więc nie wykluczam niczego, zdaję sobie sprawę, że jedne hipotezy są bardziej prawdopodobne, a inne mniej. Ale nie wiem. Continue reading „CZY NA KOŃCU DUCHOWEJ DROGI JEST OŚWIECENIE? NIE!”

EPIDEMIA KORONAWIRUSA TO SZANSA NA PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI

Jak radzić sobie podczas kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa?

Mamy kolejny tydzień kwarantanny społecznej. Niedawno weszły w życie kolejne restrykcyjne już ograniczenia. Epidemia koronawirusa wchodzi w kolejną fazę – czyli w fazę szczytu i eskalacji zachorowań. Ludzie się boją. Mnóstwo ludzi albo nie pracuje ze względu na przestoje, albo pracuje z domu. Kolejne rzesze ludzi wzięło urlopy na pilnowanie dzieci, które są w domach, bo nie ma szkół. Musimy siedzieć na tyłku w domach i przebywać ze sobą. I tutaj robi się ciekawie, oj bardzo ciekawie.

Jak to jest, że kochający się niegdyś ludzie, teraz gdy muszą przebywać ze sobą to nie mogą ze sobą wytrzymać. Pojawiają się napięcia, kłótnie. Masowo spożywany jest alkohol, by uciec od trudnej rzeczywistości jak i by zredukować odczuwany lub spychany głęboko do podświadomości lęk. Niewielu ludzi podejmuje wyzwanie bycia na trzeźwo. Ja takie wyzwanie podjąłem w zeszłym roku, i od wielu miesięcy się go trzymam. Polecam to również Tobie, jeśli masz odwagę. Jeśli nie masz i nie umiesz radzić sobie z lękiem, to sięgnij po alkohol. Proszę bardzo. 😉

Gdy ludzie muszą ze sobą więcej przebywać, to pojawia się mnóstwo wypieranych w codziennej gonitwie myśli i emocji. Partner okazuje się być aniołem lub diabłem. Dzieci okazują się być udanymi pociechami lub takimi małymi katami. Ale zaraz zaraz.. Jak możesz narzekać na partnera? Przecież sam go wybrałeś! Jak możesz narzekać na dzieci? Przecież sam je wychowałeś! Nikt nie kazał nikomu wybierać takiego a nie innego partnera, i nikt nie kazał nikomu w taki a nie inny sposób wychowywać dzieci. Jedni mają okazję do refleksji, introwersji i wewnętrznego wglądu, inni zaś mają katorgę i uciekają, np w alkohol, którego sprzedaż teraz bardzo wzrosła. Dodatkowo, zarówno nasz partner, jak i nasze dzieci są dokładnym odwzorowaniem nas samych. Towarzyszą nam ludzie, którzy dokładnie pasują do naszego wnętrza. Do naszych kompleksów lub osiągnięć, do naszych leków i traum lub do naszej wartości i siły, i tak dalej.

To są Twoje pierdolone wybory. Tak, kurwa, to są Twoje jebane wybory. Obudź się, człowieku! Sam tak wybrałeś, sam dokonałeś decyzji! A teraz cholera narzekasz na to, co sam wytworzyłeś? Celowo użyłem wulgaryzmów, by Tobą wstrząsnąć. Weź to na klatę, uświadom sobie, że to Twoja kreacja, i zamiast się wykłócać, zamiast się wzajemnie nienawidzić, zamiast w niedojrzały sposób uciekać w alkohol, spróbuj coś pozytywnego z tym zrobić.

Ten czas to czas zbiorów. Ten czas to też czas wychodzenia na jaw tego, co było ukryte. Ukryte pośród codziennej szamotaniny i gonitwy, ukryte pośród 14-godzinnego dnia pracy. Tak, to Ty sam się zgodziłeś spędzać w pracy większość dnia. Tak, to Ty sam uciekłeś w pracę, tak, jak uciekasz w alkohol. A uciekasz, by nie widzieć zrzędzącej żony i wrednych dzieciaków. Uciekasz, bo nie potrafisz sobie poradzić z trudną rzeczywistością. Ona Cię przerasta, jesteś za słaby psychicznie, by się z nią zmierzyć na trzeźwo. Trzeźwość i nie uciekanie np w prace jest dla odważnych i dla dojrzałych. Jeśli tak nie robisz, to bardzo dobrze. Jeśli robisz, to zastanów się na poważnie nad sobą. Pracowanie po 14 godzin, czy niemożność wyobrażenia sobie weekendu (lub wręcz każdego wieczoru..) bez alkoholu nie jest normalne. Choć możesz uważać siebie za nie wiadomo jakiego gieroja i „normalsa”, to jednak jest to patologią.

Zapraszam Cię do obejrzenia nagrania Nityi, autorki publikującej w nurcie „Non Duality.” Jest to doktryna duchowa będąca całkowitym wyjściem z ezoterycznego „zafiksowania” się na różnych metodach i teoriach. Choć jest to doktryna bardzo realna i odpowiadająca faktom, to jest stosunkowo niepopularna i mało znana. No tak, bo nie ma tam tego dziecięcego „czary-mary”, jest tylko.. życie samo w sobie. Życie, które jest jedyną odpowiedzią.

Nitya mówi o tym, jak radzić sobie w trudnych czasach społecznej kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa. Podważa wszystkich uduchowionych pseudo-guru. Wielu ludzi uważa, że mają wysokie wibracje a wirus atakuje tylko niskowibracyjnych, że uratuje ich weganizm bo koronawirus atakuje tylko mięsożerców, że koronawirus jest jak zwykła grypa. To wszystko są tylko sposoby na radzenie sobie z przerażającym lękiem, z którym taka osoba sobie nie radzi. Takie poglądy są tylko złudzeniem. Bo nie da się kontrolować życia. Bo nie wiadomo, czy mamy silny organizm czy nie. Bo nie wiadomo, na ile naprawdę groźny jest koronawirus. Takie myślenie to tylko ucieczka od problemu. Zamiast uciekać, wpuść wszystkie uczucia, które tłumisz i którym zaprzeczasz. Na przykład lęk, że jednak zachorujesz na koronawirusa i umrzesz.

Nitya tak to podsumowuje: Continue reading „EPIDEMIA KORONAWIRUSA TO SZANSA NA PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI”

KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI

Zapraszam Cię na fragmenty wykładów znanego filozofa i mistyka, Alana Wattsa. Mówi on o przebudzeniu się z iluzji życia. Czy mamy wpływ na swoje życie? Czy chciałbyś spełniać wszystkie swoje życzenia, mieć taką możliwość? Na pewno? Czy życie na Ziemi jest iluzją, a świat jest matrixem?

Jaki sen śnimy żyjąc tutaj, i jaka jest jego jakość?

I najważniejsze pytanie: kim tak naprawdę jesteś? Ciałem? Psychiką? Duszą? A może po prostu doświadczeniem Boga, który jest wszystkim?

Alan Watts mówi, że dobro jest związane ze złem, a życie ze śmiercią. Czy w takim razie są one iluzją? Otóż są i nie są jednocześnie. Te kwestie wyjaśniłem w poniższym felietonie:
Globalna świadomość, czyli o co toczy się rozgrywka na Ziemi

Będąc sobą i żyjąc na Ziemi, śnisz sen, a Stwórca wszechświata w ten sposób doświadcza samego siebie. Jednak ten sen, mimo tego, że jest snem, jest ważny dla Ciebie indywidualnie. Dlatego trzeba dbać o jakość tego snu. Nie wolno zgadzać się na wszystko i uważać, że wszystko co się dzieje, ma prawo się dziać. Ten błąd często popełniają wyznawcy doktryn new age’owych i ezoterycznych. Continue reading „KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI”

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?

Większość ludzi uważa, że światem rządzi dobry Bóg, tylko zła ludzkość zbłądziła. Ja uważam dokładnie na odwrót. Światem rządzi szatan (demiurg). To zarządca tej planety, który jest innym bytem, niż Bóg – Stwórca wszystkiego, całego wszechświata. Demiurg jest lokalny (ziemski), zaś Stwórca jest wszechświatowy. Matryca demiurgiczna to matryca o naturze złej, psychopatycznej, zwierzęcej, nieświadomej. Inaczej: demiurg to prawa natury, oparte na poczuciu braków, rywalizacji, walce o byt, rządach silniejszego i bezwzględniejszego, przemocy, ignorancji. Matryca ludzka (podświadomość, duch) jest idealna, jest „edeniczna”, tylko od dziecka poprzez złe wzorce i doświadczenia ulega uszkodzeniu i wypaczeniu. Człowiek jest reprezentantem świadomości dla nieświadomego Boga.

Nikt nie rodzi się zły. Złym się staje. Popatrz na to, jaką bezwarunkową radość posiada dziecko. Kto jeszcze pamięta tę buddyjską, dziecięcą nirvanę i zachwyt światem? Ale pod wpływem złych doświadczeń wykształca się struktura agresywno-obronna o nazwie ego. Czyli taki „reprezentant” demiurga wewnątrz nas samych.

Uważam ponadto, że chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, animiści, new age’owcy, ezoterycy, okultyści, sataniści, masoni, illuminaci i tak dalej, czczą tego samego Boga. Czyli demiurga, władcę planety, pod różnymi imionami. Tylko gnostycyzm oferuje prawdę i wyzwolenie z systemu demiurga.

.

Dalej: człowiek jest najwyższą formą istnienia, jest świadomością w nieświadomym świecie natury (demiurga). Powinnością człowieka jest zajść wyżej, niż świat zwierzęcy. Powinnością człowieka jest też rozjaśnianie mroku nieświadomości świata poprzez swoją świadomość. Człowiek więc powinien stale ulepszać i naprawiać swoje systemy, np te społeczne, religijne, naukowe i każde inne. Cały rozwój ludzkości podążał od prehistorii jaskiniowego barbarzyństwa, ku coraz bardziej rozwiniętym i stopniowo, powoli, coraz bardziej humanitarnym formom zarządzania systemem. Więc to nie jest tak, że jesteśmy skazani tylko na jeden, barbarzyński system. Rozwój jednostek jak i całych populacji jest faktem. Wciąż uczymy się na błędach, pomimo tego, że wielu uważa, że ludzki gatunek jest po prostu niereformowalny i felerny.

Właśnie na tym polega postęp i rozwój na świecie. W ten sposób zasób świadomości przez millenia ciągle się powiększa i powiększa.
Kto wie, może gdy masa krytyczna świadomości przekroczy pewien poziom, to ziemski system (demiurg) sam stanie się świadomy? To teoria o globalnej świadomości, która w bliżej nieokreślonej przyszłości ma zastąpić nieświadomy system demiurga.

Ta teoria głosi, że w momencie gdy zasób świadomości osiągnie poziom krytyczny, to fala obudzenia i uświadomienia przejdzie przez cały ludzki rodzaj jak burza. Czyli nagle i skokowo. To właśnie wtedy ma nastąpić globalne przebudzenie ludzkości i zmiana systemu na system oparty o świadomość. Obecna elita musiałaby wtedy zostać usunięta, ponieważ mamy taką elitę, jacy sami jesteśmy. Jeśli jesteśmy nieświadomi, ignoranccy, źli, to mamy taką samą elitę rządzącą. Jeśli natomiast przejdziemy radykalnie przyspieszoną ewolucję mentalności, to aktualnie panująca elita straci rację bytu.

Następny system, po jego radykalnym przedefiniowaniu, nie będzie oparty o demiurgiczną nieświadomość zbiorową (wg nauk Junga), ale o świadomość zbiorową, czyli o globalną świadomość. Wiele doktryn ezoterycznych i gnostyckich, i wiele religii mówi o nastaniu nowego, szczęśliwego wieku dla ludzkości. Religia chrześcijańska mówi o królestwie bożym na Ziemi, zaś ezoterycy o globalnej świadomości. To w sumie jedno i to samo. Czas obecnego systemu demiurga, opartego o nieświadomość zbiorową dobiega końca, bo jest zdezaktualizowany i przez rozwój technologii, stał się groźny dla całego ziemskiego życia. Nasza wiedza, a więc pole świadomości, nieustannie się rozszerzała, a teraz rozszerza się jeszcze bardziej. Globalny kryzys związany z epidemią koronawirusa otworzył oczy milionom ludzi. Nigdy nie było jeszcze czegoś takiego.

.

Continue reading „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?”