Tag: nonkonformizm

Uwolnij się od systemu! 52 sposoby

„Zagłodź bestię – stań się sam syty i wolny. Porady.

Zachowaj spokój i zagłodź bestię…

Zacznę brutalnie: Jesteśmy NIEWOLNIKAMI -większość z nas jest w niewoli.

Dowód?

No to nie pracujmy i pojedzmy na ryby na dwa tygodnie a potem do rodziny na drugi koniec kraju – rowerem – na miesiąc. Nie do wyobrażenia sobie, bo przecież praca: trzeba płacić rachunki i raty. A przecież nie zawsze tak było. W Średniowiecznej Anglii średnio człowiek pracował 22 tygodnie na życie a resztę roku poświęcał na … ryby, polowania, wyprawy w odwiedziny do rodziny, oraz na…. prace społeczne. Tak. Katedrę Westminster wybudowano w 80% w „czynie społecznym” rzemieślników z całej okolicy.

Dziesięcina chłopów w czasach feudalizmu to były wakacje w porównaniu do naszych obecnych podatków (jawnych i ukrytych), które mogą sięgać nawet do 80% przychodów.

Czyli dzisiaj jesteśmy w niewoli życia na pewnym poziomie. Część chomąta sami sobie nakładamy, część nakłada na nas bestia i– ta wiecznie głodna naszych pieniędzy, naszego czasu, naszego życia. Często sami, często nie zdając sobie z tego sprawy, żywimy ja, dotuczamy, chlubimy.

Ale przecież można inaczej, można nie dać jej jeść, nie żywic fiskusa, nie karmić banku, nie dawać strawy wiecznie głodnemu molochowi Państwa. Poniżej trochę przemyśleń jak podejść do problemu. Jak ułatwić sobie życie, mieć więcej wolnego czasu, mieć zdrowie lepsze, spokojniejsze spanie, dłuższe wieczory z przyjaciółmi, częstsze zachody słońca z kochaną osobą obok.

Czas więc się wyzwolić – stać się Człowiekiem WOLNYM

„Zagłodzić Bestię” – termin stworzony w 1985 roku przez anonimowego pracownika administracji prezydenta USA Reagana . „Zagłodzić Bestię”o której mowa to w fiskalna strategia polityczna do cięcia wydatków rządowych przez płacenie mniejszych podatków przez obywateli. Tak więc, w pierwotnym znaczeniu, „Bestią” był rząd, a ludzie by zagłodzić bestię wydając mniej, wykorzystując luki prawne, mieli płacić mniejsze podatki.

W obecnych czasach bestia ma dużo więcej macek niż tylko rząd. Organizm bestii składa się obecnie z rządu i wielkiego biznesu korporacyjnego. Korporacje mają wiele przywieli dawanych przez rząd.

Oto tylko kilka przykładów:

Big Agri – korporacje rolne

Big Ph.arma – korporacje far.maceutyczne

Big Me.dicine – korporacje me.dyczne

Big Food – korporacje przemysłu przetwórstwa żywności

Big Banking – banki

Big Oil – korporacje naftowe.

Obecnie bestia robi się bardzo głodna. Chce więcej, a tymczasem…

Małe przedsiębiorstwa upadają, ponieważ nie mogą konkurować z korporacjami i hipermarketami zwolnionymi z podatków. Gospodarstwa rolne rodzinne upadają, bo nie mogą konkurować z wielkimi, dotowanymi wielkoobszarowymi, wysokowydajnymi, przemysłowymi uprawami rolnymi. Ludzie bankrutują, ponieważ nie mogą płacić skandaliczne wysokich rat hipotecznych, wysokich rachunków za opał czy za rachunki medyczne, płacąc wiele ukrytych podatków i tracąc coraz częściej zatrudnienie.

Nadszedł czas na kolejną rewolucję finansową, w której ludzie jako grupa razem wykorzysta moc bojkotu, aby zagłodzić wszystkie ramiona tej bestii, która chce nas połknąć w całości.

Możemy to uczynić bezkrwawo, głosując naszymi pieniędzmi i wyborami. .

Odcinaj się całkowicie z systemu, który niszczy zachodnią cywilizację.

Zagłodź bestie czyniąc jak najwięcej z poniższych kroków…dodając kreatywnie swoje własne:

-Hoduj i uprawiaj własne pożywienie ( to zagładza Big Agro i BigFarMafia za jednym zamachem – zdrowe jedzenie to zdrowe życie). Załóż nawet ogród balkonowy czy parapetowy – to też mały krok ku WOLNOŚCI. Jeśli możesz to kup parę kur, kozę, może króliki…

-Kupuj w lokalnych sklepach należących do ludzi jak my – wspierasz lokalną społeczność, własnych sąsiadów.

-Używaj naturalnych leków (pożywienia , ziół, suplementów) jak długo się da ( zapalenie płuc jednak wymaga antybiotyku, ok? – katar NIE! )

-Chce Ci się pić? Nie kupuj wód w butelkach, ani soków. Przepłacasz i …rujnujesz zdrowie. Pij wodę filtrowaną i uzdatnioną.. Chcesz coś smakowego? Limoniada ze świeżej cytryny, rumianek z cytryna, mięta z pomarańcza, czarnuszka z miodem… sok z jabłek…

-Ucz dzieci w domu – życia, praktyczności, zaradności, LOGIKI, historii Polski. Może nawet szkolnictwo alternatywne np. przedszkola,szkoły Steinera i edukacja w domu zamiast szkoły?

-Idź pieszo lub na rowerze gdzie możesz – oszczędzasz pieniądze, środowisko i wzmacniasz zdrowie.

-Szukaj pomocy medycznej u lokalnych lekarzy medycyny naturalnej, zielarzy, homeopatów, czy nawet znachorów. Najlepiej ucz się samoleczenia i zadbaj o swoje zdrowie samodzielnie.

-Opał zainteresuj się alternatywnymi metodami ogrzewania – tyle gazu mniej spalisz i zapłacisz mniej za kosmiczne ceny gazu.

-Bojkotuj całe przetworzone pożywienie. Jedz prościej i zdrowiej.

-Rób zakupy u rolników bezpośrednio – przy drodze czy na targu, a może na wiosce? Wspieraj lub stwórz kooperatywę, grupy konsumenckie.

-Poszukaj lokalnej spółdzielni rolniczej i dołącz się do niej.

-Bojkotuj sieci supermarketów – tym bardziej im są większe i bardziej międzynarodowe. Czyli nie kupuj w nich lub ogranicz do minimum zakupy.

-Dawaj w prezencie vouchery lub „godziny” na cokolwiek co możesz, a co innym zrobi coś przydatnego: wyprowadzić psa, popilnować dziecka, coś naprawić, czegoś nauczyć, zrobić ciasto czy ugotować obiad… albo zrobić nalewkę miodowa na malinach czy kwas chlebowy.

-Wyrzuć telewizor i nie patrz NIGDY na reklamy. Ogranicz ilość deprymujących wiadomości z mass mediów: TV, radia, prasy.

-Używaj barteru gdzie się da. To niszczy banki i oszczędzasz na podatkach.

-Kupuj używane rzeczy, na targu, czy na Allegro.

-Sprzedaj, wymień, podaruj to czego tobie już nie potrzeba.

-Napraw zamiast kupić nowe (wyposaż się przynajmniej w podstawowe narzędzia)

-Unikaj fastfood’ów czy sieci restauracji-knajp typu MacDonald, Starbucks, Pizza Hut, etc…

Jedz tylko w restauracjach lokalnie posiadanych przez konkretne osoby z Twojego miasta i Twojej narodowości.

-Rób swoje piwo, wino, nalewki, likiery – Grand Marnier czy Drambui to tylko nalewki pomarańczowe na miodzie. Zdrowsze, pewniejsze, smaczniejsze i dużo satysfakcji.

-Czytaj pożyczone czy używane książki – CZYTAJ o ekonomii alternatywnej, ucz się LOGIKI.

-Uprawiaj zioła lecznicze i aromatyczne – doniczki na balkonie to też ogrodnictwo.

-Rób prezenty sam, w domu, pomyśl a znajdziesz jak!

-Rzuć okiem co inni wyrzucają na ulice – wiele możne się przydać Tobie lub znajomym.

-Baw się na dworze szczególnie ze swoimi dziećmi : rower, piłka, badminton, piknik, przechadzka…Zostaw gry komputerowe szczególnie te bij-zabij.

-Bierz odział w lokalnych imprezach: pokazy, konkursy, wystawy, koncerty, czytanie książek – poznasz ludzi, wrócisz do domu podbudowany.

-Naprawiaj ubrania i buty.

-Zaproś przyjaciół do siebie zamiast iść do knajpy.

-Zrób dzieciom imprezę imieninowa w domu lub na dworze, w parku, zamiast wynajmować sale.

-Weź ze sobą drugie śniadanie do szkoły czy do pracy. Nie kupuj snaków.

-Pojedź na kemping z namiotem a nie do hotelu.

-Obcuj więcej w Naturze – nad morzem, jeziorem, lesie, łąkach, a nie w centrach handlowych. Natura Ciebie doładowuje, a centra drenują kieszenie, czas i energię.

-Podróżując weź ze sobą kawę z domu w termosie zamiast płacić krocie na toksyczne z maszyny. Bierz ze sobą wałówkę na podróż i własne napoje. Wiesz co jesz i pijesz.

-Kupuj prezenty u lokalnych rzemieślników.

-Zmniejsz zużycie prądu. Używaj świec, dziennego światła, oszczędnych żarówek – LEDy zaczynają być coraz tańsze. Używaj energii słonecznej – możesz mieć letnie prysznice kładąc na dachu czarną bankę na wodę lub czarny worek czy kanister…

-Obniż temperaturę w domu i załóż sweter. Pomyśl o hartowaniu się…

-Zostań w domu i zrób coś pożytecznego, zamiast iść patrzeć na witryny – mniejsze pokusy.

-Kartki z życzeniami zrób w domu.. patchwork?

-Zamknij konto w banku – nie będzie opłat, kar, szpiegowania…oraz utraty oszczędności („wariant cypryjski”). Zabezpiecz się alternatywnie. Używaj częściej gotówki i barteru.

-Oszczędzaj w srebrnych czy złotych monetach trzymanych w domu, kup ziemię.

-Kup owoce i warzywa jesienne i przechowaj ile się da, rób konfitury, przeciery, kompoty, susze, czosnek w occie z sola, kiszonki, etc…

-Palisz?– kręć sobie sam papierosy, nawet sadź swój tytoń.! Taniej i zdrowiej.

-Mieszkaj w mniejszym, energooszczędnym domku czy mieszkaniu. Zainteresuj się naturalnym budownictwem. Możesz zbudować dom za 1/5 ceny konwencjonalnego.

-Używaj energii słonecznej lub alternatywnej do gotowania, ogrzewania, oświetlenia.

-Magazynuj deszczówkę do podlewania czy tez do…mycia włosów – przestaniesz używać kosmetyków do ich pielęgnacji. Tylko najpierw uzdatnij deszczówkę.

-Naucz się znajdować pożywienie: grzyby, dzikie owoce, opuszczone sady, przydrożne drzewa, leniwych sąsiadów z sadami…

-Kupuj solidne, ręcznie robione meble – takie są piękne, trwale, naprawialne, transportowalne.

-Podczas świąt zamiast drogich prezentów dawaj przyjaźń i miłość, czas i wspólną rozrywkę oraz wycisz się.

-Zrób swoje mydło, płyny do kąpieli, zioła do moczenia nóg czy hemoroidów.

-Stań się bardziej niezależny i samowystarczalny przynajmniej w kwestiach podstawowych: pożywienie, woda, opał, proste naprawy., dbanie o zdrowie, finanse.

-Rozpocznij własną działalność zarobkową. Bądź bardziej niezależny finansowo. Uruchom swoją przedsiębiorczosć. Nie licz na rząd, ani na to, że ktoś Ci coś da.

-Uwolnij się od autorytetów, zacznij odkrywać siebie, doskonal się. Ucz się kwestionować i poszukiwać PRAWDY. Inspiruj innych.

Wystarczy więc, nie dać jej jeść, zagłodzić Bestię a najprościej polega na jej IGNOROWANIU i dokonywaniu ŚWIADOMYCH WYBORÓW np. podczas zakupów.

Mamy MOC– używajmy broni, która mamy w zasięgu ręki – jest nią WYBÓR.

Każdy grosz oszczędzony na podatku to grosz więcej wśród takich jak my, a grosz mniej w rękach złodziejskiego, okupacyjnego rządu marionetek.

Masz inne pomysły na zagłodzenie Bestii zanim ona Nas zniewoli – napisz w komentarzach lub podaj przykłady. Komuś się przyda Twoja sugestia czy doświadczenie.

Wstań i zrób przynajmniej jedną rzecz z wyżej zaproponowanych.

Zachowaj spokój i zagłodź bestię…

Poleca: Przetrwanie i Prosperowanie: http://przetrwanie-prosperowanie.pl/?p=2347

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Odwaga bycia sobą w zmechanizowanym świecie

Cyt. „Istotą biurokracji jest to, że wszyscy musimy przystosować się do wzorca. Tracimy niezależność w zmechanizowanym świecie – świecie manipulacji i prania mózgów.

Wiele naszych opinii jest opiniami „skserowanymi”. Rób tak, jak robiono wczoraj. Innymi słowy, kopiuj przeszłość. Powtarzanie jest zbawieniem. I efekt jest gwarantowany. Wiele naszych zachowań jest zachowaniami „skserowanymi”. Wiele naszych mądrości jest mądrościami „skserowanymi”. Jeśli studenta przyłapie się na ściąganiu w czasie egzaminu, zostaje ukarany. Jeśli kopiuje w swoim umyśle z zapamiętanej strony, zostaje nagrodzony wysoką oceną. A przecież istota procesu w obu przypadkach jest taka sama: przeniesienie z jednej strony na drugą. Sprawa zresztą dotyczy nie tylko słów. Oryginalne dzieła sztuki wiszą w muzeach. Wszystko, co mamy w rękach, to kopie i kopie kopii.

Od kiedy komputery zaczęły opanowywać kolejne dziedziny życia publicznego, a teraz i prywatnego, egzystencja ludzka staje się coraz bardziej zorganizowana. Komputery są maszynami, a maszyny służą powtarzaniu. Ktokolwiek podporządkuje się temu powtarzaniu, znajdzie ulgę dzięki tej maszynie. I tak oto ludzie będą się coraz bardziej podporządkowywać wzorcom i sprawdzonym metodom. Niosą one poczucie bezpieczeństwa i wygodę. Ludzkość stoi wobec wieku stereotypów. Automaty uwolnią ludzi od czarnej roboty, ale wyznaczą za to cenę.

Aby przystosować się do zakładu pracy — a ostatecznie i do domu — trzeba samemu stać się po części robotem.

Zebrano w pokoju dwadzieścia pięć osób i przeprowadzono z nimi pewien eksperyment. Dano im mianowicie polecenie, by obserwowali pojawiające się na ekranie obrazy. Mieli orzec, który z dwóch jednocześnie pokazywanych przedmiotów jest dłuższy. Proste zadanie. Na pozór. Chwyt polega na tym, że dwudziestu osobom wcześniej polecono, aby — gdy przedmiot pojawi się na ekranie — mówiły, że dłuższym przedmiotem jest ten, który w rzeczywistości jest krótszy. Pięć pozostałych osób było nie wtajemniczonych w intrygę i miały wyrokować zgodnie z tym, co widziały. Na ekranie zostają wyświetlone dwa odcinki, z których odcinek A jest wyraźnie dłuższy niż odcinek B. Jednakże kiedy zaczynają się komentarze, dwadzieścia odpowiednio poinstruowanych osób zaczyna mówić — każda na swój własny sposób — że to B jest dłuższy od A. Swoje uwagi wcześniej przećwiczyli, tak iż teraz wydają się bardzo przekonujący. Powoduje to, że pięć nieświadomych osób zaczyna mieć wątpliwości. Nasze oczy widzą jakby inaczej, ale nie, mimo wszelkich pozorów odcinek B jest zdecydowanie dłuższy niż A. Wszyscy z tym się zgadzają.

Nikt nie chce ryzykować i wyjść na głupca. A więc na wszelki wypadek wszyscy robią tak jak większość i przyłączają się do wspólnego werdyktu. Kiedy dochodzi do głosowania, dwadzieścia osób stwierdza, że B jest dłuższe niż A. Pozostałe pięć osób wyraża taką samą opinię nawet wbrew wewnętrznemu przekonaniu. Presja grupy bierze górę nad osobistym przekonaniem jednostki.

Co się stanie, kiedy już nie dwadzieścia osób, ale całe społeczeństwo i nie podczas jednej sesji, ale przez całe życie będzie powtarzać, że B jest dłuższe niż A? I co się stanie, gdy problem nie będzie dotyczył długości dwóch odcinków, które można dokładnie zmierzyć i porównać, ale idei i opinii, które mogą przybierać różne kształty i być widziane pod różnymi kątami? Osobiste przeświadczenie jest wtedy dużo bardziej niepewne i można je łatwiej poświęcić na rzecz bezpieczniejszej opinii ogółu. Kiedy wszyscy mówią to samo, bardzo trudno pojedynczej osobie mówić co innego.

Niektóre komediowe seriale telewizyjne używają prostej metody, aby upewnić widzów, że śmieją się we właściwym momencie i aby nikt nie przegapił faktu, że program jest naprawdę zabawny. Kiedy postać na ekranie mówi coś, co reżyser uważa za dowcipne, w tle podkłada się śmiech niewidzialnej grupy „zawodowych śmiaczy”, którzy śmieją się dokładnie w tym samym momencie i dokładnie tak długo, jak tego wymaga dowcip. Ktoś może powie, że śmiech dochodzi tylko z taśmy, którą wprawia się w ruch przyciśnięciem klawisza podczas trwania dialogu. Mimo to efekt jest wyraźny, a cel określony — mówi się widzom, kiedy mają się śmiać.

Pranie mózgów – Terroryzm. Jak trzeba się „napracować” mentalnie by młodzi ludzie uwierzyli, że przez zabicie wielu cywilnych ludzi idzie się do Nieba i zostaje „świętym męczennikiem”.

Pranie mózgów – Lekarstwa. Jak można „naukowo” wcisnąć w głowy informacje, że im droższy lek tym lepszy. W cenie leków jest zysk dla właścicieli leków, łapówki dla naukowców i lekarzy oraz nie bagatelna suma na reklamę. To reklama „wciska” myśl o dobrodziejstwie lekarstwa i dlatego jest wielokrotnie powtarzana. Na końcu  reklamy  jest czynnik potęgujący  „wchłoniecie” przekazu.  Wprowadza się stan emocjonalny – zagrożenie – stwierdzeniem, że to lekarstwo mimo wszystko, że chociaż jest takie cudowne – zagraża pacjentowi… i trzeba iść do lekarza na konsultację ( i też mu zapłacić, rzecz jasna). Jeśli nie pójdziemy na konsultacje to oczywiście gdy lekarstwo nam zaszkodzi – nasza to wina. Ręka rękę myje.
Lekarstwa głównie, wg zdrowego rozsądku , działają jako placebo, uruchamiając w organizmie „wewnętrznego lekarza” i „wewnętrzną aptekę”.

Pranie mózgów – Władza. Jak można „naukowo” wcisnąć w głowy, że nic lepszego nie ma oprócz demokracji i wolnego rynku. I najciekawsze. Jak można „naukowo” wcisnąć w głowy, ze władza w ogóle jest potrzebna i koniecznie trzeba chodzić na wybory by wybierać tych co właściwie sami się wybierają – już przed wyborami.

Tych „prań mózgu” oczywiście doznajemy dzień po dniu dużo więcej

Pranie mózgów” jest bezpośrednim niebezpieczeństwem zagrażającym postępowi ludzkości i komfortowi poczucia przeżywania życia w „pełni”. Jest przyczyną  utraty niezależności w zmechanizowanym świecie. Naszą nadzieją i jednocześnie zadaniem jest to, że w zrutynizowanym świecie zapragniemy ucieczki od wspólnego kursu, zapragniemy twórczej przygody. Poszukiwacze przygód odkrywali nieznane lądy i zdobywali odległe górskie szczyty; teraz i w przyszłości będą oni z większym ryzykiem i jeszcze większym dreszczem emocji odkrywać dziewicze lądy osobowości i oryginalności oraz samotne szczyty niezależnej egzystencji. Pośród standardowego świata będziemy starali się w indywidualny sposób wyrazić różnorodność życia. Będziemy prorokami przyszłości. I niech tak się stanie. Bierzmy przykład z aktualnego Papieża i podziwiajmy Jego wspaniałą , odważną decyzję przejścia na emeryturę – nareszcie stał się człowiekiem niezależnym łamiąc swoją „mądrością” stary, bezsensowny zwyczaj…. To nie są czasy by sensem było „publiczne  ukrzyżowanie”…

Użyłem fragmenty z książki „Odwaga bycia sobą” Carlosa G.Valles

Źródło: http://www.eioba.pl/a/46e9/radujratuj-sie#ixzz2MVFuqJQl

System wykorzystuje „psychologię stada” do zniewolenia człowieka. Szokująca krytyka cywilizacji

Cyt. „Nerwowe spoglądanie na szczęście innych powszechnie znane jako zazdrość lub zawiść jest powszechnym elementem zachowania współczesnego człowieka… Który poprzez manipulacje zwaną reklamą pożąda wszystkiego, co go otacza i należy do innych…

Kolejny schemat zachowań zwierzęcych wpisany w naturę ludzką zostaje bezceremonialnie wykorzystywany w budowie imperium władzy i kasy.

Człowiek jako istota, która w większości swej populacji nie otrzęsła się jeszcze ze swojej zwierzęcości spogląda na świat oczyma spłoszonej wiewiórki lub z zazdrością sprytnej małej małpki, która wykorzystuje początki inteligencji i logiki do figli i okrutnych żartów podszytych zazdrością o pozycje w stadzie i stan posiadania każdego, kto posiada odrobinę więcej władzy i przedmiotów od niej samej…

Tak jak małpy, podkładamy nogi swoim współbraciom, potrafimy korzystać tylko z ciemnej zwierzęcej logiki polegającej na zdobywaniu wszystkiego, co wpadnie nam w łapy nawet, gdy tego nie potrzebujemy! Aby tylko nie dać tego innym! i czerpać z tego jak najwięcej korzyści szczególnie tych, które wpływają na pozycje i prestiż w stadzie…

Nadal pseudo inteligencja bazująca na wiedzy wpojonej odgórnie poddaje się sterowaniu propagandy i władzy…

Zachowania takie nie tylko budują szczeble systemowej drabiny wyścigu szczurów podporządkowanych bezwzględnemu systemowi, ale prowadzą do nienawiści wewnątrz tej grupy…

Grupy takie posuną się do absurdu ukamienowania Boga i samego siebie w imię władzy i pieniądza…

System wykorzystujący zachowania stadne, psychologię tłumu i ułomność jednostki, której wpojono, iż inteligencja to oznaka, wieloletniego nauczania systemowych kłamstw: religijnych, historycznych i ekonomiczno- prawnych…

Nauka systemowa to wieloletni złożony system prania mózgu w oparciu o budowanie grup wzajemnej kontroli, która nie tylko staje się obiektem kontroli zewnętrznej, ale napędza w sobie podświadomy instynkt podporządkowania, lizusostwa, agitacji oraz wzajemnej denuncjacji…

System dzieli, kategoryzuje, grupuje i podporządkowuje jednostki do ról społecznych, klas… budowanych na stanie nie samej wiedzy, lecz posiadania i stanie uległości wobec systemu …
Grupa jest prostym i nieskomplikowanym celem, łatwym do kontrolowania i manipulowania od środka, dzięki czemu łatwiej wywołać strach, odrzucić słabe jednostki i sprowokować do agresji dążącej tak i do wewnątrz jak i na zewnątrz grupy…

Manewr ten jest nieskuteczny podczas pracy z jednostka, bowiem pochłania zbyt wiele czasu i niekiedy nie przynosi oczekiwanego efektu…

System zagrożony przez jednostki indywidualne: „potencjalnych przywódców” zdegradował ich znaczenie przypisując im role outsiderów, niebezpiecznych psychopatów, odszczepieńców i frustratów nie dostosowanych do norm społecznych.

Normy te nie są tworzone na bazie moralności, lecz praw, którymi kieruje się system, aby podporządkować sobie słabe i posłuszne jednostki…

Wiara w system jest skutecznym systemem walki z indywidualnościami życia społecznego oraz wzorcami moralnymi i etycznymi.

Tego typu znaczniki, plakietki określają również statut tej osoby w środowisku czy grupie.

Znaczniki te automatycznie odrzucają outsidera wraz z jego opiniami i poglądami… Tworzymy mit antysemity, outsidera, psychopaty…

Każdy, kto mówi inaczej niż system jest postrzegany jako wariat i niebezpieczny odszczepieniec grożący systemowi, zasadą i prawom narzuconym przez ten właśnie system…

Ten właśnie zmanipulowany system oparty na schematach zachowań stada pomaga odrzucić niebezpieczeństwo utraty kontroli nad grupą…

Manipulacja grupą utrzymuje ją w całości za pomocą pracy, której utrata powoduje automatyczne zniszczenie jednostki, która wpada w koło pożyczek, długów, upadku fizycznego, moralnego jak i psychicznego…

Oczywiście krąg manipulacji rozpoczyna się od szkoły idąc w kierunku zamkniętego koła pracy na granicy opłacalności i życia na granicy śmierci.

System spycha tego typu jednostki poza nawias tzw. „normalnego społeczeństwa” traktując je jako wyeksploatowane i zaklasyfikowane do grupy odstrzału i kastracji społecznej. System wini jednostkę za jej niedostosowanie!

Kontrola społeczna podsycana jest wolno dawkowanym strachem za pomocą, którego można powoli zwiększać władzę nad obywatelami: kontrola pracy, finansów, kredytów a w niedługim czasie kontrola naszego czasu i położenia za pomocą spreparowanych dokumentów tożsamości…

Wytwarzanie poczucia zagrożenia poprzez preparowane ataki terrorystyczne, hakerskie, wojny, kryzysy ekonomiczne… zmusza otoczone i wystraszone stado do zwiększenia uprawnień dla systemu i władz!

System zawsze osiąga swój cel poprzez strach, deprawację i poluźnienie zasad wolności zewnętrznej obarczonej popędami i nałogami: sex, alkohol, narkotyki… Jest to element kontroli zwany igrzyskami. Zdeprawowane społeczeństwo mniej lub w ogóle nie neguje schematu sprawowania władzy przez system!

Wszystko to ma na celu wyłączenie w istocie ludzkiej systemów wczesnego ostrzegania o niebezpieczeństwie, zagrożeniu i obniżeniu zasad molarności, zachowanie takie usypiają w pogrążonej w nałogach i popędach jednostce ostrożność oraz system wartości etyczno-społecznych.

Inteligencja i logika pozwala wyrwać się z zwierzęcego cyrku manipulacji jednak, aby to zrobić należy zauważyć wszystkie cechy manipulacji i połączyć je w jeden nierozerwalny łańcuch faktów, wydarzeń i schematów…

Prawda, którą możecie dostrzec za niekiedy niedokładnie zasłoniętych żaluzji i firanek może zmienić wasze podejście do życia i codziennego rytuału, który przypomina deja vu, mroczny sen, obłędny krąg: jedzenie, praca, opłaty, podatki, nałogi, popędy, tania rozrywka… sen bez przejawów wyższych ludzkich pragnień, marzeń i odczuć…

Lepiej popaść w nałogi i tani popęd bez uczuć…, aby lepiej znieść otaczający nas sen niemocy – takie myślenie większości społeczeństwa prowadzi do zwycięstwa systemu! A wystarczy się obudzić…

Schowano was za murem codziennej szarości i beznadziei, którą system nazywa życiem, szkołą i pracą… Znamy podobne hasła z obozów koncentracyjnych: ”Praca uczyni cię wolnym!” Ale jednocześnie podległym systemowi, który wyciśnie ciebie jak cytrynę płacąc tyle abyś nie umarł i tyle abyś nie mógł cieszyć się życiem i marzeniami…

System daje ci wybór: pracujesz, milczysz i żyjesz albo mówisz i nie żyjesz. Ci, którzy piszą i mówią inaczej znajdują się w grupie wzajemnej adoracji, która stanowi niecałe 10% populacji Polski i niecałe 8% populacji świata! Do grupy tej należy min: Polska Mafia Polityczna, która od 20 lat sprawuje na zmianę władze polegającą na schemacie wyboru: dobry lub zły policjant…, Jeśli nie widzisz w tym manipulacji jesteś ślepy obywatelu, wybieramy pomiędzy gorszym a złym!

Wszystko, co robicie jest przez was opłacone, wypracowane i stworzone, po co wam system skoro jesteśmy samo wystarczalni a wasza wiedza i inteligencja nie wymaga oceny i kategoryzacji.

Nie musicie zazdrościć i walczyć o pozycje w stadzie, grupie, bo każdy z nas jest istotą indywidualna, człowiecza a nie stadnym elementem statystycznym…

Zwierzętami przestaliśmy być dawno temu jednak czas porzucić również zwierzęcy stadny system myślenia i postrzegania świata…

Umysł nie cierpi tylko wtedy, gdy jest wolny, dusza nie telepie się w beznadziei, jeśli pokażemy jej światło a nie więzienie codziennej udręki…

Pamiętajcie system to wy, bez was system stanie się chaosem, kilku starców uważanych za władców państwa globalnego nie może manipulować światem według swojego schematu, według którego tylko oświeceni z ich woli będą mogli żyć wolnymi!

Obalmy globalny totalitaryzm grupy i pokaźny indywidualizm, na którym oparte jest oświecenie i prawda…

Nie dajmy zamykać się w niewoli schematów zachowań ustalanych odgórnie za pomocą manipulacji szkolnictwem, pracą, historią.

Nie twórzmy fałszywej moralności i etyki na potrzebę czasu i sytuacji!
System stworzył wam więzienie: praca, dom, sen, popęd, nałóg…

Żyjcie marzeniami, twórzcie siebie codziennie od nowa…

System nawet terrorem i strachem nie jest wstanie walczyć, jeśli wszyscy powiemy mu raz na zawsze: nie.”

Autor: Wojciech Dydymski
Źródło: http://www.eioba.pl/a/2z2x/zwierzeca-chec-posiadania-i-zawisci#ixzz2KvClcM2h