Tag: odporność

Nowoczesne szczepionki – czy są bezpieczne? Pracownicy Uniwersytetu zbuntowali się, nie chcą się szczepić

Nowoczesne szczepionki – czy są bezpieczne?

Cytat: „Toksyczność szczepionek zmienia się w czasie, bowiem stosowane są inne technologie do ich produkcji oraz zmieniają się lokalizacje producentów. Dziś wiele szczepionek produkowanych jest w Azji w nieznanych warunkach. Producenci przekonują, ze współczesne szczepionki są bardziej bezpieczne niż te wcześniejsze. Warto więc prześledzić dane z VAERS, żeby poznać prawdę o najnowszych generacjach szczepionek.

W załączonych tabelkach zebrane są dane dotyczące zgonów i ciężkich powikłań poszczepiennych (w tym zagrażających życiu i trwałych okaleczeń), zgłoszonych w USA do bazy VAERS w latach 2010-2013. Trzeba przy tym pamiętać, że do bazy tej zgłaszanych jest nie więcej niż 5% wszystkich powikłań, co znaczy, że podane liczby trzeba pomnożyć przez ok. 20, żeby uzyskać przybliżone liczby wszystkich prawdopodobnych przypadków.

Jak widzimy, najwięcej zgonów zarejestrowano po szczepionkach najczęściej stosowanych obecnie do szczepienia niemowląt: DTP w kombincji z IPV i Hib (penta; 5 w jednym); Hib-b; HepB/WzwzB; Prevnar/13-walentna przeciw pneumokokom; przeciw rota wirusom i przeciw grypie. Warto zauważyć, że polskie MZ pod wpływem lobbystów farmacji niedawno zadecydowało, żeby szczepionka przeciw pneumokokom (najbardziej zabójcza obok szczepionki na grypę i bardzo droga) była podawana wszystkim polskim wcześniakom i noworodkom urodzonym z niedowagą. Jaki będzie tego skutek, nie trudno się domyślić. Poniższy diagram pokazuje liczby zgłoszonych do VAERS przypadków zgonów po szczepionkach przeciw pneumokokom w różnych grupach wiekowych. Najwięcej zgonów było wśród niemowląt poniżej 6 miesiąca życia. (Liczby te trzeba pomnożyć przez ok. 20).

W przypadku ciężkich powikłań i okaleczeń poszczepiennych, na czele znajdują się te same szczepionki oraz dodatkowo szczepionki MMR i HPV – czyli praktycznie wszystkie podawane obecnie niemowlętom i starszym dzieciom.
Dlatego też w USA i krajach agresywnie szczepiących, takich jak Polska, dramatycznie rośnie liczba dzieci z autyzmem i innymi chorobami neurologicznymi, jak również z różnymi chorobami chronicznymi. W USA ponad 20% dzieci cierpi dziś na jakąś chorobę mózgu, a pond 50% na jakąś chorobę chroniczną.

Przemysłowcy amerykańscy i europejscy biją na alarm i twierdzą, że nie mogą rozwijać nowoczesnych gałęzi przemysłu w krajach zachodnich (i zwalczać bezrobocia), bo brakuje im inżynierów, techników, matematyków, fizyków, chemików (czyli ludzi z dobrym przygotowaniem w naukach ścisłych). Brakuje ich, ponieważ dzisiejsi uczniowie w większości nie są dostatecznie zdolni do podjęcia takich dość trudnych studiów, gdyż zostali masowo okaleczeni szczepionkami i toksyczną żywnością. Politycy albo nie rozumieją tych oczywistych związków, albo wygodnie dla siebie udają, że ich nie pojmują, bo biorą łapówki od karteli farmacji i producentów GMO, a korporacyjne media pokornie milczą na ten temat.

Rodzice i wszyscy światli obywatele, którym leży na sercu dobro Polski i Polaków, jak i cywilizacji zachodniej oraz ludzkości powinni się zjednoczyć we wspólnym froncie walki o zdrowie własne, swoich dzieci oraz przyszłych pokoleń. Światowe marsze przeciw kartelom GMO (Monsanto), które odbyły się kilka dni temu i zgromadziły setki milionów ludzi, są przykładem takich koniecznych oddolnych akcji społecznych. Podobnie trzeba walczyć z terrorem przymusu szczepień. Przegłosowana w ubiegłym roku Ustawa o takim przymusie jest niezgodna z Konstytucja Polską, prawami człowieka i prawami UE. Wyraźnie została napisana przez lobbystów producentów szczepionek i posłusznie przegłosowana przez polskich posłów, którzy praktycznie nigdy nie czytają ustaw, na które głosują – do czego się przyznają.

Posłowie twierdzą, że większość podsuwanych im do głosowania ustaw to dyrektywy z UE, ale podobnej (faszystowskiej w istocie) ustawy nie ma nigdzie w UE, co dowodzi, że jest to wyrób legislacyjny przeznaczony tylko dla Polaków. Widać producenci szczepionek oraz ich lobbyści chcą mieć nieorganiczny dostęp do polskich dzieci jako królików doświadczalnych. Nikt nie wie, ile dzieci stało się ofiarami eksperymentalnych czy przymusowych szczepień, bo w Polsce nie prowadzi się ich rejestracji i nie ujawnia się tych danych. Nie można się z tym godzić i pozwalać na zmuszanie kogokolwiek do brania szkodliwych szczepień czy innych zabiegów medycznych. W tym zakresie musi istnieć całkowita dobrowolność, jaką mają zagwarantowaną kraje zachodnie.

Zgony poszczepienne w latach 2010-2013
Vaccine Type
Przypadki zgłoszone
BACILLUS CALMETTE-GUERIN VACCINE (BCG) 6
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS ACELLULAR PERTUSSIS POLIOVIRUS INACTIVATED HAEMOPHILUS INFLUENZA B AND HEPATITIS B VACCINE (HEXAVAX) (6VAX-F) 25
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE (DTAP) 24
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND PERTUSSIS VACCINE (DTP) 16
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + HEPATITIS B + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPHEPBIP) 33
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE + HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (DTAPIPVHIB) 120
HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (HIBV) 90
HEPATITIS A (HEPA) 29
HEPATITIS B VACCINE (HEP) 89
HUMAN PAPILLOMAVIRUS (TYPES 6, 11, 16, 18) RECOMBINANT VACCINE (HPV4) 23
INFLUENZA A (H1N1) MONOVALENT (FLU(H1N1)) 37
INFLUENZA (SEASONAL) VIRUS VACCINE (FLU(SEASONAL)) 144
INFLUENZA (SEASONAL) INTRANASAL VACCINE (FLUMIST) (FLUN(SEASONAL)) 6
MEASLES, MUMPS AND RUBELLA VIRUS VACCINE, LIVE (MMR) 26
MENINGOCOCCAL VACCINE (MENACTRA) (MNQ) 9
PNEUMOCOCCAL VACCINE, POLYVALENT (PPV) 38
PNEUMOCOCCAL, 7-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC) 92
PNEUMOCOCCAL, 13-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC13) 149
POLIOVIRUS VACCINE INACTIVATED (IPV) 33
POLIOVIRUS VACCINE TRIVALENT, LIVE, ORAL (OPV) 19
Rotavirus Vaccine (ROTHB5) 96
ROTAVIRUS VACCINE (ROTH1) 48
VARIVAX-VARICELLA VIRUS LIVE (VARCEL) 26
ZOSTER VACCINE LIVE (VARZOS) 15
Total 1,268
Zgłoszono 1268 przypadków zgonów poszczepiennych (x 20 = 25360).
Ciężkie powikłania poszczepienne (2010-2013)
Vaccine Type
Zgłoszone
przypadki
ANTHRAX VACCINE (ANTH) 143
BACILLUS CALMETTE-GUERIN VACCINE (BCG) 45
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS ACELLULAR
PERTUSSIS POLIOVIRUS INACTIVATED HAEMOPHILUS
INFLUENZA B AND HEPATITIS B VACCINE (HEXAVAX)
(6VAX-F)
685
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND
ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE (DTAP)
715
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND
PERTUSSIS VACCINE (DTP)
409
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND
ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + HEPATITIS B
+ INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPHEPBIP)
282
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND
ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE +
INACTIVATED POLIOVIRUS VACCINE (DTAPIPV)
191
DIPHTHERIA AND TETANUS TOXOIDS AND
ACELLULAR PERTUSSIS VACCINE + INACTIVATED
POLIOVIRUS VACCINE + HAEMOPHILUS B
CONJUGATE VACCINE (DTAPIPVHIB)
1,019
DTP-IPV COMBINED DTP AND IPV VACCINE (DTPIPV) 45
HAEMOPHILUS B CONJUGATE VACCINE (HIBV) 1,261
HEPATITIS A (HEPA) 549
HEPATITIS A AND HEPATITIS B VACCINE (HEPAB) 231
HEPATITIS B VACCINE (HEP) 1,078
HUMAN PAPILLOVAVIRUS BIVALENT (HPV2) 480
HUMAN PAPILLOMAVIRUS (TYPES 6, 11, 16, 18)
RECOMBINANT VACCINE (HPV4)
1,235
HUMAN PAPILLOMAVIRUS VACCINE (HPVX) 43
INFLUENZA A (H1N1) MONOVALENT (FLU(H1N1)) 1,053
INFLUENZA A (H1N1) MONOVALENT, INTRANASAL
SPRAY (FLUN(H1N1))
49
INFLUENZA (SEASONAL) VIRUS VACCINE (FLU(SEASONAL)) 3,491
INFLUENZA (SEASONAL) INTRANASAL VACCINE
(FLUMIST) (FLUN(SEASONAL))
158
JAPANESE ENCEPHALITIS VIRUS VACCINE, INACTIVATED,
ADSORBED (JEV1)
28
MEASLES, MUMPS AND RUBELLA VIRUS VACCINE, LIVE 888
MEASLES, MUMPS, RUBELLA, AND VARICELLA VACCINE
(PROQUAD) (MMRV)
47
MENINGOCOCCAL POLYSACCHARIDE VACCINE (MEN) 198
MENINGOCOCCAL VACCINE (MENACTRA) (MNQ) 310
PNEUMOCOCCAL VACCINE, POLYVALENT (PPV) 1,175
PNEUMOCOCCAL, 7-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC) 1,361
PNEUMOCOCCAL, 13-VALENT VACCINE (PREVNAR) (PNC13) 1,508
POLIOVIRUS VACCINE INACTIVATED (IPV) 610
POLIOVIRUS VACCINE TRIVALENT, LIVE, ORAL (OPV) 108
RABIES VIRUS VACCINE (RAB) 156
Rotavirus Vaccine (ROTHB5) 1,207
ROTAVIRUS VACCINE LIVE (ROT) 54
ROTAVIRUS VACCINE (ROTH1) 785
SMALLPOX VACCINE (SMALL) 148
TETANUS AND DIPHTHERIA TOXOIDS AND ACELLULAR
PERTUSSIS VACCINE (BOOSTRIX/ADACEL) (TDAP)
674
TETANUS AND DIPHTHERIA TOXOIDS, ADULT (TD) 98
TETANUS TOXOID (TTOX) 33
TETRAMUNE (DTAPH) 38
TICK-BORNE ENCEPHALITIS VACCINE (TBE) (TBE) 10
TYPHOID VACCINE (TYP) 180
VARIVAX-VARICELLA VIRUS LIVE (VARCEL) 592
YELLOW FEVER VACCINE (YF) 105
ZOSTER VACCINE LIVE (VARZOS) 356
UNKNOWN VACCINES (UNK) 142
Total 24,179
Ciężkie powikłania i trwałe kalectwo poszczepienne:
24 179 (x 20 = 483 580)
 

Wielkie oszustwo szczepień na grypę

Cytat: „Poniżej zamieszczam link do artykułu amerykańskiego naukowca Petera Doshi z Medycznego Uniwersytetu Johna Hopkinsa, opublikowany w British Medical Journal, który atakuje agresywną promocję szczepień na grypę, w której uczestniczą skorumpowani przez kartele farmaceutyczne urzędnicy rządowi i media.

Autor udowadnia, że szczepionki te są nieskuteczne jako ochrona przed grypą, ale same w sobie są dużym zagrożeniem dla zdrowia i życia. Demaskuje agresywną medialną propagandę szczepień przez straszenie ludzi „zabójczą” grypą. Jedynym prawdziwym celem tych szczepień są wielkie zyski karteli farmaceutycznych oraz ich medycznych i medialnych lobbystów (każdy kraj ma swoich do tego wyznaczonych). Szczepionki te najczęściej zawierają rtęć i aluminium, które zabijają neurony i niszczą układ odpornościowy. Wykazano, że osoby, które szczepiły się na grypę przez 3-5 lat, mają 10 razy większe ryzyko zachorowania na chorobę Alzheimera. Osoby szczepiące się są też bardziej narażone na choroby zakaźne. Skandalem jest też to, że te nieskuteczne, lecz bardzo toksyczne szczepionki promuje się nawet dla niemowląt i matek w ciąży, jakby komuś specjalnie zależało żeby zatruć płody i dzieci.

Powyżej (poprzedni artykuł) zamieszczono dane z bazy VAERS o powikłaniach po tych szczepionkach. Zgony po szczepionkach na grypę zgłoszone do VAERS w USA (1,049 przypadków).
To tylko 2-5% wszystkich prawdopodobnych, więc te liczby trzeba pomnożyć przez 20 lub 50, co da nam liczby od ok. 20 000 do 52 000. Najwięcej zgonów zarejestrowano wśród osób po 65 r. życia, dla których te szczepionki są najbardziej agresywnie promowane.
Ciężkie powikłania poszczepienne po szczepionkach na grypę: zgłoszono 10 950 przypadków (x 20 do 50 = 219 000 do 547 500).
Paraliż po szczepionkach na grypę (zgłoszono 506 przypadków, czyli mogło ich być ponad 10 000). Najwięcej przypadków u osób po 65 r. życia, ale tez sporo u młodszych.
Interesujący jest fakt, że to naukowiec z Uniwersytetu Johna Hopkinsa (jednego z najlepszych w USA) opublikował ten artykuł. Pod wpływem nacisków karteli farmaceutycznych, administracja tej uczelni w zeszłym roku nakazała przymusowe szczepienia dla wszystkich pracowników. Lekarze i naukowcy, którzy znają fakty o tych szczepionkach, widać się zbuntowali i masowo odmawiali szczepień mimo gróźb zwolnienia z pracy. Wygrali, bo uczelnia bez profesorów i kadry medycznej nie może istnieć. Miejmy nadzieje, że będzie to dobry przykład dla innych”

Autor: prof. Dorota Majewska

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Misja Billa Gatesa: ograniczenie liczby ludzi na Ziemi wszelkimi sposobami [VIDEO]

Bill Gates i nowe szczepionki. Film – klasyka

Ten film jest obowiązkowy dla tych, którzy twierdzą, że szczepienia są „konieczne i bezpieczne”. Użyję tutaj metafory. Kilka lat temu wybuchła niezła afera, gdy wydało się, że główne serwery korporacji Microsoft są obsługiwane przez systemy Linux, a nie systemy Microsoftu (czyli Windows). Medycyna naturalna to Linux. Szczepienia – to taki Windows, dla wszystkich, czyli dla nikogo.

Szczepienia: ostrzeżenie dla rodziców. W szpitalach traktują nas gorzej niż bydło!

Szczepienia dzieci: materiał z pierwszej ręki

Komentarz Jarek Kefir: zobaczcie jak to się odbywa – dziecko zostało zaszczepione, pomimo tego, że rodzice nie wyrazili na to zgody.. Tak samo odbywają się testy szczepionek w szpitalach: dziecko jest zabierane „na badanie i rutynowe szczepienie”, i oprócz szczepionki ‚obowiązkowej’, dostaje także szczepionkę eksperymentalną.

Cytuję: „Chciałam tutaj przestrzec rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci, aby w żadnym wypadku nie wierzyli lekarzom i personelowi medycznemu w szpitalu ponieważ samo oświadczenie przez rodziców o rezygnacji ze szczepienia niewiele daje. Dziecka po prostu nie można spuszczać z oka ani na moment, trzeba cały czas być z dzieckiem i chodzić razem z nim na każde badanie na które jest zabierane, bo niestety można się zderzyć z brutalną rzeczywistością i zostać potraktowanym jak bydło..

Taka historia właśnie przytrafiła się dzisiaj w mojej rodzinie. Wczoraj bratu mojego męża urodził się synek. Oboje z żoną na początku wahali się co do szczepień, trudno im było uwierzyć, że to może być aż takie złe, ale po licznych moich informacjach na temat tej drugiej, ciemnej strony szczepień, jak również informacjach od jego siostry, która ma dwie nieszczepione dziewczynki (prawie 5 letnią i 13 miesięczną) zainteresowali się tymi informacjami co przeważyło za tym, że jak na razie nie będą szczepili swojego dziecka, a szczególnie w szpitalu. W szpitalu poinformowali, że nie wyrażają zgody na szczepienie, więc szpital miał już takie druki i dał matce do podpisania, że rezygnuje ze szczepienia! Na drugi dzień po porodzie dziecko zabrali na badanie, po powrocie pielęgniarka poinformowała rodziców, że dziecko zostało zbadane i zaszczepione!

Szwagier tak się wkurwił, że tak tam wszystkim nawrzucał i zrobił taką akcję, że po prostu powiedział, że spotkają się w sądzie bo tak tej sprawy nie zostawi. Personel szpitala tłumaczył się, że dziecko zostało zaszczepione przez niedopatrzenie, przez pomyłkę..

Skontaktowałam się z panią Justyną ze Stowarzyszenia STOP NOP, która przybliżyła mi schemat dalszego postępowania, więc sprawa lada dzień oddana będzie pewnie do prokuratury. Chodzi o szpital w Bielsku-Białej na ulicy Wyspiańskiego.

Taka moja rada: Jeżeli nie zamierzamy zaszczepić swojego dziecka to matka powinna również mieć na stanie w swoim bagażu kajdanki, żeby od razu przykuć się do swojego dziecka i nie spuszczać go z oczu ani na krok, bo szpital jak widać takie oświadczenia rodziców ma głęboko w czterech literach.”

Szczepionki i medycyna: ukrywana prawda. Tragedia setek tysięcy dzieci w Polsce

Szczepionki i medycyna: ukrywana prawda. Tragedia setek tysięcy dzieci w Polsce

Ten artykuł jest z przełomu lat 2007 / 2008. Cenne są tutaj wypowiedzi znanych lekarzy, którzy nie bali się wtedy krytykować szczepień pod swoim nazwiskiem, w „oficjalnych” mediach. Gdzie są dziś Ci lekarze?
Dziś wraz ze wzrostem świadomości społeczeństwa, wzrosła także presja z drugiej strony – na lekarzy. Dziś lekarz który by otwarcie krytykował szczepionki w mediach, zostałby  wyrzucony z pracy.

Cytuję: „W Polsce niewiele mówi się o powikłaniach poszczepiennych u dzieci. W punktach szczepień nie prowadzi się ewidencji takich przypadków. Może dlatego każdego roku część rodziców przeżywa największy dramat swojego życia…

Choć minęło kilka lat, pani Agnieszce wciąż drży głos, gdy opowiada o tym, co wydarzyło się w życiu jej córki. Przyszły na rutynowe szczepienie. Sześciomiesięczna Dorotka miała otrzymać potrójną szczepionkę przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi (tzw. DPT). Chwilę po zastrzyku dziecko wydało dziwny, wysoki i wibrujący dźwięk, a przerażone pielęgniarki wybiegły z gabinetu. Pani Agnieszka nie wiedziała, co się stało, myślała, że córka zaraz się udusi. Gdy pielęgniarki wróciły z lekarzem, uspokajał matkę i zapłakaną dziewczynkę, mówiąc, że wszystko będzie dobrze i ten stan wkrótce minie.

  • Pamiętam, jak tuż przed szczepieniem Dorotka się uśmiechnęła – mówi pani Agnieszka. -Pamiętam, bo po powrocie do domu nie zrobiła tego przez następny rok. Czułam, że tracę dziecko.

W domu dziewczynka, niegdyś wesoła, kontaktowa i lubiąca się bawić, nagle stała się płaczącym i niereagującym na ulubione grzechotki smutasem. Rodzice coraz wyraźniej czuli, że tracą z nią kontakt. Nie patrzyła im w oczy, nie pozwalała się przytulić. Przestała zwracać uwagę na odwiedzających ją dziadków. Lekarz w przychodni, widząc, że dziecko nie chce dać się dotknąć, wyraził podejrzenie, że córka może być wykorzystywana seksualnie.

Mijały miesiące, a z Dorotką było coraz gorzej. Często zapadała na zapalenie płuc i krtani. Antybiotyki stały się głównym lekarstwem w domu. Gdy skończyła dwa lata, ktoś z rodziny zasugerował, że mała zachowuje się tak jak dzieci autystyczne. Godzinami układała puzzle i do nikogo się nie odzywała. W końcu lekarz uznał, że choroby córki to wina matki, bo nie zgodziła się na proponowane dodatkowe odpłatne szczepienia.

  • Postanowiłam sama szukać informacji o reakcjach poszczepiennych, bo nie miałam już wątpliwości, że to one tak wpłynęły na Dorotkę – mówi Agnieszka Zdrojewska. – Przeszukując strony internetowe, byłam w szoku, widząc, jak wiele jest matek, których dzieci po zaszczepieniu zmieniły się nie do poznania.

Dramat pani Agnieszki jednak dopiero się rozpoczynał. Dziecko dorastało, a Sanepid przysyłał matce wezwania na następne obowiązkowe szczepienia córki. Przysięgła sobie, że już nie da zaszczepić Dorotki. Wezwania ignorowała albo mówiła, że córka choruje. Udawało się.

Trudniej było z drugim dzieckiem. Próbowała wyjaśnić sprawę w Sanepidzie. Lekarka wręcz nakrzyczała na nią, kiedy nie zgodziła się zaszczepić drugiego dziecka. Wkrótce z wezwaniem otrzymała groźbę kary finansowej, jeśli nie zaszczepi dziecka.

  • Po tym, co przeszłam, nie zaszczepię dziecka – upiera się pani Agnieszka. – Na pewno nie pozwolę na to przed jej 3. rokiem życia. Gdy pójdzie do przedszkola, prawdopodobnie zaszczepię ją na tężec. Potem zobaczę, jestem w trakcie walki z Sanepidem. Dowiedziałam się, że mają prawo do nałożenia 5 tys. zł kary, a nawet odebrania mi praw rodzicielskich. Jestem zdeterminowana. Jeśli pozwą mnie do sądu, to wyjadę do Anglii albo Niemiec, gdzie nie ma obowiązkowych szczepień. W Polsce jest przymus szczepień, choć wiele krajów już dawno od tego odeszło.

Niedawno pani Agnieszce udało się znaleźć lekarza, który przyjął jej decyzję ze zrozumieniem. Okazało się, że w jego rodzinie ktoś miał takie same problemy po zaszczepieniu dziecka.

Prawdziwa wojna

Zasadność powszechnych szczepień profilaktycznych to najbardziej kontrowersyjny problem współczesnej medycyny. W krajach zachodnich, a szczególnie w USA można mówić o konflikcie stowarzyszeń rodziców dzieci, u których wystąpiły reakcje poszczepienne, z firmami produkującymi szczepionki. Wypłacono już miliony dolarów odszkodowań.

Choć koncerny zaprzeczają istnieniu związku między szczepieniami a chorobami, coraz więcej przypadków powikłań wymusiło powołanie instytucji badających tę zależność. W USA powstał VAERS: System Doniesień o Efektach Ubocznych Szczepień. Powstała organizacja pozarządowa, która zbiera informacje o powikłaniach poszczepiennych (NVIC: Narodowe Centrum Informacji o Szczepionkach). Każdego roku instytucje te otrzymują tysiące raportów o skutkach ubocznych szczepień.

Rodziców wspierają niektórzy lekarze i naukowcy. Falę dyskusji wywołał raport prawnika Alana Philipsa, który podważa główne tezy o potrzebie i nieszkodliwości masowych szczepień. Duże zainteresowanie wzbudziły także artykuły i książki dr n. przyrod. Very Scheibner. Po intensywnych badaniach nad wpływem szczepionek na organizm dziecka uznała, że „nie ma przekonujących dowodów na to, że szczepionki zapobiegają chorobie. Wręcz przeciwnie – powodują szereg objawów ubocznych, których konsekwencje są gorsze niż pierwotna choroba. Za 20-30 lat może się okazać, że szczepionki były największą zbrodnią przeciw ludzkości”.

Verę Scheibner często powołuje się przed sądem jako biegłego w sprawach dotyczących uszkodzeń ciała w następstwie szczepień. Pojawianie się kolejnych prac, artykułów i książek krytykujących szczepienia całych populacji małych dzieci zaczęło wzmacniać ruchy antyszczepieniowe. Niektórzy nie wahali się użyć stwierdzenia, że program powszechnych szczepień jest największą pomyłką medycyny XX wieku.

Zwrócono też uwagę na naciski lobby farmaceutycznego, które próbuje wpływać nie tylko na rządowe instytucje zdrowia, aby te refundowały coraz więcej szczepionek. Podobne praktyki stosuje ono także w stosunku do instytucji monitorujących jakość szczepionek oraz występowanie niepożądanych odczynów. Pytano, czy można nadal głosić, że szczepionki są bezpieczne dla organizmu, skoro władze wielu państw, jak również Światowa Organizacja Zdrowia, niejednokrotnie wycofywały z obiegu szczepionki (także w Polsce) z obawy przed wystąpieniem poważnych powikłań, a nawet śmierci?

Producentom szczepionek zaczęto zarzucać, że w kampaniach naciskają na obowiązkowe szczepienie coraz młodszych dzieci oraz powtarzanie szczepień, np. co dwa lata.

  • W Polsce szczepi się nawet kilkudniowe dzieci – informuje dr n. med. Jerzy Jaśkowski, przeciwnik masowych szczepień. – Stwierdzono, że maksimum zgonów z powodu nagiego niemowlęcego syndromu śmierci (SIDS) występuje u niemowląt pomiędzy 2. a 4. miesiącem życia, czyli dokładnie po pierwszych szczepieniach. Spowodowało to np. w Japonii przesunięcie, terminów szczepień z dwóch miesięcy na dwa lata. Po tej zmianie gwałtownie zmalała liczba zgonów klasyfikowanych jako SIDS. W Polsce nie informuje się pacjentów o możliwości wystąpienia poważnych powikłań poszczepiennych. Większość lekarzy nie zna nawet kart, które trzeba wypełnić w przypadku zaobserwowania powikłania.

Ochrona dzięki innym

Prof. Jacek Wysocki należy do orędowników obowiązkowych masowych szczepień w Polsce. Jego zdaniem osoby, które odmawiają szczepienia, w pewnym stopniu można porównać do pasożytów. Korzystają bowiem z tego, że reszta populacji się zaszczepiła. To dzięki niej wirusy mają przerwaną możliwość krążenia. Jednak ten ochronny płaszcz działa tylko do pewnego momentu. Zdaniem profesora, jeżeli liczba nieszczepionych osób wzrasta do 5-10 proc. populacji, to zabezpieczenie przerywa się i wirus znowu zaczyna krążyć.

  • Możemy dyskutować, czy szczepienia mają być obowiązkowe, czy nie – mówi prof. Jacek Wysocki. – Są kraje, które nie zmuszają nikogo do szczepienia. Podoba mi się model amerykański, gdzie nie ma obowiązku wykonania szczepień, jednak rady rodziców wielu szkól podejmują uchwały, aby nie przyjmować dzieci niezaszczepionych, bo stwarzają zagrożenie dla innych. Czyli jest wolność, ale nie do końca.

Na argument ludzi, którzy podważają sens szczepienia przeciw wirusowi, który już dawno wyeliminowano, prof. Wysocki odpowiada, że nie ma go właśnie dzięki powszechnym szczepieniom. Jeśli odsetek osób szczepionych nagle spadnie, to zaczną się problemy.
Na tym polega jedna z podstawowych różnic między tym, co głoszą zwolennicy powszechnych szczepień a poglądami ich przeciwników.

Ci drudzy wskazują na przykłady masowych szczepień przeciw konkretnemu wirusowi, które nie przyniosły pozytywnego skutku. W Anglii i Walii w 1995 roku mimo powszechnych szczepień wystąpił dwukrotny wzrost zachorowań na różyczkę w stosunku do roku poprzedniego. W 1989 roku w Omanie, sześć miesięcy po zaszczepieniu 98 proc. dzieci przeciw polio, wybuchła epidemia tej choroby. Amerykańskie Centra Kontroli Chorób (CDC) przyznały, że 87 proc. zachorowań na polio w USA w latach 1973-1983 wywołało podanie szczepionki.

Babcia kontra szczepionka

Przeciwnicy masowych i obowiązkowych szczepień (nie brakuje wśród nich lekarzy) krytykują zwłaszcza tzw. szczepionki skojarzone (jednocześnie podawane są 3-6 szczepionek). Podobno są najbardziej niebezpieczne i mogą powodować zaburzenia neurologiczne. Szczepionki, pobudzając komórki do produkcji przeciwciał, mogą jednocześnie blokować produkcję innych przeciwciał.

Odra, podobnie jak świnka, różyczka i ospa wietrzna, uważana jest za chorobę zakaźną wieku dziecięcego. Wiele osób, w tym także lekarzy nic traktuje tych chorób jako zła. Wprost przeciwnie – uważają, że odgrywają pozytywną rolę we wzmocnieniu układu odpornościowego organizmu dziecka, wyposażając go w naturalną broń. Dlatego są zwolennikami po prostu ich „przechorowania”. Uważają, że reakcja systemu immunologicznego na infekcję dziecka zaszczepionego, które zostało zaatakowane wirusem odry będzie niepełna. Pozwoli to wirusowi na przetrwanie w organizmie.

  • Nasze prababcie wiedziały, co robią, kiedy swoje dzieci w okresie dorastania zaprowadzały do chorujących na odrę czy świnkę – mówi jeden z lekarzy – Dzieci, które przeszły w sposób naturalny chorobę zakaźną, radzą sobie z nią znacznie lepiej, kiedy znów się pojawi, niż dzieci zaszczepione, które takiej choroby nie przeszły. Poza tym naturalne „przechorowanie” daje odporność na cale życie, a zaszczepienie tylko na kilka lat.

Zdaniem dr Very Scheibner, naturalne zachorowanie na odrę powoduje wytworzenie ciał odpornościowych nie tylko na tę chorobę, ale także uodpornienie się na inne schorzenia: chorobę zwyrodnieniową kości i chrząstek stawowych, choroby skóry oraz atakujące system immunologiczny Przebycie świnki pozostawia w systemie immunologicznym przeciwciała zapobiegające rakowi jajników.

  • Nie trzeba być lekarzem, aby zauważyć, jak wiele współczesnych dzieci, masowo szczepionych, cierpi z powodu schorzeń alergicznych lub z łatwością zaraża się przy każdej okazji kontaktu z drobnoustrojami żyjącymi wokół nas. Zapadalność na niekończące się infekcje w populacjach dzieci „zadbanych szczepieniami” winna pobudzać świat medyków do zastanowienia się nad wiernością przysiędze Hipokratesa: primum non nocere (po pierwsze nie szkodzić) – pisze w artykule „Syndrom potrząsanego dziecka” dr Vera Scheibner („Nexus” nr 1 (3) 1999).

Kto się myli?

Najwięcej kontrowersji dotyczących powikłań poszczepiennych dotyczy ich rzekomego wpływu na rozwój autyzmu. Ponieważ niełatwo określić skalę powikłań, ze względu na brak ich opisów, trudno udowodnić związek pomiędzy szczepieniem a wystąpieniem u dziecka spektrum autystycznego. Ponadto producenci szczepionek przyjęli, że jeśli reakcja dziecka na szczepionkę nie wystąpiła w ciągu mniej więcej miesiąca od podania, to wszystko, co się dzieje ze zdrowiem dziecka po tym okresie, nie ma związku ze szczepionką.

Przeciwnicy programowych szczepień uważają jednak, że to zbyt krótki okres na rzetelną ocenę. Ich zdaniem wstrzykiwanie do rozwijającego się organizmu dziecka „bomby bakteryjnej”, jaką jest szczepionka skojarzona składająca się z różnych obcych, osłabionych, lecz żywych drobnoustrojów, musi mieć długofalowy wpływ.

  • Co pewien czas zgłaszają się rodzice twierdzący, że ich dzieci zaczęły mieć problemy z autyzmem, jakiś czas po zaszczepieniu – mówi Maria Wroniszewska z Fundacji Synapsis. – Niesłychanie  trudno udowodnić, że jest to związek przyczynowy, ponieważ dzieci przed szczepieniami nie są u nas badane pod tym kątem. Wiele faktów wskazuje jednak na to, że autyzm wiąże się z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu odpornościowego. A szczepienie to przecież ingerencja w układ odpornościowy organizmu dziecka. Część narodzonych dzieci na pewno ma opóźniony rozwój niektórych funkcji i nie są w stanie wytrzymać dawki kilku szczepionek. My zalecamy rodzicom pewną ostrożność. Jeśli był już taki przypadek w rodzinie – a pewne predyspozycje mogą być wspólne – to zalecamy odraczanie szczepień oraz to, by szczepionek nie łączono, ale podawano je pojedynczo. Zalecamy ostrożność, choć jest to sprzeczne z zapewnieniami firm farmaceutycznych o nieszkodliwości szczepionek.

Wbrew zapewnieniom producentów szczepionek, a także niektórym badaniom (np. w Japonii na grupie ponad 30 tys. dzieci nie stwierdzono związku pomiędzy szczepionką MMR – odra, świnka, różyczka – a autyzmem), wielu rodziców dzieci z cechami autystycznymi wiąże je ze szczepieniami. Związek taki potwierdziły badania w Kalifornii. W każdym niemal kraju zachodnim rodzice zorganizowali się, tworząc ruchy antyszczepieniowe. Ich dramatyczne historie, pokazywane niekiedy w telewizji, opisywane w gazetach czy blogach, w świetle opinii o nieszkodliwości szczepionek, wyglądają na wyssane z palca. Nasuwa się pytanie, kto tu się myli? A ktoś mylić się musi – albo rodzice, albo współczesna medycyna.

W Polsce ani Ministerstwo Zdrowia, ani Państwowy Zakład Higieny (PZH) nie próbują rozmawiać z poszkodowanymi rodzinami i nie szukają przyczyny przyrostu liczby dzieci z cechami autystycznymi, więc u wielu osób wywołuje to podejrzenia, że na ten temat trwa zmowa milczenia.

  • To jest niesłychanie trudny społecznie problem – dodaje Maria Wroniszewska. – Z jednej strony nie chcemy, aby dzieci nieszczepione były nosicielami chorób zakaźnych i zagrażały innym dzieciom. Z drugiej zaś, ich rodzice prowadzą nierówną walkę, gdyż nie chcą dalej ich szczepić, a są zastraszani sankcjami, karami pieniężnymi i administracyjnymi. Gdyby lekarze i firmy farmaceutyczne na serio traktowali zagrożenia, jakie, niosą szczepienia, i starali się o wnikliwsze, badania dzieci przed szczepieniami, to byłaby szansa na porozumienie. Na razie rodzice mają poczucie, że są ignorowani. Ja przyznałabym matkom prawo do odraczania szczepień. Nasze pokolenia chorowały na niektóre choroby i w sposób naturalny się uodparnialy. Teraz dominuje filozofia chronienia dzieci szczepionkami przed każdą chorobą, tak jakby na nic nie mogły zachorować.

Dr n. med. pediatra Jacek Czelej pisał na łamach „Gazety Wyborczej”: „Nie można bezkarnie faszerować dziecka wszystkimi możliwymi szczepionkami: przeciw nawracającym infekcjom, grypie, zapaleniu opon mózgowych itp. Nie jestem zwolennikiem skojarzonej szczepionki przeciw śwince, odrze i różyczce. Ma ona potrójną siłę rażenia, jest podawana pozajelitowo, może dawać doraźne i odległe powikłania, a przecież w naturalnych warunkach dziecko nie zapada na wszystkie te choroby jednocześnie”.

Pani Magdalena postanowiła zaszczepić Igorka nie tylko obowiązkowymi szczepieniami, ale także dodatkowymi, które zalecił jej lekarz. Argument wydawał się logiczny: od razu zaszczepić dziecko na inne choroby. Ale Igorek po każdym szczepieniu miał wysoką gorączkę, zapalenie oskrzeli i anginę. Otrzymywał antybiotyki.

Po pierwszym szczepieniu przeciw żółtaczce i gruźlicy, był tak osłabiony, że spał przez tydzień. Mama musiała karmić go na siłę. Potem zrobił mu się podskórny wylew na policzku. Po drugim szczepieniu wylądował w szpitalu z bardzo silnym zapaleniem oskrzeli. Choć każde szczepienie kończyło się poważną chorobą, lekarze zapewniali ją, że to normalne objawy, bo dziecko urodziło się po cesarskim cięciu. Pani Magdalena nie rezygnowała z zalecanych przez lekarza szczepień. Po kolejnym, gdy Igorek miał 6 miesięcy, zauważyła, że syn nic reaguje na ulubioną grzechotkę. Lekarze znowu ją uspokajali.

  • Gdy ukończył półtora roku, przeszedł kolejne szczepienie, tym razem na odrę – opowiada pani Magdalena. – Przez kilka dni miał wysoką gorączkę, a po niej nagłe zamilkł. Nie mówił już: tata, mama, baba, przestał też gaworzyć. Tylko krzyczał. Chodziliśmy do lekarzy, pytaliśmy, co się dzieje. Słyszeliśmy tę samą odpowiedź: „Proszę się nie martwić, chłopcy tak mają nawet do 5. roku życia”. Nie padło ani jedno słowo o możliwości powikłań po szczepieniu, choć mieliśmy podejrzenia.

Niedługo później u Igorka zdiagnozowano autyzm. Pewna lekarka powiedziała nam, że takie mogą być reakcje po szczepieniach. Wyznała też, że swojego dziecka właśnie dlatego nie zaszczepiła.

Na zdjęciu: Igorek z mamąMama Igorka nie ustąpiła w poszukiwaniu przyczyn poszczepiennych powikłań u syna.
Jej determinacja zaowocowała cofnięciem się niektórych objawów autyzmu.
Fot. Piotr Stanisławski

Pani Magdalena przestała szczepić syna. Napisała oświadczenie w tej sprawie i złożyła w Sanepidzie. Mówi, że jeśli jeszcze kiedyś urodzi dziecko, nie zaszczepi go w ogóle. Czytając różne materiały o reakcjach poszczepiennych, postanowiła wprowadzić dietę bez mleka i cukru (zaleca ją również Fundacja Synapis) i oczyścić organizm syna z toksyn. A było z czego.

Badanie włosów Igorka wykazało, że ma wielokrotnie przekroczoną normę stężenia w organizmie metali ciężkich, zwłaszcza rtęci. To obok miedzi składnik szczepionek. Po trzech miesiącach syn przestał chorować, znów zaczął mówić i cieszyć się widokiem mamy.

Kara za nieszczepienie

Matki, które obawiają się szczepień dzieci, przekonujemy, że nieszczepione dziecko może zachorować, czyli szczepienie jest dla dobra dziecka – informuje Elżbieta Lejbrandt z Mazowieckiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej. – Jeżeli perswazja nie pomaga, nie możemy nikogo zmusić. Czasem nawet postraszenie karą pieniężną nic nie daje. W nowym projekcie ustawy o chorobach zakaźnych to lekarz pierwszego kontaktu ma przekonywać rodziców do szczepienia dzieci. Projekt przewiduje karę 5 tys. zł – jest to pewna forma nacisku, ale moim zdaniem nic nie da. Jeżeli matka jest zdecydowana nie zaszczepić dziecka, to nie zmieni tego i 10 tys. zł kary. Zdarzają się w Polsce decyzje sądowe i kary, ale w woj. mazowieckim takich sytuacji nie mieliśmy.

–  Sprawa straszenia rodziców karami najlepiej świadczy o pozamerytorycznym nacisku koncernów farmaceutycznych – mówi dr Jerzy Jaśkowski. – Według obowiązującego w Polsce prawa, każdy pacjent może wybrać metodę leczenia. Można się spierać, czy szczepionka jest lekiem. Ale urzędnik nie ma prawa podejmować tej decyzji za rodziców. Jak to się więc dzieje, że urzędnik niskiego stopnia straszy lub karze rodziców dziecka za brak szczepień, a rodzice nie mają w tej sprawie nic do powiedzenia? Ważniejsze jest pytanie, dlaczego podległe PZH stacje sanitarno – epidemiologiczne zajmują się handlem szczepionkami przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby? Tak jest w kwietniu od lat. Jak instytucja kontrolna może zajmować się handlem szczepionkami? Odpowiedź nasuwa się sama.

Nie ma oficjalnych danych, wiadomo jednak, że część lekarzy nic szczepi własnych dzieci albo odracza szczepienia do czasu, gdy dziecko idzie do przedszkola i szkoły lub też ogranicza je do minimum. Oficjalnie nikt nie przyzna się do tego, bo stanąłby w konflikcie z pracodawcą i największym dogmatem współczesnej medycyny. Pediatrzy wiedzą jednak, że od początku lat 90. obserwuje się stopniowy wzrost zachorowalności, spadek skuteczności szczepień i trwałości uzyskanej odporności.

Przyczyną tego jest m.in. mutacja szczepów bakterii, które uodparniają się na szczepionki. Dlatego szczepienia trzeba powtarzać co kilka lat, a niektóre nawet co rok. Nice brak jednak głosów, że winę za to ponoszą wstrzykiwane do organizmu dziecka dziesiątki szczepionek bakteryjnych, które osłabiają system immunologiczny.

  • Szczepionka przeciw grypie nie daje zabezpieczenia ani trwałego uodpornienia, trzeba ją powtarzać co roku – uważa dr Jerzy Jankowski, Woj. Ośrodek Medycyny Pracy i Katedra Biofizyki AM w Gdańsku. – W naturalnych warunkach wirus nigdy nie wnika bezpośrednio do krwiobiegu. Wstrzykując szczepionkę do krwiobiegu z pominięciem układu odpornościowego, wpływamy na zaburzenie pamięci tego układu. Nie wiadomo, dlaczego jedni chorują, a drudzy nie. Brak podstaw, aby u wszystkich stosować szczepionkę przeciw grypie.

Spór o szczepienia nie ustaje. I nie wydaje się, aby miał się zakończyć. Jednak ruch antyszczepieniowy, zwracający uwagę na problem powikłań poszczepiennych, wymusił precyzyjniejsze identyfikowanie skutków poszczepiennych, a na producentach szczepionek prowadzenie bardziej rygorystycznych badań epidemiologicznych. Niestety największym zaniedbaniem systemu szczepień w Polsce jest brak prowadzenia przez lekarzy rzetelnej rejestracji skutków poszczepiennych. Poza tym nie ma odpowiednich badań, które wykluczałyby ze szczepień dzieci z opóźnionym rozwojem funkcji organizmu. Tylko te dwie przyczyny mogą spowodować prawdziwe tragedie.”

Autor: Piotr Stanisławski,
Źródło: Magazyn Integracja 1/2008
Źródło: Niepełnosprawni.pl
Link: http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/22205

Szczepienia WZW B a korupcja w polskiej medycynie. Co ukrywa Ministerstwo Zdrowia?

Szczepionka na WZW B: cała prawda

Cytuję: „Od wielu lat środowiska medyczne dopominają się o jawność w zakupach tzw. publicznych, prowadzonych przez rozmaitego rodzaju instytucje medyczne. Wiadomo, że wszelkiego rodzaj utajnianie prawdziwych danych dotyczących ustawiania przetargów nieodparcie rodzi pytanie o prawidłowość prowadzonych transakcji. Czy np. nie istnieją pozamerytoryczne powody, że urzędnik, najczęściej bezimienny, nie kierował się innymi powodami przy zakupie określonego produktu, aniżeli tymi jakie były podane w ogłoszeniu o przetargu.

Takie myślenie nie jest bezpodstawne. świadczą o tym wykrywane coraz częściej afery tzw. urzędnicze: a to afera drogowa o wartości ponad 3.5 miliarda euro, narażająca skarb państwa na cofnięcie i niewypłacanie kwot przyznanych przez Unię Europejską, a to afery budowlane z ustawianiem przetargów i zmową firm. Nawet powołane do przestrzegania prawa Ministerstwo Sprawiedliwości jest kontrolowane przez CBA. Jak podała ostatnio prasa jest ono zamieszane w przetarg o wartości 160 milionów złotych przy zakupie budynku w Gdańsku.

Innym przypadkiem korupcji jest prowadzenie oficjalnego śledztwa przez FBI w stosunku do łapówkarstwa firm farmaceutycznych. Wiadomo, że tylko jedna z firm zgodziła się dobrowolnie poddać karze rzędu ponad 3.5 miliarda dolarów [GSK- 3500 000 000 dolarów] w związku z dawaniem łapówek lekarzom w krajach Europy środkowej. W Polsce zakupy szczepionek są regulowane centralnie przez Ministerstwo zwane Ministerstwem Zdrowia. Dlatego zdziwienie budzi informacja z Interia.pl z 31 grudnia 2012 roku pt; ”FBI sprawdzi korupcję polskich lekarzy”. Przecież lekarze w Polsce nie mają żadnego wpływu na zakupy szczepionek czy innych leków. Robią to przecież urzędnicy.

Do dnia dzisiejszego nie rozliczono w Ministerstwie Zdrowia takich spraw jak: sprawy lokalnej epidemii polio w województwie poznańskim w wyniku podania dzieciom zakażonej szczepionki. Pomimo wiedzy, [od 1960 roku] o skażeniu szczepionek polio małpim rakotwórczym wirusem SV-40, w krajach Europy środkowej do lat 80-tych szczepionki te były sprzedawane. Takich afer było wiele i jak wiadomo wszystkie były zamiatane pod dywan. Kolejne przykłady to: afera z zakupem ponad 200 aparatów USG w 1996 roku, czy też afera z zakupem koreańskich szczepionek, po których nastąpiły zgony. żadna prokuratura ani CBA nie zainteresowały się problemem. Nie znane są żadne przypadki ukarania jakiegokolwiek urzędnika.

Ta rzeczywistość polskiego państwa, rodem z cywilizacji bizantyjsko-azjatyckich, czyli nadrzędności urzędniczej nad obywatelem, każe patrzeć bardzo uważnie na kolejne “przetargi”. Szczególnie ważne jest prowadzenie tzw. zamówień publicznych w resorcie zdrowia, albowiem urzędnicy ministerstwa podejmują decyzje, za które nie ponoszą ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI, a skutki ich błędów muszą pokrywać podatnicy.

Tak więc należy bardzo krytycznie oceniać, centralne zakupy rozmaitych preparatów medycznych. Każda praca naukowa, od 30 lat, musi mieć potwierdzenie braku konfliktu autora publikacji z firmami produkującymi dany preparat. Dlatego środowiska medyczne domagały się publikowania nazwisk ludzi podpisujących się pod zakupem danego preparatu. Postulowano również o podanie do publicznej wiadomości nazwisk ludzi powoływanych do oceny merytorycznej zakupu i kryteriów oceny danego preparatu, czyli mówiąc prościej czy się opłaci skórka za wyprawkę. Kogo i na jakiej zasadzie powołano w skład komisji oceniającej dany preparat. Jak do tej pory wszelkie te informacje są tajne.

Niestety właśnie opublikowany komunikat takiego zespołu – Zakładu Zamówień publicznych przy Ministerstwie Zdrowia z dnia 29 stycznia 2013 roku znak ZZP-12/13, poz 1-3 dotyczący zakupu szczepionek przeciwko Wirusowemu Zapaleniu Wątroby typu B nie spełnia podstawowych zasad informacyjnych. Komunikat informuje, że jedynym kryterium zamówienia była cena preparatów. Tak można kupować np. skarpetki, jak się podrą to je wyrzucimy, ale nie leki.

Podstawowym kryterium powinna być czystość preparatu, zawartość zanieczyszczeń, zawartość substancji szkodliwych np. rtęci, aluminium, obcego białka czy formaldehydu w preparacie. Trudno nawet sugerować, że specjaliści obecni przy zakupie tych szczepionek nie wiedzieli o tym. Przecież skutki powikłań zarówno bezpośrednie jak i odległe zależą od sumy wstrzykniętych dziecku toksyn, a nie tylko od jednorazowej dawki. Czyżby Szacowna Komisja nie znała pojęcia indeksu toksyczności? Dlaczego do dnia dzisiejszego przy zakupie szczepionek nie podaje się ich składu chemicznego? Dlaczego Narodowy Instytut Zdrowia [jakiego narodu, Polska była zawsze wielonarodowa], utrzymywany i opłacany z pieniędzy podatnika [chyba, że istnieją inne źródła finansowania?] na swoich stronach internetowych nie podaje składu rzekomo badanych szczepionek?

Przecież jeżeli suma związków toksycznych u dziecka posiadającego mniejszą masę się skumuluje to negatywne skutki będą obserwowane dopiero po kilku miesiącach, latach, a koszty leczenia będą pokrywane z pieniędzy podatnika pomimo winy urzędnika, który dopuścił się zaniedbania. Ewidentne zaniedbanie polega na niesprawdzeniu zawartości substancji toksycznych w szczepionce i porównanie ich z obowiązującymi dopuszczalnymi normami. To przy wyborze oferty urzędnik decyduje, czy zawartość toksyn jest odpowiednia do masy ciała noworodka. Obliczenie wielkości dopuszczalnej toksyny w przeliczeniu na masę ciała pacjenta jest wymagane przy zaliczeniu farmakologii na 4 roku studiów medycznych. Jeżeli dopuszczalna dawka np. aluminium dla dziecka jest 5 pikogramów, a w szczepionkach przeciwko WZW B znajduje się 25 mcg czyli wg naszych specjalistów z Ministerstwa Zdrowia, Zakładu Zamówień Publicznych dziecko powinno ważyć w pierwszej dobie życia, ok. 1.5 tony, lub jak kto woli ok. półtora tysiąca kilogramów.

Na pewno Szanowny Zespół zna takie przypadki, ale normalni lekarze nie spotykają się z takimi noworodkami. Ten fakt braku informacji o zawartości substancji dodatkowych w zakupionych szczepionkach wyjaśnia dlaczego jedynym kryterium była cena. Innym powodem zdziwienia jest podanie informacji, że były tylko dwie oferty i obie zostały przyjęte. Co to znaczy: jeżeli cena tych dwu firm była taka sama, to może świadczyć o zmowie cenowej. A to podobno jest już sprzeczne z prawem. Przynajmniej tak uważała Komisja Europejska zamrażając dotacje na dalszą budowę dróg w Polsce. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że szczepionki przeciwko WZW B nie mają żadnego pozytywnego znaczenia dla naszego zdrowia. Wyraźnie pokazuje to poniższy wykres ilości zachorowań na WZW w minionym okresie od 1950 roku – 256 przypadków do maksimum w latach 1960. ok. 128 000 i powolny spadek zachorowań w latach 1980. Notowany wzrost zachorowań w końcu latach 1980. spowodowany był reglamentacją mydła przez juntę wojskową. Wprowadzenie szczepionek przeciwko WZW zahamowało naturalny spadek zachorowań i od ponad 10 lat nie notujemy żadnych istotnych zmian.


Zupełnie niezrozumiałe jest więc podawanie w szczepionce, bezpośrednio do krwiobiegu metali, kiedy wiadomo, że do ok. 3 roku życia bariera krew- mózg jest niewykształcona. Takie działanie zasługuje w pełni na ocenę: “Kto świadomie naraża zdrowie lub życie ludzi zasługuje na karę. Kara jest wyższa jeżeli robi to z chęci zysku”. Chyba tak brzmi w prawie karnym odpowiedni paragraf. W każdym razie nie znane są informacje o takich eksperymentach, wstrzykiwaniu metali do mózgu, przeprowadzanych w obozach koncentracyjnych nawet na o wiele mniejszą skalę.

Jak zwykle w cywilizacjach azjatyckich brak odpowiedzialnego za zakup szczepionek. Jedna grupa bezimiennych urzędników podejmuje decyzję o konieczności zakupu szczepionek, bez podania oczywiście podstaw merytorycznych podejmowanej decyzji. A inna wybiera kontrahenta.Także kryteria tego wyboru są niejasne. Przykładowo poniższy wykres powikłań występujących u szczepionych dzieci. Koszty leczenia ponoszą oczywiście rodzice i społeczeństwo.

Wykres poniżej pokazuje różnice występowania chorób u dzieci szczepionych – niebieskie słupki i nieszczepionych – czerwone słupki. Dzieci szczepione chorują od 300 do 2000% częściej. O tym nasi eksperci nawet nie pomyślą. Przecież oni robią to w trosce o nasze zdrowie i…

I w ten prosty sposób ok. 10 milionów złotych wypłynęło z kasy państwowej, bez żadnych podstaw merytorycznych. Zrozumiałe wydaje się więc unikanie podawania nazwisk Szanownych Specjalistów powoływanych przez Ministerstwo Zdrowia. Firmy które wygrały przetarg to IBSS Biomed SA oraz Polypharma SA. na stronach internetowych tych firm także brak jakiejkolwiek informacji o składzie chemicznym szczepionek.

Pomimo unikania podawania składu chemicznego szczepionek przez instytucje państwowe w Polsce, biorące pieniądze za informowanie społeczeństwa, to możemy znaleźć te dane na stronach internetowych Johns Hopkns Bloomberg.

I tak, rtęć w szczepionkach:

– szczepionka przeciwko tężcowi firmy Sanofil Pasteur zawiera rtęci 25 mcg/0,5ml,
– szczepionka przeciwko grypie Merck zawiera rtęci 24,5mcg/0,5ml,
– szczepionka przeciwko grypie GlaxoSmithKline zawiera rtęci 25 mcg/0,5ml,
– szczepionka przeciwko grypie Novaris zawiera rtęci 25 mcg/0,5 ml,
– szczepionka p.meningokokom Sanofil Pasteur zawiera rtęci 25 mcg/0,5 ml.

W Polsce natomiast lekarze chcący uczciwie informować o skutkach szczepień są zwalniani z pracy. Takich informacji jak poniższa otrzymuję również sporo:

Niedawno u mnie na blogu pojawił się komentarz lekarza, który chciał uczciwie i zgodnie z praktyką lekarską raportować działania niepożądane szczepionek do sanepidu. Efekt? Zastraszanie i zwolnienie z pracy. Za: bloger Jarek Kefir w dniu 17 stycznia 2013 r:

Cytuję: “Myślisz że tak łatwo lekarzom rzetelnie przedstawiać pacjentom wiedzę o szczepieniach. Jestem lekarzem i z tego między innymi powodu musiałam zmienić miejsce pracy – z powodu szczepień, zaczęłam rozpoznawać powikłania, wysyłać na konsultacje itp. Niestety procedura jest taka, że idzie to przez sanepid. I jak moja szefowa otrzymała pismo zwrotne z sanepidu to jej wody odpłynęły, od następnego dnia zostałam odsunięta od szczepień, a ponieważ nie byłam zatrudniona na stałe to przyszedł czas na mnie i nie przedłużono ze mną umowy, bez tłumaczenia. W ostatnim miejscu mam zapowiedziane, że jak będę zniechęcać (a to dzięki pacjentom niestety którzy od razu poszli skonfrontować informacje ode mnie z szefową) zostanę odsunięta po raz kolejny od szczepień. Łatwo jest krytykować ale nie jest to takie proste. Lekarze są przestraszeni. Pozdrawiam.” koniec cytatu.

Autor: dr Jerzy Jaśkowski (jjaskow@wp.pl)
Źródło: PrisonPlanet.pl
Za: Wolne Media

Wyciekły dokumenty rządowe: ukrywanie prawdy o szczepionkach

Wyciekły dokumenty rządowe: ukrywanie prawdy o szczepionkach

Cytuję: „Czasopismo “Natural News” przedstawiło swoim czytelnikom szokującą informację z której wynika, że państwowe instytucje ochrony zdrowia przeprowadzają masowe programy szczepień wiedząc, że są one nieskuteczne, szkodliwe albo niebezpieczne dla życia. Jeżeli macie dzieci, pisze “Natural News”, to najprawdopodobniej już znacie oficjalny “harmonogram immunizacji” US Center for Desease Control and Prevention (CDC). Ten “harmonogram” zaleca dzisiaj wykonanie 29 szczepień od momentu urodzenia dziecka aż do wieku lat 6, włączając coroczne zastrzyki przeciwko grypie a także jeszcze od 5 do 16 szczepionek w okresie od 7 roku życia do 18 roku życia (http://www.cdc.gov/vaccines/schedules/).

Ale w ostatnim raporcie śledczym przygotowanym przez doktor Luciję Tomljenovic, doktora nauk medycznych, ujawnia się tajne dokumenty rządowe dotyczące ponad 30 lat działalności. Z dokumentów tych wynika, że “harmonogram szczepień” to całkowite oszustwo, nie mówiąc już o nadużyciu z samymi szczepionkami i tym, że nie są one rzeczywistą obroną przed zachorowaniem. Chociaż jej raport poświęcony jest w pierwszej kolejności kwestii tego jak brytyjski system opieki zdrowotnej spreparował brudny mechanizm ukrywania prawdy o swoich narodowych programach szczepiennych to zasady i rezultaty badań odnoszą się jednak do szczepień w ogóle.

Te przedsięwzięcia służące przeprowadzaniu szczepień mają na celu jedynie zaspokojenie interesów korporacyjnych a nie żadne zdrowie ludności. Organy władzy państwowej zajmowały się propagandą szczepień z zamiarem zaspokojenia interesów prywatnych producentów szczepionek, rozmyślnie ukrywając przed rodzicami istotne informacje o zagrożeniach i nieskuteczności szczepionek w celu utrzymania wysokiego tempa szczepień. I w tym procesie przekształciły one niezliczone miliony dzieci w ogromną grupę ryzyka zagrożoną powstaniem poważnych skutków ubocznych i śmierci.

Na podstawie: 3rm.info/32999-organy-zdravoohraneniya-provodyat-massovye-programmy-vakcinacii-znaya-chto-oni-neeffektivny-vredny-i-opasny-dlya-zhizni.html

Data publikacji: 19.02.2013

Przymus szczepień w Polsce a prawo do decydowaniu o swoim zdrowiu. Ponoszenie odpowiedzialności za skutki uboczne szczepień

Przymus szczepień w Polsce a prawo do decydowaniu o swoim zdrowiu. Ponoszenie odpowiedzialności za skutki uboczne szczepień

Spotkanie odbyło się 27 października 2012. Poniżej relacje filmowe:

  1. „Przymus szczepień a prawo obywateli do decydowania o swoim zdrowiu”- dr inż. Jerzy Sienkiewicz
  1. „Przymus szczepień a prawo obywateli do decydowania o swoim zdrowiu” – pytania publiczności cz.1
  1. „Przymus szczepień a prawo obywateli do decydowania o swoim zdrowiu” – pytania publiczności cz.2

Cytuję: „Jak informuje Narodowe Centrum Informacji o Szczepionkach (NVIC, pozarządowa oraganizacja zajmująca się bezpieczeństwem szczepionek) w USA, wiele szczepionek dziecięcych zawiera dość szokujące składniki: proteiny abortowanych ludzkich płodów, uszkodzone DNA, a nawet genetycznie zmodyfikowaną ludzką albuminę. Te informacje wynikają z przeglądu bezpieczeństwa szczepień dziecięcych, przeprowadzonego przez NVIC.

Harmonogram szczepień został zakwestionowany w ostatnich latach ze względu na stały wzrost przypadków autyzmu i innych form uszkodzenia mózgu i układu nerwowego u zaszczepionych. Jak się okazuje, być może nawet 23 rodzajów szczepionek podawanych dzieciom rutynowo zawiera co najmniej jeden z tych dość wątpliwych składników.

Gdyby opinia publiczna o tym wiedziała, oznaczałoby to całkowity upadek przemysłu szczepionkowego, sugeruje serwis Natural News. W roku 1966, badacze wyodrębnili tkankę płuc z 14-tygodniowego abortowanego ludzkiego płodu i na jego podstawie opracowali linię komórkową znaną jako MRC-5, stosowaną w wielu szczepionkach aż do dzisiaj (np. szczepionka przeciwko ospie, odrze, śwince i różyczce, polio, wściekliźnie, żółtaczce A).

Podobnie, linia komórkowa znana jako RA27/3, pochodząca również od abortowanego ludzkiego płodu w 1964, w dalszym ciągu jest stosowana w produkcji szczepionek ProQuad i MMR II. Kontrowersyjna szczepionka MMR II jest znana również z tego, że zawiera Recombuminę, czyli genetycznie zaprojektowaną ludzką proteinę (albuminę).

Jest to jedyna szczepionka, która zawiera ludzką proteinę zmodyfikowaną genetycznie, informuje NVIC. A obecność tej proteiny w szczepionkach może wyjaśniać wzrost poziomu defektów neurologicznych spowodowanych szczepieniami w ostatnich latach. W dalszym ciągu za NVIC, istnieje wiele źródeł ludzkich protein w szczepionkach: linie komórek płodowych, ludzka albumina z ludzkiej krwi, ludzka albumina genetycznie projektowana.

Jeżeli zaś chodzi o albuminę z ludzkiej krwi, NVIC stwierdza, iż ulotki dołączane do leków nie zawierają żadnej informacji na temat pochodzenia krwi, ale co najmniej dwa źródła są wyraźnie wątpliwe. Wiemy więc, że komórki z abortowanych ludzkich płodów, ludzka albumina genetycznie modyfikowana, a także pochodne DNA i ludzkiej albuminy z nieznanych źródeł są stosowane do opracowywania szczepionek dziecięcych, podsumowuje serwis Natural News. Być może wyjaśnia to stały wzrost zachorowalności na alergie, astmę, syndrom jelita drażliwego, autyzm, a także inne przewlekłe choroby.

Źródło: Natural News