BRUD, SMRÓD I ROBACTWO OBOK PACJENTÓW W POLSKICH SZPITALACH! TO NIE DO POMYŚLENIA!

Tytuł wpisu może sugerować, że artykuł ten jest nastawiony na szukanie taniej sensacji, lub że jest jakąś fałszywką. Niestety, ale tak nie jest. Temat który poruszam jest tak bulwersujący, że aż trudno uwierzyć, że coś takiego ma miejsce w XXI wieku w Polsce. Nie jest to żaden fake news ani żaden popularny w internecie „bait”. To się dzieje naprawdę.

W naszym kraju osoby z różnymi bólami i innymi nagłymi sytuacjami, które wymagają pilnej diagnostyki, są kierowane na Szpitalne Oddziały Ratunkowe (SOR) lub na przyszpitalne izby przyjęć, znajdujące się np przy oddziałach wewnętrznych. Tam wykonywane są w trybie pilnym badania, po czym następuje decyzja, czy kierować pacjenta na obserwację, na zabieg chirurgiczny, czy podać jakieś leki, lub czy wypisać do domu.

Jako że służba zdrowia jest u nas patologicznie niedofinansowana, mają miejsce rozmaite nieprawidłowości. Pierwszą kwestią jest to, że oddziałów diagnostyki, np SOR, jest zwyczajnie za mało. Lekarze muszą uwijać się jak w ukropie. Częste są dyżury po 20 i więcej godzin bez przerwy. Zbyt wielu pacjentów dostaje kod niebieski, czyli de facto ma tzw „korytarzoterapię”. Lekarze bywają podenerwowani, np wtedy, gdy pacjent przychodzi ze dolegliwością, która wygląda na słabą.

Brakuje także pieniędzy na badania. Tajemnicą poliszynela w całej medycynie jest to, że istnieją naciski „góry”, czyli kierownictwa szpitala bądź przychodni, by lekarz robił jak najmniej badań. Istnieje pewien nieformalny „kanon badań”, pewna „średnia”, której lekarz raczej nie może przekroczyć. Jeśli wykonuje on za dużo badań, to jest wzywany przez dyrekcję w ostrym tonie do zmniejszenia ilości ordynowanych badań. Przykład takiego listu poniżej:

Kolejna patologia która jest absolutnie przemilczana, to fakt, że szpitale płacą krocie za leki. Jak szpital chce kupić bandaż, wodę utlenioną, aspirynę, relanium czy antybiotyk, to musi zapłacić wielokrotnie więcej, niż pacjent w aptece. Zwykły preparat do częściowego znieczulenia produkowany przez zagraniczny koncern farmaceutyczny kosztuje 3000 zł za kilka fiolek. Czy tego nie może produkować polski Adamed lub Biofarm Poznań w cenie 200 złotych?! Jesteśmy dojną krową na własne życzenie. To kolejny przykład, jak „doi” nas zagranica. Dlaczego żaden minister zdrowia nie zajmie się tym tematem? To temat który poruszę w innym felietonie, bo jest o czym pisać.

Przecież tu wyciekają miliardy, niczym w platformianych mafiach VATowskich. Ach! Przecież nie będziemy tu snuć spiskowej teorii dziejów. A może jednak? 😉 Tam, gdzie jest ignorancja, naiwność i tumiwisizm, tam prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zacznie na tym zarabiać. Powinniśmy uświadamiać sobie coraz więcej tego typu rzeczy, i naciskać na ich zmianę. Wszyscy pytają się, gdzie są nasze pieniądze, dlaczego skoro pracujemy coraz więcej i coraz dłużej, to na nic nie ma. One są właśnie w tego typu „lukach”, i ostatecznie bogacą się koncerny, miliarderzy lub finansiści z Wall Street. W Polsce ci „podwykonawcy” co najwyżej budują sobie podrzędne dacze w Józefowie.

Poniżej zamieszczam bijący rekordy popularności apel lekarza pracującego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Opisuje on rezultaty liberalnego „państwa minimum”. Poprzedni rząd lewicowych liberałów (PO-PSL) stopniowo likwidował podstawowe struktury państwa. Takie jak komisariaty, komendy straży pożarnej, posterunki kolejowe PKP (katastrofa pod Szczekoninami się kłania) i izby wytrzeźwień. Konsekwencją likwidacji izb wytrzeźwień jest to, że agresywni, śmierdzący i często zakaźni alkoholicy są zwożeni na oddziały ratunkowe, czyli tam, gdzie nie powinni.

Kiedyś byłem na SOR bo ktoś z rodziny się źle czuł. Czekaliśmy o godzinę dłużej na diagnostykę, część ludzi bardzo bolało, wiadomo. Czemu? Chyba trzy razy widziałem scenę, gdy na salę wjeżdżał zapięty w pasy, bredzący i śmierdzący pijak. Oczywiście przyjmowano go BEZ KOLEJKI. O ile wiem, to nawet w specjalnych (N)ZOZach dla ministerialnych VIPów są numerki, kolejki, zapisy. Więc w Polsce pijak jest traktowany lepiej niż Prezydent! To jest temat, który warto poruszyć i wiercić nim dziurę w brzuchu nowej władzy. Po przywracaniu posterunków policji pora przywracać zamknięte izby wytrzeźwień.

Cytat: „Być moze moj dzisiejszy post wywola poruszenie, które skutkować będzie konsekwencjami dotyczącymi mojego zatrudnienia, szpitalnego kontraktu i kariery zawodowej ale mam dość. O sprawie pacjentow naduzuwajacych alkoholu a hospitalizowanych we Wloclawskim oddziale ratunkowym rozmawialem z zarządzającymi szpitalem, z politykami zarządzającymi miastem i z przedstawicielami władz zasiadającymi we władzach wojewódzkich. Efekt wciąż pozostaje niezauważony. Nie wiem kto był pomysłodawcą likwidacji izby wytrzeźwień w moim rodzinnym mieście.

Decyzja ta od wielu lat niesie za sobą konsekwencje dla zaoaptrywanych przeze mnie pacjentów podczas dyżurów w SOR i myślę, że nie dotyczy wyłącznie moich godzin pracy. Sytuacja kiedy lekarz, ratownik medyczny albo pani pielęgniarka pławią sie w ekstrementach, kiedy nasze ciuchy, buty i dłonie mają bezpośredni kontakt z kalem, moczem, wymiocinami a czasem białymi robakami pasozytujacymi w pachwinach przebywających na oddziale SOR alkoholikow, zeby po chwili badać albo pobierać krew kilkuletniego dziecka w XXI wieku jest sytuacją niedopuszczalną. Pijackie awatury, przekleństwa, wyrwane z futryną drzwi nie mogą być codzienboscią w pracy szpitala. Złota godzina diagnostyki i ukierunkowanej terapii przeplatana burdami z niesubordynowanymi, pijanymi osobnikami wydłuża się w czasie stanowiąc ryzyko dla zdrowia pozostałych pacjentów. Odpowiedzialnosc lekarza za sprawne koordynowanie pracy zespołu niebezpiecznie przesuwa się w stronę obszarów, w których odpowiedzialność karna za opieszałość i spóźnione decyzje za chwilę stanie sie faktem dla któregoś z nas.

Atmosfera Izby Przyjęć przesycona zapachem uryny i przypominająca squad kloszardów nie sprzyja budowaniu dobrego wizerunku niezaleznie od kompetencji zespołu. Problemy są po to zeby je rozwiązywać. Brak pomysłu bądź woli w uporządkowanie spraw dla pacjentów w stanach ostrych jest zaniechaniem, ktorego konsekwencje dotyczyć mogą i bedą nas wszystkich. Wyszedlem dziś po 24 godzinnym dyżurze kompletnie rozbity i przygnebiony perypetiami obyczajowymi nie mającymi z leczeniem nic wspólnego. 😦 Jeśli mój poranny przydlugi post stanie się kanwą jakiejkolwiek powaznej dyskusji i zmiany polityki w obszarze szpitalnego oddziału ratunkowego uznam to za osobisty wkład w podnoszenie poziomu jakości świadczeń wobec chorych. Jeśli zapadnie decyzja, ze Nowakowskiego za niewyparzony język należy spalić na stosie ostatnią moją myślą będzie. Bylo warto.. Bądźcie świadomi!”
(~Bartosz N. )

Podsumował: Jarek Kefir

  

Masowy handel dziećmi w Polsce?! „To wręcz nieprawdopodobne” [+18]

Masowy handel dziećmi w Polsce?! „To wręcz nieprawdopodobne” [+18]

odbieranie dzieci rodzicomPrzedstawiam Wam materiał tak nieprawdopodobny i szokujący, że aż mrozi krew w żyłach. Czy w Polsce kwitnie handel żywym towarem, konkretnie handel dziećmi? Czy temu właśnie służy proceder masowego odbierania dzieci rodzicom?

W ciągu ostatnich lat media w Polsce rozpisywały się szeroko o procederze nagminnego odbierania dzieci biologicznym rodzicom pod byle pretekstem. Bałagan w domu, choćby lekki, donos zawistnego sąsiada, zbyt niskie dochody – a większość Polaków zarabia teraz grosze.

Byle pretekst – i już decyzja pracownika społecznego o odebraniu dziecka. I nawet gdy okazuje się, że decyzja była bezpodstawna – to po dzieciach ślad zaginął. Handel ludzkimi narządami? Czy może coś jeszcze innego? Wszystko macie opisane w poniższym artykule.

Polecam przeczytać też inny szokujący materiał z mojej strony. Jest to materiał o tajnej pedofilskiej organizacji funkcjonującej na całym świecie. W Wielkiej Brytanii od zeszłego roku toczy się szeroko zakrojone śledztwo na temat pedofilii i morderstw dzieci. W sprawę umoczonych jest wielu czołowych polityków, ludzi biznesu, korporacji itp. Do sądu zgłosiło się już kilkaset ofiar.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Ktoś by w Polsce krzywdził dzieci dla pieniędzy?

Cytuję: ”
1. Kiedy w 2002 roku trzej łódzcy dziennikarze – Paweł Patora, Marcin Stelmasiak i Przemysław Witkowski, przedstawili reportaż o „łowcach skór” w łódzkim pogotowiu ratunkowym – niektórzy kółka na łbie rysowali. Wydawało się to historią tak niewiarygodną, że i dwudziestu Hitchcocków czegoś podobnego by nie wymyśliło. Jak to – pogotowie ratunkowe? Lekarze, sanitariusze, zamiast ratować, zabijali ludzi? I to zabijali w strasznych mękach, pavulonem, który powodował, że ofiary w pełni świadome traciły oddech i dusiły się żywcem, bezradnie patrząc na wykrzywione maski swych oprawców.. nie, tego nie mogło być na świecie, to bzdura, horror jakiś, nieprawdopodobna fantazja czyjaś, ludzie nie mogli robić czegoś tak strasznego.

2. Ja nadal w to nie wierzę, chociaż wiem, że to była prawda. Oprawcy z łódzkiego pogotowia w straszny sposób mordowali ludzi, dla kilkuset złotych za informację o zgonie. Zostali za to skazani, choć do dziś nie rozumiem, dlaczego na przykład lekarze uczestniczący w tych zbrodniach dostali kary 5-6 lat i tylko sanitariusz dostał dożywocie.

Od tamtego łódzkiego koszmaru nie można już mówić, że coś jest niemożliwe. Wszystko jest możliwe. Zawsze znajdą się ludzie, którzy dla zysku, dla pieniędzy, gotowi są do najgorszej zbrodni. Niby wiem, że dla pieniędzy ludzie zrobią wszystko, a jednak nie chce mi się wierzyć, że dla pieniędzy ktoś może handlować dziećmi.

Coraz częściej o tym słyszę, że w Polsce ma miejsce proceder handlu dziećmi, w którym uczestniczą przedstawiciele instytucji opiekuńczych i władz państwowych. Mówią o tym rodzice, którym zabrano dzieci, mówią przedstawiciele organizacji społecznych, usłyszałem o tym od lekarza – a ja nadal w to nie wierzę!

Nie, nie wierzę! Jak to – kuratorzy, psycholodzy, pracownicy domów dziecka, pracownicy opieki społecznej i pomocy rodzinie, sędziowie rodzinni – mieliby polować na dzieci, mieliby zabierać je do placówek opiekuńczych i rodzin zastępczych tylko dlatego, że za to są pieniądze?

Nie, to po prostu niemożliwe..

3. Niemożliwe, a jednak..

Niemożliwe, a jednak zabiera się matce 6-miesięczne niemowlę od piersi i oddaje rodzinie zastępczej, która oprócz szczęścia zyskuje przy tej okazji miesięcznie co najmniej 3 tysiące złotych.

Niemożliwe, a jednak nagle i niespodziewanie zabiera się do domów dziecka z jednej, spokojnej, niewadzącej nikomu rodziny aż jedenaścioro dzieci i rozdziela je między trzy domy dziecka, żeby uzupełnić stan wychowanków. Nie było przemocy, nie było głodu, chłodu, ni powietrza morowego, a jednak się zabiera.

Niemożliwe.. a jednak sąd zabiera dzieci z powodu obecności w mieszkaniu psa i królika oraz niezapłaconej składki na komitet rodzicielski 10 złotych (tak wynika z uzasadnienia).

Niemożliwe.. a jednak centrum pomocy rodzinie wnioskuje, a sąd skwapliwie zarządza zabranie dzieci do domu dziecka, a w uzasadnieniu pisze, że chce w ten sposób zapewnić dzieciom miłość, szczęście i zrozumienie – powszechnie wszak wiadomo, że domy dziecka to oazy miłości i szczęścia.

4. Niemożliwe.. a jednak aktyw walczył do upadłego o konwencję w sprawie przemocy państwa wobec rodzin, ułatwiającą zabieranie matkom ich dzieci.

Niemożliwe, a jednak do domów dziecka i rodzin zastępczych jakoś dziwnym trafem raczej nie zabiera się dzieci niepełnosprawnych, chorych, nie zabiera się dzieci przestępców, nie zabiera się ofiar prawdziwej przemocy, a najchętniej zabiera się dzieci kochane i zdrowe, zdecydowanie lepiej nadające się do płatnej opieki. Owszem popłaczą sobie rok czy dwa, ale kiedyś się poddadzą. Co najwyżej któreś się powiesi, jak ten 16-latek z Suwałk, który nie wytrzymał zabrania go od rodziny (chyba nikt za tę śmierć nie odpowiedział). Natomiast dzieci z prawdziwej przemocy mogą się stawiać, potem powielać agresję… nie, zdecydowanie bezpieczniejsze jest zabieranie dzieci kochających i kochanych.

5. Dom dziecka są świetne. Rodziny zastępcze są wspaniałe, a sądy, jak sama nazwa wskazuje, są rodzinne i opiekuńcze. Ale tak jak pogotowie ratunkowe nie zawsze było ratunkowe, tak placówka opiekuńcza nie zawsze musi być opiekuńcza. Placówki opiekuńcze to również pensje i etaty. Rodzina zastępcza to dwa tysiące wynagrodzenia i po tysiąc złotych na każde dziecko – na śmieciówkach tyle nie płacą. Ograniczanie władzy rodzicielskiej to badania, wywiady, konsultacje, opieka, asysta, opinie i spory rynek usług z tym związanych. Nie odbiera się dzieci – ileś osób pozostaje bez zajęcia i dochodów. Odbiera się dzieci – jest ruch w interesie.

Odbiera się dzieci – to i władzom samorządowym lżej. Już nie trzeba samotnej matce szukać mieszkania, płacić zasiłku, ba, alimenty się na nią nałoży.

6. Handel dziećmi? Nie.. to niemożliwe.. a jednak w Pucku sadystom dostarczone aż dziesięcioro dzieci, z których dwoje sadyści zamordowali. Prokuratura ocknęła się dopiero przy drugim zabitym dziecku, pierwsze spadło ze schodów, cóż, dzieci ze schodów spadają…

Handel dziećmi? Niemożliwe.. a jednak w Łęczycy dostarczono siedmioro dzieci zboczeńcom seksualnym, którzy latami je gwałcili. Sprawa przypadkiem wyszła na jaw. Ta wyszła..

7. Zrozpaczeni rodzice w Nisku, którym odebrano dzieci, mówią mi o handlu dziećmi coraz głośniej, a ja mówię – łowcy dzieci? Nie, to niemożliwe..”

Źródło: http://januszwojciechowski.salon24.pl/660981,lowcy-dzieci-nie-to-nieprawdopodobne-niemozliwe
Przeczytaj też:

Polska prowadzi rabunkową gospodarkę leśną. „Oni są ponad prawem”

Polska prowadzi rabunkową gospodarkę leśną. „Oni są ponad prawem”

lasy panstwoweZapraszam do przeczytania obszernego artykułu blogera „Akwarystyka Tradycyjna”, którego polecam. Temat artykułu nie dotyczy tym razem hobby, jakim jest akwarystyka. Artykuł dotyczy myślistwa, gospodarki leśnej i patologii, jakie są w tym środowisku.

Słyszeliśmy niedawno, że rząd Ewy Kopacz (PO) nałożył gruby podatek na Lasy Państwowe, by ta firma w konsekwencji zbankrutowała. I by trzeba było ją sprzedać ludziom z za granicy. Ale na tym nie kończą się patologie polskich lasów.

Otóż w naszym kraju szeroko rozwinięty jest ruch myśliwski. Myśliwi traktują lasy jak swoją własność, jak rewiry do odstrzelenia. A zwierzęta tam przebywające – jak intruzów. Powstał nawet fan page: „Ludzie przeciwko myśliwym” (link tutaj), który celnie demaskuje występki bądź wręcz jawne przestępstwa myśliwych.

Sprawa wcale nie jest tak jasna i jednoznaczna, jak przedstawiają ją myśliwi. Rzecz dotyczy ogólnej filozofii gospodarki leśnej, i nie chodzi tu tylko o masowe zabijanie zwierząt. Jest to gospodarka rabunkowa, eksploatacyjna, nastawiona na zysk za wszelką cenę.

Postrzegam to szeroko, jako kolejną patologię ówczesnego dzikiego kapitalizmu neoliberalnego. Gdzie zysk i pieniądz jest dużo ważniejszy, niż przywrócenie planetarnej równowagi i ochrona środowiska przed zagładą. Ba, polityka korporacji farmaceutycznych pokazuje nawet, że zysk i pieniądz w kapitalizmie liczy się bardziej, niż ludzkie zdrowie i życie.

Uważam że nasza cywilizacja popełniła straszny błąd, adaptując tak psychopatyczną i zdehumanizowaną filozofię, jak neoliberalny kapitalizm. Wpływa ona nie tylko na to, że mamy kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt (link tutaj). Ale wpływa też negatywnie na umysłowość i świadomość ludzi na Ziemi. Bowiem destrukcyjne wzorce rywalizacji i wyścigu szczurów zaszczepia się już w dzieciństwie, gdy podświadomość człowieka jest najbardziej chłonna i nieodporna na bełkot.

Pisałem też o problemie myślistwa w Polsce w linku poniżej:
Myśliwi to uzbrojeni, psychopatyczni mordercy. „To bardzo wpływowe środowisko w Polsce”

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Polska prowadzi rabunkową gospodarkę leśną. „Oni są ponad prawem””

Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!

Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!

nowoczesna PL PetruCzęsto jest tak, że trzeba osiągnąć samo dno, by się od niego odbić i budować od zera coś nowego, lepszego. Te procesy dotyczą i pojedynczych ludzi, i zbiorowości takich jak państwo, i całej planety. Obecnie Polska jest na samym końcu takiego ciemnego etapu. System upada w bólach, gnije od środka, rozpada się.

Jedyne priorytety jakie ma obecna skorumpowana politycznie i etycznie władza, to obsadzić jak najwięcej stanowisk „swojakami” i jak najbardziej zepsuć państwo. By następna ekipa miała jak najciężej. Ten proces oczyszczenia będzie cholernie trudny i bolesny, zresztą już jest.

Przyszła ekipa rządząca będzie de facto budowała od zera, na gruzach. Do tego doprowadziły rządy egoistów, kapitalistów i psychopatów, reprezentujących elektorat lemingowy, korporacyjny i urzędniczy w wieku 30 – 40 lat. To właśnie ludzie w wieku blisko mojego pokolenia (roczniki ’75 – ’84’) są winni obecnego status quo.

Kto jest wyborcą Platformy Obywatelskiej lub Nowoczesna PL? Są to dobrze sytuowani urzędnicy, pracownicy korporacji, czasami przedsiębiorcy. Choć o ironio, to PO gnębi polskich przedsiębiorców, za to daje ogromne ulgi bankierom i korporacjom z krajów zachodnich. Tacy ludzie, co oczywiste, nie chcą zmian. Ich nie obchodzi, że ogromna większość społeczeństwa jest biedna, że panuje wyzysk, że miliony ludzi nie mają na chleb.

Oni mają dużo, głównie dzięki przywilejom dla bogatych, które są typowe dla kapitalizmu. Ale chcą mieć jeszcze więcej, a tu taki Ikonowicz, Kukiz, Duda czy Kaczyński im przeszkadza. Dla nich liczy się tylko i wyłącznie ich interes. Taka partia jak PO czy szykowana szalupa ratunkowa – Nowoczesna PL – to dla nich idealne wyjście. Zawsze byli ludzie, którzy sprzeciwiali się niesprawiedliwościom systemu. Zawsze też byli ludzie, którzy na istnieniu opresyjnych i nieludzkich systemów bogacili się i zyskiwali ogromne wpływy, przywileje.

Obojętnie jak nieludzki system panuje w danej epoce historycznej, to zawsze się znajdzie armia sługusów tego systemu, gotowych wykonywać każde jego zalecenie. Obecnie ów elektorat i biznes, który daje mu pracę, to najbardziej.. roszczeniowa i rozbestwiona grupa społeczna. To nie bezrobotni czy ludzie biedni wykazują „lewacką postawę roszczeniową„. Ale właśnie ci najbogatsi, którzy mają już dużo przywilejów, ulg, praw. i chcą mieć ich jeszcze więcej.

Światem nie mogą rządzić żądni władzy, zysku i poklasku psychopaci, tak jak to się dzieje teraz. I w Polsce, i na świecie. Ich działania i stawianie zysku ponad wszystko, doprowadziły naszą planetę na skraj zapaści. I ekonomicznej, i społecznej, i przede wszystkim biologicznej. Surowce są na wyczerpaniu, ogromne połacie Ziemi są nieodwracalnie skażone, trwa kolejne wielkie wymieranie życia biologicznego. Do tego wszystkiego doprowadziła filozofia zysku za wszelką cenę, choćby po trupach.

Widać to nie tylko w działaniach korporacji farmaceutycznych, które gorliwych obrońców mają szczególnie w środowiskach.. lewicowych. Nazywają się oni „racjonalistami” bądź „sceptykami” i bronią interesów korporacji i rządów do upadłego, ile sił w trzewiach. Powiedzcie mi, czy tak się zachowuje prawdziwa lewica, że broni nie społeczeństwa, ale kapitalistycznych katów?

Dziś w mainstreamie z lewicy została obdarta ze wszystkiego (w tym z moralności i etyki) „obyczajówka„. Czyli geje, in vitra, feministki, aborcje. To jest na rękę kapitalistom, więc na to jest zezwolenie. To właśnie o tym najbardziej krzyczą partie polityczne i środowiska niesłusznie uważające siebie za „lewicowe„. Bo im wolno, bo legalizacja związków partnerskich nie uszczupli zysków korporacji. Zaś postulaty socjalne i prospołeczne – już tak, więc się ich nie używa w debacie publicznej.

Wracając do wątku poprzedniego: zauważyłem w pokoleniu nieco starszym ode mnie (30 – 40 lat) wręcz skrajne tendencje egoistyczne. Trudno o bardziej zdemoralizowane i zmanierowane pokolenie, niż pokolenie dzisiejszych „hipsterów” czy też „lemingów” z wielkich korporacji. Cynizm, egoizm i dążenie do celu po trupach to ich główne credo. Polska jak i cała Ziemia jest ich bezsilną ofiarą. Pisałem już kiedyś, że rozumiem zarówno lewaków od Ikonowicza czy z partii Razem, jak i prawaków z PiS a nawet od Korwina.

Bo to są ludzie którzy autentycznie mają dość tego co się dzieje i chcą szczerze coś zmienić. Nie rozumiem natomiast, jak bardzo trzeba nie mieć serca i sumienia, by głosować na PO bądź Nowoczesna PL. Życie nauczyło mnie jednej istotnej rzeczy. Najwięcej zła na Ziemi robią nie złe charaktery, szczególnie barwnie przedstawiane na filmach. Najwięcej zła czynią powszechnie poważani i szanowani prosystemowi purytanie w eleganckich garniturach. To owe białe kołnierzyki doprowadziły nasz kraj i cały świat na skraj zapaści.

Nas nie obchodzi lewacka „obyczajówka„, nie obchodzi nas też pochwała od jakiegoś międzynarodowego bankiera czy jakiejś politycznej prostytutki z UE. Nie obchodzi nas europejskość i nowoczesność. Nie obchodzą nas wasze zafałszowane wskaźniki gospodarcze, wasze nie oddające prawdy statystyki, autostrady, PR i igrzyska. Wypchajcie się nimi i spadajcie, wy zadufani w sobie, egoistyczni i niewrażliwi na ludzką krzywdę gnoje. Czytaj dalej „Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!”

Wódka – technologia rozpijania ludzi [VIDEO]

Film o rozpijaniu ludzi i wpływie alkoholu na zdrowie i społeczeństwo

Zapraszam na obejrzenie tego szokującego dokumentu

.

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal