Tag: pieniądz

NAJWIĘKSZE OSZUSTWO ŚWIATA! TYLKO 1 OSOBA NA MILION O TYM WIE

Największe oszustwo świata. Tylko 1 człowiek na milion o tym wie

Dziś video pana Mike Maloneya o tym, jakim destrukcyjnym tworem jest kapitalizm. System ten jest typowym systemem nowotworowym, który jak rak pożera planetę i nas samych, zamieniając w zysk. I sam zysk (pieniądz, system monetarny) jest czymś sztucznym, wirtualnym. Tylko Europejski Bank Centralny generuje 90 miliardów euro pustego pieniądza – pieniądza zupełnie bez pokrycia.

Każdy pieniądz, każda waluta jest z zasady papierem dłużnym, która ma wbudowany dług. A ten dług kiedyś trzeba będzie spłacić. Obejrzyjcie z uwagą poniższe nagranie video. Myślę że po jego obejrzeniu już nigdy nie uwierzycie w gadanie obrońców kapitalizmu neoliberalnego. Obojętnie czy jest to antysystemowy Korwin z jego niewidzialną ręką wolnego rynku, czy jest to prosystemowy Petru reprezentujący żądnych zarobku lemingów.

Wszyscy oni mówią bowiem o tym samym i wspierają jeden i ten sam system.

Oczywiście, materiał z poniższego nagrania wcale nie jest największym ziemskim sekretem. Są sekrety o wiele większego kalibru. Czytaj stronę https://jarek-kefir.com/ a będziesz na bieżąco z największymi sekretami Ziemi, tej Ziemi.

Video Mike Maloneya o systemie ekonomicznym i monetarnym:

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

JAK BANKIERZY ZDOBYLI KONTROLĘ NAD USA I CAŁĄ ZIEMIĄ?!

Jak bankierzy zdobyli kontrolę nad Ameryką i całą Ziemią?

Ekonomia (neoliberalny kapitalizm) i system monetarny (pieniądz oparty na „wbudowanym” długu), wbrew pozorom nie mają zbyt wielu „twardych” praw tak jak matematyka czy fizyka. Są to systemy umowne, stworzone przez człowieka. Można je zmienić, znieść, lub przeprojektować – tak by pracowały dla ludzkości, a nie przeciwko niej tak jak ma to miejsce obecnie.

Ich trwanie doprowadziło do niesłychanie wielkiego globalnego kryzysu, który dotyka każdej możliwej dziedziny naszego życia, nie tylko ekonomii i polityki. Najbardziej dramatyczną częścią tego kryzysu jest dokonująca się zagłada biosfery (ziemskiego życia). Kapitalizm i elity polityczne które go kontrolują, żerują bezpośrednio na biosferze. Ten rabunkowy i zbrodniczy system będzie trwał dopóki żyje natura.

Ten wielki planetarny kryzys dotyczy wszystkich istniejących systemów, nie dotyczy tylko ekonomii. Straszliwie niewydolne stają się też systemy polityczne, społeczne, ideologiczne, religijne, moralne, etyczne, systemy wartości. Zostały one stworzone dziesiątki lub setki lat temu.

ekonomia i gospodarka

Zapraszam Cię też do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Jak Międzynarodowi Bankierzy Zdobyli Kontrolę Nad Ameryką?

Cytuję: „Film określany przez wielu jako najlepszy dokument na temat pieniędzy, władzy i panującego systemu finansowego. W filmie omawiane są koncepcje pieniędzy, długu i podatków oraz ich rozwój od czasów starożytnych do współczesnych. Film obejmuje historię: bankowości opartej na częściowej rezerwie, centralnej bankowości, polityki pieniężnej, systemu obligacji Skarbu Państwa i systemu Rezerwy Federalnej.”

Nie ze wszystkim z powyższego filmu się zgadzam. Tematykę Illuminatów podejmowałem także w moim cyklu artykułów „Illuminaci i Ty”:

Illuminaci ujawnili swoje plany światu! „Oficjalnie rozpoczynamy projekt NWO” Czy tajemniczy „agenci ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi?
Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tą tajną organizacją?!
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

  

Skolonizowały nas banki i korporacje. Czy potrafimy wybić się na niepodległość?

Skolonizowały nas banki i korporacje. Czy potrafimy wybić się na niepodległość?

banki i korporacjeDziennikarz zwyczajowo kojarzony z prawicą, pan Maciej Pawlicki, napisał artykuł, którego nie powstydziłbym się nawet ja sam. Artykuł ten jest mocną krytyką współczesnego dzikiego kapitalizmu neoliberalnego. Pustoszy on nasze państwo, wpędza w nędzę miliony ludzi, miliony zmusił do emigracji. To właśnie ulgi i przywileje dla korporacji, banków i wielkiego biznesu zatrudniającego podobnie myślących lemingów, doprowadziły nasz kraj do cywilizacyjnej zapaści.

Polska za rządów neoliberałów stała się państwem skolonizowanym, źródłem niewolniczej siły roboczej dla korporacji. Które w dodatku nie płacą ani złotówki podatków, zaś większość zysków transferują za granicę. I niszczą przy tym nasz rodzimy handel i nasz rodzimy biznes. To jest właśnie nastawiona na maxa roszczeniowo „elita próżniacza” – czyli lemingi, urzędnicy, wielki biznes, banki, korporacje. Ludzie biedni, oskarżani przez tych pierwszych o „lewacką postawę roszczeniową„, w ogóle nie mają tych ulg i przywilejów.

Dziki kapitalizm, czyli ideologia neoliberalna, jest tostowana przez szereg partii politycznych i organizacji. Najbardziej pod tym względem przodują partie takie jak: PO, Nowoczesna PL i KORWiN. Neoliberalny porządek świata popierają także, o dziwo, partie lewicowe: SLD, PSL, TR. To naprawdę szokujące dla przeciętnego zjadacza chleba, gdy dochodzi do nich świadomość, że prosystemowa PO, antysystemowy KORWiN i „oburzona” Nowoczesna PL popierają tak naprawdę jeden i ten sam, nieludzki system. Tylko przebrany dla nie poznanki w różne szaty i maski.

Polska osiągnęła takie dno, że do ludzi nawet uważających się za nowoczesnych i postępowych dotarło to, co się dzieje. Pijarem, europejskością, lewacką „obyczajówką” (LGBT, in vitro, aborcja) i nowoczesnością nie naprawi się państwa, nie nakarmi się milionów ludzi których nie stać na podstawowe dobra. Ludzie wreszcie to zauważyli. Czy Wy myślicie, że nagle 70% społeczeństwa zmieniło się w „prawicowych oszołomów„, że chce głosować na PiS czy Kukiza? Ależ skąd! Ludzie widzą co się w naszym kraju od lat dzieje i w końcu poszli po rozum do głowy. I ich nie obchodzi czy ten, kto zniszczy opresyjny system, będzie się modlił do papieża, czy wyznawał „tęczowe” doktryny Dawkinsa.

Do Polaków dotarło to, że są manipulowani i okradani na każdym kroku. Patrząc pod kątem ezoterycznym, taki był zamysł „Rdzenia” (świadomości zbiorowej) planety dla naszej lokalnej, polskiej społeczności. By przebudzić się pod kątem psychomanipulacji i polityki. I to jest teraz realizowane. Objawem takiego przebudzenia jest fakt, że publicyści, politycy i wyborcy zwyczajowo kojarzeni z jedną opcją polityczną, zaczynają dostrzegać, że ich ideologia w pełni nie oddaje obrazu świata. Przykładem jest właśnie dziennikarz Maciej Pawlicki, który w mocno lewicowym felietonie (poniżej) pisze, że podział na lewicę i prawicę jest już anachronizmem.

Poza tym.. Na salonach i wśród elit nie zauważają jednej istotnej rzeczy. Kościelny PiS realnie rządził krócej niż rok. Zaś PO miało pełnię władzy przez 8 lat. To prawie dekada, można było w tym czasie odbudować kraj od zera. Można w takim czasie przeprowadzić naprawdę rewolucyjną, epokową zmianę. Nie tylko tego nie zrobiono, ale doprowadzono nasze państwo do fatalnego stanu.

Psychopaci, czyli kapitaliści, doprowadzili zarówno nasz kraj, jak i cały świat do systemowej zapaści. Upada ekonomia, moralność i etyka, upada wszystko to, co spajało nasze społeczeństwa przez wieki. Surowce naturalne są na wyczerpaniu, trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków. Jak to wszystko się skończy?

korporacje i banki w PolsceWstęp: Jarek Kefir Continue reading „Skolonizowały nas banki i korporacje. Czy potrafimy wybić się na niepodległość?”

Światem rządzą banki? Ekonomia dla niekumatych

Światem rządzą banki? Ekonomia dla niekumatych

banki i korporacjeCi, którzy widzą szerzej niż inni, zdają sobie sprawę z tego, że współczesna ekonomia nie jest żadną „nauką ścisłą”. Jest to raczej zbiór luźno powiązanych doktryn ideologicznych, mających umożliwić trzy rzeczy:
-wyzysk ludzi pracy przez wąską elitę;
-powolny, acz nieustający transfer kapitału z warstw biednych ku tym najbogatszym (służą do tego paradoksalnie także celowo kreowane „kryzysy gospodarcze”);
-uspołecznienie kosztów kryzysów, kosztów postępu technicznego, z jednoczesnym przesunięciem zysków w stronę kapitału.

Poniższy artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego który wklejam, to jeszcze jeden argument za tym, że neoliberalna ideologia „niewidzialnej ręki wolnego rynku” nie działa w życiu realnym. Po prostu nie sprawdza się, a jedyny efekt jaki przynosi, to fakt, że biedni stają się biedniejsi, a bogaci – bogatsi. Bo owa „ręka wolnego rynku” owszem, jest niewidzialna. Tak samo, jak niewidzialna dla zwykłego zjadacza chleba jest grupa osób, które tę niewidzialną rękę wolnego rynku kontrolują.

Podstawowa cecha naszej upadłej planety to zasada akumulacji. Jeśli masz już jakiś zapas danego zasobu (np pieniędzy, wiedzy) to jest duże prawdopodobieństwo, że zdobędziesz ich więcej a potem jeszcze więcej. Zaś gdy nie masz w ogóle tych zasobów i cierpisz na ich niedobór, to jest duże prawdopodobieństwo, że z czasem będziesz miał ich jeszcze mniej.

Niestety, ta zasada jest pomijana przez piewców ideologii „niewidzialnej ręki wolnego rynku”.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „O tym, że światem rządzą banki, dla osób zorientowanych było rzeczą wiadomą od dawien dawna. Cezara nie zamordowano dlatego, że komuś nie podobała się jego twarz, ale dlatego, że samodzielnie zaczął bić monetę. Jego zwycięstwa zapewniały mu 50% łupów. A to z kolei pozwalało na przetapianie tych łupów na brzęczące monety, niezbędne do opłacenia wojska. Bez pośrednictwa banksterów.

Z podobnego powodu 2000 lat później zamordowano J.F. Kennedy’ego, prezydenta USA, ponieważ odważył się tworzyć rządowe, czyli własne dolary, a nie te drukowane przez FED, czyli prywatny bank. W historii Ameryki jeszcze kilku prezydentów zapłaciło życiem za próby wydawania własnych pieniędzy. Od czasów historii pisanej, czyli około 5000 lat, samodzielność władcy i państwa polegała na prawie bicia pieniądza. Dawnej było to łatwe, ponieważ pieniądz był złoty, lub srebrny, a ilości tego metalu zawsze były ograniczone i stosunkowo łatwe do kontroli. Z 800 książąt niemieckich, samodzielność miało tylko kilkunastu, posiadających prawo bicia własnej monety. Z polskich władców także nie wszyscy posiadali takowe prawo. W dodatku większość spośród nich nie posiadała elementarnej wiedzy w tym zakresie i wydzierżawiała mennice obcym przybyszom, którzy łupili skarb państwa, trzymając go zawsze w zadłużeniu. Pozwalało to na dowolne manipulowanie takim władcą. Dobrym przykładem są tutaj ostatni Jagiellonowie. I proszę zauważyć, że historia pieniądza jest tematem dziwnie pomijanym przez „polskich historyków”.

Do XIX wieku poszczególne kraje miały własne banki, czasami nawet po kilka. Ale w drugiej połowie XIX wieku banki te zaczęły się konsolidować i w poszczególnych krajach powstawały tzw. Banki Centralne, rzekomo zajmujące się stabilizacją pieniądza. Nie mogła taka konsolidacja być przypadkiem. Czyli w każdym kraju powstawała grupka ludzi, mająca nieograniczony wpływ na gospodarkę danego kraju. Oczywiście, taka grupa ludzi była starannie selekcjonowana. Problem polega na tym, że nie byli to ludzie wybierani w wyborach powszechnych, tylko typowani przez bliżej nieznane gremia. Sam musisz sie domyśleć, jakie to gremia miały największy wpływ na te wybory. Dalszym etapem konsolidacji były konsorcja bankowe. Taki na przykład minister policji jawnej i tajnej w Cesarstwie Pruskim, Max Warburg, miał swojego brata w USA, jako szefa banku centralnego FED-u. Oczywiście braterska miłość nie miała żadnego znaczenia przy planowaniu rozmaitych akcji. Oni przecież mieszkali gdzie indziej, a w dodatku ich kraje toczyły wojny. Ale tak się dziwnie złożyło, oczywiście całkiem przypadkowo, że to właśnie jeden z braci nasłał na Cara Rosji Lenina-Goldmana z 500 zbirami, a drugi, w tym samym czasie oczywiście, Trockiego–Bronsteina z 10.000 najemników, łącznie z murzynami. Efekt jest znany.

A kto na tych wojnach zarabiał? Poniżej opowiem o jednym takim tajemniczym banku, który praktycznie ma możliwości rządzenia światem. Oczywiście skład ludzi wchodzących w ścisłe grono tego tworu jest dokładnie analizowany i właściwie wybierany. Żadnych takich głupot w rodzaju głosowania demokratycznego. A swoją drogą, jak to ogłupia się ludzików. Demokracja, to w starożytnej Grecji „przepis prawny”, pozwalający na wybory bezpośrednie, czyli coś w rodzaju dzisiejszego referendum. U Słowian takie prawo bezpośrednich wyborów istniało do XIV wieku w Nowogrodzie Wielkim. Podobne było w Polsce podczas wyborów nowego króla, gdzie w elekcji mógł brać udział każdy szlachcic. Zdarzało się więc, że na polu elekcyjnym stawało 70.000 wyborców.

Natomiast wybory poprzez swoich przedstawicieli, czyli posłów nazywano oligarchią. Innymi słowy, systemy wprowadzone w Europie po II wojnie światowej to typowy system oligarchiczny, nie mający nic wspólnego z demokracją. W XX wieku, po 1945 roku, pojęcie oligarchia zamieniono z pojęciem demokracja i ileś tam milionów obywateli połknęło taką zamianę bez mrugnięcia oka.

Tym Bankiem przez duże B, jednym z najważniejszych na świecie, jest Bank Rozrachunków Międzynarodowych, czyli BIS, utworzony w Bazylei w kwietniu 1930 roku przez Niemcy. Za „twórcę” BIS uważa się Pera Jacobssena, szwedzkiego ekonomistę i doradcę BIS od 1931 roku do 1956 roku. W 1956 roku Jacobssen przeszedł do MFW. W latach 1930. BIS był zdominowany przez Normana i Schachta. W czasie II wojny światowej BIS był de facto Bankiem Rzeszy, przejmując zdobyte złoto i waluty, a potem przelewając je do wybranych krajów. Nie należy zapominać, że były pracownik Rothschilda, Nattan Dulles, późniejszy szef CIA, był kilkakrotnie w latach 1942-44 w Szwajcarii na spotkaniach „towarzyskich”. W 1945 roku pięciu dyrektorów BIS oskarżono o zbrodnie wojenne, ale nic się dalej nie stało. Można spokojnie powiedzieć, że Niemcy przegrały działania wojenne, ale wygrały pokój gospodarczy, właśnie dzięki BIS. Początkowo siedziba Banku mieściła się w skromnym budynku w Bazylei.

Przez pierwsze 47 lat BIS miał swoje biura w hotelu, w pobliżu głównego dworca kolejowego w Bazylei. Wejście do banku było zamaskowane przez sklep z czekoladą. Dyrekcja twierdziła, że ten kto miał wiedzieć, trafiał do banku bez problemu, a pozostałym osobom ta wiedza nie była potrzebna.

Poniżej podam trochę ciekawostek na temat tego banku, na podstawie artykułu, który ukazał się 13 kwietnia 2015 r. w Thelibe… Wypada to wiedzieć każdemu wykształconemu człowiekowi i znać zasady działania największego na całym świecie Państwa – Banku. Bank Rozrachunków Międzynarodowych jest jakby czapką nad wszystkimi bankami centralnymi na świecie. Raz na dwa miesiące spotykają się w Bazylei prezesi lokalnych banków centralnych. Tworzą oni Konsultacyjny Komitet Ekonomiczny ECC – BIS. Od 2013 roku członkami ECC są m.in. Ben Bernanke, prezes Rezerwy Federalnej USA, Sir Mervyn King, prezes Banku Anglii, Mario Draghi – reprezentujący Europejski Bank Centralny, Zhou Xiaochuan z Banku Chin, oraz prezesi banków centralnych Niemiec, Francji, Włoch, Szwecji, Kanady, Indii, Brazylii. Dyrektorem Generalnym BIS jest Jaim Caruana, były prezes banku Hiszpanii. Bank prowadzi działalność w 3 komisjach: globalnego systemu finansowego, systemów płatności i komisji rynków międzynarodowych – IMK. Komisje przygotowują „propozycje” dla polityków światowej gospodarki i programy działania. Spotkania zaczynają się w poniedziałek o 9.30. Uczestniczą w nich przedstawiciele 30 banków centralnych, na przykład Indonezji, PRA, Hiszpanii, Turcji. Prezesi 15 mniejszych krajów, takich jak Węgry, Izrael, Nowa Zelandia, mogą siedzieć w drugim rzędzie w charakterze obserwatorów, bez możliwości zadawania pytań. W trzecim rzędzie znajdują się prezesi mniejszych krajów, takich jak Macedonia, czy Słowacja, nie mogą oni uczestniczyć w spotkaniach rannych.

Budynek banku został specjalnie zaprojektowany. Znajduje się przy granicy Francji i Niemiec. Do tego nowego budynku BIS przeniósł się w 1977 roku. Mieści się on obecnie przy Centralbanhnplatz 2.

Uczestników spotkań przewozi z lotniska w Zurychu do Bazylei specjalna flota limuzyn. BIS posiada wszelkie uprawnienia samodzielnego państwa. Jego korespondencja jest zamykana w workach niepodlegających kontroli celnej, ani żadnej innej. Budynek, jak i osoby tam pracujące, objęte są taką samą ochroną jak ambasady, czy dyplomaci największych państw. Dokumenty zarówno urzędników, jak i osób zapraszanych na spotkania, są nietykalne, a torby nie mogą być przeszukiwane. Siedziba jest eksterytorialna i nie podlega prawu szwajcarskiemu. Zarówno BIS, jak i jego pracownicy, są zwolnieni z płacenia podatków szwajcarskich, jak i jakichkolwiek dochodowych od wynagrodzenia, czyli brutto równa się netto. W 2011 roku kierownictwo główne otrzymywało wynagrodzenie rzędu ponad 760 000 franków szwajcarskich, a kierownicy działów rzędu 587 000 franków. Oczywiście do tego dochodzą premie, nagrody etc.

Mało tego, wszyscy pracownicy Banku mają immunitet według prawa szwajcarskiego, związany z zakresem ich pracy. Czyli praktycznie są bezkarni i nie mogą być za nic karani. Obecnie bank zatrudnia ponad 600 pracowników. Aktywa BIS nie podlegają roszczeniom cywilnym na mocy prawa szwajcarskiego i nigdy nie mogą być zajęte. BIS ściśle strzeże tajemnicy bankowej i żadne dokumenty, listy obecności ze spotkań, nie mogą być wydawane. Nawet wykonywanie notatek nie jest mile widziane. Pomimo obracania miliardami, nie ma żadnych umów papierowych i żadnych podpisów. Słowa uczestników były wystarczającym zabezpieczeniem i w dotychczasowej historii nigdy nie było rozczarowania. Co ciekawsze, koszty delegacji tych pracowników lokalnych banków centralnych, są pokrywane z pieniędzy lokalnego podatnika, podobnie jak pensje, emerytury. Teoretycznie wszystkie banki centralne mają zagwarantowaną konstytucyjnie ochronę i mogą swobodnie kontrolować politykę pieniężną w danym kraju. Podobno obecnie tylko 4-6 banków na świecie nie jest jeszcze pod kontrolą BIS. Innymi słowy, cały ten cyrk z wyborami nie ma żadnego znaczenia dla gospodarek poszczególnych krajów, ponieważ gospodarka „finansowa kraju” ma centralę w Bazylei, a nie w Warszawie, Moskwie, itd. Dlatego jeżeli jesteś poważnym człowiekiem, musisz się zastanowić, czy warto brać udział w cyrku. W cyrku, gdzie to Ty jesteś clownem i to z Ciebie się śmieją. Zdziwienie musi budzić również fakt tak gorącego namawiania do brania udziału w wyborach przez Episkopat Kościoła Katolickiego. Przecież na tym poziomie wykształcenia powinno być wiadomym, co jest prawdą.

BIS – jego specjalny Komitet d/s trendów rynkowych – IMK, co dwa miesiące ustala ceny złota, po przejęciu roli London Gold Pool. Obecnie w „tym temacie” jest zaangażowanych tylko 21 banków na świecie. BIS kontroluje 4/5 światowej produkcji, czyli światowego PKB. BIS jest najważniejszym bankiem na świecie, wyprzedza MFW, czy Bank Światowy. Jego głównym celem jest prowadzenie „zrównoważonej gospodarki światowej” – czyli promowanie współpracy banków centralnych oraz zapewnianie dodatkowych udogodnień dla międzynarodowych operacji finansowych. A przypominam, że prezesi i zarządy lokalnych, czyli krajowych banków centralnych, nie są wybierani w głosowaniu powszechnym. I nie mogą być odwoływani przez referendum. BIS posiada biuro regionalne w Hongkongu. BIS kupuje i sprzedaje złoto i dewizy dla swoich klientów, czyli innych banków centralnych. Bazylejski Komitet Nadzoru Bankowego oparty na BIS, reguluje wymogi kapitałowe banków komercyjnych i ich płynności. Wymóg rezerwy to 8% kapitału, czyli jeżeli bank udzielił kredytów na przykład na 200 milionów, to musi w sejfie trzymać 16 milionów. Jak możemy sami stwierdzić, bez względu na sytuacje polityczne, BIS cały czas niezmiennie działa i żadne kryzysy mu nie grożą. Dlatego lokalne banki wprowadzają ograniczenia wypłat na przykład do 5000 euro, czy nawet mniej.

BIS jest trzecią na świecie instytucją pod względem posiadanego złota. Zgromadził około 119 ton. To jest więcej, aniżeli Katar, Brazylia, czy Kanada. Przynależność do BIS jest przywilejem i byle kogo tam nie wpuszczają. Rosja, Chiny, Arabia Saudyjska weszły do BIS dopiero w 1996 roku, a taki Pakistan, 169 milionów ludzi, do dnia dzisiejszego nie został dopuszczony. Nawet Kazachstan, od 20 lat motor napędowy gospodarki w Azji Centralnej, nie został zaproszony. Podobnie Nigeria, pomimo posiadania drugiej co do wielkości gospodarki w Afryce, nie ma przywileju zasiadania w BIS, nawet w trzecim szeregu.

Sam musisz pomyśleć, dlaczego.

Niestety większość młodych ludzi nie rozumie, że nadmiar informacji także jest dezinformacją. W Polsce np. szeroko dyskutuje się o gender, o pedofilach, a nikt nie pyta co się stało z polskim złotem tym po 1939 roku? Ile tego wywieziono, ile i na co poszło? Albo jeszcze bardziej tajemnicza sprawa złota FON było tego ponad 5 ton. Ile i kiedy wróciło do Kraju? Kto je przywiózł? Co się z tymi ludźmi stało? Jaki to ma związek z procesem komisji Tatara i Utnika? Umieszczenie jakiejkolwiek informacji w internecie nie ma znaczenia żadnego. Przypadkowe trafienie jest nieprawdopodobne w związku z całkowitą ilością danych. Najlepszy przykład: pomimo, że trzęsienie ziemi w tzw. katastrofie fukishimskiej nie przekraczało 5 stopni a wysokość fali była mniejsza od 5-6 metrów, prasa głównego nurtu dezinformacji i użyteczni naukowcy nadal plota bajki o trzęsieniu ziemi 9,9 stopnia w skali Richtera i fali wysokości nawet 15 metrów. Świadczą o tym wpisy rozmaitej maści trollów. To jest siła internetu. Tylko kto rozpowszechnia te właściwe adresy i kto je nagłaśnia?

Autor: dr Jerzy Jaskowski

Tracimy miliardy dolarów na rzecz banków. To złodziejstwo w biały dzień!

Tracimy miliardy dolarów na rzecz banków. To złodziejstwo w biały dzień!

bankiPoniżej wklejam tekst, jaki otrzymałem od czytelnika. Dotyczy on Jednolitego Obszaru Płatniczego w Euro i przelewu SEPA. Okazuje się, że banki w biały dzień łamią postanowienia UE i ograbiają nas z dużych pieniędzy. Przed wykonaniem przelewu w euro, szczególnie za granicę, poznaj swoje prawa, zasięgnij wiedzy!

Cytuję: „UWAGA: Banki celowo wprowadzają nas w błąd odnośnie przelewów zagranicznych. Mieszkając w ******* korzystałem z przelewu SEPA do Polski za darmo. Jest to usługa regulowana przez Unię Europejską w celu obniżenia kosztów bankowania.

Opis na Wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Jednolity_Obszar_P%C5%82atniczy_w_Euro

Mimo tego pracownicy banków, nie wiedzą czym jest SEPA, lub nazywają to inaczej by zmylić klienta. Dzisiejszy przykład: wysłałem zapłatę do kraju UE liczącą XX zł (w Raiffeisen Banku), prowizja + opłata za przelew wynosiła 75 zł. W tym samym banku istnieje przelew „Euroregulowany” który kosztuje 5 zł.”

(Dane prywatne takie jak wysokość kwoty, kraj, zostały usunięte – przyp. Jarek Kefir).

Polecam też krótki wpis i info-grafikę z serwisu „Zbudujmy Lepszą Polskę” dotyczącą potężnego lobby bankowego, które zarabia 120 miliardów złotych rocznie na specjalnie ustawionych przepisach. Tak działa wolny rynek! Chciałoby się to powiedzieć i triumfalnie wznieść prawą dłoń w geście „heil hitla” jak to zrobił publicznie Janusz Korwin Mikke.

Cytuję: „Tracimy wiele miliardów złotych na rzecz banków – co my z tego mamy? Nic!!! Czemu zatem rząd tego nie zmienia? Być może ma coś z tego. Nie dziwmy się więc, że mamy takie bezrobocie, a gospodarka stoi w miejscu.

My, pomimo, że narażamy się potężnemu lobby bankowemu mówimy o tym głośno! Wprowadzimy potrzebne zmiany tak szybko, jak to będzie możliwe i uwolnimy naszą gospodarkę z tych absurdalnych więzów!”

Proszę o przekazanie dalej!

 

Największa fala kryzysu wciąż przed nami! „Nastąpi całkowita zmiana systemu monetarnego”

Kryzys gospodarczy na świecie dopiero będzie!

Polecam też inne wpisy odnośnie ekonomii i gospodarki na blogu Jarka Kefira:
III RP upada kawałek po kawałku? Komornik zajął całą gminę
Europa wchodzi w najpotężniejszy od ponad prawie 60 lat kryzys
Co dało Grecji członkostwo w tzw. zjednoczonej Europie?
UE do Tuska: gigantyczny skok na OFE nic nie da, deficyt i tak nastąpi
Opodatkowanie pracy w Polsce to aż 69%. Gdzie się podziewają te pieniądze?

Kryzys to dopiero będzie!

Cyt. „Wszystko wskazuje na to, że do 2020 roku będziemy mogli obserwować powstanie nowego systemu monetarnego. Zmiana takiego systemu następuje najczęściej co 3, 4 dekady. Poprzednia odbyła się w 1971 roku, kiedy ówczesny prezydent USA zniósł parytet złota. Jeśliby po kryzysie gospodarczym roku 2008 zniesiono obecny system, to powyższa norma statystyczna zostałaby zachowana. Jednak stało się coś niespodziewanego – system ten został sztucznie i wbrew logice, reanimowany ogromnymi ilościami zamrożonych transferów, i obecnie rozkłada się na naszych oczach..

Każda taka zmiana rodzi niesamowite konsekwencje, tak dla poszczególnych indywidualności, jak i dla całych narodów. Jednam zmiany mają to do siebie, że dla ludzi niekumatych „następują”, zaś dla ludzi obeznanych z zakulisowymi grami – „zachodzą”. Większość społeczeństwa żyje z dnia na dzień. W realiach, gdy wczorajszy komentarz na facebooku to wręcz „prehistoria”, a ludzie są podenerwowani gdy kilka chwil nie odpisujesz na wiadomość SMS, naprawdę niewielu podejmuje się trudu poszukiwania w historii. A to w tej dziedzinie wiedzy najszybciej można znaleźć wyjaśnienie tego, co zachodzi w dzisiejszym świecie.

Wiadomo, że zmiana tego systemu monetarnego, to nie kwestia zadania sobie pytania: „czy to nastąpi?” ale: „kiedy to nastąpi”. Ta zmiana wykaże duży wpływ na Twoją codzienność, i to obojętnie czy Ci się to podoba czy nie (mniemam, że nie..) i czy interesujesz się sprawami ekonomii i gospodarki, czy nie. Jeśli chcemy zrozumieć skalę przemian i ich następstwa, musimy sięgnąć do wieków minionych, do historii. I to bardzo daleko, bo aż tysiące lat temu..

Wszystko zaczęło się w latach 680-630 p.n.e. w Lidii, historycznej krainie w Azji Mniejszej. Wtedy to po raz pierwszy pieniądz (złoto) zyskał jedną z najważniejszych cech waluty, czyli zamienność (więcej o tym: http://thespinningtopblogger.wordpress.com/2013/11/10/waluta-a-pieniadz/). Mieszkańcy Lidii wpadli na genialny w swej prostocie pomysł, na który nie zdołali wpaść Egipcjanie. Z grudek złota, które miały różny rozmiar i wagę, co utrudniało handel, zaczęli bić monety o tej samej wadze i rozmiarach. Pomysł chwycił, a gospodarka Lidii rozkwitła.

Złote monety bardzo szybko dotarły do Aten. Dzięki nim Ateńczycy stali się pierwszym społeczeństwem z w pełni funkcjonalnym systemem podatkowym i wolnym rynkiem. Pociągnęło to za sobą bezprecedensowy dobrobyt, dynamiczny rozwój gospodarczy i kulturowy oraz ekspansję militarną. Gdyby nie ten prosty pomysł, być może nie uczylibyśmy się dziś w szkołach o Atenach jako kolebce filozofów i demokracji.

Dlaczego zatem tak piękny okres w historii ludzkości zakończył się upadkiem społeczeństwa, które stawiamy sobie za wzór i które stworzyło podwaliny naszego obecnego systemu? Stało się tak głównie przez chciwość i wojnę. W pewnym momencie Ateńczycy wdali się w konflikt ze Spartą. W trakcie tego konfliktu stracili dostęp do swoich kopalni złota, a musieli płacić żołnierzom walczącym daleko poza granicami kraju. Przez to liczba monet w obiegu w samych Atenach sukcesywnie się zmniejszała, co powodowało deflację. Aby zrekompensować niedobór monet w obiegu, około roku 434 p.n.e. Ateńczycy zaczęli dewaluować złote monety, dodając do nich miedź. Wystarczyło je przetopić i dodać powiedzmy 50% miedzi. Wtedy z 1000 monet robiło się 2000. Procent miedzi w złotych monetach bitych przez Ateńczyków oczywiście stopniowo się zwiększał…

Początkowo ludzie nie zauważali różnicy. Moneta to przecież moneta. Dziś też większość z nas nie zastanawia się, co jest np. w kurczakach z KFC – kurczak to kurczak. Ale z czasem Ateńczycy zorientowali się, że część monet ma niższą wartość. Zaczęli zatrzymywać te najcenniejsze dla siebie, a wydawać miedziaki. Zadziałało Prawo Greshama (gorszy pieniądz wypiera lepszy). W latach 431-404 p.n.e. monety ze 100% zawartością złota stopniowo wychodziły z obiegu. Nagle okazało się, że za jedną złotą monetę trzeba było dać kilkanaście miedziaków. Wtedy to złoto po raz pierwszy miało swoją cenę. Jak to się skończyło? Pierwszą w historii hiperinflacją, która sprawiła, że w 404 r.p.n.e. Ateny poddały się Sparcie…

W takich momentach najbardziej lubię pytania w stylu: „Ale co mnie to obchodzi?” :-) . Ano powinno, bo dziś robimy dokładnie to samo, co Ateńczycy tysiące lat temu, tyle że w nieco innej formie. Prawo Greshama działa i jest bodaj bardziej aktualne niż kiedykolwiek wcześniej. Ludzie dziś chętnie płacą zdewaluowaną walutą, ale uciekają w dobra o realnej wartości. Czy zastanawiałeś się, dlaczego ceny aktywów, takich jak metale szlachetne, Bitcoin, nieruchomości, grunty, czy dzieła sztuki, biją kolejne rekordy? No właśnie.

Zdaję sobie sprawę, że tak odległa historia może nie do wszystkich przemawiać. Cofnijmy się więc nieco bliżej i do bardziej znanych nam realiów, czyli realiów tzw. świata zachodniego. W latach 1873-1918 Niemcy miały klasyczny standard złota (100%). Oznaczało to, że mogłeś pójść do każdego banku i w kasie wymienić swoją walutę na jej równowartość w złocie – coś jak z kwitkiem na koszulę w pralni. Ale w okresie międzywojennym ten parytet wynosił już tylko 40%. Dziś parytetu nie ma wcale…

Zanim jednak zniesiono parytet złota, wydarzyło się sporo ciekawych rzeczy. Na przykład zrodziła się potęga Stanów Zjednoczonych. W jaki sposób? Otóż zupełnie przypadkiem. Kraj ten miał farta, bo Europa uwikłała się w dwie wojny, w które USA włączały się dopiero w końcówkach. W Europie fabryki zmieniono w jedną wielką machinę wojenną, przez co nie było komu produkować artykułów powszechnego użytku. Tę lukę wypełnili Amerykanie. Zapłata? Oczywiście w złocie. Mówią, że wojna napędza gospodarkę. Tak, ale tylko tych krajów, które w niej nie uczestniczą.

Po drugiej wojnie USA miały 2/3 światowego złota monetarnego, pozostałe regiony łącznie 1/3, a Europa nic. Po ustanowieniu systemu z Bretton Woods Amerykanie zaczęli pożyczać Europie dolary na odbudowę. Dolar był postrzegany jako solidna waluta, bo przecież Stany miały mnóstwo złota, by ją poprzeć. Dzięki temu po wojnie handel międzynarodowy rozkwitł, a świat dynamicznie się rozwijał.

Ale USA zaczęły nadużywać przywileju, jaki dał im los, czyli posiadania waluty rezerwowej świata. Kolejne kosztowne wojny (Korea, Wietnam) i programy socjalne (The Great Society) sprawiły, że maszynki drukarskie pracowały na pełnych obrotach. W 1959 r. prezydent Charles de Gaulle stracił cierpliwość i publicznie zarzucił Amerykanom, że nie mają wystarczająco dużo złota, by pokryć swoją walutę. W efekcie Francja zażądała zwrotu swojego złota. Inne kraje się wystraszyły i zrobiły to samo. Dolary zaczęły wracać do USA, a złoto do Europy (parytet wynosił wtedy 35 USD/1 oz złota). W latach 1959-1971 około 50% złota przywędrowało z powrotem do Europy, bo świat zorientował się, że dolar to nie to samo co złoto. Ich ilość dwunastokrotnie przewyższała ilość złota, dlatego prezydent Nixon nie miał wyboru i w 1971 r. zniósł parytet. Od tego momentu złoto stało się towarem, państwa i ich obywatele zaczęły życie na kredycie, a waluty przestały mieć oparcie w jakimkolwiek dobru materialnym. I tu dochodzimy do czasów współczesnych…

Aktualnie dolar ma oparcie jedynie w…wojsku. Amerykanie wykorzystali przywilej posiadania waluty rezerwowej świata do ekspansji militarnej (podobnie jak Ateny). Było to możliwe, bo każdy chciał dolary. Dziś to się zmienia, a USA najeżdżają kolejne kraje, które nie chcą przyjmować bezwartościowej waluty za realne dobra. Wbrew temu, co mówią media i wszechwiedzący Internet, w Iraku czy Libii nigdy nie chodziło ani o wyzwolenie ludzi z rąk dyktatorów, ani o ropę. Chodziło o to, że Husajn i Kaddafi wypięli się na dolary – pierwszy wybrał euro, a drugi zaczął przebąkiwać coś o złotym dinarze. Obaj skończyli tak samo.

Ale sprawy zaczynają przybierać dla Amerykanów bardzo niekorzystny obrót. Kolejne kraje albo już odzyskały swoje złoto przechowywane przez Bank Rezerw Federalnych, albo domagają się jego zwrotu (m.in. Wenezuela, Szwajcaria, Niemcy, Holandia, Austria). Kraje BRICS zakładają wspólny bank, coś na wzór Banku Światowego zdominowanego przez USA. Chiny pozbywają się dolarów i kupują każdą uncję złota, która jest na sprzedaż, a całą swoją produkcję (w tej chwili Chiny to największy producent złota na świecie) zatrzymują w kraju. Plus wiele innych wydarzeń, mniejszych lub większych, które dla uważnych obserwatorów układają się w jedną całość…

W jaką? Niestety tego nie wiadomo. Jest kilka scenariuszy. Trudno powiedzieć, który się ziści. Wiadomo natomiast, że w momencie upadku dolara w pierwszej kolejności ucierpią kraje, w których obywatele znaczną część swoich dochodów wydają na jedzenie, energię czy transport (mocno podrożeją wszystkie towary notowane w dolarach). Dużo stracą też te kraje, które do końca będą utrzymywać sporą część swoich rezerw w dolarach. Samych Amerykanów upadek obecnego systemu dotknie dopiero na końcu, bo ponad połowa dolarów znajduje się poza granicami ich kraju. Gdy zaczną wracać, bo nikt ich nie będzie chcieć, będą biednieć w oczach.

A oto możliwe scenariusze:

  1. Koszyk walut rezerwowych – czyli wersja podobna do obecnej, tyle że walut ma być kilka, a nie jedna; tak jak teraz będą mieć wartość jedynie względem siebie nawzajem, bez oparcia w żadnym dobru materialnym.
  2. SDR (ang. Special Drawing Rights) – waluta Międzynarodowego Funduszu Walutowego; waluty krajowe byłyby wymienialne na SDR i przeliczane według różnych kryteriów (udział w handlu międzynarodowym, stan zadłużenia itd.); w tym wariancie również nie ma oparcia w żadnym dobru materialnym.
  3. Standard złota – niekoniecznie 100%; oczywiście cena musiałaby odpowiednio wzrosnąć, żeby ograniczona ilość złota w obiegu nie stanowiła bariery dla handlu międzynarodowego oraz odzwierciedlała dodruk waluty co najmniej od 1971 r.
  4. Waluty cyfrowe – szerzej o tym: http://thespinningtopblogger.wordpress.com/2013/11/28/viva-la-revolution/.
  5. Chaos – czyli każdy kraj idzie w swoją stronę; oficjele obrzucają się winą za zaistniałą sytuację, nie siadają przy stole i nie podejmują wspólnej decyzji; w najlepszym wypadku kończy się to brakiem zaufania, politycznym napięciem i barierami w handlu międzynarodowym, w najgorszym – wojną, paniką i społecznym rozkładem.

Mam swoje typy, ale to czysta bukmacherka, więc nie pokuszę się o prognozę, który z tych wariantów się ziści. Pewne są natomiast dewaluacje. Ta sielanka i tak trwa już za długo. Kraje, które od 1971 roku nadmiernie się zadłużyły, będą zmuszone zdewaluować swoje waluty. Czy powinno cię to obchodzić? Dowiesz się przy kasie.

Źródło polskie: http://www.the-spinning-top-blog.mpolska24.pl/

Zobacz też: http://thespinningtopblogger.wordpress.com/

Przepowiednie na rok 2013 – chyba jedyne możliwe do spełnienia

„Przepowiednia” na rok 2013 i lata następne – chyba jedyna wiarygodna.

Cytuję: „Angloamerykański establishment dążący do stworzenia brytyjskiego imperium obejmującego cały świat, znanego pod określeniem Nowego Porządku Świata, jak powiedział ostatnio Zbigniew Brzeziński, napotyka coraz więcej przeszkód w realizacji swoich planów.

Najbardziej istotnym elementem wpływającym na globalną sytuację jest jak to określił – świadoma i zaangażowana politycznie część społeczeństwa. Te nowe realia, związane głównie z rozwojem nowych technologii komunikacji, takich jak internet, dają obywatelom coraz szerszy wgląd w realia polityczne podnosząc presję społeczną wobec instytucji rządowych i prywatnych.

Tak więc starym, sprawdzonym sposobem fabiańskich socjalistów elity zamiast potężnych szoków w postaci krachów giełdowych będą dalej podgotowywały żabę, czyli nasze globalne społeczeństwo.

W najnowszym wywiadzie Lindsey Williams, który przekazuje informacje z kręgów globalistów (np. Grupa Bilderberg) opisuje dokładnie taki scenariusz powolnego zjazdu, objawiającego się spadkiem poziomu życia, biedą i wszechobecną, wymuszoną kreacją zadłużenia. Wcześniej Pan Williams opisywał, iż elity chciały doprowadzić do krachu i obniżenia wartości dolara o przynajmniej 50% do końca tego roku. Obecnie społeczna presja i wszechobecne niezadowolenie objawiające się w USA nawet powstaniem ruchu secesyjnego zmusiły elity do wdrożenia planu „B”.

Plan ten ma dokładnie taki sam cel – czyli zniszczenie dolara i przejęcie tonących w długach krajów zachodu – z tym, że teraz plan ten będzie rozciągnięty na około 3 lata. Zamiast jednego lub dwóch potężnych krachów będziemy mieli jak to mówi Lindsey Williams około 35 procentową dewaluację dolara w skali roku (około 3-4% miesięcznie). Elity chcą aby państwa, miasta, firmy, osoby indywidualne popadły w potężne zadłużenie, dlatego w najbliższych trzech latach zobaczymy wymuszoną kreację zadłużenia. W tym scenariuszu instytucje będą zadłużały się podnosząc drastycznie opłaty/podatki na obsługę długu, które zniszczą klasę średnią. Aby tego dokonać limity zadłużenia będą zawieszone i nie będzie już więcej uczciwych wyborów w USA.

Ceny złota i srebra zamiast raptownych zmian wynikających z krachów będą powoli szły do góry odwrotnie do spadającej wartości dolara.

Drugim ważnym elementem obecnej sytuacji geopolitycznej i planów elit jest Syria gdzie elity planowały, iż do października zdobędą ten kraj przekazując go w ręce Bractwa Muzułmańskiego. Jednak jak obecnie widać scenariusz podobny do wojny w Libii nie działa. Rebelianci sponsorowani przez USA i NATO nie są w stanie jednoznacznie przechylić szali zwycięstwa. Tak więc wojna o inne kraje regionu przesuwa się na nieokreśloną przyszłość, podobnie jak plany elit wywindowania ceny ropy do 200 USD za baryłkę.”

Źródło: Prisonplanet.pl