CZY UFO ISTNIEJE?! A MOŻE PADLIŚMY OFIARĄ ZBIOROWEJ PSYCHOZY?!

Od pokoleń ludzkość zadaje dwa najważniejsze pytania, na które do dziś nie ma odpowiedzi. Pierwsze z nich to: czy istnieje Bóg, i co jest po śmierci. Drugie z tych pytań to: jaka jest natura świata. Na pierwsze odpowiadają religie i ezoteryka. Na drugie odpowiadają ideologie, inne doktryny i nauka. Wszystkie one mają uspokoić umysł przerażony nieustanną zmiennością i surowością świata. Mają mu wytłumaczyć niewytłumaczalne. Olbrzymia, wielomiliardowa nieskończoność i złożoność świata też przeraża, więc religia, ideologia czy nauka ma dać jakąś bezpieczną mapę rzeczywistości.

Przecież mam mapę, więc nie zabłądzę w tej wielkiej dżungli, jaką jest świat. Ale kłopot w tym, że mapa nie jest rzeczywistością. Mapa geologiczna nie pokaże tego, jakie narodowości zamieszkują dany obszar. Zaś mapa narodowościowa nie pokaże, gdzie są góry, wyżyny, doliny. No i rzeczywistość jest tak niewyobrażalnie ogromna, że można zsyntetyzować praktycznie nieskończoną ilość map. Np mapę rodzajów flory jelitowej u ludności zamieszkującej różne kontynenty. Albo mapę określającą, czy dane społeczeństwo jest konserwatywne czy liberalne. I każda z tych map będzie w pewnym sensie prawdziwa, bo pokazuje jakiś tam subiektywny wycinek rzeczywistości.

Wróćmy do dwóch najważniejszych pytań na Ziemi. Do dziś nie ma na nie odpowiedzi, choć niewyobrażalna ilość ludzkich wysiłków zmierza do tego, by jakąś tam odpowiedź dać. Jaka jest natura świata? Od kilku stuleci na scenę wkroczyła nauka, która też chce to wyjaśnić. Odkrywa coraz więcej, w LHC / CERN odkrywane są coraz mniejsze i mniejsze cząstki elementarne. Ale cząstki Boga, wbrew buńczucznym zapowiedziom, nie znaleziono. To tylko kolejna maleńka molekuła. Dodatkowo liberalny know-how który jest konsensusem w nauce, zaciemnił obraz i wręcz zahamował rozwój w niektórych dziedzinach.

-Jak myślisz, czy Bóg i życie po śmierci istnieją? -Póki co wierzę w życie PRZED śmiercią!

Czy istnieje Bóg i co jest po śmierci? Na to do dziś nie ma odpowiedzi. Podstawowe pytanie, najbardziej heretyckie, najbardziej zakazane brzmi: „Czy na pewno Bóg rzekł?”. Nie ma żadnego dowodu na ingerencję jakiegokolwiek bóstwa w jakiejkolwiek epoce historycznej. Biblia? Koran? Talmud? Kabała? To są dzieła ludzkich rąk, to są słowa ludzi. Równie dobrze mogły one powstać zaledwie.. 500 lat temu, a nie 1600 lat temu, jak głosi oficjalna wersja. Nikt nie umarł, nie przeszedł na tą drugą stronę, po czym nie wrócił i nie opowiedział nam jak tam jest. Słowa tych którzy przeżyli śmierć kliniczną nie są dowodem twardym i ostatecznym, ponieważ oni nie przekroczyli tej magicznej granicy, tylko lekko się do niej zbliżyli. Przeżycia religijne, medytacyjne, duchowe, mistyczne, transowe, magiczne, astralne też nie są dowodem, bo widzący widzi swój własny umysł w zwierciadle.

Te dwa fundamentalne człowiecze dylematy zostały zasłonięte zasłoną nie do zdjęcia. Największym i najpotężniejszym tabu, jakie kiedykolwiek istniało, to to, co się dzieje z człowiekiem po śmierci. Budzi ono ogrom lęków, egzystencjalnych nerwic. Jest zaczątkiem epokowych dzieł kultury i sztuki. Od eonów czasu inspiruje przemyślenia, z których powstają coraz to nowe ideologie, religie, doktryny, dziedziny nauki, jak psychologia. I zawsze reformowały one system. Dziś możemy postrzegać chrześcijaństwo jako coś ekstremalnie archaicznego, nie mówiąc już o islamie. Ale dawniej, w tym 3, 4 czy 5 wieku naszej ery, było ono niezbędne, by ludzkość poszła krok do przodu. Dawniej było ono epokową reformą systemu, która zakazywała np walk gladiatorów czy krwawych ofiar z ludzi.

UFO: istnieje czy nie?

W te odwieczne człowiecze dylematy wpisuje się to, co omówimy w tym artykule. Zjawisko UFO rozpala wyobraźnię od końca II Wojny Światowej. Liczne obserwacje tego zjawiska, dokonywane nawet przez policjantów czy pilotów wojskowych, rozgrzało debatę publiczną na świecie. Powstał ruch ufologiczny tropiący coraz to nowe przejawy UFO. Bo zjawisko to ewoluowało. Nie chodzi tylko o rzekome statki obcych, których kształt się cały czas zmieniał. Ale doszły zjawiska takie jak: kręgi w zbożu, porwania i okaleczenia zwierząt. Także rzekome „wzięcia”, czyli porwania ludzi, które zostały zapamiętane jako sny lub wychodziły podczas hipnoz. Oczywiście były też chupacabry, czyli demoniczne zmutowane istoty, jak i „faceci w czerni”, którzy dzięki koneksjom rządowym mieli nękać tych którzy widzieli UFO.

Potem na tej podstawie wyrósł ogromny ruch ezoteryczno-ufologiczny. Ziemia ma być pod okupacją złowrogich, kosmicznych gadów – reptilian, drakonian, szaraków. Zaś pomagać nam mają przyjazne rasy, takie jak plejadianie, arkturianie czy kasjopejanie. Rasy przyjazne mają przekazywać wiedzę i cenne informacje za pomocą channelingów. Channelingi to przekazy od istot z kosmosu, przyjmowane przez ludzi w trakcie medytacji, podróży psychodelicznych lub różnych innych form transu. No i tutaj też chciałbym zadać to odwieczne, zakazane pytanie: „Czy na pewno Bóg rzekł”, ale już w innej formie.

Przeczytaj koniecznie mój poprzedni artykuł o zjawisku UFO. Pisałem w nim, że tak naprawdę na istnienie UFO do dziś nie ma żadnych jednoznacznych dowodów. To dlatego ta cała „ścisłacka nauka” do dziś odmawia uznania tych objawień i przekazów jako niepodważalnych dowodów. Cokolwiek sądzić o skorumpowaniu i zaślepieniu nauki, to tutaj ma rację. Poniżej link do tego artykułu:
Czy UFO istnieje? Złudzenie umysłu czy coś bardziej szokującego?!

Czy UFO istnieje? Wymienię argumenty w skrócie:

-„Coś tam coś tam” lata po niebie, i to jest fakt niepodważalny i niezaprzeczalny, bo miliony ludzi to widziało. Ale nie przechwycono tego, nie zbadano, nie poddano analizom chemicznym, fizycznym, aerodynamicznym i wszelkim innym. Nie ma dowodu na fizyczność tych obiektów. Nie ma dowodu na to, że są to fizyczne statki kosmiczne. Nie ma dowodu na to, że pilotowane są one przez istoty myślące. Nie ma dowodu na to, że pochodzą one spoza Ziemi, bo były obserwowane wyłącznie na Ziemi.

-Z channelingami jest tak, jak z Biblią czy innymi rzekomo boskimi przekazami. Ja, racjonalnie myślący człowiek, widzę, słyszę i czytam channeling pisany ludzką ręką lub mówiony ludzkimi ustami. Widzę dzieło człowieka na YouTube, na stronie internetowej, w książce czy podczas przemówienia na żywo. Nie widzę tam ani Boga, ani kosmitów. Widzę człowieka i jego dzieło.

-Nie ma wiążących dowodów na porwania, uprowadzenia, wzięcia. Tak naprawdę nie wiadomo co wychodzi podczas tych hipnoz. A sny bywają niezwykle realistyczne.

-Kto robi kręgi w zbożu? I dlaczego są one tak zdezorganizowane? Po co te wzory geometryczne? W ogóle to wszystko wygląda na jedną wielką ciuciubabkę. Jakieś akrobacje na oczach milionów, jakieś niesamowite prędkości, sny, przekazy.. Jedno wielkie tajniaczenie się, niczym zabawa dzieci w przedszkolu. Tylko po co to wszystko?

-Nie ma dowodu najważniejszego z najważniejszych. A byłoby nim lądowanie statku kosmicznego obcych przed siedzibą ONZ. Potem przemówienie kosmity do ludzkości, transmitowane przez wszystkie telewizje naszej planety. A jeszcze później normalne stosunki dyplomatyczne, wymiana handlowa, pomoc technologiczna i ekologiczna, zahamowanie wymierania biosfery, wzajemna turystyka. Zamiast tego mamy coś, co przypomina zabawy dzieci w przedszkolu, straszące się „ciemnym ludem”.

O UFO pisałem także w tych poniższych felietonach:
Elity szykują ludzkość na spotkanie z UFO?! NASA: wyślemy wiadomość lada chwila!
Kłamstwo religii które ma wpływ także na Twoje życie. „Czy na pewno Bóg rzekł?”

Poniżej fragment wywiadu z Jacquesem Vallee rozważający dylemat (nie)istnienia UFO:

Cytuję: „-Czy skłaniasz się w swoich rozważaniach do wielowymiarowej interpretacji, odrzucając tym samym hipotezę odwiedzin jakiegoś typu humanoidalnych istot przybywających z innych planet na Ziemie pod fizyczną postacią ? Niektórzy skłaniają się w swych dywagacjach do traktowania tego zjawiska też jako rodzaj uczucia religijnego, które rodzi się z ducha ludzkiego. Inny mówią też o potencjalnie szkodliwej sile?

Z pewnością. Myślę, że jest to świetny moment na pogłębienie swojej wiedzy o Wszechświecie, gdyż UFO jako zjawisko lub technologia potrafi nie tylko manipulować czasem i przestrzenią, w sposób który nie rozumiemy, ale także potrafi zmieniać ,,środowisko psychiczne” świadka. Kiedyś próbowałem szerzej zilustrować ten wątek w swojej książce Invisible College. W tamtym punkcie historii środowisko ufologiczne nie było jeszcze gotowe na takie odważne hipotezy. New Age i grupy parapsychologiczne podchwyciły moją konkluzję spychając UFO na tory teorii o ,,devach” z wyśnionego świata, czyli pomijając całkowicie aspekt fizyczny zjawiska, a skupiając się tylko na wątku parapsychologicznym.

W istocie skłaniam się ku hipotezie, że mamy tu do czynienia z nakładaniem się tych dwóch aspektów – technologicznych i psychicznych, które są w stanie wpływać również na wielowymiarową rzeczywistość. To nie są bynajmniej czcze słowa, ale wnioski jakie płyną bezpośrednią z wywiadów ze świadkami. Wystarczy bezkrytycznie posłuchać co mają do powiedzenia. A co mówią ? Żaden z nich nie mówi o latających statkach, które nadleciały z nieba i zaraz startowały z powrotem w górę. Częściej spotykamy się z relacjami, że ,,coś” pojawiło się dosłownie znikąd, posiada fizyczny kształt, czasami go zmienia, a później po prostu znika, tak szybko, że ludzkie oko nie jest w stanie tego procesu uchwycić. Innym razem ten proces znikania przyjmuję formę stopniowego zanikania po przez rozmywanie się lub stawanie się przezroczystym do pojedynczego punktu. Przykładem może być wyłączenie odbiornika telewizyjnego i zanikanie obrazu do pojedynczego punktu.

Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, dlaczego UFO wydaje się pojawiać w formie, która wykorzystuję obrazy z naszej świadomości. Zrobiłbym z siebie durnia, gdybym powiedział, że znam odpowiedź na to pytanie. Mamy przypadki, gdzie zjawisko pojawia się na początku w formie amorficznej, a następnie zaczyna dopasowywać się do oczekiwań świadka. Są dwa sposoby, aby zmierzyć się z tym od strony intelektualnej: pierwszy obstaje przy sferze mózgu, który jest bardzo dobry w odczytywaniu rozpoznawalnych obrazów amorficznych w chmurach czy kropli atramentu. Tak więc świadek przywykł do zjawiska i zaczyna odczytywać je po przez obrazy znane mu z pola świadomości. Ale to nie jedyne wytłumaczenie. Być może samo zjawisko używa naszych reakcji w celu przekształcania się w formy, które oczekujemy bądź rozumiemy. Możemy nosić w sobie pewną matrycę obrazów, która w danym momencie może być wykorzystana. Świetnym przykładem jest Fatima. Dzieci w swoich objawieniach najpierw obserwowali kule światła. Później zaczęli ją nazywać aniołem, z którym się komunikowali i modlili. Wątek rozwinął się w etapach, a zakończył w 1917, ale nawet w tedy dziewica Maryja nie była postrzegana przez każdego, kto był obecny.

W współczesnych przypadkach ufologicznych są obserwacje, gdzie UFO jest spostrzegane przez część tłumu, ale nie wszystkich. Podczas mojego wywiadu w radiu w tamtym roku zgłosił się świadek z Sacramentno, który obserwował z rodziną start obiektu nad jeziorem. Część osób widziała NOLa, ale też duża część patrzyła w to miejsce i nic nie widziała. Reasumując, UFO to zjawisko, które nosi w sobie aspekty fizyczne i psychiczne.”
~Źródło: www.thejinn.net.com
~Tłumaczenie: Damian Trela, Czas Tajemnic (Polecam ten blog)

Komentarz Czytelnika mojej strony „Mulder” o UFO:

Cytuję: „Obecnie wielu ufologów jest zgodnych, że zjawisko jest „w odwrocie”. Jak już wspomniałem szczyt aktywności przypadł na czasy początków eksploracji kosmosu. Czytając polską fantastykę naukową lat 60. 70. i 80. zauważyć można bardzo duża fascynację ówczesnych ludzi kosmosem. Podsycana była przez fakt, iż było to coś nowego i niesamowitego. Dołożył się do tego toczący się wówczas wyścig kosmiczny. Perspektywa lotów na odległe gwiazdy i kontaktu z obcymi inteligencjami wydawała się czymś co nadejdzie w bardzo niedalekiej przyszłości. I właśnie na te czasy przypadł szczyt aktywności UFO w formie jaką znamy. Czy to przypadek? Nie sadzę. Być może ludzie właśnie mieli zintepretować zjawisko jako przejaw aktywności pozaziemskiej inteligencji.

Jak widać, tematyka ta przeszła do globalnej świadomości przez co wydaje się, że siła sprawcza zjawiska UFO osiągnęła swój cel. Filmy, książki i gry komputerowe coraz częściej traktują o tej tematyce. Świadomość ludzka została poszerzona i podejrzewam, że w dzisiejszych czasach zdecydowanie więcej ludzi przyjmuje możliwość istnienia życia (nawet inteligentnego) w kosmosie. Oczywiście jednocześnie nie należy bagatelizować wpływu rozwoju astronomii i fizyki czy powszechnego dostępu do Internetu. Sądze jednak, że te dwie kwestie się uzupełniają.”
~Mulder

Zaś poniżej cytat z książki „Powstający Prometeusz” Roberta A. Wilsona, który też rozważa (nie)istnienie UFO:

Cytuję: „Według wiarygodnych źródeł, 100 milionów amerykańskich obywateli wierzy w UFO, a przynajmniej 15 milionów widziało je na własne oczy. Być może jest więc tak, jak wyjaśnił dr Jacques Vallee w przemówieniu podczas posiedzenia specjalnej komisji ONZ ds. rozwiązania fenomenu UFO, że cały system idei, plotek, mitów i nadziei narosłych wokół fenomenu UFO może być najpotężniejszą siłą socjologiczną, przyczyniającą się do zmian w społeczeństwie. Cała dyskusja na temat UFO toczy się pomiędzy dwiema kategoriami, mającymi znaczenie w naszej argumentacji – kategorią „świata wewnętrznego” oraz „świata zewnętrznego”.

Z grubsza ujmując, osoby sceptyczne wobec UFO zakładają, że całe to zjawisko rozgrywa się w świecie wewnętrznym doświadczających go osób i przyjmuje postać halucynacji lub pomyłek poznawczych. Tymczasem osoby wierzące w UFO twierdzą, że znajduje się ono w świecie zewnętrznym, czyli czymś z gruntu obiektywnym. (…)

Stosując per analogiam einsteinowskie spostrzeżenia, możemy zauważyć, że nigdy nie słyszymy o kontaktach z UFO, które przebiegałyby bez udziału jakiegoś obserwatora. W istocie, dotyczy to nawet niezidentyfikowanych obiektów latających, które są rejestrowane przez radary, ponieważ muszą one podlegać procesom oceny zachodzącym w układach nerwowych  osób operujących radarami. Warto więc wziąć przykład z Einsteina i przestać odróżniać obiekty UFO od ich obserwatorów.

Oto jakie istoty pojawiają się w związki z tym fenomenem:
-Czarne ludziki, niebieskie ludziki, zielone ludziki, ludziki o czarnych i zielonych ciałach;
-Istoty człekokształtne, choć pokryte rybią łuską, włochate karły, łyse skrzaty o olbrzymich głowach, bezręcy humanoidzi;
-Skrzaty trójpalczaste, ośmiopalczaste, ludzie z pazurami, ludzie jednoocy;
-Ludzie o słonich uszach, długowłose istoty bez oznak cech płciowych, małpoludy, ludzie-ptaki;
-Roboty, istoty o kształcie puszki piwa człapiące na płetwach, istoty bezgłowe, karły w nazistowskich mundurach.

Istoty te lubią posługiwać się pojazdami kosmicznymi, które przybierają postać:
-Wielkich kropel świateł, drobnych kropel świateł, pęków świateł;
-Statków z twardego metalu, płaskich dysków, stożkowych dysków, dysków o kształcie monety, kopulastych dysków;
-Owali, sfer, form sferycznych, pojazdów w kształcie cygara;
-Sześcianów, czworościanów, półksiężyców, jaj, pojazdów w kształcie łez i bumerangów. (…)

Mimo tej całej różnorodności zjawisk towarzyszących kontaktom z UFO, można odnaleźć w nich jedną spójną cechę. Jest nią mianowicie nagła zmiana osobowości osób mających do czynienia z tym fenomenem. W niektórych przypadkach przyjmuje ona postać nagłego ataku paranoi, (…) wymagających hospitalizacji. W innych obfituje w „illuminacje” przypominające objawienia Buddy, Jezusa, Mahometa czy św. Pawła. Jednak najczęstszym pokłosiem jest najzwyczajniejszy w świecie fanatyzm mesjanistyczny, typowy dla wyznawców wielu religii.

Pozostałe cechy znamionujące to doświadczenie można odnaleźć w literaturze przedmiotu. Należą do nich słynne „oślepiające światła”, o których donosił św. Paweł, jak i tysiące osób, które doświadczyły „cudu” w Fatimie. Równie popularne są „dziwne dźwięki”, zdarzając się w Fatimie, w szamanizmie, a nawet w tak wysoce rozwiniętym systemie przemiany umysłu, jakim jest buddyzm tybetański. (…)

Istnieje trzeci aspekt fenomenu UFO, który wymaga naszej uwagi. Jest nim system przekonań społecznych generowany przez oczekiwania przybyszów kosmicznych. Te przekonania przyczyniają się do tworzenia nowych religijnych, kulturowych i politycznych koncepcji, nieprzeniknionych dla współczesnych nauk społecznych. (…)

Carl Gustav Jung porównał kiedyś bliskie spotkania z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi do „znaków i cudów” towarzyszących załamaniu się pogańskiemu systemowi wierzeń w Rzymie i narodzinom chrześcijaństwa. O ironio, ówcześni racjonaliści – stoicy, epikurejczycy i inni spadkobiercy greckiej tradycji filozoficzno-sceptycznej, traktowali chrześcijaństwo z taką samą pogardą, jaką współcześni racjonaliści obdarzają UFO. Zwyczajnie nie chcieli dopuścić do siebie myśli, że ich świat przechodzi gwałtowne przemiany. Aż w końcu obudzili się w społeczeństwie, które wkroczyło do nowego tunelu rzeczywistości.”
~Robert Anton Wilson, link do księgarni gdzie można kupić tę książkęhttp://sklep.okultura.pl/robert-anton-wilson-powstajacy-prometeusz.html

Słowem zakończenia. Czym jest więc UFO?

Wiele wskazuje na to, że nielogicznie, wręcz paranoicznie zachowujące się UFO, nie są obiektami czysto fizycznymi. Pomimo tego, że widać je gołymi oczami, że można je nagrać na kamerze i sfotografować, mimo że czasami widzą je piloci i radary – to nie są metaliczne, fizyczne statki kosmiczne obcych cywilizacji. Ale są to pół-fizyczne hologramy, widma. Znamienne jest to, że zjawisko UFO zaczęło się właśnie wtedy, gdy do świadomości zbiorowej ludzkości dotarło, że istnieje miliardy gwiazd i planet, na których może istnieć życie. I właśnie wtedy zakończyło się inne, bardzo podobne zjawisko – objawienia maryjne. Dwa ostatnie objawienia maryjne to Fatima w 1917 i hologram matki boskiej podczas inwazji bolszewickiej w Warszawie w 1920. Potem rolę „podniebnej ciuciubabki” przejęło UFO, pojawiające się zresztą podobnie, jak kiedyś Maryja – gra świateł, kule, huki, grzmoty itp itd. Ciekawe co będzie następne?

UFO jest wyrazem naszej wspólnej, kolektywnej świadomości zbiorowej jak i nieświadomości zbiorowej. Na Ziemi wciąż dominuje element nieświadomości, w tym nieświadomości zbiorowej. Ale element świadomości ciągle się poszerza, ostatnio coraz bardziej i bardziej, w tempie geometrycznym (logarytmicznym). Na nieświadomość, w tym nieświadomość zbiorową składają się kojarzone ze światem zwierząt instynkty, popędy, żądze i zachowania, mające umożliwić przetrwanie i rozmnażanie w trudnych, ziemskich warunkach. To z nieświadomości bierze się walka, rywalizacja, mentalność niedoboru, która każe czynić zło i odbierać zasoby innym, egoizm.

Tak działają przecież zwierzęta – stale lękają się o to czy będą miały jedzenie, więc walczą jeden z drugim, zjadają się. Samice dopuszczają tylko dobrych jakościowo, i przede wszystkim silnych i agresywnych samców. Czyż tego samego nie ma u ludzi? Nasze relacje wciąż oparte są nie o empatię, tolerancję i zrozumienie, ale o kult siły. Tylko my to bardzo maskujemy, ale nie wychodzi to nam, i jest przyczyną ciągłego, uporczywego rozszczepienia, takiej „niskoobjawowej psychozy”. Ciągle jesteśmy na bardzo niestabilnym pomoście, łączącym świat zwierząt ze świadomością globalną.

Świadomość ludzkości ciągle się poszerza i zjawisko UFO ma wspomóc ten proces

Na sferę świadomości zbiorowej, która stale się poszerza, składają się: tolerancja, empatia, wsparcie, wyrozumiałość, pomaganie sobie, dzielenie się, współpraca zamiast rywalizacji, zaufanie, pacyfizm, pokój. Tak twierdzi ruch New Age i jest to prawda. Ale to nie wszystko! Sfera świadomości to także: nauka, medycyna (naturalna jak i farmaceutyczna), technika, polityka, ekonomia, podejście do pieniądza i obfitości. Jak i wszelkie rozwiązywanie najróżniejszych społecznych, ekonomicznych, politycznych i ekologicznych problemów trapiących ludzkość. Robotyka, transhumanizm i inżynieria genetyczna pomimo olbrzymich zagrożeń z nimi związanych, są przyszłością, ponieważ natura tworząca ludzkie ciało jest bardzo niedoskonała.

Dopóki nie nauczymy się uzdrawiać na poziomie genów, dopóty będziemy zdani na „łatanie ciągle powstających dziur” suplementami, ziołami, tabletkami farmaceutycznymi czy operacjami chirurgicznymi. W potęgę medycyny wierzą tylko ludzie zdrowi. Gdy człowiek jest zdrowy to może się obruszyć i kategorycznie stwierdzić, że medycyna farmaceutyczna lub medycyna naturalna ma remedium na każdą chorobę. Tak jednak nie jest, i wie to każdy chory na przewlekłą, cywilizacyjną chorobę, np Hashimoto. Są to choroby nieuleczalne, ale można „łatać dziury” suplementami, ziołami, hormonami czy tabletkami.

Ale do rzeczy. Zjawisko UFO jest projekcją naszego zbiorowego, globalnego umysłu całej ludzkości, na który składają się elementy świadomości i nieświadomości. UFO jako projekcja głównie nieświadomości zbiorowej ma nam coś ważnego przekazać. Ma wpłynąć na nasze losy, przyspieszyć ewolucję ludzkości. Ma dodać do systemu nowe wartości, nowe idee. I w końcu, pomimo braku dowodu na istnienie Boga czy życia po śmierci, ma zasiać w nas ziarno wątpliwości. Czyli ma zmusić nas do rozważań typu: „A może istnieje coś niesamowitego, coś, czego nie potrafimy ogarnąć zmysłami, coś duchowego!

Choć iluzoryczne, to czyż nie jest to dobre?

W taki właśnie sposób świadomość i nieświadomość zbiorowa wpływa na nasz rozwój. Właśnie poprzez taką z pozoru nielogiczną zabawę w ciuciubabkę. Jednak wymierne rezultaty tej podniebnej ciuciubabki już są. Miliony ludzi zainteresowało się zagadkami i tajemnicami świata, tym co ukrywane. Milionom dało to nadzieję i chęć do coraz dalszych poszukiwań. Czyż nie jest to dobre samo w sobie?

O UFO, demonach, astralu, karmie i iluzjach duchowości ezoterycznej napisałem wiele artykułów. Popularyzuję wiedzę, której znajomość jest niemal zerowa, nawet wśród „uduchowionych”. Okazuje się, że klucz jest w zwykłej prostocie, w codziennych radościach, w byciu człowiekiem, a nie bydlakiem. A nie w skomplikowanych systemach i prawidłach. Pora przestać wierzyć w różne dogmaty ezoteryczne, pora zacząć je analizować bardziej racjonalnie. Zawsze gdy masz do czynienia z jakąś nową ezoteryczną teorią, lub nową, kolejną już wersją tej teorii, zadaj sobie pytanie:

„Czy na pewno Bóg rzekł?”

Po czym sprawdź, czy są realne, namacalne dowody na tę teorię. Czy sprawdza się ona w życiu realnym. Czy ma odniesienia do psychologii, polityki i innych przejawów codziennego, realnego życia. Jakie daje owoce. Często albo stajemy się zatwardziałymi, jajogłowymi racjonalistami, albo przesadnie rezygnujemy z pierwiastka rozumu, wierząc w coraz bardziej odjechane teorie.

Rozum bez serca (racjonalizm) nie zna cudu metafizyki ani litości. Serce bez rozumu („cukierkowe” new age) jest ślepe, głupie, prowadzi na manowce i ma skłonności do psychoz, co widać po wielu ezoterycznych guru. Klucz jest jak zawsze w alchemicznym połączeniu przeciwieństw. To mityczny św Graal, poszukiwany przez wielu. Możesz o tym wszystkim poczytać w poniższych artykułach:

Nadzieja na lepszy świat: empatia czy kult siły? Którą drogą pójdzie ludzkość?
Czy głupcy są szczęśliwsi? „Wiedza daje wolność ale unieszczęśliwia”
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Uważasz, że jesteś wolny? A masz odwagę zadać sobie kilka prostych pytań?
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisówmożesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

ELITY SZYKUJĄ LUDZKOŚĆ NA SPOTKANIE Z UFO?! NASA: „WYŚLEMY WIADOMOŚĆ LADA CHWILA!”

Amerykańska Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA) rozpisała nietypowy konkurs. W głosowaniu ma zostać wyłoniona wiadomość, która zostanie wysłana na sondę Voyager 1 z okazji 40-lecia jej istnienia. Każdy ziemianin za pośrednictwem strony NASA będzie mógł zagłosować na jedną z dziesięciu proponowanych wiadomości. Poniżej wklejam kilka propozycji NASA:

„Przybyliśmy z gwiazd i powrócimy do gwiazd”
„Zanieście do gwiazd nasze nadzieje i marzenia”
„Niech wiatr słoneczny cię napędzi, a gwiazdy rozświetlą drogę”
„Kontynuuj badania, pewnego dnia cię dogonimy”
„Jesteś gościem z przeszłości, który podróżuje w przyszłość”
„Jeśli działamy zjednoczeni, możemy dokonać rzeczy wielkich”
„Zaczynaliśmy jako wędrowcy i wciąż nimi jesteśmy”

Zagłosować możesz w linku poniżej, szczerze polecam:
Vote for the #MessageToVoyager

Głosowanie trwa do dnia 29 sierpnia 2017 roku. Wyniki zostaną ogłoszone 5 września 2017, zaś komunikat ten dotrze do sondy po 19 godzinach. Tyle czasu bowiem trwa dotarcie fali elektromagnetycznej (m.in. światła, ale też fali radiowej) do sondy Voyager 1, która obecnie znajduje się 20 miliardów kilometrów od Ziemi.

Ja zagłosowałem na opcję: „Przebyliśmy z gwiazd i powrócimy do gwiazd„. Zagłosowało na nią najwięcej ludzi, bo aż 21%. Opcja, która była na drugim miejscu, zdobyła znacznie mniej głosów, bo 11%. Czyżby ludzie podświadomie, na jakimś głębszym poziomie tęsknili za tymi „gwiazdami”, cokolwiek to słowo znaczy?

Spotkanie z UFO coraz bliżej?

Nie brakuje także spekulacji o tym, że komunikat ten może zostać w bliższej lub dalszej przyszłości przechwycony przez przedstawicieli pozaziemskich cywilizacji. O ile w ogóle one istnieją. Bliskie jest mi raczej przekonanie, że wszelkie obserwacje UFO są może nie tyle zbiorową halucynacją, ale czymś więcej. Wg Roberta Antona Wilsona i innych wielkich wtajemniczonych, mają one być tworem jungowskiej „nieświadomości zbiorowej”. A więc jednak czymś trochę bardziej namacalnym, niż zwykła halucynacja.

Bo obiektywnego, twardego dowodu na istnienie pozaziemskiego życia NIE MA i być może długo nie będzie. A dlaczego? Chciałbym Ci przedstawić pewny ciekawy punkt widzenia na to zagadnienie. Otóż jajogłowi naukowcy już chcą eksplorować kosmos, zdobywać gwiazdy, zasiedlać inne planety..

Drodzy panowie naukowcy.. Chcecie badać kosmos, lecieć do gwiazd, nawiązać kontakt z obcą cywilizacją.. A ja pytam: A kto Was tam kurwa będzie chciał?! Z taką mentalnością i z taką agresywną ludzką naturą?

Chcecie kolonizować inne planety, podczas gdy nie szanujecie życia na Ziemi?!

Dlaczego nie można zsynchronizować remontów kanalizacji, nawierzchni, chodników i elektryki na zwykłej miejskiej ulicy? Tylko każdy robi po swojemu, na chama, i droga wygląda potem jak ser szwajcarski?

Dlaczego w zakładzie pracy przy odbiorze remontu pomieszczeń, trzeba dla ośmiu pokoi podpisywać oddzielne, długie protokoły? Co trwa ponad dwie godziny i ogranicza i czas wolny i produktywność pracownika? Który wynagrodzenia za te nadgodziny oczywiście nie dostanie? Bo jest kryzys, bo trzeba ciąć koszta, bo tak działa wolny rynek? A tymczasem pan pracodawca co dwa lata kupuje nowego Mercedesa z salonu? Bo co, bo biurokracja, bo przepisy?

Dlaczego osoba, która dowiedziała się, że jest chora na jakąś przewlekłą chorobę, musi płacić kilka razy z własnej kieszeni, zanim dostanie się do lekarza z NFZ? A jak się już dostanie, to lekarz mu zaoferuje jedynie lek czy hormon na receptę, a metody naturalne zgani? Choć mogą uzupełnić leczenie i bywa, że są skuteczniejsze? Przecież po pierwsze, pacjent ma ubezpieczenie a konstytucja zapewnia równy dostęp do leczenia. A po drugie, lekarz składał przysięgę Hipokratesa i to on, oprócz wystawienia recepty, powinien mówić o witaminach, minerałach, suplementach, ziołach i zmienia diety.

Zajmijcie się sprawami małymi i szanujcie życie na obecnej planecie..

Są to sprawy małe, trywialne, wręcz „swojskie”, takie cebulą i śledziem pachnące.. Ale są one dobrym i znamiennym symbolem tego, co się dzieje na Ziemi. Jeśli chcecie sięgnąć gwiazd, drodzy Ziemianie, to najpierw zajmijcie się sprawami małymi. I to tymi najmniejszymi z najmniejszych. Bez ogarnięcia i naprawienia spraw małych, które generują ogromną ilość bólu i cierpienia na Ziemi, nigdy nie sięgniemy tych wymarzonych gwiazd.

To, co napisałem powyżej, można potraktować jako metaforę i odnieść do innych sfer życia. Jak myślisz, jakich?

No i jeszcze jedna kwestia. Wyobrażasz sobie np lądowanie statku kosmicznego gdzieś na pustyni w Arabii Saudyjskiej? Gdzie kosmici, będący technicznie miliony lat do przodu, być może umiejący tworzyć materię z niczego siłą myśli, byliby nawracani na islam? Albo gdyby dostali się oni do Parlamentu Europejskiego, w sam środek ideologicznej wojny wszystkich ze wszystkimi? No po której stronie jesteś, cholerny kosmito jeden?! Jesteś lewakiem czy prawakiem!? Mów, już!

Dla zobrazowania tej sytuacji, wyobraź sobie ZOO w Waszyngtonie. Trzech goryli ucieka z klatek by eksplorować miasto. W pewnym momencie, zajadając się ukradzionymi po drodze bananami, zauważają Biały Dom. Wpadają na pomysł by tam wejść i spotkać się z Donaldem Trumpem. Jak myślisz, jak zareagowaliby ochroniarze Białego Domu? Wpuścili by te nieokrzesane małpiszony do środka, a Trump rozmawiałby z nimi jak równy z równym? No właśnie..

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/wsparcie/

  

Po 2000 lat widzimy na niebie „Gwiazdę Betlejemską”. Szykujcie się na widowisko

Po 2000 lat widzimy na niebie „Gwiazdę Betlejemską”. Szykujcie się na widowisko

astronomiaOwa „Gwiazda betlejemska” to inaczej koniunkcja Jowisza i Wenus. Dziś, dnia 2 lipca 2015 roku będzie widoczna na niebie. Do dnia 4 lipca 2015 będzie to najjaśniejszy obiekt na niebie. Takie zjawisko zdarza się bardzo rzadko.

Jest to zjawisko bardzo nietypowe. Niektórzy wierzą, że takie koniunkcje wpływają na ludzi i inne stworzenia zamieszkałe na Ziemi. Szczególnie silne to przekonanie znajduje odbicie w tradycji ezoterycznej. Ale jak się okazuje, nie tylko. Pewne jest od dawna, że np pełnia i nów księżyca wpływają na kondycję ludzi na Ziemi, choć nauka do dziś tego nie wyjaśniła. Pełnia księżyca, którą mamy obecnie, wywołuje większą aktywność, dodaje energii, ale z drugiej strony – nasila się drażliwość, skłonność do wariactw i agresji. Zaś nów to czas mniejszej aktywności i uspokojenia, ale z drugiej strony – znużenia i depresji.

Na portalu „Losy Ziemi„, skupiającego wielu astronomów i fascynatów Słońca, kosmosu, od dawna zauważa się wpływ takich koniunkcji. Wpływają one m.in. na zachowanie naszej gwiazdy – Słońca. Może się ono zachowywać inaczej, niż zwykle, nietypowo. Możliwe są ogromne rozbłyski (wybuchy) na słońcu, dziury koronalne, emisje wysokoenergetycznych elektronów i innych cząstek.

Do takiego wybuchu doszło bodaj dwa dni temu, część wysokoenergetycznych emisji (protonów) doleciała dziś do Ziemi, co widać na poniższym obrazku:

kosmos i astronomiaPewne jest, że emisje ze Słońca mają niebagatelny wpływ na wiele czynników na naszej planecie. M.in. na:

-stan ziemskiej magnetosfery (z jednej strony powodują burze magnetyczne, ale z drugiej strony – „ładują” pole magnetyczne Ziemi, które od 2006 – 2008 roku jest w tragicznym stanie);

-na ludzkie zdrowie. Silne burze magnetyczne powodują m.in.: nerwowość, wybuchy złości, drażliwość, depresje, mniejszą koncentrację. Ale także: bóle i zawroty głowy, bóle mięśni, stawów, kości, wrażenie szumów i „piszczenia” w uszach, i wiele innych;

-mogą wpływać na kondycje satelitów, infrastruktury energetycznej, telefonii komórkowej, łączności radiowej i innej, zaburzając je. Pamiętajmy też, że pole magnetyczne Ziemi jest tak niestabilne i „dziurawe„, że byle większa burza magnetyczne może wywołać porażenie infrastruktury energetycznej na ogromnych obszarach. A to oznacza cofnięcie się do realiów XIX wieku na co najmniej 10 do 20 lat;

-wywołują nieraz widowiskowe zorze polarne. Od roku 2014 obserwujemy je nawet tam, gdzie wcześniej były marginalną rzadkością, np na południu Polski.

Część komentatorów uważa także, że emisje ze Słońca i ogólnie, docierające z innych obiektów kosmicznych (np z centrum galaktyki) wpływają na ludzką świadomość, zmieniając ją. Polecam filmy video o tym zjawisku. Spieszmy się z obserwacjami, bo niebo jest przejrzyste i piękne, mamy lato, a czasu do 4 lipca zostało mało.
The „Star of Bethlehem” Graces the Evening Sky
Po 2000 lat 30 czerwca 2015 roku na nocnym niebie zobaczymy ponownie „Gwiazdę Betlejemską

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej „Po 2000 lat widzimy na niebie „Gwiazdę Betlejemską”. Szykujcie się na widowisko”

UFO wylądowało przed Białym Domem w USA! Czy kiedyś usłyszymy taki news?

Co by było, gdyby UFO nawiązało z nami oficjalny kontakt?!

Czy zastanawiałeś się, co by się stało, gdyby przedstawiciele obcych cywilizacji wylądowali w którejś z większych światowych metropolii, i chcieli nawiązać kontakt z nami, ziemianami?

Przy czym nie chodzi tutaj o przelot statku kosmicznego z zawrotną prędkością nad miastem w godzinach wieczornych. Ale o kontakt realny: wybudowanie ambasady, transfer technologii, wiedzy, naukowców i turystów, kultury i sztuki.

Na pewno takie wydarzenie byłoby potężnym wstrząsem dla miliardów umysłów, głównie umysłów wyznawców religii, dla których takie coś jest wprost nie do uwierzenia.

Kosmiczny Chrystus – pomyślmy

Jeśli istnieje ogromna ilość zamieszkałych planet, to czy na każdej z tych planet musiało odbyć się ukrzyżowanie i wniebowstąpienie Jezusa Chrystusa? To już o krok od tak zakazanego stwierdzenia, że istota będąca kosmicznym Chrystusem, reinkarnowała wiele razy, by wcielać się w postać syna bożego na każdej z planet! Toż to herezja, szok i zgorszenie!

Dalej. Jeśli inne cywilizacje istnieją – to czy na każdej z nich mahomet musiał uciekać z mekki do medyny? I czy na każdej z tych planet trzeba zabijać w okrutny sposób niewiernych, w tym kobiety i dzieci, bo allah tak kazał? I czy na każdej z tych planet przeprowadza się zabieg obrzezania kobiet, mający gwarantować UFO’ ckim facetom ich wierność?

Wisła pany, a kto nie z nami ten przeciw nam

Powyższe dwa akapity to oczywiście żart, napisany przeze mnie po to, by uzmysłowić, jak wielkie bzdury zaprzątają naszą uwagę.

Pomyślcie, co by było, gdyby nasze dzieci podróżowały do oddalonych galaktyk, do planet gdzie żyją krańcowo odmienne istoty, gdzie jest inna grawitacja, inaczej świecące gwiazdy, itp itd. Zamiast, tak jak dziś – wsiadać w osobówkę z Krakowa do Zakopanego by w parku narodowym nabazgrać „Wisła pany”.

Jak zmieniłyby się relacje międzyludzkie, jak zmieniłaby się debata publiczna, nasze codzienne czynności, przyzwyczajenia? Jak to wszystko by się zmieniało w miarę napływu technologii i kadr z innej, bardziej rozwiniętej planety?

Na dziś mam dla Was dwa cytaty – pierwszy przywódcy religijnego Tybetu, drugi – z irańskiej agencji informacyjnej.

W swoim poprzednim artykule zastanawiałem się, skąd taka zmiana odnośnie informowania w „oficjalnych” mediach o sprawach UFO – link: https://kefir2010.wordpress.com/2014/01/09/czolowe-swiatowe-media-pisza-o-ufo-skad-ta-nagla-zmiana-strategii/

Teraz media te nie tylko opisują np. incydenty UFO, ale unikają mówienia o tym jako o typowej „teorii spiskowej” (vide: niedawny artykuł z Daily Telegraph i tłumaczenie z portalu Onet.pl).

A teraz zapowiadane cytaty.

Dalajlama o UFO:

„Wkrótce będziemy podejmowali gości z innej galaktyki. Są to takie same osoby. Może mają nieco inny wygląd, ale w rzeczywistości są tacy jak my. To są czujące istoty. Musimy zrozumieć, że obcy są istotami, które czują w taki sam sposób jak my, nawet jeśli różnią się wyglądem”

Źródło: http://innemedium.pl/wideo/dalajlama-wezwal-aby-sie-przygotowac-spotkanie-obcymi

Irańska agencja informacyjna donosi: „USA od 1945 roku znajduje się pod rządami kosmitów. Potwierdzają to akta NSA:

„Kto rządzi Stanami Zjednoczonymi? Według irańskich serwisów informacyjnych z dokumentów ujawnionych przez Edwarda Snowdena wynika, że USA od 1945 roku jest zarządzane przez kosmitów. A dokładnie przez tych samych, którzy wcześniej rządziły Niemcami i doprowadziły do II Wojny Światowej. Natomiast wykryte ostatnio programy szpiegowskie NSA służą do ukrywania śladów ich obecności na ziemi”

Źródło: http://natemat.pl/88503,iranska-agencja-informacyjna-donosi-usa-od-1945-roku-znajduje-sie-pod-rzadami-kosmitow-potwierdzaja-to-akta-nsa

Jarek Kefir

Możesz mnie wspomóc, jeśli chcesz. Dzięki temu wydajność mojej, ale też Twojej strony – Kefir 2010 – będzie większa. Link:

https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Sonda Voyager 1 opuściła Układ Słoneczny? Dziwne wskazania instrumentów pomiarowych

Sonda Voyager 1 opuściła Układ Słoneczny? Dziwne wskazania instrumentów pomiarowych

Komentarz Jarek Kefir: poniższy tekst i komunikaty NASA w tej sprawie, pokazują, jak wiele niewiadomych jest jeszcze w nauce. Po odczytaniu najnowszych danych z Voyagera-1 , nauka nie wie tak naprawdę, co znajduje się za Układem Słonecznym, czyli w zasadzie rzut beretem od nas. Tymczasem biorą się za znajdywanie planet bliźniaczych Ziemi miliony lat świetlnych od nas.. Ba, część naukowców i polityków spekuluje, że miliony, bądź miliardy lat świetlnych od Ziemi, znajdują się inne cywilizacje, znacznie bardziej rozwinięte od naszej.
Podstawą niemal całej współczesnej nauki są teorie, mniej lub bardziej wiarygodne. Nawet obowiązujący Model Standardowy jest tylko jedną z teorii tłumaczących budowę i zachowanie się materii.

Jak słusznie ktoś powiedział:
„W podstawówce dowiadujemy się, że materia jest zbudowana z atomów. W liceum – że materia dzieli się na protony, neutrony, elektrony i inne cząstki elementarne. Zaś dopiero na studiach się dowiadujemy, że jest wiele teorii na temat budowy i zachowania materii”.

Teorii – a teoria ma to do siebie, że nie jest potwierdzona w sposób naukowy, inaczej nie była by teorią. Warto też zauważyć coś jeszcze. Na studiach inżynierskich człowiek poznaje te wszystkie teorie, teoryjki, i kończąc je wie, że duża część jego wiedzy już jest nieaktualna. Gdyż istniejące teorie albo zmieniono, albo odrzucono jako nieprawdopodobne. Czy uczy to takiego człowieka pokory? Wręcz przeciwnie! Taki człowiek zdaje się nie dostrzegać, że duża część jego wiedzy jest tylko teoretyczna. Wszyscy znamy paradoks świeżo upieczonego magistra, dla którego dyplom stanowi swego rodzaju „protezę” – dyplomem pompuje swoje ego.. Znajomość faktu, że istnieje tyle nieraz wykluczających się teorii, nie sprawia, że taki magister jest świadomy maleńkości człowieka wobec natury i jej praw. Zdaje się nie zauważać, że wciąż tak niewiele wiemy o otaczającym nas świecie, tylko bierze te teorie za prawdę objawioną. Na tym polega właśnie paradoks umysłu ścisłego. Większość lemingów ma właśnie umysł ścisły i jeszcze się tym chwali. „Ja mam umysł ścisły, mam dyplom” – któż z nas tego nie słyszał? Z własnych obserwacji wiem, że wiąże się to także z innymi cechami.

Umysł ścisły w znaczeniu potocznym, wiąże się też z:

-‚racjonalizmem’, materializmem, ateizmem, niską duchowością;

-ślepym posłuszeństwem wobec polityków i ‚autorytetów’;

-dobrze wyćwiczona asertywność (zgodnie z powiedzeniem: „mądrość ma wątpliwości, a głupota jest zawsze pewna siebie”);

-specyficzne pojmowanie sztuki. Książki tak, ale tylko powieści sensacyjne i kryminały. Filmy tak, ale nie dokumentalne, tylko takie, co efektami specjalnymi i 3D wbijają w fotel. Tak samo muzyka – najczęściej taka, która swoją melodią i rytmiką nie wywołuje pozytywnych emocji – np heavy metal. Ogólnie: sztuka bez elementu piękna, kreacji, nastawiona użytkowo, czyli tak by maksymalnie pobudzić neurony w mózgu (np na koncercie czy w kinie);

-wiara we wszystko to, co powie inny idiota z dyplomem – nie ważne, dostał za to milion dolarów od korporacji czy nie – ważne, że też ma dyplom. Stąd bierze się niewiara we wszelkie teorie spiskowe i negowanie ich, bo inny idiota z dyplomem też je neguje i co najważniejsze, posługuje się na capo di tutti capo każdego „umysłu ścisłego” – czyli: logicznym myśleniem;

Mechanizmy działania ludzi z takim „ściśniętym umysłem” badał Stanley Milgram:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Milgrama

Powyższy szokujący opis eksperymentu naukowego, z wikipedii, powinien przeczytać każdy, kto uważa się za „człowieka nauki” bądź interesuje się nauką. Jednym z wyników eksperymentów było to, że badani ludzie serwowali duże uderzenia prądu elektrycznego swoim „zwierzętom”, gdy tylko nakazywał im to autorytet naukowy. Ludzie ze ściśniętym umysłem, choć na co dzień pracują w korporacjach, spłacają kredyty i są szanowanymi członkami społeczeństwa – byliby gotowi Cię zabić, gdyby tylko nakazywał im to autorytet naukowy bądź polityczny.

Voyager 1 opuścił Układ Słoneczny?

Cytuję: „Po wielu miesiącach oczekiwania na przekroczenie magicznej granicy i 35 latach lotu sonda Voyager 1 jako pierwszy obiekt stworzony ręką człowieka prawdopodobnie opuściła Układ Słoneczny.
Umowną granicą jest granica heliosfery – obszaru wokół Słońca gdzie ciśnienie wiatru słonecznego przeważa nad ciśnieniem wiatrów galaktycznych, tworząc swego rodzaju “bąbel”, od lat toczą się jednak w naukowym środowisku spory co do tego gdzie Układ Słoneczny się kończy, a zaczyna przestrzeń międzygwiezdna.

Voyager 1 znajduje się obecnie w odległości około 18 miliardów kilometrów od Ziemi, natomiast bliźniaczy Voyager 2, który przemieszcza się w nieco innym kierunku – 14 miliardów kilometrów. Pod sam koniec zeszłego roku roku Voyager 1 wleciał w strefę gdzie, według odczytów instrumentów pokładowych, naładowane cząstki wysyłane przez naszą gwiazdę zatrzymały się – co wskazywało, że znalazł się on w ostatniej strefie buforowej przed opuszczeniem Układu Słonecznego.

Teraz sonda wleciała w obszar, który zdaje się pozostawać poza wpływem Słońca – jej instrumenty wskazują gwałtowny wzrost promieniowania kosmicznego, a także widmo wodoru i helu – które zgodnie z teorią ma być charakterystyczne dla przestrzeni międzygwiezdnej. Naukowcy jednak podkreślają – albo Voyager 1 wleciał w przestrzeń międzygwiezdną, albo w nowy, nienazwany jeszcze obszar stanowiący zewnętrzną granicę Układu Słonecznego.

Astronomowie z należącego do NASA Jet Propulsion Laboratory, póki co, skłaniają się ku tej drugiej opcji i zwracają uwagę na to, że nie udało się zaobserwować póki co zmiany kierunku pola magnetycznego – co ma być najpewniejszym wskaźnikiem przekroczenia magicznej granicy.”