Tag: podwyżka

JAKIE SĄ PRAWDZIWE PRZYCZYNY SZOKUJĄCEGO WZROSTU CEN!?

Wszyscy wiemy, że od kilku lat ceny różnych dóbr i usług rosną. Szczególnie dramatyczne stało się to na przełomie lat 2019 / 2020, czyli właśnie teraz. Więcej płacimy za owoce i warzywa, za mięso, sery, mleko i inne produkty spożywcze. Drożeje też woda, prąd, gaz, benzyna i tak dalej. Co jest tego przyczyną? Powszechnie uważa się, że za wzrost cen odpowiada rząd PiS i jego programy socjalne. Przez słynne i oblane gównem ze wszystkich stron 500 plus ma być więcej pieniądza na rynku, i przez to większa inflacja. Taki pogląd panuje szczególnie wśród neoliberałów, czyli wyborców PO, SLD czy Konfederacji.

Czy jest to prawdą? Nie, nie jest.

Po pierwsze, ceny rosną na całym świecie, i to już od 2016 roku. W Niemczech, Anglii czy w USA ludzie też narzekają na galopujący wzrost cen. Organy odpowiedzialne za liczenie inflacji i podawanie jej do wiadomości opinii publicznej robią, co mogą, by nie demaskować jej realnej wartości. A realna inflacja w wielu krajach Zachodu jest już nie jedno, a dwucyfrowa. Więc z koszyka produktów wg których liczy się inflację, są usuwane kolejne rzeczy. 90% inflacji nie jest generowane przez banki narodowe.

Po drugie, za 90% inflacji odpowiadają.. banki prywatne, nie tylko poprzez różne spekulacje na giełdach, ale choćby przez udzielanie najzwyklejszego kredytu. Bank udzielając kredytu tworzy wirtualny pieniądz, który de facto nie istnieje (serio, poczytaj o tym, możesz się bardzo zdziwić), a taki mechanizm właśnie powoduje inflację. Bo jest to pusty pieniądz, stworzony z niczego. Jak jest więcej pieniądza na rynku, to automatycznie jest on mniej wart. Potem bank domaga się spłaty tej wirtualnej gotówki w realnym pieniądzu, wypracowanym w gospodarce. I gdzie tu mowa o niewidzialnej ręce wolnego rynku? To jest największa grabież w historii planety, to jest perfidna manipulacja, a nie żadne sztywne, ekonomiczne prawo!

Continue reading „JAKIE SĄ PRAWDZIWE PRZYCZYNY SZOKUJĄCEGO WZROSTU CEN!?”

Czeka nas ukryta podwyżka cen gazu? „To hucpa na ogromną skalę!”

Czeka nas ukryta podwyżka cen gazu? „To hucpa na ogromną skalę!”

podwyzka cen gazuPrzedstawiam Wam dziś kolejne szokujące fakty ze sfery polityki i gospodarki. Otóż ogłaszam wszem i wobec, że zarządcy nadwiślańskiej prowincji UE szykują nam podwyżkę cen gazu! I to taką podwyżkę, która nie była zapowiadana w mediach.

Podwyżka ta jest sprytnie zakamuflowana pod zmianą jednostki z metra sześciennego na kWh. Przy czym należy dodać, że każdy podmiot będzie miał ustawiony inny przelicznik, podług swego widzimisię. W styczniu i lutym 2015 roku możemy się bardzo zdziwić, gdy przyjdzie rachunek za gaz. Kto wie, może będzie on 5%, 10% czy nawet 25% wyższy niż w miesiącu poprzednim, sprzed podwyżki?

Ta zakamuflowana podwyżka to nic innego jak rozbój w biały dzień. Właśnie tak się wprowadza przymusowe daniny. Poprzez ukryte podatki, parapodatki i inne daniny. Są one nakładane zazwyczaj na te rzeczy, których uniknąć się nie da. Np na żywność, benzynę, prąd, gaz, i niestety, alkohol etylowy. Bowiem wciąż nie wyobrażamy sobie radosnych chwil bez tego twardego i niezwykle destrukcyjnego narkotyku. Ale to już temat na zupełnie inny felieton.

Czy możliwe jest to, że Rosja zapowiada jakąś podwyżkę gazu w styczniu, którą rząd będzie sobie musiał jakoś „odbić”? I tak mamy już gaz najdroższy w całej Europie, nie licząc chyba Ukrainy. Czas pokaże, bo nie sądzę, by możliwe było ukrywanie takiej ewentualnej rosyjskiej podwyżki.

Wklejam poniżej pismo, jakie wysłał do Urzędu Regulacji Energetyki pan dr inż Krzysztof Borowiak. Tego typu pismo, z własnymi danymi, powinien wysłać niebawem każdy z nas! Polecam zainteresować się tym tematem, przestudiować info w internecie, i działać!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Ukryta (bezzasadna!) podwyżka cen energii

Cytuję: „Przesyłam kopię pisma, jakie wysłałem do Prezesa URE, myślę, że sprawę trzeba nagłośnić, bo jest to hucpa najczystszej wody!

Od: dr inż. Krzysztof Borowiak
Do: Prezes URE p. Maciej Bando

Proszę o wytłumaczenie ukrytej zmiany ceny gazu, jaka nastąpiła przy okazji zmiany jednostki rozliczeniowej z metra sześciennego na kilowatogodzinę.

Z przysłanego przez PGNiG Obrót Detaliczny (Region Wielkopolski) rozliczenia wynika, że za 1 kWh odbiorca będzie płacił:
-za paliwo gazowe: 0,11890 zł netto
-opłata dystrybucyjna zmienna: 0,04676 zł netto.
Zatem łącznie opłata zmienna wyniesie 0,16566 zł / kWh netto.

Dotychczas ten sam dystrybutor pobierał opłaty za 1 m3:
-za paliwo gazowe: 1,31090 zł netto
-opłata dystrybucyjna zmienna: 0,51310 zł netto.
Zatem łączna opłata zmienna wynosiła 1,82400 zł / m3 netto.

Podany przez dystrybutora współczynnik konwersji, czyli przelicznik starej jednostki (m3) na nową (kWh) wynosi 11,131 kWh / m3.

Proste wyliczenie wskazuje zatem, że cena zmienna za paliwo gazowe powinna wynosić 1,82400 / 11,131 = 0,16387 zł / kWh. Skąd zatem różnica między ceną, gdyby podwyżki nie było (0,16387), a ceną, jaką ma zamiar teraz stosować PGNiG OD (0,16566)?

Ukryta w ten sposób podwyżka, jak łatwo wyliczyć, wynosi blisko 1,1%. Powie ktoś „cóż to za podwyżka?”. Ale – jeśli dobrze słyszałem i czytałem w mediach – żadnej podwyżki cen gazu chyba nie było!

Jakie jest uzasadnienie tej podwyżki, jeśli nic w pomiarach zużycia gazu się nie zmieniło (nadal dotychczasowe liczniki będą mierzyć objętość zużytego gazu w metrach sześciennych), a tylko w programie fakturowania zmieniono jednostki stosując stały przelicznik jednej jednostki na drugą?

Będę wdzięczny – zapewne nie tylko ja – za wyjaśnienie tej zagadki.

Z wyrazami należnego szacunku”

Autor: Krzysztof Borowiak, Poznań, 8-10-2014
Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/purysta/ukryta-bezzasadna-podwyzka-cen-energii

Płacimy drogo za prąd, a będzie jeszcze drożej. Od 2007 rachunki za energię wzrosły niemal dwukrotnie

Coraz większe rachunki za prąd w Polsce. Będą kolejne podwyżki

Cyt. „Od 2007 roku rachunki za prąd w Polsce podrożały blisko dwukrotnie. Uwzględniając siłę nabywczą polskiej waluty, energia elektryczna w naszym kraju jest niemal najdroższa w całej Unii Europejskiej! To jednak nie koniec złych wiadomości – eksperci szacują, że w ciągu najbliższych kilku lat prąd w Polsce zdrożeje o kolejne 20-50 proc.

Jeszcze w 2007 roku przeciętne polskie gospodarstwo domowe płaciło za energię około 700 zł rocznie (przy założeniu zużycia 2 MWh na rok). Obecnie rachunek za zużycie takiej samej ilości prądu wynosi około 1350 zł. Najgorsze jest jednak to, że przy uwzględnieniu siły nabywczej naszych zarobków, za prąd płacimy niemal najwięcej w całej Unii Europejskiej!

Eurostat porównał ceny prądu sprzedawanego w Europie odbiorcom prywatnym przy użyciu tzw. PPS, czyli: Purchasing Power Standard – sztucznego przelicznika uwzględniającego parytet siły nabywczej waluty danego państwa. PPS pozwala na realne porównanie cen danego produktu (w tym przypadku prądu) jakie funkcjonują w poszczególnych krajach Unii Europejskiej.

Okazało się, że w 2012 roku najdrożej za prąd w całej UE musieli płacić Cypryjczycy – 32,9 PPS. Należy jednak pamiętać, że w 2011 roku potężnych wybuch składu amunicji przewożonej na rosyjskim statku zrównał z ziemią największą elektrownie jaka funkcjonowała na wyspie (dostarczała 60% energii potrzebnej Cyprowi). Drugie miejsce w tej kategorii zajęła… Polska, ze wskaźnikiem 25,9 PPS. Przeciętna dla całej UE kształtowała się na poziomie około 20,0 PPS. Były jednak i takie państwa, gdzie cena prądu liczona z uwzględnieniem siły nabywczej była niższa niż 15,0 PPS (Finlandia, Francja i Luksemburg).

Należy zauważyć, że w najbliższych latach za prąd będziemy musieli płacić prawdopodobnie jeszcze więcej. W dużej mierze wynika to z uprawianej przez obecny rząd Donalda Tuska nieudolnej polityki [czytaj: sabotowania – admin] dotyczącej bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Polska, z uwagi na przymus wyłączania starych bloków w elektrowniach węglowych, na gwałt potrzebuje elektrowni nowych, przy których budowie zastosowano najnowocześniejsze technologie. Te jednak z jakiegoś powodu nie powstają.

Warto zauważyć, że państwo polskie pod rządami Donalda Tuska nie może sobie poradzić z ekologami, którzy co chwila blokują nowe projekty energetyczne (elektrownie w Kozienicach, Opolu i Pelplinie), budowa elektrowni w Ostrołęce została przez Energę wstrzymana z niewiadomych przyczyn (byłaby to najdalej wysunięta na północny-wschód duża elektrownia w Polsce; eksperci twierdzą, że gdyby powstała, to budowana przez Rosjan elektrownia atomowa w Kaliningradzie mogłaby być nierentowna), zaś termin oddania do użytku jedynej polskiej elektrowni atomowej przesunięto z odległego 2020 roku, na jeszcze bardziej odległy rok 2025 (który także wydaje się być zupełnie nierealny).

Obrazu rozpaczy dopełnia bardzo niekorzystny dla Polski tzw. Pakiet klimatyczny (na który Tusk wyraził zgodę), blokada [na własne życzenie – admin] gazoportu w Świnoujściu przez niemiecko-rosyjski Gazociąg Północny. (…)

Powstaje pytanie: czy uprawiana przez obecny rząd polityka dotycząca bezpieczeństwa energetycznego, nie jest ukierunkowana właśnie na to, aby wspierać – kosztem polskich obywateli – zagraniczny przemysł energetyczny? Wszak, gdy stare elektrownie w naszym kraju trzeba będzie ostatecznie zamknąć, a nowe w ogóle nie powstaną, to zapotrzebowanie na prąd w naszym kraju wcale się nie zmniejszy. W takim przypadku trzeba będzie go od kogoś najzwyczajniej w świecie kupować (no chyba, że chcemy mieć codzienne, kilkugodzinne przerwy w dostawie). W grę wchodzi import energii z zagranicy (wspomniany Kaliningrad lub Niemcy), a wówczas jej cena osiągnie znacznie wyższe poziomy niż dziś… Czy tak właśnie powinna wyglądać polityka dotycząca bezpieczeństwa energetycznego Polski? [Właśnie tak ma wyglądać – admin]

http://niewygodne.info.pl