DR JORDAN PETERSON: POTRZEBUJEMY PRAWDZIWEGO ODRODZENIA MĘSKOŚCI!

Globalny bunt Jordana Petersona i odrodzenie męskości

Osoba charyzmatycznego, kanadyjskiego profesora psychologii klinicznej, Jordana Petersona, budzi ogromne kontrowersje. Wyrasta on na lidera walki z poprawnością polityczną. Celnie punktuje wiele lewicowo-liberalnych absurdów. Jego wykłady i filmy były oglądane przez 100 milionów ludzi na całej Ziemi. Obok osób takich jak Peter Joseph z Zeitgeist Movement, jest to człowiek, który ma wpływ na świadomość całej planety.

Obecny model polityczny, oparty na lewicowym liberalizmie obyczajowym i na drapieżnym kapitalizmie neoliberalnym chwieje się w posadach i upada. Ludzie się buntują. Z jednej strony nie chcą już wierzyć w neoliberalne bajki i pracować za niskie stawki. Z drugiej strony, teraz wahadło historii wychyla się w prawo. Ludzie zaczynają na nowo szukać swojej tożsamości, związanej z płcią, narodowością, cywilizacją, rasą. Powstają nowe doktryny, takie jak symetryzm, identytaryzm czy neorealizm.

Warto wspomnieć, że miliarderzy, korporacje i finansiści sponsorują partie lewicowe i liberalne, bo zależy im na społeczeństwie zombie. Na społeczeństwie konsumentów-niewolników. Bez tożsamości, bez mózgu, bez jaj. Ale z aktywnym przewodem pokarmowym (usta i odbyt – The Human Centipede 😉 ) służącym bezrefleksyjnej konsumpcji. O Jordanie Petersonie wspominają już polskie media w alarmistycznym tonie:

Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor (Focus.pl)
Internet właśnie wypromował faceta, który mężczyzn nieudaczników zamienia w morderców kobiet (SpidersWeb.pl)
Feministki go nienawidzą, a socjaliści przed nim ostrzegają (Nczas.pl) Czytaj dalej „DR JORDAN PETERSON: POTRZEBUJEMY PRAWDZIWEGO ODRODZENIA MĘSKOŚCI!”

FEMINISTKA WYSZŁA NAGO NA ULICĘ BY UJAWNIĆ SEKSIZM RODAKÓW [VIDEO] ALE DOPADLI JĄ IMIGRANCI

Czemu feministki nienawidzą białych mężczyzn? Dlaczego feministki kochają islam?!

Ten eksperyment włoskiej feministki dobitnie potwierdził to „freudowskie” zjawisko..

Na początek polecam anegdotę-dowcip mojego autorstwa: 😉

Feministka chciała zrobić eksperyment społeczny i udowodnić, że biali mężczyźni to seksiści i mizogini. Wyszła więc zupełnie nago na ulicę z miniaturową kamerą video zamontowaną na pasku na brzuchu. Niestety, eksperyment się niezbyt udał, ponieważ podeszła do niej grupa imigrantów. Zaczęli ją wulgarnie wyzywać, popychać itp. Sprawa robiła się bardzo nieprzyjemna. Ale wtedy zobaczył to jakiś mężczyzna. Biały. Podszedł do grupy imigrantów i przytomnie zapytał, czy mają jakiś towar do opchnięcia. Kupił 5 gramów zielska i powiedział, by dali spokój jego chorej psychicznie koleżance. To uspokoiło ich porywcze charaktery, odpuścili i odeszli.

Przerażona naga feministka, odziana w płaszcz białego mężczyzny odeszła z nim w bezpieczne miejsce, a potem do domu. „Pewnie i tak jest rasistą i seksistą” – pomyślała, gdy emocje opadły. Potem za namową koleżanki poszła do dzielnicy domków jednorodzinnych, zamieszkiwanej przez tych wstrętnych, bogatych białych suprematystów. Jednak i tutaj eksperyment się nie udał. Białe małżeństwo widząc gołą babę kazało swoim dzieciom iść do domu. Potem przezornie zamknęli furtkę na klucz i zadzwonili na policję. Patrol policji był dosłownie 100 metrów od ich domu. Policjanci wracali z interwencji na pijackiej burdzie w mieszkaniu zamieszkiwanym przez murzynów, położonym dwie dzielnice dalej. Szybko zgarnęli feministkę, a biały sędzia przedstawił jej odpowiednie zarzuty.

To powyższe to oczywiście anegdota, trochę dowcip.

Ale taki eksperyment naprawdę miał miejsce. Choć nie miał on tak spektakularnego charakteru jak w powyższej, wymyślonej przeze mnie anegdocie. Pewna włoska feministka postanowiła przejść się nago po mieście, by sprowokować rodowitych, białych Włochów i oskarżyć ich potem o seksizm. Niestety, ale to nie biali Włosi zwrócili na nią uwagę. Podeszła do niej grupka hałaśliwych imigrantów z Afryki (murzynów). Zaczęli ją zaczepiać, popychać, śmiać się z niej, nagrywać na telefon, robić zdjęcia. Próbowała ona „udobruchać” imigrantów, mówić łagodnie by przestali. Poniżej zdjęcia, z cenzurą:

A poniżej relacja video z wyjścia nagiej feministki na miasto, chcącej udowodnić rasizm wśród białych:

Feministki nienawidzą białych mężczyzn a kochają islam

Wiedziała, że nie może oskarżyć imigrantów o seksizm, bo nienawiść idzie tylko w stronę Białych Mężczyzn. Więc mówiła do napastujących ją imigrantów łagodnie, nie oskarżyła ich o molestowanie w sądzie, nie nagrała z tego relacji na YouTube, którą potem miesiącami wałkowałyby stacje takie jak CNN czy TVN. Nienawiść wobec Białych Mężczyzn, którzy są bardziej cywilizowani, jak i bardziej wrażliwi i otwarci na kobiece argumenty i potrzeby, jest bardzo charakterystyczna u feministek. Drugim charakterystycznym zachowaniem feministek jest uwielbienie islamskich macho. Przecież islam to testosteron jak i patriarchat do potęgi entej! Tam kobieta nie ma żadnych praw. Często dziewczynki są zabijane tuż po urodzeniu, bo rodziny chcą chłopców.

Skąd więc nienawiść do Białych, wrażliwszych Mężczyzn, a uwielbienie islamskiego buzującego testosteronu? By to wyjaśnić, potrzeba i psychologa, i psychiatry. Freud pewnie ze śmiechu przewraca się w grobie. Jest to po prostu szukanie samca alfa. Siła mężczyzn w Europie i w Ameryce osłabła, więc kobiety są tym wkurzone. Pozwalają sobie na coraz więcej, na coraz większe gnębienie, nazywając to eufemistycznie „walką o równouprawnienie”. Z kolei miłość wobec islamskich macho to po prostu szukanie samca alfa, który jest silny i zapewni przetrwanie kobiecie i jej potomstwu.

Więc dlaczego feministki kochają islam?

Zapraszam Cię na artykuł, w którym znajduje się też film z prelekcją profesora psychologii, Jordana Petersona. Tłumaczy on, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych białych mężczyzn, a kochają patriarchalny i brutalny islam:
-„Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

O różnicach między silnymi, mądrymi i potężnymi kobietami, które inspirują i wspierają, a rozhisteryzowanymi feministkami-lewaczkami, które najchętniej zamknęłyby mężczyzn w obozach, pisałem w poniższym artykule. Siła kobiet to coś, co warto wspierać. Ale atakowanie mężczyzn i inne przejawy histerii typowe dla feminizmu nie jest siłą, ale słabością podszytą strachem. Nie uczono kobiet samodzielności i niezależności, bowiem większość energii przeznaczono na walkę z mężczyznami. W efekcie tego wiele feministek domaga się specjalnych przywilejów, ale wobec mężczyzn stosują dalej patriarchalne wzorce.

O Jordanie Petersonie, jego walce z totalitarną poprawnością polityczną i z rasizmem wobec białych ludzi, wspomina portal Forsal.pl w poniższym artykule:
-„Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor

Żyjemy w czasach upadku liberalnego paradygmatu

Ciekawą sprawą jest też to, że feminizm zaczyna atakować także.. białe kobiety. Biała kobieta już nie może być „prawdziwą” feministką. „biały feminizm” staje się coraz częściej porównywany do „białego suprematyzmu”. Jest to nie tylko coraz bardziej śmieszne, ale także coraz bardziej wstrząsające. Feminizm, i ogólnie cały liberalizm, zaczął zjadać swój własny ogon. Doktryna po okresie świetności, u swojego schyłku, staje się karykaturą samej siebie. Staje się też coraz bardziej totalitarna, gdyż jej reprezentanci za wszelką cenę, nawet po trupach chcą obronić stary, rozpadający się system. Upadek modelu kapitalizmu neoliberalnego połączonego z liberalną demokracją jest dziejową, historyczną, a nawet mistyczną koniecznością. Poniżej film video w języku angielskim, który przedstawia to, jak atakowane są białe feministki:
-„Intersectional Feminism Wages War On White Women

Autor: JarQ

Wspieraj niezależne media, póki istnieją:

Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

NOWA POLITYKA CENZORSKA FACEBOOKA! ZNIKNĄ NIEZALEŻNE MEDIA?!

Facebook jest portalem społecznościowym bez którego większość z nas nie wyobraża sobie życia. Jedni zaglądają tam codziennie, inni raz w tygodni. Jedni patrzą tylko na wpisy wąskiej garstki znajomych, a inni poszukują ciekawostek ze świata swojego hobby, lub cennych informacji czy wiedzy. Korzystamy z tego portalu w najróżniejszy sposób. Nawet gdy zdecydowanie odżegnujemy się od antykultury „smartfonowych zombie”, to i tak facebook jest jakąś tam częścią naszego życia.

Nie będę tutaj rozwodził się nad tym, czy facebook to dno i 5 metrów mułu, czy raczej można tam znaleźć ciekawe rzeczy, perełki. Powtórzę jednak to, że to nie facebook, to nie technologia, to nie smartfony są złe. Złe lub dobre mogą być czyny i wybory ludzi. Facebook jest „narzędziem”. To, jak korzystasz z narzędzia, zależy tylko od Ciebie. Jeśli jesteś głupi, pijany czy nie przeczytałeś instrukcji obsługi, to wieloma narzędziami możesz zrobić sobie krzywdę. To samo dotyczy facebooka, na którym jest wszystko, cała wiedza ludzkości, cała rozrywka ludzkości, wszystkie idee, doktryny, gatunki muzyki..

Od wielu lat facebook jest monopolistą na rynku portali społecznościowych. W Polsce wyparł Naszą Klasę już w 2009 roku. Wydawać by się mogło, że jego pozycji nic już nie zagraża. Że teraz rzekomy „reptilianin” 😉 Zuckerberg będzie tworzył olbrzymią, globalną bazę danych, potem zainwestuje w inteligentną robotykę i dokona podboju planety.. Przerażony? Rozśmieszony? Uff, tak jednak nie będzie. Chciałbym poruszyć te kwestie, przez które facebook może wkrótce stracić pozycję monopolisty a potem zupełnie zniknąć.

1. W każdej chwili i właściwie bez powodu możesz stracić fan page (np firmowy fan page), grupę dyskusyjna czy profil. Jest to „mentalność nauczycielki w szkole”, facebook chce wejść w rolę surowego wychowawcy, który będzie dyktował co jest poprawne, a co nie. Takie podejście mogło być dobre na początku internetu w 2000 roku, ale teraz budzi instynktowy opór. Z tego powodu facebook nie jest miejscem stabilnym ani bezpiecznym, np do prowadzenia interesów. A interesy i biznes najbardziej lubią spokój, w tym także ten „święty” spokój.

To z tego powodu partia oligarchów i biznesmenów, czyli Platforma Obywatelska, nie zrobiła nic by ucywilizować prawo aborcyjne. Odnośnie facebooka, po co firma ma płacić np 10.000 zł za zasięg, jak fan page po zgromadzeniu np 100.000 polubień zostanie skasowany przez automatyczny mechanizm, bo jakaś grupa ludzi zaczęła masowo zgłaszać wpisy? Na facebooku blokuje i banuje automatyczny mechanizm, a nie człowiek. Rodzi to ogromne komplikacje i problemy.

2. Lewicowa cenzura. Świat odchodzi od lewicowego liberalizmu jako ideologii przewodniej i w związku z tym od kilku lat towarzyszy nam niesłychany „szok przyszłości”. Jednak ten ośrodek władzy jest nadal potężny, ma wymiar globalny i wykracza daleko poza politykę. Jest silny w sądach, mediach, bankach, korporacjach. Lewicowi liberałowie popierają oprawców ludzkości – czyli banki, korporacje, finansjerę, przemysł zbrojeniowy.

Facebook także ma liberalną doktrynę przewodnią i wszystko co nie jest skrajnie lewicowe może zablokować. To automatycznie marginalizuje wielu ludzi, w zasadzie większość społeczeństwa. Bo sprawy gender, feminizmu, gejów czy SJW obchodzą mniejszość ludzi. Mnóstwo ludzi jest przez to blokowanych lub trwale usuwanych z tego serwisu, co dodatkowo nakręca spiralę niechęci i ogranicza klientelę. Firmy też mają spore problemy, bo muszą uważać i lawirować, czy aby dana treść nie spodoba się „ideologii wybranej”.

3. Facebook już trzeci raz z kolei tnie zasięg dla administratorów fan page’ów. Przykładowo: mój fan page na facebooku ma 34.000 polubień i nazywa się „Jarek Kefir Bez Cenzury”. Jednak gdy publikuję tam wpis, to nie dociera on do wszystkich 34.000 ludzi którzy moją stronę polubili. Po pierwsze, nie każdy siedzi przed komputerem codziennie i nie każdy ma czas na wnikliwe przeglądanie swojej tablicy. Po drugie, zautomatyzowany mechanizm facebooka o nazwie „edge rank” steruje tym, czy dana treść pojawi się na profilu danej osoby, czy nie. Posługuje się on różnymi kryteriami, w tym zainteresowaniami takiej osoby, jej aktywnością itp.

Jednak edge rank celowo ogranicza widoczność wpisów z fan page. Wpis źle zrobiony, np z kiepskim obrazkiem lub bez obrazka, może u mnie dotrzeć do 1000 ludzi. To mało, jak na 34.000 polubień. Jednak wpis zrobiony dobrze, z chwytliwym tytułem i wywołującym emocje obrazkiem, dociera od 20.000 do 40.000 ludzi. Czasami udaje mi się wygenerować jeszcze większy, click-baitowy ruch i dotrzeć np do 100.000 czy 200.000 osób. To są jednak incydenty. Większość wpisów dociera do znacznie mniejszej ilości ludzi niż mam w polubieniach i dotyczy to praktycznie każdego istniejącego fan page.

  1. Ale to nie wszystko. Na początku stycznia 2018 roku facebook jeszcze bardziej obciął zasięg właścicielom wszelkich fan page’ów. Oficjalny pretekst to udoskonalanie algorytmu w celu walki z fake newsami (czyli walki z wszystkim co nie jest skrajnie lewicowe) i zmiana polityki treści. Teraz na tablicach ludzi ma pojawiać się więcej treści typu: „O patrzcie, ale się najebałem i wsadziłem se petardę w dupę, lol”, czy treści typu: „A mój Brajanek zrobił zdrową kupkę!”. Czyli ma się pojawiać więcej treści typowo „ludzkich”, „emocjonalnych”, czy „społecznych”, a mniej newsów i informacji. Straci na tym i CNN, i TVN i media niezależne.

Oczywiście, media takie jak CNN, TVN czy Gazeta Wyborcza stracą niewiele, bo mają swoją infrastrukturę. Najbardziej oberwą oczywiście media niezależne. Kto jeszcze na tym straci? Straci dość spora grupa ludzi, którzy na serio interesują się informacjami, newsami, wiedzą. Nikt nie wie jak liczna jest to grupa. Ale ludzie Ci mieli polubione fan pagi które codziennie dostarczały im informacji, newsów czy cennej wiedzy. Tak, takie treści na „tym złym facebooku” także są. Ba! Jest ich tam bardzo dużo.

Tacy ludzie często są symetrystami, czyli nie kierują się żadną doktryną polityczną. Część z nich należy do szeroko rozumianego nurtu new age. I oni bardzo często są „ćpunami informacyjnymi”, łaknącymi różnych wiadomości. Tacy ludzie ucierpią najbardziej, gdy zamiast ich ulubionych newsów o ekonomii, geopolityce czy duchowości, będą widzieć na facebooku wpisy koleżanki sprzed lat, że jej Brajanek zrobił zdrową kupkę.

Facebook chce sądzić świat, ale to świat osądzi facebooka

5. Ogólna polityka facebooka zakłada, że w przyszłości zasięg fan page’ów ma być.. zerowy. Żeby dotrzeć do swoich fanów, to trzeba będzie facebookowi zapłacić. Jest to draństwo w wykonaniu globalnej korporacji, która pozwala sobie na zbyt wiele. Przykładowo, na You Tube można zarabiać na reklamach, bo korporacja ta (czyli Google) dzieli się w ten sposób zyskiem z ludźmi. A facebook nie dość że emituje ogromne ilości reklam nie dzieląc się zyskiem z użytkownikami, to jeszcze zamierza dalej przykręcać śrubę.

Facebook jest typowym „psychopatycznym monopolistą-kapitalistą” który myśli że już ostatecznie przejął rynek i że wolno mu absolutnie wszystko. Ta chamska wręcz pewność stała się credo Zuckerberga i jego koncernu. I właśnie to go zgubi. To jest ciągle ta sama lekcja, którą przerabia ludzkość, i ciągle jest to lekcja nie odrobiona. Od kilku wieków ona się przewija, a symbolem tej lekcji jest francuska hrabina, która na rozpaczliwe wołania ludu, że nie mają chleba, kazała jeść ciastka. Lekcja ta dotyczy różnych reżimów, ale może dotyczyć też państw demokratycznych, które za bardzo przesadzą z wyzyskiwaniem obywateli, jak Polski po 2015 roku. Ta lekcja równie dobrze może dotyczyć korporacji. Tutaj ruch może być po naszej, polskiej i węgierskiej stronie.

Polska zaczyna mieć coraz większe nadwyżki budżetowe, i to właśnie w Polsce i Europie środkowej i wschodniej jest najwięcej zdolnych informatyków. Nadejście coraz większych represji i jawnych szaleństw ze strony facebooka jest tylko kwestią czasu. Wtedy odpływ ludzi zwiększy się jeszcze bardziej, nienawiść do cenzora Zuckerberga wzrośnie, prawdopodobnie wybuchnie jakiś międzynarodowy skandal a potem będzie debata publiczna o tym. I właśnie wtedy rząd powinien zainwestować w rozwój swojego facebooka. Sama usługa FB nie musi być dostępna na terytorium Polski. Wystarczy nacisnąć kilka guzików w NASK i dostęp do facebooka będzie na terenie całego kraju zablokowany.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir
Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

UWAŻASZ ŻE FACEBOOK TO DNO? PRZECIEŻ TO OD CIEBIE ZALEŻY CO NA NIM JEST!

Facebook jest portalem z którego trudno dziś zrezygnować. Tam odbywa się część życia towarzyskiego i tam możemy spotkać interesujące nas oferty. Tam wypowiadają się politycy i dziennikarze. Tam mamy naszą muzykę, zainteresowania, tam docieramy do ciekawych stron. Facebook spotyka się także z miażdżącą krytyką, która w wielu przypadkach jest słuszna i zrozumiała. Śledzenie i szpiegowanie użytkowników, blokady kont za byle co, politycznie poprawna cenzura stały się wręcz legendarne. W tym artykule chodzi mi jednak o coś innego, i wcale nie chodzi tylko o samego facebooka. Ale o pewną postawę, pewien schemat w myśleniu, który weźmiemy pod uwagę.

Znam jednak mnóstwo ludzi, którzy krytykują samą ideę portali społecznościowych – dla zasady. Facebook to ma być dno i 5 metrów mułu. Na facebooku ma być sam chłam. Same gówniane filmiki, gówniana muzyka, gówniane memy, gówniane zdjęcia. Sami wredni i gówniani znajomi. I rzeczywiście, co w takim wirtualnym świecie szukać? Nic tylko wyjść z tego syfiastego facebooka i usiąść przed telewizorem, by oglądać Trudne Sprawy czy M jak Miłość. Taka postawa to trochę krytykowanie dla zasady, „nie bo nie”. Lub inaczej: taka postawa to „strachami na lachy” związane z postępem technologicznym i z zachodzącymi zmianami na Ziemi.

Ten artykuł jest częścią szerszej serii moich publikacji o tytule: „Prawdziwe demaskacje, głupie teorie spiskowe a zdrowy racjonalizm”. Ezoterycy i miłośnicy alternatywnych mediów mają niestety ogromną skłonność do łatwowierności we wszystko co „ezoteryczne” czy „alternatywne”. Ja chciałbym, by w tym trudnym i mało znanym świecie kierowało Cię i serce, i zdrowy, „rozumowy” racjonalizm. Poniżej zamieszczam linki do tych artykułów:
Jak nie zwariować w świecie ogromnych przekrętów i teorii spiskowych?
Trwa szaleństwo idei i doktryn ale ludzkość wkrótce się z niego przebudzi!
Czy technika jest zła a natura jest dobra? To nie jest takie proste!
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!

To, co nowe, budzi strach, wątpliwości a nawet przerażenie. Zdezorientowana psychika chciałaby wrócić do tego, co stabilne i znane, bo ten świat się zmienia tak gwałtownie. Do dzieciństwa w którym jadło się błoto, gdy telefony były tylko na kabel i domowe. Lub inaczej: do pełnych lęków, ale jednak wciąż kolorowych i szalonych czasów nastoletnich, gdy jedynym kultowym telefonem była Nokia 3310. Stąd więc bierze się część narzekań, że smartfony i technologia powodują epidemię zombie, a facebook to samo dno.

Jakie są fakty? Fakty są takie, że na facebooku są ludzie, grupy, stowarzyszenia i strony reprezentujący wszystkie ziemskie poglądy, ideologie, schematy myślenia i postrzegania świata. Każdy rodzaj hobby, pasji, każdy gatunek muzyki, każdy rodzaj poezji, każda ideologia, filozofia i religia. Na facebooku jest po prostu wszystko. Tak samo internet. Jest tam zgromadzona wiedza całej planety, wszystkich epok, kultur, narodów. Od wędkarstwa i zasad matematyki wyższej, aż po nowoczesną psychologię i tajemną wiedzę.

Ale powiem więcej: to od Ciebie zależy jaki ten facebook jest. Zszokowany? Jeśli chcesz utrzymywać kontakty ze znajomymi, to utrzymujesz, i od Twojej psychiki i świadomości zależy, czy nie popadniesz w jakąś przesadę. I to od Ciebie zależy, jacy są Ci znajomi. Czy dodajesz jakichś ledwo znanych bałwanów z pracy lub imprez, i potem narzekasz na ich treści i boisz się cokolwiek u siebie napisać, czy też dobierasz znajomych rozważnie. Jeśli chcesz używać facebooka jako agregata informacji, to znajdziesz mnóstwo treści z tym związanych. Jeśli chcesz szukać pasjonatów swojego hobby i jakiegoś mało znanego gatunku muzyki, by śledzić nowe, andergrandowe perełki, to znajdziesz to. Możesz dyskutować, plotkować, kłócić się i dzielić się informacjami na każdy możliwy ziemski temat, jaki tylko istnieje.

I jeszcze inaczej: jeśli chcesz tworzyć dno, to stworzysz sobie dno. Gówniani znajomi, których widziałeś raz w życiu, lub którzy towarzyszą Ci podczas noszenia worów w pracy. Ich gówniane treści o Gangu Albanii, wklejanie setek fotek dzieciaków dziennie, durne mądrości, i wpieprzanie się Tobie na tablicę z równie gównianymi komentarzami, gdy zamieścisz coś fajnego, motywującego czy filozoficznego. I do tego brak chęci, by poszukać tam niszowych, alternatywnych, zakazanych i wszelkich innych ciekawych treści. Nie chciałeś tego „dna”, ale stworzyłeś je swoimi czynami.

Pamiętasz jak zakładałeś konto na portalu społecznościowym? Była to biała karta, taka czysta tabliczka, ta słynna „Tabula Rasa”. Nic na nim nie było, to Ty i Twoje decyzje sprawiły, że pojawił się tacy a nie inni znajomi, takie a nie inne treści i tak dalej. To Ty wyszukałeś a potem polubiłeś strony i fan pagi, to Ty dołączyłeś do takich a nie innych grup. Zapisałeś tę biała kartę podług swoich czynów i swojej woli. To, co wybierzesz dzięki swojej wolnej woli, będziesz miał. Czyń więc swoją wolę i wybieraj świadomie. To my stwarzamy swój własny wszechświat. Jednym z elementów naszego wszechświata jest oczywiście facebook. Ale nie tylko o niego chodzi.

Te same zasady dotyczą naszego życia realnego, choć tu te zasady manifestują się w nieco inny sposób. Co jest oczywiste. Jakiego masz życiowego partnera? Jakimi ludźmi się otaczasz w chwilach wolnych? A jakimi w pracy? To są fundamentalne pytania, bo wielu z nas, jeśli nie większość, wciąż nie potrafi zerwać więzi z ludźmi, którzy są po prostu toksyczni. Tak jak w wypadku tego facebooka. Zamiast poszukać ludzi, z którymi łączy nas jakaś wspólnota, trzymamy w znajomych ludzi, których wpisy są zwyczajnie irytujące, głupie, bezsensowne. I się tym denerwujemy, dla zasady. Po co?

Chciałbym Ci uświadomić także coś innego. Niezależne media dostały ogromny impuls do rozwoju dzięki facebookowi. I wcale nie chodzi tylko o szalone strony z teoriami spiskowymi i innymi „dziwnościami”, bo jest to zjawisko dużo szersze. Facebook, twitter i ogólnie cały internet umożliwiły zaistnienie w debacie publicznej tych przekazów, myśli i idei, które były zupełnie dołowane lub wręcz prześladowane w masowych i mainstreamowych środkach przekazu. Telewizja ma jasny, hermetyczny przekaz. Bez względu czy jest to lewica czy prawica, dziennikarze i politycy mają skrajnie sztywny kanon podług którego się wypowiadają. Bardzo dużo tematów jest w tym kanonie zabronionych. A internet umożliwił prezentowanie właśnie tych wszystkich „prawd odrzuconych”.

Facebook i szerzej, cały internet, umożliwiły też coś innego – a mianowicie dały możliwość żalenia się i wypłakania na to, o czym w świecie „typowych Agniech z pracy” nie wolno nawet myśleć. Miliony ludzi żaliło się, ujawniając w ten sposób ukrywaną prawdę o ludzkiej naturze, o świecie, o psychologii. Ten potok gorzkich żali, a czasami „bólów dupy” ujawnił nam obszary niesprawiedliwości, wyzysku, zła, które dotąd były ukrywane przez mechanizm purytańskiej „omerty społecznej”. Każda społeczność od początku istnienia świata wypracowała mechanizm sankcji (prześladowań), który to mechanizm uniemożliwiał podejmowanie pewnych tematów i naruszania pewnych tabu. W internecie to nie funkcjonuje lub funkcjonuje dużo słabiej.

Chciałbym Ci też uświadomić, że dokładnie te same zagrożenia związane z naszymi współczesnymi „strachami na lachy”, czyli ze smartfonami i facebookiem, związane jest także z telewizją. Telewizja także radykalnie wpłynęła na społeczeństwo. Także przeorała stosunki społeczne, zasady (geo)polityki, relacje międzyludzkie. Także wygenerowała całą armię zombie. Miliardy telewizyjnych zombie, przykutych do szklanego, migoczącego ekraniku.

Technologia to narzędzie. Od człowieka zależy jak je wykorzysta. Nie warto gniewać się na narzędzie, bo to człowiek jest dobry lub zły, a nie narzędzie którego używa. Pieniądze, technologia, smartfony, internet, facebook, telewizja, jakaś potężna wiedza – nie są ani dobre ani złe. Dobry lub zły jest co najwyżej człowiek, który ich używa. Dobre lub złe mogą być rezultaty ich użycia, czyli czyny człowieka. Na narzędzie i jego ewentualne złe działanie narzeka tylko mentalne dziecko. Tak samo dziecko, które uderzy się młotkiem w paluszek, gniewa się na młotek a nie na to, że nie wiedziało, jak go używać.

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

Czy demaskowanie szkodliwości szczepień zostanie zakazane?

Czy demaskowanie szkodliwości szczepień zostanie zakazane?

(NaturalNews) organizacja z siedzibą w UK zajmująca się pomocą rodzicom w dostosowaniu procedury szczepień do potrzeb ich dzieci stała się celem władz brytyjskich za zamieszczanie na swej witrynie udowodnionych naukowo ostrzeżeń o zagrożeniach związanych z kombinacją zawartą w szczepionce na odrę, świnkę i różyczkę, znanych również jako MMR.  BBC News donosi, że BabyJabs.co.uk otrzymało nakaz z brytyjskiej Advertising Standards Authority (ASA), aby zdjąć z witryny tę informację, która po prostu wyjaśnia znane i udowodnione naukowo związki między MMR a autyzmem.

Przyczyną autyzmu szczepienia?

Cytując badanie z 2002 r., w jakim MMR nie nazwano w zdecydowany sposób czynnikiem wywołującym autyzm u dzieci, BabyJabs umieściło na stronie twierdzenie, że MMR “może wywoływać autyzm w ponad 10 % przypadków dzieci autystycznych w UK”, co jest stwierdzeniem więcej nawet niż racjonalnym. Organizacja poczyniła też sugestie, że większość specjalistów zgadza się w obecnym czasie, że częstość występowania autyzmu u dzieci wzrasta, i że ten wzrost nie jest wyłącznie wynikiem dobrze postawionej diagnozy.BabyJabs zawarło także informację na swej stronie wyjaśniającą, że zawarty w szczepionce wirus odry odnaleziono w jelitach oraz mózgach niektórych dzieci autystycznych, co jest akurat sprawą problematyczną. The U.S. Institute of Medicine (IOM), stwierdził w 1994 r., że ten rodzaj szczepionki jest w stanie powodować bardzo poważne infekcje, które niektórych pacjentów mogą doprowadzić nawet do śmierci.  (http://www.nvic.org/vaccines-and-diseases/MMR.aspx)

Nigdy nie podjęto badań, aby udowodnić, czy MMR nie jest odpowiedzialny za wywoływanie autyzmu

Szczepionki nie zostały rzetelnie przebadane!

Choc jest wiele dowodów naukowych, jakie nie wskazują związku między MMR a autyzmem w części dzieci, BabyJabs nie poszedł w tym kierunku, żeby tak twierdzić. Organizacja zwyczajnie wskazała na fakt, że nigdy nie podjęto badań, aby udowodnić, czy MMR nie jest odpowiedzialny za wywoływanie autyzmu, udowodnienia ponad wszelką naukową wątpliwość faktu, który rodzice powinni być świadomi, szczególnie rodzice dzieci narażonych na wysokie ryzyko możliwych powikłań poszczepiennych.

Lecz, gdy tylko ASA chwyciła trop, że ktoś gdzieś podważa oficjalny mit, że MMR jest całkiem bezpieczne i w ogóle nie powiązane z powstawaniem autyzmu, to rządowe ciało walnęło swą żelazną pięścią i nakazało BabyJabs usunięcie informacji z witryny. BabyJabs miało na swej stronie również odnośniki do zaawansowanych badań dr Andrew Wakefielda nad MMR, które zostały „mocno zanegowane” przez rząd i medyczny establishment, co dowodzi tylko, że ich wyniki „mocno zabolały” tych u władzy.

Cenzura: nie wolno krytykować szczepionek

Z powodu swego otwartego i niezależnego stanowiska w tej sprawie, BabyJabs poddane zostało cenzurze wolności słowa przez urzędników w kraju opanowanym przez najbardziej tyrańską policję na świecie, w UK. Ten tzw. postępowy naród jest w tej chwili objęty aktywną cenzurą wolności słowa w sprawach zdrowia, przynajmniej gdy idzie o szczepionki, a jeśli nie zgadzasz się z oficjalnym dogmatem szczepionkowym i piszesz o tym online, możesz się stać następnym celem ASA.

Rozliczne badania wskazują na związek MMR z potwornymi skutkami ubocznymi, w tym z autyzmem

To godne uwagi, że każda władza lub ciało rządowe ośmiela się stawiać głośno bezczelne twierdzenie, że między MMR a wywołaniem autyzmu nigdy nie było żadnego związku, czyli robią dokładnie to, co ASA w tej sprawie. Gdyby powrócić do roku 1981, czyli dokładnie do czasu, gdy wypuszczono na rynek do użytku publicznego pierwsze wersje MMR, badacze juz wtedy zidentyfikowali część bardzo powaznych skutków ubocznych powiązanych z MMR.

Np., the British National Childhood Encephalopathy Study, znalazło związek między szczepieniem na odrę a poważnymi zaburzeniami neurologicznymi, co tylko nasiliło się, gdy zapakowano do jednego worka aż 3 razy tyle, jak w wypadku szczepionki MMR. Było także wiele innych badań w kolejnych latach, w tym w UK w 1995 r., jakie zidentyfikowały związek między szczepieniem na odrę a wrzodziejącym zapaleniem okrężnicy.

Skorumpowana medycyna kontra niezależni lekarze

Do tych samych odkryć doszedł w swych badanich dr Andrew Wakefield, który zaczął od tego, żeby na odrę, świnkę i różyczkę szczepić odrębnymi szczepionkami, a nie 3 w jednym – i robił tak dopóki nie stał się celem kierującego państwem kompleksu przemysłu medycznego. Dr Wakefield zauważył, że MMR powoduje u niektórych dzieci problemy żołądkowo-jelitowe, w tym zapalenie jelita cienkiego, podczas gdy te same szczepionki aplikowane oddzielnie niosły za sobą zmniejszenie tego ryzyka.

Wywiad z dr Wakefield, w którym opowiada o tych badaniach:

http://tv.naturalnews.com/v.asp?v=608256A446123276E4E72A5351322186

Jeśli to nie wystarczy – oto raport IOM opublikowany w zeszłym roku, gdzie otwarcie przyznaje się, że MMR może wywoływać odrę spowodowaną przez szczep zawarty w szczepionce, napady gorączki, anafilaksję i czasowe bóle stawowe u kobiet i dzieci, a to czyni tę szczepionkę daleką od twierdzeń władz, że jest całkiem bezpieczna. (http://www.naturalnews.com/033447_Institute_of_Medicine_vaccines.html).

Ostatnio włoski sąd orzekł, że MMR wywołało autyzm u małego chłopca, u którego rozwineły się bardzo poważne problemy jelitowe oraz różne zaburzenia ASD, w tym niezdolność mowy. Sąd orzekł, że stało się to wskutek szczepienia MMR.   (http://www.naturalnews.com/036255_MMR_autism_court_case.html)

Tym, którzy wolą ignorować tę merytoryczną informację, a zamiast tego wolą wierzyć w oficjalną opowieść, że MMR jest bezpieczne i nie wywołuje autyzmu, pozostaje robić to na swój własny rachunek. W najgorszym razie ława przysięgłych jeszcze nie wydała werdyktu, gdyż nie można z całą pewnością dowieść, że MMR nie wywołuje autyzmu, co jest powszechnie głoszone przez władze zdrowotne i urzędników rządowych. Tymczasem wiele niezależnych źródeł naukowych, jakie przez całe lata pracowało nad tym zagadnieniem, wskazuje że MMR jest związane z wywoływaniem autyzmu i innych trwałych skutków ubocznych, przynajmniej u niektórych dzieci.

Biorąc to wszystko pod rozwagę, pozwalanie na to, aby dzieciom wszczepiano MMR tylko dlatego, że rząd się upiera, iż to nieszkodliwe – czy to naprawdę bezpieczny margines ryzyka, jakie chcesz wziąć na swoje barki?

Źródła do napisania tego artykułu:

http://www.bbc.co.uk/news/health-19163717

http://www.independent.co.uk

źródło: http://www.naturalnews.com/036801_free_speech_autism_website.html#ixzz23aRubnBz