Susza objęła ponad półtora miliona ha gruntów. Sytuacja jest katastrofalna

Susza objęła ponad półtora miliona ha gruntów. Sytuacja jest katastrofalna

susza w PolsceZmiany klimatu coraz bardziej dają się nam we znaki. Wcale nie chodzi tylko o falę nieznośnych upałów, która trwa w niektórych rejonach kraju od miesiąca. Chodzi m.in. o anomalię El Nino, która w tym roku będzie najpotężniejsza w historii pomiarów. W wyniku El Nino zaburzony jest klimat na całej Ziemi. Na północny-zachód od Wysp Brytyjskich uformował się już jakiś czas temu potężny niż. Jednak nie chłodzi on Europy.

Niż ten stoi cały czas w miejscu, kręci się ruchem obrotowym co powoduje zasysanie gorących i bardzo suchych mas powietrza. Atlantyk przestał „wysyłać” w stronę Europy życiodajne, przynoszące ochłodę niże. Nie chodzi przecież o to, że jest upał, bo upał jest praktycznie każdego lata. Chodzi o to, że Atlantyk przestał już chłodzić Europę swoimi niżami.

Pisałem o tym w poniższym felietonie:
Polsce grozi całkowity paraliż sieci energetycznej! Rząd nas okłamuje!

W konsekwencji, mamy najgorszą od lat suszę. Takie wydarzenie nie miało precedensu we współczesnej historii Polski. Susza trwa tak naprawdę, z pewnymi przerwami, od 2012 roku. Zaś intensywniej zaczęła nam doskwierać już w zeszłym, 2014 roku. Więc nie jest to zjawisko całkowicie nowe, ale trwające już jakiś czas. Mieliśmy ciepłą i suchą zimę, jak i kapryśną, i również suchą wiosnę. Teraz mamy anomalne upały i katastrofalną suszę.

Na domiar złego, rzeki wysychają, nie ma czym chłodzić bloków energetycznych w elektrowniach. Obecnie bloki mają zmniejszoną wydajność ze względu na upały, pracują na granicy bezpieczeństwa. Z tego też powodu, uruchamiane są przestarzałe, zdezelowane bloki energetyczne, które trzymane były w pogotowiu, w uśpieniu. Od początków sierpnia najważniejsze zakłady produkcyjne i fabryki mają zredukowaną moc prądu. Kolejne tysiące korporacji i większych firm same z siebie nakładają reżim energetyczny, polecając pracownikom by oszczędzali prąd.

Susza trwa w rolnictwie i nic nie wskazuje na to, że odpuści. Straty, szczególnie na wschodzie i południu Polski, są ogromne. Wiele roślin wyschło na wiór, co widać nawet w miastach po kolorze i kondycji drzew i trawy. Nawet na zachodzi i północy kraju trwa susza, a plony są gorszej jakości. Żywności może zabraknąć i będziemy musieli ją importować.

O anomalnym zjawisku El Nino poczytać możecie w linku poniżej:
NASA ostrzega przed „Godzillą”. Czeka nas anomalna zima

Autor wstępu: Jarek Kefir Czytaj dalej „Susza objęła ponad półtora miliona ha gruntów. Sytuacja jest katastrofalna”

Problem kredytów we frankach jest poważniejszy niż nam się wydaje! „Batalia o byt państwa”

Problem kredytów we frankach jest poważniejszy niż nam się wydaje! „Batalia o byt państwa”

nowoczesna.pl program politycznyPopatrzcie jak ta karma wraca. Dawniej mawiano, że nawet gdyby PO wystawiła małpę z ZOO jako kandydata na prezydenta, to i tak by wygrała. Bo ważne że z PO. Jak jest obecnie? Obecnie wszystko co obieca albo zrobi PO, jest źródłem satyry, szydery, „lolcontentu„, „beki„. Tym bardziej różnego rodzaju wpadki i wtopy których jest ostatnio więcej. Newsy o ich działaniach ściągają dwie grupy: albo wkurzonych przeciwników, albo gimby spragnione dobrej „beki„.

Jak kończy obóz władzy? Rozliczają się, awanturują się (jak na ostatnim zjeździe z Kopacz), szukają kretów, V kolumny. Są przerażeni PiSowcami i Kukiziakami, popełniają jedną nerwową wtopę / wpadkę za drugą, i tak bez końca.. Jednym słowem: rozpadają się, gniją od środka. To, co dzieje się teraz jest doskonałym studium dla tych, którzy chcą się uczyć psychologii tłumu.

Bowiem cała PO kończy tak samo, jak kończył każdy znienawidzony dyktator. Cechy szczególne tego procesu, znane z historii: znienawidzenie przez większość społeczeństwa (a więc skumulowanie klątwienia i negatywnej energii), zaburzenia procesów neurologicznych i psychicznych (Komorowski..), paraliżujący strach (Komorowski, Szejnfeld, Kopacz), nie dbanie o jakiekolwiek nawet skrupuły, paniczne, wręcz destrukcyjne próby ratowania sytuacji i władzy (Nowoczesna.pl).

Tymczasem zmiana szyldu (tzw. „rebranding marki”), wypudrowana grubym szmalem na socjotechnikę i PR, jest jeszcze bardziej wykpiwana:
NaTemat.pl: Petru „supertuskiem” dla lemingów? Wyborcy Platformy wreszcie mają alternatywę po wielkim „nic” (uwaga, artykuł zawiera agresywną propagandę i PR).

Obserwujcie uważnie, bo puszka pandory jest otwarta. Oby oni w swoim szale ratowania status quo, nie pociągnęli za sobą całego kraju na samo dno. Tego się najbardziej obawiam. Tak czy owak, ten proces musiał kiedyś nadejść. Im dłużej by to było odwlekane, tym z większym hukiem by się to stało. Im dłużej byłoby to odwlekane, tym radykalniejsze byłyby nastroje społeczne. I zamiast rządu Kukiz – Duda – Szydło – Kaczyński, mielibyśmy innych, radykalniejszych u władzy. Dla przykładu – Ruch Narodowy, neonazistów z Zmiany (Falanga itp), i Korwina na dokładkę.

Ostatnio duży rezonans medialny wywołało powstanie obecnie stowarzyszenia „Nowoczesna.pl„. Otóż jakie są prawdziwe powody, dla których stare demony sprzed lat, które zniszczyły kraj (Balcerowicz, Petru, Olechowski, Tymochowicz) wracają? Powodem prawdziwym jest przewidywany kryzys w kredytach na pseudo-franki szwajcarskie.

Międzynarodowa finansjera wystawiła swoją sprawdzoną drużynę i sypnęła ogromnym szmalem na kampanię PRowską („pijarowską”) w mediach. Jak i na hordy trolli grasujące w internecie, o czym pisałem w linkach poniżej:
Skandal! Potężna cyber-armia trolli PO i Nowoczesna.pl przejmuje internet!
Bardzo ważne ostrzeżenie! Oszustwo PO, czyli „Nowoczesna.pl”
Tajna organizacja doprowadzi do upadku polską politykę?! (Hipotezy, poszlaki)

Toczony jest już ostateczny bój o być albo nie być naszego kraju. Jeśli „wajchowym” uda się ich manewr z przeforsowaniem Nowoczesna.pl i potem koalicja z PO – wtedy nawet „ch*j, dupa i kamieni kupa” nie będą polskie. A zamiast biało-czerwonej flagi z napisem „Rzeczpospolita Polska” na przejściu granicznym z Ukrainą w Hrebennem, zobaczycie napis: „Bundesrepublik Deutschland„. Bo o to właśnie chodzi.

Jak pisze strona: Komitet Obrony Praw Obywatela i Konsumenta” (link tutaj), o inicjatywie bankierów związanej z kredytami frankowymi:

Czytaj dalej „Problem kredytów we frankach jest poważniejszy niż nam się wydaje! „Batalia o byt państwa””

Tajna organizacja doprowadzi do upadku polską politykę?!

Tajna organizacja pozostająca w cieniu doprowadzi do upadku polską politykę?!

smolensk newsy sledztwoOd jakiegoś czasu nawet w polskiej, a więc lokalnej polityce mówi się o tak zwanych „wajchowych” zmian jakie następują co jakiś czas w naszym kraju. Wajchowym ma być więc polityk taki jak Olechowski, który pojawia się w kluczowych momentach, zakłada jakąś partię polityczną (wcześniej PO, teraz Nowoczesna.pl) a potem na kilka lat odsuwa się w cień. Nie mniej tajemniczym wajchowym jest spec od realiów politycznych, psychologii i socjotechniki (czy aby na pewno tylko od tego?!), pan Tymochowicz.

Polecam to co powiedział pan Tymochowicz w Superstacji. Nagranie szybko znika z You Tube:
Tymochowicz: „PO stworzyła państwo-potwór, pod pozorem adopcji i domów dziecka handluje się ludźmi”

Powoli dochodzi do nas przekonanie, że owszem, istnieją jakieś tajemnicze, związane ze światem korporacji, biznesu, spec-służb, mafii i…, gremia, organizacje. Które zakulisowo wpływają na politykę w naszym, i nie tylko naszym kraju. I przede wszystkim, robią one wszystko, by one same i ich działania pozostały w cieniu. Poza rezultatami ich działań, które przedstawia się masom w mediach, w odpowiedniej „oprawie„.

To, co napiszę w tym artykule to tylko prognoza, i nie jest to nic nowego. Mówił o tym nawet medialny pan Krzysztof Jackowski, pod pozorem tak zwanej „przepowiedni„. W jego opinii, rok 2015 będzie rokiem destabilizacji sytuacji politycznej w kraju. Ale co najważniejsze, twierdzi on, że jakaś tajemnicza „organizacja” pozostająca w cieniu, ujawni coś tak strasznego, że Polacy na długie lata utracą jakąkolwiek wiarę w polską politykę.

Polecam obejrzeć dwa jego nagrania:
Video (wizja) z 7 marca 2009: „dwa samoloty, wschód, Ukraina, wojna
Video z 30 grudnia 2014: „wizja Jackowskiego odnośnie 2015

Dobrze, można Jackowskiego traktować jako oszołoma. Albo jak wtajemniczonego „jasnowidza„, który rzeczywiście ma kontakt z tą „drugą stroną„. Można traktować go także jako „dobrze poinformowanego„, który z sobie tylko znanych powodów, informuje nas o zamiarach elit w modnej formie „jasnowidztwa„. Ale czy mamy jakiekolwiek podstawy by mówić o tym, że w słowach Jackowskiego jest jakikolwiek sens, że nie są to wyssane z palca brednie? Pan Krzysztof Jackowski oficjalnie współpracuje z polską policją, to po pierwsze. Ale to tak nawiasem mówiąc.

Przeanalizujmy to. Otóż wszystkie środowiska polityczne szykują się do wielkiej zmiany w Polsce. Robi to także bardzo szeroko rozumiane środowisko Platformy Obywatelskiej (nie chodzi tylko o samą PO). Owszem, ich partię Nowoczesna.pl przedstawia się jako partię w której nie ma miejsca dla spadochroniarzy z PO. Ale poczekajmy do lata, do września. Wtedy sondaże dla PO (w tym te poufne, tajne, czyli prawdziwe) będą jeszcze bardziej niepomyślne. W mediach będzie trwał raban.

I nagle okaże się, że: „trzeba ratować kraj przed oszołomami od Dudy, Kukiza i Kaczyńskiego„, więc miejsca dla PO-wców w Nowoczesna.pl się znajdą. Jako spadochroniarze przejdą tam „twardzi gracze” pokroju Schetyny. Natomiast okrojona PO zostanie z przywództwem Ewy Kopacz i „psiapsiółek„. Która już teraz histerycznie i agresywnie broni swojego całkowitego, wręcz dyktatorskiego przywództwa w tej partii. No niestety, nie podeprę tej prognozy żadnym linkiem medialnym, ale na wszelki wypadek ją zapamiętajcie. Czytaj dalej „Tajna organizacja doprowadzi do upadku polską politykę?!”

Umierająca przyroda, kapitalizm i opowieści kultury śmierci

Umierająca przyroda, kapitalizm i opowieści kultury śmierci

ochrona srodowiskaZapraszam do przeczytania artykułu autorstwa Vanessa Spedding, w tłumaczeniu blogera Ex Ignorant. Jest to bardzo cenny artykuł, gdyż łączy w sobie różne dziedziny / płaszczyzny wiedzy. Opowiada on o tym, jak rabunkowy kapitalizm ma wpływ na przyrodę, nasze postrzeganie czasu i stan naszego ducha.

Kapitalizm, którego bolesny kolaps obserwujemy, to nie tylko fakt, że niewielki procent ludzi ma 99% bogactw świata, miliardy pracują za grosze, a przyroda jest na skraju kolejnego wielkiego wymierania.

Kapitalizm, który wywodzi się z niszczycielskich programów ego i ego zbiorowego, to także destrukcja naszych emocji i sfery metafizycznej. Nie chodzi wcale o redukcjonizm i racjonalizm, które za swoje credo wzięły atomistyczne kulty materii, choć to zagadnienie też jest ważne i też jest poruszane często na mojej stronie.

Chodzi o odcięcie nas, jako ludzkiego rodzaju, od więzi z przyrodą i poczucia tego, że wszystko jest kołem. I czas jest kołem, i cykl życia i śmierci jest kołem. Materia naszego ciała powstała z ziemi i do tej ziemi wróci, tak samo, jak wszystkie błyskotki i żelastwa, które za życia kupiliśmy. Tak samo nasza bytność – urodziliśmy się, wcieliliśmy w ciało, potem w momencie śmierci je opuścimy i znowu wcielimy się w jakieś ciało. Kto wie, może tym razem gdzieś zupełnie indziej?

We współczesnych kulturach kapitalistycznych tego nie ma, została zerwana więź. Częściowo zrobił to już cesarz Konstantyn który przed wiekami tak zmanipulował kanonem biblijnym, by usunąć z niego wpisy o reinkarnacji.

To, co powyżej przytaczam, może wydawać się nieco chaotyczne, ale zostało doskonale zsyntetyzowane i opisane w poniższym artykule. Zapraszam do przeczytania!

Polecam też inne wpisy odnośnie nadchodzącego wielkimi krokami kolapsu (peak’ u) cywilizacyjnego. Obecnie funkcjonujące systemy (gospodarcze, polityczne, społeczne, etyczne, religijne, moralne) są straszliwie niewydolne i w bólach odchodzą w przeszłość:
Kapitalizm zawsze prowadzi do niewolnictwa, rewolucji i zagłady cywilizacyjnej
Kapitalizm to oszukańczy system, który prowadzi do powszechnej biedy
Kapitalizm: szaleńcza ideologia prowadząca do cywilizacyjnej zagłady
Obłąkańcza kapitalistyczna eksploatacja planety doprowadzi do zagłady biosfery
Producenci AGD i elektroniki tak projektują sprzęt, by szybko się zepsuł! Oto rezultaty „wolnego rynku” czyli kapitalizmu korporacyjnego
Oblicza liberalizmu i wolnego rynku: cywilizacyjny kanibalizm w Grecji [+18]

Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Mądrość lasów

Cytuję: „Lasy – najwspanialsze złożone, splecione ze sobą wspólnoty – posiadają pewną postać mądrości. Wiem, że nie jestem osamotniona w swojej regularnej tęsknocie za zanurzeniem w ich wielobarwnej, tajemniczej plątaninie. Być może ten impuls ma pierwotne korzenie. Wywołują we mnie trwogę i podziw te potężne sieci istot, trwające wspólnie w dynamicznej równowadze poprzez niezliczone, doskonale dopasowane, ekologiczne relacje wewnętrzne; współbrzmiące we wzajemnie ewoluującej symfonii współpracy w czasie i przestrzeni.

Ten zachwyt przynosi pokorę: w lesie jesteśmy podległymi; po prostu jedną z miliardów innych żywych istot; odmienni, ale nie bardziej wyjątkowi niż reszta; tak samo podatni na zmienność przyrody, jak wszyscy ci gracze powiązanych wzajemnie cykli życia i śmierci. Zmuszeni jesteśmy uświadomić sobie, że mimo wszystkich naszych technologii separacji, kiedyś ulegniemy rozkładowi pośród tych liści. W tej wiedzy odnajdziemy zarówno spokój, jak i odczuwany w trzewiach niepokój, wzmocniony przez najmniejszy bezpośredni kontakt – zadrapanie ostem lub cierpki smak szczawiu na języku.

W przeszłości – mniej więcej w czasie, kiedy zapoczątkowaliśmy budowę miast i innych struktur złożoności społecznej, gospodarczej i materialnej – zaczęliśmy również postrzegać las jako krainę strachu, mroku i rezydującego tam zła, a nasze baśnie to odzwierciedlały. W opowieściach tych las często jest miejscem, w którym bohaterowie uczestniczą w rytuale przejścia, konfrontują się z wewnętrznymi cieniami i narażają na anonimową śmierć. Pozostaje nadzieja, że wynurzą się z tej przerażającej gęstwiny jako zwycięzcy, a wiedzę i samoświadomość zaniosą do jasnego światła cywilizacji.

Dla nieprzygotowanych las jest przestrzenią zakazaną; pełen rzeczy, które nie są tym, czym być się zdają, z którymi nie sposób negocjować bez ryzyka przedwczesnego spotkania z cyklem życie-śmierć-życie. Jednakże dla przygotowanych do inicjacji las jest idealną oprawą klasycznej podróży bohatera: fabuły wspólnej prawie wszystkim opowiadaniom, obejmującej zew przygody, inicjację w formie wyzwania oraz powrót do domu z wiedzą i mądrością na użytek [i pożytek] społeczności.

Snując opowieść

Umysły ludzi uzwojone są pod kątem opowieści; przekazują one głębokie przesłania do fragmentów podświadomości bez naszej wiedzy; są najskuteczniejszym sposobem wywołania empatycznej reakcji między ludźmi (mentalne „odzwierciedlanie”) i pozwalają nam uzyskać dostęp do emocjonalnego wymiaru sytuacji.

Kultura ukształtowana jest i uchwycona przez jej opowieści. Kultury żyjące w sposób, który szanuje i otacza czcią cykle życia, śmierci, transformacji i odnowy często utrwalają w swoich mitologiach cykliczny charakter życia, śmierci i samego czasu. Opowiadania „pory snu” Aborygenów są tylko jednym z przykładów.

Kultury te rozumieją, że wzorem lasu każdy byt zawsze przekształca się we wszystko inne i nie możemy uciec przed tym ruchem; nie możemy wznieść się ponad resztę życia i stać się statycznymi lub nieśmiertelnymi; musimy szanować wzajemne oddziaływanie energii i ostatecznie poddać się lasowi.

Nasza kultura utraciła poczucie zataczania kręgu. Nasze przekonania, nasze plany i aspiracje oparte są na liniowym poczuciu czasu. Nasze opowieści – fikcyjne lub nie – mają początek, środek i koniec, a także zwycięzców i przegranych. Inicjacja bohatera niezmiennie przybiera postać konfliktu i zakończenie jest dobre lub złe w zależności od tego, czy protagonista, z którym się identyfikujemy, tryumfuje.

Styl tych historii oznacza, że (z definicji) nie możemy utożsamiać się z antagonistą; dopingowany jest nasz beznamiętny stosunek wobec jego ostatecznej klęski. Nasze opowieści wymagają, abyśmy porzucili troskę o połowę obsady i jakiekolwiek poczucie kontynuacji wykraczającej poza finał.

Strach przed śmiercią

Istnieją badania sugerujące, że ta liniowa konstrukcja naszych opowiadań (odzwierciedlona również w naszych systemach zaopatrzenia żywnościowego, wytwarzania i produkcji) jest związana z kulturowym strachem przed śmiercią, który przejawia się pragnieniem nieśmiertelności. Prowadzi to do niekończącej się walki, aby wznieść się ponad przyrodę, aby z nią walczyć i wygrać, oraz ogromnych wysiłków na rzecz wznoszenia wysokich budowli, gospodarek o schemacie piramidy i zhierarchizowanych struktur społecznych. Spocznij na ich szczycie i jesteś dostatecznie daleko od gnijących liści, i na tyle blisko nieba, aby być nieśmiertelnym.

Lecz mentalność ta, pozwalająca nam usunąć antagonistę ze świadomości i zanegować charakter „zwycięstwo-przegrana” każdego podboju za sprawą tzw. happy endu, zależy od wyparcia się naszych głębszych, bardziej subtelnych i zróżnicowanych reakcji emocjonalnych; zaniechanie to ma swoją cenę. Żyjemy w społeczeństwie opętanym manią niszczenia swojego środowiska życia i zastanawiamy się, jak mogło do tego dojść; ale nie byłoby to możliwe, gdyby kultura nie akceptowała, faktycznie nie uznawała za obowiązek, tłumienia uczuć empatii, miłości i współczucia na rzecz zysku i postępu. W kwestiach handlu, biznesu, badań, polityki lub jakiegokolwiek profesjonalnego przedsięwzięcia takie uczucia traktowane są z pogardą.

Ta kulturowa represja oznacza, że nasze społeczeństwo wybiera sukces w oparciu o zachowania psychopatyczne. Właśnie to pozwala nam wykluczyć i zniszczyć wszystko, co jest źródłem życia. Chociażby lasy.

W przypadku lasów czynimy to z zachłannością, szybkością i brutalnością, które mogą jedynie sugerować, że nasz paniczny strach przed tym, co skrywają cienie pogłębia się. Robimy to od dawna: kiedy cywilizacje rosły w Afryce Północnej, na Bliskim Wschodzie i w Grecji, lasy upadały. Kiedy cywilizacje upadały, lasy wzrastały na nowo.

Cywilizacja i lasy mogą niemal uchodzić za wzajemną antytezę; cywilizacja to przejaw naszych linearnych obsesji, rozdzielonych linii życia i śmierci, wtłoczonych siłą w świat nad- i podziemny – rezultatem powstrzymania ich naturalnej zamiany jest nierównowaga i kataklizm. Z drugiej strony lasy ucieleśniają niekończące się, kołowe cykle życia i śmierci, są depozytariuszami naszego strachu przed przegraną na ich rzecz, a zatem miejscami, które bez skrupułów niszczymy wraz ze swoistą wiedzą i mądrością, jakie skrywają.

Ironia przyrody

Lasy Czarnobyla sprawiają wrażenie, że przyrodzie nieobca jest ironia.

W naszym dążeniu do pozyskania źródeł skoncentrowanej energii o wykładniczo wyższym potencjale zdecydowaliśmy się przerwać cykliczność zachowań samych atomów: produkujemy energię jądrową. Lasy otaczające Czarnobyl, demonstrujące pozorny opór w postaci bujnego rozkwitu życia po katastrofie, w rzeczywistości ukrywają mroczny sekret, ciemną stronę naszej kultury. Mimo iż uparci mieszkańcy regionu przeskakują drut kolczasty, aby zbierać jagody i grzyby, lasy nadal są radioaktywne, a skutki promieniowania budzą grozę.

Zalegające w ściółce, opadłe gałązki i liście – które powinny do tej pory zamienić się w pożywny kompost dla następnego pokolenia leśnych istot – nie gniją. Drobnoustroje, grzyby i bakterie, wykonujące piękne zadanie rozkładu, dotknęła impotencja. Część cyklu życie-śmierć-życie odpowiadająca za śmierć nie działa prawidłowo. Tutaj, w naszym dążeniu do człowieczej wszechmocy, nieumyślnie przerwaliśmy procesy śmierci, realizując swoje podświadome pragnienie. I tu odkrywamy, że z końcem śmierci przyszłe życie staje się niemożliwe.

Mam nadzieję, że cel niniejszej argumentacji staje się jasny: musimy zaakceptować i poddać się cyklicznej naturze rzeczy oraz uczestnictwie w częściach cyklu odpowiadających zarówno za śmierć, jak i życie. Aby wywołać taką kulturową zmianę, musielibyśmy zaakceptować nasz strach. Strach wyprowadził nas z lasu, ale nie możemy wyciąć go maczetą; będzie wyrastał za nami. Musielibyśmy zawrócić i uznać go z miłością, pokorą i odwagą; złączyć się z nim i wszystkim, co skomplikowane i niepoznawalne, ponieważ jest częścią nas.

Kryteria naszego procesu decyzyjnego i destrukcję wspólnot społecznych i ekologicznych moglibyśmy odwrócić, jeśli pozwolilibyśmy sobie na ponowne rozpalenie uczuć miłości, pokory i odwagi – odbudowalibyśmy świadomy, kulturowy kontakt z emocjonalnym krajobrazem życia.

Opowieści mogą wskazać drogę do tych długo skrywanych uczuć wobec żyjącego świata – i nas samych, jako śmiertelnych składowych planetarnego życia – które trzeba by powtórnie wykorzystać, aby osiągnąć ten zwrot.

Opowieści przypominają nam, że lasy są nie tylko miejscem dzikości, drapieżników i rozkładu, lecz także przynoszą życie; to moderatory i regulatory klimatu. Istnieją nowe i tradycyjne historie, które to pokazują, ale opowiadane są rzadko, co należy uznać za niedorzeczność i straconą okazję.

Istnieją opowieści o ludziach, którzy zalesiają krajobraz, zasiewają ogołocone przez erozję wzgórza, zazieleniają pustynie i choć zabrzmi to patetycznie, wpływają na bieg ekologicznej historii tych miejsc.

Przywrócenie lasów przywraca warunki im sprzyjające. Życie stwarza warunki sprzyjające życiu. Ludzie, gdyby przezwyciężyli swoje pragnienie statusu, pieniędzy lub nieśmiertelności, mogliby stać się inicjatorami i uczestnikami tego procesu.

Najwspanialsza opowieść

Oto opowieść co się zowie: o tym, jak istoty ludzkie rozpoczęły najważniejszą podróż bohatera, od separacji ku powtórnemu połączeniu z dziką przyrodą, i po przybyciu na miejsce, pokonaniu głębokiego i niewytłumaczalnego lęku przed swoją wrodzoną naturą, stały się świadomymi, aktywnymi stronnikami życia, nie zaś bezwiednymi stronnikami śmierci; opowieść o tym, jak wskrzesiliśmy lasy, chroniliśmy oceany i przywróciliśmy cykle życie-śmierć-życie w tych rejonach planety, które pozostały na nie podatne; o tym, jak gorliwie i konsekwentnie poddaliśmy się procesowi tej transformacji.

Czy nie byłaby to najwspanialsza z opowieści?

ONZ: Połowa gatunków leśnych zagrożona wymarciem

Połowie światowych gatunków leśnych zagraża rolnictwo i antropogeniczna zmiana klimatu, ostrzegła we wtorek ONZ. […]

W swoim pierwszym globalnym badaniu genetycznych zasobów leśnych Organizacja Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) stwierdziła, że tereny zalesione kurczą się najszybciej w Brazylii, Indonezji i Nigerii. […]

„Lasy dostarczają żywność, zapewniają dobra i usługi, które są kluczowe dla przetrwania i dobrobytu całej ludzkości,” powiedział w swoim oświadczeniu dyrektor ds. leśnictwa FAO, Eduardo Rojas-Briales.”

Autor: Vanessa Spedding

Data: 14 maja 2014

Tłumaczenie: ExIgnorant

Źródło polskie: http://exignorant.wordpress.com/2014/06/08/opowiesc-kultury-smierci/

Kanibalizm cywilizacyjny i szok przyszłości. Czy powinniśmy się obawiać automatyzacji i robotyzacji?

Futurologia, kanibalizm cywilizacyjny i szok przyszłości. Czy powinniśmy się obawiać automatyzacji i robotyzacji?

automatyzacja robotyka informatyka

Koncepcja kanibalizmu cywilizacyjnego była dotąd poruszana jedynie przez anarchizujących artystów z „podziemia”. Od pewnego czasu ja staram się Wam, drodzy Czytelnicy, przekazać swoją wizję tego pojęcia – gdy cywilizacja najpierw pożera samą siebie, a potem samych ludzi, by przetrwać.

Pisałem w poprzednim felietonie (link tutaj) o automatyzacji, postępach w robotyce i informatyce, a fenomenie ludzkiej inteligencji. Zawarłem tam swoje przemyślenia. W mojej opinii, za dekadę, dwie, trzy, maszyny / komputery będą miały tak potężną moc obliczeniową, że przejmą 99,9% zadań, które dziś wykonują tzw. umysły ścisłe.

Samo pojęcie umysłu ścisłego zostanie zdegradowane, będzie reliktem przeszłości. Na rynku pracy pozostaną Ci, którzy będą potrafili to, czego nawet najpotężniejsze maszyny przyszłości nie będą potrafiły nigdy. Czyli np – tworzyć, nauczać, inspirować. Rozkwit przeżyją nauki duchowe, coachingi, psychologia, mistyka. Ale także wszelka twórczość, ponieważ maszyna nie zna pojęcia piękna, emocji, duchowości. Więc to będzie musiał wykonywać człowiek – tworzyć muzykę, wykonywać ją, odgrywać role filmowe / teatralne, pisać powieści, poezję, felietony, przemowy, itp itd. Dlatego uważam, że automatyzacja, robotyzacja i postępy informatyki są dziejową szansą dla ludzkości. Dziś robimy niepotrzebnie to, co śmiało mogłyby robić maszyny / komputery.

Jednak jak już mówiłem, wszystko ma dwie strony, a jak się temu bliżej przyjrzeć – nieskończenie wiele odcieni szarości. Gdy wyżej wymienione procesy się dokonają, pozostaną całe rzesze specjalistów od niczego. Ci „specjaliści” których praca polega na przeliczaniu liczb bądź projektowaniu, zostaną bez pracy. To będzie wykonywać sztuczna inteligencja.

Ci ludzie będą musieli jakoś się przystosować do nowych realiów, a będzie im trudno. Bo szkoła nie uczyła myślenia twórczego, tylko wkuwania i liczenia. Bo sami się tego nie uczyli, bo korporacja płaciła im 10.000 zeta za liczenie i kreślenie cyrklem projektów, więc uważali, że są królami życia. I mentalne gnębienie studentów humanistycznych ich dowartościowywało.

Na tym właśnie polega kanibalizm cywilizacyjny. O dziwo, ową niesamowitą, i jakże piękną i wzniosłą rewolucję technologiczną, szykują właśnie dzisiejsze umysły ścisłe – inżynierowie. Nie czytają pisarzy SF? Nie wiedzą, że kręcą bat na samych siebie, na swoje miejsca pracy?

Automatyzacja i robotyzacja sprawi, że miejsca pracy w sklepach, na kasach, przy produkcji, rolnictwie, wózkach widłowych, ale także w korporacjach (call centry…) będą likwidowane. Zamiast płacić rozkapryszonemu, często skacowanemu lub wręcz pijanemu absolwentowi polibudy 1600 zeta, pracodawca będzie wolał zainwestować w robotyzację swojego zakładu. Co będzie go kosztowało np. 500 zeta miesięcznie.

Nie będzie już myślenia: „tym chata bogata co da mama i tata”. Dziś studenci i absolwenci, szczególnie kierunków ścisłych, mają specyficzną mentalność. Po odebraniu dyplomu idą pracować za 1200 zł / miesiąc, tłumacząc sobie, że zdobędą doświadczenie, to za 5, 10 lat kariery, będą już „królami życia”. No i w międzyczasie takiego tyrania u kapitalisty za 1200 zeta, od rodziców wezmą 1000 zeta na miesiąc na używki i imprezy, i takie młode małżeństwo jakoś tam żyje.

Obecny trend propagandowy jest taki, iż wmawia się młodym ludziom po tych politechnikach, że mają pracować te 5, 10 lat za marne grosze, zdobywać doświadczenie, to potem  zaczną zarabiać coraz więcej. Mówią to tacy politycy jak Korwin Mikke, Balcerowicz, Tusk i inni wybitni wiadomego pochodzenia, którzy doprowadzili nasz kraj do ekonomicznej ruiny. Niestety, nie jest to prawda.

Powyższe twierdzenie dotyczy może 5% najbardziej poświęcających się pracowników korporacji z siedzibami w centrach miast. Reszta musi zapie*dalać za 1200 koła na miesiąc, bo takie są realia dzisiejszej gospodarki. Nie jest możliwe by każdy się rozwinął zawodowo i duchowo i założył własną firmę i zarabiał dużo pieniędzy. Zdecydowana większość z nas musi swoją pracę sprzedawać. Wiecie, jak wyglądają te wyższe zarobki po kilku latach pracy, obiecane przez promujących neoliberalizm i kapitalizm rodem z Bangladeszu polityków?

Widziałem ogłoszenie o pracę. Praca biurowa dla absolwenta polibudy, specjalne wymagania, rygorystyczny proces kwalifikacji kandydatów. Wynagrodzenie 1000 zł na rękę bez umowy, a jak się sprawdzi, to po pół rok umowa i 3000 brutto na rękę. Powiedzcie mi, co to jest za pensja 3000 brutto? Owszem, wyżyć się samemu da, ale jak kupić za nią samochód, mieszkanie, założyć rodzinę?

Ku przemyśleniu.

Przeczytaj też:

10 polskich kłamstw gospodarczych i społecznych:

Najważniejsze bezczelne kłamstwo Polski XXI wieku:
„Pensje są w Polsce kilka razy niższe niż na Zachodzie, ponieważ bogactwo narodowe buduje się przez dekady, ponieważ mamy trudny czas transformacji gospodarczej, itp. Także: bo mamy za to niskie ceny, i w ogóle tak być musi”

Odtrutka na to kłamstwo – czytaj w linku poniżej:
https://kefir2010.wordpress.com/2012/02/28/10-polskich-klamstw-gospodarczych-i-spolecznych-czy-upadek-i-degeneracja-panstwa-polskiego-to-sabotaz-zaplanowany-w-centrali-goldman-sachs-morgan-stanley/

Autor, poza wyraźnie zaznaczonymi cytatami: Jarek Kefir

Możesz mnie wspomóc. Pomoc Was, Czytelników jest kluczowa jeśli chodzi o niezależność stron takich jak moja.

Dotacje są całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe, w przeciwieństwie do różnych “gazetoidów” typu GW czy Rzeczpospolita, gdzie za dostęp do artykułów w internecie trzeba wykupić abonament lub wysłać SMSa.
Szczegóły podałem poniżej, w linku zaznaczonym na niebiesko. Serdeczne dzięki!

https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku: