Reklamy

Tag: prywatność

ABSURDY UE: do czego może doprowadzić RODO?!

O co naprawdę chodzi w ustawie Unii Europejskiej „RODO”?

RODO, a po angielsku GDPR to unijna dyrektywa mająca w założeniu chronić prywatność. W rzeczywistości dyrektywa RODO ma uderzyć w niezależne kanały informacji. Cele RODO i ogólnie, cele liberalnych elit, jeśli chodzi o internet, to rzeczywistość która przewyższa przepowiednie Orwella. Wymienię je w poniższych podpunktach:

  1. Zablokowanie przepływu niezależnych i alternatywnych informacji;
  2. Pozostawienie na medialnym rynku liberalnych gigantów medialnych takich jak CNN i TVN;
    .
  3. Facebook jako jedyna droga publikacji dla „ludu”. W przyszłości facebook zamiast dowodu osobistego, paszportu itp, zintegrowanie go z urzędowymi i państwowymi bazami danych. Facebook po podłączeniu do systemów kamer policyjnych i podsłuchów ma spełniać rolę Systemu Zaufania Społecznego, czyli systemu kontroli totalnej, który funkcjonuje już w Chinach.
    .
  4. Zerowy zasięg w Facebooku i w wyszukiwarce Google. Tylko strony, których administratorzy wykupili drogi zasięg płatny, będą wyświetlani. Już teraz straty zasięgu na Facebooku opiewają na 2/3. Dziś masz nawet 5 milionów wyników wyszukiwań w Google. W przyszłości tych wyników może być 500, 20 lub zero.

Do czego może więc doprowadzić RODO? Przede wszystkim należy wspomnieć, że zdecydowana większość zapisów RODO jest na razie martwa. Czyli nie jest egzekwowana. Brud może zrobić się dopiero wtedy, jeśli te założenia zaczną być egzekwowane. Jednak byłoby to logistycznie praktycznie niewykonywalne. Dlaczego? Powiem tak:

-Kto choć raz nie złamał zapisów RODO, niech pierwszy rzuci ciasteczkiem!

Wszyscy lub praktycznie wszyscy podpadamy pod zapisy RODO. To jest właśnie cecha „schizofrenicznego prawa”. Które jest celowo tworzone tak, by jego interpretacja była dowolna lub nieścisła. Wtedy los danej osoby zależy od widzimisię urzędnika, czyli od tego, jak zinterpretuje on owo niejednoznaczne prawo. Czytaj dalej „ABSURDY UE: do czego może doprowadzić RODO?!”

Reklamy
Reklamy

RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!

GDPR czyli RODO: o co w tym naprawdę chodzi?!

Nie cichną słowa oburzenia po unijnej dyrektywie ws. ochrony danych osobowych, czyli GDPR, a po polsku RODO. Oburzenia nie kryją firmy i korporacje, media, właściciele stron internetowych. Ale to nie wszystko, bo RODO dotyka nie tylko drobnych, lokalnych biznesmenów mających swoją maleńką stronę internetową. Ale także zwykłych internautów, szczególnie tych, którzy są autorami.

RODO to także szereg innych problemów. Narzeka szczególnie służba zdrowia. Zewsząd dochodzą mnie słuchy o dantejskich scenach w przychodniach czy na szpitalnych korytarzach. Znajomi mówili mi: „No, Jaro, spróbuj w epoce RODO zapisać się do przychodni.” Nie wierzyłem w te słowa, dopóki sam nie zasięgnąłem informacji. Pogłoski o tym, że lekarz na szpitalnym korytarzu nie może wołać do pacjenta po imieniu i nazwisku, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Medycy, urzędnicy i inne grupy społeczne pracujące na co dzień z ludźmi mają spore problemy przez RODO.

Pojawiły się liczne szantaże związane z RODO. Szantażyści wysyłają do firm i firemek maile, że zgłoszą do UODO (następca GIODO – Generalnego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych) to, że firmy nie mają wystarczającej dokumentacji. Proponują firmom okup w wielkości wielu tysięcy złotych i zakup tej dokumentacji. Czytaj dalej „RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!”

O CO NAPRAWDĘ CHODZI W RODO?! TEGO NIE WIESZ CHOĆ POWINIENEŚ!

Czy RODO naprawdę ma sens? Cała prawda o RODO..

Nowe prawo unijne „RODO”, czyli o rzekomej ochronie danych hehe osobowych, spowodowało istne trzęsienie ziemi, a zaraz potem tsunami tak zwanego „bólu dupy” w internecie. Trzęsienie ziemi, bo tylko dla polskich firm i polskiej gospodarki są to koszty rzędu kilku miliardów dolarów. A za niedostosowanie się do nowego, absurdalnego i do niczego niepotrzebnego prawa grozi kara wielkości 20 milionów euro. Tsunami bólu dupy, bo skrzynki emailowe są zapychane setkami, jeśli nie tysiącami bzdurnych maili, których i tak nikt nie przeczyta. Ale to nie wszystko, bowiem teraz wchodząc na stronę nawet małej firmy, trzeba klikać dwa przyciski z unijnymi bzdurami: cookies (ciasteczka) i rodo.

Do tego dochodzi bolesna świadomość tego, że o żadną ochronę danych osobowych nie chodzi. Chodzi wyłącznie o ochronę niemieckich, francuskich, holenderskich i tym podobnych korporacji i ich zysków. Nikt Twoich danych osobowych chronił nie będzie. Ba! O Ciebie i Twoją pomyślność nie zadba żaden polityk, kapłan, ekspert, a wręcz przeciwnie, bo korzystając z Twojej ignorancji, mogą Ci to wszystko i jeszcze więcej odebrać. Co nieraz zresztą robili i robią. I być może zrobili to tym razem, przy okazji RODO. Czy w unijnym „liberalnym raju” przyszłości, który na szczęście nie nastąpi bo struktury systemowe się rozsypują, przed stosunkiem seksualnym jak i przed wymienieniem się wizytówkami trzeba będzie wołać sztab prawników dla każdej ze stron i podpisywać specjalne, wielostronicowe umowy?

Zanim rykniesz śmiechem i powiesz, że jestem nienormalny, najarany ziołami lub że sobie „kręcę bekę”, to wiedz, że odpowiedź na te pytania już teraz brzmi: „tak”. W lewicowej stolicy islamskich gwałtów, w Szwecji, od 1 lipca 2018 roku (!) wchodzi prawo, zgodnie z którym dwie osoby przed seksem będą musiały podpisać zgodę. Dotyczyć to będzie także małżeństw. W przeciwnym wypadku mężczyzna będzie mógł zostać oskarżony o gwałt. Oczywiście, dotyczy to tylko białych mężczyzn, bo w „liberalnych rajach” muzułmanom wolno więcej, i tylko mężczyzna dyskryminuje i gwałci, kobieta już nie. Co do drugiego pytania – tak, bo już mamy RODO. Więc wymienienie się wizytówkami bez 20-osobowego sztabu prawników i bez wycięcia 10 hektarów lasu pod papier na umowę, będzie groziło pozwem i 20 milionami euro kary. Bardzo charakterystycznym zjawiskiem jest to, że upadający system staje się coraz bardziej smieszny, coraz bardziej absurdalny i coraz bardziej brutalny. Tak było zawsze i tak jest dziś. Czytaj dalej „O CO NAPRAWDĘ CHODZI W RODO?! TEGO NIE WIESZ CHOĆ POWINIENEŚ!”

CZY FACEBOOK UPADNIE?! POZNAJ FAKTY UKRYWANE PRZEZ RZĄDY I ELITY!

Czy Facebook się kończy i wkrótce upadnie?! Kontrowersje, afery i szokujące fakty!

Pewnie coraz częściej spotykasz się z głosami, że Facebook się kończy, i że wkrótce upadnie. Każdy tydzień przynosi nowe wieści na ten temat. Straty Faceboooka wynoszą już 60 miliardów dolarów i ciągle rosną. 25% amerykańskich użytkowników Facebooka skasowało jego aplikację w obawie przed utratą prywatności. Miliony ludzi kasują swoje konta. Facebookowi grożą 2 biliony dolarów kary. Nie, nie chodzi o angielskie słowo „billion” oznaczające miliard, ale o angielskie słowo „trillion” oznaczające nasz bilion. Jest to kwota niebotyczna, dlatego już wspomina się, że koncern Facebook może być przejęty przez rząd federalny USA.

Upadek Facebooka może być przyspieszony przez Rosję. Rząd rosyjski zapowiedział, że jeśli Facebook nie spełni ich żądań, to zostanie zablokowany na terenie ich kraju do końca 2018 roku. Wydaje się, że rząd rosyjski na pewno wykorzysta tę dziejową i geopolityczną okazję, by uderzyć w lewicowo-liberalne elity z USA, poprzez przypieczętowanie upadku Facebooka. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego portalu. Często nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Tam toczą się dyskusje, tam jest pewna część politycznej debaty publicznej. Jednak nic nie jest wieczne.

Eon Facebooka trwa już dziesięć lat i powoli dobiega końca. Każdy organizm, człowiek, państwo, imperium, religia, idea, korporacja, firma, przechodzi przez cykle „koła życia”. Czyli przez narodziny, powolny wzrost w bólach, szczyt świetności, a potem schyłek i ostateczny upadek. Nie ma „końców historii”, nie ma ostatecznych konsensusów. Świat to jedna wielka zmiana, ewolucja, udoskonalanie poszczególnych elementów systemu, lub ich kasowanie i zastępowanie innymi elementami.

Wpis ten jest kontynuacją moich poprzednich artykułów o zamieszaniu wokół Facebooka i kwestii upadku tego portalu. Linki są poniżej:
Nowa polityka cenzorska Facebooka. Znikną niezależne media?! (04.02.2018)
Nowa afera w Facebooku! Dane które o Tobie zgromadził mogą Cię przerazić!  (05.04.2018)

Warto byś poznał kilka kontrowersji związanych z nadchodzącym wielkimi krokami upadkiem facebooka:

Facebook przestał być portalem, na którym możesz czytać i dzielić się newsami lub ciekawymi materiałami. W styczniu administracja portalu odcięła wszystkie media i wszystkie fan page’i świata od czytelników, redukując zasięg wpisów nawet o dwie trzecie. Obecnie w strumieniu aktualności wyświetlają Ci się głównie wpisy znajomych. Zamiast czytać ciekawe rzeczy, dowiadujesz się, że ziomuś którego widziałeś raz na oczy 3 lata temu na imprezie właśnie zjadł jajecznicę.

Szukajmy nowej bazy. Jeśli chcecie być na bieżąco ze swoimi wartościowymi portalami i blogami, to nie czekajcie na wpisy na ich profilach na facebooku. Zasięgi są już tak małe, że praktycznie w ogóle ich nie zobaczycie. Musimy wrócić do „ręcznego” wyszukiwania ciekawych treści. Zapisz link do mojej strony i do innych ciekawych miejsc, i codziennie sprawdzaj, czy nie ma na nich nowych wpisów. Więcej szukaj w wyszukiwarkach.

Facebook i prywatność: dlaczego dopiero teraz się tym interesują?!

Warto zadać sobie bardzo ciekawe pytanie. Dlaczego dopiero teraz się biorą za prywatność na Facebooku, skoro systemy takie jak PRISM i Echelon od dawna wiedzą o nas wszystko. Istnieje hipoteza o blokowaniu dostępu do mediów i kanałów komunikacji bo, coś wielkiego i globalnego się zbliża. Możliwe jest też, że chcą odciąć ludzkość od alternatywnych kanałów informacji, których na Facebooku było bardzo dużo. Jednak najbliższa mi jest inna hipoteza. Administracja Trumpa chce wykończyć to lewicowe „żmijowisko”, jakim jest Facebook. Teraz wszystko na świecie się zmienia. Ludzie mądrzeją.

Zaczynają dostrzegać jak wielkie spustoszenia dokonał drapieżny, neoliberalny kapitalizm, lansowany przez dotychczasową lewicę z pokolenia ’68. Ludzie wybierają nacjonalizm, prawicę i tożsamość. Tzw. „Mc świat” z Disneylandem, jeansami i marszami gejów nie jest już dobrą ofertą. Ludzie szukają tożsamości, poczucia wspólnoty, świeżości, swoich korzeni. Liberalna lewica spełniła swoje zadanie ewolucyjne w reformie globalnego systemu. Teraz jednak zaczęła zjadać swój ogon i wylewać dziecko z kąpielą. To, co teraz robią liberałowie, jest lustrzanym zaprzeczeniem ich dawnych ideałów. Sprawdza się tu powiedzonko: „Uważaj, byś walcząc ze smokiem, sam nie stał się smokiem„.

O tej globalnej przemianie i upadku lewicowo-liberalnych elit pisałem w poprzednich artykułach – zapraszam:
Trwają ogromne zmiany na Ziemi. Nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji!
Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości (12.02.2018)

Czy upadek Facebooka wpłynie na gospodarkę?!

Współczesna gospodarka nie funkcjonuje bez wsparcia portali społecznościowych, więc kolaps giganta FB będzie miał trudne do przewidzenia skutki. To tam firmy ogłaszały się, sprzedawały produkty, reklamowały, kontaktowały z sympatykami czy klientami, i zdobywały nowych. Od stycznia 2018 roku media, politycy, artyści, firmy, korporacje, twórcy i hobbyści zostali odcięci od swoich sympatyków, poprzez drastyczne ograniczenie zasięgów. Teraz jak tego nie będzie, sprzedaż będzie utrudniona.

No i ostatnia kwestia: Facebook czy dowolny inny portal społecznościowy to nie jest zło wcielone, ale narzędzie, agregat treści. Agregat chujowy, bo my sami jesteśmy chujowi i pozwalamy rządom i korporacjom na szpiegowanie nas i na szarogęszenie się. To nie narzędzie, czyli portal społecznościowy jest dobry lub zły. Dobre lub złe może być użytkowanie tego narzędzia przez człowieka. To nie facebook jest dnem, jak wielu mówi. Dnem są Twoje wybory znajomych, grup dyskusyjnych, polubionych stron. To Ty tworzysz albo zajebistą bazę wiedzy i znajomych, albo tworzysz dno. Bo na facebooku jest wszystko, czego dusza zapragnie. Wybierasz dno, to będziesz miał dno.

Pisałem o tym w poniższym artykule:
Uważasz, że Facebook to dno?! Przecież to od Ciebie zależy, co na nim jest!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Dzisiejsza technologia może stworzyć raj na Ziemi, ale dalej jesteśmy ekonomicznymi niewolnikami elit! (Przykłady doktryn tłumaczących biedę)
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

Snowden: przerażająca wizja świata Orwella jest już faktem

Edward Snowden: prywatność powoli zaczyna być historią..

Były agent amerykańskiej agendy rządowej NSA i autor najbardziej szokującego przecieku szpiegowskiego roku 2013, w wywiadzie dla telewizji Channel 4 twierdził, iż nasza rzeczywistość zbliża się do wizji George Orwella. Obraz, który kreśli amerykański agent, jest niezwykle ponury i przypomina powieść „Rok 1984” autorstwa Orwella.

Dziś już można domniemywać, że wielu ludzi nie zna tej książki. Jest to powieść napisana w roku 1949 przez George Orwella, w której jest przedstawiony świat pełen inwigilacji i podsłuchów. Kontrolę nad tym systemem miał mieć Wielki Brat. Ta książka, choć trudno odmówić jej miana wizjonerskiej, miała być inspirowana systemem komunistycznym. Stąd aż do roku 1989 była ona w Polsce nieobecna.

Należy powiedzieć, że George Orwell przepowiedział kierunek rozwoju tego globalnego systemu inwigilacji, choć nie do końca zdawał sobie sprawę do czego to doprowadzi dzięki rozwojowi technologicznemu. Ciekawą kwestią jest także fakt, że autor „Roku 1984” przewidział również inne aspekty świata inwigilacji totalnej. Wśród nich należy wyszczególnić np nowomowę, czyli specyficzny polityczny slang, zamazujący prawidłowe znaczenie pojęć. Tego typu slang z reguły istnieje zawsze w życiu politycznym – obojętnie czy chodzi o zebrania partyjne PZPR czy obrady oświeconego Parlamentu Europejskiego.

Orwell stworzył też pozycję nieosoby ( „unperson”) i w dzisiejszych czasach dzięki politycznej poprawności niebezpiecznie zbliżyliśmy się do tego, że każdy z nas z jakiegoś powodu może zostać uznany za winnego odstępstwa od jakiegoś z ustalanych odgórnie prawideł odnośnie tego, na jaki temat tego wolno, a na jaki nie wolno aktualnie mówić czy pisać. Wkrótce zapewne książka taka jak „Rok 1984” będzie musiała być zakazana, chyba, że tak zwany system edukacji doprowadzi do zupełnego zidiocenia społeczeństwa.

We wspomnianym powyżej wywiadzie Edward Snowden powiedział, że świat orwellowski jest już faktem, a on ostrzegał, że prywatność obywateli przestaje istnieć. Prawie każdy z nas ma w kieszeni telefon, który działa jak urządzenie lokalizacyjne i na dodatek podsłuchowe. Niektóre z modeli smartfonów mają wbudowane specjalne „serwisowe” aplikacje, które logują nawet sekwencje wpisywane przez klawiaturę i to zarówno hardware jak i software.

Według Snowdena jesteśmy w trakcie bolesnego uzmysłowiania sobie, że właśnie tracimy prawo do jakiejkolwiek prywatności, a władza, czyli Wielki Brat na sterydach, wie o nas już wszystko i śledzi każdy nasz krok między innymi dzięki naszej ochoczej współpracy na portalach społecznościowych. Czy prywatność można jeszcze uratować? Coraz więcej osób twierdzi, że nie i czas przyzwyczaić się do tego, że wszystko jest publiczne.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/

Wszyscy jesteśmy terrorystami!

W 1999 FBI ujawnia Raport, tzw. „Projekt Meggido”, który precyzuje nowe zagrożenie społeczno-polityczne jakim jest Domowy Terroryzm. Raport wykazuje czym jest ów terroryzm, i jak go zidentyfikować!

Podejrzani wg. raportu to osoby popierające:
* posiadanie broni
* prawa do własnej prywatności
* edukacji w domu
* konstytucję USA

oraz osoby które wierzą, że:
* wybory są ustawiane
* istnieje Nowy Porządek Świata (NWO)
* istnieją Obozy wojskowe przekształcone w obozy koncentracyjne.

Wg Raportu MIAC – potencjalnymi terrorystami są również przeciwnicy:
* kontroli broni
* rezerwy federalnej
* ONZ
* Uni Północnoatlantyckiej
* Nowego Porządku Świata
* podatku dochodowego
* RFID (chip)
* aborcji

Szpiegowski element wbudowany w systemy Windows umozliwia szpiegowanie każdego

Windows – system operacyjny, który szpieguje

Jeden z programistów koncernu Microsoft powiedział mi, że Microsoft celowo wprowadza furtkę szpiegowską we własnych systemach operacyjnych. Pozwala to przeglądać cały system operacyjny. Jest to element kodu, zakrytego przed większością użytkowników.

Programista ten był zdania, że za jakąś cenę, w przypadku gdy korporacja popierająca NWO walczyła ze „zwykłą” firmą, to Microsoft dostarczał informacji w sprawie świadomie wbudowanych „kodów” (tzw. backdoory) w systemach konkurencyjnej firmy po to, by korporacja mogła w nie wejść i szpiegować, zagarniać dane.

Mówił, że zarówno firma McAffee, jak i dostawca oprogramowania zabezpieczającego Norton, współpracują z Microsoftem i mają dodatkowe backdoory, jakie wywiad gospodarczy rządu i korporacji może wykorzystać w ten sam sposób. Zamiast zabezpieczenia komputera, rezultatem jest kradzież danych.

W ten sam sposób Microsoft pozwoli na penetrację twojego systemu, a te dodatkowo opłacane „tylne drzwi” mogą być użyte do niszczenia ludzi pozwalając wybrańcom zdobyć pełny dostęp do systemu, nawet jeśli nie są oni z agencji wywiadowczej.

Konkluzja? Jedynym bezpiecznym systemem wydaje się mały w pełni open source system Linuxa, który można przeczytać samemu i sprawdzić jego bezpieczeństwo. Każdy system operacyjny firmy Microsoft jest celowo „przepuszczalny” tak jak telefon komórkowy, który jest również w sposób nieunikniony produktem syjonistycznej korporacji.

Poprosiłem tego programistę o więcej szczegółów, lecz później, jak zwykle, wszelki kontakt został zerwany i nie otrzymałem żadnych dalszych informacji, zaś komunikacja odbywała się na nową skrzynkę (i był on w stanie odpowiedzieć chociaż raz).

A zatem to wykracza daleko poza temat wyłącznie NSA, a jeśli zastanawiasz się, w jaki sposób twój konkurent wyszedł z twoim pomysłem, zanim ty zdążyłeś o tym powiedzieć komukolwiek, no to właśnie tutaj możesz mieć odpowiedź na to, jak.

Deeze zamieścił następujące informacje na forum

Źródło: Heise.de

windows 10 szpieguje

Jak furtka dostępu NSA została wbudowana w system Windows

Duncan Campbell 04.09.1999

Nieostrożny błąd ujawnia dywersję NSA w systemach Windows.

Nieostrożny błąd programistów Microsoft spowodował ujawnienie istnienia specjalnych kodów dostępu przygotowanych przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego, jakie zostały potajemnie wbudowane w Windows. System dostępu NSA jest wbudowany w każdą wersję systemu operacyjnego Windows, jakich się obecnie używa, z wyjątkiem wczesnych wersji Windows 95 (i jego poprzedników).

Odkrycie to jest zbliżone do informacji z początku tego roku, że inny gigant oprogramowania, Lotus, wbudował dla NSA podobną furtkę „pomocną w zdobyciu informacji” do swojego systemu Notes, oraz że funkcje zabezpieczeń w innych systemach oprogramowania zostały celowo „okaleczone”.

Pierwsze odkrycie nowego dostępu NSA do systemu dokonane zostało dwa lata temu przez brytyjskiego badacza dr Nicko van Someren. Ale po kilku tygodniach, to samo potwierdził inny naukowiec. Przy czym znalazł dowody łączące z NSA.

Specjaliści od bezpieczeństwa komputerowego od dwóch lat byli w pełni świadomi, że nietypowe elementy są zawarte wewnątrz standardowego oprogramowania Windows “driver”, stosowanych do funkcji zabezpieczeń i szyfrowania. Driver pod nazwą ADVAPI.DLL, umożliwia i reguluje szereg funkcji bezpieczeństwa. Jeśli używasz systemu Windows, znajdziesz go w C:\Windows\system directory.

ADVAPI.DLL ściśle współpracuje z programem Microsoft Internet Explorer, ale uruchomi tylko funkcje kryptograficzne, jakie rząd USA pozwala Microsoftowi eksportować. Ta informacja to z europejskiego punktu widzenia bardzo złe wieści. Bowiem okazuje się, że ADVAPI uruchomi specjalne programy wstawione i kontrolowane przez NSA. Jak dotąd, nikt nie wie, czym są te programy lub co tak naprawdę robią.

Dr Nicko van Someren informował, że na konferencji 98 Crypto, dokonał rozbioru na czynniki pierwsze sterownika ADVADPI. Znalazł w nim dwa różne klucze. Jeden był używany przez Microsoft do kontrolowania funkcji kryptograficznych włączonych w system Windows, w zgodzie z amerykańskimi przepisami eksportowymi. Ale przyczyna wbudowania drugiego klucza oraz tego, kto go posiada, pozostały tajemnicą.

Drugi klucz

Dwa tygodnie temu, amerykańska firma od bezpieczeństwa natknęła się na rozstrzygający dowód, że drugi klucz należy do NSA. Podobnie jak dr van Someren, Andrew Fernandez, główny naukowiec z Cryptonym w Morrisville, Północna Karolina, zajmował się wykrywaniem obecności i znaczeniem dwóch kluczy. Potem sprawdził najnowszą wersję dodatku Service Pack dla systemu Windows NT 4, pod nazwą Service Pack 5.

Odkrył, że programistom Microsoftu nie udało się usunąć lub “zatrzeć” symboli debugowania używanych do testowania tego oprogramowania, zanim znalazło się na rynku. Wewnątrz kodu były etykiety dla dwóch kluczy. Jeden nazywał się “KEY“. Drugi był nazwany “NSAKEY“.

Fernandes poinformował o swym ponownym odkryciu dwóch kluczy oraz ich tajnym znaczeniu na konferencji “Postępy w kryptologii, Crypto’99″ w Santa Barbara. Według obecnych na konferencji, programiści Windows uczestniczący w konferencji nie zaprzeczyli, że klucz “NSA” został wbudowany w ich oprogramowanie. Ale nie chcieli rozmawiać o tym, do czego ten klucz jest, i dlaczego został tam wprowadzony bez wiedzy użytkowników.

Trzeci klucz?!

Jednak według dwóch świadków uczestniczących w konferencji, nawet najlepsi programiści Microsoftu od kryptografii ze zdumieniem dowiedzieli się, że wersja ADVAPI.DLL znajdująca się w Windows 2000 zawiera nie dwa, ale trzy klucze.

Brian LaMachia, szef działu rozwoju kryptograficznego w Microsoft był “zdumiony”, gdy dowiedział się o tych odkryciach od osób z zewnątrz. Najnowsze odkrycie dr van Someren jest oparte na zaawansowanych metodach wyszukiwania, które testują i informują o “entropii” kodu programowania.

W Microsofcie o dostępie do kodu źródłowego Windows mówi się, że jest bardzo „skategoryzowany”, co ułatwia dokonywanie modyfikacji bez wiedzy nawet menedżerów poszczególnych produktów.

Naukowcy są podzieleni co do tego, czy klucz NSA może być przeznaczony do tego, aby rząd USA mógł wprowadzać do systemu Windows tajne kryptosystemy albo czy jest on przeznaczony do otwarcia wszystkich komputerów z systemem Windows na techniki zbierania danych wywiadu wykorzystywanych przez korpus “wojowników informacyjnych” NSA.

Według Fernandeza z Cryptonym, rezultatem istnienia tajnego klucza wewnątrz systemu operacyjnego Windows “jest to, żeby ogromnie ułatwić NSA załadowanie nieautoryzowanych usług do wszystkich kopii systemu Microsoft Windows, a gdy te usługi się tam znajdą, mogą one skutecznie opanować cały system operacyjny”. Klucz NSA jest zawarty wewnątrz wszystkich wersji systemu Windows od Windows 95 OSR2 wzwyż.

“Dla nie-amerykańskich menedżerów IT polegających na Windows NT do obsługi wysoce poufnych centrów danych, to odkrycie jest bardzo niepokojące”. “Rząd USA obecnie stara się utrudnić, jak się da, aby mocna kryptografia mogła być stosowana poza USA.

Zainstalowanie kryptograficznego back-door w najczęściej spotykanym systemie operacyjnym na świecie powinno dać silny impuls dla zagranicznych menedżerów IT”. “Jak poczuje się taki człowiek, gdy dowiaduje się, że w każdej kopii systemu Windows, Microsoft ma “tylne drzwi” dla NSA – co ogromnie ułatwia rządowi USA dostęp do komputera?” Czy taka luka się obróci się przeciw podglądaczom?

Źródło: http://therebel.org/
Źródło polskie: http://costerin.wordpress.com/

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal