Reklamy

Tag: Religia

JAK SOBIE RADZIĆ Z KWARANTANNĄ Z POWODU KORONAWIRUSA!?

Jak sobie radzić z kwarantanną podczas epidemii koronawirusa?

Jak radzić sobie ze stresem? Jak wytrzymać z bliskimi, których, jak się okazuje, prawie że nie znałeś?

Koronawirus i społeczna kwarantanna pokazują nam ukrytą dotychczas prawdę. Ukrytą pośród codziennej szarpaniny i szamotaniny życiowej, ukrytą pośród wyścigu szczurów.

Teraz świat zwolnił i bardziej to widać. I jest to na tyle bolesne, że miliony Polaków piją bardzo duże ilości alkoholu. Półki z piwem świecą pustkami. Robią to dlatego, by radzić sobie z lękiem, którego by nie znieśli na trzeźwo, i po to, by tej prawdy nie widzieć.


Cytat: „-Mistrzu, jak mogę sobie poradzić z izolacją? Czytaj dalej „JAK SOBIE RADZIĆ Z KWARANTANNĄ Z POWODU KORONAWIRUSA!?”

Reklamy
Reklamy

CZY NA KOŃCU DUCHOWEJ DROGI JEST OŚWIECENIE? NIE!

Jaki jest koniec duchowej drogi? Co wtedy następuje? Na pewno przetestowałeś i praktykowałeś wiele metod, doktryn i ścieżek duchowych. Czy którakolwiek doprowadziła Cię do ostatecznej prawdy? No właśnie..

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że każda z metod, praktyk i doktryn duchowych to tylko twory ludzkiego umysłu, a nie wyznacznik ostatecznej i jedynej prawdy. Umysł nie może poznać ostatecznej prawdy, ale za to lubi systematyzować i porządkować, czyli tworzyć różne doktryny. To daje mu bezpieczeństwo, ale oddala człowieka od prawdy – prawdy, która jest.. pusta i niezapisana w żadnej z tych doktryn.

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że pogoń za przebudzeniem czy tam oświeceniem to była tak naprawdę gra ego-umysłu, jedna z wielu. Jedna z wielu wymyślonych przez system, by złapać Cię w jego sidła, byś miał zajęcie, by odciągnąć Cię od sedna, i byś poczuł się lepszy, niż nieuduchowiony, niskowibracyjny „motłoch.”

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że to są tylko poglądy, na które ostatecznych dowodów nie ma, nie było i nie będzie.

Dopiero pod koniec dochodzi do Ciebie, że to, co jest po śmierci, jak i to, jak naprawdę wygląda sfera duchowa, jest i ma na zawsze pozostać niezgłębioną za doczesnego życia tajemnicą – największą tajemnicą, jaka tylko istnieje na Ziemi. Nie ma tajemnicy potężniejszej i bardziej nieznanej, niż ta.

No i dopiero na koniec dochodzi do Ciebie coś innego – to nie codzienne praktyki, i nie coraz to nowe teorie duchowe są misterium, to codzienne życie nim jest.

.

Błądziłeś, błąkałeś się po bezdrożach człowieczych myślokształtów, goniłeś za widmem. Już się zbliżałeś, już było tak blisko, na wyciągnięcie ręki, tuż tuż. A tu okazywało się, że to widmo znowu się oddalało, i znowu majaczyło gdzieś hen daleko, na widnokręgu, niczym fatamorgana na pustyni. Poniekąd zostałeś oszukany, tak jak i ja. Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go, ale by gonić go, ale by gonić go!

Czyż nie jest to znany schemat? Występujący zresztą wszędzie? W relacji gonimy się wzajemnie a potem uciekamy. Inni gonią za gadżetami, od jednego do drugiego. Inni gonią za byciem „normalnym obywatelem demokratycznego państwa prawa”, za stabilizacją. Wiesz, szkoła, praca, wakacje, samochód, mieszkanie, lepsza praca, lepsze wakacje, lepszy samochód, dom.. Ty goniłeś w dokładnie ten sam sposób, ale za czymś innym.

Całe życie wielu ludzi może polegać na tym pościgu. Zwolnij, zatrzymaj się. Ten autobus jedzie w kółko, po wciąż tej samej trasie. Nie zawiezie Cię nigdzie indziej niż stała trasa, może się zmienić jedynie sceneria. On ma za zadanie tylko jechać, a nie dotrzeć do celu. Abyś dotarł do celu, powinieneś z niego wysiąść.

Cały nurt new age, cała ezoteryka się na tej obłędnej zasadzie opiera. Zbudowano wiele koncepcji i praktyk wokół tego. Ja nie praktykuję nic, poza zwykłym życiem zwykłego człowieka. Chodzę co rana do pracy, potem odpoczywam, piszę artykuły, mam swoje radości i troski. Wszelkie mielenie traktuję tylko jako „wirtualny” proces. A tak poza tym to wiem, że nic nie wiem, i to jest dobre, i tak już pozostanie.

Nie mogę uwierzyć bez dowodów. Uwierzę, jeśli dostanę dowód. Ale świat jest tak sprytnie skonstruowany, że dowodów jest bardzo mało. A w duchowości, jeśli one są, to są to jedynie dowody poszlakowe. Coś tam istnieje, to wiem na pewno, bo doświadczyłem wielu niewytłumaczalnych rzeczy, JAK KAŻDY. Ale nie ma dowodów ostatecznych, są tylko domysły. Więc nie wykluczam niczego, zdaję sobie sprawę, że jedne hipotezy są bardziej prawdopodobne, a inne mniej. Ale nie wiem. Czytaj dalej „CZY NA KOŃCU DUCHOWEJ DROGI JEST OŚWIECENIE? NIE!”

Szczęśliwych Świąt odrodzenia wiosny / wielkiej nocy!

Chciałbym Ci, bez względu na obrządek jaki wyznajesz lub nie wyznajesz, życzyć wesołych Świąt i jak najlepszego spędzenia tego czasu. Pomimo kryzysu trzymajmy się razem w naszych rodzinach, ze znajomymi, z całym naszym narodem. Niech szczęście nas nie opuszcza, niech wyjdziemy z tego kryzysu obronną ręka i wzmocnieni, bogatsi w nowe, pouczające, choć trudne doświadczenia.

Warto wspomnieć, że Święta Wielkiej Nocy mają bardzo długą tradycję, dłuższą niż chrześcijaństwo. Wcześniej, w zamierzchłych czasach pogańskich, były to święta odrodzenia wiosny i przebudzenia przyrody do życia. Niech ten okres, jak i cały rok 2020 będą okazją do naszego własnego przebudzenia. Wśród pogan królującym przesłaniem tych świąt były płodność, witalność i życie. Obecnie Wielkanoc jest świętowana przez chrześcijan różnych obrządków, jak i przez neopogan, czyli nowy nurt, będący odrodzeniem dawnych pogańskich wierzeń.

Niech wygasną różne spory światopoglądowe czy religijne przy rodzinnych stołach. Nie to jest ważne, co świętujesz i czy w ogóle świętujesz. W ostatecznym rozrachunku to się nie liczy, na przykład na łożu śmierci takie rzeczy są już nieistotne. Liczy się to, jak świętujesz (jaka jest tego jakość), jakim człowiekiem jesteś i jacy ludzie świętują razem z Tobą. To takie proste, a jednocześnie takie trudne, bo wielu ludzi jeszcze tego nie rozumie, nurzając się w doktrynalnych sporach, czyli całej tej gadaninie umysłu i ego.

Niech duch wiosny i budzącej się przyrody tchnie w Was nowe życie, pomimo powszechnych wieści o zarazie, chorobie i śmierci. Ją także przemyślcie, bowiem czas, który mamy, to czas wewnętrznego wglądu i przemyśleń. To czas zastanowienia się nad tym, co naprawdę w życiu ważne, w obliczu szalejącej zarazy, a co ważne nie jest. Tak wiele uwagi poświęcaliśmy temu, co tak naprawdę jest puchem marnym. Warto to zmienić.

Poniższe wiosenne zdjęcia robiliśmy my obaj, dwa są moje, reszta jej:

WIADOMOŚĆ OD INDIAN HOPI NA CZAS GLOBALNEGO KRYZYSU

Zapraszam Cię do przeczytania wiadomości od Indian Hopi, mistycznego plemienia zamieszkującego teren Ameryki Północnej. Mówią oni o rozdzieleniu się świata na dwa osobne światy, jeden ze starym bagnem, zaś drugi będzie nowym, odnowionym światem.

Twierdzą też, że ludzkość wkrótce przejdzie przez „portal” i przejdzie odrodzenie. Przekaz jest zbieżny z teorią globalnej świadomości, czyli hipotezie, wg której Ziemia i ludzie ją zamieszkujący mają być może już niedługo przejść niezwykłą przemianę i odrzucić kajdany niewolniczego systemu. Rządzące elita za wszelką cenę stara się opóźniać ten proces, stąd wojny, terroryzm, islamizacja, bieda, wyzysk i koronawirus.

Co sądzisz o tym?

Jarek Kefir


A poniżej wiadomość od Indian Hopi:

Cytat: „Wiadomość od White Eagle (Białego Orła), wodza Indian Hopi:

16 marca 2020

Ten moment, przez który przechodzi ludzkość, może być teraz postrzegany jako portal i jako dziura.

Decyzja czy wpadniemy do tej dziury, czy przejdziemy przez ten portal, zależy od Was.

Jeśli będziecie śledzić wieści 24 godziny na dobę, z małą ilością energii, nerwowi przez cały czas, z pesymizmem, to wpadniecie do tej dziury.

Jeśli jednak skorzystacie z tej okazji, żeby spojrzeć na siebie, przemyśleć na nowo życie i śmierć, zadbać o siebie i innych, przejdziecie przez portal.

Dbajcie o swoje domy, dbajcie o swoje ciało. Połączcie się z Waszym duchowym domem.

Gdy troszczycie się o siebie, troszczycie się o wszystko inne.

Nie traćcie duchowego wymiaru podczas tego kryzysu, miejcie aspekt orła, który z góry patrzy na całość, patrzcie szerzej.

W tym kryzysie jest zapotrzebowanie społeczne, ale jest też zapotrzebowanie duchowe. Te dwa idą w parze.

Bez wymiaru społecznego popadamy w fanatyzm. Ale bez wymiaru duchowego popadamy w pesymizm i brak znaczenia.

Byliście gotowi przejść przez ten kryzys.

Weź swój zestaw narzędzi i użyj wszystkich Ci dostępnych.

Dowiedz się o oporze ludności rdzennej i afrykańskiej: zawsze byliśmy i nadal jesteśmy eksterminowani.

Ale nadal nie przestaliśmy śpiewać, tańczyć, rozpalać ognia i bawić się.

Nie czujcie się winni, że jesteśmy szczęśliwi w tym trudnym czasie.

Wcale nie pomagasz w byciu smutnym i bez energii.

Pomagasz, jeśli dobre rzeczy emanują teraz ze Wszechświata. To właśnie dzięki radości można się oprzeć.

Poza tym kiedy burza minie, każdy z Was będzie bardzo ważny w odbudowie tego nowego świata.

Musicie być zdrowi i silni.

I do tego nie ma innego sposobu jak utrzymać piękną, szczęśliwą i jasną wibrację.

To nie ma nic wspólnego z alienacją.

To jest strategia oporu.

W SZAMANIZMIE ISTNIEJE RYTUAŁ PRZEJŚCIA ZWANY POSZUKIWANIEM WIZJI

Spędza się kilka dni samemu w lesie, bez wody, bez jedzenia, bez ochrony.

Kiedy przejdziecie przez ten portal, otrzymacie nową wizję świata, ponieważ stanęliście w obliczu swoich lęków, swoich trudności…

TO JEST TO, O CO WAS PROSZONO:

Pozwólcie sobie wykorzystać ten czas na wykonanie Waszych wizji, szukając rytuałów.

Jaki świat chcecie zbudować dla siebie?

Na razie to jest to, co możecie zrobić: SPOKÓJ W CZASIE BURZY.

Uspokójcie się, módlcie się codziennie.

Ustanówcie rytuał, aby codziennie spotykać się ze świętością.

Dobre rzeczy emanują. To, czym teraz emanujesz jest najważniejsze.

I śpiewaj, tańcz, wyrażaj się przez sztukę, radość, wiarę i miłość.

Odrodź się na nowo.”

Koniec cytatu.

EPIDEMIA KORONAWIRUSA TO SZANSA NA PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI

Jak radzić sobie podczas kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa?

Mamy kolejny tydzień kwarantanny społecznej. Niedawno weszły w życie kolejne restrykcyjne już ograniczenia. Epidemia koronawirusa wchodzi w kolejną fazę – czyli w fazę szczytu i eskalacji zachorowań. Ludzie się boją. Mnóstwo ludzi albo nie pracuje ze względu na przestoje, albo pracuje z domu. Kolejne rzesze ludzi wzięło urlopy na pilnowanie dzieci, które są w domach, bo nie ma szkół. Musimy siedzieć na tyłku w domach i przebywać ze sobą. I tutaj robi się ciekawie, oj bardzo ciekawie.

Jak to jest, że kochający się niegdyś ludzie, teraz gdy muszą przebywać ze sobą to nie mogą ze sobą wytrzymać. Pojawiają się napięcia, kłótnie. Masowo spożywany jest alkohol, by uciec od trudnej rzeczywistości jak i by zredukować odczuwany lub spychany głęboko do podświadomości lęk. Niewielu ludzi podejmuje wyzwanie bycia na trzeźwo. Ja takie wyzwanie podjąłem w zeszłym roku, i od wielu miesięcy się go trzymam. Polecam to również Tobie, jeśli masz odwagę. Jeśli nie masz i nie umiesz radzić sobie z lękiem, to sięgnij po alkohol. Proszę bardzo. 😉

Gdy ludzie muszą ze sobą więcej przebywać, to pojawia się mnóstwo wypieranych w codziennej gonitwie myśli i emocji. Partner okazuje się być aniołem lub diabłem. Dzieci okazują się być udanymi pociechami lub takimi małymi katami. Ale zaraz zaraz.. Jak możesz narzekać na partnera? Przecież sam go wybrałeś! Jak możesz narzekać na dzieci? Przecież sam je wychowałeś! Nikt nie kazał nikomu wybierać takiego a nie innego partnera, i nikt nie kazał nikomu w taki a nie inny sposób wychowywać dzieci. Jedni mają okazję do refleksji, introwersji i wewnętrznego wglądu, inni zaś mają katorgę i uciekają, np w alkohol, którego sprzedaż teraz bardzo wzrosła. Dodatkowo, zarówno nasz partner, jak i nasze dzieci są dokładnym odwzorowaniem nas samych. Towarzyszą nam ludzie, którzy dokładnie pasują do naszego wnętrza. Do naszych kompleksów lub osiągnięć, do naszych leków i traum lub do naszej wartości i siły, i tak dalej.

To są Twoje pierdolone wybory. Tak, kurwa, to są Twoje jebane wybory. Obudź się, człowieku! Sam tak wybrałeś, sam dokonałeś decyzji! A teraz cholera narzekasz na to, co sam wytworzyłeś? Celowo użyłem wulgaryzmów, by Tobą wstrząsnąć. Weź to na klatę, uświadom sobie, że to Twoja kreacja, i zamiast się wykłócać, zamiast się wzajemnie nienawidzić, zamiast w niedojrzały sposób uciekać w alkohol, spróbuj coś pozytywnego z tym zrobić.

Ten czas to czas zbiorów. Ten czas to też czas wychodzenia na jaw tego, co było ukryte. Ukryte pośród codziennej szamotaniny i gonitwy, ukryte pośród 14-godzinnego dnia pracy. Tak, to Ty sam się zgodziłeś spędzać w pracy większość dnia. Tak, to Ty sam uciekłeś w pracę, tak, jak uciekasz w alkohol. A uciekasz, by nie widzieć zrzędzącej żony i wrednych dzieciaków. Uciekasz, bo nie potrafisz sobie poradzić z trudną rzeczywistością. Ona Cię przerasta, jesteś za słaby psychicznie, by się z nią zmierzyć na trzeźwo. Trzeźwość i nie uciekanie np w prace jest dla odważnych i dla dojrzałych. Jeśli tak nie robisz, to bardzo dobrze. Jeśli robisz, to zastanów się na poważnie nad sobą. Pracowanie po 14 godzin, czy niemożność wyobrażenia sobie weekendu (lub wręcz każdego wieczoru..) bez alkoholu nie jest normalne. Choć możesz uważać siebie za nie wiadomo jakiego gieroja i „normalsa”, to jednak jest to patologią.

Zapraszam Cię do obejrzenia nagrania Nityi, autorki publikującej w nurcie „Non Duality.” Jest to doktryna duchowa będąca całkowitym wyjściem z ezoterycznego „zafiksowania” się na różnych metodach i teoriach. Choć jest to doktryna bardzo realna i odpowiadająca faktom, to jest stosunkowo niepopularna i mało znana. No tak, bo nie ma tam tego dziecięcego „czary-mary”, jest tylko.. życie samo w sobie. Życie, które jest jedyną odpowiedzią.

Nitya mówi o tym, jak radzić sobie w trudnych czasach społecznej kwarantanny spowodowanej epidemią koronawirusa. Podważa wszystkich uduchowionych pseudo-guru. Wielu ludzi uważa, że mają wysokie wibracje a wirus atakuje tylko niskowibracyjnych, że uratuje ich weganizm bo koronawirus atakuje tylko mięsożerców, że koronawirus jest jak zwykła grypa. To wszystko są tylko sposoby na radzenie sobie z przerażającym lękiem, z którym taka osoba sobie nie radzi. Takie poglądy są tylko złudzeniem. Bo nie da się kontrolować życia. Bo nie wiadomo, czy mamy silny organizm czy nie. Bo nie wiadomo, na ile naprawdę groźny jest koronawirus. Takie myślenie to tylko ucieczka od problemu. Zamiast uciekać, wpuść wszystkie uczucia, które tłumisz i którym zaprzeczasz. Na przykład lęk, że jednak zachorujesz na koronawirusa i umrzesz.

Nitya tak to podsumowuje: Czytaj dalej „EPIDEMIA KORONAWIRUSA TO SZANSA NA PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI”

KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI

Zapraszam Cię na fragmenty wykładów znanego filozofa i mistyka, Alana Wattsa. Mówi on o przebudzeniu się z iluzji życia. Czy mamy wpływ na swoje życie? Czy chciałbyś spełniać wszystkie swoje życzenia, mieć taką możliwość? Na pewno? Czy życie na Ziemi jest iluzją, a świat jest matrixem?

Jaki sen śnimy żyjąc tutaj, i jaka jest jego jakość?

I najważniejsze pytanie: kim tak naprawdę jesteś? Ciałem? Psychiką? Duszą? A może po prostu doświadczeniem Boga, który jest wszystkim?

Alan Watts mówi, że dobro jest związane ze złem, a życie ze śmiercią. Czy w takim razie są one iluzją? Otóż są i nie są jednocześnie. Te kwestie wyjaśniłem w poniższym felietonie:
Globalna świadomość, czyli o co toczy się rozgrywka na Ziemi

Będąc sobą i żyjąc na Ziemi, śnisz sen, a Stwórca wszechświata w ten sposób doświadcza samego siebie. Jednak ten sen, mimo tego, że jest snem, jest ważny dla Ciebie indywidualnie. Dlatego trzeba dbać o jakość tego snu. Nie wolno zgadzać się na wszystko i uważać, że wszystko co się dzieje, ma prawo się dziać. Ten błąd często popełniają wyznawcy doktryn new age’owych i ezoterycznych. Czytaj dalej „KIEDY PRZEBUDZISZ SIĘ Z TEJ ILUZJI.. TAJEMNICE DUCHOWOŚCI”

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?

Większość ludzi uważa, że światem rządzi dobry Bóg, tylko zła ludzkość zbłądziła. Ja uważam dokładnie na odwrót. Światem rządzi szatan (demiurg). To zarządca tej planety, który jest innym bytem, niż Bóg – Stwórca wszystkiego, całego wszechświata. Demiurg jest lokalny (ziemski), zaś Stwórca jest wszechświatowy. Matryca demiurgiczna to matryca o naturze złej, psychopatycznej, zwierzęcej, nieświadomej. Inaczej: demiurg to prawa natury, oparte na poczuciu braków, rywalizacji, walce o byt, rządach silniejszego i bezwzględniejszego, przemocy, ignorancji. Matryca ludzka (podświadomość, duch) jest idealna, jest „edeniczna”, tylko od dziecka poprzez złe wzorce i doświadczenia ulega uszkodzeniu i wypaczeniu. Człowiek jest reprezentantem świadomości dla nieświadomego Boga.

Nikt nie rodzi się zły. Złym się staje. Popatrz na to, jaką bezwarunkową radość posiada dziecko. Kto jeszcze pamięta tę buddyjską, dziecięcą nirvanę i zachwyt światem? Ale pod wpływem złych doświadczeń wykształca się struktura agresywno-obronna o nazwie ego. Czyli taki „reprezentant” demiurga wewnątrz nas samych.

Uważam ponadto, że chrześcijanie, żydzi, muzułmanie, animiści, new age’owcy, ezoterycy, okultyści, sataniści, masoni, illuminaci i tak dalej, czczą tego samego Boga. Czyli demiurga, władcę planety, pod różnymi imionami. Tylko gnostycyzm oferuje prawdę i wyzwolenie z systemu demiurga.

.

Dalej: człowiek jest najwyższą formą istnienia, jest świadomością w nieświadomym świecie natury (demiurga). Powinnością człowieka jest zajść wyżej, niż świat zwierzęcy. Powinnością człowieka jest też rozjaśnianie mroku nieświadomości świata poprzez swoją świadomość. Człowiek więc powinien stale ulepszać i naprawiać swoje systemy, np te społeczne, religijne, naukowe i każde inne. Cały rozwój ludzkości podążał od prehistorii jaskiniowego barbarzyństwa, ku coraz bardziej rozwiniętym i stopniowo, powoli, coraz bardziej humanitarnym formom zarządzania systemem. Więc to nie jest tak, że jesteśmy skazani tylko na jeden, barbarzyński system. Rozwój jednostek jak i całych populacji jest faktem. Wciąż uczymy się na błędach, pomimo tego, że wielu uważa, że ludzki gatunek jest po prostu niereformowalny i felerny.

Właśnie na tym polega postęp i rozwój na świecie. W ten sposób zasób świadomości przez millenia ciągle się powiększa i powiększa.
Kto wie, może gdy masa krytyczna świadomości przekroczy pewien poziom, to ziemski system (demiurg) sam stanie się świadomy? To teoria o globalnej świadomości, która w bliżej nieokreślonej przyszłości ma zastąpić nieświadomy system demiurga.

Ta teoria głosi, że w momencie gdy zasób świadomości osiągnie poziom krytyczny, to fala obudzenia i uświadomienia przejdzie przez cały ludzki rodzaj jak burza. Czyli nagle i skokowo. To właśnie wtedy ma nastąpić globalne przebudzenie ludzkości i zmiana systemu na system oparty o świadomość. Obecna elita musiałaby wtedy zostać usunięta, ponieważ mamy taką elitę, jacy sami jesteśmy. Jeśli jesteśmy nieświadomi, ignoranccy, źli, to mamy taką samą elitę rządzącą. Jeśli natomiast przejdziemy radykalnie przyspieszoną ewolucję mentalności, to aktualnie panująca elita straci rację bytu.

Następny system, po jego radykalnym przedefiniowaniu, nie będzie oparty o demiurgiczną nieświadomość zbiorową (wg nauk Junga), ale o świadomość zbiorową, czyli o globalną świadomość. Wiele doktryn ezoterycznych i gnostyckich, i wiele religii mówi o nastaniu nowego, szczęśliwego wieku dla ludzkości. Religia chrześcijańska mówi o królestwie bożym na Ziemi, zaś ezoterycy o globalnej świadomości. To w sumie jedno i to samo. Czas obecnego systemu demiurga, opartego o nieświadomość zbiorową dobiega końca, bo jest zdezaktualizowany i przez rozwój technologii, stał się groźny dla całego ziemskiego życia. Nasza wiedza, a więc pole świadomości, nieustannie się rozszerzała, a teraz rozszerza się jeszcze bardziej. Globalny kryzys związany z epidemią koronawirusa otworzył oczy milionom ludzi. Nigdy nie było jeszcze czegoś takiego.

.

Czytaj dalej „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: O CO TOCZY SIĘ ROZGRYWKA NA ZIEMI?”