Tag: rolnictwo

„DDT JEST BEZPIECZNE, MOŻNA JE JEŚĆ” – TAK SĄDZIŁY KORPORACJE

O wycofaniu DDT i propagandzie chwalącej ten toksyczny środek

Zapraszam Cię na krótki film reklamowy toksycznego środka owadobójczego, jakim jest stosowane przed wieloma laty DDT. Zostało ono zdelegalizowane w większości krajów świata, jednak jeszcze na początku lat 70-tych XX wieku było stosowane.

Zostało ono wprowadzone w 1944 roku przez korporację, której nazwy nie wymienię, ale która bardzo prężnie i agresywnie działa do dziś. Tak, to właśnie TA korporacja. Jest trująca dla układu nerwowego i odpornościowego u ludzi, powoduje u nich bezpłodność. Jest bardzo toksyczna dla środowiska.

Wycofanie DDT nastąpiło w atmosferze skandalu. Teraz ta korporacja, która wtedy produkowała DDT, sprzedaje ogromne ilości środków ochrony roślin z grupy neonikotynidów. Powszechnie oskarża się je o masową śmierć pszczół – CCD (colony collapse disorder, czyli zespół masowego wymierania pszczoły miodnej). Są też szkodliwe dla ludzi i środowiska.

Zobacz, jak bardzo zmieniała się „prawda.” Nauka ma być z założenia bezstronna, a tymczasem często stoi po stronie wielkich korporacji, elit czy liberalnego status quo. Ludzie którzy w przestrzeni publicznej podają się za racjonalistów i fascynatów nauki, bronią zawzięcie każdej „oficjalnej wersji rzeczywistości” (rządowej, korporacyjnej, liberalnej) nawet wtedy, gdy pojawia się coraz więcej przesłanek o tym, że to nieprawda. Czytaj dalej „„DDT JEST BEZPIECZNE, MOŻNA JE JEŚĆ” – TAK SĄDZIŁY KORPORACJE”

ANOMALIE i ZMIANY KLIMATYCZNE WIDAĆ TEŻ W POLSCE!

Zmiany klimatu w Polsce i kwestia prawdziwych ich sprawców

Pobyt ludzkości na Ziemi dobiega końca z powodu kataklizmów klimatycznych. NASA wysyła grupę śmiałków w kosmos w celu poszukiwania nowego domu.

Czyli innej planety, na której można by budować trujące środowisko fabryki, jeździć paliwożernymi SUVami, budować Mc Donaldsy i Disneylandy, i kazać pracować ludziom za niskie stawki na ośmiorniczki i inne bogactwa elit. To scenariusz filmu Interstellar.

Powoli zaczynamy odczuwać pierwsze skutki skażenia środowiska i zmian klimatycznych. Także w Polsce. Chciałbym Ci pokazać, jak wyglądają te zmiany i anomalie w naszym kraju, które pierwszy raz możemy obserwować w tym roku.

.

Organizacje (pseudo)ekologiczne i prawdziwi truciciele środowiska

Nie, wpis ten nie ma nic wspólnego z oficjalną propagandą liberalnych elit, które myślą, że jedyna bolączka przyrody to dwutlenek węgla i ocieplenie klimatu. Wpis ten nie ma też nic wspólnego z propagandą organizacji pseudoekologicznych, które sponsorowane są przez rząd Niemiec lub inne wpływowe grupy interesu. Te organizacje realizują interes narodowy Niemiec jak i wolę swoich potężnych sponsorów, czyli miliarderów, którzy razem z korporacjami doprowadzili do obecnej katastrofy klimatycznej.

To ironia losu, że ci którzy prowadzą rabunkową gospodarkę i najwięcej zatruwają środowisko (korporacje, przemysłowcy, banki, miliarderzy), najwięcej bredzą o ekologii. Która w ich wydaniu jest pseudo ekologią, i opiera się w zasadzie tylko na dwutlenku węgla i kwestii zmniejszenia jego emisji.

Przykład to protest jednej z takich organizacji na terminalu w Gdańsku podczas przeładunkowu węgla antracytu ze statków na pociągi. Antracyt ten miał być transportowany do Czech. I teraz Czechy będą korzystać z bezpiecznych portów niemieckich, gdzie takich ekscesów nie ma. Chodziło tylko o interes narodowy Niemiec i ta organizacja pseudo ekologiczna go zrealizowała.

.

Czytaj dalej „ANOMALIE i ZMIANY KLIMATYCZNE WIDAĆ TEŻ W POLSCE!”

Owoce już są, żniwa w czerwcu, straty w rolnictwie do 90%. Żarty się skończyły!

Dotychczas myśleliśmy, że zmiany klimatu, dewastacja środowiska i kataklizmy pogodowe są daleko od naszego kraju. Jednak w tym wpisie udowodnię, że żarty się skończyły. W tym roku jeszcze tak nie narzekamy. Ceny warzyw szybują w górę w zastraszającym tempie, susza trwa od półtorej roku, wiele miast i gmin przez długie okresy nie miało wody, w innych miastach były wahania w ciśnieniu wody, a z kranów leciała brudna, brązowa ciecz.

Popatrz proszę na poniższe zdjęcia:







Zmiany klimatu postępują także w Polsce

Te zdjęcia były wykonane 30 lipca w Lesie Arkońskim w Szczecinie. W innych rejonach Polski jest jeszcze gorzej. Poniżej bardzo skrótowo przedstawię garść informacji:

-Jarzębina, symbol jesieni, owocuje już około połowy lipca.

-Śliwki i inne owoce albo zostały zebrane przez rolników, albo opadły i zgniły.

-Noteć, Wisła i wiele innych rzek albo odsłaniają całe dno, zachowując jedynie wąskie strumyczki wody, albo wyschły zupełnie na odległości dziesiątek kilometrów.

Straty w rolnictwie osiągają wręcz „biblijne” rozmiary i wynoszą 40% – 90%. W niektórych rejonach Wielkopolski tysiące hektarów zbóż musiało zostać maszynowo zrównane z ziemią, bo ziarno nie nadawało się nawet na paszę dla zwierząt gospodarskich. Teraz widnieją na nich tabliczki: „Tu było 100 hektarów rzepaku”, bo tego wymaga rządowy program odszkodowań dla rolników.

-Żniwa zostały zakończone już w czerwcu, choć pora żniw, śliwek, jarzębiny to wrzesień. Przyroda się do czegoś bardzo spieszy, ale do czego?

-Do domostw wlatuje bardzo mało owadów – pszczół, os, szerszeni, much, meszek, a komarów praktycznie nie ma.

-Wiele dębów nie zawiązało żołędzi z powodu suszy, inne drzewa, np brzozy, wysychają.


.

Przechodzisz obok jarzębiny i śliwek i podziwiasz piękno owoców. Może widziałeś na wsi żniwa w czerwcu. Wkurzają Cię do czerwoności ceny warzyw i owoców i ich kiepska jakość.

Tak, nie zauważasz tego, bo póki co, jeszcze to nie jest aż tak widoczne. Ale to się dzieje już teraz. „Apokalipsa” trwa, ale możliwe, że boleśnie odczujemy to dopiero w przyszłym roku.

„Innego końca świata nie będzie.”

Troska o umierającą na naszych oczach przyrodę nie jest i nie powinna być osią sporu pomiędzy lewicą i prawicą. To powinność nas wszystkich, bo bez wspólnego domu – planety Ziemi – nie przetrwamy. To ostatni gwizdek. Ostatnia szansa i zarazem ostatnie ostrzeżenie.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Ratujmy polskie dziedzictwo przyrodnicze i rolnicze!

Jak uratować polskie dziedzictwo przyrodnicze?

Kolejne wielkie wymieranie gatunków jest faktem. Już pod koniec lat ’90 XX wieku szacowano, że co kilka sekund wymiera kilkadziesiąt gatunków roślin i zwierząt. Teraz globalne wielkie wymieranie przyspieszyło. Nie zrobiono nic, poza biznesami na energetyce odnawialnej i poza wielomiliardowym handlem limitami emisji CO2. Nie tylko nie zrobiono nic, ale wręcz pogorszono sytuację.

Tak wygląda dbanie o przyrodę jak i dbanie o cokolwiek, włącznie ze społeczeństwem, w wydaniu liberalnych elit.

W Norwegii głęboko pod powierzchnią Ziemi powstał globalny bank nasion. Podobne olbrzymie instalacje są budowane w kilku miejscach na świecie. Wiele wskazuje na to, że elity szykują się na jakś globalny kataklizm. Tylko dlaczego nie powstrzymają rabunkowej eksploatacji zasobów i zanieczyszczenia środowiska? Czy globalny krach klimatu, przyrody, ekonomii i struktury społecznej jest częścią ich planu? By po depopulacji większości ludzi przejęli Ziemię i odnowili różnorodność ekosystemów? Czytaj dalej „Ratujmy polskie dziedzictwo przyrodnicze i rolnicze!”

Pszczoły giną masowo, taże w Polsce. Jak temu zapobiegać?

Jak walczyć z tzw „apokalipsą pszczół”?

Pszczoły giną na ogromną skalę od kilkunastu lat. Opinia publiczna ma świadomość tego, że po 2006 roku populacja pszczół zaczęła się masowo zmniejszać. Zostało to nazwane: „apokalipsą pszczół.” Jednak naukowcy rozpoznali to zjawisko już wcześniej. Choroba o nazwie „Colony Collapse Disorder” (CCD), a po polsku: „Zespół masowego ginięcia pszczoły miodnej” znana jest przynajmniej od 2001 roku.

Co się zmieniło od tego czasu? Są rejony we Francji, gdzie w ogóle nie ma pszczół. Straty dla całego kraju ocenia się na 60% w porównaniu z sytuacją pierwotną, z lat ’90 XX wieku. W Chinach na ogromnych obszarach kraju nie ma ich już w ogóle. CCD czyli apokalipsa pszczół ma miejsce także w Polsce. Straty są oceniane różnymi metodami, i w zależności od szacunków opiewają na 10% – 30%.

Dlaczego ginięcie pszczół ma miejsce?

W grę wchodzi kilka czynników. Czytaj dalej „Pszczoły giną masowo, taże w Polsce. Jak temu zapobiegać?”

W POLSCE PSZCZOŁY GINĄ MASOWO, ALE MOŻESZ TEMU ZAPOBIEC!

Pszczoły giną na ogromną skalę także w Polsce. Czy wiedziałeś o tym?!

Pszczoły giną na ogromną skalę od lat. Masowy pomór pszczół nasilił się po 2006 roku. Nazywany jest on także „apokalipsą pszczół”, a przez naukowców „Colony Collapse Disorder” (CCD), czyli „Zespołem masowego ginięcia pszczoły miodnej.” Pszczoły jednego dnia wyfruwają z ula, zostawiając samą królową, która potem ginie. Zupełnie jakby popełniały „zbiorowe samobójstwo”. Pszczelarze narzekają jednak też na inne przypadłości jakie dotykają pszczoły. Są one słabsze, zdeformowane, zdarza się że to królowe opuszczają gniazda, co jest niejako „odwrotnością” CCD.

Każdy rok przynosi alarmujące dane na temat zjawiska ginięcia pszczół. Od kilku lat w wielu regionach Chin, Francji i USA w ogóle nie ma pszczół. W wielu krajach Europy Zachodniej czy Azji jest ich bardzo mało i taka ilość już nie wystarcza do skutecznego zapylania roślin uprawnych. Mniej jest także trzmieli i innych przyjaznych ludziom owadów, np przy zapylaniu roślin. Więcej jest natomiast „pasożytów” (w cudzysłowiu) takich jak osy i szerszenie.

Pomór pszczół dotarł także do Polski. Polscy pszczelarze alarmują o z roku na rok kurczącej się populacji pszczół w naszym kraju. Lokalne gazety jak i lokalne portale internetowe co rusz donoszą o sytuacji, gdy pszczelarze tracili pszczoły z dziesiątek lub nawet setek uli. Niedawno temat był poruszany nawet w jednej z ogólnopolskich telewizji – TVP 1. Głupota ludzka jest nie do wyobrażenia. Ci ludzie zorientują się co robili dopiero wtedy, gdy głód zajrzy im w oczy. Jeden z takich przykładów został przedstawiony na poniższym obrazku:

Możesz przeciwdziałać zjawisku masowego ginięcia pszczół!

Czytaj dalej „W POLSCE PSZCZOŁY GINĄ MASOWO, ALE MOŻESZ TEMU ZAPOBIEC!”

GMO: ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA JEST REALNE! „ŻYCIE WYMYKA NAM SIĘ SPOD KONTROLI..”

Czy GMO jest szkodliwe dla zdrowia?

Czy GMO – organizmy modyfikowane genetycznie – są zagrożeniem? Ten temat jest coraz bardziej popularny, i przebija się do świadomości społecznej. Wielu ludzi chciałoby się dowiedzieć jak to z tym GMO jest naprawdę. Modyfikacje genetyczne roślin i zwierząt są oczkiem w głowie współczesnej nauki i przez tę naukę i jej agendy medialne są bronione. Każda krytyka GMO od razu jest przedstawiana jako „pseudonauka” czy też „teoria spiskowa”. Te dwa określenia to współczesna odmiana „polowań na czarownice”. Czasy się zmieniły, metody również, nieco to wszystko złagodniało, ale zasada działania systemu jakże podobna w każdej epoce.. Współczesne lewicowo-ateistyczne mocarstwa nie tylko napiętnują wszystko co „metafizyczne” czy „spiskowe”, ale zrzucają bomby i zabijają miliony ludzi w celu szerzenia ideałów demokracji i praw człowieka. To tak na marginesie.

Sama idea GMO może nie jest zła. Dużo gorsze jest jej wykonanie. Człowiek stawia dopiero pierwsze kroki w genetyce i po prostu nie umie tak dobrze manipulować genomem. Gen szczura w pomidorach, lub gen człowieka w kukurydzy? To raczej dobrze się nie skończy, a takie organizmy nie będą ani zdrowe, ani silne. Sklonowane zwierzęta zawsze są słabsze niż te urodzone naturalnie i często są bezpłodne. Umierają przed czasem. Metoda in vitro, choć nie jest GMO, tylko dość delikatną manipulacją nad procesem zapłodnienia, również nie jest wolna od wad. Dzieci urodzone z in vitro mają nieco częściej różne wady wrodzone i bywają słabsze. Podobne kontrowersje budzi pobieranie narządów do transplantacji.

Niestety, ale prawdą jest to, że są one pobierane od żywych dawców, czasami wręcz na granicy prawa. Ale czy mamy jakąś alternatywę wobec transplantacji? Tak samo nie mamy alternatywy wobec niektórych terapii farmaceutycznych, bo medycyną naturalną wszystkiego wyleczyć się nie da. Wszystko sprowadza się do tego, że wiemy wciąż bardzo mało o świecie. I tutaj powstaje kolejny problem: skoro na GMO czy na farmacji można dobrze zarobić, to po co te metody udoskonalać? Albo inaczej: po co udoskonalać je tak szybko? Problem koncernów potężniejszych niż całe państwa, które korumpują naukę, uniwersytety, ekspertów, rządy, media, agendy takie jak WHO czy FAO, i podporządkowują je własnym interesom, jest problemem realnym. Nie jest to teoria spiskowa.

Jednak w terapiach genowych jest przyszłość.. medycyny. Niesie to ogromne zagrożenia, ale dopóki nie nauczymy się uzdrawiać na poziomie genów, dopóty będziemy zdani albo na gówniane farmaceutyki z ich skutkami ubocznymi, albo na terapie naturalne, które nie zawsze pomagają. Cokolwiek by nie sądzić o big pharmie czy samej medycynie, to leczenie na poziomie genów jest leczeniem przyczyny. Pamiętaj, że to nie nauka jest zła, zły może być człowiek. Ignorancja mas ludzkich powoduje, że do władzy i do zarządów korporacji garną ludzie źli.

Tak samo to nie jakaś wiedza ukrywana jest zła, jak mówią np katolicy, ale ludzie. Łatwo dokonać projekcji i obwinić „coś zewnętrznego”, niż przyznać, że za zło odpowiada człowiek. Wstępem do inżynierii genetycznej w medycynie jest nowa dziedzina nauki o nazwie epigenetyka. Za około 300 dolarów możesz przebadać swój genom pod kątem wad metabolicznych. Odpowiednio dobranymi lekami, suplementami, witaminami czy dietą można wpłynąć na uśpienie złych, zmutowanych genów, lub na aktywację tych, które działały zbyt słabo.

Co do samego GMO, to jest kilka ciekawostek. W Polsce w punktach skupu normy kukurydzy są tak ustalone, że rolnik nie sprzeda kukurydzy, która nie jest GMO. W Polsce oficjalnej sprzedaży GMO nie ma, ale nieoficjalnie jest w produktach i jest na polach. GMO wymaga intensywnego spryskiwania środkami ochrony roślin, np owianym złą sławą glifosatem z preparatu roundup. Rolnicy muszą stosować coraz większe ilości tego środka, bo chwasty zaczynają się uodparniać. Glifosat powoduje zamieranie, a dokładnie wysuszanie roślin. Brzydkim polskim zwyczajem jest sypanie tego środka tuż przed żniwami, by wysuszyć rośliny i ułatwić żniwa. Oczywiście część glifosatu zostaje i trafia na nasze talerze. Najgorszy pod tym względem jest rzepak, z którego wytwarza się olej do smażenia.

Pestycydy i herbicydy używane przy uprawach GMO powodują masowe ginięcie pszczół. Pszczoły jednego dnia wyfruwają z ula, zostawiając samą królową, która ginie. Jakby popełniały „zbiorowe samobójstwo”. Przypadłość ta została nazwana CCD – Colony Collapse Disorder, czyli zespół masowego ginięcia pszczół. Pszczelarze narzekają jednak też na inne przypadłości jakie dotykają pszczoły. Są one słabsze, zdeformowane, zdarza się że to królowe opuszczają gniazda.

Zapraszam Cię na bijący rekordy popularności film video o wpływie GMO na zdrowie: „Życie wymyka się spod kontroli:

 

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/