Reklamy

Tag: samodzielne myślenie

NA CZYM NAPRAWDĘ POLEGA SAMODZIELNE MYŚLENIE?

Ostatnio na moim profilu jak i na tej stronie pojawiło się wiele opinii niewygodnych zarówno dla zwolenników wersji oficjalnych, jak i do do dla antysystemowców. Przeprowadziłem bowiem liczne prowokacje intelektualne. Wielu ludzi odlajkowało stronę Jarek Kefir Bez Cenzury, jak i usunęło mnie ze znajomych. Jest to reakcja najprostsza i najłatwiejsza, ponieważ nie wymusza myślenia.

Były wpisy o przedsiębiorcach, które zdenerwowały biznesmenów.

Były wpisy o rządzie PiS, które zdenerwowały zwolenników Konfederacji i innych antysystemowców, krzyczących nic nie mówiące jak hasła w stylu „wszyscy won.”

Był też poniższy wpis o maseczkach i empatii, który wkurzył tych, którzy myślą, że kawałek szmaty na twarzy odbierze im wolność. Co to za wolność, skoro może ja odebrać ledwie kawalątek tkaniny? To iluzja wolności. To pseudo wolność zależna od czynników zewnętrznych.

Był również wpis o antysystemowcach bez wizji i bez pomysłu na rządzenie, którzy uważają, że wystarczy obalić znienawidzony system wyzysku, a potem się zobaczy.

.

A teraz mam Ci do opowiedzenia pewną historyjkę..

Od bliskiej mi osoby słyszałem historię o staruszce w sklepie, która dosłownie trzęsła się ze strachu, bo stojący w kolejce antysystemowciec, myślący pewnie, że „kaganiec” odbierze mu wolność, nie miał maseczki na twarzy.

No właśnie, co z osobami, które naprawdę bardzo boją się koronawirusa i są przekonane, że maseczki na twarzach przed nim chronią?

Jest coś takiego jak EMPATIA, o czym wielu ludzi natychnionych alternatywnymi wizjami świata zapomina..

Poza tym, co to za „wolność”, skoro odbierze Ci ją nawet kawałek tkaniny na twarzy? To fałszywa wolność, bo tej prawdziwej wolności ducha nic człowiekowi nie odbierze. Oszmacenie twarzy nie jest problemem, problemem jest zeszmacenie umysłu i duszy. A to już kwestia tego, co ma się w głowie i w sercu. Czytaj dalej „NA CZYM NAPRAWDĘ POLEGA SAMODZIELNE MYŚLENIE?”

Reklamy
Reklamy

W trudzie teorii spiskowych i obłędnych doktryn rodzi się globalna świadomość!

Co dobrego przyniosą teorie spiskowe? O racjonalności i nieracjonalności.

Lux Inter Tenebris – Światłość poprzez ciemność. Z ciemności kwarantanny i medialnej epidemii, wyłania się światłość świadomości i przebudzenia. Wydarzenie o niemal „biblijnym” charakterze, jakim jest obecna zaraza i zamknięcie państw, popchnęła ludzi do poszukiwania prawdy. To był masowy szok, który ten proces wręcz siłą wymusił. Ludzie zaczynają masowo kumać, o co w tym wszystkim chodzi. O to, że mogą nam odebrać wolność. Że epidemia minie, a totalitarne ustawy mogą pozostać. O to, że chcą na epidemii zarobić bardzo duże pieniądze.

Jest wojna pomiędzy racjonalistami i sceptykami (lewicowcami, głosicielami wersji oficjalnych – żywioł stechnicyzowany, zmurszały) a nieracjonalnymi „foliarzami” czy też „szurami” (często zainteresowanymi duchowością, często prawicowcami – żywioł barbarzyński, autentyczny).

Oni się tego bardzo boją. Czytam ich artykuły i profile na FB. Są przerażeni tym, że tak wielu ludzi otwiera oczy. Grupują się na swoich kanałach informacyjnych, narzekają, robią listy szarlatanów, są agresywni i sfrustrowani. Starają się demaskować rzekomą pseudonaukę i rzekome teorie spiskowe. Ale zaraz pojawia się mnóstwo krytycznych komentarzy ludzi, którzy przejrzeli na oczy. Mają one setki a nawet tysiące polubień lub plusów.

To walka o ludzką świadomość, ale nie tylko. O naszą wolność, o to, czy dalej będziemy biedni i wyzyskiwani, czy dalej nasz świat będzie piekłem i polem walki.

.

Są trzy poziomy teorii spiskowych:

Czytaj dalej „W trudzie teorii spiskowych i obłędnych doktryn rodzi się globalna świadomość!”

ELITY NIE LUBIĄ GDY MYŚLISZ SAMODZIELNIE. BY CIĘ ZNIEWOLIĆ WYMYŚLIŁY IDEOLOGIE I DOKTRYNY!

Samodzielne myślenie jest w cenie. Ty też możesz!

Wpis ten będzie kontynuacją moich poprzednich rozmyślań  o tym, jak wielkim oszustwem jest podział myślenia na ideologie, religie i inne doktryny. I jak wielką krzywdę nam to zrobiło. W społecznym rozumieniu wygląda to tak.. Masz dość tego, że PO rujnowało państwo, ułatwiało kręcenie lodów, wspierało prywaciarzy, i opodatkowywało i okradało zwykłych ludzi? W takim razie musisz być nawiedzonym PiSiorem.

Masz liberalne poglądy, cenisz tolerancję, postęp i wartości XXI wieku.. Ale nienawidzisz islamu, chcesz by Polska była silnym, niezależnym od korporacji i grup wpływu krajem, popierasz silną armię i policję? No i pomimo tej biedy i cebulactwa, jesteś dumny ze swojego kraju i chcesz by się rozwijał i unowocześniał? W takim razie coś musi być z Tobą nie tak, pewnie jesteś jakimś zakamuflowanym neonazistą.

I tak można wymieniać w nieskończoność. Tendencja jest taka, że jeśli masz większość poglądów z jednej doktryny, to wg ludzi resztę poglądów też powinieneś mieć wziętych z tej doktryny. Jeśli wypowiadasz jakiś pogląd prawicowy czy lewicowy, to ludzie automatycznie myślą, że całą resztą poglądów, a więc ogrom opinii, także masz odpowiednio prawicowych lub lewicowych. Ideologie, religie, doktryny to zbiorowa neuroza ludzkości. To szaleństwo, które nazywa się dyskusją, debatą publiczną, myśleniem. Ta schizofrenia nazywana jest normalnością.

lewica i prawica

„Myśl inaczej” czyli myśl samodzielnie

Ja chciałbym Ci powiedzieć, że zasługujesz na wolność. Nie musisz myśleć tak jak nakazuje jakaś ideologia czy inna doktryna. Są to twory stworzone w celu kontroli i szerzenia podziałów. Każda z nich zawiera trochę prawdy, z dodaną masą przeinaczeń, nadinterpretacji czy cynicznych kłamstw. Ideologie są paszą elit przeznaczoną dla ich owiec. Praktycznie żaden lider w te bzdury nie wierzy. Samodzielne myślenie to jedna z nielicznych wolności, jakie nam jeszcze zostały. Możesz z niej skorzystać. W zniewolonym ciele, umysł, serce i duch mogą być wolne. Nie musisz być ofiarą polityków, ideologów czy kapłanów.

Różne doktryny to także zbiorowa hipnoza. W jakiś sposób tłumaczą one świat – politykę, ekonomią, prawo, sprawy społeczne, czy też to, co będzie po śmierci, duchowość. Dają więc niewyobrażalną ulgę dla jednostki – zmęczonej trudami życia, i przerażonej nieprzewidywalnością i tajemniczością świata. Dlatego one powstały. Działają na tej samej zasadzie, co silne tabletki uspokajające dla pacjentów ciężkiego oddziału psychiatrycznego. Człowiek czuje się po nich ogłupiały, odmóżdżony, ale bezpieczny.

ideologia

Doktryny tak samo, zwalniają Cię z trudu i ryzyka samodzielnego myślenia. Samodzielne myślenie jest trudne i dla podświadomości samo w sobie jest już czymś „niepewnym” czy „podejrzanym”. Przez poprzednie ciemne tysiąclecia samodzielne myślenie było karane ukrzyżowaniem, spaleniem na stosie, ukamieniowaniem, wygnaniem. Myślała za jednostkę grupa i lider (król, sułtan, kapłan itp).

Obecne doktryny polityczne czy religijne myślą za Ciebie. Myślisz tak, jak lider polityczny. Lub tak, jakie widzimisię miał twórca danej doktryny. Najczęściej te twory mają setki lub tysiące lat. Więc oprócz tego, co napisałem powyżej, dochodzi kwestia ich koszmarnego zdezaktualizowania. A świat zmienia się szybciej, niż kiedykolwiek w historii. Doktryny nie nadążają więc za wyzwaniami współczesności, opisują świat, który jest martwy. Podobnie czyni edukacja szkolna.

Ogólnie, istnieją dwie koncepcje przewodnie: konserwatyzm i liberalizm. Te dwa bieguny (konserwatywny i liberalny) powinny być w harmonii w każdym z nas. Wtedy będą się przejawiać w pozytywnie, a nie w negatywie, jak ma to miejsce obecnie, po obu tych stronach.

ideologie polityczne

Wymienię poniżej cechy tych doktryn:

-Konserwatyzm w pozytywie:
Wewnętrzna siła, asertywność, obrona siebie i innych. Walka z wyzyskiem, niesprawiedliwością. Zapobieganie złu czy przestępstwu, nawet gdyby musiała zostać użyta brutalna przemoc wobec opryszczka. Duma ze swojego kraju, dążenie do ulepszania i unowocześniania go, chęć by był niezależny od zakusów innych, np korporacji;

-Konserwatyzm w negatywie:
Przemoc, okrucieństwo, samczość, patriarchalizm. Bezsensowna walka każdego z każdym. Hipokryzja, dulszczyzna, mentalność Kalego, wpierdalanie się w życie innych. Podlizywanie się silniejszym i gnębienie słabszych. „Zasady” ulicy czy kryminału. Ślepy nacjonalizm, pozbawiony refleksji. Brak dbałości o słabszych i ich prawa. Nieczułość na krzywdę. Nietolerancja i deficyty empatii;

ideologie

-Liberalizm w pozytywie:
Empatia, wrażliwość. Chęć pomagania innym. Praca dla dobra wspólnego. Ulepszanie i unowocześnianie świata. Postęp i otwartość na nowości. Tolerancja i nie wpieprzanie się w życie innych. Umysł otwarty na samodzielne myślenie i weryfikowanie swoich opinii. Poczucie jedności z ludźmi, wspólnotą, Ziemią.

-Liberalizm w negatywie: 
Pozbawienie mocy i często asertywności. Niezdolność do obrony, rozgrzeszanie zła, usprawiedliwianie oprawców. Bycie ślepym na krzywdę, zadawaną np przez lewackie państwo, przez islamistów itp, w imię ideologii. Postawa barana prowadzonego na rzeź. Brak znajomości twardych realiów świata. Wiara w mrzonki, że uda się ucywilizować barbarzyńców naszymi wartościami.

liberalizm

-Wspólne cechy konserwatyzmu i liberalizmu w negatywie:
Zamknięcie na racje drugiej strony. Przeświadczenie o „jedynej słuszności” swoich poglądów. Poprawność polityczna – a każda doktryna (prawicowa, lewicowa, religijna, naukowa, duchowa) ma swoje przenajświętsze prawdy których nie można krytykować, tzw „bóle dupy” itp. A więc ma poprawność polityczną. Pogarda wobec inaczej myślących i przeświadczenie, że trzeba ich „ewangelizować” jak i „zbawić” na siłę. Fanatyzm – a jest on i prawicowy i lewicowy, i religijny i ateistyczny, i każdy inny.

Dualizm ideologii, dualizm życia

Każda sfera życia, każda ludzka kreacja może przejawiać się dwojako. W pozytywie jak i w negatywie. W pozytywie przejawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna osiągać lub już osiągnął dojrzałość i wolność od lęków. W negatywie odwrotnie – gdy człowiek jest niedojrzały (a 90% ludzi taka jest) i jest pełen lęków. Europejczycy z Zachodu bazgrzący kredą po zamachu lub tatuujący sobie pszczoły, to ludzie słabi, pozbawieni mocy, nie mający trzeźwego osądu twardych realiów, niezdolni do obrony. Urodzone ofiary. Islamiści to ludzie pozbawieni wrażliwości, empatii, zdrowej tolerancji. Urodzeni zabójcy. Ani to ani to nie jest dobre.

islamizacja

A najgorsze było zmieszanie kultur wyznających odmienne wizje świata. Doprowadzi to do hybrydowej wojny domowej w Europie Zachodniej, i do nowego Holocaustu. Przedsmak tej zawieruchy już teraz widzimy. W imie ideologii, a więc mrzonki, popełniono wielki błąd. Historia pokazała, że różne utopie zmieniały się w piekło na Ziemi, i przynosiły niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Tak było z nazizmem i komunizmem, i tak jest teraz, z doktryną przewodnią Unii Europejskiej. Chodzi o balans pomiędzy empatią i wartościami człowieka XXI wieku, a siłą i prawem do obrony. I przede wszystkim – żyjemy tu, na Ziemi, z jej zagrożeniami i ograniczeniami, a nie w pięknym, choć iluzorycznym świecie mrzonek.

Powoli jako ludzkość dojrzewamy do tego, że pragniemy po prostu normalności, dobrobytu i spokoju, a nie ideologicznych mrzonek z lewa czy prawa. Jest to kolejna wielka praca nad mentalnością, która powinna być przez nas podjęta. Niewidzialną ręką wolnego rynku nie nakarmisz się. Marsz KODu czy marsz niepodległości nie zastąpi Ci wakacji choćby nad polskim morzem. Prawda o Smoleńsku czy przyjęcie uchodźców nie da Ci szczęścia. Tego wszystkim nam życzę, czyli uporania się z wewnętrznymi demonami. Które to demony, bardzo często, za pomocą różnych doktryn, projektujemy na innych, nie wiedząc, że one są po prostu nieprzepracowaną i nieuświadomioną częścią.. nas samych.

islam

Czego najbardziej boi się elita?

Prawdą jest także to, że skoro nie ma tego co napisałem powyżej.. Czyli normalności, dobrobytu, spokoju, to urządza się igrzyska (państwa pompują miliardy dolarów w sport – bezinteresownie?!) jak i karmi się motłoch ideologiami. I walką między nimi. Zdradzę Ci teraz największą tajemnicę elit.. A tak naprawdę to żadnej tajemnicy nie ma. Wpisz w Google Grafika słowo: „bogactwo” lub „luksus”. Pooglądaj te obrazki. Wiesz czego najbardziej boi się elita? Że ludzkość zapragnie tak żyć. Że zacznie zadawać pytania – dlaczego mamy pracować tak długo i tak ciężko za takie grosze, a Wy opływacie w dostatki za siedzenie na dupie?

Dlatego religie monoteistyczne zawsze kultywują etos biedy i pracy, jak i pogardę wobec bogactwa. Dziś, w dobie upadku religii, tę samą rolę pełni neoliberalizm, czyli ideologia niewidzialnej ręki wolnego rynku. Ma ona za zadanie wmawianie ludziom, że nie starali się, że to ich wina, że nie pracują wydajnie, że mogli się uczyć. I usprawiedliwiać, że mniej niż 1% ludzkości zagarnia 99% zasobów, a my mamy zadowolić się groszami. To samo czyni new age z przeświadczeniem, że pieniądz to niska wibracja, zła energia.

elity polityczne

Dużo o ideologiach, religiach i wolności pisałem w poniższych felietonach:
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Religie to zbrodnia elit przeciwko ludzkości. Jak bardzo zostałeś oszukany i wrobiony?!
TABU: religie to spisek elit przeciwko ludzkości. Odwieczny sojusz tronu z ołtarzem
Wiedza ukrywana: ideologie i religie przeciwko ludzkości. Uwolnij się, bądź szczęśliwy i potężny!
Religie i ideologie są stabilizatorami systemu, uwolnij się od nich!
Religie i ideologie a świadomość: kontrowersje i tabu

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

 

Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

ideologie polityczneTe słowa, choć prawie 100 lat temu miały zupełnie inną wymowę, teraz potwierdziły się – choć nieco inaczej i w innej sferze życia:

Cytuję: „Prawie wszyscy ludzie to motłoch i tłum straszny, to owe owce Panurego, biegnące za jednym baranem. Mają pewne formułki, od których odstąpić nie chcą. Idą po ścieżkach udeptanych przez innych i boją się kroku uczynić na prawo i lewo. Tłumem kierują silne jednostki i prowadzą go jak barany, na sznurku.”
~”Listy z Okopów”, Warszawa 1920

Na początek muzyka, słuchajcie od 18:00:

Temat ten był przeze mnie wiele razy poruszany, ale zrobię to jeszcze raz w tym krótkim felietonie. Otóż wielu z Was, Czytelników stron takich jak moja wie, że realna rzeczywistość bardzo często rozmija się z tym, co głoszą rozmaite ideologie i religie. Nie ważne czy z prawicy, lewicy, centrum. Nie ważne też czy chodzi o klasyczny monoteizm, religie archaiczne czy współcześnie obowiązujący paradygmat, czyli racjonalizm i ateizm. Wszystkie te twory są straszliwie niewydolne jeśli chodzi o interpretację otaczającej rzeczywistości.

A to rodzi ogromne napięcia, konflikty, niezrozumienie, cierpienie. To właśnie wtedy, gdy ideologia trafiły pod przysłowiowe strzechy, wybuchła najstraszniejsza z wojen światowych. Bowiem trzeba tutaj przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno, w XIX wieku, prawie żaden ówczesny „przeciętny Kowalski” nie znał takich pojęć jak: patriotyzm, nacjonalizm, pro-państwowość, świadomość narodowa, naród. Był jasny podział na arystokrację, która uważała się za Sarmatów, i plebs, który uważał się za „tutejszych„.

Zobaczcie jak wielki dokonał się skok jeśli chodzi o samoświadomość ludzi. Ale czy na lepsze? Obecnie istniejące systemy ideologiczne i religijne roszczą sobie prawo do monopolu na interpretację rzeczywistości i prawo do „ponadczasowości”. Czy słusznie? Jak to będzie wyglądało za taki sam okres czasu, jaki minął od tego w/w XIX wieku, czyli za 150, 200 lat? Czy obecnie istniejące modele rzeczywistości, uważające siebie za „istniejące po wieki wieków” będą pamiętane przez kogokolwiek, nie licząc garstki historyków?

W tym felietonie chciałbym porównać ideologie i religie do mapy. Otóż, wyobraź sobie jezioro, las, polanę i ognisko, które urządzasz w letni wieczór. Zapraszasz kilku znajomych ludzi i świętujesz. Jak taka sytuacja wyglądałaby gdybyś spróbował ją narysować na.. mapie? Czy to w ogóle byłoby możliwe? Przyjrzyjmy się temu.

Miejsce, gdzie rozpaliłeś ognisko, mógłbyś zaznaczyć co najwyżej maleńkim punktem. Droga przez wąwóz i łąkę prowadząca do jeziora, i towarzyszące niej niezwykłe widoki podczas zachodu słońca, na mapie byłaby zaledwie pociągnięciem ołówka, taką czarną kreską. Las zobaczyłbyś jako ciemnozieloną, anonimową plamę, tereny łąkowe i podmokłe – jako jasnozielona, prawie nic nie mówiąca plama. Jezioro oczywiście na niebiesko, grunty orne (nie wszystkie obsiane żółtą pszenicą) widziałbyś jako żółte plamy. Pobliska wioska oczywiście w kolorze jasnoczerwonym.

Co taka mapa powiedziałaby Ci o rzeczywistości realnej, o wydarzeniu jakie miało miejsce nad tym jeziorem, podczas palenia ogniska? Czy pokazałaby Ci na piękne widoki i scenerie? Czy słyszałbyś wtedy cykanie świerszczy, śpiew ptaków? Czy taka mapa oddałaby całe bogactwo wrażeń, barw i emocji? To oczywiste, że nie oddałaby. Mapa co najwyżej może Ci podpowiedzieć szczegóły techniczne, jak w dane miejsce dotrzeć. Nie opisze ona jednak całej rzeczywistości. Są mapy, na których miasto to zaledwie maleńki punkcik, a kraj wielkości Polski zajmuje kilka centymetrów. Czytaj dalej „Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie”