Tag: sceptycyzm

Nauka zmieniła się w skorumpowaną i dogmatyczną religię. Naukowiec ujawnia tajemnice

Nauka zmieniła się w skorumpowaną i dogmatyczną religię. Naukowiec ujawnia tajemnice

nauka (2)Przedstawiam Wam prelekcję znanego w wielu środowiskach naukowca, Ruperta Schaldrake, o błędach i wypaczeniach, jakie są obecne w nauce. Myli się ten, kto uważa, że dzisiejsza nauka jest obiektywna i rzetelna. Obecnie nauka jest zdominowana przez szereg sztywnych dogmatów, które krępują i ograniczają jej rozwój. Poza tym, rzeczą powszechną w nauce jest korupcja, która stała się wręcz legalna, i związane z nią fałszerstwa. Szczególnie dotkliwe i bolesne jest to w medycynie i farmacji. Bo dzięki drapieżnej, kapitalistycznej polityce koncernów farmaceutycznych, które „kupują” sobie naukowców, wyniki badań, a nawet polityków i urzędników – cierpią i umierają ludzie, miliony ludzi.

Dziś pieniądz i interesy wpływowych grup lobbingowych ustalają „prawdę” w nauce. To dla wielu ludzi jest już oczywiste, choć nadal pan doktor, pan ekspert i pan naukowiec w debacie publicznej uchodzi za „boga”. Nauka jest więc kolejnym systemem wierzeń. Jest błędna i skrajnie dogmatyczna z samej swojej definicji. Ma swoje błędy, szaleństwa, wypaczenia, a nawet odrażające zbrodnie, choć w oficjalnej propagandzie przedstawia się ją jako pasmo sukcesów. Nauka w formie dzisiejszej ma bezkrytyczną wiarę w to, że poznała prawie całą wiedzę o świecie. Że teraz wystarczy tylko dopracować istniejące modele nowymi danymi. Tymczasem nie znamy nawet ułamka procenta Stworzenia, wszechświata, Universum.

Takie pojmowanie sprawy hamuje dalsze badania i dociekania, bo uzasadnia się w ten sposób brak fundamentalnych nieprawidłowości i rozbieżności. Nasza cywilizacja wzięła swoje prapoczątki z pierwotnej zupy życia – „praoceanu”. Ewoluowaliśmy jako ludzka rasa poprzez prymitywne kulty pre-totemiczne i solarna, próbujące jakoś wytłumaczyć naturę stworzenia i nasze miejsce na tym łez padole. Dziś polegamy na równie błędnych i równie prymitywnych kultach atomistycznych, kultach materii, które dla nie poznanki nazwano „nauką”.

Jednym z filarów skostniałego, dogmatycznego materializmu, jest przeświadczenie, że wszystko wzięło się „znikąd”, że nasza egzystencja jak i sama natura nie ma sensu i celu, wszelkie prawa i zasady wszechświata są dziełem czystego przypadku. Jednak panom naukowcom co innego spędza sen z powiek, i wiele, bardzo wiele o nich mówi. Otóż naukowcy nie mogą przetrawić tego, że istoty żywe posiadają.. świadomość. Tak, to jest dla nich bolączka! Pozbawić człowieka świadomości, człowieczeństwa, i sprowadzić go do biomasy i reakcji biochemicznych w mózgu. Tylko od dekad nikt nie potrafi odpowiedzieć na pytanie, jak neurony, białka, neuroprzekaźniki, receptory itp – tworzą świadomość. Dlatego panowie naukowcy obligatoryjnie chcą stwierdzić, że człowiek świadomości nie ma.

Nagranie video podpowiada także, jak walczyć z systemem, który stworzyli. Otóż, każdy gatunek (w tym człowiek), każda struktura chemiczna, krystaliczna itp – ma swoją „świadomość zbiorową”. Jeśli my, nawet w wąskim gronie, omawiamy nowe tematy, zagadnienia, idee – to one zaczynają się powoli, acz nieubłaganie zapisywać w „świadomości zbiorowej” naszej cywilizacji ludzkiej. My przecieramy szlaki, zmagamy się z ignorancją i podświadomym oporem innych – czyli z ich lękiem przed zmianami.

Ale dzięki temu, następni ludzie będą mieli łatwiej, i szybciej dojdą do tych wniosków, co my, będą mieli mniejsze podświadome blokady i opory. To dlatego jest tak wielki atak i ze strony kościoła katolickiego (zarzucającego nam satanizm, opętanie, złe intencje) i ze strony równie dogmatycznych racjonalistów, ateistów, naukowców (oni mają inne argumenty – „lolcontent”, pseudonauka, oszołomstwo, „spiseg” – ale cel ten sam). Na dobrą sprawę, stanowimy niezmiernie mały odsetek społeczeństwa – chlejącego, ćpającego, myślącego tylko o kopulacji, obkupionego w gadżety itp. Moją stronę czyta od 100.000 do max 300.000 osób na miesiąc. Tymczasem taki onet.pl to 10 do 12 milionów odwiedzin miesięcznie. Ale mimo to, bardzo im zawadzamy.

Przyczyna tego jest oczywista. Choć szarym Kowalskim daje się nie znoszący słowa sprzeciwu wybór – albo religia (katolicyzm), albo materialistyczny racjonalizm i ateizm – to oni swoje wiedzą. Elity dobrze znają te prawa, dobrze znają tę wiedzę, i ją rozmyślnie ukrywają. Obrzydzając i ośmieszając ją na różne sposoby. Przypomina mi to historie, której sam byłem świadkiem. Choć racjonaliści i „ludzie nauki” oficjalnie wyśmiewają NLP (nowoczesna, nieco podziemna psychologia), mówią, że ona nie działa – to spotkałem na swojej drodze dyskutanta racjonalistę, zwolennika szczepień i nauki, który dosłownie napierdalał terminami i frazami NLP-owskimi jak z karabinu.

Wnioski wyciągnijcie sami – tymczasem zapraszam do obejrzenia nagrania:

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.

 

Ateizm też jest religią. Różne formy kultu religijnego

Ateizm też jest religią. Różne formy kultu religijnego

  1. wiadomo, że religie powszechnie wyznawane to: katolicyzm, prawosławie, buddyzm, islam i inne. Jednak, o dziwo, nie są to jedyne formy kultu stricte religijnego.
  2. inną powszechnie występującą formą kultu jest ideologia – fanatyzm prawicowy bądź lewicowy. Czasami jest to związane z partiami politycznymi. W Polsce najbardziej fanatycznych zwolenników mają PiS, RPP i KNP  Korwina Mikke.

  3. kult jednostki w systemach totalitarnych, ale nie tylko. Kult jednostki może być także związany z charyzmatycznymi jednostkami wspólnoty religijnej.

  4. kult jednostki funkcjonuje także w pop-kulturze. Jest to kult pojedynczego wykonawcy-ikony pop kultury (ikona = nazewnictwo religijne..) bądź zespołu muzycznego. Także pop-kulturowego gatunku muzyki, np heavy metalu. Zwróćcie uwagę, że dzisiejsze koncerty wielkich gwiazd pop-kultury są zorganizowane tak, aby przypominały.. nabożeństwo religijne. Koncerty nieprzypadkowo mają od lat stałą, tą samą formułę. Czyli: przywódca (gwiazda pop-kultury) prowadzi wyznawców, czyli: owieczki, będące podczas koncertu w stanie przypominającym hipnotyczny, narkotykowy trans.

  5. kult dyscypliny sportowej, np piłka nożna. W Przypadku futbolu wzięto schematy żywcem zaczerpnięte z religii. Mamy obwożenie po miastach „relikwii” – np. puchary LM. Także występują tutaj „nabożeństwa” – czyli celebrowane z wielką czcią mecze LM, MŚ, ME. No i „przywódcy religijni”- Messi, Ronaldo i inni. Czasami słowa „religia futbolu” pada wprost od komentatorów sportowych czy redaktorów sportowych programów / gazet.

  6. materializm. Dziś nikt Ci nie powie, że jest materialistą, ale większość ludzi nimi są. Materialistą jest każdy kto wyżej ceni martwą materię ponad człowieka, relacje międzyludzkie, duchowość, Boga. Materializmem jest także pokładanie w martwej materii: marzeń, spełnienia, satysfakcji, poczucia bezpieczeństwa, celów, itp.

  7. do kultów religijnych zaliczamy także: „racjonalizm”, ateizm, „sceptycyzm”. Bazują one na ściśle materialistycznej doktrynie, przypieczętowanej pseudo-naukowym bełkotem. Co z tego, że materialistyczni ateiści zaklinają się, że nie są wyznawcami żadnej religii, skoro ich tok rozumowania idzie ściśle wg schematów typowych dla „klasycznych” religii.

  8. nauka, a raczej pseudo nauka. Chodzi o teorie i hipotezy, takie jak:
    -darwinizm; teoria ewolucji;
    -teoria wielkiego wybuchu;
    -model standardowy;
    -przekonanie, że „nauka jest świecka i nie ma związku z duchowością i Bogiem”

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.

 

Racjonalistyczni liberałowie, czyli psychopaci?

Racjonalizm, darwinizm, liberalizm: prawda

Fragmenty tekstów z jednego z blogów:

Racjonaliści:

Wbrew temu, co tak ochoczo deklarują, wcale nie krzewią oni rozumu ani nie są zainteresowani naszym dobrem i dbałością o nasze bezpieczeństwo. W rzeczywistości interesuje ich wyłącznie władza i terror, ponieważ jako rasowi psychopaci świetnie się bawią grając ludźmi niczym pionkami na planszy do gry. Prawdziwym celem ich działań jest pozbawienie nas wolności pod pretekstem chronienia nas przed iluzorycznymi zagrożeniami, nierzadko (a raczej bardzo często) przez nich cynicznie aranżowanymi.

Nie działają oni spontanicznie, jak każdy z nas, komu zdarza się czasem pod wpływem emocji napisać komentarz na onecie czy w forum Gazety. Ci ludzie to prawdziwa sfora internetowych wilkołaków, a jedną z ich agend, miejscem, gdzie się skrzykują, żeby ruszyć do zorganizowanej akcji zwalczania wolnych myśli i wolnych ludzi jest blip i tag „ttdkn”, na którym się wyżywają. Pewnie nie jest to jedyne takie miejsce, ale to akurat jest mi bardzo dobrze znane.

W dyskusji prowadzonej przez normalnych ludzi chodzi o wymianę opinii i podzielenie się z innymi własnymi przemyśleniami. W rzekomej „dyskusji” z psychopatycznymi trollami racjonalistycznymi chodzi wyłącznie o całkowite pokonanie przeciwnika, co uzyskują oni przez zmasowany atak (wszyscy na jednego), zasypanie go ogniem dywanowym demagogicznych i dezorientujących, a nawet wręcz cynicznie kłamliwych argumentów i w końcu wyczerpanie go energetyczne. Pod tym względem są oni wampirami energetycznymi o wręcz zabójczych właściwościach.

Ludzie (?) ci (postawiłam znak zapytania, ponieważ czasem mam wrażenie, że to cyborgi bez duszy) są mistrzami w stosowaniu cynicznych, socjotechnicznych sztuczek, dzięki którym skutecznie manipulują osobami nie posiadającymi wystarczająco silnego kręgosłupa światopoglądowego i duchowego i oczywiście młodzieżą. Małolaty szczególnie łatwo dają sobie wcisnąć ten kit „racjonalistycznej troski o dobro głupiego społeczeństwa”, tak rzekomo podatnego na irracjonalne impulsy i wszelkie „szaleństwa tłumów”. Młody człowiek z godnością dystansuje się od tego zabobonnego i prymitywnego motłochu, chętnie stając po stronie „rozumu” i „trzeźwego oglądu rzeczywistości”. Nikomu na tym blogu nie muszę tłumaczyć, że ten rzekomy „trzeźwy racjonalizm” jest w istocie kolejną warstwą matrixowej iluzji, którą mami się ludzkość.

Dziś chcę pokazać jeszcze jedną psychopatyczną sztuczkę, która omamiła ludzi do tego stopnia, że przestają oni widzieć fakt, że cała logika argumentacji została postawiona na głowie. Impulsem stała się dyskusja na Facebooku z pewnym racjonalistycznie zafiksowanym (jak sądzę młodym) człowiekiem, kategorycznie domagającym się przedstawienia solidnych dowodów na nieszkodliwość terapii, stosowanych przez medycynę alternatywną. Autor notki broniąc się przed tą dziwną argumentacją użył słów „nie przerzucajmy się terminologią socjologiczną”. Nic dodać, nic ująć. Ale do rzeczy…

Zacznijmy od tego, że (przynajmniej jeszcze na razie) w prawie obowiązuje zasada, iż człowieka uważa się za niewinnego dopóty, dopóki nie udowodni mu się winy. To samo dotyczy medycyny naturalnej.

To nie medycyna naturalna ma udowodnić, że nie szkodzi. To jej przeciwnicy, jeśli rzeczywiście posiadają takowe, muszą przedstawić solidne dowody na to, że szkodzi. Jak dotąd żadnych mających jakąkolwiek wartość dowodów nie widziałam, natomiast stale jesteśmy bombardowani oszczerczymi oskarżeniami pod adresem witamin, ziół, suplementów i naturalnych terapii. Pisze się na przykład, że rynek suplementów wart jest miliony dolarów, ale autorzy posługujący się takim argumentem ani słowem nie wspominają o kosmicznych wręcz przychodach koncernów farmaceutycznych (setki miliardów dolarów) ani o kosztach, jakie wszyscy ponosimy utrzymując alopatyczne szpitale, leczące rzekomo „za darmo” (czyli za kasę, którą państwowy Janosik wydziera siłą każdemu, również w pełni zdrowemu i nigdy nie korzystającemu z usług medycyny obywatelowi).

Nie będę pisać o tym, że zarabia się nie na zdrowiu, lecz na chorobie, bo pisałam o tym wiele razy i nie chcę nudzić. Zwrócę uwagę na coś innego: cała ta dyskusja jest jałowa i pozbawiona sensu. Jaki jest sens wyważania otwartych drzwi? W czasach, kiedy u nas panował komunizm i jako społeczeństwo byliśmy pozbawieni praw obywatelskich, wolni obywatele państw Europy Zachodniej, od dawna cieszący się demokracją i umiejący z niej korzystać, wywalczyli prawo do korzystania z usług medycyny naturalnej i wolność decydowania o tym, w jaki sposób życzą sobie być leczeni. Uregulowania te zostały przyjęte przez Unię Europejską, która przyznaje pacjentom prawo do odpisania kosztów takiej terapii od podatków. Skoro cywilizowana Europa uznała homeopatię, ziołolecznictwo i inne rodzaje terapii naturalnych za legalne i przyznała obywatelom prawo do decydowania o sposobie leczenia, to dlaczego my, jeszcze nie umiejący korzystać w pełni z demokratycznych praw, nie mielibyśmy zrobić tego samego? Uczmy się od tych, którzy radzą sobie lepiej niż my.


Wszystkie znajdujące się na portalu racjonalista.pl artykuły o medycynie naturalnej, homeopatii, (…) GMO, szczepieniach, leczeniu nowotworów i cukrzycy itp., sprawiające wrażenie racjonalnej polemiki z nieracjonalnymi przesądami lub demaskowania oszustw nie są żadną merytoryczną polemiką, lecz celową i cyniczną dezinformacją. Artykuły te celowo wprowadzają w błąd, przeinaczając i wypaczając prawdę, a nawet fakty. Nie wynika to z niewiedzy autorów, lecz z ich złej woli. Ktoś im dobrze płaci za robienie wody z mózgu naiwnych i nienawykłych do samodzielnego myślenia czytelników.

Pseudoracjonalistyczni guru cynicznie kłamią i manipulują, a parafialne pseudoracjonalistyczne owieczki są zbyt głupie, żeby samodzielnie odkryć fałsz i zbyt leniwe, żeby cokolwiek samodzielnie zweryfikować przy pomocy encyklopedii lub pytając o opinię profesjonalistów, np. astronomów.

(…)

Nauka również nie jest niezależna i już od dawna nie opiera się na niezbitych dowodach. Dzisiejsza nauka opiera się na grantach, bo dziś pieniądze, i to powiedzmy sobie szczerze WIELKIE pieniądze, stały się głównym celem dowolnego rodzaju działalności. Kariera i kasa, to cel większości ludzi. A granty rozdają korporacje. Uczelnie (głównie medyczne i biotechnologiczne) zostały wykupione przez korporacje i produkują (pozwolicie, że użyję tu ulubionego słówka racjonalistów) lolkontent pseudonaukowy. Tam, gdzie mówią pieniądze prawda milczy. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze. Każdy tropiący aferę detektyw kieruje się zasadą „podążaj za pieniędzmi”. Biotechnologia (GMO), medycyna (Big Pharma) i klimatologia (wielce intratny handelek limitami CO2) to kury znoszące złote jajka! Sprawdźcie sami, ile te branże generują zysku!

Dlatego, we własnym, dobrze pojętym interesie, poznaj alternatywną prawdę na temat zdrowia, a zwłaszcza szczepień, leczenia raka i innych „nieuleczalnych” chorób, aspartamu, GMO i polityki zmierzającej do stworzenia Nowego Porządku Świata (New World Order, NWO), o którym tak dużo mówili obaj prezydenci Bushowie i Zbigniew Brzeziński i za sprzeciwienie się któremu zapłacił życiem John F. Kennedy. Prawdy o tym nie znajdziesz w podręcznikach historii, ale znajdziesz ją w Internecie. Masz rozum? Wierzysz, że go posiadasz? To zacznij go używać do odsiewania prawdy od kłamstw! Przestań się bać samodzielnego myślenia, udowodnij, że potrafisz znaleźć prawdę nawet w śmietniku, pełnym dezinformacji i chaosu.

Portal „Racjonalista” nosi imię Woltera. A oto jego założenia programowe:

RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę.

A co tak naprawdę powiedział Wolter?

Nie zgadzam się z tobą, lecz zawsze będę bronił twego prawa do głoszenia własnych poglądów.

Wzrok mam naprawdę dobry, więc nawet bez okularów widzę, że ostatnią rzeczą, jaką można powiedzieć o portalu „Racjonalista” jest to, że broni on prawa do głoszenia poglądów, z którymi się nie zgadza.

Na racjonalista.pl widzę zero tolerancji!

Jego główną (jeśli nie jedyną) zawartością jest zawzięte i kojarzące się ze świętą inkwizycją zwalczanie (pod wpływem krytyki eufemistycznie nazwane „tropieniem”) wszystkich istniejących poglądów poza ateistycznym materializmem i tzw. pseudo-racjonalizmem. Czemu innemu miałoby owo tropienie służyć, jeśli nie piętnowaniu i prześladowaniu po wytropieniu?

Pisząc o racjonalistach zrzeszonych w wiadomym portalu używam cudzysłowu, ponieważ nie mają oni monopolu na określanie się tym mianem. Każdy człowiek jest racjonalistą i kieruje się w życiu racjonalnymi przesłankami. Bez tego nie dałoby się żyć w społeczeństwie. Praca zawodowa, prowadzenie samochodu, płacenie rachunków – wszystko to wymaga racjonalnych decyzji i działań. Empirycy to ci, którzy wierzą w to, co widzą. Racjonaliści to ci, którzy widzą to, w co wierzą. [dr Sidney MacDonald Baker]

„Racjonalizm” zorganizowany ma wszelkie cechy sekty, piorącej mózgi swoich wyznawców. „Nauka”, na którą się tam powołują to zakurzone muzeum pradziadka, z czasów, kiedy tworzeniem podwalin pod naukę zajmowali się bogaci, młodzi dyletanci, którzy z nudów rozwijali różne pasje i zainteresowania. Stać ich było na to, żeby podróżować po całym świecie z młoteczkiem i odłupywać kawałki skał i tworzyć niekiedy dość fantastyczne teorie na temat powstania i wieku ziemi. Inni kupowali drogie lunety, patrzyli w gwiazdy i odkrywali planety. Jeszcze inni bawili się w chemików.

Czyli „jak sobie mały Kazio wyobraża”…

Jednym z takich bogatych młodzieńców  był Charles Darwin, który patrząc w lustro doszedł do wniosku, że człowiek musi pochodzić od małpy. Rzeczywiście, muszę przyznać, że podobieństwo jest wprost uderzające.

Ponieważ żaden z nich nie zobaczył, nie dotknął, nie zważył i nie zmierzył Boga doszli do „logicznego” wniosku: Boga nie ma! Dalszym prostym wnioskiem było uznanie, że wszystko powstało i istnieje przez przypadek. Amen! Czas mijał, ale „racjonaliści” nie zauważyli, że nauka poszła mocno do przodu i że dziś mamy erę fizyki kwantowej. Fizyka kwantowa wyjaśnia dlaczego i w jaki sposób działa homeopatia i pamięć wody.

Wiara w to, że geny determinują nasze zdrowie również została wysłana do lamusa, ponieważ jest akurat na odwrót: to duch góruje nad materią i dlatego wola włada genami, które są jej posłuszne. Dlatego jesteśmy w stanie uzdrawiać się siłą psychiki. W tzw. międzyczasie sławny genetyk i darwinista, Richard Dawkins, najwyraźniej stracił swą fanatyczną wiarę w pokrewieństwo z małpą i wygłosił nowe credo:

Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie.

„Racjonalizm” jest sektą, ponieważ jego wyznawcy kierują się fanatyzmem światopoglądowym, ślepą wiarą i zaślepieniem ideologicznym.

Dowodem na to, że do „racjonalistów” nie przemawiają niezbite dowody posłużyć mogą komentarze pod rozmową dziennikarza z jasnowidzem Krzysztofem Jackowskim. Pan Jackowski przedstawił cały plik dokumentów, wystawionych mu przez policję, zaświadczających, że jego wizje pomogły policji rozwikłać zagadki kryminalne lub znaleźć zwłoki ukryte w nieznanym miejscu. Zaświadczenia są opatrzone pieczęciami i podpisami komendantów. A co pisze „racjonalista” pod wywiadem? Oczywiście, pisze, że pan Jackowski nie jest jasnowidzem, lecz inteligentnym oszustem, a jako dowód przedstawia zmanipulowany program z Discovery. Dla „racjonalisty” liczy się jedynie opinia jakiegoś „racjonalistycznego” papieża lub guru, a nie prawda poświadczona urzędową pieczęcią.

Racjonaliści postrzegają świat dualistycznie, wyłącznie w kategorii „albo-albo”. Prowadzi to do postawy: „jeśli nie jesteś z nami, to znaczy, że jesteś przeciwko nam”. A więc wypowiadasz nam wojnę. To „racjonalizm” walczy z mistycyzmem, ezoteryką, radiestezją, astrologią, a co najgorsze: z medycyną naturalną, jedyną skuteczną i bezpieczną metodą leczenia.

Wy myślicie tylko lewą (analityczną i logiczną) półkulą mózgu, a my używamy obu i dlatego postrzegamy świat wielowymiarowo: „i to i to”. Nie odrzucamy niczego, co może mieć wartość. Nie odrzucamy ani duchowości ani nauki i techniki i z nimi nie walczymy. Widzimy zarówno ich zalety, jak i wady i uważamy, że bez problemu można je połączyć w harmonijną całość.

Ani duchowość ani nauka nie są groźne same z siebie. Groźne jest przeginanie w którąkolwiek stronę i trzymanie się tylko jednej z tych opcji. Duchowość bez rozumu natychmiast ulega niebezpiecznemu wypaczeniu w kierunku szaleństwa, a nauka bez duchowości i empatii staje się niszczycielska dla środowiska naturalnego i samego człowieka (co widać na każdym kroku).

(…)

Co zaleca Richard Dawkins?

Wiarę!

Ślepą wiarę w teorię ewolucji!

Taki z niego ateista! Wyraźnie nawołuje do zwalczania niewiary! Tak jak święta inkwizycja wszystkich niewierzących uważa za groźnych heretyków i żąda spalenia ich na stosie, tak Richard Dawkins uważa niewierzących w teorię ewolucji za „ignorantów, głupców, szaleńców lub podłych”. Jeszcze trochę, a zażąda dla nich śmierci przez spalenie na stosie lub ukamienowanie.

Racjonalizm nową, wszechświatową religią! I nową, naukową świętą inkwizycją!

My, racjonaliści, zwyciężymy! Nasza racja będzie jedyną obowiązującą w świecie! Zetrzemy z powierzchni ziemi wszystkie religie i Kościoły, wytrzebimy przesądy takie jak ezoteryka i medycyna naturalna, zakażemy witamin, suplementów i żywności ekologicznej, wprowadzimy (choćby siłą) ateizm, medycynę alopatyczną i „naukowe” GMO, aresztujemy i pozamykamy w obozach koncentracyjnych wszystkich, którzy nie podzielają naszego światopoglądu i postawimy podkuty but na stosie trupów naszych wrogów, którzy ośmielają się NIE WIERZYĆ w teorię ewolucji lub sprzeciwiać się materialistycznemu widzeniu rzeczywistości.

Będziemy maszerowali kolumnami zwycięsko przez świat, a na naszych wrogów padnie blady strach!

ZABRONIMY, ZAKAŻEMY, BĘDZIEMY ŚLEDZILI, INWIGILOWALI, KONTROLOWALI I BEZWZGLĘDNIE PRZEŚLADOWALI!

Zaprowadzimy Nowy Porządek świata! RACJONALISTYCZNY I NAUKOWY! Każdy obywatel zostanie zachipowany, dzięki czemu nie będzie mógł nawet myśleć samodzielnie i nareszcie zrobimy porządek na tym świecie.

(…)

Kartezjusz wpadł na „genialny” pomysł, że człowiek jest maszyną. Widocznie obracał się wyłącznie w kręgach racjonalistów. Oni faktycznie są maszynami i nie mają duszy.

Dusza jest boskim pierwiastkiem w człowieku. Ale nie wszystkie żyjące na tej planecie istoty o wyglądzie człowieka są ludźmi. Ruscy starowiercy nazywają takie istoty „twary” (twory). Wyglądają oni jak ludzie, lecz nie są ludźmi. To psychopaci. Istoty te są logiczne i racjonalne, przemawia do nich wyłącznie nauka ścisła i zimne, logiczne wnioskowanie. Są one pozbawione ludzkich uczuć, wręcz zupełnie ich nie rozumieją i wykazują całkowity brak empatii oraz współczucia. Jedynym celem jaki widzą w życiu i do którego dążą (po trupach!) jest postęp gospodarczy, zysk i rozwój techniki. Nie rozumieją potrzeby pomagania biednym i chorym, więc wszelką działalność społeczną tolerują tylko dlatego, że muszą. Do nauk humanistycznych oraz do idei ochrony środowiska, a zwłaszcza do wszelkich kwestii duchowych odnoszą się wrogo i z nienawiścią. Osobnik, który zionie nienawiścią do każdego, kto mówi o duchowej stronie życia, o sprawach metafizycznych lub o Bogu jest „twarem”, czyli ciałem bez duszy.

Taki „twór” postrzega istoty żywe jako mechanizmy, czyli bezduszne, białkowe maszyny. Kiedy zwierzę lub człowiek zachoruje, twór dochodzi do logicznego wniosku, że maszyna się zepsuła, więc trzeba ją naprawić dolewając do niej jakiegoś związku chemicznego, którego jej brakuje lub wymienić zepsute części na nowe. Współczesna nauka i medycyna jest dziełem bezdusznych „tworów”. To oni stworzyli medycynę alopatyczną i ostro lansują chirurgię, a zwłaszcza przeszczepianie narządów, również stworzonych sztucznie (metalowe kości, plastikowe rogówki, sztuczne serce itp.).

Zamiast przywracać w naturalny sposób homeostazę organizmu i leczyć narządy zachowawczo „twór” woli gwałcić symptomy przy pomocy chemii, wycinać „zepsute części” przy pomocy noża i wstawiać w ich miejsce nowe.

Ostatecznym celem jest stworzenie cyborga.

———-

Jeden z najwybitniejszych uczonych wszech czasów w rzeczywistości był alchemikiem, badaczem Biblii i członkiem tajnego stowarzyszenia. Głównym celem, jaki wytyczył sobie w życiu było obliczenie, na podstawie wskazówek zawartych w Biblii, kiedy nastąpi koniec świata. Wyszło mu, że w 2060 roku. Przy okazji wynalazł rachunek różniczkowy i całkowy, uzasadnił matematycznie prawa Keplera (który nota bene był sławnym astrologiem, a jego tzw. aspekty małe do dziś stosowane są z powodzeniem przez współczesnych astrologów) oraz odkrył prawo powszechnego ciążenia.

Tym szaleńcem i odludkiem był… Izaac Newton.

(…)

To bardzo przykre, drodzy “racjonaliści”, ale ktoś w końcu musi wam uświadomić, że jesteście produktem prania mózgu i niesprawiającym problemów, posłusznym i bezmyślnym niewolnikiem samozwańczych “oświeconych elit”. Nie jesteście myślicielami ani wybitnymi indywidualnościami, lecz autorytarnymi wyznawcami niebezpiecznych idei, które wbito wam do łbów na drodze indoktrynacji, zwanej edukacją. Z prawdziwym racjonalizmem, czyli samodzielnym myśleniem, nie ma to nic wspólnego.”

Odnośnik do oryginalnej publikacji: http://astromaria.wordpress.com/racjonalista/

Trolle internetowe i dezinformatorzy: jak rozpoznać? Tekst z 2010 roku

Trolle internetowe: podział tych osobistości:

-‘opluwacze’ – piszą posty typu:’ale głupoty’, ‘moherowe berety’, ‘idź do szkoły’ czy inne,wulgarne. Ich zadaniem jest demotywowanie autora tekstu,przeszkadzanie w dyskusjach, zniechęcanie do dzielenia się linkami/ materiałami, czy w końcu sprawianie wrażenia, iż dany pogląd jest marginalnym. A to wszystko dlatego, ponieważ opluwacze bardzo często albo występują gromadnie, albo jest to jedna osoba która korzysta z wielu zmiennych nicków.

-‘psychiatryczni’ – typ trolla internetowego / osoby na etacie, który szczególnie uaktywnił się po katastrofie w Smoleńsku. Piszą oni posty w stylu: ‘lecz się’, 'ale głupoty piszesz, masz paranoję’ czy w końcu: ‘polecam leczenie psychiatryczne’. Zastanawiające jest to, iż posty te, najczęściej krótkie, są pisane według konkretnego szablonu tak, jakby pisała je stale ta sama osoba. Dziwne jest to, iż posty te często się powtarzają, zmienia ulegają tylko niektóre słowa.Zupełnie tak, jakby były one czerpane z kilku gotowców,schematów, z dodatkiem niewielkiej inwencji autora takiego postu /komentarza. Psychiatryczni – albo pospolite trolle (najczęściej)albo osoby piszące za pieniądze (rzadziej) występują także w sposób stadny. Jakie jest ich zadanie? Spełniają oni ważną pozycję w wojnie informacyjnej o prawdę. Mają oni za zadanie ośmieszenia poglądów, ludzi, których wpisy komentują w oczach innych czytelników. Często opieranie się na naukowych, niezależnych ekspertyzach nazywają teoriami spiskowymi, aby od razu zaklasyfikować negatywnie dany pogląd i go ośmieszyć w oczach innych.

-‘groziciele’ – grożą kodeksem karnym, prokuraturą, czasami wypowiadają groźby karalne. Co ciekawe, występują niemal wyłącznie w pojedynkę. Starają się przy tym zachować śmiertelnie poważny ton wypowiedzi, co jest groteskowe i wręcz śmieszne. Ich celem jest oczywiście wybadanie terenu, czyli sprawdzenie odporności psychicznej autora tekstu,który komentują. No i oczywiście zastraszanie. Na moim blogu groziciele byli aktywni w kwietniu, gdzieś do 20 kwietnia. Potem, gdy ‘wybadali teren’ i upewnili się o swoim kompletnym braku skuteczności, zniknęli zupełnie i do dziś nie ma po nich śladu.

-‘racjonaliści’, 'sceptycy' czyli antyspiskowcy. Ludzie, którzy największą wiarę pokładają w rządach, politykach, służbach, urzędnikach, oficjalnej nauce czy oficjalnej wiedzy, pomimo oczywistych i logicznych znaków, że te sfery są zakłamane do granic możliwości. Stosują oni bardzo szeroki wachlarz środków:
-przedstawianie fałszywych wyników badań, preparowanie danych;
-brak reakcji na argument, iż oficjalna nauka bądź stan wiedzy są zależne od widzimisię wielkich koncernów, polityków, grup wpływu;
-zastraszanie, wampiryzm energetyczny, szantaż emocjonalny, testowanie granic, toksyczne wpisy, granie na emocjach, socjotechnika i najróżniejsze metody manipulacji.
-sprawianie wrażenia, iż ich poglądy są racjonalne, sprawianie wrażenia specjalizacji w danych dziedzinach,bycia ekspertem czy w końcu wrażenie rzetelności i obiektywizmu

Zadaniem pseudo racjonalistów jest ośmieszanie danych poglądów w oczach innych i niszczenie, demotywowanie ich autorów, osiągnięcie stanu psychicznej dominacji, wyżywanie się,przypisywanie szufladek typu: teorie spiskowe itp. Chodzi tutaj o zwalczanie konkurencyjnych poglądów i dyskusja z takimi ludźmi jest błędem, gdyż nie chcą oni dyskusji, ale jedynie totalnego poniżenia i wdeptania w ziemię konkurentów. Jeśli przedstawi się takiej osobie wiarygodne wyniki badań przeczące ich poglądom, to albo to zignorują, albo przedstawia spreparowane wyniki badań,bądź też powołają się na takie badania, które były sponsorowane przez koncerny / grupy wpływu, nacisku.

‘fajterzy’, od angielskiego słowa:’fighter’, czyli łowca. To bardzo interesujący typ trolla internetowego, który ma urojenia na temat swojej wielkości, zajebistości, wpływu na innych. Jednocześnie, osoba taka uważa się za wielkiego łowcę czy ‘gangsta’, co samo w sobie jest komiczne i dość żałosne. Troll taki wybiera sobie jedna bądź kilka osób, które chce, w swoim mniemaniu, niszczyć psychicznie. Samo przedstawienie jest dość żałosne, gdy taki troll napotka osobę, której zwisają takie ataki, w tym wypadku mnie.Najczęściej po kilku nieudanych próbach podkulają ogon pod siebie i uciekają. Ich zadaniem jest nietypowy wampiryzm energetyczny, wysysanie życiowych sił ze swojej ofiary, dlatego błędem jest wdawanie się w jakiekolwiek relacje z takimi osobnikami. Po pierwsze, oni gówno mogą, a po drugie gdy tylko wyczują osobę silną psychicznie, to znikają szybciej niż się pojawili. Liczą na słabość adwersarza i możliwość wampiryzmu energetycznego. Osobniki takie produkują się i produkują, licząc na odpowiedź ofiary, jednak przy jej braku milkną sami.

‘profesjonaliści’ czyli profesjonalni lobbyści, osoby wprost na etatach. Lobbują za elektrowniami wiatrowymi, za energetyka atomową, za interesami Izraela, czy w końcu za syjonistyczną wizją świata. Cechuje ich narcystyczna pewność siebie i pełen profesjonalizm – to osoby szkolone do lobbowania bądź wojen w internecie, znają dobrze dany temat i nie wahają się używać wszelkich argumentów. Są skuteczni i przez to groźni – to jedyny typ trolla, który może poczynić większe szkody. Występują w pojedynkę, jako wyraziste osobistości, często są to osoby, które wcześniej należały do grupy pseudo racjonalistów, opisanej powyżej przeze mnie. Ich pisanie cechuje niemal całkowitą pewność siebie, niezachwianie poglądów i głoszonych ‘prawd’, czy w końcu wrażenie wybitnego profesjonalizmu i znajomości tematu. Oczywiście dla osób, które nie potrafią zidentyfikować tego typu trolla. W ich wypadku nawet nick jest dobrze dobrany tak, aby wpływać na podświadomość człowieka. Przykładowe nicki to: ‘virus’ (podczas epidemii świńskiej grypy), ‘słowo prawdy’, ‘tylko prawda’, ‘expert’, 'pilot’ (po katastrofie samolotu prezydenckiego), ‘doctor’ itp. Lobbyści czasami mówią wprost, że dobrze znają daną branżę, że można im spokojnie zaufać, czy w końcu, że w ich rodzinie mają jakiegoś eksperta (w zależności od tematyki chwyty są różne).

bojówkarze’, czyli są to internetowe bojówki młodzieżówek partyjnych PiS, SLD bądź PO. W wypadku PO bojówki internetowe powstały już w 2007 roku bądź jeszcze wcześniej, inspirowane słynnym listem pana Schetyny. Mowa w nim była o tym, aby na głównych portalach zamieszczać posty chwalące ta partię. Często stosują negatywną stygmatyzację w stosunku do oponentów, używając takich słów – zwrotów jak:oszołom, teorie spiskowe, moher, pisiak, katol itp. Występują całymi stadami, chmarami i są zjawiskiem nagminnym. Mają urojenia wielkościowe i są święcie przekonani, że należą do warstwy społecznej o nazwie: ‘inteligencja’, więc mogą z tego powodu pozwalać na dużo więcej niż ich oponenci (to ich tok myślenia). Są agresywni, wulgarni, mało merytoryczni i często depczą dobre imię innych osób, oczerniają.

‘umoczeni’ – czyli byli esbecy, ludzie robiący lewe interesy, ludzie, którzy wzbogacili się na złodziejskiej prywatyzacji, czy w końcu byli milicjanci, komuniści. Czasami i oni wypowiadają się na forum. Najczęściej dołączają do grup bojówkarzy partyjnych i razem z nimi tworzą kluby, stowarzyszenia, fora dyskusyjne. Ich agresja, działalność jest skierowana przeciwko partiom „prawicowym”, np PiS. Ci ludzie siłą rzeczy nie chcą zmian i lobbują za aktualnym status quo. Czasami używają argumentów o ‘teoriach spiskowych’ snutych przez prawicę. Ich idealnym miejscem do życia jest właśnie nasz kraj w takiej formie, w jakiej jest on obecnie. Co zrozumiałe, lobbują przeciwko wszelkim zmianom i zatrzymaniem stanu bieżącego. Idealnym przykładem takiego trolla jest użytkownik onetu o nicku ‘onetka50′, zawód – pani prokurator.

Jak rozpoznać trolla – dezinformatora w internecie. Link bezpośredni tutaj:
http://wolnemedia.net/?p=21472

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.

Racjonalizm i sceptycyzm: czym są te prorządowe i prokorporacyjne ideologie?

Racjonalizm i sceptycyzm: czym są te prorządowe i prokorporacyjne ideologie?

Przypomnijmy czym jest „racjonalizm”. Racjonalizm jest:

-rzekomym wielbieniem nauki, i rzetelności w nauce, ale także naiwną wiarą tylko w te badania naukowe, które zostały sponsorowane przez wielkie korporacje i rządy.

-jednoczesne odrzucanie badań naukowych niezależnych naukowców, czyli tych, którzy nie są skorumpowani przez koncerny; przykładem tego jest odrzucanie analiz szanowanego na całym świecie zespołu naukowców ze 100 krajów, o nazwie Cochrane Collaboration.

-naiwną wiarę, że politycy chcą naszego dobra, że armie i służby specjalne to mechanizmy „demokratycznego państwa prawa” mające służyć i chronić obywateli, że rządy chcą naszego dobra, że Amerykanie i Izraelczycy walczą o demokrację, równość, wolność, prawa człowieka za pomocą broni ze zubożonym uranem i białym fosforem.

-wielbienie wojującego ateizmu, zaczytywanie się w książkach takich ludzi jak Dawkins. Część z racjonalistów ma jednak odchyły typowo religijne, w kierunku satanizmu / lucyferianizmu. Przykładem jest blog de bart, który w logo ma symbol religijny – odwrócony pentagram. Styl pisania na blogach racjonalistów jest zimny, wulgarny, psychopatyczny. Zaczytywanie się w ich blogach powoduje negatywne samopoczucie, autorzy i ich komentatorzy emanują negatywnymi wibracjami / energiami. Dlatego ja bardzo rzadko tam wchodzę. Polityka komentowania na blogach pseudo racjonalistów wygląda tak, że banują na potęgę swoich przeciwników (tak jak ja ich zresztą) piszących merytoryczne, celne, i pozbawione agresji / histerii komentarze. Ja jestem zbanowany na stałe na większości z tych słitaśnych blogasków. Dopuszczane są komentarze krytyczne, ale tylko tych ludzi, którzy piszą histerycznie i nie potrafią merytorycznie uzasadnić swoich racji – w celu ośmieszenia. To tak, jak w mediach na temat GMO wypowiada się taki Jarosław Kaczyński zawsze dziewica, czy Doda elektroda bredząca o niebieskich pomidorach i o „raku wszystkiego od GMO”. Sprytna strategia..

-racjonaliści odrzucają wszystko to, co nie pasuje do oficjalnej, politycznej i medialnej propagandy. Nazywają to starą nazwą: „spiskowa teoria dziejów„. Ja tylko przypomnę, co było, oficjalnie, „spiskową teorią dziejów” w latach 1944 – 1989. M.in.: Katyń, upadek Powstania Warszawskiego, Sybir, Gułagi, nóż w plecy 17 września i pakt Ribbentropp-Mołotow, zabójstwo Jerzego Popiełuszki, wydarzenia w kopalni Wujek, prawdziwe przyczyny wprowadzenia Stanu Wojennego.. i wiele innych. Czy myślicie, że teraz, w czasach tej całej demokracji, gdzie nie ma ani jednej polskiej telewizji i ani jednej polskiej, większej gazety – cokolwiek się zmieniło? Że teraz nagle rządzący stali się wielkimi altruistami dbającymi o dobro „każdego Polaka”?

Blog de bart – sekta?

A teraz wkleję swój komentarz z blogaska „racjonalisty”, który od razu trafił do spamu:

Bart to spec od czarnego PR / reklamy, nie ma wykształcenia medycznego. On pisze to, co dostanie od „wiadomo kogo”, ot, taka szczekaczka propagandowa. Nie bierze pod uwagę wszystkich źródeł, wielbi te sponsorowane przez rządy i korporacje – zbieg okoliczności? Przy jednoczesnej naiwnej wierze, że na świecie żyją wyłącznie ludzie którzy chcą nas chronić, którzy chcą naszego dobra, którzy chcą walczyć bronią ze zubożonym uranem i białym fosforem o „demokrację, równość i wolność.. Sorry, ale tak naiwni to mogą być dzieci.

Cochrane Collaboration – mówi Wam to coś? Bartowi chyba nie. Wszystkie moje merytoryczne komentarze lądują u barta w spamie, tak samo jak u innych wyznawców religii racjonalizmu (sphorotrix i in.). Może (ale nie musi) dowodzić to temu, że racjonaliści na blogach wordpressa mają wspólną listę banowania, a do wypowiedzi dopuszczają tylko tych głupszych przeciwników, ot, żeby ich potem soczyście ośmieszyć. To tak, jak w mediach o g.m.o. wypowiada się taki Jaro Kaczyński zawsze dziewica czy Doda która „nie chce mieć raka wszystkiego” – dobrze przemyślana strategia. Poza tym – bart ma w logo odwrócony pentagram, czyli znak religii satanizmu / lucyferianizmu. Po co?

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc moje niezależne inicjatywy i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj (link).

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym zapoznać się z tą tematyką.