Reklamy

Tag: socjalizm

WYBORY 2019: 500 PLUS i SOCJAL CZY OBNIŻKA PODATKÓW?

Niedługo wybory 2019 roku

Wielu ludzi zastanawia się, kogo wybrać, lub czy w ogóle na te wybory 2019 roku pójść. Jedna partia proponuje pakiet socjalny (PiS), inne partie natomiast chcą się z niego wycofać, nawet jeśli oficjalnie tego nie mówią (PO-KO, SLD, PSL). Natomiast partia Konfe*deracja chce radykalnie obniżyć podatki by właśnie tym dać impuls gospodarce.

Więc co wybrać? Czy programy socjalne są ważne? A jeśli nie, to co jest zasadne? Może obniżka podatków? Spróbuję to przeanalizować..

Fakt 1: Warto podwyższać pensje i zachować socjal

Najpierw cytat: „27 lat na to ciężko pracowaliście! Bez dnia wytchnienia i bez opamiętania! A teraz jak polski system i globalna cywilizacja się sypie, to wasze grzechy i błędy zrzucacie na tych młodych? Których wyzyskujecie i okradacie w majestacie kapitalizmu i tak zwanego prawa?! I oni mają to naprawiać, budować cywilizację, „by żyło się lepiej” – ale ELITOM czyli wam?! Bez żartów! Pier*dolcie się! Ostatni zgasi światło, kręcicie sznur sami na siebie.

Dziwicie się?! A kto im taki syf ekonomiczny stworzył?! Wy! Wasze pokolenie dzisiejszych 40, 50 i 60 i 70 latków! To uciekają jak mogą! Polska krajem starych ludzi! Bez dzieci i nadziei! Trzeba było myśleć o przyszłości w 1989 roku a nie godzić się na jakieś czarne grube kreski Mazowieckich, Wałęsów, Balcerowiczów i innych skur*wysynów.

Setki tysięcy jeśli nie miliony tych, którzy w 1989 roku miało 20 lat, i uwierzyło kapitalistom i komuchom, dziś nie są nawet właścicielami rowerów.. Całe szczęście, że miliony ludzi morzonych głodem po prostu uciekło, czym zabezpieczyło byt narodu. Na obczyźnie, ale zabezpieczyło – transfery miliardów funtów, dolarów i euro do Polski robią swoje, w zasadzie ratują gospodarkę. Ci, co zostali, są marginesem społecznym pomimo tego że byli uczciwi”. (Autor: MiziaForum)

Zachowujemy 500 plus i socjal bo to da impuls gospodarce

Czytaj dalej „WYBORY 2019: 500 PLUS i SOCJAL CZY OBNIŻKA PODATKÓW?”

Reklamy
Reklamy

CZY NAPRAWDĘ JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM?! „ELITY DAŁY CI JEDYNIE ILUZJĘ WOLNOŚCI”

Wolność.. Kocham i rozumiem, wolności.. Oddać nie umiem!” To słowa słynnej piosenki z okresu powstania „Solidarności”. Wolność jest na ustach wszystkich ludzi, na sztandarach każdej partii politycznej, każdej ideologii a nawet religii. Wolność.. Tyle się o niej mówi. Ale czy faktycznie jesteś wolny? Dwa materiały, które Ci przedstawię w tym artykule, mogą dosłownie wstrząsnąć Twoim postrzeganiem tego tematu. Przecież największe zniewolenie to to, którego nie tylko nie dostrzegamy, ale wręcz ochoczo akceptujemy.

I o to chodziło dzisiejszym elitom, byśmy nie tylko nie dostrzegali naszego zniewolenia, ale wręcz zaczęli je wychwalać, wyznając niewolnicze doktryny. Pierwsze dwa okresy zniewolenia to czasy starożytnego Egiptu, gdzie niewolników traktowano brutalnie. W czasach Cesarstwa Rzymskiego dano niewolnikom więcej swobody a nawet rozrywek, dzięki czemu stali się bardziej produktywni. Kolejnym etapem było niewolnictwo agrarne, zwane feudalizmem.

Potem, w erze przemysłowej, były testowane dwa modele niewolnicze. Pierwszy to nieludzka praca w XIX wiecznych fabrykach po 16 godzin dziennie. Drugi z nich to nazizm, komunizm, maoizm, archipelag gułag, obozy koncentracyjne, praca przymusowa. To się nie sprawdziło. Niewolnik współczesny nie pracuje od 10 roku życia w kopalni przez 16 godzin dziennie. Nie spadają na jego miasto bomby, nie ma gestapowca który karabinem zmusza do pracy w obozie, i nie wyfrunie on przez komin tegoż obozu.

Ale rdzeń systemu, choć ewoluował, stając się bardziej „znośnym”, to tak naprawdę się nie zmienił. Niewolnik współczesny pracuje za 1500 złotych netto, musi większość pensji oddawać na rachunki, a za resztę kupuje sobie kiepskiej jakości żarcie. Jedyną jego rozrywką jest kilka piw wieczorem, przy telewizorze. I tak żyje miliony Polaków, nazywając to „dorosłością”, „odpowiedzialnością”, lub też „życiem realnym w społeczeństwie.”

Cytat: „Ludziom się wydaje, że: „zawsze tak było i na zawsze tak będzie”, że świat jest tak naprawdę piękny a jeśli my go takim nie widzimy – to coś nie tak jest z nami. Powstały nawet swego rodzaju trendy w stylu ”pozytywnego myślenia”, ale na ogół adresatami takich trendów są ludzie których widzenie życia i świata jest zawężone do dobrego jedzenia, kariery, sukcesu czy wydania na świat potomstwa, ładnego wyglądu i korzystania z uroków życia. Nie mają oni za wielkiego pojęcia o korzeniach zorganizowanej religii, (…) współpracujących z nią polityków, tego, co siedzi w trzewiach świata, jaka jest prawda o pieniądzu i handlu, o tradycjach. Nigdy nie byli na wojnie, w obozie dla uchodźców, nie potrafią pojąć że miliony pracują w pocie czoła nie na siebie ale na miliardy bilionerów. A na ”uciechę” dostają technozabawki, sztucznie produkowaną, tanią, śmieciową rozrywkę i śmieciowe jedzenie. A ich jedynym zadaniem jest harować jak woły, rozmnażać się jak króliki, żreć jak świnie, bo to napędza ten diabelski psychokombinat.”
~Miranda Moon

A teraz film video z polskimi napisami – „Historia Twojego zniewolenia – prawdziwy Matrix”:

Źródło filmu: Kanał „Angreee” na YouTube [LINK TUTAJ]

Autor: JarQ

Wspieraj niezależne media, póki istnieją:

Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

UNIA EUROPEJSKA TO TWÓR NAZISTÓW?! IV RZESZA?! POJAWIŁY SIĘ OFICJALNE DOWODY!

Oficjalne dowody na to, że Unia Europejska to IV rzesza niemiecka!

Szokujący artykuł ukazał się w miesięczniku „Wpis”, który został zacytowany i rozreklamowany przez kojarzone z PiS medium, czyli portal niezalezna.pl. Artykuł daje dowody w formie dokumentów na to, że pod koniec istnienia III rzeszy, niemieccy naziści stworzyli koncepcję powojennego przetrwania rzeszy. W formie Unii Europejskiej.

Wiadomo, że choć nazistowskie Niemcy przegrały pod względem militarnym, to de facto były największym gospodarczym i politycznym wygranym II wojny światowej. Już cztery lata po 1945 roku niemiecka lokomotywa gospodarcza działała pełną parą. Dawni naziści stali się niemieckimi demokratami, i planowali stworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, zalążka dzisiejszej Unii Europejskiej.

.

Niemiecka dominacja nad Europą

Obecnie Niemcy i ich koncerny dominują nad Europą. Austria jest de facto kolejnym niemieckim landem, zaś Francja i jej elity są całkowicie wtopione w elity Niemiec. Niemcy żyją jak pączki w maśle, wyprowadzając z krajów-kolonii setki miliardów dolarów zysków i dywidend. Europejski Bank Centralny prowadzi politykę drenażu peryferii, które przyjęły walutę euro (Grecja, Hiszpania, Portugalia, Słowacja). Dodatkowo EBC jak i amerykański FED, w obliczu wyczerpania wszelkich mechanizmów regulowania kryzysu, rozpoczęły cichy, „nowotworowy” dodruk pustego pieniądza. Praktyki, które około roku 2000 były zarezerwowane dla krajów takich jak Zimbabwe czy Kongo, dziś są stosowane przez FED i EBC.

Plan to wykreowanie sporej inflacji, która na przestrzeni 10, 15 lat pomoże niemal wyzerować globalny dług. Który to dług obecnie jest nie do spłacenia i zagraża implozją systemu monetarnego świata. Od początku 2017 roku narzekamy na większe ceny (słynna „maślana afera”), ale one rosną w całej Europie. Tematem roku 2018 będzie „inflacja, inflacja i jeszcze raz inflacja”. A „uczeni ekonomiści”, np Balcerowicz, powiedzą Wam, owieczkom, co macie o tym myśleć. No i Polska jest obecnie zasobnikiem taniej siły roboczej i montownią podzespołów, śrubek i innych gówien. Toczy się obecnie wojna pomiędzy proniemieckim stronnictwem kolonialnym (PO, Nowoczesna, PSL itp) a siłami, które chcą wybić się na niepodległość (PiS, Kukiz ’15).

.

Ukrywana współpraca USA i III rzeszy niemieckiej

Podczas II wojny światowej, pomimo potężnych amerykańskich bombardowań, w najlepsze trwała ogromna współpraca naukowa i technologiczna między USA a III rzeszą. Niemieckie ośrodki naukowe i koncerny chemiczne (IG Farben i inne) nie były bombardowane. Pod koniec wojny rozumiano, że klęska III rzeszy jest nieunikniona. Niemcy miały więc obmyślić plan, w jaki sposób płynnie przejść do koncepcji IV rzeszy, by tym razem była ona przyjęta przez większość narodów Europy.

Dotychczas wszystko to, co napisałem powyżej, było.. szaloną i oszołomską teorię spiskową, jak określały to liberalno-lewicowe, proniemieckie media. Ta teoria była czymś absolutnie nie do przyjęcia i nie do dyskutowania w oficjalnej debacie publicznej. Jednak teraz to się zmieniło. Leszek Sosnowski, polonista, germanista, scenograf, dziennikarz i artysta, opublikował szokujące dokumenty Dr Friedricha Gollerta. W nazistowskich Niemczech miał on stopień Untersturmführera w formacji Waffen SS.

.

Oto niektóre z jego wypowiedzi o tym, że Unia Europejska to IV rzesza niemiecka:

Cytat: „Z biegiem czasu będzie się też stawało sprawą coraz bardziej oczywistą, że w interesie Zachodu Rzesza niemiecka musi być politycznym, gospodarczym, duchowym i kulturalnym ośrodkiem tej przyszłej Europy.”

Cytat: „Idea europejska jest szeroko rozpowszechniona wśród narodu polskiego. Dotychczas jednak Polacy obawiali się stale, że nie będzie dla nich miejsca w tej zjednoczonej Europie. Jeśli teraz damy im nadzieję, że w tej nowej Europie będą mogli prowadzić i rozwijać życie zgodnie ze swym charakterem i kulturą, to właśnie obecnie w Generalnej Guberni przeważająca większość narodu polskiego przyjmie tę politykę niemiecką z największym zrozumieniem. Z biegiem czasu będzie się też stawało sprawą coraz bardziej oczywistą, że w interesie Zachodu Rzesza niemiecka musi być politycznym, gospodarczym, duchowym i kulturalnym ośrodkiem tej przyszłej Europy.”

„Ponadto w uznaniu ogólnej postawy narodu polskiego należy zdecydowanie skończyć z samowolą, która, niestety, w ostatnich pięciu latach była częstym zjawiskiem. Polak ma pełne zrozumienie dla surowych środków, jeżeli są podyktowane sytuacją wojenną. Ale akty samowoli ranią jego dumę narodową. Jeśli zaniechamy tego rodzaju praktyk, Polacy, traktowani w sposób surowy, lecz bezstronny, będą mieli przynajmniej uczucie, że obchodzimy się z nimi sprawiedliwie, co pozwoli jeszcze bardziej rozwinąć się ich pozytywnemu obecnie stosunkowi do nas. Będziemy mogli przekonać ludność polską, że tylko Rzesza dba o interesy narodu polskiego. Dla niemieckiej polityki otwiera się tu doskonała okazja, jaka już raz zaistniała w chwili wybuchu wojny przeciwko bolszewizmowi. Przygnębienie, jakie nastąpiło wskutek klęski, a zwłaszcza poczucie ludności polskiej, że została opuszczona i zdradzona przez wszystkich sprzymierzeńców, daje nam jeszcze raz szansę spacyfikowania dalekowzroczną i mądrą polityką obszaru nadwiślańskiego pod niemieckim przewodnictwem.”

Autor: Dr Friedrich Gollert, Untersturmführer SS

.

A teraz odnieście powyższe słowa do obecnych realiów geopolitycznych, jak i do obecnej polityki Niemiec i Unii Europejskiej..

Tutaj link do artykułu na portalu niezalezna.pl:
Szokujące ustalenia. Tak w 1944 roku oficer SS chciał rozgrywać europejskie struktury. Brzmi znajomo?

A poniżej link do całego artykułu z dowodami na to, że Unia Europejska to IV rzesza niemiecka, czyli twór nazistów:
Dzisiejszą ideę europejską sformułował oficer SS dr Friedrich Gollert. W grudniu 1944 r.

Niemcy wygrały II wojnę światową i stworzyły Unię Europejską

Kilka lat temu w Wielkiej Brytanii ukazała się książka, która próbuje odpowiedzieć na od dawna zadawane pytania. Dlaczego Niemcy wciąż się bogacą, a kraje południa, środka i wschodu Europy wciąż biednieją? Czy symulowane „przegranie” II wojny światowej w 1945 roku i założenie Unii Europejskiej nie było tajnym planem Hitlera?

Książka o tytule „UE: Prawda na temat Czwartej Rzeszy: Jak Adolf Hitler wygrał Drugą Wojnę Światową” autorstwa Daniela J Beddowesa i Falvio Cipolliniego dowodzi, że gdy zada się ważne pytanie – kto zyskuje na istnieniu Unii Europejskiej – to wychodzi na to, że zyskują wyłącznie Niemcy. Warto przypomnieć choćby interesy, jakie naziści przez cały okres wojny (do 1945 roku) prowadzili z USA. Czy możliwa jest tak daleko idąca konspiracja?

Cała historia jest jedną wielką konspiracją. Sekretni truciciele i jeszcze bardziej sekretne receptury trucizn podawanych królom, spiski na polu walki, symulowane ruchy wojsk, a w końcu – tajne bractwa zakonne i tajne stowarzyszenia, nie tylko posiadające i kultywujące cenną wiedzę. Ale także czynnie wykorzystujący ją do swoich interesów. Obecnie w dobie internetu, to my, owieczki, możemy tę wiedzę zdobyć i używać do naszych celów. Wszak nastały czasy, gdy „to, co ukrywane, stanie się wiadome”.

.

Koncern IG Farben, naziści, farmacja i UE

Duże kontrowersje budzi też tzw. Proces Stulecia w Norymberdze, w którym osądzono nazistowskich zbrodniarzy. Wyroki były jednak niskie, zaś sądzeni byli pomniejsi nazistowscy zbrodniarze. Kluczowe były zagadnienia związane z potężnym koncernem IG Farben, który sponsorował nazistów i był lokomotywą gospodarczo-naukową III rzeszy. Zgromadzono ogromne archiwa na ten temat, jednak do dziś nie są one szerzej znane ludzkości.

Rola IG Farben w finansowaniu nazistów i przygotowywaniu II wojny światowej była nadrzędna. Trybunał doszedł do wniosku, że ani Holocaust, ani prowadzenie II wojny światowej nie byłoby możliwe bez wsparcia tego koncernu. Po wojnie IG Farben został przemianowany na Ba.yer (to producent słynnej Aspiryny). Fritz Ter Meer w Procesie Norymberskim został skazany na śmiesznie małą karę siedmiu lat więzienia za zbrodnie ludobójstwa.

Został wypuszczony z więzienia za „dobre sprawowanie”, po czym został prezesem właśnie koncernu farmaceutycznego Bayer. Kierował tym koncernem ponad dekadę. Jedna z teorii spiskowych głosi, że współczesna medycyna oparta o chemiczne substancje, które nie leczą przyczyny, ale chwilowo uciszają objawy, wywodzi się z nazistowskich eksperymentów. I że współczesne lob.by medyczno-far.maceutyczne celowo atakuje medycynę naturalną, bo dalej realizowany jest plan depopulacji ludzkości.

O roli kartelu chemiczno-far.maceutycznego w Holocauście i powojennym porządku świata opowiada serwis Profit Over Life, który zawiera archiwa Procesu Norymberskiego:
Krótkie wprowadzenie do archiwum Profit Over Life

.

Rozpad Unii Europejskiej i nowy porządek polityczny

W każdej takiej teorii ziarnko prawdy jest. Faktem jest, że lobbyści farmaceutyczni (lekarze, naukowcy, eksperci, dziennikarze, blogerzy, youtuberzy itp) bardzo agresywnie atakują medycynę naturalną. Jest mnóstwo oszołomów w tym alternatywnym półświatku. Ale osoby rzetelnie i skutecznie leczące metodami naturalnymi, spotykają się z jawnie kryminalnymi naciskami i szykanami, wobec których policja jest bezradna. Wiadomo że każdy swojego biznesu i zarobku broni. A czasy są takie, że ludzie dostrzegają już niewydolność oficjalnej, czyli farmaceutycznej medycyny.

To sprawa niezwykłej wagi, że te dokumenty i ta wiedza przestają być teorią spiskową i przedostają się do oficjalnej debaty publicznej. Mentalność ludzi zmienia się na lepsze, ewoluuje. Jest to proces powolny i pełen wypaczeń, jednak naprawdę ma on miejsce. Powoli szykowany jest grunt pod rozpad germańskiej Unii Europejskiej i nowy porządek geopolityczny po tym wydarzeniu. Brexit jest zapalnikiem. Następna w kolejce jest Grupa Wyszehradzka, a potem reszta krajów Europy Środkowej, Grecja, Hiszpania i Portugalia.

Wielkie przebudzenie ludzkości jest faktem. I nie chodzi mi tutaj o żyjących na odludziu buddyjskich mnichów, czy o oderwanych od życia fascynatów ciągłych medytacji i new age. Przebudzenie to troska o świat materialny. To naprawa i ucywilizowanie naszych emocji i relacji. To reforma systemu ekonomicznego tak, by „góra” nie zgarniała 99% zasobów, i byśmy nie pracowali za miskę ryżu. To wymuszenie zmian w medycynie, np w niesławnej, „rzeźnickiej” ginekologii polskiej. To troska o nasze państwa, ich politykę i losy naszej europejskiej cywilizacji. To proces, który trwa, i który postępuje coraz szybciej

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

NISZCZĄ NAS, POLAKÓW, NISKIMI ZAROBKAMI I WYSOKIMI CENAMI! TO SABOTAŻ A NIE PRAWA EKONOMII!

Dlaczego Polaków trzyma się w biedzie? Jakie są przyczyny polskiej biedy?

W poprzednim felietonie pisałem o tym, że podstawowym problemem Polaków i całej ludzkości, jest mentalność ofiary. Ludzie działają według obłędnego programu kat-ofiara, dzieląc się zasadniczo na katów i ofiary. Każdy postęp odbywa się gdy grupy ofiar zbuntują się i powiedzą: DOŚĆ.

Zapraszam serdecznie do przeczytania tego ciekawego felietonu:
Dumnie odrzuć mentalność ofiary. Zasługujesz na to co najlepsze!

W Polsce ta mentalność ofiary jest bardzo silnie zaznaczona. Było wiele czynników (pańszczyzna, katolicyzm, konserwatyzm, PRL, postkomunistyczny kapitalizm) i wiele traum (zabory, dwie wojny światowe, okupacja radziecka, stan wojenny, Balcerowicz, Tusk). Lęki, traumy i mentalność ofiary silnie wpłynęły na losu Polaków. Szczególnie silnie jest zaznaczone w sferze finansów, pieniędzy.

Od 1989 roku różni politycy (Balcerowicz, Korwin, Tusk, Petru) wmawiali nam, że musimy zarabiać mało, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie. Powoływano się na prawa ekonomii, wolny rynek, ideologię kapitalizmu neoliberalnego. Jest to kolejna ideologia wilków wciskana swoim ofiarom. By prać im mózgi jak i usprawiedliwić złe traktowanie. Czyli po prostu niewolnictwo, wykorzystywanie ofiar (pracowników) przez katów (kapitalistów, polityków, korporacje).

Nie ma żadnej niewidzialnej ręki wolnego rynku. Wprowadzenie tej ideologii doprowadziłoby do jeszcze większego ucisku fiskalnego, bo korporacje zaraz wykorzystałyby brak regulacji. Jest to manipulacja prawami ekonomii, które są płynne i mało ścisłe. Opisywałem to w poniższym felietonie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!

Przestańmy godzić się na niewolnicze warunki pracy i płacy!

Obecnie trwa przebudzenie się Polaków z programu ofiar kapitalizmu. Nikt o zdrowych zmysłach nie słucha już czy to lemingów popierających Petru, czy gimnazjalistów walących konia do chińskich bajek (manga, anime) popierających Korwina. „Załóż firmę to zobaczysz jak to jest” czy „naucz się programowania” lub „zwiększaj kwalifikacje” – obecnie dla większości są to brednie szaleńców terroryzujących internet, a nie partnerów w dyskusji. Bo partner w takiej dyskusji powinien przynajmniej rok lub dwa uczciwie i ciężko pracować u typowego kapitalisty, by znać temat, a nie chodzić do gimnazjum i żyć z pensji mamy.

Kolejnym przejawem mentalności ofiary w kwestii finansów, jest negowanie i obrzydzanie pieniądza. Jest to przejaw dużo szerszej tendencji negowania i obrzydzania wszystkiego, co materialne. A więc także ciała i wyglądu, seksu, radości, przyjemności. Promuje się zamiast tego fałszywą, oderwaną od życia duchowość, ascezę, odmawianie sobie przyjemności, kult umartwiania się i poświęcania. Czy to dla społeczeństwa, rodziny, kościoła, państwa, rodu, gatunku itp itd.

Tak tworzy się nieżyczliwych frustratów, bo jeśli ktoś nie żyje przede wszystkim dla siebie, to nie będzie w stanie szczerze i z radością służyć i pomagać bliźniemu. Bo będzie wkurzony, sfrustrowany i będzie żyć w poczuciu, że zmarnował swoje życie, które stało się kieratem bez żadnej przyjemności. To jest wielki paradoks hedonizmu (nie mylić z destrukcyjnym egoizmem!) i altruizmu – ale to naprawdę działa. Bez zdrowej dawki hedonizmu, bez spełniania swoich zachcianek, pasji, kaprysów, nie ma altruizmu.

Pieniądze i wszelkie inne uciechy świata materialnego są obrzydzane programowo przez religie monoteistyczne. Miało to konkretny cel w odwiecznym, trwającym do dziś sojuszu tronu z ołtarzem w wyzyskiwaniu owieczek boziowych. Uzasadniano w ten sposób wyzysk ludu przez króla, księcia, władcę i kościół. Tylko „pan” (czyli kat) mógł się bogacić, ucztować, poznawać coraz to nowe piękne panie i bawić. Pospólstwo musiało być trzymane w ciemnocie, konserwatyzmie i biedzie, by wydajnie służyło i się nie buntowało.

Cytat: “Dziwny był chłop ten Ślimak. NA WSZYSTKIM SIĘ ROZUMIAŁ, nawet na żniwiarce: wszystko zrobił, nawet naprawił młocarnię we dworze; wszystko sobie w głowie ułożył, nawet przejście do płodozmianu na swoich gruntach, ale niczego sam nie ośmielił się wykonać, dopóki go kto gwałtem nie napędził. Jego duszy brakło tej cienkiej nitki, co łączy projekt z wykonaniem, ale za to istniał bardzo gruby nerw posłuszeństwa: dziedzic, proboszcz, wójt, żona – wszyscy oni zesłani byli od Boga po to, ażeby Ślimakowi wydawać dyspozycje, których sam sobie wydać nie umiał. Był on rozsądny i nawet przemyślny, ale samodzielności bał się gorzej niż psa wściekłego. Miał nawet przysłowie, że: „chłopska rzecz – robić, a pańska – bawić się i rozkazywać innym”.
~
Bolesław Prus

Kapitalizm nęci swych niewolników błyskotkami

Także nowe formy duchowości, np new age i niektóre interpretacje ezoteryki, negują pieniądze i inne materialne radości. Jest to kontynuacja i błędnej, patriarchalnej duchowości oderwanej od życia, i mentalności ofiary. A zasada jest jedna.. Skoro ludzie nie doświadczają bogactwa, bo ich mentalność i konstrukcja systemu taka jest, to chętnie sięgają po takie doktryny. To częsty psychologiczny „myk” – skoro człowiek czegoś dobrego nie ma, to sobie to obrzydza, neguje to, mówi że mu to niepotrzebne, że jest ponad to. Kiedyś, dawno temu, nie doświadczałem miłości, moje serce było skrajnie zamknięte. Więc wymyśliłem sobie chorą ideologię, że miłość jest zła i jej nie potrzebuję. Potem bardzo tego żałowałem, bo zdeterminowało to negatywnie kilka lat mojego życia.

Świetnie jest to pokazane na początku poniższej dyskusji z TVP Kultura z 2013 roku – „Mieć czy być„. Za czasów PRL na studiach wszyscy mówili sobie, że chcą być, być i jeszcze raz być, ach, i w ogóle ę i ą, aż sram tęczą. Natomiast każdy marzył w skrytości, by mieć. By na półkach były te wszystkie towary, co na Zachodzie. Więc mamy teraz te towary (droższe i gorszej jakości niż na Zachodzie), ale nie mamy na nie pieniędzy. Bo mentalność ofiary pozostała, więc Solidarność, Balcerowicz, Wałęsa, przekupili naiwnych Polaków tak, jak konkwistadorzy przekupywali ludy Afryki – błyskotkami.

Czym jest tak naprawdę pieniądz? Jest narzędziem. Jest neutralny. Nie jest ani dobry ani zły. To człowiek decyduje, jak użyć narzędzie. To nie broń zabija ludzi (choć to nie jest takie proste – nie popieram libertarian), i to nie pieniądz czyni zło. To wszystko robi człowiek. Bo natura ludzka jest naturą złą. Ludzkość jest gatunkiem agresywnym i ignoranckim. To, na ile wznosisz się ponad naturę ludzką i naturę tej planety – na tyle jesteś człowiekiem.

Pieniądz jest i dobry, i neutralny, i zły – w zależności od tego, jaki jest człowiek używający tego narzędzia:

-jest dobrem, gdy rodzina od zawsze żyjąca w biedzie i upodleniu, po wzroście dochodów pierwszy raz pojedzie z dziećmi na wakacje czy pójdzie do kina;
-złem, gdy staje się celem życia, sztuką dla sztuki. Mamy wtedy do czynienia z materializmem, wyścigiem szczurów;
-dobrem, gdy człowiek świadomy i pełen ciekawości świata wykorzystuje większe dochody w celu rozwoju siebie, swoich pasji, stawania się lepszym człowiekiem, pomagania;
-złem, gdy człowiek o naturze ignoranckiej za większy hajs kupuje jedynie alkohol, narkotyki, niezdrowe żarcie, i od tego się degeneruje;
-dobrem, gdy pieniądz jest i można bez przerażającego lęku po prostu sobie żyć;
-złem, gdy pieniądze zawsze brakuje, gdy jest lęk, frustracja, odmawianie sobie wszystkiego – rodzi to zło i agresję;
-dobrem, gdy mądry przywódca usprawnia system ekonomiczny i ludziom żyje się dostatniej;
-złem, gdy elity, politycy, kapitaliści i korporacje drenują zasoby i wyzyskują ludzi.

Lęk przetrwania – pisałem o nim bardzo dużo. Przez gnostyków lęk przetrwania utożsamiany jest z mitologicznym grzechem pierworodnym rodzaju ludzkiego. Lęk czy wystarczy do pierwszego, czy będzie się miało pracę, czy nie wyrzucą z domu – jest potworny i niszczący. Powoduje on chyba większość, o ile nie wszystkie zło na Ziemi. Skoro zasobów jest za mało, to od razu pojawia się pokusa by zdobywać je nieuczciwie, odbierać je innym, krzywdząc innych.

Pisałem o tym w poniższych felietonach – są to jedne z najważniejszych artykułów na mojej stronie, zapraszam:
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Jaka jest praprzyczyna zła na Ziemi? Czy lepszy świat jest możliwy?
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy

Bieda degeneruje, zmusza do ignorancji i uległości

Bieda potwornie degeneruje. Ludzie biedni mają większą skłonność do agresji, przemocy, nienawiści, szerzenia podziałów, zawiści i innych typowo ludzkich wad. Z drugiej strony, bogaci też często bywają dupkami o przytępionej empatii. Jednak nie przeczy to tej zasadzie. W Polsce występuje patologiczny niedobór pieniądza. Jest to dodatkowo wzmagane tym, że wszystko u nas jest, a na tak nie wiele nas stać, jak i przez to że ceny mamy takie jak na Zachodzie.

U nas elitą i wzorem do naśladowania są korporacyjne lemingi. Zarabiają równowartość tego, co zarabia Turek w zardzewiałej budzie z kebsami w Berlinie. Mają kilka kredytów, w tym hipoteczny, którego mogą nigdy nie spłacić. Więc jest lęk o przetrwanie, czy starczy do pierwszego, czy nie wyrzucą z mieszkania gdy Frank wzrośnie. I zazdroszczą biedniejszym, że dostali 500+ na dziecko i przez to pracodawcy – święte, roszczeniowe krowy – muszą podnosić pensje. To też jest bieda, to też jest mentalność ofiary, tylko z nieco wyższą pensją, kredytami i pracą po 12 godzin na dobę. I też jest tam lęk przetrwania.

Popatrzmy na piramidę potrzeb Maslowa. Najważniejsza jest potrzeba materialnej stabilizacji. Potem są potrzeby wyższe. Jeśli nie ma zapewnionej materialnej stabilizacji, to siłą rzeczy człowiek, zlękniony i sfrustrowany, nie interesuje się innymi potrzebami. W kieracie dnia codziennego – długiej i słabo opłacanej pracy, dzieci, kredytów itp – nie ma na to czasu i sił. Np na kulturę, sztukę, zdobywanie wiedzy i kompetencji, naukę, hobby i pasje, medytację, duchowość.

Człowiek zredukowany do roli bydlęcia walczącego o przeżycie

Człowiek zostaje zredukowany do roli bydlęcia panicznie zabiegającego o michę. A z rozrywek zostaje mu tylko piwo i mecz, lub telenowela. Wie to każda elita i tak konfiguruje system, by lęk przetrwania i cierpienie z nim związane było jak największe. Nie, nie są to prawa ekonomii, nie jest to niewidzialna ręka wolnego rynku. Jest to cyniczna manipulacja i sabotaż, mający utrzymać masy w ciemnocie i biedzie.

Z drugiej strony, popatrzcie jakie wyniki dał szokujący eksperyment Calhouna. Gdyby nie było tych wszystkich negatywnych bodźców, to ludzkość by się bardzo zdegenerowała. Natura większości ludzi jest taka, że degeneruje ich wszystko. I bieda, i potencjalny dobrobyt. Biorąc pod uwagę nawet regułki psychologiczne – większość nie nadaje się do związku i rodzicielstwa. Z większością ludzi są tylko problemy, bo żyjemy na planecie małp, gdzie rządzi ignorancja, bierność i prawo silniejszego. Opisywałem ten eksperyment w poniższym artykule:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Zdrowe podejście do pieniądza.. Czyli co?

Potrzeba nam zdrowego i asertywnego podejścia do pieniędzy jak i do uciech świata materialnego. Pieniądz jest dobrem, jeśli nie staje się obsesją wyścigu szczurów i nie służy do krzywdzenia drugiego człowieka. Ciało jest świątynią w której mieszka dusza – trzeba dbać i o wygląd, i o zdrowie. Seks i miłość są piękne, jeśli spotykają się dwie osoby o wysokiej mentalności. A dusza wcieliła się w Twoje ciało także po to, by doświadczać wszelkich uciech, pokus i przyjemności. Nie urodziłeś się po to, by żyć w ascezie, biedzie i fałszywie pojmowanym poświęcaniu się. Nie urodziłeś się też po to, by słuchać kaprysów i żądań chorego i nieszczęśliwego społeczeństwa. Które hołduje przecież najniższym możliwym instynktom i wartościom.

Nie ma już powrotu do wymiany barterowej, która była domeną kultur prymitywnych. Pieniądz to starożytna już reforma ówczesnego systemu. Przyniosła ona dobre jak i złe następstwa. Nie ma też powrotu do jakichś eko-lepianek z patyków i błota. Bo to cywilizacja i technologia umożliwia nam choćby przeżycie. Przecież kiedyś zdecydowana większość dzieci nie dożywała 18 roku życia. A umrzeć można było od byle drobnostki takiej jak wyrostek lub stan zapalny od zęba. To było przecież takie eko, takie organic, takie bio, takie zgodne z matką naturą..

Pieniądz, cywilizacja, technika, nauka, medycyna, robotyzacja nie są problemem samym w sobie ani nie są z zasady złe. Zła i agresywna jest człowiecza natura, która jest prostym odwzorowaniem natury całej planety. Czyli matrixa. Cząstkę matrixa – tego zwierzęcego, bezdusznego systemu – nosimy wszyscy w sobie. Matrix to nie tajne organizacje, nie politycy ani inni „oni„. Matrix to my sami, nasza ignorancja, bierność, agresja, pożądliwość i popędliwość, wiecznie rosnące pragnienia. Póki się z tym nie uporamy, póty zawsze politycy i kapitaliści będą skurwysynami. I zawsze będą jacyś illuminaci czy masoni. Jak nie Ci obecni, to jacyś inni.

Ważne jest to, by demaskować i odsuwać od władzy tych polityków, którzy gloryfikują niskie pensje i obecny status quo. I tych z prawicy (Korwin) i tych z centrum (PO) i tych z lewicy (a raczej pseudo-euro-lewicy – Nowoczesna). Bo pomimo kosmetycznych różnic, służą oni temu samemu systemowi. Zrozummy, że bez pieniędzy trudno o dobro, trudno o wartości. Większość ludzi bieda degeneruje i czyni ich skurwysynami. Ludzie mający jakiś tam kręgosłup i większe oczytanie, przez biedę będą zlęknieni i sfrustrowani tym, że nie mogą się uczyć, rozwijać i spełniać marzeń.

Oby nie było tak, że ostatni Polacy uratują się, emigrując do kraju, gdzie da się normalnie żyć. I będą tam nieraz do końca życia leczyli traumy i rany, jakich zaznali na tej ziemi. Zaś reszta która tu zostanie, pewnego dnia stwierdzi, że ich kraju już nie ma. Dlatego tak ważne jest porzucenie mentalności ofiary, także jeśli chodzi o finanse. Bowiem jaka mentalność narodu, taka elita nim zarządzająca. Jaka mentalność narodu, taka jego sytuacja ekonomiczna, taka jego empatia, ucywilizowanie.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir
Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Transformacja ustrojowa i prywatyzacja – największa grabież XX wieku

Transformacja ustrojowa i gospodarcza – największa grabież XX wieku

Zapraszam do przeczytania artykułu autorstwa prof. Pawła Soroki. Przedstawia w nim szokujący krajobraz po transformacji ustrojowej i prywatyzacji.

Większość moich czytelników wie, że proces przemian ustrojowych był przeprowadzony fatalnie. Doprowadził on Polaków do strasznej biedy, do nierówności dochodowych nie spotykanych w cywilizowanych krajach, do niskich pensji. Doprowadził także do 160.000 samobójstw z przyczyn ekonomicznych (dane z lat 1990 – 2011, o 2012 lawinowy wzrost). Także do emigracji około 7 milionów Polaków (w tym 3 miliony na stałe, reszta sezonowo).

W debacie publicznej mamy dwa stronnictwa. Pierwsze – to stronnictwo sytych beneficjentów systemu. Oni nie chcą zmian. Instynktownie boją się, że mogą stracić swoje przywileje. Ich nie interesuje los głodujących polskich dzieci – wypowiadają się o ich rodzicach z pogardą, nazywając ich cebulakami. Oni mają zupełnie inne problemy, jakby nie z tego świata – z trybunałem konstytucyjnym na czele.

Drugie stronnictwo skupione jest wokół kościelno-smoleńskich środowisk (PiS, Kukiz, RN i trochę Korwin). Zamiast reformować kraj, co idzie im bardzo powoli, lubują się w zaglądaniu Polakom pod kołdry. Prawdą była analiza jednego z amerykańskich ekspertów, że obecnie żadna mainstreamowa partia polityczna nie interesuje się losem „biednych i biedniejszych„, więc lukę tę wykorzystała prawica, posługując się… skrajnie lewackimi hasłami.

Brzmi śmiesznie? Hmm.. Jednak to jest geneza zjawisk takich jak PiS, Donald Trump, Brexit, Marine LePen. Przyczyna to dyktatura sytych, których też interesują głównie sprawy kołdrowe, tylko że w drugą stronę.

Prawdą jest też to, że Polska wpadła w spiralę biedy. Mentalność określana jako Homo Soviecticus nasila biedę. Zaś bieda nasila tę mentalność jeszcze bardziej. Jest to sprzężenie zwrotne dodatnie, zjawisko z biologii.

Polecam jeszcze przeczytać artykuły odnośnie programu 500 plus:

Cytuję: „Mąż coraz więcej pił. Najpierw okazjonalnie, po zakończeniu jakiegoś etapu na budowie. Potem to już codziennie. A jak pił, to bił i domagał się seksu. – Przez te wszystkie lata urodziłam mu sześcioro dzieci – opowiada. Na pomoc nie mogła liczyć. Jasne, były interwencje policji, założyli rodzinie Niebieską Kartę, mąż miał wyroki w zawiasach i nadzór kuratora. Ale realnej pomocy nie dostała od nikogo. Była cały czas uzależniona od męża. – Połowa kobiet na wsi tak żyje. Nikt się temu nie dziwi – wspomina. Na noże iść nie chciała, bo bała się zaostrzenia konfliktu. Mąż straszył ją, że jeśli odejdzie to zabierze jej dzieci. Zrobi to z łatwością, bo nikt nie da pod opiekę takiej gromady kobiecie, która nie ma ani złotówki. I nie ma pracy. Nie spodziewała się, że jej los się odmieni. Słyszała, że niby ma być 500 zł na dziecko, ale w cuda nie wierzyła. Zdziwiła się, kiedy okazało się, że będzie co miesiąc dostawała 3 tysiące. złotych. – Wszyscy w urzędzie znali moją sytuację, więc po cichu założyłam konto i załatwiłam, że tam będą trafiały te pieniądze – opowiada.
DALEJ: http://kobieta.wp.pl/odzyskane-zycie-za-500-plus-tajemnice-ktore-skrywaja-kobiety-6067353791779457a

Cytuję: „Buractwo jest wszędzie. Różni się tylko zawartością portfela. Że ktoś ma więcej. W sierpniu czytałem tekst w „Newsweeku”, że nad morze za pieniądze z 500 plus przyjechało mnóstwo Januszy i Irenek z dziećmi, i jogi spokojnie nie można poćwiczyć. Zachować się nie potrafią, dzieci srają po wydmach. Po prostu, kurwa, skandal. I w tym tekście przebijał żal. Żal, że tę Polskę B, C i D nagle stać. Żal „warszawskiej elity”, że nie są już wyjątkowi. Żal, że Polacy nie są tacy, jakby chcieli, żeby byli, że nie dorośli do ich wyobrażeń eleganckiego środkowego europejczyka. Warszawa jest odklejona od rzeczywistości. To niby ten sam kraj, ale w rzeczywistości zupełnie inny. Tu, jak piszę w swojej książce, 200 zł to drobne. A najczęstsze wynagrodzenie w Polsce to 1600 na rękę.

Myślę, że w naszym kraju cierpimy na chorobę, która nazywa się pogarda i takie teksty są tego dowodem. Ta działa w obie strony. Z jednej strony jest to: jak ktoś jest biedny, to jego wina, bo powinien się uczyć. Trzeba było się bardziej starać. Teraz byś zarabiał. Jak ja. A z drugiej ta pogarda, tyle że zmieszana z zazdrością, idzie też z drugiej strony. Jak to ładnie określił Sokół w piosence „Zepsute miasto”: „Tak bardzo chciała poznać smak szampana, od hotelowej wykładziny zdarła kolana”. W Polsce panuje mentalność folwarczna, która ciągle jest w nas. Na folwarku był pan i byli chłopi. Pan trzaskał chłopów po ryju, oni brali po ryju i traktowali to jak coś absolutnie naturalnego. Pan dymał chłopkę, było to czymś naturalnym, również dla chłopki. Panów nie ma. Chłopów coraz mniej. Ale dalej nasze stosunki społeczne są tak skonstruowane.”
DALEJ: http://ksiazki.onet.pl/piotr-c-w-polsce-panuje-mentalnosc-folwarczna-wywiad/gccwhx

O lęku przetrwania, mentalności niedoboru pisałem bardzo wiele. Jest to jedno z ważniejszych przekleństw naszej planety. To przez to ludzie, jak i zwierzęta czynią względem siebie złe rzeczy. Skoro „nie wystarcza dla wszystkich„, co jest głównym programem natury – to trzeba się rozpychać łokciami, iść choćby po trupach. Nie wiem czy lęk przetrwania jest praprzyczyną (genezą) zła na Ziemi, ale na pewno jest bardzo, bardzo blisko niej.

Jarek Kefir

kapitalizm

Patologie prywatyzacji i transformacji ustrojowej

Cytuję: „Procesy prywatyzacji dokonywały się w Polsce w znacznym stopniu żywiołowo i były wynikiem oddziaływania różnych grup interesu oraz sugestii ze strony zagranicznych firm doradczych i konsultingowych, bywało, że powiązanych z konkurencją zagraniczną. Artykuł prof. Pawła Soroki.

BRAK STRATEGII PRZEKSZTAŁCEŃ WŁASNOŚCIOWYCH

Po zmianie ustroju oraz systemu gospodarczego i wprowadzeniu reguł gospodarki rynkowej, zmiany własnościowe w Polsce były nieuchronne i pożądane. Dotychczasowy system opierał się bowiem na monopolu własności państwowej. Po poprzednim systemie pozostał znaczny majątek w dziedzinie przemysłu, stworzony wysiłkiem całego narodu. Dlatego na początku transformacji należało wypracować długofalową strategię przekształceń własnościowych podmiotów składających się na ten majątek. Jej celem wiodącym powinno być osiągnięcie jak największej efektywności i rentowności przekształcanych przedsiębiorstw i firm. Taka kompleksowa strategia nie została jednak opracowana, zamiast niej Ministerstwo Przekształceń Własnościowych, którego ministrem w pierwszych latach transformacji był Janusz Lewandowski – we współpracy z zagranicznymi firmami doradczymi – opracowało sektorowe programy prywatyzacji poszczególnych branż przemysłowych. Jednocześnie podjęto energiczne działania, ukierunkowane na przyspieszoną sprzedaż majątku państwowego przede wszystkim koncernom i firmom zagranicznym i to nierzadko na warunkach ratalnych, a nawet kredytowych, zamiast kapitałowi polskiemu – z wolnorynkową odpłatnością przez obywateli za nabywane akcje/udziały (z dopuszczeniem – poza załogami prywatyzowanych przedsiębiorstw – do szerokiego akcjonariatu, który mógłby stanowić około 70 procent prywatyzowanego kapitału akcyjnego).

Proces prywatyzacji uzasadniono wówczas większą od sektora państwowego efektywnością przedsiębiorstw prywatnych. Tłumaczono, że nawet przedsiębiorstwo państwowe przekształcone w spółki prawa handlowego, sprzedawane metodą tzw. pośrednią (kapitałową) poprzez sprzedaż udziałów czy akcji, osiągają lepsze wyniki finansowe w porównaniu z przedsiębiorstwami czysto państwowymi, a nawet tymi prywatyzowanymi metodą tzw. bezpośrednią, czyli sprzedażą całkowitą.

Dla zasadności tej sprzedaży eksponowano termin inwestora strategicznego, z zasady zagranicznego. Strategiczni inwestorzy zagraniczni, którymi najczęściej były wielkie korporacje transnarodowe, często o zasięgu globalnym, decydowali się na uczestnictwo w prywatyzacji dużych polskich przedsiębiorstw przemysłowych wtedy, gdy mieli zapewnione w nich udziały większościowe, dążąc w pierwszej kolejności do przejęcia wiodących przedsiębiorstw w branżach wyróżniających się dużą rentownością i posiadających duże rynki zbytu.

Na początku lat dziewięćdziesiątych niektóre środowiska, w tym Polskie Lobby Przemysłowe, postulowały opracowanie mapy prywatyzacji, która wyodrębniałaby sektory, branże lub przedsiębiorstwa nie podlegające prywatyzacji lub w których Skarb Państwa zachowałby kontrolne udziały. W pierwszym rzędzie należało do nich zaliczyć przedsiębiorstwa o znaczeniu strategicznym, a więc te, które mają znaczenie dla bezpieczeństwa kraju, w tym utrzymania ciągłości gospodarki, oraz te, które wpływają na funkcjonowanie licznych branż przemysłu i sektorów gospodarki oraz mają kluczowe znaczenie dla modernizacji przemysłu i gospodarki. A ponadto te, które mają charakter cenotwórczy i dotyczą bytu każdego obywatela, a także są ważne dla pozycji międzynarodowej Polski. Sugerowano, aby mapa prywatyzacji była pochodną polityki przemysłowej państwa, będącej częścią wieloletniej strategii gospodarczej. Niestety, ówczesne władze nie przejawiły zainteresowania tą koncepcją i nie opracowały mapy prywatyzacji.

Procesy prywatyzacji dokonywały się zatem w znacznym stopniu żywiołowo i były wynikiem oddziaływania różnych grup interesu oraz sugestii ze strony zagranicznych firm doradczych i konsultingowych, bywało, że powiązanych z konkurencją zagraniczną.

RESTRYKCYJNA POLITYKA FINANSOWA W STOSUNKU DO PRZEDSIĘBIORSTW PAŃSTWOWYCH

Charakteryzując procesy prywatyzacji w polskim przemyśle w początkowym okresie transformacji nie można pominąć restrykcyjnej polityki finansowej, którą wprowadził nowy wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, warunkującą realizację jego ekonomicznej i prywatyzacyjnej doktryny. Nakazowo zmienił on dotychczasową politykę kredytową prowadzoną przez poprzednie rządy.

Na początku 1989 roku średnia stopa procentowa dla kredytów inwestycyjnych kształtowała się na poziomie 4-7 procent, a kredytów obrotowych/handlowych na poziomie 7–10 proc. rocznie. Z początkiem 1990 roku wszystkie stopy procentowe zostały radykalnie podniesione, w tym stopy odsetek od zaległości podatkowych oraz odsetki cywilno– prawne tzw. ustawowe, stosowane w stosunkach międzypodmiotowych i podmiot – obywatel. Stopy kredytowe wzrosły w roku 1990 do poziomu ponad 72 proc., a stopa redyskontowa osiągnęła nawet 106 proc. rocznie

Radykalnie wzrosły dwa rodzaje odsetek ustalanych przez ministra finansów: ustawowa, wzrosła do poziomu 192 proc. średniorocznie, a odsetki od zaległości podatkowych jeszcze więcej, bo nawet do poziomu 212 proc. średniorocznie, a czasowo aż do 720 proc. rocznie .

Należy pamiętać, że bardzo wysokie stopy kredytowe wprowadzone w roku 1990 nie dotyczyły uzyskiwanych kredytów w ramach nowo zawieranych umów kredytowych, ale wszystkich czynnych kredytów, czyli czynnych uprzednio przed rokiem 1990 zawartych umów kredytowych, których okres czynności trwał i miał trwać jeszcze np. 3 czy 4 lata, ponieważ kredyt inwestycyjny został udzielony na okres 6 czy 7 lat, a dotychczas wykorzystany okres czynności umowy kredytowej wyniósł 2 czy 3 lata.

Tymi decyzjami władz zostały naruszone warunki umów kredytowych, a dotychczasowa działalność gospodarcza finansowana tymi kredytami uzyskanymi przed rokiem 1990 z powodu tak rażącego wzrostu wszystkich rodzajów stóp procentowych, stała się nagle deficytową, przynoszącą tyko stratę i to w systemie ciągłym. Wszystkie rodzaje kosztów były w przedsiębiorstwach uprzednio kalkulowane w oparciu o stopy z umów zawartych przed rokiem 1990 i z uwzględnieniem innych rodzajów stóp również z tego okresu. Jednocześnie nie stworzono możliwości wycofania się z tych kredytów.

Nagły wzrost stóp procentowych był podstawowym czynnikiem przyczyniającym się do ich przyszłej upadłości i likwidacji w różnorodnej formie. W roku 1990 stopy kredytowe, ustalane stopą dzienną były nagle podniesione do ponad 80 proc. rocznie, z 7 proc. z roku 1989 do najwyższej 84 proc. w roku 1990 i przy takim ich poziomie trudno było oczekiwać, aby jakakolwiek działalność mogła przynosić zysk. Znacznie podniesione stopy procentowe nie tylko pochłaniały całą uzyskiwaną stopę zysku, ale jeszcze przynosiły wysoką stopę straty na działalności gospodarczej, co powodowało lawinową niewypłacalność większości podmiotów gospodarczych, a ich upadanie było pretekstem dla władz do ich pośpiesznej, przymusowej prywatyzacji z powodu rzekomego braku zyskowności w ich działalności gospodarczej.

Skutki wyżej scharakteryzowanej restrykcyjnej polityki finansowej uwidoczniły się w wielu branżach; przykładowo w branży przemysłu obrabiarkowego na początku lat dziewięćdziesiątych powstało znaczne zadłużenie zakładów, które w 1995 roku wzrosło o 190 % w stosunku do 1991 roku.

Zadłużone w ten sposób podmioty gospodarcze nie mogły spłacić nie tylko kapitału kredytowego, ale i ponad dziesięciokrotnie wyższych odsetek, tym bardziej, że władze i banki przyjęły zasadę, że wszelkie spłaty dłużnika -kredytobiorcy najpierw są zaliczane na spłatę odsetek, a dopiero potem reszta na spłatę kapitału kredytowego. Powstała sytuacja wieczystego zadłużenia i niemożności spłaty kredytu kiedykolwiek, a to wzmacniało naciski na przeprowadzenie szybkiej prywatyzacji. Sam poziom kwotowy zadłużenia podmiotu gospodarczego był wystarczającym czynnikiem do jego prywatyzacji, a zadłużenie liczono we wszystkich tytułach, sumując go na kwotę ogólną i tak określano ogólny poziom zadłużenia, będący podstawą do zbycia lub przekształcenia przedsiębiorstwa.

Stosunkowo często też przyjmowano stan kwotowy zadłużenia przedsiębiorstwa za jego wartość do zbycia, jako cenę kwotowej sprzedaży. Wycena przedsiębiorstwa zazwyczaj miała charakter uznaniowy. Z zasady kwestionowano wartość ewidencyjną majątku trwałego z powodu, że ten majątek trwały został już zamortyzowany, jest mało wartościowy produkcyjnie, a to rażąco zaniżało wartość takiego podmiotu gospodarczego. Przy takiej wycenie danego podmiotu, zobowiązania finansowe wyliczone i ujęte wg horrendalnych, wprowadzonych od roku 1990 odsetek, przewyższały nawet jego tak wyliczaną wartość, tym bardziej, że do wyceny z zasady nie przyjmowano wartości jego gruntu.

Skutkiem takiej restrykcyjnej polityki finansowej była niemal powszechna niewypłacalność różnorodnych podmiotów gospodarczych, ogromne zatory płatnicze i zastosowana przez te same władze finansowe blokada kredytowa wobec przedsiębiorstw państwowych. W tych warunkach zadłużenie i niewypłacalność stała się procesem już niemal powszechnym. W takich to warunkach ekonomicznych przebiegały procesy prywatyzacji. Same zobowiązania odsetkowe, które wynikały ze wzrostu stóp procentowych narzuconych od roku 1990, często przekraczały 60 proc. ogólnego stanu ich zadłużenia. Przyjęcie sztucznie zawyżonego zobowiązania miało bezpośredni wpływ na uzyskiwaną cenę zbycia, czy uzyskiwania przez udziałowców i akcjonariuszy wartości z jego struktury majątkowej.

Przejęcia przedsiębiorstw za należności kredytowe i odsetkowe dokonywały także banki. Banki uzyskały także zamianę swoich należności kredytowych ( zarówno w kapitale kredytowym, jak i za sztucznie podniesione odsetki, które po roku 1994 przewyższały już należności kapitałowe) na udziały czy na akcje kredytobiorców, po ich przekształceniu w nową spółkę lub po połączeniu z innym podmiotem. W tej sztucznie zawyżonej części odsetkowej uzyskiwały korzyści finansowe czy majątkowe niemal za darmo. Banki nie powinny uczestniczyć w tego rodzaju prywatyzacji i w przechwytywaniu majątku narodowego, który po przejęciu w formie udziału czy akcji realnie podwyższał i przewartościowywał ich kapitały własne.

SPRZEDAŻ NAJLEPSZYCH PRZEDSIĘBIORSTW INWESTOROM ZAGRANICZNYM

W pierwszym okresie polskiej transformacji, a więc na początku lat dziewięćdziesiątych, w pierwszym rzędzie prywatyzowano i sprzedawano – i to głównie kapitałowi zagranicznemu – przedsiębiorstwa nowoczesne pod względem technologicznym, dochodowe i dysponujące dużym rynkiem, w tym konsumpcyjnym i eksportowym. Stąd w pierwszej połowie lat 90-tych sprzedano kapitałowi zagranicznemu większość przedsiębiorstw w takich branżach jak: przemysł tytoniowy, przemysł papierniczy, przemysł łożysk tocznych, przemysł kosmetyków, przemysł wyrobów czekoladowych, przemysł piwowarski, przemysł meblarski i przemysł cementowy.

W roku 1991 wystąpił wyraźny pośpiech prywatyzacyjny przejawiający się w sprzedaży wielu przedsiębiorstw, w tym z wyżej wymienionych branż, koncernom i korporacjom zagranicznym. Ministerstwo Przemyślu i Handlu oraz Ministerstwo Przekształceń Własnościowych zleciły wówczas zagranicznym firmom doradczym opracowywanie programów prywatyzacji dwudziestu branż gospodarki narodowej.

Kolejne nasilenie prywatyzacji miało miejsce za rządów premiera Jerzego Buzka, gdy ministrem przekształceń własnościowych został Emil Wąsacz. W roku 2000, a więc w trzynastym roku przekształceń własnościowych, sprywatyzowano m.in. Polski Koncern Naftowy Orlen S.A, Telekomunikację Polską S.A, Bank Handlowy w Warszawie S.A, Bank PBK S.A, Bank Pekao S.A, Orbis S.A, oraz rozpoczęto przygotowania do prywatyzacji w głównych sektorów gospodarki. Położono przy tym nacisk na przyśpieszenie prywatyzacji bezpośredniej, czyli sprzedaży całkowitej, która przecież w zasadniczy ekonomicznie sposób decyduje o kondycji społeczno-ekonomicznej gospodarki, jej regionów gospodarczych, o miejscach pracy społeczności lokalnej oraz o migracji i emigracji zdolnej i wykształconej zawodowo społeczności lokalnej. W 2000 roku rozpoczęto też sprzedaż 9 spółek w ramach prywatyzacji pośredniej tzw. kapitałowej, czyli udziałów i akcji w spółkach Skarbu Państwa wcześniej powstałych w ramach komercjalizacji. W grupie tych 9 spółek był zespól Elektrociepłowni Wrocławskich Kongeneracja S.A, Elektrociepłownie Warszawskie S.A, , Elektrociepłownia im. T Kościuszki S.A, Zakłady Farmaceutyczne Polfarma S.A, Szczecińskie Zakłady Nawozów Fosforowych „Superfosfat” S.A, Kieleckie Zakłady Przemysłu Wapienniczego S.A, Zakłady Gipsowe Dolina Nidy oraz Opoczno S.A, w 3 innych spółkach nastąpiła warunkowa sprzedaż akcji tj. w Elektrociepłowni Wybrzeże S.A, w Górnośląskim Zakładzie Energetycznym S.A i w Śląskiej Spółce Cukrowej S.A. Tylko w 2000 roku całkowicie sprywatyzowano 35 spółek i rozpoczęto sprzedaż 12 innych.

Nowymi właścicielami wielu z wymienionych wyżej przedsiębiorstw stały się ponadnarodowe korporacje i zagraniczne koncerny. W przypadku nabycia polskich przedsiębiorstw przez zagranicznych inwestorów zdarzały się także tzw. wrogie przejęcia. Polegały one na tym, iż po wykupieniu polskiego przedsiębiorstwa przez kapitał zagraniczny i przejęciu jego rynku, było ono likwidowane lub zmieniany był jego profil – z produkcyjnego na dystrybucyjny. Taki los spotkał część polskich cukrowni i niektóre przedsiębiorstwa produkcyjne i przetwórcze. Przykładem może być los wrocławskiego „Elwro” – znanego producenta komputerów czy Zakładów Wytwórczych Urządzeń Telefonicznych w Warszawie. Po wykupieniu tych przedsiębiorstw przez Siemensa, zlikwidowana w nich została produkcja, a większość załogi zwolniona, następnie obie firmy stały się centrami dystrybucji produktów wytwarzanych w Niemczech.

Pozytywnym zjawiskiem w procesie przekształceń własnościowych była tzw. prywatyzacja założycielska, polegającą na utworzeniu od podstaw przez polskich przedsiębiorców prywatnych – wykorzystujących szanse i możliwości, które stworzyła gospodarka rynkowa – znacznej ilości małych przedsiębiorstw przemysłowych, usługowych i handlowych, często kooperujących z większymi i dużymi przedsiębiorstwami przemysłowymi. To one w znacznym stopniu przyczyniły się do wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce w okresie dwudziestolecia transformacji.

Negatywnym zjawiskiem w procesie tych przekształceń było wyznaczenie rocznych limitów kwot prywatyzacji jako metody zasilenia budżetu. Tym samym za wszelką cenę, bez względu na koszty społeczne, wartość zakładu, terenu, zysk jaki przynosił zakład itd. dążono do osiągnięcia wyznaczonego celu /tzn. przeznaczonego do sprzedaży zakładu/, nie patrząc czy dany zakład jest rentowny czy nie. Tym samym zrezygnowano z pierwotnie przyjętej zasady prywatyzacyjnej, że sprzedawane będą najsłabsze zakłady. Tymczasem jednymi z pierwszych zakładów, jakie zmieniły właściciela, a jednocześnie świetnie radziły sobie na rynku krajowym i zagranicznym były takie znane marki jak: Zakłady Papiernicze w Kwidzynie (obecnie International Paper), Zakłady im. 22 Lipca (dawniej E. Wedel), sprzedane firmie PepsiCo czy bardzo nowoczesna i jedna z największych w Europie Cementownia Górażdże.

Przyczyną błędów w procesach przekształceń własnościowych był również bardzo niski poziom wiedzy i doświadczenia ludzi odpowiedzialnych za prywatyzację i nadzór nad ich przebiegiem. Wynikało to prawdopodobnie z braku możliwości przejścia odpowiedniego przeszkolenia pracowników prowadzących procesy przekształceń własnościowych i sprzedaży majątku. W efekcie w wielu przypadkach cena zakładów była niewiarygodnie niedoszacowania. Może posłużyć się jeszcze raz przykładem Zakładów im. 22 Lipca (dawniej E. Wedel), którego 40% akcji sprzedano w 1991r firmie PepsiCo za 25 mln USD . Tymczasem w wyniku kolejnych zmian właściciela tej firmy w styczniu 2010 r. spółka została kupiona przez amerykański koncern spożywczy Kraft Foods. Komisja Europejska nie chcąc dopuścić do zmonopolizowania przez Krafta rynku czekolad w Polsce, (a także w Rumunii) nakazała sprzedaż Wedla (logo, sklepów, sieci pijalni czekolady i fabryki w Warszawie). Przetarg trwał do końca czerwca 2010 r. – nowym właścicielem został japoński koncern wielobranżowy LOTTE Group. Ceny nie ujawniono, lecz szacunki wskazują na kwotę około 1mld zł

Niestety, w dalszym ciągu prowadzone są procesy prywatyzacji w stylu przypominającym te z początku lat 90-tych. W ostatnim okresie sprywatyzowano część zakładów przemysłu farmaceutycznego, a więc przemysłu będącego jednym z najbardziej dochodowych. Stworzono Polski Holding Farmaceutyczny, którego zadaniem jest sprzedaż kilku zakładów Polfa wchodzących w jego skład. Część została już sprywatyzowana, natomiast prywatyzacja, przynoszącej wielomilionowe zyski dla Skarbu Państwa, Polfy Warszawa przebiega aktualnie przy gwałtownych protestach załogi. Innym oburzającym przykładem są zamiary sprzedania inwestorom zagranicznym – przez rząd premiera Donalda Tuska – gdańskiej, bardzo nowoczesnej, Rafinerii LOTOS czy wielkiego polskiego przedsiębiorstwa kolejowych przewozów towarowych CARGO S.A., które realizuje ilościowo znaczne usługi na rzecz polskiego przemysłu, a także partnerów zagranicznych Jest to drugi co do wielkości kolejowy przewoźnik towarowy w Europie, dysponujący niezwykle atrakcyjnym – w tym tranzytowym – rynkiem przewozów. Sprzedaż CARGO S.A. to sprzedaż tego rynku. Należy przy tym podkreślić, iż CARGO S.A. jest przedsiębiorstwem rentownym i znajduje się w dobrej kondycji!

DOMINACJA DORADZTWA ZAGRANICZNEGO

Niemal od początku procesu przekształceń własnościowych, główne funkcje doradztwa prywatyzacyjnego dla polskich organów gospodarczych pełniły instytucje zagraniczne firmy doradcze i konsultingowe. Miały one niczym nie skrępowany dostęp do organów władzy, która wprost szczyciła się otwartością na współpracę z zagranicą. Tylko w roku 1993 finansowany z wydatków budżetowych państwa koszt doradztwa prywatyzacyjnego wyniósł ponad 37 mln zł. Firmy zagraniczne – w większości były to banki zagraniczne – uczestniczyły wówczas w doradzaniu przy prywatyzacji aż 100 polskich przedsiębiorstw i firm. Do najdroższych doradców należały Habros Bank, który doradzał przy prywatyzacji 5 państwowych zakładów papierniczych, za co pobrał zapłatę w kwocie 4,4 mln zł, Bain and Compagnie za doradztwo przy prywatyzacji zakładów telekomunikacyjnych zarobił 7,3 mln zł, Price Waterhause zarobił 1,9 mln zł, International Finance Corporation zarobił 1,1 mln zł, White and Case – 110 000 zł, Samuel Montagu zarobił 1 586 000 zł, Credianstalt Inwestment – 4,5 mln zł, Societe General za doradzanie przy prywatyzacji Zakładów Stomil uzyskał zapłatę w kwocie 890 000 zł, Nicom Consulting – 200 tys, zł, NM Rothschild – 270 000 zł, Winson and Elkins zarobił 150 000 zł, Dickions Wringht – 300 000 zł, Sholden, Arps Hate Meagher zarobił 323 000 zł, BAA – 143 tys zł, Artur Andersen zarobił 1 214 000 zł, Kleinwort Benson Limited zarobił 260 000 zł, , York Trust – 160 000 zł, ING Bank – 90 000 zł. Wszystkie te wymienione i niewymienione firmy zagraniczne uzyskały zapłatę za te usługi w kwocie 26 mln zł, co stanowi 69 proc. rocznego kosztu obsługi prywatyzacji w roku 1993.

W roku 1994 koszty obsługi prywatyzacji wyniosły 22.893 000 zł, a koszty doradztwa firm zagranicznych, głównie banków zagranicznych, wyniosły 16 800 000 zł, co stanowiło 73,5 proc. rocznych wydatków budżetowych na obsługę prywatyzacji. prywatyzowanych 121 państwowych zakładów przemysłowych wyniosły 34,8 mln zł, z której do zapłaty za doradztwo firm obcych/zagranicznych przypadło 21 094 000 zł, co stanowiło 69,7 proc. ogólnie poniesionych nakładów. Z kolei w roku 1995 koszty obsługi doradczej przy prywatyzacji poprzez sprzedaż prywatyzowanych 121 państwowych zakładów przemysłowych wyniosły 34,8 mln zł, z której do zapłaty za doradztwo firm obcych/zagranicznych przypadło 21 094 000 zł, co stanowiło 69,7 proc. ogólnie poniesionych nakładów.

Zastanawiające jest, że dotychczas w doradzaniu przy prywatyzacji prawie nie uczestniczyły banki polskie, polskie uczelnie ekonomiczne – nawet Szkoła Główna Handlowa, czy Uniwersytet Warszawski, który ma znany Wydział Ekonomii, a przecież wielu uczonych ekonomistów z tych uczelni pełniło funkcje rządowe. Mamy też różnorodne, dobrze i profesjonalnie prowadzone przez wybitnych specjalistów polskie towarzystwa, na przykład stowarzyszenia zrzeszone w Naczelnej Organizacji Technicznej, czy inne podmioty doradcze, które dziwnym zbiegiem okoliczności przy prywatyzacji nie uczestniczyły.

Reasumując część niniejszego Raportu poświęconą prywatyzacji, przytaczamy następujące dane. W 2010 roku kapitał zagraniczny dysponował w polskim przemyśle przetwórczym 47.9% kapitału podstawowego, w handlu i naprawach 51.6%, w informacji i komunikacji 49,1%, w gastronomii i hotelach 22,1%, w budownictwie 15,7% oraz bankach ponad 75% ich kapitału podstawowego. Wykupione przez kapitał zagraniczny przedsiębiorstwa państwowe stały się w wielu przypadkach oddziałami i filiami ponadnarodowych korporacji, które swoje oddziały i filie przekształciły w większości w zakłady montażowo- kompilacyjne, których produkcja oparta została o import dokumentacji oraz komponentów, elementów oraz podzespołów wyrobów finalnych. Ma to wpływ zarówno na regres w badaniach i wdrożeniach podejmowanych w Polsce jak i na deficyty w obrotach towarowych Polski z zagranicą. W dostawach zaopatrzeniowych elementów przetworzonych dla przemysłu, deficyt w handlu zagranicznym wyniósł w 2010r. 37,2 mld zł, a w handlu zagranicznym dobrami inwestycyjnymi, częściami i akcesoriami (bez sprzętu transportowego) deficytu w 2010r. wyniósł 52,3 mld zł.

Dominacja kapitału zagranicznego w gospodarce narodowej podważa zarówno jej suwerenność, jak i zagraża stabilności jej rozwoju. Kapitał zagraniczny kieruje się bowiem kryteriami podaży-popytu na rynku globalnym, a nie krajowym, nie stanowi więc stabilnego elementu gospodarki narodowej. Wynika to stąd, że w zglobalizowanym świecie przemieszcza się on na rynku globalnym w poszukiwaniu większego zysku; czasami uzyskując ten zysk przepływami spekulacyjnymi; przemieszcza się także wówczas kiedy odczuwa zagrożenia, które mogą spowodować jego straty. Dlatego obecna dominacja kapitału zagranicznego stanowi potencjalne zagrożenie dla stabilnego i zrównoważonego rozwoju kraju i wymaga zniwelowania. Ponadto pożądane jest przyjęcie regulacji, zgodnie z którą wartość produktu lub półproduktu wyprodukowanego w przedsiębiorstwie będącym własnością kapitału zagranicznego, powinna być opodatkowana w Polsce.”
Autor:
prof. Paweł Soroka
Źródło: Trybuna.eu

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika

Polityka i ideologia na chłodno 😉

Chciałbym Wam przedstawić, jaka jest obecnie sytuacja w Polsce i o co toczy się rozgrywka. Mamy jakby trzy ośrodki, trzy duże think-tanki w polskiej polityce. Wymienię je:

-Obóz rządzący: PiS;

Opozycja antysystemowa: Kukiz’15, Razem, RSS Ikonowicza, RN, Wolność (kolejna partia Korwina) i szereg innych – wielka zbieranina rozmaitych frakcji i poglądów;

-Opozycja prosystemowa: PO, Nowoczesna, PSL, SLD, TR, Antifa;

Największe pretensje mam oczywiście do opozycji prosystemowej. To oni doprowadzili do systematycznej zagłady gospodarczej naszego pięknego kraju, do biedy, do beznadziei i braku perspektyw. Także do ogromnego exodusu Polaków za granicę za chlebem, do tego że nie stać nas nawet na minimum minimum. Czyli na samochód, mieszkanie (nawet na wynajem..), wakacje, założenie rodziny. Gros społeczeństwa nie ma nawet na to, by raz w miesiącu pójść z rodziną do kina.

Mieli władzę przez 27 lat, nie licząc lat 2005 – 2007. Mogli podźwignąć kraj z rzekomych ruin (totalna bzdura) po komunie. Nie tylko tego nie zrobili, ale wręcz zrobili coś przeciwnego. Za pomocą planu Sachsa wprowadzonego przez Balcerowicza i doradcę Petru, schłodzili gospodarkę. Czyli wprowadzili drakońskie podatki, biurokrację, zmanipulowali kurs polskiej waluty najpierw wobec Marki, a potem wobec Euro. Został on sztucznie zaniżony przez manipulacje dokonane w NBP, co spowodowało spadek sił nabywczej pieniądza. Z polskiego na nasze, spowodowało to, że mamy zarobki wschodnie, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie (tak, tak – jedź do Aldi do Niemiec i przeliczaj ceny tych samych produktów z kalkulatorem w ręku).

O tej potężnej manipulacji na kursie złotówki dokonanej przez NBP za Balcerowicza, która uczyniła z nas nędzarzy, pisałem w felietonach poniżej. Zawsze Was uczulam na najważniejszą z możliwych kwestii. Te niskie pensje nie mają absolutnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Jest to efekt celowej manipulacji mechanizmami ekonomicznymi. Celem był sabotaż polskiej gospodarki. Niektóre teorie mówią, że chodzi tu wręcz o program ekonomicznego ludobójstwa Polaków i Słowian. A wszak w każdej takiej teorii odrobina prawdy jest.. Poniżej link do tych felietonów:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła

kapitalizm

.

Obóz dzisiejszej opozycji prosystemowej to dawne komuchy (w tym ludobójcy i zbrodniarze wojenni), którzy stowarzyszyli się z częścią Solidarności. Potem, po roku 1989, do tego obozu dołączyło setki tysięcy rozmaitych szumowin i cwaniaczków. Kapitalistów, mafiozów, karierowiczów, no i najważniejsze – delegatury zagranicznych korporacji. I tak ta dziwna zbieranina stowarzyszyła się z rdzeniem dzisiejszej UE (Niemcy, Francja, Włochy i inne, nie licząc Wielkiej Brytanii i Europy Środkowej). Byli oni lokajami ich lobbies, rządów i korporacji. Wprowadzili niezwykle drapieżny kapitalizm, który doprowadził do 160.000 samobójstw, głównie z biedy. Są to dane za lata 1990 – 2011. Ostatnio samobójstw z roku na rok jest coraz więcej, no i policja i przekaziory zajmujące się statystyką mają swoje metody i kruczki, by zaniżać oficjalnie podawaną liczbę samobójstw.

Nie byłbym sobą, gdybym tu, tak na marginesie, nie opisał pewnej teorii dotyczącej tego, jak działa twarda rzeczywistość. Otóż każdy z nas był uczony, że świat (Bóg Ojciec w niebie lub prawo karmy znane z doktryny new age) za dobro nagradza, a za zło karze. A tymczasem okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Ludzie dobrzy, empatyczni czy też pobożni, mają różne złe, dziwne przypadki, wypadki, zbiegi okoliczności. No i doświadczają też różnych traum, tragedii, katastrof. I mają to jedno za drugim. Ile razy w swoim życiu z bezsilnością myślałeś sobie, że to niesprawiedliwe, że czemu ten świat się tak uwziął na tak dobrego i wrażliwego człowieka?

A tymczasem ludzie źli – kapitaliści, wyzyskiwacze, bankierzy, politycy, mafiozi, skorumpowani prawnicy i urzędnicy, korpo-szczury idące po trupach – nie tylko są bezkarni w sensie prawnym, ale odnoszą sukces za sukcesem. No i nie mają tych wszystkich złych przypadków, wypadków, zbiegów okoliczności. Cieszą się dobrym zdrowiem, rześkością myślenia, i cokolwiek zrobią – od razu przyciągają gruby pieniądz. To im świat sprzyja. Proszę, przemyśl to, przeanalizuj to uczciwie. Czy rzeczywiście dobro jest nagradzane a zło karane? Mnie możesz okłamać i napisać, że mówię jakieś satanistyczne brednie.. Ale nigdy nie okłamuj samego siebie. No i od razu zaznaczam – wcale nie chodzi mi o to by stawać się tym złym. Większość z nas by po prostu tak nie mogła. Ale praw rządzących światem można się nauczyć, wtedy świat zostawi nas w względnym spokoju. A po czasie też zacznie nam sprzyjać. Pisałem o tym bardzo szeroko w wielu artykułach.

.

Ale wróćmy do politycznego meritum. PiS jest partią konserwatywnych, kościelnych i smoleńskich oszołomów. Jednak to oni są narzędziem do wprowadzania pozytywnych zmian, choć jest ich tak bardzo niewiele. Program 500+ to nie tylko dotacja rządowa dla rodzin. Ale spowodował on, że jest mniej rąk do pracy. Bo taka matka ma te 1000, 1500, 2000 zł z tego programu. I nie chce jej się użerać i tracić zdrowia u typowego polskiego prywaciarza-psychopaty, 12 godzin na dobę za 1000 zł netto. Wymusza to powoli na tych pożal się boże przedsiębiorcach podwyższanie wynagrodzeń. Również pensja minimalna rośnie znacznie szybciej. Najpierw do poziomu 1850 zł brutto, a w przyszłym roku do ok. 2000 zł brutto.

Z dwojga złego, wolę osiem lat rządów PiS, bo tak się zapowiada, by po tych ośmiu latach wykształciła się nowa elita polityczna, i by potem władzę sprawował ktoś normalniejszy. Nawiasem mówiąc.. Każda z tych partii nie będących opozycją prosystemową, ma swoje szaleństwa i psychozy. Główny zarzut wobec nich jaki mam, to kierowanie się jakąś gówno-ideologią, zamiast interesem społeczeństwa. Co za problem czerpać pomysły z różnych doktryn tak, by polityka rządu była optymalna dla społeczeństwa? Czy partie muszą się trzymać sztywno i bez namysłu jakiejś chorej ideologii z lewa czy prawa?

PiS – wiadomo, to rusofobia (wg mnie trochę za mocna), kościół, Smoleńsk, konserwatyzm. I ich szaleńcze pomysły takie jak zaostrzanie praw aborcyjnego, apele smoleńskie, grzebanie w tych jebanych trumnach czy milionowe dotacje dla upadającego także w Polsce kościoła. Partia Razem – to trochę lewicowość tęczowa czy też starbucksowa, z chęcią sprowadzenia tu miliona agresywnych islamistów i uczynienia z Polski strefy wojny jak we Francji czy Szwecji. Ikonowiczowi też marzy się zapraszanie tego elementu, który się nie reformuje i destabilizuje każdy cywilizowany kraj. Kukiz’15 to JOWy (mam nadzieję że Paweł Kukiz zrezygnuje z tego bardzo groźnego pomysłu). Osobne akapity poświęcę szaleństwom partii rzekomo antysystemowych, a tak naprawdę wspierających system – jak Wolność (Korwina) i Ruch Narodowy.

.

Ideą partii Wolność Janusza Korwina Mikke jest jeszcze większe dokręcenie śruby Polakom jeśli chodzi o ten morderczy kapitalizm. Swego czasu wymyśliłem taką anegdotę.. Otóż przez pomyłkę wziąłeś aż trzy aspiryny, i boli Cię żołądek? W porządku! Korwin na to zatrucie zaproponowałby Ci… wzięcie kolejnych dziesięciu aspiryn! Korwiniści i libertarianie chcą leczyć patologie kapitalizmu jeszcze większą dawką tego kapitalizmu. Owszem, zaraz powiedzą że ten system daje równe szanse i ogromną wolność gospodarczą. Ale gdyby tylko go wprowadzono, to korporacje, banki, mafie i lobbies natychmiast by to wykorzystały i zrobiły nam z dupy jesień średniowiecza. Zresztą kapitalizm liberalny zawsze – podkreślam zawsze – dąży do kapitalizmu korporacyjnego, totalitarnego. Pracowalibyśmy wtedy już nie za te 1350 netto (najniższa krajowa), ale za np… 400 zł netto, bo prywaciarz by tak ustalił.

Zwolennicy niewidzialnej ręki wolnego rynku także są ślepo zapatrzeni w ideologię. Nie biorą oni dwóch arcyważnych czynników pod uwagę. Pierwszy to ludzka psychologia, czyli czynnik ludzki. Pokolenie Ikea pisał, że ludzka natura jest zła. Ja dodam, że ludzka natura jest także przemocowa, barbarzyńska i okrutna. Drugi czynnik to fakt, że ręka wolnego rynku owszem, jest niewidzialna.. I przez to że jest niewidzialna, tak łatwo jest tą ręką sterować zza kulis, tym potężnym i bogatym. No i jeszcze coś. Jeden korwinista w przypływie szczerości powiedział, że tak to jest w kapitalizmie, że rekin skubie leszcza i że ta doktryna żadnej litości nie ma.

Oni mają nadzieję załapać się po tych studiach technicznych do nowej, kapitalistycznej elity. Z tym, że w niej miejsca są już od dawien dawna zajęte. No i co to za elita, która wypruwając flaki w korpo i zarabiając nędzne 4500 zł ma się za bogów, a resztę (90% Polaków) za plebs? Przecież w kraju cywilizowanym równowartość 4000 zł zarabia byle bezmózg po lobotomii pracujący w zapleśniałej budzie z kebsami. Elita, kurwa jego mać, hahaha. Chyba spod znaku buraka i cebuli.

Zwrócę też uwagę na to, co zrobił globalny estabiliszment z ideami walki o prawa pracownicze i prawa człowieka. Sprowadził je do kuriozalnej karykatury. O prawach pracowniczych i destrukcyjnym kapitalizmie już nie wolno mówić. Za to nowocześni lewicowcy z brodami, e-papierosami, siadają w Starbucks i rozmawiają o tematach zastępczych przygotowanych przez ten estabiliszment. Czyli: „Zachód jest taaaki fajny a Polska to cebula”. Jest to typowo polski, prowincjonalny kompleks – takiemu sprzedasz nawet gówno zawinięte w kolorowy papierek, byle miało napis Made in Germany. Do tego dochodzi ideologia gender i jej śmieszność, kuriozalność i szereg wypaczeń. Bo żadna skrajność nie jest dobra. Feminizm – słuszną walkę o lepszą pozycję kobiet, które były tysiące lat dołowane i niszczone w potworny sposób – również sprowadzono do kuriozum. No i potem biorą się te teksty o lewactwie pojawiające się w internetach i w debacie publicznej.

.

Dodać trzeba bardzo ważną rzecz.. Popieranie wolnego rynku, dzikiego kapitalizmu i naszych oprawców (prywaciarzy) przechodzi gdzieś po zakończeniu studiów. Jedna MC’ praca, druga.. Jeden staż darmowy, drugi za te 900 zł brutto. Potem wreszcie wymarzona praca w zawodzie wyuczonym na tej jakże elitarnej uczelni technicznej. I stawka – uwaga – 1500 zł netto, po 3 miesiącach podwyżka do 2200 zł netto. O kapitalistycznej elicie i kokosach zdobywanych kosztem wyzysku 90% niewolników, korwinista może zapomnieć. Teraz to on jest tym niewolnikiem. Pomiatanym, pracującym po 10 h na dobę, z bezpłatnym urlopem, z pensją która nie starcza nawet na minimum minimum. Ostatecznie przed dalszą eskalacją okrucieństwa ze strony prywaciarza, chroni go pensja styranej życiem mamy, czy te resztki Kodeksu Pracy, które w reliktowym zakresie funkcjonują.

Gdyby nie ten kodeks pracy, to pracowałby choćby 16 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu, bez prawa do choćby dnia urlopu czy chorobowego. Za 400, 600 zł netto. Bo właśnie tak działa wolny rynek, jeśli uwzględni się prawa ludzkiej natury, psychologię. Czyli jeśli uwzględni się twarde realia życia, od których oni są oddzieleni. No i trzeba uwzględnić także to, że do biznesu, korporacji, polityki, mediów, banków – zawsze idą największe możliwe skurwysyny. Udowodniło to wiele badań naukowych. Najsłynniejsze było to przeprowadzone na finansistach z Wall Street. Większość z nich okazała się klinicznymi psychopatami.

Wymieniłem wady wielu partii i doktryn. Czujesz się zniesmaczony? Proponuję spojrzeć na ten cały ideologiczny rozgardiasz z boku. Dlaczego oddajesz najcenniejszy dar jaki dostałeś – wolność myślenia – jakiemuś ideologicznemu tworowi? Dlaczego uważasz, że trzeba w danej ideologii popierać wszystko, również jej paranoje i wypaczenia? Nie można po prostu na chłodno ocenić, co funkcjonuje realnie, a co nie, i wybrać sobie? Fanatyzm, jego mechanizmy psychologiczne, są identyczne – podkreślam, identyczne – zarówno u mohera czy narodowca-kibola, jak i u brodatego hipstera popierającego modną ideologię tęczowego, starbucksowego postępu. Szkoda że tych mechanizmów nie zauważa wielu psychologów, którzy często hołdują owej lewicowości starbucksowej. Nie ma znaczenia w co fanatycznie wierzysz, bo fanatyzm jak i śmierć wolnego myślenia, są zawsze takie same.

Ideologie polityczne jak i religie są stabilizatorami systemowymi, utrzymującymi kruchą i tak homeostazę tego systemu. Znamy ledwie ułamek procenta tego świata. Rozumiemy jeszcze mniej. Wielu osobom świat jawi się jako miejsce niezrozumiałe, srogie, surowe. I tu pojawiają się ideologie i religie – które dają jakieś tam wytłumaczenie dla przerażonej trudami ziemskiej wędrówki psychiki. Ale żadna ta doktryna nie tłumaczy całego świata, bo jest on wielowymiarowy i niezmiernie skomplikowany. A te doktryny mają za zadanie maksymalnie upraszczać. No i każda z nich oznacza podporządkowanie temu, co wymyślił sobie ktoś inny, najczęściej wiele dekad temu. Dochodzi również sprawa zdezaktualizowania, moralnego skorumpowania i straszliwej niewydolności systemów ideologicznych, religijnych, społecznych, moralnych, ekonomicznych i innych.

.

Tylko na to spójrzcie. Przecież konflikt lewica kontra prawica to realia jeszcze dziewiętnastego wieku. W dobie technologii, automatyzacji, robotyzacji i zupełnie nowych, nieznanych wcześniej wyzwań wieku XXI, stracił on zupełnie rację bytu. Jednak wciąż przewija się on jako mentalny artefakt, jako twór-zombie, w niezliczonej ilości debat i analiz. Może pora wydorośleć, człowiecze?

Obecny czas to okres destabilizacji systemów wierzeń (ideologii, religii i innych), destrukcji przestarzałych systemów wartości które przyniosły światu łzy i cierpienie, jak i upadku skorumpowanych moralnie autorytetów. Dla wielu ludzi jest to ich osobisty koniec świata, bo te systemy były całym ich życiem. Ale w końcu otrą oni te dziecięce łzy, i pójdą dalej.. Mam nadzieję. Im prędzej, tym lepiej.

Uczulam Was także na to, by wszystkie ziemskie (pod)systemy analizować pod tym samym kątem, by szukać w nich punktów wspólnych. Gdy się postaracie, wszędzie, w każdym (pod)systemie odnajdziecie te same zasady bazowe, ten sam rdzeń – którego celem jest zniewolenie i eksploatacja ludzkości.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

POZNAJ UKRYWANĄ I ZAKAZANĄ PRAWDĘ O DZISIEJSZYM KAPITALIZMIE!

Artykuł ten dedykuję zwolennikom dwóch polityków, którzy jeszcze bardziej chcą dokręcić nam kapitalistyczną śrubę. Wiecie co myślę o sprawach obyczajowych i tematach zastępczych elektryzujących media. Otóż uważam, że nie są one tak bardzo istotne.

Zawsze staram się dotrzeć do samego rdzenia problemu. Prawda ma to do siebie, że ma strukturę cebuli, ma wiele warstw. Na samym wierzchu mamy dwie warstwy skorupy cebuli – są one niejadalne i w zasadzie martwe. Obieramy z nich cebulę i wyrzucamy je. Mają one chronić wnętrze cebuli. W naszym rozumowaniu, te niejadalne i wyrzucane do kosza warstwy cebuli, to to, co jest widoczne na pierwszy rzut oka. A więc: polityczna poprawność,  zakłamana debata publiczna „gadających głów”, tematy zastępcze (in vitra, gender itp).

Dalej czyli głębiej, jest medycyna, nauka, ekonomia i polityka, z ich zakłamaniem, korupcją, fałszowaniem rzeczywistości.. Lista jest długa. Dyskusję o ekonomii uważam chyba za najbardziej zakłamaną i zafałszowaną. A dlaczego? Bo dotyczy ona tego, co fundamentalne. Czyli nie tylko bytu jednostek, ale także bytów całych narodów.

kapitalizm wady i krytyka

.

Dzisiejszy kapitalistyczny wzrost gospodarczy może imponować, ale nikt nie mówi, że jest on de facto wzrostem „nowotworowym”. Wzrasta niczym nowotwór na zdrowej tkance. Wysysa i przetrawia jej zasoby. A na koniec następuje to co zawsze w takich sytuacjach – zgon organizmu. W tym przypadku możliwe jest to, że jeśli nie wyrwiemy Ziemi z rąk psychopatów, to zagłada ludzkości i całej biosfery jest niemal pewna.

Jeszcze odnośnie psychopatów. Na pewno znasz teorie o tym, jak masoni czy illuminaci mają rządzić całą planetą. Są to teorie spiskowe. Mało kto jednak mówi o teorii spiskowej, która została potwierdzona badaniami naukowymi. Na tę teorię jest niemal całkowite embargo medialne. Otóż nie wiemy czy illuminaci rządzą światem, nie wiemy czy taka organizacja w ogóle istnieje. Ale wiemy o tym, kto naprawdę rządzi światem, i co ciekawe, nauka też to oficjalnie potwierdziła.

Otóż światem rządzą psychopaci. Były przed laty robione badania nad menedżerami bardzo wysokiego szczebla i innymi finansistami z nowojorskiej Wall Street (giełda). Co się okazało? Wśród nich była bardzo duża nadreprezentacja psychopatów. Psychopatami była większość z nich. Filmy sensacyjne, kryminalne i horrory, pokazujące psychopatów z nożami, uśpiły czujność społeczeństwa. A tu okazuje się, że psychopaci nie tylko są szanowanymi i poważanymi członkami wszystkich społeczności. Okazało się, że rządzą oni Ziemią.

kapitalizm

.

Temat ten był wiele razy poruszany na mojej stronie. Zaledwie kilka antysystemowych portali w Polsce porusza to zagadnienie, w tym właśnie mój. Dlaczego? Ponieważ największa i najbardziej ukrywana konspiracja świata, to konspiracja drapieżników (psychopatów, kapitalistów i innych) nad ich ofiarami. Ty zdecyduj czy wolisz czytać już tysięczny tekst o illuminatach i innych takich, czy treści bardziej wiarygodne i sprawdzone.

Ale do rzeczy: psychopaci są więc bankierami, finansistami, kapitalistami, biznesmenami, politykami, ekonomistami, naukowcami, ekspertami, prawnikami, urzędnikami, lekarzami, kapłanami różnych religii (tak, tak, odwieczny i nierozerwalny sojusz tronu i ołtarza) itp itd. Pozostaje wciąż otwartym pytanie, dlaczego tak się dzieje.

Ale wróćmy do samej istoty kapitalizmu

Otóż świat został tak podzielony, by banki narodowe były tzw „NIEZALEŻNE”, co jest totalną bzdurą, i by to one były zajęte generowaniem pieniądza do gospodarki. Jest to bzdurą, ponieważ nie ma mowy o żadnej niezależności FED, NBP i każdego innego banku narodowego. Bankami narodowymi wszystkich państw od dawien dawna rządzą ludzie z bankierskiego nadania. Realizują oni politykę kartelu bankowego, a więc politykę światowej elity, a nie politykę społeczeństw, narodów, państw.

Banki narodowe kontrolują więc emisję pieniądza (waluty). Czym jest pieniądz? Z tym ekonomicznym półświatkiem jest związana tak ogromna ilość manipulacji, że to temat na całą profesurę, i to niejedną. Wymienię kilka głównych.

Źródło: niewygodne.info.pl

.

Pieniądz jest PAPIEREM DŁUŻNYM. Zostało to tak skonstruowane przez inżynierów kreatywnej ekonomii, że w momencie gdy bank narodowy emituje 1 złotówkę, to jest ona obarczona już na starcie kilkunastoma, kilkudziesięcioma groszami DŁUGU. Ale to nie koniec manipulacji, a dopiero początek.

Za te pieniądze które już na starcie są obciążone długiem, generowane / zaciągane są kolejne i kolejne długi. Czym jest kredyt? Czy to hipoteczny, czy to mieszkaniowy, samochodowy, gotówkowy? Kredyt jest mechanizmem tworzenia pustego pieniądza. Bowiem bank pożycza Ci pieniądze, których tak naprawdę NIE MA i nigdy nie miał. Za to wymaga, byś Ty oddał mu gotówkę wypracowaną w realnej gospodarce. W skarbcu banku znajduje się np miliard dolarów żywej, prawdziwej gotówki, czy jej odpowiednika w złocie. Zaś bank corocznie udziela kredytów np na bilion dolarów lub więcej. Ta zasada dotyczy wszystkich banków. Oznacza to, że w ciągu roku taki bank generuje bilion dolarów pustego pieniądza, co oczywiście powoduje powstawanie inflacji.

Inflacja jest mechanizmem nowotworowym kapitalizmu. Cały system ekonomiczny świata został tak pomyślany, że bogactwo i zasoby są nieustannie zasysane od dołów (biedoty) ku samej górze światowej piramidy władzy. W efekcie biedni stają się coraz biedniejsi, a bogaci stają się coraz bogatsi. Tylko tyle i aż tyle. Wystarczy zrozumieć sens tych zdań, by zrozumieć po co tak naprawdę został stworzony kapitalizm. Inflacja jak i tworzone przez kapitalistycznych polityków podatki, są mechanizmami które umożliwiają nieustanny, globalny transfer kapitału ku górze.

gospodarka (2)

.

Wygenerowanie choćby biliona dolarów bez żadnego pokrycia jest dla inżynierów kreatywnej ekonomii przysłowiową bułką z masłem. To tylko naciśnięcie kilku guzików. Tak robiono wiele razy, np podczas kryzysu gospodarczego z roku 2008. Rezerwa Federalna USA wygenerowała ogromną ilość pustej gotówki, zupełnie bez pokrycia. 700 miliardów dolarów wpompowano tylko w jeden bank. A tych banków które ratowano (co było przestępstwem, zbrodnią, bo one powinny upaść) było dużo więcej. Jednocześnie rząd USA i FED poddały te pieniądze „hibernacji”. Nie mogą one być ani wpompowane w realną gospodarkę ani w żaden sposób obracane, bowiem to spowodowałoby bardzo szybką, ekonomiczną katastrofę.

Generalnie im mocniejsza waluta tym lepiej dla zwykłych ludzi. To zrozumiałe – za mocny pieniądz możesz kupić więcej. Jednak im słabsza waluta, tym lepiej dla kapitalistów i biznesu. To dlatego narodowy bank polski od zawsze zaniża wartość polskiej złotówki. Gdy w Niemczech obowiązującą walutą była marka, to zaniżano wartość złotówki dwa razy względem marki. Teraz zaniża się wartość naszej waluty około cztery razy względem euro. To tłumaczy fenomen polskich głodowych pensji. Ceny mamy takie jak w Niemczech, zaś zarobki cztery razy mniejsze. A teraz zagadka, i trochę teoria spiskowa. Wiadomo, że w Wielkiej Brytanii jest bankowe centrum planety – tak zwane Corporation of London, odwieczna stolica ekonomii i konspiracji. I zgadnijcie – która waluta światowa jest najmocniejsza i dlaczego funt brytyjski?

gospodarka i ekonomia

.

Czym się różnią dwa wolnorynkowe ugrupowania w Polsce – partie Janusza Korwina Mikke, i partie Lubnauer / Petru? Przede wszystkim mentalnością. Tyle i tylko tyle. Petru jest lewicowa, Korwin jest prawicowy, i oboje partię popierają agresywny, wręcz brutalny kapitalizm. A więc jeden i ten sam system, różnią się jedynie etykietkami.

Petru popierają cyniczne i wyrachowane lemingi. Mają oni już dużo pieniędzy i chcą mieć jeszcze więcej. Dlatego głosują na bankiera (a właściwie: bankstera) Petru, który obiecuje dokręcić śrubę biedującym Kowalskim jeszcze bardziej, i wziąć za mordę kraj. Po to, by był dalej drenowany przez zagraniczne korporacje i kartele, i by jego lemingi miały jeszcze więcej pieniędzy.

Przecież sam Petru w 2015 porównywał Platformę Obywatelską do starej Nokii, zaś swoje ugrupowanie polityczne do najnowszego modelu iPhone’a. Więc sami wiecie, jaka to jest mentalność. Co do Korwina i jego owianych legendą zwolenników, aktywnych szczególnie agresywnie w internecie.. Są to w ogromnej większości ludzie przed ukończeniem studiów. Większość z nich w ogóle nie pracowała u typowego Janusza Cebulaka, polskiego kapitalisty. Który płaci max 2000 zł, każe pracować 12 godzin dziennie, nie liczy się z pracownikami, ma gdzieś prawa pracownicze, drze się na pracowników, mobbinguje, molestuje seksualnie. Nierzadko bije czy zastrasza za pomocą „ludzi z miasta”.

kapitalizm (4)

.

Popracujcie drodzy korwiniści w takich warunkach choć rok, i potem wypowiadajcie się na poważne tematy. Poważne tematy powinny być zarezerwowane dla ludzi dorosłych i dojrzałych do tych tematów. Korwin łączy drapieżny, agresywny kapitalizm z treściami antysystemowymi i wolnościowymi. Jest to wg mnie połączenie tak skrajnie absurdalne, że nie wiem już czy śmiać się czy płakać. Przecież to system ekonomiczny planety (a więc dziki kapitalizm) jest jednym z filarów podpierających sam rdzeń ziemskiego matrixa.

Korwin i Petru obiecują więc utopię kapitalistyczną. Korwin w wersji antysystemowej, prawicowej. Kłopot w tym, że nie ma ani jednego kraju na świecie, gdzie utopie Korwina by funkcjonowała. Ani jednego. I nigdy nie będzie. Psychologiczne i systemowe fundamenty utopii były u mnie wiele razy poruszane. Dobrze, a co z kapitalistyczną utopią w stylu Petru, czyli kapitalistyczną gospodarczo i lewacką obyczajowo? Ona niby funkcjonuje. Jednak gdyby się bliżej przyjrzeć, to można stwierdzić, że ten system nie tylko jest niewydolny.

On jest w fazie zapaści i ciągnie za sobą całą planetę i jej biosferę. Przez ten lewacki, neoliberalny system, mamy multi-kulti i z milion innych problemów. Które prowadzą całą cywilizację ku katastrofie. Na zakończenie wkleję jeszcze dwie ważne treści.

ekonomia i gospodarka (2)

.

Najpierw wpis Witolda Gadowskiego:

Cytuję: „Za dwadzieścia lat Polskę urządzą moi dzisiejsi studenci. Zachowa się w niej nieco zawadiackości uczestników pochodów ku czci Żołnierzy Niezłomnych i stadionowych opraw, ale będzie to skansen. Będzie to Polska jak biały ryż, jak przecedzona kaszka. Polska pozbawiona swoich właściwości, także tych mocno irytujących.

Ostatnio zapytałem moich studentów, czym dla nich jest ojczyzna. Odpowiedzieli, że jest dla nich językiem. Za język, za możliwość rozmowy w rodzinnym narzeczu są jeszcze skłonni walczyć. Język ich łączy i… niewiele poza nim. Nie mają wspólnych fascynacji, wspólnych lektur, wspólnych idoli. Nie bardzo chce się im buntować, bo niby przeciwko czemu? To pierwsze jako tako najedzone i bezpieczne pokolenie we współczesnej Polsce. Nie jest wojownicze, nie stara się niczego podważać ani burzyć.

Za co są skłonni walczyć? Za internet. Właściwie tylko odcięcie dostępu do internetu może wywołać u nich spontaniczny odruch zbiorowego buntu. Internet jest ich wolnością, jest jednak również pułapką, w którą wpadają jak pozbawione radaru pszczoły. Internet ich łączy, ale jednocześnie atomizuje w realności.

Być może piszę tak, bo całkiem już zdziadziałem, bo wszedłem w okres starczego skrzeczenia. Być może. Ale przekonajcie mnie, że dzisiejsze dwudziestolatki są jeszcze w stanie chuliganić w imię wolności. Ba, że wolność jest dla nich w ogóle jakąś istotną wartością. Widzę przed sobą pokolenie pokornych przeżuwaczy, parzystokopytnych, leniwie pogodzonych ze zgotowanym im losem.” (Witold Gadowski)

upadek ekonomi

.

A potem komentarz blogera przerobiony trochę przeze mnie:

Cytuje: „27 lat na to ciężko pracowaliście! Bez dnia wytchnienia i bez opamiętania! A teraz jak polski system i globalna cywilizacja się sypie, to wasze grzechy i błędy zrzucacie na tych młodych? Których wyzyskujecie i okradacie w majestacie kapitalizmu i tak zwanego prawa! I oni mają to naprawiać, budować cywilizację, „by żyło się lepiej” – ale ELITOM czyli wam?! Bez żartów! Pierdolcie się! Ostatni zgasi światło, kręcicie sznur sami na siebie.

Dziwicie się?! A kto im taki syf ekonomiczny stworzył?! Wy! Wasze pokolenie dzisiejszych 40, 50 i 60 i 70 latków! To uciekają jak mogą! Polska krajem starych ludzi! Bez dzieci i nadziei! Trzeba było myśleć o przyszłości w 1989 roku a nie godzić się na jakieś czarne grube kreski Mazowieckich, Wałęsów, Balcerowiczów i innych skurwysynów.

Setki tysięcy jeśli nie miliony tych, którzy w 1989 roku miało 20 lat, i uwierzyło kapitalistom i komuchom, dziś nie są nawet właścicielami rowerów.. Całe szczęście, że miliony ludzi morzonych głodem po prostu uciekło, czym zabezpieczyło byt narodu. Na obczyźnie, ale zabezpieczyło – transfery miliardów funtów, dolarów i euro do Polski robią swoje, w zasadzie ratują gospodarkę. Ci, co zostali, są marginesem społecznym pomimo tego że byli uczciwi!” (MiziaForum)

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: