Czy lek na kowid-19 jest ukrywany by nabijać statystyki epidemii!?

Oficjalnie leki na koronawirusa nie istnieją, trzeba dalszych badań. Ale.. Donald Trump otrzymał trzy eksperymentalne leki i wyzdrowiał. Napisał potem na Twitterze, że marzyłby, by każdy człowiek był leczony tak, jak on. Dostał on eksperymentalną surowicę z przeciwciał monoklonalnych – właśnie taki lek produkowany jest w Laboratorium Frakcjonowania Osocza w Biomed Lublin. Jest on w ostatniej fazie testów i już na początku przyszłego roku może uratować wielu chorych.

Trump otrzymał też remdesivir, który jest również lekiem eksperymentalnym przeznaczonym do leczenia choroby Covid-19. Ma on również rejestrację w Polsce. Nasz kraj zamówił 80.000 dawek tego leku. Oprócz tego Prezydent USA dostał dexametazon, czyli stary, znany lek sterydowy (konkretnie kortysteroid), stosowany w celu łagodzenia szkodliwej nadaktywności układu odpornościowego i wywoływanej przez to burzy cytokinowej w przebiegu koronawirusa.

U tych nielicznych chorych, u których Covid-19 ma ciężki przebieg, to nie konkretnie koronawirus zabija, ale układ odpornościowy, który „wariuje”, staje się patologicznie nadaktywny i atakuje tkanki własnego organizmu. Ludzie Ci mają specyficzną mutację w genomie i dlatego są podatni na ciężki przebieg Covid-19. Co ważne, Donaldowi Trumpowi podano dexametazon już na wczesnym etapie infekcji, co zdziwiło wielu lekarzy i ekspertów.

Czytaj dalej „Czy lek na kowid-19 jest ukrywany by nabijać statystyki epidemii!?”

CZY LEK NA KORONAWIRUSA ISTNIEJE? ZASKOCZĘ CIĘ!

Czy istnieje lek na koronawirusa? A jeśli tak, to jaki? Czy coś przed nami ukrywają?

Dziś zapraszam Cię na filmy video autorstwa Marka Skoczylasa, lekarza, który prowadzi swój kanał na YouTube. Mówi on o ziołach, które stosowali Chińczycy w leczeniu zakażenia koronawirusem. Wiadome jest również to, że w Chinach stosowano dożylne podawanie specjalnej formy witaminy C, dostosowanej do ludzkiej krwi, czyli askorbinianu sodu.

Wszystko to dało pozytywne skutki. Epidemia w Chinach, nawet pomimo tuszowania jej rozmiaru przez tamtejszy rząd, powoli wygasa. Marek Skoczylas chłodnym, naukowym okiem patrzy na doniesienia Chińczyków i potwierdza dobre działanie ziół w leczeniu koronawirusa. Stosowano tam m.in. napar z lukrecji. Aby go sporządzić, jedną łyżkę stołową korzenia lukrecji należy wrzucić do garnka z 300 ml wody, i gotować 5 minut. Potem napar odcedzić i wypić.

Dodam oczywiście, że ani lukrecja ani witamina C nie jest cudownym lekiem na koronawirusa. To trzeba zdecydowanie podkreślić. Witamina D3 i inne środki wspomagające odporność również nimi nie są. Ale na pewno pomagają poprawić odporność i w razie zachorowania może to przeważyć szalę na naszą korzyść, choć tak naprawdę niewiele o tym wirusie wiadomo. Na pewno to Ci nie zaszkodzi. I na pewno warto o swój układ odpornościowy jak i o cały organizm zadbać.

W poniższych artykułach poruszałem zagadnienie leków na koronawirusa, próbnych metod jego leczenia. Pisałem o tym, jak w naturalny sposób można chronić siebie i bliskich. W czasie epidemii jest to bardzo ważne:

Koronawirus: jak się chronić? Sprawdzone naturalne metody
Nadzieja na lek na koronawirusa? Są dobre wiadomości!
Leki na gorączkę zwiększają ryzyko złapania koronawirusa!
Ten lekarz witaminą C uratował osobę z sepsą

A teraz zapowiadane filmy o możliwym leczeniu koronawirusa:

Czytaj dalej „CZY LEK NA KORONAWIRUSA ISTNIEJE? ZASKOCZĘ CIĘ!”

APOKALIPSA 2030: ŚWIAT PO EPIDEMII KORONAWIRUSA

Dziś gratka dla tych, co lubią się bać. Przecież mamy się bać, bać i jeszcze raz bać. 😉 Nawet więcej, niż potrzeba. W tym przypadku częściowo zgodzę się z teoretykami spisku, którzy uważają, że koronawirus jest realizacją tzw doktryny szoku. W myśl tej doktryny, społeczeństwo odpowiednio przerażone zgodzi się na każde ograniczenie wolności, byle tylko odsunąć to zagrożenie od siebie. Tak było chociażby z tajemniczymi zamachami 11 września 2001 roku. To jest prawdą.

Jednak nie zgodzę się z tym, że koronawirus jest jak zwykła grypa. Pisałem o tym w wielu poprzednich felietonach, podawałem statystyki i inne fakty, które mają miejsce i które można obiektywnie zweryfikować. W czasach smartfonów i internetu praktycznie nic się nie ukryje przed społeczeństwem. To dlatego elita w 2018 roku wzięła się za internet i ograniczyła zasięgi niezależnym mediom, w tym moim, chcąc je finansowo „zagłodzić.”

Ale do rzeczy.

Świat, który znaliśmy jeszcze pod koniec 2019 roku, już nie istnieje. Czasy starego systemu dobiegają końca, on umiera na naszych oczach. Elita wszystko zaplanowała, ale oni są jak roboty, które uważają, że mogą kontrolować świat i być nawet lepszymi, niż Bóg. Że mogą wypuścić gdzieś wirusa bez konsekwencji. A tymczasem on rozlazł się na cały świat, i teraz zagrożone są także te stare dziady typu Soros, Rotszyld i inni. Podobnie jest z klimatem – chcieli ograniczyć globalne ocieplenie poprzez rozprzestrzenianie różnych aerozoli na niebie, a tymczasem klimat to zbyt delikatna i zbyt złożona struktura.

I teraz, w konsekwencji, mamy znacznie większe ocieplenie niż zakładali w latach 90-tych XX wieku, i globalne kataklizmy pogodowe. Elita zawsze będzie chciała kontrolować system i kreować wydarzenia (np zamach z 11 września), ale zawsze pojawiają się sytuacje niespodziewane, które te plany wywracają do góry nogami. Uważam, że epidemia koronawirusa jest jedną z takich niezliczonych sytuacji, z którą nie bardzo wiedzieli / wiedzą, co mają zrobić.

Poniżej zapraszam na komentarz czytelnika, który pokazuje czarny scenariusz świata po epidemii koronawirusa: Czytaj dalej „APOKALIPSA 2030: ŚWIAT PO EPIDEMII KORONAWIRUSA”

KORONAWIRUS W POLSCE! APOKALIPTYCZNY SCENARIUSZ! [OPOWIADANIE]

Polska, dnia 20 września 2020 roku. Koronawirus stał się pandemią globalną. Jest mnóstwo zachorowań i zgonów. Niestety, wszelkie próby powstrzymania epidemii spaliły na panewce. Krwawego pochodu epidemii przez świat nie zatrzymała nawet pora letnia. Dotychczasowa produkcja i konsumpcja zostały praktycznie zatrzymane.

Granice zamknięte, permanentny stan wojenny w większości krajów. Godzina policyjna, łapanki na ulicach, lincze i samosądy na ludziach, których jedyną winą było kichnięcie, np po zapaleniu papierosa. Kordony sanitarne, blokady miast i dzielnic, powszechna panika, zamieszki. Oto codzienność „Ery X” – jak nazywano te czasy. Łańcuchy dostaw z innych krajów załamane, wymiana handlowa między nimi ograniczona.

Brak szczepionki i leku na koronawirusa. Kwitła szara strefa, pokątny handel, czy też handel wymienny. Ten, kto umiał naprawić pralkę, smatrfona czy laptopa, był niemal Bogiem, miał hajs (polskie nomen omen Korony Transferowe – nowo wprowadzona waluta po upadku ekonomii) i przede wszystkim miał żywność.

Razu pewnego zachciało mi się załatwić coś w szarej strefie. Udałem się wieczorną porą we wcześniej ustalone, ustronne i dość ciemne miejsce. Serce miałem na dłoni, co rusz sprawdzałem, czy za kaburą jest moja Beretta kaliber 9mm, tak na wszelki wypadek. Wtedy nagle usłyszałem donośne, choć ciche wołanie: Czytaj dalej „KORONAWIRUS W POLSCE! APOKALIPTYCZNY SCENARIUSZ! [OPOWIADANIE]”

Tajemnicze zgony po szczepionkach na grypę i panika ludzi. Koncerny zaś nasilają agresywną propagandę

Tajemnicze zgony po szczepionkach na grypę i panika ludzi. Koncerny zaś nasilają agresywną propagandę

Artykuł poniżej to tekst ze strony Zmiany na Ziemi o sprawie zgonów po szczepionkach na grypę. Jak wiemy, szczepionki te spowodowały jesienią 2014 roku całą serię niewyjaśnionych zgonów m.in. we Włoszech. O sprawie informowały nawet polskie media. W konsekwencji, coraz mniej osób chce się zaszczepić, spadają dotąd pewne i olbrzymie zyski korporacji farmaceutycznych. Pamiętajmy, że zyski ze sprzedaży szczepionek to nie tylko zysk ze sprzedaży preparatu szczepionkowego.

W przypadku szczepionki na grypę, jest to zysk w wysokości 20 zł do 40 zł za dawkę szczepionki. Ale tutaj chodzi także o zysk z leczenia wielu działań niepożądanych tej szczepionki – alergii, spadków odporności i innych, często znacznie poważniejszych.

Obecnie korporacje farmaceutyczne rozpoczęły swoistą nagonkę na przeciwników szczepień i ich zbrodniczej polityki zysku za wszelką cenę, nawet po trupach. W mediach usłużni, przekupieni grubymi pieniędzmi „eksperci” straszą epidemiami, w tym epidemią grypy. W dzisiejszej „nauce” to pieniądz ustala obowiązującą „prawdę”, i o tym powinniśmy pamiętać.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

Groźne szczepionki na grypę zniechęciły ludzi do ich stosowania – media straszą epidemią

Cytuję: „We Włoszech ludzie masowo przestali się szczepić przeciwko grypie. Lekarze współpracujący z koncernami farmaceutycznymi zaczęli już bić na alarm jakoby w konsekwencji groził tam wybuch epidemii grypy. Podobna proszczepionkowa propaganda zaczyna się nasilać również w Polsce.

Przypomnijmy, że w listopadzie ubiegłego roku doszło do kilkunastu zgonów starszych ludzi, których postanowiono „ochronić” przed grypą podając im preparaty medyczne uważane za szczepionkę przeciwko wirusowi grypy. W rezultacie wycofano z rynku kilka serii szczepionek.

Na tym jednak się nie skończyło, bo ludzie masowo odmawiają szczepień. Media próbują obecnie odwracać przysłowiowego kota ogonem i podają, że związek przyczynowo skutkowy między szczepionką na grypę a zgonami pacjentów jest trudny do udowodnienia. Zwraca się uwagę, że były to osoby sędziwe z rozmaitymi schorzeniami.

Aktualnie mamy sam środek sezonu grypowego, dlatego rozpętanie histerii epidemii grypy, która jest rzekomo większa niż zwykle, na skutek odmowy potencjalnie niebezpiecznych szczepionek, wydaje się być łatwym zadaniem. W takich sytuacjach najsilniejszym bodźcem jest strach. Media włoskie podają zatem alarmistyczne informacje, że tak wysokiej zachorowalności na grypę nie było od 4 lat.

W Polsce dokładnie tak samo jak we Włoszech telewizje grają tą samą melodię. Zdaniem niektórych statystyk, od początku 2015 na grypę zachorowało 202 tysiące osób, a w całym 2014 było to 3,1 miliona przypadków. Nasze rodzime media dodają, że to bardzo dużo i wynika to z niechęci Polaków do szczepień ochronnych. Możliwość wystąpienia negatywnych odczynów poszczepiennych takich jak uszkodzenia neurologiczne, na przykład narkolepsja, jest oczywiście zupełnie pomijane w oficjalnych przekazach i uwypukla się tylko, że ludzie są ciemni i nie chcą się szczepić.

Trzeba też pamiętać o tym, że wirus grypy bardzo szybko mutuje i powoduje to, że opracowanie na niego szczepionki jest równie trudne jak opracowanie szczepionki na HIV. Efekt tego jest taki, że koncerny farmaceutyczne sprzedają jako szczepionki na grypę, co roku inny specyfik, który ma być skuteczny przeciwko tym szczepom wirusa, które według naukowców będą dominować w danym sezonie.

Doprawdy trudno powiedzieć jak jest to ustalane, bo chyba wirusy grypy nie są rozprzestrzeniane przez kogoś celowo. O tym, że jest tutaj spory element losowy świadczy też fakt, że amerykański instytut CDC w najnowszym raporcie stwierdził, że skuteczność najnowszej szczepionki przeciwko grypie sezonowej 2014/2015 jest skuteczna jedynie w 28% przypadków. Nie skomentowano ewentualnych działań niepożądanych na skutek przyjmowania tych szczepionek.

Warto przypomnieć nagłośniony właśnie przypadek pięcioletniej dziewczynki z Las Vegas w USA, która mimo, że była zaszczepiona przeciwko grypie, zmarła w wyniku powikłań tej choroby. Amerykańskie media tłumaczą to nieskutecznością dystrybuowanej szczepionki na wirusa grypy ze szczepu A.

Myślący człowiek zadaje sobie zatem pytanie, jaki jest sens ryzykowania ciężkich uszkodzeń neurologicznych u siebie i u swoich dzieci, skoro jedyne co otrzymujemy ze szczepionką to obietnicę, iż dzięki temu nie zachorujemy. Problem w tym, że możemy też otrzymywać pokaźną ilość substancji, które mogą pogorszyć nasz stan zdrowia i spowodować, że przejście grypy będzie trudniejsze, a więc ryzyko zgonu z tego powodu może się zwiększyć.