Szokujące nagrania Kulczyka i polityka PO [AUDIO] Polską rządzili gangsterzy!

Szokujące nagrania Kulczyka i polityka PO [AUDIO] Polską rządzili gangsterzy!

1459290777_4pczwh_600Wklejam nagranie audio jak i stenogram przecieku, który ujawnił dziś, 25 kwietnia 2016 Cezary Gmyz. To jest dość szokujące, choć nie polecam się denerwować tym – bo to niczego nie zmieni.

Nagranie i stenogram zawierają opisy autentycznie gangsterskich ustaleń, jak zniszczyć byłego szefa „Faktu” nieprzychylnego rządowi PO. Tak właśnie interesy załatwiają rasowi gangsterzy. Kulczyk mówi m.in. o rozmowie z imperator IV rzeszy (UE), Angelą Merkel. Miała ona naciskać na szefa koncernu Axel Springer, wydawcy „Faktu„, by wyrzucił szefa tego dziennika.

Są to standardy chyba upadłego, afrykańskiego kraju, tudzież strefy post-radzieckiej. Choć totalitarna cenzura zwana „poprawnością polityczną” doszczętnie dewastuje debatę publiczną i demokrację na całej Ziemi. Popatrzcie na te materiały. Otóż w Niemczech każda partia polityczna, każde medium, każdy think-tank, każda korporacja – realizuje ścisły interes narodowy Niemiec. I taka postawa jest bardzo pozytywna, choć brakuje tej postawy u nas.

W Polsce będzie tak samo. Już niedługo. Obce media zostaną przepędzone i wykupione, a środowiska partyjniackie – rozliczone i zdemaskowane.

Stenogram rozmowy Pawła Grasia (PO) z oligarchą Janem Kulczykiem:

Paweł Graś: Jeszcze ważne, żeby te media kurde, jakoś doceniały to, co się dzieje.
Jan Kulczyk: No więc z „Faktem” kłopot, to jest… „Fakt” należy do Springera? Tak?
PG: Tak, to jest przedziwna sytuacja, wiesz.
JK: A Merkelowa nic tam nie może?
PG: Myśmy gadali z nimi. I tak i siak. Oni z jednej strony mówią, ci Niemcy, że oni patrzą wyłącznie biznesowa i że się nie wtrącają, nie wpływają i tak dalej. Taka kurde gazeta, która zajmuje się wyłącznie hejtem i nieustannym atakowaniem rządu i premiera, to jest kurde mać obłęd.
JK: Słuchaj, ja rozeznam, wiesz, ja mam takiego faceta, który wiesz, jest tam u nas w grupie, on jest senatorem i jest adwokatem. Ja tą… u niego dwa razy widziałem tą Springewową. Wiesz?
PG: Ehm, ehm.
JK: Ja spróbuje… to jest sprawa pilna, szybko ja nie jestem w stanie, ale spróbuje się, wiesz, tak z nią zaprzyjaźnić, ona nawet taka stara, brzybka baba, że jeszcze była… to jest przyjemność zjedzenia kolacji, a tak wiesz to… Wiesz, ja spróbuje.
PG: No to jutro też jest… To jest gazeta niemiecka bądź co bądź. Tu pojadę Kaczyńskim trochę – ale żeby była tak zaangażowana w atakowanie rządu. To jest aż nieprzyzwoite.
JK: Ale czy coś może być na rzeczy, coś się stało?
PG: Nie. To jest psychologiczna mentalność. PiS-iorem jest naczelny. To na pewno. Naczelny „Faktu” – Jankowski. To jest, ja z nim gadałem parę razy. To jest raz, to jest jeden powód taki, wiesz… mega, na tym poziomie najwyższym. On po prostu ma takie przekonanie. I generalnie jest po ich stronie. Po drugie, oczywiście, gazeta musi atakować rząd, bo taka jest jej rola, bo inaczej by się nam w głowie poprzewracało, gdyby nas nie atakowali. OK, można, można oczywiście, ale…
JK: Nie można tak, że za wszystko.
PG: Za wszystko, no za wszystko.
JK: Oni uderzają takie, wiesz w córkę, to jest chamstwo.
PG: To już jest takie chamstwo. A na końcu, córka, podejrzewam, że to to jest zemsta za wygrane procesy Michała, czyli syna Donalda. Bo on z nimi powygrywał procesy, oni musieli przepraszać, oni musieli zapłacić kasę i tak dalej. I podejrzewam, że no OK, przełkęli. I powiedzieli – no dobra – syn z nami wygrał, to teraz zobaczysz. No tak wygląda, to jest tak.
JK: … ja spróbuje, nic nie obiecuje Paweł, ale wiem, jak do niej dotrzeć, bo to nic innego nie wymyślisz.
PG: No bo to nie ma…
JK: Ja umówię się z nią na kolację i ja w ten sposób, taki rodzinny, pójdę, w ten sposób – że wiesz, ja rozumiem, że tam nakład potrzebny, wszystko rozumiem. To są rzeczy… ale żeby atakować dziecko, kurczę, nieustannie. Jak oni zobaczą, jak zobaczą, że ona się włącza, no w końcu jest właścicielką, nie?
PG: Hm.
JK: Dwa razy byłem na takiej kolacji.
PG: Bo to jest taka chamówa, wiesz. Wiedzą, że jego to boli, wiedzą, że gościa to boli i Kasię, wiedzą, że to wszystko celne strzały, w sensie takim emocjonalnym, że mu… że przeżywają wszyscy bardzo, więc się pastwią, to jest pastwienie się, kurwa..

A poniżej: nagranie audio rozmowy Pawła Grasia (PO) i Jana Kulczyka:

Źródło: http://vod.gazetapolska.pl/13044-rozmowa-kulczyk-gras
Podsumował:
Jarek Kefir Czytaj dalej „Szokujące nagrania Kulczyka i polityka PO [AUDIO] Polską rządzili gangsterzy!”

Kto zabił Kulczyka?! [2] Nowe fakty są szokujące!

Kto zabił Jana Kulczyka?! Nowe fakty są szokujące! Czy dopadł go „seryjny samobójca„? Czy został on zamordowany?

kulczyk nie żyjeNowa porcja wiadomości o zmarłym w tajemniczych okolicznościach Janie Kulczyku. Nie zaskoczyła mnie narracja prorządowych mediów. Otóż umiera jakaś wyjątkowa ….., wybitny szkodnik, np Mazowiecki. W mediach alternatywnych podnosi się wrzawa. I narracja mediów prorządowych jest zawsze taka sama: „Przestańcie jebane prawackie oszołomy znęcać się nad trupem, uszanujcie śmierć bądź co bądź wielkiego Polaka!„. Otóż nie. Do ideologii prawicowej jest mi naprawdę daleko. Podzielam też opinię, że zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje mówić o Janie Kulczyku albo w ogóle, albo źle.

Tych, którzy nie czytali moich poprzednich artykułów o tajemniczej śmierci Jana Kulczyka – zapraszam do przeczytania:
Kto zabił Kulczyka?! „On rządził Polską, miał kwity na wszystkich”. Czy został on zamordowany przez seryjnego samobójcę?
Tajemnicze interesy i tajemnicza śmierć Jana Kulczyka

Wszystkie argumenty o tajemniczej śmierci (zabójstwie?) Jana Kulczyka, wymienię w podpunktach:

1. Po co tak naprawdę Jan Kulczyk pojechał do Wiednia?

Pierwsza informacja jaka gruchnęła wczoraj na temat śmierci Kulczyka to taka, że zmarł on w wyniku powikłań po drobnej operacji kardiologicznej. Miał on jeszcze tego samego dnia zostać wypisany ze szpitala. Oficjalna przyczyna zgonu Kulczyka to zator płucno-żylny. Kulczyk nie leczył się w luksusowej klinice, jak na oligarchę przystało. Leczył się w publicznym szpitalu w Wiedniu – Allgemeinen Krankenhaus (AKH). Jednak nie to jest najważniejsze w tej sprawie.

Otóż zagraniczne media i zagraniczne agencje informacyjne często podają dużo więcej wiadomości niż te polskie, prorządowe. Po co ludek nad Wisłą pod zarządem brukselskim, a de facto berlińskim, ma się stresować? Otóż rozmówca zagranicznej agencji informacyjnej AFP, przyjaciel Kulczyka, zdradza:

Jan Kulczyk pojechał do wiedeńskiego szpitala, by poddać się innowacyjnym badaniom przesiewowym w kierunku raka. Rok temu w Nowym Jorku przeszedł operację prostaty.

Więc po co pojechał Kulczyk do Wiednia? po to, by wykonano na nim drobną operację kariologiczną, czy może w celu badań przesiewowych na raka? To jest fundamentalna rozbieżność i gdyby takie coś zdarzyło się w cywilizowanym kraju, to media miałyby używanie przez kilka miesięcy. Możecie o tym poczytać tutaj (link). Dziennikarz śledczy TVN24, Robert Zieliński zasugerował, że oficjalna wersja tego co się stało, jest bzdurą. Gdy usłyszał słowa, że w Wiedniu Jan Kulczyk miał „niewielką operację kardiologiczną” Zieliński odpowiedział krótko:
Nie.

2. Jan Kulczyk i afera taśmowa

Pamiętajmy, że najwięcej taśm w aferze taśmowej było zgromadzonych nie na polityków z Platformy. Oni są tylko marionetkami, nędznymi wykonawcami, to chłoptasie na posyłki. Najwięcej taśm w aferze taśmowej było zgromadzonych na Jana Kulczyka. I nie było ich kilkanaście, jak podają media, a kilkadziesiąt. I dalej: od kilku tygodni na tak zwanym „mieście” chodzą słuchy, że jesień będzie naprawdę gorącym okresem w polskiej polityce.

To właśnie wtedy grupa osób, którą ja nazywam „tajemniczą organizacją„, ma ujawnić kompromitujące i szokujące taśmy. Przecież najważniejsze taśmy wciąż nie ujrzały światła dziennego. To, co zaprezentowano nam w zeszłym roku, to zaledwie przysłowiowe popłuczyny. Również Zbigniew Stonoga był tak przerażony tym, co znalazł w kupionych „na mieście” taśmach, że nie opublikował niczego istotnego. Po prostu postraszył ich, że te taśmy ma, i teraz jest nietykalny.

Mówiło się, że podczas jesiennego wyciekania taśm, głównym chłopcem do bicia miał być Jan Kulczyk. Jednak teraz Kulczyk nie żyje, albo.. Sami się domyślcie. Na jednym z tegorocznych wystąpień biznesowych Kulczyk wystąpił z płomiennym apelem do polskich oligarchów, by ratować upadającą i zdegenerowaną Platformę Obywatelską. Reszta oligarchów natomiast powiedziała, że Platforma już de facto nie istnieje, i że trzeba będzie zabiegać o przychylność nowej władzy. Możecie przeczytać o tym tutaj (link).

3. Śmierć Jana Kulczyka, korporacja chemiczna Ciech S.A. i zbrodnicze macki Moskwy

Korporacja chemiczna Ciech S.A. należy do jednej z największych tego typu firm. Logiczne jest to, że taka firma potrzebuje ogromnych ilości surowców i energii. Ciech S.A. importował olbrzymie ilości gazu od rosyjskiego Gazpromu. Jednak Ciech S.A. zaczął rozważać zakup gazu ziemnego z innych źródeł, np z Emiratów Arabskich czy Iranu przez terminal gazowy w Świnoujściu. Nota bene, firma budująca terminal mająca kontakty z Rosjanami, wciąż opóźnia oddanie go do użytku i żąda od Polski kolejnych sum pieniędzy.

Kulczyk posiadał pakiet kontrolny korporacji Ciech S.A. w ilości 51,14%. O tę korporację i udziały w niej, od lat walczyli Rosjanie. Również utrata tak ważnego importera gazu ziemnego oznaczałaby bankructwo Gazpromu i kto wie, może nawet zapaść rosyjskiej gospodarki. W końcu Gazprom jest w tragicznej sytuacji finansowej, ropa i gaz tanieją, lada moment swój rynek otworzy Iran, co wzmocni spadek cen. Dodatkowo Gazpromowi nie wyszedł mający dać dodatkowy zastrzyk gotówki kontrakt z Chinami. Chiny wolą bowiem kupować gaz od Emiratów Arabskich i niedługo od Iranu.

Tak więc mamy tutaj do czynienia z międzynarodową układanką, w której Rosja, zwana też „rosyjskim więzieniem narodów” gra o swoje przetrwanie. Śmierć Jana Kulczyka jest tutaj jednym z wielu elementów globalnej układanki. Myślał, że jest już nietykalny poprzez swój majątek, powiązania i wpływy. Tymczasem sprzątnął go ktoś znacznie potężniejszy. To tak jak na podwórku. Na osiedlowego osiłka zawsze znajdzie się większy osiłek który go załatwi. A tego większego osiłka może załatwić prawdziwa mafia. A tę prawdziwą mafię może z kolei załatwić jeszcze większa mafia, np rząd czy takie WSI. O Ciech S.A., tajemniczej śmierci Jana Kulczyka i powiązaniach z Rosją, możecie poczytać tutaj (link).

4. Tajemnicza śmierć Jana Kulczyka i teorie spiskowe

Nie traktujcie tego podpunktu w pełni serio 😉 Pierwsza przesłanka to co najmniej zastanawiające miasto Wiedeń. W mieście tym działo się mnóstwo dziwnych i niewyjaśnionych rzeczy. Również tych związanych z dawnym życiem Jana Kulczyka. To tu mają się krzyżować szlaki wielu służb specjalnych z całego świata. To w Wiedniu zginął Jeremiasz Barański – mafiozo o pseudonimie „Baranina„. To również w Wiedniu „popełnił samobójstwo” zięć rosyjskiego watażki z Czeczeni, Nazarbajewa. No i tam zginął Jan Kulczyk.

O Wiedniu i tajemniczych rzeczach dziejących się w tym mieście, głośno było jeszcze przed drugą wojną światową:

Cytuję: „Lekarz Pierwszego Marszałka Polski i Wodza Polski też był z Wiednia przez co można było sfałszować sekcję zwłok i o czym wiedziała Lwowska Polska Elita prawdziwa elita, że Józef Piłsudski został otruty – świadka pierwszego otrucia zamordowano doktor Eugenię Lewicką też przez otrucie. Wmawiano opinii publicznej, że Eugenia Lewicka otruła się z niespełnionej miłości – tak jakby była jedyna w życiu Ziuka. A zmarłemu 29.07.2015 bogaczowi spodobało się przywłaszczenie pseudonimu „Tajfun” historii z nie swoich korzeni, a we Wiedniu nikt tego nie sprawdza. Nie była to jedyna przywłaszczona przez niego rzecz.”
(Źródło nieznane, nie jestem w stanie ustalić źródła za pomocą wyszukiwarki)

Inna teoria spiskowa czy też hipoteza głosi, że Jan Kulczyk wcale nie zginął w Wiedniu. Kulczyk miał przejść operację plastyczną, zmianę tożsamości, w strachu przed odpowiedzialnością karną. Sfingował więc on własną śmierć, i teraz pod innym nazwiskiem i wyglądem, wypoczywa gdzieś na Karaibach, i steruje zakulisowo biznesem za pomocą swojego syna, Sebastiana Kulczyka. Wszak Kulczyk sam o sobie w jednym z prasowych wywiadów, mówił:

Jaki dar dostał pan od Boga?
Wiem, kiedy wstać i wyjść. Tak było nie tylko z Wartą i Orlenem.

Autor: Jarek Kefir

Popierasz ideę strony Jarka Kefira? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona dobroczyńców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji! 🙂 Link z informacją, jak to zrobić, poniżej:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Tajemnicze interesy i tajemnicza śmierć Jana Kulczyka

Tajemnicze interesy i tajemnicza śmierć Jana Kulczyka

Kulczyk nie żyjeDziś, dnia 29 lipca 2015, zmarł Jan Kulczyk, jeden z najbogatszych Polaków. Znany był z licznych afer i kontrowersji. Od 1981 współpracował najpierw z PRL, a potem z rządami postkomunistycznej / neoliberalnej III RP. W ostatnim wydaniu magazyny „Forbes” nie uwzględniono go na liście najbogatszych ludzi, ponieważ jego interesy były „za bardzo nietransparentne„, czyli mało przejrzyste. Jan Kulczyk był również głównym aktorem afery taśmowej. To na niego jest najwięcej nagrań z restauracji Sowa i przyjaciele, bo aż kilkadziesiąt.

O tajemniczej śmierci Jana Kulczyka pisałem w artykule poniżej:
Kto zabił Kulczyka?! „On rządził Polską, miał kwity na wszystkich”. Czy został on zamordowany przez seryjnego samobójcę?

Zapraszam do obejrzenia dwóch nagrań video o interesach i powiązaniach Jana Kulczyka:

Kulczyk nie żyje

Polskie służby podpaliły wartownię ambasady Rosji? Pełny stenogram tutaj!

Polskie służby podpaliły wartownię ambasady Rosji? Pełny stenogram tutaj!

wybory 2015Zapraszam do przeczytania stenogramu z rozmowy Elżbiety Bieńkowskiej (wtedy wicepremier) z szefem CBA, Pawłem Wojtunikiem. Sprawa dotyczy międzynarodowej już afery z podpaleniem budki ambasady Rosji dwa lata temu. Akcja miała skompromitować skrajną prawicę, czyli skupiający m.in. środowiska „kiboli” Ruch Narodowy. Z akcji i tak nic nie wyszło, bo te środowiska są i tak wizerunkowo skompromitowane, z poparciem społecznym nie przekraczającym jednego punktu procentowego. W końcu ilu w Polsce jest kiboli i dresiarzy? Raczej niewielu.

W zamian za to wyszła międzynarodowa afera dwa lata po tych wydarzeniach. O sprawie trąbią zarówno rosyjskie rządowe „gadzinówki”, jak i szczekaczki propagandowe terrorystów bezprawnie okupujących i niszczących część Ukrainy. To, co pisałem już wiele razy, że mamy do czynienia z całkowicie odizolowaną od społeczeństwa „elitą” chamów, którym PRL dała wykształcenie – potwierdza się. Te osoby chyba żartem historii wywindowane na wysokie i bądź co bądź, odpowiedzialne stanowiska, nie tylko doprowadziły do zagłady gospodarczej naszego państwa. Ale także wizerunkowo je kompromitują.

Otwartym pozostaje pytanie, jak wiele jeszcze afer i tego typu „krzywych akcji” jest ukrywanych. Słynne już „taśmy kelnerów” z restauracji takich jak „Sowa i przyjaciele”, w zdecydowanej większości wciąż są dla nas tajemnicą. Na jednej z tych taśm czołowy minister w rządzie Donalda Tuska (214 rok to był) mówi, że państwo polskie nie istnieje w praktyce, a istnieje tylko teoretycznie. Ciekawe, jakie jeszcze tajemnice, afery, spiski i zbrodnie kryją przed nami „taśmy kelnerów”. Zapraszam do przeczytania stenogramu z rozmowy:

PAWEŁ WOJTUNIK: Do mnie się nie odzywał, jak na koordynatora dwumiesięczna cisza w rozmowach.

ELŻBIETA BIEŃKOWSKA: Tak.

PAWEŁ WOJTUNIK: Mnie jest z tym dobrze..

ELŻBIETA BIEŃKOWSKA: Tak, tak.

PAWEŁ WOJTUNIK: Bo mam czas. Nie muszę nigdzie jeździć. Widzę, jak on gania Łuczak… [chodzi o Dariusza Łuczaka, szefa ABW – przyp. red.]

ELŻBIETA BIEŃKOWSKA: Tak, tak, tak.

PAWEŁ WOJTUNIK: W piętkę, ledwo się wyrabia, jak co pięć minut telefon…

ELŻBIETA BIEŃKOWSKA: Tak, tak.

PAWEŁ WOJTUNIK: Znaczy Bartek ma ze mną taki problem, że Bartek się nauczył zarządzać wszystkim przez telefon. Nawet jak siedzieliśmy na tej trybunie, to szef BOR-u do niego telefonem, czy śmigłowiec nie może dalej latać. No ja pierniczę. No to minister. Jak on do mnie zadzwonił, czy może śmigłowiec dalej latać czy nie. Jakbym go pierdyknął telefonem.

ELŻBIETA BIEŃKOWSKA: Ha, ha, naprawdę?

PAWEŁ WOJTUNIK: Stołeczny dostaje telefon, żebyśmy…

ELŻBIETA BIEŃKOWSKA: Ale jaja, ale jaja, ale jaja.

PAWEŁ WOJTUNIK: Widzisz, ale facet nauczył ich, że on dzwoni i on im rozkazuje. I tak samo poszli, spalili budkę pod ambasadą, bo minister osobiście wymyślił taką.. wiesz z takiego.. Czytaj dalej „Polskie służby podpaliły wartownię ambasady Rosji? Pełny stenogram tutaj!”