Tag: teorie

KRAINA GRZYBÓW: FILMY KTÓRE FASCYNUJĄ I SZOKUJĄ. JESTEŚ W STANIE JE OGARNĄĆ?!

Jakie jest przesłanie Krainy Grzybów?

Kraina Grzybów to seria filmów, które były publikowane od 2013 roku. Ostatni z filmów pojawił się 9 kwietnia 2017. Filmy te fascynują i przerażają nie tylko chorą psychodelą, czy nieco trupią estetyką lat ’80. Do dziś ludzie zastanawiają się, jakie jest rzeczywiste przesłanie Krainy Grzybów. Czy chodzi tylko o „przygniecenie meteorytem papieża” czy dowolnej innej świętości, i tym samym zszokowanie purytańskich z natury widzów? Czy może jest tam głębsze przesłanie?

UWAGA – ten artykuł zawiera spoilery. Jeśli nie chcesz psuć sobie zabawy, to zamieszczam linki do (prawie) wszystkich odcinków Krainy Grzybów:
1. Poradnik Uśmiechu 1 – Jak skutecznie jabłko (23.12.2013)
2. Poradnik Uśmiechu 2 – Jak zrobić z papieru (23.02.2014)
3. W Krainie Grzybów – zwiastun odcinka trzeciego (15.04.2014)
4. Poradnik Uśmiechu 4 – Jak swoje włosy (18.09.2014)
5. Poradnik Uśmiechu 5 – Jak poprawnie telefon (10.08.2015)
6. Poradnik Uśmiechu 6 – Jak Swoje Dziecko (01.04.2017)
7. Najnowszy odcinek – retrospekcja, „Kraina Grzybów TV – końcówka programu 21.09.1994r.” (opublikowany w dniu 09.04.2017)

Kanał Kraina Grzybów TV na YouTube (LINK)

Chora psychodela czy coś więcej?

Wiadomo że ogromna większość ogląda te filmy bo jest to „coś chorego”, a przynajmniej „coś kontrowersyjnego”. Skandaliści i prowokatorzy zawsze przyciągają dużą widownię. Ludzie, zapędzeni w codzienny, purytański kierat, pasjami oglądają, komentują i czytają tych, którzy mają wywalone na normy społeczne. Nikt by nie chciał oglądać czegoś nudnego jak flaki z olejem, opartego TYLKO na szarym, „kowalskim” życiu. Nawet telenowele takie jak M jak Miłość zawierają bardzo liczne wątki seksualne, obyczajowe, ze strefy tabu jak i gangsterskie. To samo z takimi serialami jak „Pamiętniki z wakacji”. W jednym z odcinków: „Olaboga, ruchałam się z Turkiem, jestem w ciąży” – samo w sobie jest to skandalem.

Ale czy w Krainie Grzybów jest coś więcej niż wydawałoby się bezładne wytwory zjaranego lub zgrzybionego umysłu? Wiadomo, że człowiek ogarnięty, pijąc piwo, doszuka się głębszego przesłania nawet w niektórych odcinkach świata wg Kiepskich. Z kolei prostak sprofanuje nawet arcydzieło, pijąc przy tym wino za 1000 złotych i jedząc wegańskie tofu. To, co wydaje się prawdziwe, to fakt, że w Krainie Grzybów jest zawarty uniwersalny kod archetypów i symboli. Jego interpretacja wymaga oczywiście wiedzy psychologicznej (archetypy jungowskie) i z dziedziny gnozy / okultyzmu.

Jednak ten kod jest kompatybilny z ludzką podświadomością i na tym głębokim podświadomym poziomie przekaz dotrze do każdego. Od tysiącleci używają go twórcy i artyści różnych epok i kultur. Można go odczytać w mitologiach (np w mitologii greckiej czy też hebrajskiej – Biblii obu Testamentów). Także tradycyjne ludowe przekazy, legendy, bajki, baśnie obfitują w ten kod, o czym wspominają autorzy profilu Baśnie dla dorosłych dzieci (LINK). Współczesne książki, filmy, a nawet niektóre teledyski czy gry komputerowe również go zawierają. Artyści korzystają z niego bardzo chętnie. Dzieła zawierające ten kod często są określane jako epokowe, wyjątkowe, np film Truman Show czy polska Seksmisja.

Kwestią otwartą pozostaje pytanie, skąd artyści znają ten kod i po co tak naprawdę go zamieszczają. Jak i to, czemu mówi się, że artyści widzą i czują więcej. Czy w końcu to, że aby poznać całą prawdę o świecie, trzeba by kompletnie.. zwariować.

Bunt i zanegowanie rzeczywistości ponadczasowym przesłaniem?

Sednem wyrażania siebie jest BUNT jak i ZANEGOWANIE rzeczywistości. Znałem człowieka ultra-konserwatywnego, który prowadził stronę internetową o savoir vivre. I to nawet nie takim z XIX wieku, ale wcześniejszym, z czasów szlacheckich. Jeszcze bardziej radykalnym. Człowiek ten był autentycznie nieszczęśliwy, bo jego wizję podzielało może kilkuset zapalonych czytelników na 40-milionowy kraj. Był ambasadorem dawno umarłej idei, ale kwestionował świat.

Na głębszym poziomie rozumienia, robił on to samo, co artysta „srający do ryja” na scenie. Był anarchistą z irokezem i butelką benzyny, chcącym podpalić system. Bunt przeciwko rzeczywistości, a więc także sianie szoku i zgorszenia, jest boskim aktem kreacji. Może mieć on wektor konserwatywny, liberalny i każdy inny – to pewien potencjał. A dlaczego? Bo rzeczywistość jest zła. Bo społeczeństwo jest nieszczęśliwe i chore, a więc złe. Bo na świecie dominuje zło i jest ono wspierane i nagradzane przez siły natury. Bo w końcu bóg (demiurg vel jahve) jest zły, bo odebrał ludziom Eden i zamknął ich w piekle niedoskonałych ciał, jak i kruchej i niedoskonałej materii.

Kraina Grzybów może być opowieścią o zniewoleniu człowieka przez siły społeczeństwa, jak i gnostycką metaforą upadku i zniewolenia człowieka na Ziemi. Bohaterką tych filmów jest m.in. Agatka. To dziewczyna bez oczu, bo są one przesłonięte papierowymi naklejkami. Nie może ona dostrzec prawdziwego obrazu świata, bo przesłaniają go te naklejki – ideologie, religie i inne doktryny wyznawane przez społeczeństwo. W pierwszym filmie Agatka opowiada „jak skutecznie jabłko”, po czym trafia do Krainy Grzybów.

Owoc zakazany i jego grzybowe konsekwencje

Jabłko, czyli owoc zakazany, owoc z drzewa poznania, które symbolizuje umysł z jego ograniczonością, pułapkami i paranojami. Grzyby, robactwo i czaszka, które prezentowane są w filmie, symbolizują więc to, co stało się potem – upadek. Agatka spotyka na swojej drodze wiewiórkę Małgosię, która ma rogi diabła. Wiewiórka jest Lucyferem – tym, który niesie światłość.

Jest tam pokazana kobieta, przekrój jak na lekcji biologii przez macicę i układ rozrodczy, z wizualizacją komórki jajowej wychodzącej z niej. Jest to symbol miesiączki, a szerzej – dojrzewania płciowego. Które jest dla człowieka ogromną traumą – tak ogromną, że.. większość jej nie pamięta. Opisywałem to w szeregu felietonów. W wielkim skrócie, dziecko ma naturalny „stan buddy”. Jest to stan bezwarunkowej radości, takie życie w „tu i teraz”. Dzieci są po prostu naturalnie ciekawe świata i naturalnie szczęśliwe. Okres dojrzewania nam to odbiera.

Od tej pory ledwie namiastkę tej dziecięcej radości zyskujemy realizując cele natury. A więc seks, rozmnażanie, rywalizacja, spełnianie zachcianek ego. Natura nie potrzebuje jednostek szczęśliwych, ale produktywnych i ekspansywnych. A jednostka szczęśliwa nie jest ani produktywna, ani ekspansywna. Tylko by sobie zioła jakieś jarała, gapiła się w chmury, niechętna do żeniaczki, pracy po 12 godzin, pójścia na wojnę czy do rozmnażania. Więc natura nam to szczęście dziecka odbiera w procesie dojrzewania. Opisywałem to szerzej w poniższym artykule:
Tajemnice duchowości: moment gdy stałeś się niewolnikiem systemu. Pamiętasz go?

Postać bez twarzy uwięziona w grzybowej krainie

Matka Agatki została przedstawiona jako postać bez twarzy, z takimi samymi konturami włosów jak Agatka. Jej głos został zmieniony przez syntezator na anonimowy. Ona cała jest anonimowa, pozbawiona tożsamości, bo zabrało ją społeczeństwo i służba mu. Później w ostatnim odcinku dowiemy się, że mama Agatki jest tak naprawdę samą Agatką. Co może symbolizować powtarzalność traum w błędnym kole reinkarnacji, w kole samsary. Jak i tzw klątwę pokoleniową – przechodzenie traum, lęków i kompleksów z rodzica na dziecko. Jednak w pierwszym odcinku mama Agatki wypowiada wiele znaczące słowa:

-„Dzieci po prostu powiedziały jej w szkole, że zostanie zabrana. W nocy o północy, tak jej powiedziały. I żeby sweter wzięła ciepły.”
-„Mówią, że dotrzeć do krainy grzybów jest łatwo. No tylko z powrotem jest już, powiedzmy, troszeczkę gorzej.”

I właśnie potem jest pokazywany ten slajd z przekrojem przez macicę i wylatującą komórką jajową. Możliwe że chodzi tutaj o to, że Agatce zostanie zabrana sielska radość dzieciństwa w procesie dojrzewania. Porwą ją społeczne obłędne ideologie, religie, etos ślubów i rozmnażania. I uczynią ją tak samo anonimową jak matkę. Później matka mówi, że do Agatki przyszedł „pan z krainy grzybów”. Grzyb = penis, symbol falliczny? Czyżby kolejne nawiązanie do traumy dojrzewania? Po czym zostaje pokazana postać przypominająca złowrogiego czarownika, który „czaruje” dłonią nad magiczną kulą.

Agatka kroi potem jabłko, wkładając sobie jego części do buzi. W końcu zaczyna jej brakować w tej buzi miejsca, a ona dalej wkłada kolejne kęsy. Cóż, ego bywa nienasycone, wciąż chce kupować nowe rzeczy, wciąż chce konsumować więcej i więcej. Wciąż chce za czymś gonić. Pojawia się napis: „Prawdziwa Agatka już dawno„, a po jakimś czasie trupia czaszka dinozaura. Czyżby prawdziwa Agatka już dawno mentalnie umarła, a zastąpił ją bezosobowy, społeczny twór? Najlepsze jest jednak potem.

Służba społeczeństwu wyczerpuje i pozbawia tożsamości

Agatka po męczeniu się z krojeniem jabłka, mówi, że czuje się taka wyczerpana. Że nic nie daje jej szczęścia. Wiewiórka-Lucyfer odpowiada jej na to: „musisz odnaleźć w sobie grzybowe światło.” Cóż, służba społeczeństwu po prostu wyczerpuje. Musisz być ideałem, który godzi ze sobą setki sprzecznych cech. A to powoduje nasilenie wewnętrznej neurozy. A żeby utrzymać tzw „status”, potrzeba pracy po 12 i więcej godzin na dobę. A i to ledwie starcza na kredyty i wyżywienie rodziny. Więc człowiek jest wyczerpany. Zaczyna chorować, pojawia się nerwowość, drażliwość, nałogi, depresja.

Ciekawa sprawa jest z ostatnim, szóstym odcinkiem, który został opublikowany dnia 1 kwietnia 2017 roku. Agatce spadają te klapki z oczu. Pokazuje się cała twarz młodej kobiety – wreszcie może ona widzieć samodzielnie, bez filtrów ideologii, religii i innych doktryn. Jednak powoduje to chwilowy szok i krwawienie z dopiero co otwartych oczu. Jest tam motyw, jak Agatka zmienia się w małą dziewczynkę. Powrót do bezwarunkowego szczęścia dziecka? Światło oświeca Agatkę po tym, jak widzi ona „widma” wszystkich bohaterów tych odcinków. Czyli zmarłych bliskich? Ciekawe jest to, że są tam postacie mówiące po japońsku. Grupa studentów japonistyki wyizolowała te głosy na syntezatorze tudzież Audacity, i przetłumaczyła. Oto one:

„Sama jesteś domem dla swojej mocy”
„Spiesz się, jeszcze tylko 3 miesiące”
„Bez Ciebie dom nie był pusty”
„Nie możesz się poddać”
„Natrafiła się możliwość, znajdź to.. szybko!”

Kim jest autor tych szokujących filmów? Jest nim „człowiek bez twarzy” o pseudonimie Wiktor Stroibog. Nie jest to prawdziwe nazwisko. Stroibog, czyli Strzybóg, to starosłowiański bóg zasiewów, bóg bogactwa. Jak wiadomo, wiedza jest jednym z najważniejszych bogactw. Wiktor wspominał, że interesuje się naszymi słowiańskimi dziejami. Czy autor jest genialnym autystykiem, który po przeprowadzonej lobotomii doznał traumy? Po czym oświeciło go i potem dał temu wszystkiemu wyraz w psychodelicznych dziełach Krainy Grzybów? A może Wiktor Stroibog jest wysoko wtajemniczonym illuminatą, który chciał w ten sposób przekazać wiedzę i zachęcić tysiące ludzi do poszukiwań odpowiedzi?

Bo różne wersje słyszałem, w tym i takie jak powyżej. Jedno jest pewne – zagadka Krainy Grzybów wciąż daleka jest od rozszyfrowania.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

  

Specyficznie ustawione zasady w sportach drużynowych wpływają na podświadomość kibiców

Komentarz Jarek Kefir: NIE JESTEM fanem futbolu i innych rywalizacji sportowych pokazywanych nagminnie w TV, gdyż uważam je za celowe działania władz – zajęcie mas ludzkich bezproduktywnym działaniem, np kibicowaniem czy napieprzaniem się na ustawkach.

Poza tym uważam, że kibicowanie to inaczej podsycanie animozji między państwami, miastami, dzielnicami. W średniowiecznym Konstantynopolu pojedynki kibiców dwóch zwaśnionych drużyn rozwinęły się tak bardzo, że kilkutygodniowe walki doprowadziły do zagłady miasta – taka ciekawostka.

Wklejam poniższy tekst po to, by pokazać Wam, jak łatwo jest manipulować ludzkim umysłem i jak wielka jest skala manipulacji i konspiracji w dzisiejszym świecie.

„Spisek rządzi światem” – chciałoby się powiedzieć. Kto by pomyślał, że zasady futbolowe mogą mieć wpływ na ludzką podświadomość? I mają, a futbol to taka nowa świecka religia – religia ponad miliarda ludzi!

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Cyt. ”
Ok, a teraz spisek, który może wydawać się niektórym mniej ważny od tych tutaj dyskutowanych, ale według mnie o jednakowej ważności.

Jest to mianowicie wprowadzenie zasady „spalonego” do najlepszego sportu zespołowego (i najbardziej popularnego) na świecie, czyli piłki nożnej. Podobno „offside” został wprowadzony do zasad gry w piłkę dopiero w 1848 (źródło: Wikipedia). Zatem piłka w pierwotnej postaci nie była skażona tym haniebnym posunięciem.

„Spalony” niszczy piękno gry! Przez niego wpada mniej bramek, nie licząc niezliczonych, które zostały anulowane przez sędziego liniowego! Usunięcie „spalonego” zwolniłoby z przykrego obowiązku sędziów liniowych, którzy biegają w te i we wte po linii prostej jak jakieś szczury w klatce. Sprawiłoby, że gra byłaby bardziej widowiskowa. Ile bramek mogło by paść po genialnych, długich podaniach z obrony prosto do ataku, tak jak w koszykówce?! Piłkarze musieliby więcej biegać, zmieniłaby się taktyka – jednym słowem oglądalibyśmy futbol TOTALNY, a nie te dzisiejsze zachowawcze gierki.

Futbol jest najpopularniejszym i najbardziej lubianym sportem zespołowym na świecie. Ilość fanów tego sportu idzie prawdopodobnie w miliardy osób. Jest to gigantyczne pole do manipulacji dla manipulatorów (hehe :-) ). Jaki jest wpływ takiej asekuracyjnej gry i sztucznie narzuconych zasad? Co to przekazuje podprogowo podświadomości ludzkiej? Odpowiedź: Zasady są nadrzędne, ważniejsze od piękna i naturalności gry. Nie dyskutuj zasad – takie są i masz je przyjmować. Jaki jest wpływ brzydoty gry na pierwotną potrzebę estetycznego piękna, którego człowiek pragnie doświadczać. I w końcu last but no least (jak mawiał Lem) – jaki jest wpływ na ludzi niesprawiedliwe usuwanie gola przez sędziowską pomyłkę „spalonego”?! Ludzie zamiast zająć się rozpracowywaniem hierarchii elity i zapytywaniem kto rządzi światem, dyskutują o niesprawiedliwym odpadnięciu ich ulubionej drużyny, bądź jeszcze gorzej narodowej reprezentacji…

Są to wszystko sprawy nie do przecenienia. Piszę to pół żartem, pół serio, ale z naciskiem na serio. Gdyż piłka nożna to coś, więcej niż „gra”. To jest życie. To jest filozofia życia. Piękno piłki (joga bonito) przenosi się do oglądu świata i jeśli gra jest podstępnie niszczona, to ludzie także są atakowani, w ten nikczemny i wyrafinowany sposób – niczym jak ze strojeniem muzycznym w 440 Hz.

Na koniec polecam manifest „Joga Bonito” (po hiszpańsku): http://farm2.staticflickr.com/1178/1372206404_c5a7d8275e.jpg

Nie pozwalajmy się robić w konia w taki sposób! Żądajmy USUNIĘCIA SPALONEGO! ”
Koniec cytatu
(Źródło nieznane)

Znany naukowiec fałszował na potęgę badania naukowe, tak, aby ich wyniki odpowiadały aktualnemu trendowi ideologicznemu

Teoria spiskowe czy realne spiski? O pseudonauce

Znany i darzony ogólnym szacunkiem badacz w dziedzinie psychologii społecznej, Diedetik Stapel, fałszował na potęgę badania naukowe.

Dodajmy, że fałszował je tak, aby odpowiadały aktualnemu, neoliberalnemu trendowi w propagandzie, polityce, idei.

Jedne ze sfałszowanych badań głosiło, iż osoby o białym kolorze skóry częściej myślą stereotypowo i dyskryminują murzynów, gdy znajdują się w „nieuporządkowanym środowisku”.

Ogólnie, znaleziono około 30 sfałszowanych badań, i wiadomo, że lista ta się wydłuży. „Kreatywny” badacz został zawieszony przez swój uniwersytet.

Warto zadać pytanie: ile badań które zostały sfałszowane, do dziś jest wykładnią „naukowej prawdy”?

To ujawnia, jak bardzo dzisiejsza nauka jest uzależniona od tego, kto ma pieniądze (korporacje), władzę i ideologiczny rząd dusz.

Kiedyś, dawno temu, naiwnie myślałem, że medycyna jest nauką ścisłą. Dziś wiem ponad wszelką wątpliwość, że prawdę w medycynie dyktuje ten, kto więcej zapłaci.

Tym bardziej takie rzeczy dotyczą psychologii. Obecnie psychologia psychologii nierówna. Są rzeczy, których nie powie nam psycholog. Do pewnej wiedzy odnośnie funkcjonowania naszej psychiki, należy się samemu dokopać. Nie zaznasz jej w gabinecie u psychologa, nie przeczytasz w uczonych księgach ani tym bardziej w tzw „dodatku psychologicznym” w GW.

Śmiem twierdzić, że to, co się nam oficjalnie przedstawia – można nazwać co najwyżej pop-psychologią. Zaś prawdziwa wiedza jest ukrywana i to nie bez powodu. Czy wiesz, że wśród psychologów jest 7 razy więcej samobójstw niż wśród ogółu społeczeństwa? A dlaczego tak jest?

Ten schemat dotyczy nie tylko nauk o ludzkiej psychice, ale właściwie każdej z dziedzin wiedzy. Ukrywane jest to, na czym nie można zarobić. I, oczywiście, ukrywane jest to, co może przynieść straty tym, którzy czerpią korzyści finansowe z tego systemu.

W medycynie to, co nie może przynieść zysku dla sponsorów tejże medycyny – nazywane jest pseudonauką. Zaś to, co może zaszkodzić jej interesom finansowym – nazywane jest teoriami spiskowymi.

Część informacji z powyższego artykułu została zaczerpnięta z:

http://www.biomedical.pl/