NOWOCZESNA METODA LECZENIA RAKA NIEDOSTĘPNA DLA POLAKÓW PRZEZ GŁUPOTĘ NFZ!

Czy nowe i coraz droższe metody leczenia chorób będą coraz bardziej niedostępne?

Czytam różne nowinki i ciekawostki związane z nauką. Interesuje mnie nie tylko to, jak będą wyglądały nasze relacje i organizacja społeczeństwa. Bo to się teraz bardzo radykalnie zmienia. Z jednej strony mamy coraz szersze zainteresowanie psychologią i większą ogładę. Z drugiej strony, dogmat demo-liberalny upadł i społeczeństwa wybierają tożsamość, narodowość i prawicowość. Interesują mnie także technologie przyszłości. Co przyniesie czwarta rewolucja technologiczna w postaci robotyzacji i postępów w informatyce?

Jak będzie się zmieniała medycyna? Czy będzie otwarta na nowe odkrycia? Np na epigenetykę, lub na upadek dogmatu cholesterolowego z jednoczesnym przyjrzeniem się homocysteinie? Co rusz czytam o nowinkach w medycynie, np nowoczesnych protezach ręki czy nieinwazyjnych metodach leczenia raka. Chemioterapia i radioterapia niszczą organizm. Jeśli człowiek przeżyje i pokona tego raka, to najczęściej jest potem wrakiem, np z bezpłodnością i wykończonymi nadnerczami.

Nowoczesne metody leczenia raka za drogie dla NFZ?

Smutnym faktem jest to, że wiele tych nowoczesnych metod, choć są już perfekcyjnie dopracowane i nie niszczą tak organizmu jak standardowa radioterapia, lub też nie niszczą go w ogóle, są zupełnie niedostępne dla zwykłych ludzi. Lub są dostępne dla bardzo małej ilości pacjentów. Najczęściej tych z grupy VIP (politycy) lub tych, którzy zapłacą kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych. Coraz bardziej zaawansowane metody leczenia są coraz droższe. A pieniędzy w budżecie nie ma.

Jest to oczywiście dużo szerszy problem który jest związany z całą konstrukcją systemu neoliberalnego. Jest to system nieludzki, psychopatyczny, promujący „prawo silniejszego” w najgorszej jego wersji. Powoduje on transfer większości bogactw planety ku garstce najbogatszych. Nie tylko powoduje to niskie płace. Ale ci najbogatsi i ich banki i korporacje nie płacą podatków. Cały trud utrzymania struktur państwa spoczywa na zwykłych ludziach, którzy dysponują pozostałą mniejszością bogactw (10%). Dogmat neoliberalny upadł, w społeczeństwach wzbiera bunt i wkurw.

Wszyscy powinniśmy domagać się od rządów, by wywarły nacisk na tych pasożytów. To nie biedna gospodyni domowa pobierająca 500 zł socjalu jest pasożytem, ale ten, kto ma bilion dolarów i nie płaci ani grosza podatków, zmuszając tysiące swoich pracowników do pracy za najniższą krajową. Jest to dużo szerszy temat – upadek systemu – który wykracza poza ramy tego felietonu. Zapraszam Cię do przeczytania apelu pracowników szpitala w Krakowie. Mają oni do dyspozycji nowoczesny sprzęt leczący raka, jednak leczy on zaledwie 90 osób rocznie! Dlaczego? Zobacz sam!

Apel pracowników szpitala w Krakowie o nagłaśnianie totalnej ignorancji w stosunku do chorych na raka Polaków:

Cytat: „Mamy w Polsce super zaawansowany sprzęt do leczenia raka – akcelerator protonowy. Znajduje się w Krakowie-Bronowicach. Kosztował 300 (słownie: trzysta) milionów złotych. Umożliwia niszczenie komórek nowotworowych wewnątrz ciała praktycznie bez naruszania okolic guza. Można nim napromieniać wnętrze mózgu, kręgosłupa, wrażliwych narządów. Ale co z tego.. Krajowy konsultant zdrowia wskazał 5 (słownie pięć) typów nowotworów, które możemy nim naświetlać. I są to guzy tak egzotyczne jak struniak policzkowy – miała go 1 (słownie jedna) osoba w Polsce – już została wyleczona.

Leczymy rocznie 80-90 osób (słownie osiemdziesiąt do dziewięćdziesiąt). Mamy możliwość leczyć 400-600 osób (słownie czterysta do sześćset) a być może więcej. Ale nie możemy.. Nie możemy, ponieważ nie ma tylu chorych w Polsce ze wskazaniami które refunduje NFZ. Nie możemy też leczyć odpłatnie tych, którzy chcieliby próbować ratować się za własne pieniądze. Sprzęt jest z grantu, nie mamy na to zgody.. Sprzęt za trzysta milionów złotych jest wykorzystywany w 15-20% a ludzie umierają, dzieci umierają..

Albo zbierają po dwieście tysięcy dolarów na zabiegi na tym samym sprzęcie w USA a w Polsce taka terapia kosztuje 80-90 tysięcy złotych (pełna terapia, 35 frakcji). Mniejsze terapie są nawet tańsze. Życie kosztuje tyle, co używane auto ale nie można go ratować, po prostu nie ma na to zgody.. W prywatnej klinice w Czechach można wykonać taki zabieg prywatnie – kosztuje ok. 210 tyś. zł, ludzie z Polski tam jeżdżą, ci których na to stać i o tym wiedzą.. Czy to nie jest straszne?

Centrum Cyklotronowe Bronowice – szukajcie pod tym hasłem. Jeżeli ktoś może coś z tym zrobić – zróbcie… Nawet profesor zarządzający tym ośrodkiem trafił na mur obojętności od którego się odbił… My tylko możemy obsłużyć najlepiej jak umiemy ludzi, którzy są tam skierowani, nic więcej…” (Autor Anonimowy)

leczenie raka (2).jpg

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Nie ma u mnie przymusowych opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego:

  • Na konto bankowe:
    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna
    .
  • Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282
    .
  • Na Pay Pal: Kliknij na ten link [LINK TUTAJ]

 

Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!

Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!

picie wody ranoArtykuł dotyczący zadziwiającej terapii, jaką jest picie wody tuż po obudzeniu się rano, na pusty żołądek. Słyszałem już wiele razy o tym, że wypicie dwóch szklanek wody rano nie tylko orzeźwia, ale także rozrzedza krew i zapobiega zawałom, udarom. Pamiętajmy, że najwięcej zawałów serca jest właśnie we wczesnych godzinach rannych, do około godziny 10, 12.

To właśnie wtedy z jednej strony spada ilość wody w organizmie z przyczyn oczywistych – nie jest dostarczana w nocy. Z drugiej strony, to właśnie rano następuje wyrzut dużych ilości kortyzolu (hormonu stresu) do krwi, mającego przygotować nas do codziennej aktywności.

Wcześniej czytałem o tym, iż najlepiej wypijać dwie szklanki wody. Poniższa terapia proponuje 4 szklanki wody po 160 ml. Oczywiście woda, nawet pita w tak kluczowym momencie dnie jak ranek, gdy jest jej mniej w organizmie, nie jest żadnym cudownym panaceum. Ale na pewno pomoże orzeźwić i wzmocnić witalność, a także choćby trochę załagodzić objawy przykrych chorób.

Inna sprawa to fakt, że wypijamy w ciągu dnia za mało wody, płynów. Dotyczy to wielu ludzi. Jak poznać, że wypijamy odpowiednią jej ilość? Po barwie moczu. Powinna ona być najlepiej przezroczysta bądź z ledwie zaznaczonym żółtym kolorem. Polecam po prostu spróbować przez miesiąc stosować poniższą terapię i sprawdzić, czy działa, czy nie. Wody w celach leczniczych nie pijemy od razu, ale po jednym łyku co minutę, dwie. Czytaj dalej „Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!”