Zboża w szokujący sposób szkodzą zdrowiu!

O szkodliwości glutenu ze zbóż

Zapraszam dziś do wysłuchania dwóch nagrań video z kanału Holistic Program, które wklejam poniżej (link do kanału tutaj).

Jest tam mowa o pieczywie, glutenie i jego szkodliwym wpływie na zdrowie. Przyjęło się uważać, że dieta bezglutenowa jest po prostu modą, widzimisię, często powielaną przez tzw hipsterów. Czyli grupę społeczną wyśmiewaną we wszelkich memowiskach, i innych otchłaniach internetów.

Ja jednak proponuję się nad tym szczerze zastanowić. Pisałem wiele razy o tym, że ważniejsza niż dieta, jest stan psychiki, podświadomości. Nazwałem to paradoksem ekstrawertyka, który może jeść śmieci z kubła, popijając to odpadami z reaktora atomowego. O takich rzeczach jak gluten czy aspartam nie mówiąc. I będzie miał on milion razy więcej siły, energii, witalności, niż niejeden z nas dbający o zdrowie.

Jednak po pierwsze, nie zawsze, i do czasu. Pierwsze niedomagania, choroby cywilizacyjne, depresje, wypalenia zawodowe, poczucie przegranego życia – pojawiają się po przekroczeniu tych magicznych 30 lat. Bo życie okazuje się nie być takie, jak sobie wymarzył szalony i nieco naiwny 20, 25 latek.

Po drugie, jak już masz uszkodzoną podświadomość pełną złych wzorców, to ona będzie oddziaływać m.in. na żołądek (zaburzając trawienie), na jelita (ograniczając wchłanianie z jednej strony, a z drugiej – przepuszczając do krwi źle strawione, toksyczne resztki, np glutenu). I na pozostałe organy ciała.

Wtedy dbanie o zdrowie za pomocą diety, minerałów, witamin i innych suplementów – jest niezbędne. Nie ma innego wyjścia. Gluten i składniki mleka (laktoza, kazeina i inne) są składnikami ograniczającymi witalność, rześkość myślenia, zdrowie. Wielu ludzi to nie dotyczy, owszem. Ale alergię lub nietolerancję na ten składnik (gluten) ma wg oficjalnych danych medycznych około 30% Polaków.

Wyobraź to sobie – 30% naszych rodaków, czyli 11 milionów ludzi, nie powinno w ogóle jeść produktów zbożowych. A te dane są mocno zaniżone, bo mało komu tak naprawdę gluten służy. I teraz zadaję pytanie – czy przeprowadza się testy na nietolerancję glutenu tak, jak np testy noworodków na fenyloketonurię? Czy zaleca się tym, którym powinno – wykluczenie produktów zbożowych z diety? Nie, nie robi się tego.

W rzeczywistości, zboża nie są pokarmem przeznaczonym dla ludzi. Od zarania dziejów strategią przetrwania tych roślin było otumanienie, „znarkotyzowanie” zjadającego je roślinożercy. Tę funkcję właśnie pełnił gluten, czyli białko toksycznie działające na mózg.

gluten-szkodliwosc

Przejście na dietę bezglutenową pomaga wyeliminować wiele problemów zdrowotnych, w tym:

-cukrzycy, bo gluten atakuje trzustkę, powoduje znaczne wahania poziomu insuliny i niepohamowany apetyt na słodycze. Poza tym, zboża jako jedyne pokarmy na świecie, zawierają amylopektynę-A, która jest prawdziwym „cukrem-terminatorem”. Jest ona o wiele większym zagrożeniem dla cukrzyków (i nie tylko) niż nawet czysty, biały cukier.

-problemów psychicznych, bo gluten jest najczęściej używaną neurotoksyną, częściej niż alkohol etylowy, kokaina, amfetamina i nikotyna razem wzięte. Stąd mądrzy Rzymianie przed tysiącami lat ukuli powiedzonko: „plebsowi dać chleba i igrzysk to będzie potulny i posłuszny”. Taktyka chleba i igrzysk jest stosowana do dziś, z tym że dziś substancji zamulających / niszczących mózg jest znacznie więcej.

-problemów z sercem, bowiem toksyna ta rozregulowuje układ krążenia. Czasy, gdy WHO / FAO (organizacje lobbystów farmaceutycznych, przemysłowych, spożywczych) zaczęła promować dietę „pełnoziarnistą” to lawinowy wzrost zachorowań i zgonów z powodu chorób układu krążenia.

-co oczywiste, nadwagi. Po odstawieniu glutenu apetyt na słodycze spada praktycznie do zera, zmniejsza się też apetyt na inne pokarmy. To nieprawda, że mamy spożywać 2500 – 5000 kalorii dziennie. Poza ludźmi wykonującymi niezwykle ciężką pracę fizyczną, nikt tyle kalorii nie potrzebuje. Potrzebujemy witamin, składników mineralnych, aminokwasów, a te można dostarczać przy redukcji dobowej kaloryczności posiłków.

-przejście na dietę bezglutenową otwiera nas na zupełnie nową jakość postrzegania świata, myślenia, odczuwania. Oprócz spokoju i większej stabilności emocji, pojawia się także większe uduchowienie.

Nowoczesna medycyna troszczy się o swoje choroby. Ona z nich żyje. O swoje zdrowie powinniśmy się troszczyć sami. Ono jest nam potrzebne do życia

To czasy komunizmu i potem lata 90-te XX wieku, gdy WHO / FAO zaczęło promować pełnoziarniste pasze, były czasami wzrostu spożycia tych produktów. A dlaczego zaczęto je promować? Bo są tanie, łatwe do wyprodukowania, i nie zawierają praktycznie żadnych składników odżywczych. W mące która jest traktowana brutalnymi metodami przemysłowymi, nie ma nawet tych zachwalanych witamin B. Mających rzekomo znajdować się tylko w zbożach!

O szkodliwości glutenu pisałem w poniższych artykułach:
„Buszujący w pszenicy” – globalna zmowa wokół glutenu
Gluten zbożowy to trucizna perfekcyjna
Gluten zbożowy: ten składnik codziennej diety zabija więcej ludzi niż kokaina i heroina razem wzięte
Gluten zbożowy: trucizna perfekcyjna
Chcesz w końcu schudnąć? Przejdź na dietę bezglutenową! Tajemnice dietetyków wychodzą na jaw
Prawda o zbożach i glutenie: ten niepozorny składnik diety powoduje, że przedwcześnie umieramy!
8 oznak nietolerancji glutenu. „To zwiększa ryzyko zgonu o 600%”

A teraz zapraszam na dwa filmy video o toksyczności, chleba, białego pieczywa, zbóż i glutenu:

1. Pieczywo białe zabija – Chleb, czyli czego uczą nas wołki zbożowe #2:

2. Chleb – trudna prawda – darmowy zapis szkolenia:

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

Chodzi o tzw. inhibitory pompy protonowej – IPP, czyli leki na żołądek (zgagę). To kolejne ogromne oszustwo współczesnej korporacyjnej medycyny. Które obok statyn na cholesterol i tym podobnych, zbiera obfite żniwo kalectwa i zgonów. I co najważniejsze – nie tylko nie leczy i nie zapobiega, ale wręcz pogarsza stan chorego.

Obecnie leki typu IPP są przepisywane m.in. do objawowego leczenia zgagi – dolegliwości bardzo powszechnej. Więc i leki tego typu są szczególnie często zażywane. Niektóre z nich są dostępne bez recepty. Tymczasem czy obniżanie stężenia kwasu solnego (HCl) w żołądku ma jakikolwiek sens? W wielu przypadkach jest to niepotrzebne, a wręcz może zaszkodzić.

Tak jest wtedy, gdy zgaga bierze nie z powodu zwiększonej ilości kwasu solnego, ale z powodu.. jego niedoboru. Tutaj jest prosty test. Gdy dobrze się poczujesz po zjedzeniu czegoś, co ma odczyn kwaśny (np czekolada) a źle się poczujesz (w tym silny ból brzucha) po czymś co ma odczyn zasadowy (kasza jaglana lub smalec), to znaczy, że masz niedobór kwasu solnego. I tutaj proponowane przez lekarzy leki mogą wielokrotnie pogorszyć Twój stan, o czym pisze tysiące ludzi na forach z takimi objawami.

Schemat ten jest powtarzany tysiące razy. Człowiek cierpiący na kłopoty gastryczne, w tym bóle i zgagę, otrzymuje leki rozrzedzające kwas solny z żołądka, czyli IPP. Po ich zażywaniu czuje się coraz gorzej i gorzej. Nie wie o co w tym chodzi (bo większość ludzi nie zna drugiej, mrocznej strony farmacji i medycyny), zachodzi w głowę o co tu chodzi, lęka się o swoje zdrowie. A tymczasem najczęściej działać trzeba zupełnie odwrotnie.

Jak powszechne są niedobory kwasu solnego w żołądku u ludzi? Ocenia się, że w zależności od lokalizacji,  diety i profilaktyki zdrowotnej, ma go od 40% do 98% ludzi. Obok niedoborów witamin z grupy B, witaminy D3, jodu, magnezu – niedobór kwasu solnego w żołądku to kolejna „cywilizacyjna” przypadłość, która jest bardzo powszechna. I która jest utrapieniem dla wielu chorych, często nie zdających sobie sprawy z tego, co im dolega.

Niedobór kwasu solnego uruchamia całą kaskadę niepożądanych reakcji, istną puszkę pandory. Oznacza to mniejsze wchłanianie się wielu składników odżywczych. Zaburzone jest trawienie białek. Niestrawione, za duże cząstki białek we krwi uruchamiają reakcję immunologiczną. Wysyłane są eozynocyty i bazocyty do walki. Tworzą się przeciwciała i zaczynają się ogromne kłopoty w organizmie.

Bez kwasu solnego zahamowana jest produkcja podstawowego enzymu trawiennego – pepsyny, jak i produkcja witaminy B12. Brak witaminy B12 (szczególnie dotkliwy w przypadku diety wegetariańskiej, niestety) prowadzi do czasami nieodwracalnych zmian w układzie nerwowym. Ponadto, kwas solny odpowiada nie tylko za aktywację enzymów trawiennych, ale także hormonów – w tym hormonów tarczycy. Teraz już wiecie, skąd ta epidemia choroby Hashimoto, celiakii, niedoczynności tarczycy i innych. Ponadto z zaburzeniem wydzielania kwasu solnego kojarzone są takie choroby jak alergie i astma.

Bezkwaśność żołądkowa, nazywana achlorhydrhia gastrica, jest najczęściej problemem niezdiagnozowanym. Poprzez to, że daje takie objawy jak ból żołądka, wzdęcia, niestrawność czy zgaga, tradycyjna medycyna przepisuje na to leki które jeszcze bardziej zaogniają problem. Czyli wspomniane wyżej inhibitory pompy protonowej. Czy teraz już kojarzysz co robi z nami medycyna?

Oto kilka grzechów głównych medycyny, czyli jak niszczą nam zdrowie:

-IPP (leki na żołądek) które zmniejszają kwasowość żołądka i upośledzają wchłanianie wielu składników;

-statyny na cholesterol, które poprzez jego obniżanie, załamują cały szlak metaboliczny związany z cholesterolem. A co za tym idzie, syntezę wielu niezbędnych substancji: witaminy D3, kortyzolu i innych;

-promowanie diety z nienormalnie dużą ilością wapnia i do tego suplementów wapnia. Skutkuje to zwapnieniami naczyń krwionośnych, i to jest właściwa przyczyna problemów z układem krążenia, a nie cholesterol;

leki na nadciśnienie owszem, obniżają ciśnienie tętnicze. Ale poprzez działanie moczopędne wielu z nich, usuwają ważne pierwiastki m.in. potas, magnez i sód. Potas i magnez należą do tych pierwiastków, które obniżają ciśnienie krwi. Ich wypłukiwanie przez leki na nadciśnienie, powoduje dalsze podwyższanie ciśnienia tętniczego. Trzeba więc zwiększać dawki leków a potem brać więcej niż jeden lek. Błędne koło;

-zbyt duża podaż estrogenów. Są one obecne w piwie, popularnych preparatach z chmielem, opakowaniach plastikowych, w sieciach wodociągowych (nie są usuwane przez oczyszczalnie ścieków). Są też obecne w hormonalnej terapii zastępczej, która dostarcza zbyt dużo estrogenów w stosunku do progesteronu – jego wchłanialność z układu pokarmowego to tylko 10%. Powoduje to nowotwory, problemy seksualne, psychiczne i inne.

leki na zgage

.

Wracając do meritum: jak można sobie pomóc w przypadku niskiego stężenia kwasu solnego w żołądku?

-zadbanie o odpowiednią dietę;

-picie ziół gorzkich, szczególnie mięty pieprzowej – pobudzają komórki żołądka do produkcji kwasu solnego. Miętę pieprzową najlepiej połączyć z: korzeniem kozłka, melisą, serdecznikiem, kwiatostanem głogu;

-picie mieszanki wody, soku z wyciśniętej cytryny i imbiru;

-suplementacja witaminy B12 w postaci metylokobalaminy (methyl B12). Postać apteczna (cyjanokobalamina) jest nieaktywna a więc bezwartościowa;

-branie enzymów trawiennych w tabletkach – pepsyny i betainy. 1 do 2 tabletek bierzemy tuż przed posiłkiem.

-dostarczanie chlorków z zewnątrz. Np chlorek potasu sprzedawany jako suplement w aptekach. Chlorek magnezu sprzedawany w aptekach jako suplement, bądź chlorek magnezu farmaceutyczny sprzedawany w kilogramowych opakowaniach. Tutaj trzeba jednak wiedzieć jak go zażywać. Przygotowuje się z niego tzw roztwór Delbeta. Trzeba posiadać precyzyjną elektroniczną wagę by odmierzyć potrzebną ilość chlorku magnezu. Pije się określoną ilość przygotowanego wcześniej roztworu Delbeta, najczęściej 50 ml do 100 ml na dobę. O tym jak przygotować ten roztwór, napisałem tutaj (link).

Kolejna metoda, to dostarczanie chloerku sodu (NaCl) czyli soli. Sól krystalicznie biała, syntetyczna, się do tego nie nadaje. Lepiej wykorzystać sól kamienną, czyli tą szarą i chropowatą. A najlepiej sól różową, zwaną himalajską. Tu także przyrządzamy odpowiedni roztwór. Do naczynia z 0,5 litra wody, dodajemy pół płaskiej łyżki soli. Jest to tzw roztwór soli fizjologicznej. Ważne jest to, by nie przyjmować preparatów potasu z preparatami sodu razem. Dopiero po 2 godzinach przerwy. Ważne jest też, by nie spowodować przedawkowania magnezu czy potasu.

Autor: Jarek Kefir z inspiracji Czytelniczki – Gai

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG