Tag: Universum

NIESAMOWITA I ZAKAZANA WIEDZA: PRAWDZIWE PRAWO PRZYCIĄGANIA

Dziś zapraszam Cię do zapoznania się z prawdziwym prawem przyciągania, o którym opowiada Mark Passio. Prawo przyciągania jest ciekawą duchową koncepcją. Mamy przyciągać takie a nie inne wydarzenia, takich a nie innych ludzi, którzy są zgodni z naszym podświadomym wzorcem. Kim jest Mark Passio? Był on bardzo wysoko wtajemniczonym satanistą, prawdopodobnie Illuminatą. Rozstał się z organizacjami którym służył i teraz przekazuje bezcenną wiedzę innym.

Cytuję: „Pierwsza część wystąpienia Marka Passio na temat Prawa Naturalnego. W sumie są trzy i docelowo wszystkie pojawią się na moim kanale wraz z tłumaczeniem. Będą dodawane wraz z postępem prac. Proszę o cierpliwość. Materiał jest wymagający i trudny.

Tłumaczenie oraz upload ZA ZGODĄ AUTORA czyli Marka Passio.
Strona domowa Marka Passio: http://www.whatonearthishappening.com/

Dajcie szansę tym informacjom. Poznajcie całość, przemyślcie a potem dopiero wydajcie werdykt. Nie odrzucajcie niczego tylko dlatego, że „brzmi nieprawdopodobnie”. Po poznaniu zweryfikujcie. Ten człowiek porządkuje wiedzę kluczową dla ludzkości, filtruje i składa elementy rozsiane w bagnie i chaosie dezinformacji.”

Poniższe filmy video pochodzą z kanału You Tube:
https://www.youtube.com/user/de69ial

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 1 [napisy należy włączyć ręcznie]:

.

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 2 part 1/2 [napisy należy włączyć ręcznie]:

.

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 2 part 2/2 [napisy należy włączyć ręcznie]:

.

Ciekawe kwestie związane z duchowością poruszałem w poniższych artykułach:

Który sposób na medytację naprawdę działa?
Ziemia, planeta więzienie? Dylematy gnostycko-duchowe
Przypowieść o jabłoni z głębokim duchowym przesłaniem
Ezoteryka to „duchowość dziecięca” tak, jak religie
Jesteś uczestnikiem gry zwanej życie. Graj, póki możesz!
Czym jest prawdziwe przebudzenie? Paradoks wolnej woli
Świat jest dobry czy zły? Zjeść lub być zjedzonym?

Uważaj! Nie daj się zapędzić w pułapki własnego umysłu!
Oświecenie albo szczęście, wybór należy do Ciebie!
Czy masz prawo do nienawiści i innych złych emocji?
Czy wiesz, że bierność w życiu sprowadza Cię w dół?
Co się dzieje gdy nie dajesz sobie prawa do negatywnych emocji i niskich wibracji?
Czy Ziemia to planeta-więzienie, którą rządzi szatan?
Czy Bóg istnieje? Pytania, których się boisz

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

POCZUCIE WINY TO POTĘŻNY MECHANIZM MANIPULOWANIA TWOIMI EMOCJAMI I PIENIĘDZMI!

W tym artykule na tapetę weźmiemy poczucie winy i wyrzuty sumienia. Techniki wzbudzania poczucia winy i wyrzutów sumienia są perfekcyjnie wykorzystywane przez ludzkich drapieżników. Celem jest oczywiście przejęcie kontroli nad Twoimi emocjami a potem także nad Twoimi pieniędzmi. Bo poczucie winy tworzone przez manipulatora sprawia, że kupujesz taki a nie inny produkt, że wyznajesz taką a nie inną ideologię, lub że głosujesz na taką a nie inną partię polityczną.

Zjawisko psychopatii i szereg innych zastanawiających zjawisk daje tego wyraz. Wzbudzanie poczucia winy i wyrzutów sumienia jest podstawowym i chyba najważniejszym mechanizmem psychomanipulacji na Ziemi. Stosują go w perfekcyjny sposób korporacje, ideologie, religie, politycy, biznes, PRowcy, socjotechnicy, i inni inżynierowie ludzkich emocji.

Prawie zawsze opiera się to na relacji kata z ofiarą. Autor drugiego cytatu, który wklejam w tym artykule, unikał jednak stwierdzenia, że świat ludzi dzieli się tylko na drapieżników i ofiary. Wiem dlaczego tego unikał – bo jest sposób na to, by z tego zaklętego kręgu się wyrwać. Jest sposób na to, by przestać być ofiarą, nie stając się jednocześnie drapieżnikiem bez empatii i serca. Można po prostu zostać obserwatorem.

system (9)

Poczucie winy przyciąga karę

Należy tak postępować by poczucia winy nie generować. By nie było do niego powodów. A jak popełnisz jakiś błąd – zadośćuczyń i proś o wybaczenie. Prośba o wybaczenie jest mechanizmem obronnym ludzkości, pozytywnym, wymierzonym w bezproduktywność i szkodliwość poczucia winy. Musi być ono jednak szczere. Bo księdza oszukasz, panią w szkole oszukasz – ale praw wszechświata już nie oszukasz.

Bezproduktywne biczowanie się do niczego dobrego nie doprowadza. A ludzie lubują się najpierw w czynieniu zła, a potem w tsunami poczucia winy i samobiczowania. A nie powinno być ani tego ani tego.

Przeczytaj najpierw poniższy cytat:

Cytat: „Człowiek stanowi biologiczny paradoks. Świadomość wyewoluowała u ludzi przesadnie i przez to nie jesteśmy w stanie funkcjonować normalnie tak jak inne zwierzęta: otrzymaliśmy więcej niż jesteśmy w stanie unieść. Pragniemy żyć, a przez to jak ewoluowaliśmy, jako jedyny gatunek wiemy, że naszym przeznaczeniem jest umrzeć; jesteśmy w stanie analizować przeszłość i przyszłość, sytuację naszą i innych; oczekujemy sprawiedliwości i sensu w świecie, w którym sprawiedliwości i sensu nie ma.

Czyni to życia przytomnie myślących ludzi tragediami. Mamy pragnienia oraz potrzeby duchowe, których rzeczywistość nie jest w stanie zaspokoić i nasz gatunek istnieje jeszcze tylko dlatego, że aby uciekać od wiedzy o tym jaka ta rzeczywistość jest, większość ludzi uczy się wbrew własnej naturze ograniczać w sztuczny sposób zawartość swoich świadomości. Cała ludzka egzystencja jest obecnie oplątana siecią mechanizmów obronnych temu służących, społecznych i indywidualnych, które zaobserwować możemy w naszych codziennych oklepanych schematach zachowań.”
~Peter Wessel Zapff

globalna świadomość

Poczucie winy jako mechanizm psychomanipulacji

Poczucie winy i wyrzuty sumienia są najpotężniejszym mechanizmem destrukcyjnym i niszczącym na Ziemi. To jest ta tajemnica – dlaczego źli od zarania dziejów rządzą całą Ziemią? Są przecież szefami korporacji, biznesmenami, politykami, lekarzami, prawnikami, celebrytami – są elitą i górą piramidy na naszej planecie. Dlaczego złoczyńcy i czarne charaktery odnoszą sukces za sukcesem? Ponieważ nie mają poczucia winy i wyrzutów sumienia.

Jeśli masz poczucie winy, to sam wystawiasz się na wymierzenie kary. Jeśli masz poczucie winy to tworzysz potężną polaryzację w przestrzeni. I wtedy siły korygujące wszechświata przystępują do akcji by tę bardzo negatywną polaryzację zatrzymać za wszelką cenę. Skoro czujesz się winnym – to siła korygująca ukarze Cię nieszczęściem, wypadkiem, traumą lub nawet utratą życia. Jednak nie trzeba stawać się takim, jak czarne charaktery. Ale można, a nawet trzeba znać prawa rządzące wszechświatem i wykorzystywać je na korzyść własną i na korzyść innych, nam bliskich.

Krok pierwszy to pozbycie się poczucia winy. Krok drugi to uwolnienie z więzów ideologii i religii – bo są to potężne mechanizmy zasysające energię z całej planety. Krok trzeci to nauka cieszenia się małymi radościami życiowymi i pielęgnowania tych radości dzień w dzień, godzina w godzinę. Gdy pielęgnujesz je, to będzie ich coraz więcej. Krok czwarty to nauka dostrzegania choćby iskry dobra w pozornie złych i przykrych wydarzeniach. Krok piąty to próba nie przejmowania się wydarzeniami naprawdę złymi, na które nie mamy wpływu. A to dopiero początek fascynującej przygody.

duchowość

Podświadomość doprowadza do kary

Cytat: „Ceną za poczucie winy zawsze będzie wymierzenie kary w tej czy innej postaci. Jeśli zaś poczucie winy nie występuje, kara również może nie zostać wymierzona. Niestety, poczucie dumy z powodu dobrego postępku także pociągnie za sobą wymierzenie kary, a nie nagrodę. Przecież siły równoważące muszą usunąć nadmierny potencjał dumy, a nagroda tylko by go nasiliła.

Wymuszone poczucie winy, czyli wniesione z zewnątrz przez „prawych” ludzi, rodzi potencjał podniesiony do kwadratu, ponieważ człowieka i tak dręczy sumienie, a tu jeszcze spada na niego gniew sprawiedliwych. I w końcu nieuzasadnione poczucie winy, związane z wrodzoną skłonnością do bycia odpowiedzialnym za wszystko, stwarza najwyższy nadmierny potencjał. W takim wypadku nie należy w ogóle odczuwać wyrzutów sumienia – przecież przyczyna jest po prostu zmyślona. Kompleks winy może solidnie zatruć życie, ponieważ człowiek bezustannie poddany jest działaniu sił równoważących, czyli wszelkim karom za wyimaginowane winy. Oto dlaczego funkcjonuje powiedzonko: „Bezczelność to drugie szczęście”.

Zazwyczaj siły równoważące nie ruszają ludzi, których nie dręczą wyrzuty sumienia. A przecież tak by się chciało, by Bóg karał złoczyńców. Zdawałoby się, że sprawiedliwość powinna tryumfować, a zło musi być ukarane. Jednak przyrodzie nieznane jest poczucie sprawiedliwości, mimo że brzmi to boleśnie. Przeciwnie, na  porządnych ludzi z wrodzonym poczuciem winy wciąż spadają kolejne nieszczęścia, a niegodziwym i cynicznym złoczyńcom często towarzyszy nie tylko bezkarność, ale też sukces.

Poczucie winy nieuchronnie rodzi scenariusz wymierzenia kary, przy czym dzieje się to bez wiedzy Twojej świadomości. Zgodnie z tym scenariuszem podświadomość doprowadzi Cię do kary. W najlepszym razie pokaleczysz się lub odniesiesz lekkie rany, albo pojawią się jakieś problemy. W najgorszym – może mieć miejsce nieszczęśliwy wypadek z poważnymi konsekwencjami. Oto do czego prowadzi poczucie winy.

Niesie ono w sobie tylko zniszczenie i nie ma w nim niczego pożytecznego czy budującego. Nie ma sensu męczyć się poczuciem winy-to w niczym nie pomoże. Lepiej postępować tak, by potem nie mieć wyrzutów. A jeśli już się zdarzyło, że coś zrobiłeś nie tak, to wiedz, że bezsensowne i próżne męki nikomu na dobre nie wyjdą.”
~Vadim Zeland

zmiana życia

Zapraszam Cię do przeczytania innych ciekawych artykułów o duchowości, ezoteryce i przebudzeniu z mojej strony:

Nadzieja na lepszy świat: empatia czy kult siły? Którą drogą pójdzie ludzkość?
Czy głupcy są szczęśliwsi? „Wiedza daje wolność ale unieszczęśliwia”
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Uważasz, że jesteś wolny? A masz odwagę zadać sobie kilka prostych pytań?
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

  

 

DLACZEGO NASA OMIJA I BOI SIĘ KSIĘŻYCA?! TAJEMNICZA ZAGADKA LINII CZASOWYCH

Dlaczego NASA lub Elon Musk ze Space X wciąż mówią o locie na Marsa a nawet na ożywieniu tej planety, jednak nie mówią nic o księżycu? Dlaczego od wielu dekad nie lata się na księżyc? Przecież już możemy. Czasy misji Apollo to przy dzisiejszej technologii prehistoria. Jaką więc zagadkę skrywa księżyc?!

Przedstawiam ciekawy artykuł o liniach czasowych i różnicach związanych z czasem poszczególnych planet, a czasem solarnym.

Czym jest teraźniejszość? Teraźniejszość.. nie istnieje dla natury tego Układu Słonecznego jak i być może dla Wszechświata. Ale tego nie wiemy, bo i skąd? Teraźniejszość to trwający nieskończenie małą (bliską zero) jednostkę czasową ciągły przeskok między przeszłością a przyszłością. To tak, jak by nieskończenie mały wagonik kolejowy non stop poruszał się po torze. Za wagonikiem – przeszłość. Przed wagonikiem – przyszłość.

Jednak tu występuje pewien paradoks.. Bowiem teraźniejszość i życie teraźniejszością, a nie przeszłością czy przyszłością, jest niezwykle ważne dla naszej psychiki i duchowości. Mówią o tym wszyscy mistrzowie duchowi różnych epok. Jeśli żyjesz przeszłością – jesteś zgorzkniały, pełno w Tobie niechęci i rozgoryczenia. Jeśli żyjesz przyszłością – pełno w Tobie strachu, obaw, niepewności. Żyjąc przeszłością lub przyszłością, nie żyjesz, jesteś umarłym za życia.

Fallen moon and stars

Teraźniejszość więc wydaje się być.. nicością, próżnią, jednak łaknie jej psychika i duch. Dlaczego? Bodaj Osho mówił, że Bóg jest tą nicością, stanem równowagi, homeostazy. Żyjemy więc w środowisku które jest pędem, entropią, chaosem. Mamy dążyć więc do stanu spokoju i równowagi? Jak Wy to widzicie?

Wielką tajemnicą wszechświata jest to, że nie istnieje żadna cząsteczka czasu zawierająca w sobie teraźniejszość. Bowiem w każdej cząsteczce czasu natychmiast zawarta jest przeszłość. Wąski, bo ograniczony przed tysiącami lat do 10% umysł człowieka nie jest w stanie tego pojąć. Dlatego dzieli czas na trzy frakcje: przeszłość, teraźniejszość, przyszłość. To ludzki umysł (ograniczony, pozbawiony kontaktu z sercem i Stwórcą – duchem) wymyślił czas.

Czas w naturze nie istnieje. Wygląda to jak plansza gry. Otóż plansza, wydarzenia na niej i pionki są stale te same. Zmieniają się jedynie gracze. Stale odgrywają one te same wydarzenia, choć w rozmaitych konfiguracjach. Weźmy np szachy. Wyliczono komputerowo, że są setki tysięcy lub nawet miliony możliwych wariantów 10 pierwszych ruchów na szachownicy. Nie pamiętam dokładnej liczby ale nie o to chodzi.

Wstęp: Jarek Kefir


Cytuję: „W celu zrozumienia, czym są linie czasu, musimy odwołać się do misji Apollo, które w roku 1969 zaczęły dostarczać geologiczne próbki z Księżyca. Kiedy do Kosmicznego Centrum Johnsona dotarły pierwsze próbki księżycowe, poddano je tam kwarantannie, przeprowadzając w międzyczasie testy mające określić, czy stanowią one zagrożenie dla ziemskiego środowiska.

Zarówno rośliny, jak i zwierzęta poddano działaniu lub wstrzyknięto im wodny roztwór zawierający drobno zmielone skały księżycowe. W jednym z tych testów takim księżycowym roztworem podlano nasiona kukurydzy i fasoli. Nasiona wykiełkowały i rośliny zaczęły rosnąć w przyspieszonym tempie, jednocześnie wykształciły genetyczne deformacje i rakowaciały.

Początkowo przypuszczałem, że księżycowe próbki przyspieszą wzrost roślin, nie brałem jednak pod uwagę możliwości genetycznych deformacji lub rakowacenia. Tak więc to odkrycie było, skromnie mówiąc, szokujące.

Dziś NASA zaprzecza wynikom tamtych testów i utrzymuje, że u żadnej rośliny oraz zwierzęcia, które poddano działaniu lub którym wstrzyknięto księżycowy roztwór, nie zaobserwowano jakichkolwiek ujemnych skutków, podkreślając jednocześnie, że księżycowy roztwór przyspieszył wzrost roślin.

Te drastyczne skutki wystąpiły naprawdę i powinny były zablokować program kosmiczny. Powinniśmy byli wrócić do desek kreślarskich, aby opracować naukowe techniki uzyskiwania danych o środowisku innych planet, które byłyby efektywne i bezpieczne, ale tak się nie stało. Wszystko potoczyło się swoim torem i nadal tak się dzieje.

Einstein powiedział kiedyś, że w każdym poruszającym się układzie czas jest inny i tak rzeczywiście jest, ale co to dokładnie znaczy? Niestety, Einstein patrzył na wszechświat w kategoriach liniowych proporcji, co z kolei ograniczyło nasze widzenie i rozumienie wszechświata oraz to, co starał się nam przekazać. Liniowe proporcje są z całą pewnością potrzebne nam do budowy domu, ale kiedy rozważamy fundamentalne prawa wszechświata, te same liniowe proporcje pakują nas w kłopoty, gdy chcemy zrealizować nasze ambicje, budując załogową bazę na Księżycu lub kolonizując inną planetę.

Planety, księżyce i gwiazdy mają wspólne nieliniowe zależności, w które włączone są linie czasu, co oznacza, że księżycowy czas biegnie znacznie szybciej od ziemskiego. Tak więc wygląd Księżyca takiego, jakim go widzimy, należy w rzeczywistości do historii Księżyca lub jego przeszłości istniejącej w naszej ziemskiej teraźniejszości.

Ponieważ czas jest inny na Księżycu, Księżyc dynamicznie wypada z synchronizacji z naszym ziemskim środowiskiem. Podstawy dynamik wpływających na formę i funkcje księżycowego materiału różnią się znacząco od podstaw dynamik rządzących formą i funkcją ziemskiego materiału.

Należy podkreślić, że pomiędzy Ziemią i Księżycem istnieje różnica energii w odniesieniu do podstaw energetycznych wpływających na formę i funkcjonowanie struktury fizycznej. Materiały księżycowe mają wyższy stosunek energii w odniesieniu do jednostki masy niż ziemskie. W rezultacie Księżyc ma zniekształcający wpływ na Ziemię, a księżycowe materiały na dynamikę ziemskiej flory i fauny.

Wydaje się nam, że jedynym, co nas oddziela od Księżyca, jest pewien dystans liniowy, podobnie jak odległość między dwoma miastami, mierzony w milach lub kilometrach, ale w rzeczywistości tak nie jest.

Dlaczego więc ignorujemy linie czasu i zachowujemy się, jakby one nie istniały?
Na początek ktoś powinien wyjaśnić, dlaczego agencje rządowe ukrywają tę istotną informację nie tylko przed społeczeństwem, ale i przed naukowcami i inżynierami z NASA – informację decydującą o budowie załogowej bazy na Księżycu lub kolonizacji innej planety.

Obecnie mówimy o załogowych wyprawach na Marsa i rozważamy możliwość wykorzystania marsjańskiej wody do zaopatrywania członków wyprawy. Jeśli Mars nie jest zsynchronizowany z Ziemią, to marsjańska woda nie będzie zsynchronizowana z biologiczną chemią członków wyprawy. Tak więc pozorna lub rzeczywista czystość marsjańskiej wody nie jest problemem lub kwestią, ale podstawy dynamiki wody, które będą ostatecznie wpływać na zdrowie i bezpieczeństwo członków wyprawy.

To element czasu związany z koncepcją linii czasu stanowi bardzo realny i poważny problem. Gdyby wiedziano, że załogowa wyprawa na Marsa pozostaje obecnie poza naszymi możliwościami, zaś założenie załogowej bazy na Księżycu jest obecnie niewykonalne ani nawet sensowne, wówczas finansowanie programu kosmicznego uległoby znacznemu ograniczeniu. Bez radykalnego postępu w nauce i technice działalność NASA może ostatecznie zostać zakończona.

Potrzebujemy całkowicie nowego podejścia do programu kosmicznego, poczynając od podstawowych naukowych zasad rządzących czasem i przestrzenią, co oznacza, że musimy zacząć od pierwszego pola i posuwać się dalej o tyle pól, na ile pozwoli postęp.
Różnice linii czasu
Linie czasu nie są jakimś tam zwariowanym pomysłem, ale realnie istniejącą przeszkodą dla załogowych wypraw poza granice naszej planety.

Linie czasu wiążą się z różnicami energetycznymi w stosunku do leżącej u podłoża siły energii wpływającej na formę i funkcjonowanie wszystkich fizycznych struktur. Nie jest to koncepcja łatwa do opanowania, ale jest kluczowa dla naszych astronautów, jeśli mają przeżyć oddziaływanie środowiska innej planety.

Wielu ludzi zakłada, że wiemy, czym jest energia. W rzeczywistości tak do końca tego nie wiemy. Przyrównujemy energię do siły oporu, jako że czynnik oporu ogranicza wydajność każdego napędzanego paliwem zmotoryzowanego układu. Uważamy, że bez energetycznej siły oporu niemożliwe jest utrzymanie przepływu energii koniecznej do podtrzymywania naszego ludzkiego przemysłu. Jeśli mylimy się co do tego i energia nie jest siłą oporu, ale dynamiczną podstawową nieoporową siłą, która ciągle narasta, wówczas nietrudno dojść do wniosku, że konsumpcja paliw w formie płynnej, gazowej i stałej nie dostarcza nam w rzeczywistości żadnej energii.

Każdym elementem naszego fizycznego świata rządzą linie czasu – różnice w podstawowej energii podtrzymujące i zapewniające trwanie całej fizycznej materii. Bez tych różnic linii czasu nic by się nie działo i nie byłoby fizycznej materii.

Forma i funkcje fizycznej struktury są determinowane przez dynamiczne różnice podstawowej energii wszechświata w kategoriach Nieliniowego Przyspieszenia Częstotliwości Pola Czasu (Nonlinear Time Field Frequency Acceleration; w skrócie NTFFA.). NTFFA przyspiesza i opóźnia jednocześnie w przeciwnych kierunkach, co pozwala na istnienie linii czasu.

Udało się nam przekonać siebie samych, że wszechświat ma strukturę liniową, w której możemy mierzyć proporcje wszechświata metrowym liniałem bez brania pod uwagę dynamicznej natury wszechświata lub jednoczesnych zależności czasu i przestrzeni.

Czy opóźnienia w przekazach radiowych pomiędzy kontrolą na Ziemi a załogą w przestrzeni kosmicznej są następstwem odległości liniowej, czy też wynikają z różnicy samego czasu? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo ważna, jeśli mamy zrozumieć prawdziwą naturę czasu i przestrzeni, jako że w naturze i własnościach wszechświata nie ma niczego, co byłoby statyczne.

Każda interakcja pomiędzy dwoma lub więcej układami obejmuje zróżnicowanie linii czasu w odniesieniu do zróżnicowania występującego w energii będącej podstawą każdego układu oddziałującego na dynamikę pozostałych układów. Każdy układ wszechświata pozostaje w relacji ze stanem wszechświata, ponieważ układ odniesienia determinuje relacje wszystkich układów będących z nim w związku, ale zależność wszystkich układów nie jest ograniczona do stanu wszechświata pozostającego w relacji do pojedynczego układu odniesienia.

Istnieje szczególny stan wszechświata związany z każdym układem wynikający z różnic w liniach czasu. Wszystkie stany wszechświata związane z różnymi układami istnieją równocześnie, przy czym te różne układy istnieją także w pojęciu przeszłych lub przyszłych stanów pozostających w relacji do układu odniesienia. Tym, co musimy zrozumieć, jest to, że wszechświat nie jest zbudowany liniowo ani liniowo napędzany. Nie możemy stosować statycznych pojęć odniesienia do dynamicznego układu. Zarówno czas, jak i przestrzeń zmieniają się w sposób ciągły za sprawą dynamicznej natury siły utrzymującej wszechświat.

Linie czasu zamykają nas w określonym stanie wszechświata w relacji do zunifikowanego stanu pola naszej planety. Ten zunifikowany stan pola nie koresponduje z polem żadnego innego układu, jako że każdy układ koresponduje z nieabsolutnym układem i/lub stanem wszechświata.
To, jak to się ma do naszej sytuacji, jest bardzo proste – musimy tak dostosować naszą percepcję, by pasowała do rzeczywistej natury wszechświata, a nie liczyć na to, że to wszechświat dostosuje się do z góry przez nas założonych koncepcji.

Natychmiastowa łączność
Jeśli chcemy założyć na Księżycu załogową bazę, musimy określić metodę, przy pomocy której dotrzemy jednakowo do odnośnych linii czasu, przez co będziemy mogli ustanowić drogę dostępu zgodną z egzystencją załogi wyprawy. To oznacza, że pomyślne założenie załogowej bazy na Księżycu nie jest dostępne i nie będzie nawet widzialne przez tych, którzy zostaną na Ziemi, jako że będzie istniała określona różnica między liniami czasu i/lub przerwa pomiędzy bazą księżycową a centrum kontroli na Ziemi.

Tak więc należy opracować nowe metody łączności, które pozwolą na natychmiastowe porozumiewanie się poprzez linie czasu. Pozwoli to na natychmiastowe komunikowanie się z dowolnym punktem w czasie i przestrzeni odpowiadającym przeszłym i/lub przyszłym stanom wszechświata.
Niektórzy nazywają to „komunikacją grawitacyjną”. Grawitacja ma charakter natychmiastowy. Grawitacja nie ma prędkości i z tego powodu nie można wykryć grawitonów lub fal grawitacyjnych. Grawitacja jest po prostu stanem pola określonego przez stanowiącą podłoże siłę energii utrzymującą dynamikę każdego układu zunifikowanych pól.

W celu zrozumienia natychmiastowej natury wszechświata i lepszego rozumienia linii czasu należy ponownie rozważyć nasze poglądy na prędkość światła – to, że liniowy ruch światła można mierzyć metrowym przymiarem i zegarem. Udało się tu ustalić, że prędkość światła koresponduje z czasem, w jakim światło pokonuje odległość jednego metra, który wynosi 1/299792458 sekundy.

Założenie, że każda z 299792458 części sekundy ma dokładnie taką samą długość liniowego trwania, jest błędne. To oznacza, że stosujemy pojęcia statyczne i zakładamy, że każda część sekundy ma wartość absolutną.

Na podstawie takiej oceny błędnie definiujemy „c” jak uniwersalną stałą, która w rzeczy samej określa nasze postrzeganie wszechświata. To pozwala nam na pomiar własności wszechświata w kategoriach lat świetlnych, mimo iż nie ma żadnych lat świetlnych ani żadnych liniowych lat, które można by policzyć.

Podobnie odnosimy się do milionów i miliardów lat w stosunku do wieku naszej planety Ziemi i do milionów i miliardów lat w stosunku do rozmiaru i wieku wszechświata, pomijając symultaniczną naturę wszechświata.

Linie czasu nie korespondują z linearnym trwaniem czasu, ale z różnicami Nieliniowego Przyspieszenia Częstotliwości Pola Czasu (NTFFA.). Przeszłość i przyszłość nie istnieją w kategoriach trwania liniowego, ale w kategoriach symultanicznego stanu wszechświata, w którym linie czasu przybierają określone znaczenie. Stąd koncepcja natychmiastowych transformacji jest nie tylko jedną z możliwości, ale podstawową cechą wszechświata.

Percepcja czasu
Istnieje potrzeba ponownego rozważenia obecnego postrzegania czasu, jako że nasze odniesienie do czegoś co wydarzyło się 10 lub 20 lat temu, ustawia mentalne ramy odniesienia, w których myślimy w kategoriach linearnych okresów, nie zdając sobie sprawy, że nie ma żadnych linearnych lat, które można by policzyć.

To powinno być oczywiste, kiedy robimy odniesienia do wieku wszechświata odpowiadającego miliardom lat i rozważamy możliwość wykonania zdjęcia dawnego stanu za pomocą teleskopu. Sądzimy, że możemy zajrzeć w przeszłość spoglądając w odległe od Ziemi regiony i zrównując odległość z czasem.

Niestety, czas nie koresponduje z linearnym okresem lub linearną odległością. Czas jest w swojej istocie kluczowym czynnikiem wpływającym na stan wszechświata. Pod tym względem czas determinuje symultaniczną naturę wszechświata w kategoriach przyczyny i skutku. Jeśli czas jest inny dla każdego układu w stanie ruchu, to powinno być oczywiste, że wszystkie układy muszą egzystować jednocześnie, aby mogły istnieć w granicach pojedynczego jednolitego układu pola. I skoro każdy z układów istnieje w zunifikowanym układzie pola, wszystkie stany wszechświata muszą zachodzić jednocześnie, aby mogły w ogóle istnieć.

Tak więc nasza percepcja wszechświata powinna korespondować z symultanicznym stanem wszechświata, przy czym czas przyspiesza symetrycznie w kierunku centrum pola i spowalnia izometrycznie w przeciwnym kierunku. Już samo to pozwala na istnienie przestrzeni w relacji do stanu wszechświata pozostającego w relacji do układu odniesienia.

U tym ujęciu każdy układ jest oddzielony różnicą linii czasowej a nie linearną odległością. Nasza próba wykorzystania linearnych proporcji do wymiarów przestrzeni prowadzi do błędnej percepcji oraz/lub pojęcia czasu i przestrzeni. Chociaż nie każdemu może się to wydać oczywiste, właśnie to nie pozwala nam posuwać się do przodu. Wygląda na to, że ugrzęźliśmy w trybie linearnym.

Masa i energia
Mamy tendencję do stawiania znaku równości między energią i masą, pomijając fakt, że stosunek energii do jednostki masy nie jest taki sam dla wszystkich materiałów. Po prostu, przyjmujemy, że większa masa oznacza większą energię. W bardzo ogólnym znaczeniu ma to sens, ale jest dalekie od dokładnego szacunku stosunku energii w odniesieniu do jednostki masy.

W relacji do sprawczej siły energii, postrzeganej przez nas jako NTFFA, mniejsza masa podobnego materiału ma wyższy stosunek energii na jednostkę masy. W kategoriach pojedynczej atomowej struktury wodór ma najwyższy stosunek energii do jednostki masy spośród wszystkich znanych pierwiastków. To oznacza, że wodór powinien by postrzegany jako najbardziej energetyczny materiał wszechświata.

To właśnie za sprawą wysokiego stosunku energii do jednostki masy wodór stanowi w przybliżeniu 75 procent fizycznej masy wszechświata. Linie czasu wodoru przebiegają znacznie szybciej niż u jakiegokolwiek innego pierwiastka, stąd wodór jest po prostu bardzo szybkim pierwiastkiem. Ponieważ wszechświat ma naturę symultaniczną i wodór jest bardzo przyspieszany, stąd znacznie większa proporcja wodoru niż jakiegokolwiek innego pierwiastka. Wodór jest zatem najmniej opornym pierwiastkiem wszechświata.
Dystorsje Słońce-Ziemia
Jeśli przyjrzymy się linii czasu Słońca w stosunku do linii czasu Ziemi, dojdziemy do wniosku, że Słońce, środek solarnego pola, posiada niesłychanie wysoki stosunek energii do jednostki masy skupionej w jego jądrze.

Różnica linii czasu pomiędzy Ziemią i Słońcem jest ogromna i ciągle rośnie. Już samo to zapewnia istnienie przestrzeni między Ziemią i Słońcem.
Wraz ze wzrostem różnicy linii czasu rośnie opór Ziemi wobec pola solarnego. Słońce staje się mniej oporne na dalszy wzrost energii w szybszym tempie niż Ziemia.

Względny przyrost oporu wobec pola solarnego zwiększa średnią temperaturę Ziemi w stosunku do Słońca pozostającego w relacji do Ziemi.
Jeśli weźmiemy pod uwagę to, że istnieje symultanicznie stan wszechświata pozostającego w relacji do Słońca, wówczas będziemy mogli uświadomić sobie, że jesteśmy obiektem oddziaływania historycznego aspektu solarnej masy w relacji do symultanicznego stanu wszechświata pozostającego w relacji do Ziemi.

Na tej podstawie możemy uzyskać lepsze wyczucie różnicy linii czasu i tego, co może ona oznaczać dla naszego przyszłego życia, jako że obecnie wydaje się, że jesteśmy źle przygotowani do konsekwencji nieuniknionych słonecznych burz.

Musimy zdawać sobie sprawę, że wpływaliśmy i wpływamy na nasze relacje ze Słońcem w rezultacie wytwarzania efektów dystorsyjnych, które zakłócają jednorodność ziemskiego pola i wpływają na różnicę linii czasu Ziemia-Słońce.

Nie ma bardziej radykalnej metody zakłócania ziemskiego pola niż detonowanie bomby jądrowej, ponieważ wybuch jądrowy nie wyzwala w rzeczywistości żadnej energii w kategoriach NTFFA, ale redukuje energię pola poprzez proces dystorsji.

Tak więc ważne są nie tylko linie czasu, ale również ich stabilność, przy czym należy oczywiście zdawać sobie sprawę z tego, że wszystkie różnice linii czasu dzielą niejednorodną zależność i chociaż wszystkie one mają dynamiczny charakter, ważne jest, aby te dynamiczne różnice pozostawały stabilne, co oznacza, że zmiany muszą zachodzić płynnie i nie powinny zawierać nieregularnych skoków i wstrząsów.

Wydaje się, że nie rozumiemy, iż zniekształcające efekty nie tylko wpływają na strukturę dynamiki Ziemi, ale również na stanowiącą podłoże dynamikę solarnej masy i solarnego pola. To, dlaczego jest to tak błędnie rozumiane, wynika ze współczynnika różnic linii czasu, jako że różnice linii czasu skrywają te efekty.

Jeśli wpływamy na przyszłą kondycję Słońca, nie będziemy wiedzieli dokładnie, jaka wystąpi reakcja, dopóki do niej nie dojdzie. W rezultacie bardzo łatwo jest nie zawracać sobie tym głowy w tej chwili, dlatego że nie ma bezpośredniego linearnego związku pomiędzy przyczyną i skutkiem.

Nieliniowe parametry odniesienia
Linie czasu i różnice linii czasu wymagają, byśmy spojrzeli na wszechświat i nasze związki z nim z wykorzystaniem nielinearnych parametrów odniesienia takich jak NTFFA, jako że NTFFA reprezentuje dostępną podstawową energię wpływającą na formę i funkcję wszystkich fizycznych tworów.

Stąd każdy układ we wszechświecie ma inną wartość NTFFA, od mikro-komponentów struktury atomowej począwszy, a na układach galaktyk skończywszy. Wartość NTFFA odpowiada podstawowej energii zunifikowanego układu pola.

Linie czasu są podstawowym komponentem fizycznej struktury w relacji do nieliniowej zależności istniejącej pomiędzy wszystkimi układami w odniesieniu do stanu wszechświata pozostającego w relacji do układu odniesienia. Zmiana układu odniesienia powoduje zmianę stanu wszechświata, jako że każdy układ pozostaje w relacji z innym stanem wszechświata w kategoriach jego relatywnego stosunku z wszechświatem.
Tak więc mamy coś, co zwiemy „wieloświatem”, w którym różne stany wszechświata korespondują z pozornie nieskończoną liczbą układów istniejących symultanicznie w kategoriach przeszłości, teraźniejszości i przyszłości.

Dziwne w tym wszystkim jest to, że niemożliwe jest rozróżnienie przeszłości od przyszłości, ponieważ nie ma momentu absolutnej teraźniejszości umożliwiającego takie rozróżnienie. Wszechświat istnieje za sprawą prawdziwie dynamicznego procesu.
Sam czas implikuje ciągłość pola w formie przyspieszania podstawowej siły energii, gdzie przeszłość i przyszłość istnieją symultanicznie w relacji do nie-absolutnej natury obecnego momentu.

To daje nam coś znacznie mniej materialistycznego, niż pozwala nam na to nasza percepcja. Fizyczna struktura wszechświata jest zdeterminowana na bazie nielinearnych różnic linii czasu w postaci zunifikowanych układów pól.

Zrobiliśmy wszystko, aby uniknąć nieuchronnych konsekwencji dynamicznego układu poprzez błędne utrzymywanie, że pozorna stabilność naszego układu solarnego pozostaje niezmienna przez miliony miliardów lat. Nie udało się nam wziąć pod uwagę cyklicznej natury pola słonecznego. Bez względu na to, czy jest to wynikiem strachu, czy też po prostu obojętności na konsekwencje zaprzeczenia, błędnie wybraliśmy odrzucenie różnic linii czasu i podstawowej dynamiki wszechświata. Jeśli nie przyznamy, że był to strategiczny błąd, będziemy musimy również zaprzeczyć możliwości przetrwania człowieka.

Jeśli kwantowa zależność masy i energii jest zdefiniowana na podstawie różnic linii czasu, wówczas ignorowanie możliwości tego, że kryje się tam więcej, niż jest potrzebne do zaspokojenia potrzeb człowieka, i to nie tylko w kategoriach zapotrzebowania na energię, ale też w kategoriach nieograniczonej obfitości, wydaje się absurdem, jeśli nie obłędem.

O autorze:
David Barclay od wielu lat prowadzi studia w zakresie geologii, fizyki i astronomii. Studiuje także dzieła największych umysłów ludzkości. Jego zainteresowanie fizyką i astronomią sięga okresu dzieciństwa, kiedy to postanowił zostać naukowcem. Z biegiem czasu przystąpił do formułowania nowej teorii obejmującej antygrawitację, kontrolę grawitacji i wolną (darmową) energię. Jest twórcą Projektu Jedność (Project Unity), za pośrednictwem którego pragnie zaoferować światu bezpaliwowy system napędu jako alternatywę wobec rakiet i silników opartych na spalaniu paliwa. Skontaktować się z nim można, pisząc na adres poczty elektronicznej wdbarciay@shaw.ca.

Więcej informacji o nim i jego Projekcie Jedność znaleźć można na jego stronie internetowej http://www.gravitycontrol.org/
oraz blogu zamieszczonym pod adresem http://gravityc-idealism.blogspot.com/.

Przełożył: Jerzy Florczykowski
Artykuł z magazynu Nexus
Źródło:http://www.imaginarium.org.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=329:linie-czasu-i-efekty-znieksztace-&catid=52:po-pite&Itemid=69

Jeżeli czytasz to samo, co inni ludzie, potrafisz myśleć tylko tak jak oni

Jeżeli czytasz to samo, co inni ludzie, potrafisz myśleć tylko tak jak oni

ezoterykaPoniżej kilka motywujących cytatów duchowych. Jeden z nich traktuje o zdawałoby się podstawowej ludzkiej potrzebie – czyli potrzebie uznania i aprobaty. Jednak z tym jest kilka kłopotów. Chęć bycia kimś ważnym często przesłania nam nasze życie i prawdziwy cel naszej bytności tutaj.

Poniżej zaktualizowana tabela potrzeb Maslowa. Jest też poziom 8 i 9,l kto zgadnie jaki?

globalna swiadomosc (2)Jesteśmy po prostu „ziarnami” jednego organizmu – wszechświata, Universum, Architekta, który poprzez różnorodność i mnogość odczuwa swoje istnienie. Tych „ziaren„, czyli nas i nie tylko, jest we wszechświecie olbrzymia ilość. Każde z nich ma coś do zrobienia, choć trudno to wytłumaczyć w kategoriach typowo ludzkich.

Jest też tam mowa o tym, czym naprawdę jest egoizm. Egoizm jest chęcią, by inni pomyśleli i zatroszczyli się o nas. Natomiast egoizmem nie jest troska o siebie i myślenie o sobie. To nasza cywilizacja nakazuje nam zapomnieć o sobie i skierować się na innych. W konsekwencji, egoizm jaki wtedy powstaje, to żądanie jednostki, by ktoś inny się nią „zajął„, a to przecież jej zadanie, a nie innych.

Zapraszam do lektury!

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Jeżeli czytasz to samo, co inni ludzie, potrafisz myśleć tylko tak jak oni”

CZY WIESZ PO CO ŻYJESZ, CZŁOWIEKU?! POWRÓT DO POCZĄTKÓW NASZEGO ISTNIENIA

Czy wiesz po co żyjesz, człowieku?! Powrót do początków naszego istnienia

Przedstawiam Wam ciekawą koncepcję świata anonimowego autora, którą znalazłem gdzieś w internecie. Od zarania dziejów ludzkość zadaje sobie pytania: „skąd jesteśmy?”, „po co żyjemy?”, „jaki jest sens życia i w ogóle tego wszystkiego?”.

Jednoznacznej odpowiedzi do dziś brak, choć ciekawią mnie teorie ezoteryczne i gnostyckie – gdyż są najbardziej logiczne w swej nielogiczności. Dlaczego tak o nich piszę? Spójrzmy na to z innej strony. Trzeba ogromnej wiary, a więc braku logiki, by wierzyć w to, że powstaliśmy przez przypadek, że nasze istnienie nie ma sensu i celu, że prawa natury i wszechświata nie posiadają swojego uniwersalnego „przesłania”.

Obecnie panujący dogmat, nazywany materializmem, racjonalizmem światopoglądowym czy też ateizmem, sprawia że całe nasze myślenie o otaczającej nas rzeczywistości zostało wypaczone. Zostaliśmy odcięci od naszych korzeni. Zastanawianie się nad sensem życia uznawane jest za „frajerstwo„.

sens życia

Panuje dziki konsumpcjonizm i związany z nim nierozerwalnie kapitalizm. Życie całych rzesz ludzi zostało sprowadzone albo do zwierzęcej walki o byt (na umowie śmieciowej). Albo do nieustannego i rozpaczliwego w swej istocie pobudzania receptorów przyjemności w mózgu (narkotyk, alkohol, seks, sport itp).

Życie dziś to albo zwierzęca walka o przetrwanie, albo wieczna gonitwa i szamotanina by utrzymać nadane przez system przywileje. A często i jedno i drugie. Człowiek na starość z rozpaczą zauważa, że po prostu zmarnował życie na wiecznym „gonieniu króliczka„, choć wcale tego króliczka nie trzeba gonić.

Czy wiesz po co żyjesz, człowieku? Zapraszam na poniższy wykład z wiedzy tajemnej. Błędów interpunkcyjnych i związanych z akapitami nie korygowałem.

Wstęp: Jarek Kefir

  

 


 

Cytuję: „Nie jesteśmy jeszcze świadomi tego kim jesteśmy a już nadszedł czas powrotu do początków naszego Istnienia. Można zastosować tu znane „powiedzenie religijne” ALFA i OMEGA ! Inaczej :początek i koniec ! Ale czego ? Końca świata , koniec Ludzkości jako takiej ?
Nasuwa się pytanie dość bolesne : po kiego licha człowiek męczył się wiekami , i nadal nie rozumie potrzebę swojego zaistnienia , żyje na skraju nędzy i ubóstwa , nękany karami boskimi i ludzkimi ?
Nie za bardzo możemy dziś sobie wytłumaczyć, po co istniejemy jako rodzaj ludzki ?
Czy pochodzimy od małpy i to stanowi naszą przeszkodę bycia w końcu Człowiekiem ?
Życie prostego człowieka staje się dziś już katorgą !
Czy straciliśmy pamięć o swoim Ludzkim pochodzeniu ! ?
Nie wiemy dziś kim jesteśmy ?
A główna przyczyna leży w tym , że zapracowani od rana do nocy , marzymy jedynie o chwilowym odpoczynku i utrzymaniu się przy nędznej wegetacji.
I to ma być ŻYCIE człowieka, który został „stworzony na wzór i podobieństwo boga ?

Boga, wiecznego i przejawionego aż w trzech postaciach, osobach ?
Brak nam odwagi ,aby znaleźć „ Siebie” w przejawie swojego istnienia również w trzech wymiarach ?
Lęk wprowadzono w nas siłą, systemem marchewki i kija.

System religijny czy „naukowy” to jeden system, to jedna grupa istot , sterująca życiem ludzkim , nie tylko na Ziemi.
I choć pozornie te dwa systemy są ze sobą skłócone, nie mogą się bez siebie obejść. Zanik jednego byłby zanikiem drugiego.
To prosta zasad budowy magnetycznej wszelkich form . Utożsamianie się z formą, akceptujemy jedynie magnetyczną budowę ciała, a utożsamianie się z ciałem – daje automatyczny „kierunek” naszego sztucznego „rozwoju”- albo w materii albo w tzw. rozwoju duchowym.
Nie poznaliśmy dokładnie budowy naszej formy, naszego przejawu.
Zapominamy znane stare powiedzenie : Poznaj Siebie a poznasz Wszechświat Cały !!
Jedynie pozornie i częściowo poznajemy naszą formę fizyczną (medycyna, psychiatria ,budowa anatomiczna ciała ) i to miało by oznaczać, że poznaliśmy Siebie a tym samym i Wszechświat ?
Dla intelektualisty, to dobry żart. Jak to ? Ciało porównywać do Uniwersum ?
Niestety , zakodowane różnymi dogmatami ludzkie formy przyjęły „odrębność” budowy Uniwersum od budowy Człowieka .
Zatwierdzono to jako pewniki, definicje albo jedyną prawdę głoszoną przez nasze autorytety. Bronimy więc różnego rodzaju dogmaty jako coś, co stanowi ostateczną dla nas prawdę.
Wierzymy naszym kapłanom, naszym pasterzom , bo wiara scala w stada i szukamy w nich opieki i schronienia.
A Rzeczywistość ?
Od wieków ten sam stan wiary, dogmatów i coraz większy nacisk na tworzenie takich systemów . Coraz silniejsza walka o liczebność uczestników w swoich stadach ! Człowiek staje się jedynie pionkiem jako element w różnych grupach wyznaniowych czy naukowych. Ludzkość obecnie zostaje dzielona na coraz mniejsze grupy , zwiększa się więc i ilość klatek dla nowo zwerbowanych wyznawców …. Równocześnie rośnie sfora różnej maści autorytetów , pasterzy, którzy już bez większych skrępowań, dyktują (i wymagają, egzekwują) co jest dobre dla pojedynczego człowieka i dla jego rozwoju tu na Ziemi.
Całkowicie zniewalają samodzielność myślenie a wprowadzone „modlitwy” jak utrwalacze, zmuszają do dobrowolnego zniewolenia i utraty samodzielności .
Istota Ludzka zmuszona została do pojedynczego trybiku w mechanizmie uzależnień.
Bez większych skrepowań wszelkie obecne środki masowego przekazu są już w rękach opłacanych dyktatorów wiedzy i wszelkiej informacji, dyktatorów mody , .
Wniosek przedstawia się dość prosty. Obecnie rządzący osiągnęli swój cel tuż, przed procesem zmian na Ziemi i Wszechświecie. Zapominamy, że w wielu ciałach ziemskich „siedzą” obce byty z innych rejonów Kosmosu i dbają jedynie o swój własny cel : opanować „tubylczą” ludzkość Ziemi , zniewolić do roli uniżonych niewolników.
Cel prosty, a po zmniejszeniu populacji ludzkości istniała by możliwość ewakuacji swoich rodaków z Kosmosu tu na Ziemię i „wejście” w „starych” modelach swoich form do Nowej Rzeczywistości.

Dlaczego akurat takie „coś” może dokonać się na Ziemi ?
Proszę poszperać w starych księgach , gdzie można się dowiedzieć, że Ziemia i nasz Układ Słoneczny był wzorem, „Macierzą” (Matką ) dla nowo powstających
Układów i wszelkich istot na nich zamieszkałych .
Ziemia była, jest i będzie GŁOWĄ całego Uniwersum !!
Bez względu na to, jakie mamy na to swoje teorie. Nie zapominajmy, że głowa jest jedynie doskonałym „urządzeniem” do poznawania wszelkiego rodzaju przejawu. A przecież nie jesteśmy głową lecz ją posiadamy. W takim razie , kto dysponuje naszą głową ? Kto jest właścicielem głowy i ciała ?
Ponownie powracam do budowy Formy Ludzkiej ! Ziemskiej !!!
Całość formy opiera się na podziale mózgu na dwie części (polaryzacja dodatnia i ujemna) a rdzeń kręgowy zawiera poszczególne programy dla poszczególnych elementów w Całości. Rdzeń kręgowy zawiera również wszelkie programy dla poszczególnych jej części , organów itd.
Pobudzane na zasadzie rezonansu , poszczególne elementy kręgosłupa, pobudzają odpowiednie kręgi jako akumulatory prądu stałego i zasilają odpowiednie fragmenty organizmu itp.
Każdy krąg, to oddzielny akumulator o odpowiednim napięciu i częstotliwości dostosowany do funkcji danego organu ciała , zgodnie z programem zawartym w pojedynczej komórce Organizmu.
Warto więc „postudiować” ogólną budowę kręgosłupa, poszczególne kręgi jako oddzielne funkcje ściśle związane z fragmentem organu, którego zasila, wzmacnia reakcje w razie potrzeby, ale zawsze wg ustalonego programu. Program zostaje „wprowadzony” w momencie zapłodnienia komórki jajowej.
Popatrzmy na schemat kręgosłupa. Od „komputera – mózgu , rdzeń kręgowy spina wszystkie kręgi , a jest ich 7 + 12 + 5 + kość krzyżowa w formie trójkąta.
Pierwsze 7 kręgów szyjnych dotyczy bezpośredniego kontaktu , działania i poruszania się w świecie „materii”.
12 kręgów piersiowych – to pełny zestaw podstawowych częstotliwości dla wszystkich form energetycznych istniejących w Uniwersum. Umożliwia to Świadomej Istocie ludzkiej do kontaktów z Całym Wszechświatem.
5 kręgów lędźwiowych to układ – mechanizm , który umożliwia kontakt ze światem równoległym – antymaterialnym.
Mamy możliwość zastanowić się nad stosowaną (masową) blokadą :dlaczego tak usilnie wpaja się ludziom istnienia jedynie 7 energii czakramów !. Popatrzmy na paletę barw : 12 kolorów podstawowych, które wprowadzone w ruch obrotowy daje nam BIEL !
O palecie barw uczono nas w szkole podstawowej, gdzie również wskazywano jak można uzyskiwać podstawowe, pojedyncze barwy – do tego służą różnego rodzaju pryzmaty.
Świat równoległy, nazywany również w religii ,niebem został zakazany do rozpoznawania i korzystania z pełnej możliwości przejawu nas jako Całości i przejawu Istoty Ludzkiej.

Tą przestrzeń energetyczną religie ogłosiły jako boskie niebo i do którego zwyczajny zjadacz chleba nie ma dostępu. Przypominamy sobie tzw. Drabinę Jakubową , czy wieżę Babel ? Zabroniono Ludzkości poznanie w pełni swego przejawu , swojej Istoty oraz możliwości poznawania przestrzeni w której forma przebywa.
Ludzkość została więc zamknięta w połowie swego rozwoju a zamiast wiedzy utworzono fikcje religijne, mające zastąpić wiedzę o pełni ludzkiego przejawu.
Fikcja jako taka nie zawiera się w zamkniętej przestrzeni, jest więc sferą bez ograniczeń w tworzeniu różnego rodzaju fikcji.
Zostaliśmy więc jak inwalidzi pozbawieni normalnego , swobodnego i świadomego poruszania się po Całości Uniwersum , poznawania ich współmieszkańców. To przecież Wspólnota Ludzka !
Uniemożliwiało to pełną wymianę między nami swoich indywidualnych doświadczeń, wniosków czy wiedzy a współpraca umożliwiała by unikanie nam wszelkich pułapek i pomyłek.
7 + 5 = 12 !!! Zapominamy, że liczba ta jest nam znana z wielu teorii, filozofii, czy matematyki, geometrii itd. Oddzielnie jednak nie działają a jedynie jako suma możliwości. Jako całość (suma elementów) daje nam liczbę 13 -e a nasi pasterze ostrzegali , straszą ludzi , że 13 to zły omen, liczba szatana i podobne bzdury.
Zakodowany lęk robi swoje w działaniach i myśleniu ludzkim.
Brak wiedzy o Naszej drugiej części Całości zmusza nas do przyjmowania i zastępowania ją fikcjami.
Dziś w bezpośrednich kontaktach , kosmici bez większej już żenady informują nas, że jesteśmy formami z krzyżowania różnych ras kosmicznych.
Inaczej nazywano nas :Kundlami Kosmicznymi !
Z punktu „widzenia” materialnego to oczywista Prawda !!! Ciała Ludzkie po Potopie zostały zablokowane w 90 % funkcji mózgu. Do potopu mózg ludzki funkcjonował w 100 % swoich możliwości.
Z tych dawnych naszych możliwościach ,mamy jedynie ślady,które informują nas ,ze śmiertelność do okresu potopu była nam nie znana.
Poszperać radzę w starych księgach,gdzie ciała ludzkie trwały w swoich „powłokach” setki a nawet tysiące lat. Bajka ?
Nie takie bajki możemy już dziś „odkrywać”. Wszelkie „pieczęcie” ( 7 – w materii) zostały już dawno rozerwane i ukazują nam się fakty, a potwierdzane dowodami, zjawiskami, niwelują dawne boskie dogmaty i teorie.
Odsłaniają się nam też przestrzenie zwane niebem. To również miejsca dla indywidualnego Rozwoju Jednostki i nikt już tego nie może ukrywać na dłuższą metę.
To prawdziwy szok dla intelektualisty, który zakodował sobie teorie swoich autorytetów, pasterzy i dziś kręci się w kółko , bo nie wie co z tymi nowymi faktami ma zrobić.
Wywołuje to już nie tylko szok intelektualny, czy religijny. To „zrujnowanie” wszelkiej Prawdy, na której opierało się ludzkie życie.

Zaczynamy mieć wrażenie, że wisimy w próżni i nie wiemy co dalej z sobą robić.
Nie wiemy ? Wiemy , wiemy !
Poszperać w starych dziełach, poskładać razem wnioski a wyniki nazwiemy naszym indywidualnym dorobkiem !. Wnioski umożliwiają nam korzystanie z wypracowanej przez nas wiekami wiedzy a zawarte są obecnie w naszym Wnętrzu.
W sobie !!
Tego nam nikt i nigdy podkraść nie może i nie był w stanie.
Szereg detali odnośnie naszego intelektualnego rozwoju zawarte są w innych
artykułach na naszej stronie.
Dziś na zakończenie starego procesu , jak w pędzącym na pełnych obrotach pojeździe Indywidualnym – przychodzi nam „ gwałtownie zawrócić” i nie zmniejszać prędkości !
Zakodowane mamy, że przy pełnej prędkości zawrócić nie można , bo albo się wyrypiemy na zakręcie albo rozpadnie się nam skrzynia biegów.
Jest przecież i inna możliwość,że nie zmniejszając prędkości możemy swobodnie zawrócić ! Znamy pojazdy ,tzw. tramwaje, które na zakończenie trasy „docierają” do tzw. pętli i ponownie tą sama trasą powracają. Tramwaj to prosta rzecz, ale co z człowiekiem ?
Gwałtowny zwrot jest nie możliwy, musimy więc zastosować ową pętlę, w której intelekt czuje się bezradny, wszelkie znane prawa i zasady przestają funkcjonować i tworzy się więc ogólny chaos : intelektualny, emocjonalny itd.
Szukamy pocieszenia u różnych bogów, autorytetach, szukamy nowych przewodników „duchowych” , guru czy intelektualistów bo innego „sposobu” nikt nas nie uczył.
Do tego naszego Ziemskiego chaosu „podpinają” się obecnie i kosmiczne istoty szukając u nas na Ziemi schronienia dla swoich form i wspólnego przetrwania procesów przemiany.
Teoretycznie to możliwe ,ale jedynie w oparciu o dawne teorie „miłości” bliźniego, prowadzonych przez swych pasterzy itd.
Zapominamy, że istnieją Prawa Uniwersalne a one się nijak mają do stworzonych przez bogów praw boskich !
O tych prostych procesach i prawach „malował” Michał Anioł w swoich obrazach , a szczególnie w scenie Sądu Ostatecznego w Kaplicy Sykstyńskiej w Rzymie !
Informował bardzo wyraźnie jak przebiegać będzie ten feralny koniec świata głoszony przez religie. W owym dziele malarskim (w najmniejszych szczegółach) informował o zjawiskach, które były i będą nas dotyczyły .
Polecam przeczytać tekst pt. „Tajemnice Kaplicy Sykstyńskiej” ,podumać chwilę nad obrazem a wówczas możemy zauważyć , jeszcze bardzo wiele innych szczegółów, które do tej pory mogliśmy nie zauważyć .
Każda postać, czy układ ciała, utrwalony w obrazie , ruch daje wyraźną wskazówkę dla każdego obserwatora , co malarz chciał przekazać.
Dlaczego obecnie jest jeszcze dużo trudności w odczytywaniu intencji malarza ?

To nasze zakodowane i uznawane jako prawdy , treści religijne. Dopóki , nie zneutralizujemy wszelkie nasze teorie , czy dogmaty, to jesteśmy jak ślepce lub w bardzo ciemnych okularach i nie widzimy całości przekazu a jedynie jego fragmenty.
Najzabawniejsze dla widza oglądającego Dzieło Malarza jest fakt,ze nie wielu może „rozgryźć” treści przekazu, informacji z fragmentu środkowej części obrazu.
Gdzie para : kobieta w ciąży i mocarny mężczyzna wyłania się z innej przestrzeni i wnika w stare , znane nam historie Ziemi i Wszechświata.
Na wszelkie propozycje, aby skorzystał ze starych „elementów” , gestem przeczącym ręki , informuje nas tym samym ,że ze starego nic „zabrać” , ani korzystać nie będziemy mogli.
Para niejako stara się uświadomić nas mieszkańców Ziemi o nowej Wiedzy, która
umożliwi człowiekowi dalsze trwanie ale już w „bez tzw. śmierci” .
Rozpoczyna się proces ogólnoludzkiej Współpracy ale nie pod kierunkiem autorytetów lub świętych dogmatów.sens życia

Nowa para „niesiona” jest na Wiedzy – symbolu Światła w Tle.
Klucze Piotra , również zostają odrzucone, bo były konieczne jedynie w procesie poznawania, doświadczania. Pozostają nam jedynie wnioski a ich niczym już nie można przedstawiać jako wzorce czy symbole, ponieważ wnioski są Indywidualnym dorobkiem każdej Istoty Ludzkiej.
Suma zdobytej Wiedzy poszczególnych Jednostek daje wszystkim dostęp do Wiedzy o budowie Uniwersum, celowości i potrzeb w kończących się procesie , unikanie usterek i wszelkich ludzkich pomyłek.
Proces, który już się rozpoczął jest tą zwrotną pętlą dla wszelkich teorii intelektualnych, zmusza do neutralizacji WSZELKICH poglądów i dogmatów.

Intelekt odczuje pustkę i w takiej właśnie pustce , nazywanej ciszą i spokojem, możemy docierać do swoich „osiągnięć”, doświadczeń minionych wieków.
Jedynie w ten sposób poznamy wszelkie przyczyny, i skutki , które nami miotały !
Poznajemy Zasady Uniwersalne i wynikających z nich Prawa. Nikt nam w tych indywidualnych wnioskach nie jest w stanie narzucić innych treści czy doświadczeń. Można jedynie podzielić się wnioskami, które dodajemy do siebie jako brakujące ogniwa do naszej składanej wiekami Formy Ludzkiej czy innych form tworzonych na różnych planetach czy Kosmosach.
Pozostaje nam spotkać się z PUSTKĄ INTELEKTUALNĄ , w której nie uświadczysz żadnej teorii ze starego. Pustka w początkowej swej fazie wywołuje
bunt, ucieczkę w inne dogmaty czy teorie aż do momentu, kiedy uzmysłowimy sobie,
że nic nam nie może pomóc i wszelkie teorie wraz z bogami, czy kosmitami należy
wyrzucić.
Zrozumiemy jednak,ze wszystko było konieczne , były przyczyną do doświadczeń i wyciągania indywidualnych wniosków. Indywidualnych a nie zbiorowych modlitw !

jaki jest sens życiaTak jak w innych procesach , trwanie w owej pętli czasowej ma swoje ograniczenia.
Tzw. czas „ciągnie” za sobą jedynie wnioski indywidualnej jednostki. Wnioski to zebrane doświadczenia w formie układów energetycznych, które można porównać do tzw. fraktali, wzorców geometrycznych itp.
Nasza forma w poznawaniu materii i antymaterii składała się z dwóch poziomów : 1/2 przestrzeni formy materialnej i 1/2 formy energetycznej zasilającej trwanie owej formy materialnej.
Kiedy trwoniliśmy energie biologiczne na różnego rodzaju nauki wielkich mistrzów, dogmaty itp., traciliśmy więc energie zasilające naszą formę. Forma słabła, zapadała na różnego rodzaju dolegliwości a tym samym wiek i trwanie w jednej formie zaczynały się skracać.
Dziś świadomie lub nie, zamiast podwyższać swoją długowieczność, zaczynamy gwałtownie ją zaniżać.

Pomagają nam w tym wszelkie konflikty, wojny, nowe inkwizycje, które trwają do dziś. Ponadto zatruwane potrawy, zatruwane powietrze dokonują prawdziwej rzezi z ciałami istnień ludzkich. Czy przypadkowo to się wszystko dzieje ? Szczegóły w innych artykułach.
Oddaliliśmy się od swoich indywidualnych zasobów energii a zatem możliwości zrównoważenia z własną energią biologiczną.
Dzięki zdobywanej wiedzy , doświadczeniom , wnioskom (a nie teoriom), w materii zbieramy jakościowe energie o wyższej częstotliwości . Religie określają to zjawisko jako wzrost poziomu duchowego.
Doświadczenia i wnioski dokonują (automatycznie) podwyższanie częstotliwości naszych pojedynczych komórek w całej naszej formie.
Energie komórek , ich suma – daje porównywalne wartości energetyczne w stosunku
do jakości energii wewnętrznej jednostki.
W równowadze energetycznej uzyskujemy możliwość neutralizacji zapisów zawartych w naszej podświadomości. Uwalniamy się od nawału różnych teorii czy haseł : przebaczania , miłości, które powstają z lęku i z braku wiedzy o człowieku jako Istoty Przejawionej w formie a nie tylko jako chodząca formuła jednorazowego życia.
Zaczynamy się dziwić, że wszelkie modlitwy, medytacje czy głoszone wyznawanie miłości nie mogą nam zrekompensować naszych pomyłek czy dokonane zbrodnie przeciw drugiemu człowiekowi.
Wszelkie fikcje tego rodzaju musimy rozpoznawać osobiście, zneutralizować ich działanie w swoim organizmie , w ciele i zapewnić sobie kontrolowaną neutralność w tym świecie wzrastającego chaosu.
Narasta pytanie : co z ciałami, w których nie będzie można uzyskać równowagi zapewniającej spokojne „przejście” w Nowe Istnienie .
Zapominamy ,że na Ziemi istnieją dwa „rodzaje” form ludzkich, niczym się zewnętrznie nie różniące.

sens życiaPierwsze to formy „zawierające ” w Sobie dwie energie przeciwstawne, nazywane ADAMEM i EWĄ , to wspólne dwie polaryzacje, dające tzw. wieczny ruch.
Te dwie Istoty energetycznie zespolone w dwóch oddzielnych formach : rodzaj męski i żeński.
Obie formy posiadają podobne chromosomy. Różnica jednego elementu daje płeć żeńską lub męską.
Formy stanowią Całość w oddzielnych ciałach ,w oddzielnych przestrzeniach poznawania i doświadczeń. Swoimi wnioskami winni zasilać siebie i budować wspólną Wiedzę. Starzec – to symbol naszej wiedzy zdobywanej wiekami.
Ale , ale !!
To zaledwie połowa budowy cząsteczki przejawionej w formach Ludzkich. Druga połowa tej samej cząsteczki znajduje się w przestrzeni antymaterialnej , polaryzacji minusowej. Oba elementy stanowią całość i razem świadomie podejmowały rozwój Indywidualny Jednostek dla wspólnego doświadczania i wniosków w poznawaniu Całości Uniwersum. Ten prosty „środek” doświadczeń określany w różnych filozofiach, czy religiach jako: czwórnia w Jedni , w symbolach – Klucza egipskiego, Jyng Yang , krzyż równoramienny itp.
Druga forma powstała dzięki klonowaniu formy pierwszej z ciała polaryzacji męskiej (z żebra Adama w materii a z żebra Ewy w antymaterii).

globalna świadomośćPowracam do chwili obecnej w procesie, kiedy nasze formy, Ziemia i cały Wszechświat znajdują się w tej nie znanej nam „pętelce czasowej” !

Co z ciałami, które nie dokonały równowagi energetycznej potrzebnej nam do dalszych procesów w Całości ?
Musimy sobie dokładnie wytłumaczyć,ze żadnej „sprawiedliwości” nie ma , nie było i nie będzie. Istnieją Zasady a zgodnie z nimi Prawa uniwersalne. Ani zasady czy Prawa nie są sędziami czy katami dla tych, którzy je łamią lub naruszają.
Każde prawo naruszone automatycznie zmusza do okazania i doznania skutków , a które winne wnieść nam zrozumienie oraz możliwości ich neutralizacji.
Jak tego dokonać, kiedy zakodowane jak automaty nasze ciała szukają winnych i zaraz je egzekwują jako przyczyny ?
Mordujemy się w ten sposób całe wieki i co ?
Nadal wierzymy w bogów , kosmitów, którzy rzekomo nas stworzyli i temu podobne bzdury.
A przecież Prawa Uniwersalne są proste i zrozumiałe dla każdego człowieka, bez względu na jego wiek czy wykształcenie.
Ale co z tymi ciałami, które nie uzyskały odpowiedniego limitu energii równoznacznej z własną energią wewnętrzną ?
Po pierwsze , nastąpi wzrost wszelkich emocji, wszelkich reakcji zgodnie z zawartymi w podświadomości prawdami boskimi czy naukowymi. Wzrost emocji
zmusza ciała do agresji, szukania winnych i staramy się „oczyścić” ze swoich
przewinień zwalając to zawsze na innych.
Zatem wszelkie waśnie , wojny i konflikty będą , lub mogą się nasilać. Będą w
nich brały udział wszelkie formy, które nie uzyskawszy limitu, muszą odejść ze świata „żywych” ,ale dopiero po uregulowaniu długów , które zostały zaciągnięte u drugiego człowieka (nie banku),odebrać fizycznie skutki, które wywołaliśmy u innych jako sprawcy i dopiero możemy opuścić ten padół płaczu i nieszczęść nie potrzebnych.
Przypominam ,ze nie jesteśmy ciałem, lecz go posiadamy !
A co z tymi, którzy żyli sobie spokojnie, nie wadząc nikomu ?
Bez własnych doświadczeń nie uzyskali jednak potrzebnego limitu energetycznego? Co z nimi ?
Łaski nikt nikomu nie robi i na żadnej łasce, nawet boskiej, opierać swoje życie nie można. Brak limitu , forma musi się rozpaść na obiecany przez religie – proch. Inaczej mówiąc na podstawowy budulec dla następnych form.
Ale do cholery , ciałem ani prochem nie jesteśmy !!!
Mamy ciało , a to nie to samo !
Nic w świecie energii nie ginie a jedynie zmienia swoją formę, czy kształt. Wszystko jest energią bardziej lub mniej „zagęszczoną” .

Ale tym się nie martwimy, bo nie jesteśmy formą lecz ją posiadamy.
Biorąc pod uwagę Indywidualną budowę wewnętrzną formy , możemy śmiało stwierdzić,ze powstające konflikty są konieczne do neutralizacji poszczególnych napięć dla form, które nie podołały uzyskać dla swego ciała energii do dalszego , ciągłego już trwania.

Ale to nic straconego, możemy dalej kontynuować swoje doświadczenia w innych ciałach aż do uzyskania odpowiedniego limitu.
Z tymi limitami, największe problemy posiadają formy , zakodowane religijnie lub naukowo. Zakodowane formy gotowe będą oddawać „swoje życie” dla uznawanej wiary czy autorytetu.
To co obecnie dzieje się na Ukrainie, to zaledwie przygrywka do sprowokowania indywidualnej decyzji o równowadze.

Indywidualna istota jest częścią jakiejś grupy o podobnych dogmatach i wraz z tą grupą odbywać się będą neutralizacje poszczególnych form.
Ten proces wywoływać będzie w nas wielorakie reakcje i szukać będziemy teorii czy
nieba, które nam pomogą przetrwać.

Samoświadome komórki naszego ciała „zebrane” jako całość Istnienia biologicznego pragną oderwać się od materii i wzbudzają w ciele pragnienia bycia

kimś, np. świętym albo niewolnikiem.
Nie bierzemy za przykład wszelkich wydarzeń w minionych wiekach lub niedawnej II wojnie światowej.
Ilość ofiar złożonych z prostych żołnierzy ślepo i z oddaniem oddających swoje ciała dla wymyślonych przez autorytety wojen , czy obrony kawałka własnej flagi lub sztandaru.
Nie widzimy jak ostatecznie zmieniono nasze ludzkie możliwości rozwoju indywidualnego.
Ludzie stali się jedynie trybikami w rękach autorytetów w ich indywidualnych czy grupowych celach czy rozgrywkach.
Ale czy była jednak możliwość zmiany naszego indywidualnego rozwoju ?
Były i to bardzo wielkie i możliwe w szybkim działaniu.
Jednostki, które podawały proste rozwiązania, które nie wymagały walk czy wojen, którzy nie opierali się na woli niebios, zawsze o tym informowali ludzi , lecz byli natychmiast przez ustalone grupy rządzących likwidowani.
Za nimi ciągnęły się wiekami oskarżenia o rzekomych kontaktach z diabłami, siłami nieczystymi itp.
Przypomnijmy sobie wielu Polaków, którzy potępiani za wiedzę a nie wiarę skazywani byli na wygnanie lub publiczną mękę i śmierć.
Powinniśmy jak modlitwy poznawać historię wykształconego człowieka nazywanego Łyszczyńskim, którego za wiedzę niezgodną z naukami kościoła, skazano na śmierć w strasznych mękach.
Sąd cywilny oddał skazanego w ręce „sprawiedliwego Sądu kościelnego”.
Wyrok był ilustracją i dowodem boskiej troski i opieki nad człowiekiem , swoim przecież dziełem.
Przed ścięciem wyrwano mu żywcem język, ponieważ „bluźnił” przeciwko naukom i mądrością kościoła.
Ucięto mu prawą dłoń, ponieważ ośmielał się pisać bezecne oskarżenia wobec przedstawicieli kościoła.
I w końcu po wielu cierpieniach został ścięty publicznie.
Zapominamy ,ze prawa Uniwersalne nie przewidują takich skutków w obronie jakiejkolwiek fikcji. Czy śmierć zamyka proces rozwoju danego człowieka ?
Czy naruszenie praw Uniwersalnych przez uzurpatorów jakiejkolwiek władzy zwalnia kogokolwiek z odpowiedzialności za ich naruszenie ?
Niestety jest to nie możliwe !
Śmierć za wiedzę a nie wiarę zostawia po sobie silny impuls , który wzbudza u wszystkich samodzielne myślenie i wnioski. Społeczność to jeden organizm a pojedynczy człowiek jako jego pojedyncza komórka podlega „rozliczeniu” wg indywidualnego programu.
Zatem żadna śmierć formy ludzkiej nie idzie na „marne”. Nawet dla zwykłego żołnierza,śmierć jest możliwością dalszego rozwoju a w chwili zgonu powstaje coś , co kościół nazywa rachunkiem sumienia, każdy widzi co uczynił drugiemu człowiekowi na drodze jego rozwoju i jakie musi ponieść tego konsekwencje.

Nie ma i nie było żadnych „zwolnień” od ponoszenia skutków za winy wywołane przez nieświadomego człowieka.
To wszystko jest i będzie przez jakiś czas trudne do zrozumienia przez zwykłego
zjadacza chleba, bo spokojnie spełnia warunki jakie stawiają mu pasterze czy autorytety i żyje nadal w złudzeniu, ze sprawiedliwość nie zmusi go do rozwoju indywidualnego.
To prawda , nikt nikogo nie może zmusić do niczego. Człowiek ma prawo wyboru , tylko ,ze nie poznał praw a zatem i skutków ich naruszenia.
Dziwi się potem,ze spełniał wszelkie wymogi swojego kapłana a nadal ciążą nad nim różne skutki, klątwy choć ich świadomie nie wywołał.
Omawiane obecnie skutki i los form jest jedynie „rodzajem” rozliczenia w Sobie swojej formy indywidualnej , swojego przejawu.
A co z innymi, którzy świadomie lub nie – nie naruszali praw Uniwersalnych , też muszą cierpieć fizycznie choć nie uzyskali limitu energii do przetrwania ?
Organ , lub część organu w organizmie, który został „wypaczony” przez niewłaściwą troskę i stosowanie, zostaje z organizmu wydalony, w części lub w całości.
Podobnie ma się z formami ludzkimi.
Formami ale nie Istotami.
Oglądaliśmy w latach 80-tych , jak wiele rozwiniętych technicznie i intelektualnie cywilizacje rozpadały się w bardzo krótkim czasie. Jedna z takich dramatycznych dla ludzkich ciał scen opisane zostało w książce pt: „Koniec Boga , początek Człowieka !”
Pozostawały po nich jedynie puste pojazdy, gleba pozbawiona Ludzkich sił życiowych stawała się jałową i martwą pustynią. Smutne, kiedy rzesze wiernych w ostatnich tchnieniach życia, przeklinali swoich kapłanów, którym wierzono do ostatniej chwili, przeklinali swoich odpowiedzialnych za swój rozwój i życie biologiczne.
Niestety wielu ludzi musi zobaczyć podobne sceny, które odbywają się coraz częściej i w wielu rejonach Wszechświata.
Co z takimi formami ?
Czy muszą cierpieć, jeśli nikomu nie zawiniły ale nie uzyskały limitu do „przetrwania ?”
Rozpad w takich „przypadkach” odbywa się błyskawicznie, bez cierpień i bólu.
Przed „wyjściem” istota jest świadoma dalszego procesu i oczekuje na „wejście” w nową formę.
Większość Istot z Kosmosu przejęła już ciała Ziemskie i kontynuuje dalszy swój rozwój w nieco trudniejszych warunkach. Jest to pewnego rodzaju nagroda dla prawidłowego rozwoju i doświadczeń w innych formach i w innych warunkach fizycznych.
Podobne zjawiska są już nam znane i na Ziemi, choć określamy to jedynie jako sporadyczne przypadki. Nie wchodzimy w przyczyny a polegamy jedynie na oświadczeniach naszych autorytetów.

Wygodne to dla naszej osobowości, leniwej w pracy nad ciałem, i obawą utraty panowania nad całością swojej formy.
Znamy wiele „przypadków” tzw. samospalenia się formy cielesnej.
W całości lub w części ciała. Dlaczego wszystko się równo spala : kości i mięśnie.
Po spalonych częściach widać skutki olbrzymiej energii, którą wizualnie kojarzymy z temperaturą, a która „strawia” nawet twarde kości.

Jak to jest możliwe,że przy takim procesie, zostają nie naruszone też, np., kapcie, czy nawet skarpety. Miejsce spalenia czy to łóżko czy fotel nie zostaje spalone a jedynie
zakopcone.
Znane nam procesy spalania materii w żaden sposób nie tłumaczą podobnych zjawisk. Zapominamy,ze nawet kość, jest również energią „zagęszczoną” do twardej konstrukcji formy. Skoro wszystko jest energią – to równomiernie zostaje „zneutralizowana” (spalona) , bez większej temperatury niż 40 % C.

W akcie samospalenia ,nie temperatura stanowi podstawę zapłonu. Co może stanowić przyczynę powstania takiego „przypadku ?” Zapominamy,ze w energiach „występują” różnice napięć, czy natężeń !
Forma ludzka zawarta jest w dwóch poziomach, przestrzeniach i zawiera w sobie różne poziomy energii.
Samospalenie jest wynikiem różnic pomiędzy energią wewnętrzną a zewnętrzną danej formy. Proces trwa do czasu rozładowania różnic.

Podobne zjawisko możemy obserwować przy wyładowaniu ładunków elektrycznych w czasie burzy. Zjawisko o podobnych zasadach. „Masą” do rozładowania stanowi tu ciało fizyczne ! Planeta to też „organizm”!
Ładunki o polaryzacji dodatniej szukają „ujścia” do masy o polaryzacji ujemnej.
Takie sceny, mogliśmy oglądać na innych planetach, gdzie formy rozpadały się błyskawicznie pozostawiając po sobie jedynie ubrania a ciało rozpadało się w przysłowiowy „proch”.
„Z prochu powstałeś….” .. Z cząsteczek prochu powstały jedynie nasze formy a nią przecież nie jesteśmy.
Wiele nas czeka zjawisk w najbliższych latach lecz nie wiekach. Jednostki Świadome Siebie po „przemianie” obecnej formy materialnej w formę „złożoną z Wiedzą Całościową,” i pod jej kierunkiem (wspólnie wypracowanej przez samoświadome komórki , wnioski i wiedzy z doświadczeń w materii).
Starajmy się wszystko (planety, Kosmosy) widzieć jako części Wielkiego, spójnego Organizmu, choć występujących w różnych formach przejawu.
Mamy przecież 12 Promieni, na każdym – Kosmos a więc 12 Kosmosów co stanowi podstawę , i kręgosłup Wszechświata. Galaktyki, Systemy, Układy Słoneczne i planety to pośrednie części składowe w naszej Całości.
W spokoju i bez większych problemów będziemy mogli „rozpoznawać” Galaktyczne części organizmu i jej aktualne dolegliwości i potrzeby !!
Zawsze możemy porównać dolegliwości Kosmosu do naszych znanych fizycznych objawów i podobnie czynić możemy jak z dolegliwościami we własnym organizmie. Formy o różnych kształtach funkcjonują na takich samych zasadach : napięcia, natężenia i częstotliwości.
„Szkodliwe” różnice można zniwelować wymianą i uzupełnieniami !
Przekonamy się ,ze to bardzo proste, i podobnie jak znany nam sok z buraka ćwikłowego zwiększa aktywność czerwonych krwinek i zmusza do ich zwiększonej produkcji.
Powroty do „początków” Istnienia zmusza nas jednak do korzystania z własnych doświadczeń a zapisanych w naszej „Nad świadomości” , nazywanej też naszym indywidualnym dyskiem twardym. Ale to też jedynie chwilowy proces, ponieważ przy „zjednoczeniu” naszych form przejawu, (trzy osoby)wiedza zawarta w naszych zakamarkach będzie już mało znacząca.
Przechodzimy do Wiedzy Całościowej , do pełnej współpracy Istot Świadomych, zwartych przy tworzeniu w ilościach pełnej barw palety kolorów, inaczej 12 podstawowych częstotliwości. 12 Istot działających wspólnie !
Podobnie tworzyły się planety a na nich odpowiedzialni : Logosi planetarni itd.
„Systemy 12-owe” umożliwiają równoczesne zmiany czy poprawki w trzech przestrzeniach wszelkich form, Planet czy Kosmosów.
Zapominamy często, ze w starych księgach, świętych czy świeckich mamy przecież informacje,ze pierwszą planetą zaistniałą , była planeta Ziemia a wraz z nią powstawał cały układ Słoneczny jako jeden i pierwszy Żywy Organizm .
To pierwszy i stworzony przez Istoty Ludzkie Formy naszego energetycznego przejawu w materii.

Równocześnie dla dalszych tworzonych planet , Kosmosów – Ziemia była Matką a Słońce Ojcem dla naszego Układu i następnych kolejnych form Żywych.
Na wzór i podobieństwo tworzenia Uniwersum obserwujemy podział komórki jajowej u Człowieka Ziemskiego !
Powstaje Głowa (mózg – podzielony na polaryzacje dodatnią i ujemną) , kręgi, organy a Całość zawarta zostaje w pełnej formie przejawu – ciała Ludzkiego. Cały Wszechświat jest wielkim organizmem – dziełem Istot Ludzkich.
Pomijam wiele detali, które będzie można obserwować i na Ziemi i w Kosmosie, ale na dzień dzisiejszy i tak jest już dużo informacji.
W miarę rozwoju Indywidualności, scalać się będą Jednostki Świadome, które z kolei (na zasadzie rezonansu) pobudzać będą pozostałe budzące się ze snu Istoty aż do ostatniej jednostki ludzkiej na Ziemi.
Niestety musimy uzbroić się w cierpliwość , opanowywać i neutralizować emocje indywidualnie.
Zasada „rezonansu”zmusza i innych do powiększania swojej wiedzy i wniosków.
To i łatwe i często dość trudne , ale wszystko jest do opanowania i sterowania wreszcie własnym już przejawem.
Własnym przejawem ,ale nie własnym losem !
Ciało jedynie jako komórka organizmu, pracuje dla „dobra” całej formy i zgodnie z możliwościami i programem komórki.
Ten znany proces określany przez religie był tłumaczony,ze naszym losem kieruje jakiś bóg.
Jesteśmy więc zniewoleni i zdani na kaprysy boskie. Jeśli utożsamiamy się jedynie z ciałem, to można uznać ,ze boski program jest programem dla danej jednostki. Komórka samodzielnie nie może decydować o zmianie programu a religie „zamieniły” życie człowieka do życia pojedynczej biologicznej komórki.
Kody zawarte w treściach religijnych nadal podtrzymują twierdzenie,ze jesteśmy jedynie prochem marnym i „jednorazowego użytku”.
Skoro bóg jest w trzech osobach i wieczny, to człowiek stworzony na obraz i podobieństwo boga jest też wieczny i to w trzech Osobach !
Tylko co z tym ciałem ?
Można w chwilach wolnych poszperać w starych księgach, nowym testamencie itd. i zapewne znajdziemy wyjaśnienia, ze ciało jest tylko przejściowe i do konkretnej ściśle określonej pracy. I tak jak ubrania możemy „wymieniać” jako swoje „okrycia „: do ściśle określonej pracy ,czy doświadczenia.
Nie zapominajmy,ze nasze Bycie tu i Teraz jest ściśle związane – i równoległe z procesami antymaterialnymi.. Zawsze rozpatrujmy całość Istoty jako przejaw czterech elementów.
Starajmy się widzieć nasze życie biologiczne jako część elementu w Całości. Podobnie funkcjonują poszczególne organy w naszym ciele i żaden element nie jest
„Najważniejszy !”
Jedyny i nie powtarzalny organ ale nie najważniejszy. Bez współpracy poszczególnych elementów budowy – życie biologiczne przestaje funkcjonować.

transformacja ludzkościDziś możemy sobie samemu powtarzać : Mam ciało , ale nim nie jestem.
Ciało to forma mojego przejawu. Współpraca z innymi Istotami – to proces wymiany doświadczeń i indywidualnych wniosków. Bez narzucania swojej wyjątkowości czy czerpania z tego tytułu wszelkich apanaży.
Gdy tego nie czynimy , „samodzielnie” , świadomie albo i nie ,uszkadzamy swoje ciało , własny przejaw.
Życie biologiczne „odbywa się w Przestrzeniach „(sferach).
Jest ich trzy pod „opieką” Istoty Ludzkiej. Istota ludzka zawiera w sobie Życie biologiczne i rozwój :
zwierząt, roślin , minerałów ! A więc i całą Planetę.
Przestrzenie rozwoju zawarte są w sześcianie (piramida jest 1/6 sześcianu).
Sześcian zawiera niezmienne Zasady i wynikające z nich 12 praw Uniwersalnych.

globalna świadomośćPiramida symbolizuje wzrost Świadomości, cywilizacji a dojście do „szczytu” zmusza  wszystkich do wymiany doświadczeń z poszczególnych sześcianów i ich mieszkańców.

Te same właściwości i możliwości posiada Ludzkie Ziemskie Ciało. Powołane jako pierwsze Istoty – budowniczych Wszechświata !!!
i nadal posiadają możliwości do świadomej „korekty” ale zgodnie z programem jednostki czy planety : równocześnie w trzech Przestrzeniach Bytu i Przejawu.

czakryPięć kręgów lędźwiowych – do kontaktów z formami Antymaterialnymi.
Pięć antyczakramów w mózgu do bezpośrednich kontaktów z Kosmosem :myśl – myśl !
Antyczakramy umożliwiają uruchomienie tzw. nad zmysłów. Służą one do obserwacji wszelkich form energetycznych.
Istota Ludzka jest Wzorcem dla Całości Wszechświata a równocześnie jego przejawem jako jeden z jego elementów.

Rys. – to Symbol różnych możliwości Człowieka Świadomego Swego Istnienia a nie tylko jako jednorazowego życia biologicznego.
Zapomnieliśmy o naszych „dawnych” możliwościach a tym samym o „zaniedbanych” 9/10 funkcji i możliwości naszego mózgu. Zapomnieliśmy,ze tworzyliśmy proste środki porozumiewania pomiędzy planetami a do tego służyły nam ,m. innymi proste urządzenia ,które dziś podziwiamy – PIRAMIDY !!
Każda piramida służyła jako nadajnik i odbiornik , posiadała „kondensatory”, cewki energetyczne , które umożliwiały „pracę” na różnych częstotliwościach z różnymi cywilizacjami itp. itd.
Więcej szczegółów i detali możemy znaleźć w innych artykułach. Polecam !!
I to by było chyba już na tyle,ze to może pobudzić do indywidualnego ruszenia „z kopyta” ,do opanowania swojego przejawu, pełnej kontroli swoich reakcji i świadomego sterowania tak ciałem jak i swoimi myślami.

Życzę tego z Całego Serca , ale nie tylko z tego jako kawałka potrzebnego organu !

Autor: E2rd
Źródło: https://prawdaxlxpl.wordpress.com/2015/08/20/powrot-do-poczatkow-istnienie-ludzkiego-cz-2/