TAJEMNICE ZWIĄZKÓW: SKĄD TAK WIELU NIEMĘSKICH FACETÓW!?

Jesteśmy w 90% tworem rodziców. To, czy jesteś robolem i przed wypłatą masz na koncie 21 zł i 37 groszy, lub wziętym inwestorem i masz na koncie 21 milionów, w 90% zależy od podświadomego wzorca, który jest ekstremalnie skutecznie programowany do 6 roku życia. To, jakie masz związki, jakie relacje z ludźmi, jak postrzegasz świat, Boga, a nawet jakie masz poglądy, w 90% zależy od rodziców.

Tyle teorii.

.

Oczywiście, nie mogłeś wybrać sobie rodziców, to fakt. Dali Ci to, co dali, najczęściej – nie oszukujmy się – niewiele lub bardzo niewiele. Ale w dorosłym życiu możesz już sobie wybrać psychoterapeutę, psychiatrę, jeśli wyszedłeś z tego przypadkowego „przydziału” poobijany. A nie oszukujmy się – większość ludzi powinna w te pędy iść ze swoją okaleczoną psychiką na terapię, a wcale nie taka mała grupa ludzi powinna iść też do psychiatry. Złośliwie dodam, że jako pierwsi powinni iść Ci, którzy najbardziej tego unikają i którzy często uchodzą za wzór normalności i cnót rodzinno-społecznych. Wracając: w życiu dorosłym możesz wybrać też literaturę, którą czytasz, treści, którymi napełniasz umysł. Możesz wybrać też sposób rozwoju i inne metody poprawiające jakość Twojego życia. Tak, zostałeś wychowany przez ludzi żyjących w mentalnych latach 70-tych, metodami z lat 60-tych. A teraz jest rok 2020 i świat wygląda zupełnie inaczej. Więc coś z tym wzorcem powinieneś robić. Masz więc wybór i warto go wykorzystać.

Nie będę dłużej Ci przynudzał. Otóż bardzo ważne dla dziecka jest dowartościowanie dawane mu przez rodziców. Dziewczynki najczęściej je dostają. Dziewczynka od matki słyszy, że powinna być silna, niezależna, że powinna się uczyć i znać swoją wartość, że zasługuje na przysłowiowego księcia z bajki. Z kolei dla ojca jest ona księżniczką, ukochaną córeczką tatusia. Chłopcy mają już inaczej. Częstym schematem jest sytuacja, w której rozgoryczona życiem i wkurzona na ojca i ogólnie na mężczyzn matka, podświadomie przenosi swoją złość na syna. Nie daje mu dowartościowania i wsparcia, bywa, że powtarza mu, że jest nieporadny, że nie da sobie rady w życiu. Matka poprzez złość na męskość, podświadomie chce zniszczyć ojcu syna, by nie był on jego dumą i kontynuatorem rodu. Ten wzorzec potem umacniają nauczycielki, katechetki, ciocie i tak dalej. Które nie pozwalają chłopcu być chłopcem i powoli stawać się silnym mężczyzną. Czyli nie pozwalają mu: broić, psocić, bić tych którzy go atakują, chodzić na wagary, popalać papierosów. Ciekawe jest też to, co dalej. Ojciec widząc, że jego synek nie jest odważnym łobuziakiem, ale miękką fają, odsuwa się od niego, bywa że z niego szydzi, nie daje mu dobrego wzorca męskiego.

Taka jest przyczyna epidemii braku męskości u mężczyzn, pojawienia się agresywności, feminizmu i mentalnego kastrowania u ich rówieśniczek. Które teraz narzekają, że jest tyle „cipeuszy”, że nie ma z kim założyć relacji, że mężczyźni są niemęscy i miękcy. Częsty jest schemat, że taka kobieta rezygnuje z stałej relacji, i nawiązuje luźne lub wręcz jednorazowe kontakty z tzw zimnymi draniami, którzy choć piją, biją, zdradzają i mają kobiety za nic, to jednak mają w sobie męską siłę. Są dobrzy do jednorazowej przygody, ale nie do stałej relacji, ale z dwojga złego kobiety wybierają jednorazowe przygody z męskimi draniami, niż stałą relację z niemęskim cipeuszem.

Milionom młodych mężczyzn w krajach Zachodu zrobiono ogromną krzywdę. Z kolei patriarchalnych macho z dalekich krajów rozgrzesza się i usprawiedliwia na wszelkie sposoby, i mówi, że trzeba zrozumieć inne kultury. Za to białych mężczyzn, statystycznie bardziej wrażliwych i empatycznych, gnoi się na wszelkie sposoby, kastruje mentalnie, oskarża o biały suprematyzm i każe im się wręcz przepraszać za to, że żyją. Z kolei przygody seksualne nierzadko bywają z męskimi i turbo-patriarchalnymi mężczyznami z Afryki i krajów Bliskiego Wschodu. To taki paradoks paradoksów. Z jednej strony młode kobiety chcą mężczyzny miłego, empatycznego, opiekuńczego. No ale z takim mężczyzna no nie styka, bo inna, bardziej pierwotna część mówi im dokładnie na odwrót.

Dlaczego?

Tajniki psychiki ludzkiej. Biali mężczyźni utracili swoją męskość i siłę, więc część kobiet zaczęła się na to podświadomie wkurzać i jeszcze bardziej im dopierdalać. To taki zbiorowy, cywilizacyjny „shit test”, czyli test na męskość i siłę właśnie. Facet ma wtedy pokazać nie tyle jakąś siłę, bo czasy barbarzyńskiej siły minęły, ale przede wszystkim opanowanie, spokój i nieugiętość w swoich postawach i decyzjach. Nawet brew mu nie może drgnąć.

W wymiarze cywilizacyjnym mężczyźni powinni w końcu powiedzieć stanowcze dość feministkom, inaczej mentalnemu kastrowaniu nie będzie końca. I feministki na głębokim, podświadomym poziomie bardzo pragną, wręcz łakną tego prawicowego, narodowo-socjalistycznego DOŚĆ. Patrząc na demografię i sytuację społeczną i geopolityczną, to kobiety mają do wyboru dwie opcje: totalitarna dyktatura islamskiego szariatu, lub autorytarna dyktatura prawicowa. Wszystko wskazuje na to, że dla liberalnej demokracji nie ma miejsca w przyszłości. I bardzo dobrze, bo komuna to kurwa, a demokracja to w dodatku kurwa nędza.

Taka jest teoria.

Bo szczerze to nie widzę powodów, dla których mężczyzna miałby być z kobietą, która zamiast powiedzieć WPROST zaczyna jakieś shit-testy, fochy, ciche dni. W drugą stronę też: nie widzę powodów, dla których kobieta miałaby być z mężczyzną robiącym takie akcje. Ech, jak się ma te 30, 35, 40 lat, to relacje wyglądają inaczej. 🙂 I dobrze, ja w swojej relacji jestem bardzo spełniony. Wszystkim zagubionym mężczyznom polecam psychoterapię, u specjalisty, zawalczenie o siebie, no i zainteresowanie się kobietami po 30-stce. Gdyż mają one już inne podejście do życia, nastawione bardziej na luz i stabilną, spokojną relację, niż na budujące, ale często trudne i niestabilne doświadczenia. No i nie oszukujmy się – dostały one inny wzorzec w procesie wychowania niż kobiety młodsze. Przede wszystkim radzę im też, by nie ulegali stereotypom, szufladkowaniu, różnym męskim ideologiom typu red pill czy niechęci wobec kobiet, gdy pojawi się szansa na miłość. To, co tu przedstawiłem to stereotyp, który choć odpowiada jakiejś części prawdy, to może być bardzo krzywdzący i destrukcyjny. Pozwól życiu płynąć i pozytywnie, nieszablonowo Cię zaskoczyć. Pozdro, bez fochów, zawoalowanych akcji i głupiego bóldupienia. Czytaj dalej „TAJEMNICE ZWIĄZKÓW: SKĄD TAK WIELU NIEMĘSKICH FACETÓW!?”

CZY IDEALNY MĘŻCZYZNA I IDEALNA KOBIETA ISTNIEJĄ? TABU ZWIĄZKÓW

Jak myślisz, czy idealny mężczyzna lub idealna kobieta istnieją?

Każdy ma w głowie obraz idealnego partnera, idealnej relacji i tak dalej. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wraz z propaganą mediów (tradycyjnych, społecznościowych, lifestyle’owych) ten obraz ideału coraz bardziej odbiega od rzeczywistości i staje się wyśrubowany aż do granic absurdu. Wymarzony partner musi spełniać coraz więcej cech. Wymagania wzrosły i wciąż rosną, i niemałą rołę odgrywają tutaj media. Media, które są własnością potężnych koncernów, wykreowały obraz idealnego człowieka i idealnego partnera z dwóch powodów. Powód pierwszy to to, byś nie mógł takiego ideału doścignąć i był wiecznie zgorzkniały i nieszczęśliwy. Taka nieszczęśliwa osoba chętniej kupuje różne rzeczy, np sprzęt czy gadżety, by kompulsywnie zapełnić pustkę. A to nakręca zyski i PKB.

Powód drugi, to chęć zdewastowania relacji międzyludzkich. Społeczeństwem podzielonym łatwiej się rządzi i jest ono bezbronne. Dawniej było to napuszczanie pospólstwa z jednego księstwa na pospólstwo z sąsiedniego księstwa i wojna. Lub napuszczanie Niemców na Słowian i Żydów (1933…), potem napuszczanie lewaków na prawaków, ateistów na katolików itp. Dziś jest to ekstremalny feminizm III fali z jednej strony, i wkurwieni na to mężczyźni, grupujący się w ekstremistyczne grupy z drugiej strony. Ten sam efekt – chęć podzielenia i osłabienia społeczeństwa, realizuje się poprzez multikulturalizm, obrzydzanie tożsamości narodowej, cywilizacyjnej i rasowej. To też daje siłę i wsparcie, a jednostka pozbawiona tej tożsamości tego wsparcia nie ma. Czytaj dalej „CZY IDEALNY MĘŻCZYZNA I IDEALNA KOBIETA ISTNIEJĄ? TABU ZWIĄZKÓW”

SŁOŃCE I OPALANIE SĄ ZDROWE! JAK Z NICH KORZYSTAĆ BY SOBIE NIE ZASZKODZIĆ?

O słońcu, opalaniu się i witaminie D3

Słońce nie jest szkodliwe, opalanie się też nie! Czyli czego nie wiedziałeś..

Zapraszam Cię na fenomenalny, ale też skandalizujący wykład Jerzego Zięby o tym, jak ważne jest światło słoneczne i opalanie się. Mamy obecnie sezon letni. Wielu z nas wyjechało na wakacje. A wakacje oznaczają jedno – opalanie się. Niestety, pokutuje tutaj wiele mitów na ten temat. Część z nich to mity naprawdę szkodliwe.. Kto wie, może i Ty wyznajesz te mity, będąc niczego nieświadomym?!

Jest kilka kardynalnych błędów, jakie robimy podczas opalania się na Słońcu. Być może sam popełniasz niektóre z nich.. A nie jest to błaha sprawa, bowiem może to doprowadzić do dość poważnych konsekwencji! Poniżej wymienię błędy, jakie być może popełniasz:

  1. Kupujesz kremy z filtrem do opalania i smarujesz się nimi. Jest to wyjście fatalne, ponieważ kremy te zawierają masę szkodliwej chemii. Są to konserwanty i różne inne składniki, których działanie jest toksyczne. To one odpowiadają za raka skóry, a nie promieniowanie UV ze Słońca. Nie ma żadnych, powtarzam żadnych dowodów naukowych na to, że promieniowanie UV ze Słońca może spowodować raka skóry. Czyli czerniaka. Tymczasem składniki kremów do opalania mają nawet po kilka syntetycznych substancji o udowodnionych właściwościach rakotwórczych.
    .
    Skórę trzeba chronić, fakt. Polecam więc: olej kokosowy, olej z ostropestu, olej z pestek winogron, dobrej jakości oliwę z oliwek. Olej z ostropestu można stosować też jako niezwykle skuteczny środek na zmarszczki. Zawiera on wiele frakcji witaminy E. Czyli życiodajne tokoferole i tokotrienole. Bowiem witamina E to nie tylko alfa-tokoferol, sprzedawany w aptece, i to w syntetycznej formie. Warto o tym pamiętać.
    .
  2. Tabu i stereotyp kulturowy dotyczący opalania się.. Otóż do opalania się skórę trzeba przygotować, „hartować”. Przez kilka miesięcy, przynajmniej od marca. Zaczynaj od krótkiego opalania się choćby na tym balkonie. 15 minut dziennie na początek, po miesiącu 30 minut dziennie. Zaś zdrowa dawka kąpieli słonecznych podczas urlopu to dwie godziny dziennie. Tymczasem ogromna większość ludzi nie opala się w ogóle w miesiącach poprzedzających urlop – bo i po co?
    .
    I gdy na te dwa tygodnie wyrwą się z mordoru, to chcą się tego Słońca nachapać. I leżą i smażą się na tej plaży po osiem godzin, a nawet więcej. I nawet po tych chemicznych kremach z najsilniejszym filtrem miewają poparzenia słoneczne. Czy to na pewno jest rozsądne i zdrowe? Warto tę kwestię po prostu przemyśleć, nawet pomimo tego, że taki model spędzania czasu nad jeziorem i morzem się powszechnie przyjął.
    .
  3. Nękany alarmistycznymi doniesieniami z mediów, unikasz opalania się w godzinach największego nasłonecznienia. Tymczasem fakty są takie, że właśnie w tych godzinach (11:00 – 14:00) promieniowanie UV działa najsilniej, umożliwiając biosyntezę życiodajnej witaminy D3. W pozostałych godzinach większość tego życiodajnego promieniowania słonecznego po prostu nie dochodzi do powierzchni Ziemi.
    ..
  4. Zakładasz okulary słoneczne. Ich ochrona jest i tak bzdurą. Ogromna większość z nich to plastiki produkowane w Chinach. Dotyczy to także tych okularów po 499 zł za sztukę, mających rzekomo mieć specjalne och ach filtry i inne cudeńka. Okulary takie zatrzymują światło słoneczne. A ono jest potrzebne także dla.. oczu.
    .
    Umożliwia ono w ten sposób przeprowadzenie przez mózg różnych życiowych procesów. Szczególnie dotyczy to tej „magicznej” szyszynki, produkującej serotoninę, melatoninę, DMT i inne życiodajne neuroprzekaźniki. Wielu ludzi, w tym ja, w słoneczne dni czuje się dużo lepiej, niż w te chmurne i deszczowe. Obecnie narzekam na to, że pogoda zmieniła się w coś, co ja nazywam „chujozą”. Czyli: ciemno, chmurno, zimno, mokro, plucha, pada. Bez względu na porę roku.
    .
    Temperatura od 5 do 18 stopni, i tak nie ma to znaczenia, bo zimnica i wilgotność są podobne. Ni to lato, ni to wiosna, ni to jesień, ni to zima, ni to chuj wie co. Trwa to przynajmniej od czerwca 2016 roku i mnóstwo osób na te zmiany klimatu narzeka. Np teraz jest lipiec 2017 roku. Temperatura 19 stopni i non stop leje, od 20 godzin. Równie dobrze mógłby być listopad, bo komfort termiczny przy takich warunkach jest zerowy, bez względu na porę roku.
    .
    .
  5. Nie bierzesz witaminy D3. Należy ją brać razem z witaminą K2-MK7. W okresie październik – marzec w naszym klimacie podaż tej witaminy jest praktycznie zerowa. I z diety (haha) i ze Słońca. Sorry taki mamy klimat – jak mówił jeden polityk. Taką mamy szerokość geograficzną. Niedobory tej witaminy stwierdza się o 90% Polaków w tym okresie czasu. Latem wcale nie jest lepiej i większość ma też niedobory.
    .
    W okresie jesienno-zimowym bierzemy od 50 mcg (czyli 2000 I.U.) do 150 mcg (czyli 6000 I.U) witaminy D3. Trzeba ją brać razem z K2-MK7. Poza okresem letnim bierzemy od 100 mcg do 300 mcg witaminy K2-MK7, w zależności od tego, ile bierzemy witaminy D. Latem, jeśli się nie opalasz, polecam od 25 mcg (czyli 1000 I.U.) do 50 mcg (czyli 2000 I.U.) witaminy D3. Do tego bierzemy od 50 mcg do 100 mcg witaminy K2-MK7. O witaminie D3 i K2, także w kontekście słońce i opalania się, pisałem tutaj [LINK].

Te wszystkie ciekawe, acz szokujące kwestie poruszałem w poprzednich artykułach na ten temat:
Opalasz się i popełniasz ten BARDZO popularny błąd?! Uważaj! To może być groźne dla zdrowia!
Kremy z filtrem do opalania są groźne dla zdrowia! „Koncerny okłamały świat”
Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe

.

Poniżej solidna dawka odkłamań iluzji i potężnej wiedzy o Słońcu, opalaniu się i witaminie D3!

.

Przede wszystkim, warto zachować umiar we wszystkim, co robimy, także w opalaniu się. Warto poszukiwać wiedzy. Warto wiedzieć o tym, że media, naukowcy, lekarze, eksperci… A już na pewno koncerny chemiczne i farmaceutyczne, kłamią. Celem jest przecież zysk, nie? Hajs musi się zgadzać. A tam, gdzie są miliardowe zyski, tam nikt nie dba o Twoje prawa czy o Twoje zdrowie. Musisz o nie zadbać sam, i nie dać się propagandzie.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”

Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”

woda i odwodnienieWklejam film i link do artykułu o zdawałoby się tak banalnej sprawie, jak woda. Okazuje się, że pijemy zbyt małe ilości wody. Dotyczy to wielu z nas. Szczególne znaczenie ma to podczas upałów. Gdy jest gorąco, z samym tylko oddechem tracimy nawet litr wody dziennie. Już nie mówiąc o utracie wody poprzez pot i mocz.

W upały powinniśmy pić nawet do 4 litrów wody dziennie. Nie mineralnej, bo zawiera za dużo minerałów. Woda z kranu, dwa razy przegotowana, odstawiona na 30 minut by uleciał z niej chlor. Od biedy może być woda źródlana – zawiera ona mało minerałów.

Oto link do artykułu o tym, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!

A teraz nagranie video o zagadnieniu picia odpowiedniej ilości wody:

wodaPrzeczytaj też artykuły w temacie zdrowia i chorób:
Kofeina zabija nas na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata”
Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

Autor: Jarek Kefir

 

Niski poziom witaminy D może prowadzić do raka

Niski poziom witaminy D może prowadzić do raka

witamina DTemat witaminy D jest zawsze na topie na mojej stronie. Zapraszam dziś do przeczytania artykułu o tym, iż niski poziom tej witaminy może przyczyniać się do raka prostaty u mężczyzn. Poprzedni artykuł na ten temat:

-Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe:
http://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/2014/06/04/opalajmy-sie-bez-kremu-z-filtrem-uv-sa-one-niepotrzebne-wrecz-szkodliwe/

Cieszył się nie tylko dużym czytelnictwem (prawdopodobnie ktoś umieścił go na jakimś popularnym fan page), ale także przyciągnął mesjaszy „jedynie słusznego myślenia”. Czyli myślenia rodem z reklam TV, wytycznych korporacji, „ekspertów” i innych „czynników oficjalnych” od zarabiania i strzyżenia owieczek. Screen poniżej:
witamina dSkoro jest taka reakcja światku medycznego (nieetycznego i łasego na pieniądze schorowanych ludzi), to oznacza, że jesteśmy na dobrym tropie. Przede wszystkim pytajmy zawsze – „Cui Bono” – kto zarabia na tym, by trzymać w ukryciu wiedzę o zdrowiu, w tym o witaminie D. Kto zarabia na bronieniu kremów z filtrem, które uniemożliwiają syntezę witaminy D w organizmie i zawierają w składzie liczne, rakotwórcze toksyny.

Medycyna konwencjonalna jest znana z tego, że wyjątkową troską otacza swoje choroby – gdyż ten system żyje z istnienia tych chorób. Kapitalizm, prosty rachunek zysków i strat, jak to się mówi. Gdyby chorób nie było, by leczyłaby je jedna dawka pigułki, naturalny i tani jak barszcz suplement, jakieś zioło, bądź dieta, to nie byłoby zysków. A zyski w tej branży przekraczają zyski branż zbrojeniowej i narkotykowej razem wziętych. O swoje zdrowie musimy natomiast zatroszczyć się sami, w swoim zakresie, ono jest nam potrzebne do życia. Nie zrobi tego nikt za nas, a już na pewno nie polityk, ekspert, naukowiec, obracający na co dzień milionami dolarów.

Nie będę się powtarzał, ale zachęcam także do przeczytania innych artykułów na temat ważnej roli witaminy D w organizmie. Tam znajdziecie odpowiedź – dlaczego witamina D jest tak istotna dla zdrowia, i dlaczego jesteśmy narażeni na jej ciągłe, mniejsze lub większe niedobory:
Szokujące konsekwencje niedoborów witaminy D. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!
Szokujące skutki niedoborów witaminy D. Czy jesteś w grupie ryzyka? (2)
Zaskakująco skuteczny sposób na przeziębienie i grypę: witamina D
90% Polaków ma krytyczne niedobory witaminy D. Jak ją dawkować?
Prawda o witaminie D3. Ukrywają tę wiedzę żebyś chorował!
Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Najnowsze badanie powiązało niedobór witaminy D u mężczyzn z podwyższonym ryzykiem raka prostaty

Cytuję: „Niedobór witaminy D został powiązany z wieloma problemami zdrowotnymi, począwszy od depresji po zwiększone ryzyko złamań kości u osób dorosłych, a nawet niektóre nowotwory.

Jedno z najnowszych badań potwierdza, jak ważne są odpowiednie poziomy witaminy D w organizmie, wykazując, że mężczyźni z niskim poziomem witaminy D są narażeni na zwiększone ryzyko zachorowania na raka prostaty.

Badanie, przeprowadzone przez naukowców z Northwestern University, oceniło 275 euro-amerykanów i 273 afro-amerykanów w wieku od 40 do 79 lat.

Ogólnie, afro-amerykanie byli o 4,89 razy bardziej narażeni na rozwój raka prostaty, podczas gdy euro-amerykanie z najniższym poziomem witaminy D byli narażeni o 3,66 razy bardziej. Gdy przeanalizowano mężczyzn z najniższym poziomem witaminy D, afro-amerykanie byli 4,22 razy bardziej narażeni na rozwój guza w późniejszym etapie rozwoju, zwanego guzem t2b, który rozwija się w prostacie. Dla porównania, euro-amerykanie z najniższym poziomem witaminy D byli tylko 2,42 razy bardziej narażeni na ten nowotwór.

To sugeruje, że kolor skóry i zdolność absorpcji światła słonecznego (główny sposób pozyskania witaminy D w sposób naturalny) odgrywa rolę. Naukowcy wyjaśniają, że może to być powód, dla którego afro-amerykanie mieli zwiększone ryzyko zachorowania na raka prostaty, jak sugerują przedstawione liczby.

Czołowy naukowiec zajmujący się witaminą D, William Grant, Ph.D., zgadza się. Stwierdza: „Ci, z ciemniejszą skórą, powinni spożywać większe ilości suplementów witaminy D”.

Najlepsze sposoby na zwiększenie poziomu witaminy D

Oprócz wystawienia ciała na działanie światła słonecznego do 30 minut dwa razy w tygodniu, można zastosować suplement witaminy D w celu zwiększenia jego stężenia w organizmie. Witaminę D można także znaleźć w niektórych środkach spożywczych, takich jak łosoś i mleko, ale na szczęście także w mleku migdałowym (jedna filiżanka zawiera około 100 IU witaminy D) oraz w grzybach.

Niektóre grzyby zostały szczególnie określone jako dobre źródło. Na przykład, grzyby portobello zawierają około 400 IU witaminy D na porcję ok. 85 gramów. Aby czerpać większe korzyści, niektórzy eksperci doradzają wystawienie zakupionych grzybów na słońce. Paweł Stamets, założyciel Fungi perfecti i doradca w Programie Medycyny Integracyjnej Uniwersytetu w Arizonie Medical School, w Tucson, wyjaśnia: „… do 12 godzin ekspozycji grzybów shiitake na słońcu „do góry nogami” (skrzela do góry) wytwarza 46 000 IU witaminy D … „.

Autor: Antonia

Źródła:
http://www.naturalnews.com/045328_vitamin_D_cancer_risks_prostate_health.html
http://www.naturalnews.com/040987_vitamin_D_deficiency_sunlight_therapy_Dr_Marc_Sorenson.html
http://www.foxnews.com/health/2014/05/01/vitamin-d-deficiency-may-indicate-prostate-cancer-study-says/
http://www.livestrong.com/article/246903-nutritional-benefits-of-almond-milk/
http://healthyeating.sfgate.com/vegan-sources-vitamin-d-3797.html

Źródło polskie: http://faktydlazdrowia.pl/najnowsze-badanie-powiazalo-niedobor-witaminy-d-u-mezczyzn-z-podwyzszonym-ryzykiem-raka-prostaty/