DO KIEDY POTRWA PARODIA NAUCZANIA ZDALNEGO?

Od wczoraj (20.12.2021) mamy powtórkę z koszmaru, jaki zgotowali nam macherzy od robala KA-666, który w nowej odmianie grasuje po świecie.

O samej kwestii nauczania zdalnego pisałem poniżej:

Czytaj dalej „DO KIEDY POTRWA PARODIA NAUCZANIA ZDALNEGO?”

UWAGA! LEWICA ZALEGALIZUJE PEDOFILIĘ?! O FILMIE SEKIELSKIEGO

Lewica chce legalizacji pedofilii?! Na uboczu filmu Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu”

Z jednej strony film Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu„, jest ważny i potrzebny. Wszyscy znamy zagadnienia krycia pedofilskich zbrodniarzy w kościele. Czasami bywa tak, że zwyrodnialcy w sutannach są chronieni i przenoszeni do innych parafii. Biskupi i arcybiskupi kryją niektórych z nich. Nie bez powodu internet zalewają chamskie grafiki i fotomontaże w stylu: „Jan Paweł II jebał małe dzieci.”

Z drugiej strony film Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” nie jest zwykłą produkcją, ale jest eksperymentem socjotechicznym na ogromną skalę. Liberalne elity postawiły wszystko na jedną kartę. PO, PSL i inne partie radykalnie skręcają w lewo. Z Zachodu Europy przyszedł nakaz, by polscy liberałowie za wszelką cenę przyspieszyli przemiany obyczajowe w Polsce. Grunt im się pali pod nogami, więc ich działania są coraz bardziej radykalne i agresywne. W Polsce ma być powtórzony „scenariusz irlandzki”, w którym po ujawnieniu skandali pedofilskich w irlandzkim kościele, zmieniono mentalność społeczeństwa na liberalną. Film „Tylko nie mów nikomu” wpisuje się też w kampanię wyborczą w Polsce.

Poniżej: „Tylko nie mów nikomu” cały film:

Czytaj dalej „UWAGA! LEWICA ZALEGALIZUJE PEDOFILIĘ?! O FILMIE SEKIELSKIEGO”

FILM SEKIELSKIEGO „TYLKO NIE MÓW NIKOMU” I POMINIĘTE W NIM KWESTIE

Film Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” nie ujawnia całej prawdy o pedofilii!

Film „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego (popiera liberalną i kapitalistyczną wizję świata) o pedofilii w kościele katolickim wywołał ogromny szok wśród polskiego społeczeństwa. Płyną powszechne głosu oburzenia w stronę kościoła i księży.

Dziś obrażanie kościoła katolickiego i szerzej, wszystkiego co związane z tradycją, patriotyzmem, narodowościami europejskimi, rasą białą, męskością (ale tylko białych mężczyzn! Muzułmańskich gwałcicieli rozgrzeszamy i wypuszczamy bez wyroków!) jest na topie. I jest legalne. Całej reszty nie tylko nie wolno obrażać, ale nawet merytorycznie krytykować.

To Orwell wg dzisiejszej liberalnej lewicy, która powoli schodzi ze sceny, i przez swoje szaleństwa i wybryki jest usuwana z kolejnych parlamentów i rządów. Film Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” możesz zobaczyć poniżej: Czytaj dalej „FILM SEKIELSKIEGO „TYLKO NIE MÓW NIKOMU” I POMINIĘTE W NIM KWESTIE”

CZY ZMIANA CZASU MA SENS?! O TYM NIE MÓWI SIĘ GŁOŚNO!

Czy zmiana czasu ma sens? Jutro zmieniamy czas z zimowego na letni

Jutro, dnia 25 marca 2018, mamy kolejną już zmianę czasu. O godzinie 02:00 zmieniamy wskazówki zegarów na 03:00. Czy zmiana czasu ma sens? Coraz więcej ludzi krytykuje tę narzucaną przez państwo ideę jako coś przestarzałego, nie działającego czy wręcz szkodliwego. Czy zmiana czasu może mieć jakieś negatywne następstwa? Niestety, jak się okazuje, może.

Jak co wiosnę i co jesień, musimy uczestniczyć w tym cyrku, który jest reliktem poprzedniej epoki. Miało to sens przed wojną, dawno temu. Wtedy realia gospodarki i funkcjonowania społeczeństw były zupełnie inne niż dziś. Zmienianie czasu jest dobrym symbolem tego, że wiele systemów tworzonych przez ludzkość jest bardzo przestarzałych.

Przykłady? Polityka – podział prawica kontra lewica był dobry 200 lat temu, w XIX wieku. Ekonomia to angielska wersja kapitalizmu (neoliberalizm), który doprowadził gospodarki do ruiny. W przypadku religii występuje nawet milenijny poślizg czasowy. Jeszcze gorzej jest z naszą emocjonalnością, która jest „osadzona” gdzieś w realiach jaskiniowych. Tu opóźnienie ma wielkość jednego eonu (antropocen, 200.000 lat). Nie chodzi tylko o kult siły i drapieżną ludzką naturę, ale choćby to, że nadal mamy w podświadomości zakorzeniony wzorzec maleńkich, 150-osobowych plemion czy wiosek. Stąd psycholodzy stwierdzili, że nie jesteśmy w stanie utrzymywać bliskich relacji z większą niż 150 osób grupą ludzi. Więc życie w wielomilionowych miastach jest samo w sobie stresem.

Mówimy teraz, że śpimy godzinę krócej, ale jest to bzdurą, ponieważ nikt nam żadnej godziny nie zabiera (ani nie oddaje w październiku). Doba ma zawsze 24 godziny. Podświadomy komunikat jest taki, że wszechmocny rząd i omnipotentna Unia Europejska mają władzę nawet nad czasem.

Wpływ zmiany czasu na zegar biologiczny człowieka i zwierząt

Zmiana czasu ma niekorzystny wpływ na zdrowie. Zegar biologiczny ulega rozregulowaniu, a jest on bardzo ważny. To cykl wydzielania melatoniny, serotoniny, kortyzolu i szeregu innych hormonów. Przy obecnym trybie życia ten cykl jest już i tak ekstremalnie rozchwiany. W zimie jest nam „kradziona” godzina światła słonecznego, co jest niekorzystne, bo i tak dłużej jest ciemno. Z kolei teraz, na wiosnę, ta godzina jest nam „oddawana”. Na logikę, powinno być dokładnie odwrotnie, jeśli w ogóle jest jakikolwiek sens tych dziwacznych „harców nad czasem”. Od dawna postuluję by czas letni wprowadzić na stałe, ponieważ jest korzystniejszy z punktu widzenia ludzkiej aktywności, nasłonecznienia i oszczędności energii. Nie potrzebujemy tej dodatkowej godziny słońca rano przy zmianie czasu na zimowy w październiku.

Tym, którzy cierpią na bezsenność, pogłębia objawy ich choroby. Zmienianie czasu sprzyja m.in. incydentom kardiologicznym, psychiatrycznym, i innym. Jednak zmiana czasu szkodzi nie tylko ludziom. Powoduje ona dezorientację zwierząt domowych i gospodarskich. Bowiem zmieniają się pory spacerów, karmienia czy codziennych, gospodarskich zabiegów wokół nich. Zmienia się też czas codziennej ciemności i jasności.

Jak zmieniamy czas na zimowy w październiku, to robi się godzinę ciemniej. Więc argument o oszczędzaniu energii elektrycznej jest gorzej niż nietrafiony. Jest on fałszywy. To jest kłamstwo, które kosztuje gospodarkę ogromną ilość pieniędzy, bo obywatele i firmy muszą szybciej włączać oświetlenie elektryczne. Marnują się także zasoby, np węgiel będący paliwem dla elektrowni. Tak jak pisałem wcześniej – zmiana czasu miała sens 100 lat temu. Dziś natomiast ta zmiana czasu daje efekt odwrotny do zamierzonego.

Tutaj specjaliści mówią o niekorzystnym wpływie zmiany czasu:

Cytat: „Wyniki badań są sprzeczne lub wykluczające się. Wynika to z faktu, że badania są prowadzone na różnych grupach, w różnych krajach leżących na różnych szerokościach geograficznych, i różne są metodologie tych badań. Trudno zatem jednoznacznie stwierdzić, jak zmiana wpływa na stan zdrowia człowieka.”
Autor: Dr n. med. Dorota Wołyńczyk-Gmaj, psychiatra, specjalista ds. zaburzeń snu.

Cytat: „Lepiej by było, gdybyśmy nie musieli na wiosnę i zimą przestawiać zegarków, tylko przez cały czas funkcjonować w zgodności ze wskazaniami zegara wewnętrznego, zsynchronizowanego z dobowymi zmianami warunków, które panują środowisku zewnętrznym. (…) To, w jakim stopniu co pół roku odczuwamy konsekwencje zmiany czasu, wynika przede wszystkim ze stopnia naszej wrażliwości na takie zmiany. (…) Jedni ludzie odczuwają to jako dużą dolegliwość, inni jako mniejszą. Teoretycznie jeden dzień powinien wystarczyć, żeby zegar wewnętrzny mógł się przystosować do jednogodzinnej zmiany czasu. Ale nie wszyscy reagują w ten sposób; niektórzy do nowych warunków przyzwyczajają się nie przez jedną dobę, ale np. przez cały tydzień.”
Autor: prof. Elżbieta Pyza z Instytutu Zoologii i Badań Biomedycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego

Bezsensowna zmiana czasu, nocne pociągi i inne problemy

Inne niedogodności związane ze zmienianiem czasu dotyczą transportu. Wielu ludzi podróżuje pociągami lub autobusami w nocy. Pociąg jadący całą noc będzie jutro rano godzinę później u celu. Z kolei polska kolej ma brzydki zwyczaj, by przy październikowej zmianie czasu na zimowy. zatrzymywać pociągi w szczerym polu na godzinę. Ktoś, kto to wymyślił, musiał być naprawdę „genialny”. A co z kursami autobusów nocnych? Niektóre linie jeżdżą całą noc co pół godziny. Inne mają bardzo „problematyczne” rozkłady jazdy, bo jeżdżą na odległe, słabo zaludnione dzielnice. Przykłady takich rozkładów: 23:30, 00:50, 02:20, 04:55. Co zrobić z tym problematycznym kursem o drugiej w nocy? Przecież jutro zegarki wtedy zmienia się od razu na trzecią w nocy. Kurs ma się nie odbyć, więc podróżni nie dostaną się między 00:50 a 04:55 na taką odległą dzielnicę?

Co z systemami informatycznymi i systemami infrastruktury? Muszą pracować non stop, 365 dni w roku, także w święta. Zmiana czasu bywa tam problematyczna i może powodować groźne w skutkach zawieszanie się takich systemów, lub ich całkowity paraliż. A ludzie, którzy pracują na nocne zmiany? Teraz, przy zmianie czasu na letni, będą pracować godzinę krócej. Ale w przypadku zmiany czasu na zimowy często są zmuszani przez pracodawców, by pracować godzinę dłużej. Oczywiście za darmo, bo zmiana czasu to w opinii polskich kapitalistów nie nadgodzina.

Jeszcze w temacie czasu.. Jedna z teorii spiskowych 😉 Otóż czy zauważyliście w ostatnich latach, że dni, tygodnie, miesiące i lata płyną szybciej niż kiedyś? Ma to nie mieć związku z naszym starzeniem się, a z tym, że czas się.. kurczy. Dawna doba trwa oczywiście te 24 godziny, godzina – 60 minut, a minuta – 60 sekund itp itd. Ale te jednostki czasowe nie są już tak długie jak kiedyś, uległy skompresowaniu, skróceniu. Pisałem o tym w felietonie poniżej:
Też widzisz że czas przyspieszył?! Dni i lata lecą szybciej niż kiedyś?

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://atomic-temporary-22196433.wpcomstaging.com/wsparcie/

O co chodzi w zadymie o aborcję i czego nie powiedziały Wam media?

aborcjaOstatnio w sejmie mamy znowu stary temat – prawo aborcyjne. Zostało ono skierowane któryś już raz z rzędu pod obrady tej izby. Jedno z katolickich stowarzyszeń chce całkowicie zakazać aborcji. Inicjatywa „Ratujmy Kobiety” protestuje przeciwko temu i skierowała do sejmu własny projekt liberalizujący prawo aborcyjne. Powstała w internecie inicjatywa „Czarny Protest„. Ludzi podpisujących się pod tą inicjatywą oburza fakt chęci ograniczenia podstawowych praw i wolności obywatelskich przez katolicką mniejszość.

O co tak naprawdę się rozchodzi? O jedną podstawową zasadę – każda ideologia, religia i inny tego typu twór, ma wbudowane dwa skrajnie toksyczne moduły. Chce ona narzucić swoje szaleństwa i paranoje wszystkim, choćby przemocą, i chce te szaleństwa usankcjonować legislacją państwową i międzynarodową – a więc prawem. Dla przykładu religia katolicka i frakcja konserwatywna jest przeciwna aborcji i antykoncepcji. No i dobrze by było, gdyby oni w związku z tym sami, we własnym gronie nie robili sobie aborcji i nie używali antykoncepcji.

Ale nie, oni chcą podnieść swoje wariacje do poziomu prawa i narzucić to wszystkim bez wyjątku. To jest przemoc i terror. Tak samo robi druga strona. Ludzie lewicy zamiast sami gościć imigrantów na swoich bogatych, bezpiecznych i strzeżonych 24 h osiedlach, chcą narzucić ich wszystkim. Nie ważne że większość słusznie obawia się najazdu patriarchalnych, agresywnych barbarzyńców – lewacy chcą ich narzucić wszystkim. A przeciwników inwazji, szczególnie na Zachodzie Europy, poddaje się ostracyzmowi, wsadza do więzień. To też jest przemoc i terror, tylko o odwrotnym wektorze.

Od zawsze Was uczulałem i będę to robił cały czas – nie jest ważne, w jaką utopię, iluzję wierzysz. Czy jest to katolicyzm czy ateizm, czy prawica czy lewica. Po pierwsze oddałeś bezcenny dar który otrzymałeś za darmo, a więc WOLNOŚĆ MYŚLENIA – jakiemuś ideologicznemu tworowi, za garść srebrników. Po drugie, psycho(pat0)logia myślenia ideologicznego jest identyczna w przypadku każdej ideologii i religii. Fanatyzm, zaślepienie na głosy krytyków, nieprzyjmowanie faktów drugiej strony i szereg innych nowotworowych mechanizmów psychologicznych, jest identyczne w przypadku każdej z nich. Na głębszym poziomie skrajne przeciwieństwa są tym samym..

No i występuje jeszcze jeden, nie nazwany przez naukę paradoks religijnej czy ideologicznej psychozy, a który zauważyłem ja. Otóż często jest tak, że jedna osoba łączy ze sobą poglądy z dwóch skrajnie różnych ideologii. I nie narusza to w żaden sposób integralności i stałości jej poglądów. Ja proponuję nazwę roboczą – „mechanizm dysocjacji ideowej„. Dziś tematy takie jak opętania to zajęcie raczej dla psychiatrów. To samo w przyszłości będzie z fanatyzmem ideologicznym. Będą się nim zajmować raczej psychiatrzy i psycholodzy, a nie media, politycy czy eksperci. Poniżej wymienię dwa przykłady takiej ideowej dysocjacji:

Przykład pierwszy – typowy macho, katolicki i konserwatywny do cna, wyznający zasady ulicznego honoru itp, jednocześnie uwielbia kobiety liberalne i otwarte w seksie. On może jebać dosłownie wszystko co nie ucieka na drzewo, a kobieta już nie. Ale mimo to, takie liberalne kobiety lubi i poszukuje ich do seksu. I to w żaden sposób nie narusza integralności jego poglądów i postrzegania samego siebie jako człowieka pełnego zasad, popierającego tradycyjne wartości.

Przykład drugi – feministka broniąca praw kobiet. Nienawidzi ona systemu patriarchalnego. Ale wobec islamistów jest ona uległa jak baranek. Tłumaczy i usprawiedliwia ich zbrodnie w tym te popełniane na kobietach, w każdy możliwy sposób. Szczytem szczytów był plakat niemieckiej feministki: „wymieńmy rasistów na gwałcicieli„.

Wracając teraz do sprawy aborcji. Uważam że prawo do aborcji, antykoncepcji, sterylizacji, wazektomii, to integralne i jedne z podstawowych praw ludzkiej istoty. Nikt nie ma prawa nakazywać drugiemu człowiekowi czy chce mieć dzieci albo ile chce ich mieć. Jeśli jesteś pro-life i wyznajesz ideologię konserwatywną, to w porządku, masz do tego pełne prawo. Nie rób sobie aborcji i nie korzystaj z antykoncepcji – niech Ci żydowska bozia jahwe czy jakaś tam inna, bo dużo ich jest, w dzieciach wynagrodzi. Ale nie każ tak myśleć i postępować innym. Daj każdemu prawo do osądzania w swoim sumieniu.

Tutaj uważam poprawność polityczną i karanie za poglądy pro-life za taką samą ideologiczną zbrodnię. Rodzi ona bunt i konsolidację środowisk chrześcijańskich i konserwatywnych na zasadzie siły odśrodkowej. Bo gdy aparat państwowy walczy z jakimś zjawiskiem, to ono się.. nasila. Ta zasada obowiązuje też we wszystkich innych dziedzinach życia. Walcząc z czymś i nienawidząc czegoś, nasilasz to i sprawiasz że tego czegoś jest jeszcze więcej w Twoim życiu.

Idąc naprzód: jakie było stanowisko sejmu w sprawie liberalizacji bądź zaostrzenia prawa aborcyjnego? I tu Was bardzo zaskoczę – właśnie tych rzeczy media Wam nie powiedziały, lub opisały to oszczędnie. Otóż szef klubu parlamentarnego PiS, Ryszard Terlecki, w oficjalnym komunikacie do swoich posłów zachęcał do poparcia projektu liberalizacji (złagodzenia) prawa aborcyjnego. Jednak poparło go tylko 42 posłów PiS, w tym Jarosław Kaczyński, Ryszard Terlecki, Piotr Gliński, Mariusz Kamiński, Małgorzata Wassermann, Marek Kuchciński, Joachim Brudziński. Cała reszta posłów PiS zbuntowała się i nie poparła liberalizacji ustawy aborcyjnej.

W głosowaniu nie wzięło udziału 8 posłów PiS, np Beata Szydło, Witold Waszczykowski, Jarosław Gowin i Zbigniew Ziobro – ale bardzo jestem ciekaw ich poglądów na ten temat. Nie, to nie jest ani pomyłka, ani żart z mojej strony. Naprawdę elita PiS popiera liberalizację prawa aborcyjnego. Poniżej macie link z informacją medialną na ten temat:
http://www.tvn24.pl/aborcja-poslowie-pis-nie-posluchali-jak-glosowaly-najwieksze-kluby,678476,s.html

Jak to skomentować? Hmm.. Zawsze zastanawiałem się, czy można mieć bardziej wyjebane na ideologie i religie niż ja. Okazało się, że można. Mówiłem już kiedyś, że należy brać przykład albo chociaż obserwować tych, którzy rządzą. Czy to krajem, czy światem. Jak myślą i rozumują, jaką wiedzę i świadomość posiadają, co jedzą a czego nie, czym się leczą a czego unikają, itp itd. Bo to ich zaprowadziło na szczyt. Rady życiowe Januszy, Grażyn i innych lemingów „znających życie” mnie raczej nie obchodzą. Bo widzę to, co oni na co dzień ukrywają, by dbać o tzw status społeczny.

Zacznijmy więc od tego, że dla polityka ideologia jest czymś.. mało istotnym. Jest ona owszem, fundamentem, spoiwem, który pomaga mu konsolidować elektorat i zdobywać głosy u ludzi – lemingów, owiec itp. I nic więcej. Czy wyobrażasz sobie sytuację, że po wyborach w 2019 PiS zdobywa 70% miejsc w sejmie, i w związku z zaostrzającym się jeszcze bardziej globalnym kryzysem, ogłasza dyktaturę? Taką dyktaturę, gdzie nie muszą już udawać świętoszków, i mogą przeprowadzić reformy, w tym te liberalne? Ja wyobrażam sobie. Zresztą takie coś już miało miejsce realnie w historii Polski tylko w drugą stronę.

Pierwsza partia Kaczyńskich, Porozumienie Centrum, wcale nie była ani zbyt konserwatywna, ani bogoojczyźniana. Dopiero afera Rywina i powstanie PiS sprawiło, że Kaczyńscy wykorzystali brak zagospodarowania pewnego elektoratu, i „przykleili się” do doktryny konserwatywnej. Podobnie było ze środowiskiem Janusza Palikota. To Palikot najpierw miał konszachty ze skrajnie konserwatywnym czasopismem katolickim „Ozon„, zaś potem przykleił się do liberalizującej Platformy Obywatelskiej. Później miała miejsce kolejna mutacja poglądów tego pana w postaci założenia skrajnie lewicowego Ruchu Palikota. Wtedy także wykorzystał niezagospodarowanie części elektoratu przez PiS, PO i SLD.

Wiem że to co piszę burzy dotychczasowe postrzeganie świata wielu z Was.. „No jak to, dla mnie moje poglądy to świętość, poszedłbym na barykady za wolność naszą i Waszą i zginął. A dla polityka to tylko narzędzie, którym to narzędziem ten polityk wręcz pogardza?” Ale po pierwsze lubię być destruktorem, dementorem społecznych iluzji. Lubię zawirusowywać / infekować system nowym spojrzeniem które wyrasta ponad dotychczasowe wzorce. A po drugie, chciałbym abyście pojęli jak myśli i rozumuje elita. Wielu z Was, czytelników, to gorące młodzieńcze serca chcące walczyć z systemem, niesprawiedliwością, wyzyskiem, z Nowym Porządkiem Świata. Czy z czym tam zachciało Wam się walczyć.. Więc chciałbym byście mieli ogląd na te sprawy.

Idźmy dalej w naszych rozważaniach. Wielu mówi, że takie tematy jak aborcja, in vitro, homoseksualizm – to tylko tematy zastępcze. Są one odgrzewanymi tysięczny raz kotletami, wrzucanymi na ruszt przez elitę, gdy im się nudzi, gdy mają taki boski kaprys lub gdy trzeba przykryć bezsensowną paplaniną jakiś inny, ważniejszy temat. Jest to prawda, a ja postaram się dorzucić kolejną cegiełkę wiedzy. Otóż czy znacie technikę psychomanipulacyjną pod nazwą „zdechła ryba„?

Technika zdechłej ryby jest używana w negocjacjach. Manipulator w pewnym momencie wrzuca ową zdechłą rybę. Czyli żądanie, oczekiwanie bez żadnego znaczenia strategicznego. Ale skonstruowane w tak skrajny i absurdalny sposób, by wywołało ogromny opór i utratę energii przez drugą stronę. Gdy druga strona utraci energię by odeprzeć żądanie w postaci zdechłej ryby, manipulant może podać na tacy dużo łagodniejsze i ważniejsze żądanie. I wtedy osłabiona ową zdechła rybą druga strona, najczęściej zgadza się.

I w polityce aborcja była teraz taką zdechłą rybą. Została rzucona na ruszt by opozycja, czyli te wszystkie lemingony itp, utraciły energię, czas i inne cenne zasoby na interesowanie się nią. I by nie miała energii na inne, ważniejsze dla niej działania – np Trybunał Konstytucyjny. Bo przecież wiemy że sprawa TK to dla opozycji temat wagi galaktycznej. Co tam 80% biedujących pracowników czy głodujący emeryci i dzieci, co tam zapaść służby zdrowia i infrastruktury państwa – np zamykanie komisariatów.

Także spokojnie panie i spokojnie panowie. Już wkrótce nagłówki gazet i portali znowu będą brzmiały o tak: „Prawo aborcyjne bez zmian„. Świat znowu zostanie uratowany, a ludność miast i wsi znowu będzie mogła odetchnąć. Który to już raz? Zresztą ludzie wykazują nieco więcej rozsądku niż kiedyś i partie polityczne muszą to uwzględniać. Młodzi ludzie (18 – 40 lat) są owszem, przerażeni tym co wyprawia lewactwo – islamska inwazja, absurdy UE, paranoje poprawności politycznej, zezwolenie na drenaż kraju i potworny wyzysk pracowników.

Ale z drugiej strony, chcą też wolności i nie wpierdalania się w ich życie przez oszołomów. Chcą zamieszkać z partnerem bez ślubu, chcą mieć prawo do antykoncepcji, aborcji i szereg innych ułatwień oferowanych przez czasy współczesne. Kościół? Co najwyżej powiedzą: „tak, w jakiegoś tam Boga wierzę jako ogólny koncept” i pójdą do kościoła na ślub czy chrzest u znajomych, i tyle.

Zadam pytanie będące pytaniem otwartym i bez odpowiedzi jak na razie. Czy tego co napisałem akapit wyżej, nie da się ze sobą pogodzić? Jest kilka partii i frakcji które szczerze chciałyby zreformować kraj. Należą do nich: PiS, Kukiz ’15, Razem, stowarzyszenie Ikonowicza. O całej reszcie nawet nie wspomnę bo jest to dno i dwa metry mułu, czyli jest to stronnictwo które doprowadziło pracowników do apogeum kapitalistycznego wyzysku a kraj do apogeum drenażu przez obce koncerny. Ale każda z tych reformatorskich partii ma swoje ideologiczne szaleństwa. PiS to Smoleńsk, konserwatyzm i kościół. Kukiz to JOWy. Z kolei Razem Zandberga ściągnęłoby tu milion barbarzyńców islamskich i mielibyśmy to samo codzienne piekło na ulicach co na Zachodzie.

Czy nie może istnieć partia, która po prostu dbałaby o NORMALNOŚĆ, o POMYŚLNOŚĆ Polaków, o WOLNOŚĆ także w znaczeniu liberalnym, ale też o INTERES NARODOWY? Czy głos normalności umarł gdzieś w ideologicznych przepychankach, klepanych do zerzygania na jedno i to samo kopyto już od wielu dekad? Gdzie miejsce na świeżość, na nowe postrzeganie odwiecznych problemów? Jak wszyscy już wiemy, stare recepty i rozwiązania nie tylko nie rozwiązały starych problemów, i nie przyniosły ludzkości pomyślności i dobrobytu. Ale stały się coraz bardziej zdezaktualizowane i „zardzewiałe„.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/