Kto zabił Kulczyka?! [2] Nowe fakty są szokujące!

Kto zabił Jana Kulczyka?! Nowe fakty są szokujące! Czy dopadł go „seryjny samobójca„? Czy został on zamordowany?

kulczyk nie żyjeNowa porcja wiadomości o zmarłym w tajemniczych okolicznościach Janie Kulczyku. Nie zaskoczyła mnie narracja prorządowych mediów. Otóż umiera jakaś wyjątkowa ….., wybitny szkodnik, np Mazowiecki. W mediach alternatywnych podnosi się wrzawa. I narracja mediów prorządowych jest zawsze taka sama: „Przestańcie jebane prawackie oszołomy znęcać się nad trupem, uszanujcie śmierć bądź co bądź wielkiego Polaka!„. Otóż nie. Do ideologii prawicowej jest mi naprawdę daleko. Podzielam też opinię, że zwykła ludzka przyzwoitość nakazuje mówić o Janie Kulczyku albo w ogóle, albo źle.

Tych, którzy nie czytali moich poprzednich artykułów o tajemniczej śmierci Jana Kulczyka – zapraszam do przeczytania:
Kto zabił Kulczyka?! „On rządził Polską, miał kwity na wszystkich”. Czy został on zamordowany przez seryjnego samobójcę?
Tajemnicze interesy i tajemnicza śmierć Jana Kulczyka

Wszystkie argumenty o tajemniczej śmierci (zabójstwie?) Jana Kulczyka, wymienię w podpunktach:

1. Po co tak naprawdę Jan Kulczyk pojechał do Wiednia?

Pierwsza informacja jaka gruchnęła wczoraj na temat śmierci Kulczyka to taka, że zmarł on w wyniku powikłań po drobnej operacji kardiologicznej. Miał on jeszcze tego samego dnia zostać wypisany ze szpitala. Oficjalna przyczyna zgonu Kulczyka to zator płucno-żylny. Kulczyk nie leczył się w luksusowej klinice, jak na oligarchę przystało. Leczył się w publicznym szpitalu w Wiedniu – Allgemeinen Krankenhaus (AKH). Jednak nie to jest najważniejsze w tej sprawie.

Otóż zagraniczne media i zagraniczne agencje informacyjne często podają dużo więcej wiadomości niż te polskie, prorządowe. Po co ludek nad Wisłą pod zarządem brukselskim, a de facto berlińskim, ma się stresować? Otóż rozmówca zagranicznej agencji informacyjnej AFP, przyjaciel Kulczyka, zdradza:

Jan Kulczyk pojechał do wiedeńskiego szpitala, by poddać się innowacyjnym badaniom przesiewowym w kierunku raka. Rok temu w Nowym Jorku przeszedł operację prostaty.

Więc po co pojechał Kulczyk do Wiednia? po to, by wykonano na nim drobną operację kariologiczną, czy może w celu badań przesiewowych na raka? To jest fundamentalna rozbieżność i gdyby takie coś zdarzyło się w cywilizowanym kraju, to media miałyby używanie przez kilka miesięcy. Możecie o tym poczytać tutaj (link). Dziennikarz śledczy TVN24, Robert Zieliński zasugerował, że oficjalna wersja tego co się stało, jest bzdurą. Gdy usłyszał słowa, że w Wiedniu Jan Kulczyk miał „niewielką operację kardiologiczną” Zieliński odpowiedział krótko:
Nie.

2. Jan Kulczyk i afera taśmowa

Pamiętajmy, że najwięcej taśm w aferze taśmowej było zgromadzonych nie na polityków z Platformy. Oni są tylko marionetkami, nędznymi wykonawcami, to chłoptasie na posyłki. Najwięcej taśm w aferze taśmowej było zgromadzonych na Jana Kulczyka. I nie było ich kilkanaście, jak podają media, a kilkadziesiąt. I dalej: od kilku tygodni na tak zwanym „mieście” chodzą słuchy, że jesień będzie naprawdę gorącym okresem w polskiej polityce.

To właśnie wtedy grupa osób, którą ja nazywam „tajemniczą organizacją„, ma ujawnić kompromitujące i szokujące taśmy. Przecież najważniejsze taśmy wciąż nie ujrzały światła dziennego. To, co zaprezentowano nam w zeszłym roku, to zaledwie przysłowiowe popłuczyny. Również Zbigniew Stonoga był tak przerażony tym, co znalazł w kupionych „na mieście” taśmach, że nie opublikował niczego istotnego. Po prostu postraszył ich, że te taśmy ma, i teraz jest nietykalny.

Mówiło się, że podczas jesiennego wyciekania taśm, głównym chłopcem do bicia miał być Jan Kulczyk. Jednak teraz Kulczyk nie żyje, albo.. Sami się domyślcie. Na jednym z tegorocznych wystąpień biznesowych Kulczyk wystąpił z płomiennym apelem do polskich oligarchów, by ratować upadającą i zdegenerowaną Platformę Obywatelską. Reszta oligarchów natomiast powiedziała, że Platforma już de facto nie istnieje, i że trzeba będzie zabiegać o przychylność nowej władzy. Możecie przeczytać o tym tutaj (link).

3. Śmierć Jana Kulczyka, korporacja chemiczna Ciech S.A. i zbrodnicze macki Moskwy

Korporacja chemiczna Ciech S.A. należy do jednej z największych tego typu firm. Logiczne jest to, że taka firma potrzebuje ogromnych ilości surowców i energii. Ciech S.A. importował olbrzymie ilości gazu od rosyjskiego Gazpromu. Jednak Ciech S.A. zaczął rozważać zakup gazu ziemnego z innych źródeł, np z Emiratów Arabskich czy Iranu przez terminal gazowy w Świnoujściu. Nota bene, firma budująca terminal mająca kontakty z Rosjanami, wciąż opóźnia oddanie go do użytku i żąda od Polski kolejnych sum pieniędzy.

Kulczyk posiadał pakiet kontrolny korporacji Ciech S.A. w ilości 51,14%. O tę korporację i udziały w niej, od lat walczyli Rosjanie. Również utrata tak ważnego importera gazu ziemnego oznaczałaby bankructwo Gazpromu i kto wie, może nawet zapaść rosyjskiej gospodarki. W końcu Gazprom jest w tragicznej sytuacji finansowej, ropa i gaz tanieją, lada moment swój rynek otworzy Iran, co wzmocni spadek cen. Dodatkowo Gazpromowi nie wyszedł mający dać dodatkowy zastrzyk gotówki kontrakt z Chinami. Chiny wolą bowiem kupować gaz od Emiratów Arabskich i niedługo od Iranu.

Tak więc mamy tutaj do czynienia z międzynarodową układanką, w której Rosja, zwana też „rosyjskim więzieniem narodów” gra o swoje przetrwanie. Śmierć Jana Kulczyka jest tutaj jednym z wielu elementów globalnej układanki. Myślał, że jest już nietykalny poprzez swój majątek, powiązania i wpływy. Tymczasem sprzątnął go ktoś znacznie potężniejszy. To tak jak na podwórku. Na osiedlowego osiłka zawsze znajdzie się większy osiłek który go załatwi. A tego większego osiłka może załatwić prawdziwa mafia. A tę prawdziwą mafię może z kolei załatwić jeszcze większa mafia, np rząd czy takie WSI. O Ciech S.A., tajemniczej śmierci Jana Kulczyka i powiązaniach z Rosją, możecie poczytać tutaj (link).

4. Tajemnicza śmierć Jana Kulczyka i teorie spiskowe

Nie traktujcie tego podpunktu w pełni serio 😉 Pierwsza przesłanka to co najmniej zastanawiające miasto Wiedeń. W mieście tym działo się mnóstwo dziwnych i niewyjaśnionych rzeczy. Również tych związanych z dawnym życiem Jana Kulczyka. To tu mają się krzyżować szlaki wielu służb specjalnych z całego świata. To w Wiedniu zginął Jeremiasz Barański – mafiozo o pseudonimie „Baranina„. To również w Wiedniu „popełnił samobójstwo” zięć rosyjskiego watażki z Czeczeni, Nazarbajewa. No i tam zginął Jan Kulczyk.

O Wiedniu i tajemniczych rzeczach dziejących się w tym mieście, głośno było jeszcze przed drugą wojną światową:

Cytuję: „Lekarz Pierwszego Marszałka Polski i Wodza Polski też był z Wiednia przez co można było sfałszować sekcję zwłok i o czym wiedziała Lwowska Polska Elita prawdziwa elita, że Józef Piłsudski został otruty – świadka pierwszego otrucia zamordowano doktor Eugenię Lewicką też przez otrucie. Wmawiano opinii publicznej, że Eugenia Lewicka otruła się z niespełnionej miłości – tak jakby była jedyna w życiu Ziuka. A zmarłemu 29.07.2015 bogaczowi spodobało się przywłaszczenie pseudonimu „Tajfun” historii z nie swoich korzeni, a we Wiedniu nikt tego nie sprawdza. Nie była to jedyna przywłaszczona przez niego rzecz.”
(Źródło nieznane, nie jestem w stanie ustalić źródła za pomocą wyszukiwarki)

Inna teoria spiskowa czy też hipoteza głosi, że Jan Kulczyk wcale nie zginął w Wiedniu. Kulczyk miał przejść operację plastyczną, zmianę tożsamości, w strachu przed odpowiedzialnością karną. Sfingował więc on własną śmierć, i teraz pod innym nazwiskiem i wyglądem, wypoczywa gdzieś na Karaibach, i steruje zakulisowo biznesem za pomocą swojego syna, Sebastiana Kulczyka. Wszak Kulczyk sam o sobie w jednym z prasowych wywiadów, mówił:

Jaki dar dostał pan od Boga?
Wiem, kiedy wstać i wyjść. Tak było nie tylko z Wartą i Orlenem.

Autor: Jarek Kefir

Popierasz ideę strony Jarka Kefira? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, filmy, obrazki? Dołącz do grona dobroczyńców i pomóż moim niezależnym kanałom informacji! 🙂 Link z informacją, jak to zrobić, poniżej:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Wojciech Sumlińki: „Wierzyłem, że warto robić to, w co się wierzy, pokazywać prawdę, zostawić po sobie jakiś ślad”

Wojciech Sumlińki: „Wierzyłem, że warto robić to, w co się wierzy, pokazywać prawdę, zostawić po sobie jakiś ślad”

polityka w PolsceZapraszam do przeczytania przemyśleń człowieka, który stanął naprzeciw okrutnemu i zdawałoby się, wszechwładnemu systemowi, i wygrał. Człowiek ten miał bliskie spotkanie ze śmiercią, i w związku z tym jego myśli w wielu miejscach pokrywają się z tym, co sądzą osoby przebudzone.

Ten człowiek to nie kto inny, jak Wojciech Sumliński, autor książki „Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego.” Jego życie to opis gehenny, jaką musiał przejść walcząc z systemem opresji i kontroli, i dokładając swoją skromną cegiełkę do jego rozkruszenia.

Uważam, że tematyka ciemnych spraw i rozgrywek na naszym polskim podwórku, również powinna być znana Czytelnikom mojej strony. Sumliński jest przykładem człowieka, który stanął sam naprzeciw tej zbrodniczej machinie i nie został przez nią zmieciony. Dane o ich konszachtach, spiskach i zbrodniach zostały choć w części ujawnione.

Faktem oczywistym jest, że Polską rządzą łajdacy i kanalie, wywodzące się ze środowisk PZPR i Solidarności. Osoby te zostały odciągnięte od przerzucania gnoju albo od stania w bramie miejskiej kamienicy i picia denaturatu, bo PRL dała im wykształcenie. I oni teraz są elitą i rządzą naszym państwem. Nie powinna więc dziwić buta, arogancja, agresja, cynizm, bezczelność, jakie ta buraczana elita prezentuje. Nie powinny dziwić także ich wyrachowanie, złodziejstwo i zbrodnie, jakie zlecili.

Dla mnie najcenniejsze są te słowa Sumlińskiego, w których wykazuje się, pomimo całej swojej politycznej otoczki, świadomością i znajomością pewnych uniwersalnych, ponadczasowych prawd. Życie bardzo doświadczyło tego człowieka a to często sprawia, że mądrzejemy. Czytaj dalej „Wojciech Sumlińki: „Wierzyłem, że warto robić to, w co się wierzy, pokazywać prawdę, zostawić po sobie jakiś ślad””