CZY LUDZIE NAPRAWDĘ MAJĄ WOLNĄ WOLĘ?

Bardzo popularny pogląd w wielu środowiskach (katolicy, ateiści, ezoterycy) jest przekonanie, że człowiek ma wolną wolę, został stworzony jako biała, czysta karta, lecz to on wybrał źle, więc ponosi tego konsekwencje. Natura i Bóg tego świata mają być dobrzy i opiekuńczy, tylko to człowiek zbłądził i opowiedział się po stronie zła.

Tego typu naiwne myślenie jest pozostałością po judeochrześcijańskim programowaniu mas. Umożliwiało ono elitom wzbudzanie poczucia winy w jednostce, jak i sprawne rządzenie tłumem. Ale zacznijmy po kolei:

1️⃣ Człowiek nie rodzi się jako czysta karta, a bez tego nie ma wolnej woli. Wybory człowieka często determinują: geny, wychowanie, wzorce rodowe, przebieg pierwszych sześciu lat życia, zamożność jak i świadomość rodziców, i tak dalej.

2️⃣ Co nas jeszcze determinuje, ograniczając naszą wolną wolę? Podstawa podstaw: konstrukcja psychiki, podświadomości, umysłu, ego itp. Jest to struktura tak spierdolona już na starcie, że bardziej się chyba nie da. Prymitywna i zwierzęca podświadomość, która nie ewoluowała od dziesiątek tysięcy lat i dalej mieszka sobie na sawannie, kontra umysł XXI wieku.

Czytaj dalej „CZY LUDZIE NAPRAWDĘ MAJĄ WOLNĄ WOLĘ?”

BEZ SIŁY I DYSCYPLINY NIE MA DUCHOWOŚCI I WOLNOŚCI!

Doszłam do wniosku, że niezależnie od tego jak kruchy i nietrwały jest ten świat, to człowieka tak dogłębnie i całościowo może spełnić tylko chwila, w której wykaże się siłą woli. Wolnej woli, czyli przeciwieństwo wszelkich programów. Ta siła polega na tym, że za pomocą woli potrafię działać jak i powstrzymać się przed działaniem, kiedy trzeba.

Współczesny kryzys to kryzys woli. Ludzie nie wiedza kiedy działać, a kiedy powstrzymywać się przed tym działaniem. A jak już wiedzą, to często im się nie chce. Wola to jest wolność. Wola opiera się o samoograniczenie. Trzeba do tego siły do działania, to drugi czynnik. Trzeci czynnik to samodyscyplina. Wolność tworzy się tylko dzięki samodyscyplinie i samoograniczeniu. Lewica nie chce ograniczać się, np w swoich uciechach seksu i niczym nieskrępowanej wolności w stylu róbta co chceta.

Tak samo jak my hetero, jak Ty i ja, jak każdy, kto nie potrafi odmówić sobie seksu czy cukierka. Nie ważne czy gej, czy hetero. Dzisiejszy kryzys to kryzys woli i braku samodyscypliny, jak i odmawiania sobie. To zresztą odwieczny balans między strefą wolności a zniewoleniem przez różne czynniki.

Tylko taka wola, tylko taka wolność może dać szczęście. Teraz wiem, że szczęście jest możliwe tylko dzięki samodyscyplinie i samoograniczeniu. Paradoks jest taki, ze wolna amerykanka wcale nie daje szczęścia. Tylko dzięki temu można czuć się spełnionym. Dlatego sportowcy są szczęśliwsi i tak bardzo przykładają się do treningów. Muszą się przełamywać, więc dostają nagrody od wszechświata. I tu nie liczy się orientacja seksualna czy jakakolwiek. Gej, który potrafi się powstrzymać przed nadmiernym seksem, jest bardziej wartościowy, niż hetero, który nie potrafi seksu odmówić. Czytaj dalej „BEZ SIŁY I DYSCYPLINY NIE MA DUCHOWOŚCI I WOLNOŚCI!”

Czym jest prawdziwe przebudzenie? Paradoks wolnej woli

Czy mamy wolną wolę?

To pytanie często się pojawia wśród ludzi zajmujących się rozwojem duchowym jak i poznawaniem tajemnic świata. Jest dużo różnych hipotez. Ja postaram się to przedstawić tak, jak ja to widzę po latach.

Bóg gra z ludźmi w kości, w o przysłowiową grę. Kto się przebudzi i znajdzie klucz do wyjścia z tego labiryntu? A kto nie, i tym samym odpadnie, przynajmniej w obecnym wcieleniu?

Można powiedzieć, że wolnej woli nie ma i wszystko jest zdeterminowane. Istnieje boski plan dla każdego z nas. Istnieją też mechanizmy, które zarządzają systemem, czyli inaczej mówiąc, koło samsary.

Czytaj dalej „Czym jest prawdziwe przebudzenie? Paradoks wolnej woli”

ŚWIADOMY CZŁOWIEK TO KREATOR ŚWIATA!

Wolna wola i bycie kreatorem świata

Człowiek jest powołany do tego, by być kreatorem i twórcą, a nie tylko bierną marionetką okoliczności.

Człowiekiem o niskim poziomie świadomości rządzi podświadomość, nieświadomość zbiorowa (wspólny, kolektywny umysł gatunku ludzkiego), jak i programy rodzinne, rodowe, narodowe, będące częścią nieświadomości zbiorowej.

Jest to kojarzone ze zwierzęcością, z naturą, z programami „podstawowymi”, opartymi na żądzach i instynktach, które często są gwałtowne.

Bo przecież jakiś „system operacyjny” musi być, jeśli brak świadomości, i coś tym ciałem i umysłem musi zarządzać, by mogło ono istnieć, żyć. Im większy poziom świadomości, tym mniejszy udział podświadomości, nieświadomości zbiorowej i jej programów rodowych czy narodowych. Czytaj dalej „ŚWIADOMY CZŁOWIEK TO KREATOR ŚWIATA!”

CZY MAMY WOLNĄ WOLĘ? A MOŻE WSZYSTKO JEST ZDETERMINOWANE?

Czy człowiek posiada wolną wolę?

A jeśli jej nie posiada, to czy wszystko jest zdeterminowane według jakiegoś tajemniczego, boskiego planu? Najpierw popatrz na poniższy obrazek i postaraj się w ciszy odpowiedzieć na te pytania:

.

Wolna wola a przebudzenie i oświecenie

Zwolennicy determinizmu, różnie pojmowanego (chrześcijański, ezoteryczny i inny) uważają, że wszystko jest zdeterminowane. Albo przez boży plan, albo przez jakąś bliżej nieokreśloną strukturę zarządzającą wszechświatem. Ta struktura jest różnie nazywana i opisywana, w zależności od doktryny. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość ma być zapisana na jakimś „twardym dysku” i od zawsze wiadoma.

Według poglądu non-duality, jesteśmy zdeterminowani w ogromnej części np przez programy rodowe (traumy rodowe, pamięć genetyczna), przez wychowanie, przez wydarzenia, jakie spotkały nas w przeszłości, i w końcu – przez okoliczności, z którymi spotykamy się obecnie. Jest to cała sieć zależności, wzajemnie się przeplatająca, mająca determinować praktycznie ponad 90% naszych myśli, przekonań, czynów. Cała reszta ma być we władaniu struktury, która jest ponad tymi wszystkimi determinującymi zależnościami, ponad czasem, przestrzenią, ponad materią. Ponad snem Samsary. Tę strukturę można nazwać „Bogiem”, gdyż ona jest wszystkim co jest, co było i co będzie. Jest to struktura duchowa, która przegląda się w śnie materii (Samsary) jak w lustrze. Bez ograniczającej materii nie miałaby ona właściwości ani nie rozpoznawałaby siebie. Po co to robi? to już na zawsze zostanie tajemnicą.

Ale naszą powinnością jest przejrzeć ten sen uwarunkowań i wyzwolić się z więzów świata materii. Różne doktryny nazywają to „zbudzeniem się ze snu.” Często jest to mylone z czymś odwrotnym – z illuminackim bądź ezoterycznym „oświeceniem”. Oświecenie nie oznacza zbudzenia, a wręcz przeciwnie. Oznacza ono maksymalne podkręcenie zdolności umysłu, czyli oznacza maksymalne zatopienie się w sen, ale już trochę ponad nim, ponad szarą masą. Jest to droga na szczyt, na którym w ostatecznym rozrachunku nie ma.. nic, a człowiek jest zupełnie sam. To dlatego mówi się, że nie ma szczęśliwych illuminatów. Czytaj dalej „CZY MAMY WOLNĄ WOLĘ? A MOŻE WSZYSTKO JEST ZDETERMINOWANE?”