Tag: wolność

Jak mądrze uświadamiać ludzi by nie wyjść na idiotę?

Jak mądrze uświadamiać ludzi by nie wyjść na idiotę?

jak uświadamiać ludziPytania takie jak kiedy i jak pomagać ludziom, jak i kiedy i jak dzielić się naszą wiedzą pojawiają się u mnie od jakiegoś już czasu. Dziś dorzucę jeszcze kilka cegiełek do naszych rozważań.

Pisałem już, że pomóc albo podzielić się wiedzą możesz tylko i wyłącznie wtedy, jeśli jest przyzwolenie na to z drugiej strony. Ze strony Twojego rozmówcy. Jeśli tego przyzwolenia nie masz, to nie tylko nic nie zdziałasz. Ale osiągniesz skutek odwrotny do zamierzonego, narazisz się na ostracyzm, szykany, utratę pracy czy mordobicie.

Jeśli nie masz przyzwolenia, a mimo to starasz się pomóc, np korzystając z wybujałej argumentacji lub socjotechnicznych czy magicznych sztuczek – to igrasz z ogniem. Słabo rozwinięte dusze mają swoje lekcje, mają swój plan ewolucyjny. Często są to lekcje traumatyczne i brutalne. Standardowym przykładem jest mężczyzna próbujący przemówić do rozsądku kobiecie, która jest w toksycznym związku z agresywnym i nieczułym facetem. Lub kobieta próbująca przemówić do rozsądku facetowi, który jest w związku z toksyczną kobietą.

Mężczyzna próbuje przekonać argumentami logicznymi kobietę, że jej partner pije, bije, zdradza i jej nie szanuje. By od niego odeszła. Kobieta pod względem logicznym przyznaje pełną rację, ale jakaś potężna siła sprawia, że nie odchodzi od zimnego, nieczułego drania który ma ją za nic. To jest odwieczna zagadka zjawiska „friendzone„. Kobieta kocha i pożąda nieczułego dupka, zaś wrażliwego przyjaciela chcącego ją uratować – nie kocha i nie pożąda. O tym nie mówi praktycznie żaden coach ani trener podrywu. Wytłumaczę Ci to ja.

Otóż ta potężna siła to podświadomość, często utożsamiana z duszą. Dusza jest jak małe, głupiutkie dziecko, które pełne chęci doświadczania życia wkłada metalowy przedmiot do gniazdka z prądem. Otóż dusza chce doświadczać, także złych i brutalnych rzeczy. Dusza słabo rozwinięta zbiera w ten sposób niezbędne doświadczenia i pilnuje planu ewolucyjnego takiej kobiety. Taka kobieta logicznie wie wszystko i rozpacza będąc w takim związku. Zaś jej dusza się raduje, gdyż zdobywa w ten sposób niezbędne doświadczenia. I pilnując planu ewolucyjnego, nie pozwala jej odejść od chama i drania.

Szerzej opisałem tę kwestię w felietonie poniżej:
Nie zmieniaj kobiety tkwiącej w toksycznym związku, to igranie z ogniem!

Pomagając komuś kto nie jest gotowy na pomoc, w bardzo poważny sposób ingerujesz w jego plan ewolucyjny i narażasz się na potężny kopniak w dupsko ze strony sił korygujących wszechświata. Nie możesz wiecznie stać, ślęczeć nad taką młodziutką i głupiutką duszą i wyciągać ją z coraz to nowych tarapatów. Bo jeśli ona ma tarapaty w planie swojego rozwoju na to życie, to gwarantuję Ci, że w te tarapaty wpadnie. Ba! Podświadomość (dusza) sama do tych tarapatów umyślnie doprowadzi, by zdobyć doświadczenia.

Umysł logiczny takiej osoby będzie przeżywał traumy i katusze, ale jej dusza będzie miała prawdziwe święto – oto bowiem zdobyła doświadczenie, powiększyła swoją bazę danych. Choćbyś stanął na rzęsach, to nie przeszkodzisz takiej duszy wpaść w tarapaty. Co możesz więc zrobić? Możesz zasiewać ziarno. Nie zmieniać ani nie pomagać na siłę, na chama, ale zasiewać ziarno. Podać jakiś wniosek, argument, lekturę – na którą ta osoba będzie w danym momencie gotowa. Choćby to było coś niewielkiego, mało znaczącego.. To mało znaczy dla Ciebie, ale jeśli dusza takiej osoby jest gotowa na tę drobnostkę – to dla niej znaczy to bardzo dużo.

Musisz to oczywiście wyczuć, a to przychodzi z czasem. Gdy napotykasz na mur mechanizmów obronnych w psychice – najlepiej zrezygnuj. To nie są wcale szkodliwe mechanizmy obronne „głupiej podświadomości„, jak to wielu z nas określa. Te mechanizmy mają m.in. za zadanie pilnować właśnie planu ewolucyjnego duszy. Dla Ciebie może być niepojęte, jak można popełniać tak głupie i groźne błędy, ale z punktu widzenia takiej młodziutkiej duszy wygląda to zupełnie inaczej.

Możesz się załamywać i zadawać sobie rozliczne pytania: „no ale kurwa jak?! I po co?!„, ale postaraj się spojrzeć na to inaczej. Zrozumieć. Że są tu dusze (jest ich większość), które potrzebują doświadczeń złych, traumatycznych, brutalnych. Bez zbudowania tej podstawowej bazy danych te dusze nie tylko nie będą mogły ewoluować, ale mogą cofnąć się w rozwoju na wiele żyć. Na pewno tego byś chciał? Pozwól sobie być sobą, a innym być innymi. Ty masz swoje lekcje, inni mają inne lekcje. Często trudno zrozumieć nam lekcje które są udziałem dusz mniej rozwiniętych.

Ale chociaż się postaraj. Nie powielaj błędów milionów rodziców, którzy przerażeni trudami życia chowają swoje dzieci pod kloszem, w oddaleniu od ziemskich problemów. Wiesz jaki rezultat daje takie wychowanie? Sprawia ono że dzieci wyrastają na dorosłych nie umiejących sobie radzić w życiu. Tak samo jest w takiej relacji. Wielu z nas w ciągu swojego życia spotyka takie młode dusze i ma za zadanie im pomóc. To trzeba robić z wyczuciem, a nie na siłę.

A co z dzieleniem się naszą wiedzą? Pierwsza i najważniejsza zasada – gdy człowiek jest gotowy, to sam do Ciebie przyjdzie. Ba, często sam do Ciebie zagada i to w temacie. I bywa, że spotkasz takiego człowieka tam gdzie się tego nie spodziewałeś – w pracy, szkole itp. Pomóż wtedy, i to też z wyczuciem tematu. Musisz poznać na ile procent jest on purytański, ile jest w nim konserwatyzmu obyczajowego, jakie i gdzie mechanizmy obronne ma. Wiadomo że każdy wierzy w jakąś religię, ideologię czy inną bzdurę. Po prostu zapytaj go o to.

Często czułe punkty i tabu tkwią właśnie w tej sferze (wierzeń, schematów, ideologii, religii). Nie neguj ich i nie dotykaj ich. Nie próbuj bezpośrednio zmieniać ani przekonywać. Nigdy, ale to nigdy nie obieraj sobie za punkt honoru zwycięstwa w dyskusji. Zwyciężysz i co z tego? Przegrałeś. Choć na logikę on przyznał Ci rację, to podświadomie go zraniłeś, i to kiedyś wyjdzie. Ludzie zawsze zadają sobie bardzo głębokie, podświadome rany chęcią zabłyśnięcia, posiadania racji, zwycięstwa w dyskusji czy pokazania że są lepsi od innych.

Dalej: nie forsuj jego błędnych przekonań (wg Ciebie), nawet jeśli mówi on totalne brednie. Puść je pomimo uszu. Wybierz jeden, dwa lub trzy szczegóły z tych bredni, z którymi możesz się częściowo lub w pełni zgodzić, i powiedz mu to. I potem jakby mimochodem przedstaw mu swój punkt widzenia. Nie jako walkę na argumenty, ale jako ciekawostkę, jako coś nowego co warto poznać. Jeśli widzisz w swobodnej rozmowie pokrewieństwo tematów i potencjał – drąż łagodnie i spróbuj zasiać ziarno. Ktoś mówi coś na tematy, które poruszamy? Ale nie wie wielu rzeczy? Nic nie szkodzi, spróbuj powiedzieć coś nowego dla tej osoby w poruszanym właśnie temacie.

Ale nie uderzaj z grubej rury, nie mów wszystkiego. Nie czyń rewolucji. Nie zasypuj go toną nowych i nowych informacji. Dbaj o jego mechanizmy zabezpieczające które mogą uderzyć w Ciebie z ogromną siłą pod naporem zbyt dużej ilości nowości. Dbaj też o siebie, by nie narazić się na śmieszność i ostracyzm. Chyba, że od słowa do słowa poznasz, że to „swój ziom„, tak samo wtajemniczony i obeznany jak Ty. Ale to zdarza się bardzo rzadko. Jesteśmy rozsiani po bezkresach całej Ziemi, w oddaleniu. Spotykamy się najczęściej w internecie. Gdy chcę się spotkać ze swoją bratnią duszą, to muszę kombinować. Ja – północ kraju, ona – drugi koniec kraju.

Natomiast dusze słabo rozwinięte mam tu, w mieście, na co dzień. W pracy, w domu, na dzielnicy, w autobusie, sklepie, itp. Wy pewnie też doświadczacie tego samego. W pracy czy w domu musimy krakać tak jak wrony. A w internecie możemy z jednej strony poszaleć, zmasakrować kilka tabu, a z drugiej strony – wymienić się cennymi informacjami. Zauważcie jak cenną rzeczą jest internet. Nie musimy już udawać się do buddyjskich klasztorów narzucających sztywny reżim, ani dołączać do tajnych stowarzyszeń które w zamian za wiedzę zabierają bardzo dużo. Dziś wystarczy internet który zawiera w sobie całą wiedzę świata, wszystkie ideologie, religie, wierzenia, społeczności.

Uważam natomiast za kurewsko ciężkie przegięcie uświadamianie czy nawet rozmowę na nasze tematy z tymi, którzy w ogóle ich nie czują. Czy to z chłopakami ogolonymi na łyso słuchającymi Gangu Albanii, czy to z biurowymi lemingami. Nie rzucaj pereł między wieprze (Jezus Chrystus) i nie próbuj uczyć świni śpiewu (Anthony de Mello). Są to brutalne stwierdzenia, ale najlepiej działają na wyobraźnię. Wystarczy po prostu zrozumienie dla planu ewolucyjnego słabiej rozwiniętych dusz i faktu, że wszystko ma swój czas, że wielu rzeczy nie da się przyspieszyć.

Co można jeszcze zrobić będąc na Ziemi? Dusze bratnie podróżują przez Universum w grupach. Mają one najróżniejszą liczebność. Kilkanaście, kilkaset a nawet kilkadziesiąt tysięcy. Większość lub wszyscy ludzie z którymi mamy większy kontakt, pochodzą z naszych dawnych żyć. Wiele dusz towarzyszy nam od setek tysięcy lub milionów lat. Odnajdź swoje bratnie dusze, bez względu na to, czy to są dusze młode i nierozwinięte, czy dojrzałe i kumate. Pomóż im na tyle, na ile można. Bądź tak blisko nich, jak pozwalają na to warunki i okoliczności. Dbaj o ich rozwój.

A reszta społeczeństwa? Nie, nie będę Was karmił frazesami o globalnej świadomości, o potrzebie miłowania wszystkich bez wyjątku, o dobrych energiach. Wiecie że od dawna takich bredni nie ma na moim blogu. Nawet jeśli zamieszczam cytaty i grafiki z takimi zawołaniami, to nie mam na myśli całej ludzkości. Jestem empatyczny wobec empatycznych i jestem dobry wobec dobrych. Wiedzą się dzielę z tymi którzy są gotowi a nie z lemingami. Wobec islamistów dokonujących ludobójstwa Europy nie wykażę nawet minimum empatii – ale proponuję to, co proponują oni wobec nas. Czyli przemoc i okrucieństwo.

Tak samo wobec dresiarzy napadających na ludzi. Popieram i cieszę się, że są instytucje które stosują bardzo często brutalną przemoc, takie jak wojsko, policja, straż graniczna, więzienia. To dzięki nim możemy w miarę spokojnie wyjść na ulicę bez posiadania karabinu maszynowego. To dzięki nim możemy spokojnie medytować w domu i rozwijać się duchowo. O paradoks. Inaczej: staram się traktować ludzi tak, jak oni traktują mnie. Jeśli ktoś nie zasługuje na empatię to nie daję mu jej, nawet odrobinki, wbrew temu co mówi lewactwo, Gazeta Wyborcza czy Krytyka Polityczna. Czy wbrew temu co mówią nie znający realnego życia zwolennicy new age. Jeśli ktoś nie zasługuje na wiedzę, to nie daję mu jej.

Nie miejcie złudzeń, że pracuję dla jakiejś światowej dobrej zmiany. Bo nie pracuję. Wielu te słowa mogą wydać się szokujące i odbierające nadzieję.. Ale nie będę owijał w bawełnę ani kreował się na kogoś, kim nie jestem. Co mogę zaproponować? Znajdźmy swoje bratnie dusze i pomóżmy im. Przekażmy właśnie im wiedzę i wsparcie. Stwórzmy swój własny, równoległy wszechświat. Niech będzie on życzliwy dla ziemskich podróżnych, z tym że aby się w nim znaleźć – muszą znać zasady, trasę i mieć bilet, niczym w tramwaju. Jeśli doprowadzisz siebie do porządku i poznasz prawa rządzące światem – to do Twojego tramwaju, czy też wszechświata równoległego wsiądą tylko takie osoby. Znające zasady, trasę i posiadające bilet. Inni będą obok Ciebie, ale jakby w zupełnie innym świecie.

Nie zależy mi na dobru tego świata. Bo wiem że nie mamy prawa zmieniać tego świata. Zarówno świat jak i ludzkość mają swoje lekcje i swoje tempo ewolucji – bardzo powolne. Jedyne co możemy zrobić to pomóc tym, którym można pomóc. Być może system upadnie, być może podzielimy los dawnej Atlantydy. Ale to według mnie nie ma już żadnego znaczenia. Liczy się dla mnie rozwój mój, i w dalszej kolejności – rozwój moich sióstr i braci, czyli bratnich dusz. Cała reszta? Mam wyjebane. Może żyjemy w jakimś światowym przełomie, w czasach reformy globalnego systemu. Nie wykluczam tej możliwości i nie jestem na nią zablokowany. Ale póki co nie wiadomo na ile jest ona prawdopodobna. Wiemy ponad wszelką wątpliwość tylko i wyłącznie to, że wszystkie systemy są niewydolne i rozpadają się, a Ziemia i jej biosfera umiera.

Powiem więcej.. Wszyscy znamy komiksy czy filmy z amerykańskimi superbohaterami. W każdym z nich walczył z tzw czarnymi charakterami. Oczywiście dobro, a więc amerykański superbohater – zawsze zwyciężało. Ale chwila chwila.. Czy aby na pewno reprezentowali oni dobro? Otóż czarne charaktery takie jak Joker miały swoją wizję. Dążyli oni do upadku systemu. Co natomiast robiły postaci rzekomo pozytywne takie jak Batman? Nie robili nic poza powstrzymywaniem postaci takich jak Joker. Nie mieli planu, nie mieli wizji, pomysłu.

Jedyne na czym im zależało, to ochrona systemu za wszelką cenę. I najważniejsze – ochrona systemu bez żadnej propozycji jego reformy. Czyli ochrona tego całego ziemskiego bagna i gówna, które niszczy ludzi na co dzień w niemal niezauważalny sposób. Kapitalizmu, niewoli, braku serca, władzy, opresji, społeczeństwa, prawa. I dlatego wysnuję rewolucyjną tezę, że superbohaterowie byli wręcz gorszymi draniami niż taki Joker. Nasze społeczeństwa są pełne takich widmowych superbohaterów, którzy szkodzą zamiast pomagać. Ludzi którzy za wszelką cenę bronią tego, co od dawna jest już martwe.

Lewacy, prawacy, ateiści, katolicy, liberałowie, konserwatyści. Wszyscy oni walczą o jakąś tam wolność i jakieś tam lepsze jutro. Oczywiście, jest to wolność i lepsze jutro rozumiane przez nich. Oczywiście, w swoje przekonania mają wbudowany moduł, że każdy musi tę wolność i lepsze jutro zaakceptować. Bo jak nie, to zmusi się tych nieprawomyślnych ostracyzmem i przemocą, np administracyjną. Teraz wszyscy narzekamy na lewactwo i poprawność polityczną która jest hitleryzmem naszych czasów. I słusznie. Ale przyjdzie nowa elita i będzie robić dokładnie to samo. Będzie to samo narzucanie swojej racji innym. Będzie ten sam mechanizm tematów tabu i poprawności politycznej, tylko nie lewackiej, ale jakiejś innej.

Zgodnej z widzimisię nowej elity. Bo rewolucje pożerają własne dzieci. Dalej: są ludzie, których nie można przekonać, zwerbować, przekupić, zastraszyć. Jedyne czego oni chcą, to zobaczyć, jak system płonie, trzymając pop corn w jednej dłoni, i butelkę piwa w drugiej. To jest dobre wyjście. Nie otwarta walka z systemem, ale umiejętne infekowanie tego systemu. Ci kumaci którzy wiedzą co i jak, zdają sobie sprawę, że budować można często tylko na gruzach starego. To, co niewydolne, zdezaktualizowane i przestarzałe, musi upaść, czasami z wielkim hukiem.

Jako ostatnią rzecz napiszę to o czym wspominałem dawno temu. Otóż poruszajcie najróżniejsze tematy, łamcie tabu, ale nigdy nie bądźcie śmieszni. Nie bądźcie new age’owymi zjebami, których teorie budzą jedynie szyderczy rechot. Lepiej wiedzieć swoje i być przy okazji „swojskim chłopem„, z którym można wypić piwo, zrobić ognisko, opowiedzieć chamski dowcip, zwierzyć się. Lepiej nie być wykłócającym się, narzucającym swoje racje, ani sztywniakiem, uważającym że wszystko jest złe.

Nie patrz na to, że inni ludzie to lemingi i nieświadomi. Ja byłem taki sam przez większość życia, Ty też. Pomimo wszystko nie zrażaj się do nich i nie potępiaj ich za to, z tego powodu, że możesz zniechęcić do poszerzania wiedzy lub nie zauważyć człowieka takiego jak Ty. Który ma potencjał. No i jeszcze jedna ważna sprawa – znaj tematy które są całkowicie skompromitowane społecznie. Takich tematów nie warto nawet poruszać. Na mojej stronie nie przeczytasz o reptilianach i innych tego typu rzeczach. Bo po pierwsze to tylko jedna z teorii, nie do udowodnienia, a po drugie, z tego jest nieustająca „beka” w internecie.

Poczytaj profile typu „beka z new age„, „new age i teorie spiskowe – niedorozwój świadomości” czy też „zdelegalizować coaching i rozwój osobisty„. Tam masz kopalnie przykładów, jak nie należy uświadamiać ludzi. Przekazuj swoje teorie i wiedzę w luzackiej, pop-kulturowej formie. Co robią grupy naszych przeciwników skupionych wokół akademickiej nauki i korporacji? Ano przekazują swoją wizję świata w atrakcyjnej, rozrywkowej formie. Nie jest to syntetyczna propaganda rodem z jajogłowych portali, ale coś co aż chce się poznać.

Tego rozpaczliwie brakuje – uświadamiania w wersji pop, w wersji lifestyle. Ludzie mają dość sztywniaków wyznających new age, uważających się za nie wiadomo co, wykłócających się i strzelających dziwnymi teoriami jak z karabinu. Popatrz na te grupy ezoteryczne na facebooku – pełno w nich wojenek i ataków, przekonywania się która wersja jest prawdziwsza, blokowania i donoszenia na siebie, jakichś dziwnych teorii. Czyli są tam te same brzydkie ludzkie wady i przywary, co na grupach kibolskich, hip hopowych czy przeznaczonych dla wkurzających się o wszystko mamusiek.

Wiej od takich miejsc jak najdalej. Zauważyłem też że na grupach poświęconych Transerfingowi Rzeczywistości takich zachowań praktycznie nie ma. Są tam spokojni i życzliwi ludzie. Nikt nie próbuje nikogo przekonywać ani wmawiać że to jego teoria jest najlepsza. Więc to naprawdę działa. Pamiętaj że nie każdy musi wierzyć w to co Ty i nie każdy musi mieć wiedzę taką jak Ty. Jest wręcz niemożliwe by tak się stało. Te dwa krótkie zdania, jeśli je sobie przyswoisz – tłumaczą i wyjaśniają tak wiele.

Autor: Jarek Kefir Continue reading „Jak mądrze uświadamiać ludzi by nie wyjść na idiotę?”

CO SIĘ STANIE JEŚLI UPADEK EKOSYSTEMÓW PLANETY PRZYSPIESZY?

Co się stanie jeśli upadek ekosystemów planety przyspieszy?

Zapraszam do przeczytania artykułu z blogu Ex-ignorant jak i do zapoznania się z filmem „Akta Imperium”. Materiały te w zaskakujący i szokujący sposób demaskują nowotworowe mechanizmy dzisiejszego kapitalizmu. Te materiały są tak niepoprawne politycznie, że w ogóle nie są poruszane w oficjalnym nurcie debaty publicznej. Po prostu istnieje specjalne embargo informacyjne na tego typu informacje.

W telewizji codziennie na kilkunastu kanałach mówią o tym, jak naprawić system. Prawica, lewica, liberałowie, populiści. PiS, PO, Nowoczesna, SLD i inni. Jednak nikt z nich nigdy i nigdzie nie powie, że tego systemu nie da się zreformować ani naprawić w żaden sposób. Ponieważ ten system jest od początku do końca chory. Ma on typowo nowotworową strukturę. Kapitalizm neoliberalny wysysa zasoby naturalne z całej planety, i zmienia w zysk.

Efektem jest wyczerpanie zasobów, dewastacja i zapaść ekosystemów, skażenie środowiska i choroby cywilizacyjne. Na tej samej zasadzie kapitalizm jest tak skonstruowany, by bogactwo nieustannie płynęło ku górze piramidy. Od biednych ku coraz bogatszym. Biedni biednieją, a bogaci się bogacą – od zawsze. Obecnie dysproporcja pomiędzy biedną a bogatą warstwą społeczeństwa osiągnęła poziom krytyczny, nie notowany nigdy w historii planety.

Jarek Kefir


.

Cytuję: „Manipulowanie opinią publiczną sięga czasów ojca współczesnej propagandy Edwarda Bernaysa. Odkrył on, że wywieranie wpływu na podświadomość jest najlepszym sposobem, by sprzedawać ludziom produkty, których nie potrzebują i wojny, których nie chcą. Na temat funkcji propagandy w dzisiejszym społeczeństwie Abby Martin, autorka cyklu „Akta imperium”, rozmawia z dr. Markiem Crispinem Millerem, badaczem mediów i wykładowcą Uniwersytetu Nowojorskiego.

Fragment eseju Chrisa Hedgesa.

Zasięg i skuteczność propagandy korporacyjnej przyćmiewa nawet osiągnięcia Adolfa Hitlera i Stalina. Poszczególne warstwy fałszu są wyrafinowane i skuteczne. Serwisy informacyjne są państwową propagandą. Wymyślne widowiska i formy rozrywki, które ignorują rzeczywistość lub udają, że fikcja wolności i postępu jest prawdziwa, przykuwają uwagę mas. Edukacja jest indoktrynacją. Pseudointelektualiści wraz z technokratami i specjalistami, którzy są posłuszni neoliberalnej i imperialnej doktrynie państwa, wykorzystują swoje akademickie kwalifikacje i erudycję, by oszukiwać społeczeństwo. Obietnice złożone przez państwo korporacyjne i jego politycznych liderów – zapewnimy ci byt, ochronimy twoją prywatność i wolności obywatelskie, zadbamy o środowisko naturalne, nie dopuścimy, byś został wykorzystany przez banki i drapieżne korporacje, zapewnimy ci bezpieczeństwo i godną przyszłość twoim dzieciom – są zaprzeczeniem faktów.

12369126_915374848556962_2504839152188375238_n

.

Korporacyjne państwo nie przejawia woli wprowadzenia zmian, uwzględnienia praw i długoterminowych potrzeb obywateli. Tak samo nie przejawiano jej wobec Żydów w okupowanej Polsce. Realia do ostatniej chwili pozostaną ukryte za pustą retoryką demokracji i reform. Stosowane przez nazistów, dopracowane w najmniejszych szczegółach wybiegi – które zapewniały bierność Żydów i innych przeznaczonych do eksterminacji ofiar, aż znalazły się one u drzwi komór gazowych, zazwyczaj ozdobionych dużą gwiazdą Dawida – były legendarne. Ofiarom zabieranym do obozów zagłady mówiono, że jadą do pracy.

Rampom rozładunkowym w Treblince nadano wygląd stacji kolejowej z rozkładami jazdy pociągów na ścianach, zegarem i kasą biletową. Rozbrzmiewał akompaniament obozowych muzyków. Osoby starsze i niedołężne eskortowano z wagonów do budynku zwanego ambulatorium, oznaczonego symbolem czerwonego krzyża, gdzie strzelano im w tył głowy. Mężczyźni, kobiety i dzieci, które za godzinę miały umrzeć w komorach gazowych, dostawały kwity na ubrania i kosztowności. Represyjne reżimy stopniowo wprowadzają surowsze i ostrzejsze formy kontroli, wypierając się przy tym swoich intencji. Zanim zniewolona populacja pojmie, co się dzieje, jest już za późno.

depresja_samotnosc_mezczyzna_pustynia_panthermedia_b26594579-W780H585

.

Nasi korporacyjni panowie wiedzą, co nadchodzi. Wiedzą, że kiedy przyspieszy upadek ekosystemu planety, kiedy rozsypie się finansowy domek z kart, kiedy zasoby naturalne zostaną zatrute lub wyczerpane, wówczas rozpacz ustąpi miejsca panice i wściekłości. Wiedzą, że przybrzeżne miasta znajdą się pod wodą, plony ulegną gwałtownej redukcji, wysokie temperatury uczynią ogromne obszary świata nienadającymi się do zamieszkania, oceany staną się strefami martwych wód, setki milionów zdesperowanych uchodźców będą ratować się ucieczką, a złożone struktury zarządzania i organizacji załamią się. Wiedzą, że prawowitość władzy korporacyjnej i neoliberalizmu – ideologii równie sugestywnej i utopijnej jak faszyzm czy komunizm – skruszeje. Chodzi o to, by nas zwodzić i demobilizować tak długo, jak to możliwe. […]

Tłumaczenie: exignorant
Źródło: https://exignorant.wordpress.com/2016/07/20/propaganda-i-fabrykowanie-spolecznego-przyzwolenia/

AKTA IMPERIUM: Propaganda i fabrykowanie społecznego przyzwolenia (napisy PL)

Zniewolenie ludzkości osiągnęło poziom krytyczny

Zniewolenie ludzkości osiągnęło poziom krytyczny

wolnośćPiszę to z perspektywy człowieka w wieku poniżej 35 lat. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które..
-wie, że na mieszkanie, rodzinę i często na samochód po prostu nas nie stać;
-że emerytur z ZUS nie będzie bo ZUS po prostu upadnie, a wraz z nim całe państwo. I srogie napominanie babci czy mamy o tym, żeby pracować na umowę bo idzie na ZUS, straci jakikolwiek sens. Tak jak sens straci wszystko inne, wszystkie spoiwa, które scalały dotąd społeczeństwo.
-że nie tylko ZUS upadnie, ale cały system ekonomiczny i monetarny planety;
-ba, cała biosfera planety chwieje się w posadach i powoli ginie. Wiemy jako pierwsi, że to wszystko kiedyś upadnie, pieprznie w jednym wielkim boom. Nie będzie ZUSu, nie będzie Petru ani Korwina, nie będzie Polski, nie będzieekonomii, nie będzie nic. Ziemia martwa, zimna i skażona przez wszystkie eony czasu, aż po kres dziejów.

Czy dziś możesz żyć w miejscu, które jest najbardziej korzystne dla Ciebie, np pogodowo, wizualnie, klimatycznie, czy pod względem infrastruktury? Czy musisz raczej żyć gdzieś na jakimś zadupiu zadupia, np na przedmieściu Sosnowca?
Czy możesz jeść to, co Ci smakuje a nie to, co musisz? Czy raczej informacje o wyszukanych i super-zdrowych dietach przeglądasz tylko w przerwach na pracę a zakupami w najtańszym dyskoncie?
Czy możesz uprawiać sport jaki chcesz? Czy raczej po pierwsze Cię na niego nie stać, a po drugie nie masz czasu, sił i ochoty, bo praca, dzieci, kredyty, obowiązki?

Czy możesz wyjechać sobie np na tydzień czasu do innego miasta, by spotkać się z bliską osobą? Czy raczej praca na pełen etat i śmieszne wynagrodzenie za nią nie pozwalają?
Czy możesz wyjechać w Bieszczady, w Tatry, na Mazury, gdziekolwiek, rozbić namiot, wybudować szałas, zamieszkać na miesiąc w głuszy? Czy raczej przeszkadza Ci w tym praca? A leśnicy, policja i 50 innych służb, natychmiast Cię złapią, spałują i wlepią 5000 zł mandatu lub aresztują? Czy możesz pójść na górską wyprawę gdziekolwiek, czy raczej musisz najpierw zapłacić za przejście szlakiem, potem kupić prowiant i opłacić miejsce w schronisku, bo w górach pod gwiazdami nocować nie wolno? Jeszcze 50 lat temu mogłeś zrobić to i z milion innych rzeczy, których teraz nie możesz.
Czy możesz pierdolnąć to wszystko w chuj, w cholerę, w pizdu i po prostu ruszyć przed siebie? A co z prowiantem, wodą, ubraniem? Za co to kupisz? A co z transportem? Pójdziesz pieszo? A co z noclegiem? Gdzie się zdrzemniesz, skoro nocleg we w miarę ludzkich warunkach to koszt 350 zł, a nocleg w psiej budzie zwanej hostelem to 100 zł? Na kamieniu, na dworcu, w parku z żulami? Możesz przejść góra 20 kilometrów z tego ponurego Sosnowca gdzie mieszkasz.. I potem w okolicach równie ponurego Jaworzna, głodny, odwodniony, wyczerpany, przemoczony, wychłodzony i często wystraszony, w środku nocy będziesz modlił się by jakiś kierowca TIRa podrzucił Cię z powrotem na stopa. Wakacje to tylko dach nad głową, transport i żarcie – tylko tyle i aż tyle, bo system jest skonfigurowany tak a nie inaczej.

Cytuję: „Naprawdę myślisz, że człowiek w wyniku ewolucji stoi wyżej, niż zwierzęta?
-Oczywiście, – odparłem. –Czyż nie?
-Nie. Człowiek spadł o wiele niżej, niż zwierzęta. Dziś jedynie milioner, którzy porzuci swoją pracę, może pozwolić sobie na zwierzęcy tryb życia: żyć na wolności, w najkorzystniejszych dla siebie warunkach klimatycznych, dużo się ruszać, jeść ekologicznie czyste pożywienie i prowadzić żywot wolny od stresu. Pomyśl tylko – żadne zwierzę nie chodzi do pracy.
-A wiewiórki! – spytała. – Przecież wiewiórki zbierają orzechy!
-Moja droga, to nie jest praca. Gdyby wiewiórki od rana do wieczora wciskały sobie przeterminowane niedźwiedzie gówno [na zasadach wolnego rynku] – to byłaby praca. A zbieranie orzechów to bezpłatny shopping.”
~Wiktor Pielewin, „Empire V”

Pora zrozumieć, że zniewolenie ludzi osiągnęło w tej cywilizacji poziom krytyczny, graniczny. I wcale nie trzeba do tego teorii o nowym porządku świata, lansowanej ochoczo na spiskowych portalach. To jest już obecne, tu i teraz, tylko większość tego nie dostrzega. Po co Wam jakieś często śmieszne i wyszukane teorie o NWO, najczęściej z dupy wzięte.. Skoro zniewolenie już teraz osiągnęło taki poziom?

Zauważmy, że nawet u mnie na stronie 90% przestrzeni wolności, które omawiamy, to WOLNOŚĆ WEWNĘTRZNA zwana także EMIGRACJĄ WEWNĘTRZNĄ. Przestrzeń WOLNOŚCI ZEWNĘTRZNEJ praktycznie już nie istnieje. Umarła w świecie kapitalizmu, prawa i technologii XXI wieku, w świecie niepewności jutra, ciągłych zmian, głodowych pensji i umów śmieciowych. W tym świecie oczekiwania i żądania społeczeństwa są dla mnie czymś tak skrajnym, abstrakcyjnym i popierdolonym.. że wyśmiałbym głośnym rechotem każdego kto by odważył mi się prawić o tym litanię.

Co powinienem, co muszę, czego się oczekuje po mnie – mężczyźnie w wieku 31 lat. Otóż nic nie muszę! Nie muszę sadzić drzewa, budować domu i płodzić syna. Mam wyjebane. Świat to jakaś pokręcona, numeryczna symulacja, tudzież jakieś laboratorium czy ZOO. Poszukujemy sensu i sprawiedliwości w świecie, w którym sensu i sprawiedliwości nie ma. Niewiele rzeczy w nim ma sens.

To co mówię od dawna – wrzuć na luzu. Luz, więcej luzu, bo wszyscy umrzemy. Nie spinaj się, nie musisz mieć tego i owego zaraz, natychmiast. Z doświadczeń życiowych wybierz te, których ciężar jesteś w stanie unieść. Obniż poziom ważności, ilość pragnień i oczekiwań jakie żywisz wobec świata. Jeśli to zrobisz, to wtedy paradoksalnie wydarzy się więcej.

Bądźcie jak Słońce które od eonów czasu po każdej nawet najczarniejszej nocy, beznamiętnie i olewczo wstaje nad całą nędzą i rozpaczą Ziemi, tej Ziemi. Każdą „życiową katastrofę” ale też każdy wybór, każdą rzecz którą tak bardzo chcesz mieć, i każdą rzecz którą próbują narzucić Ci inni siłą – kwituj słowami: czy za 5 lat będzie to miało jakiekolwiek znaczenie? Czy za milion lat będzie to miało jakiekolwiek znaczenie?

Autor: Jarek Kefir Continue reading „Zniewolenie ludzkości osiągnęło poziom krytyczny”

Studium globalnego upadku systemowego: sukces cywilizacji jest naszą porażką

Studium globalnego upadku systemowego: sukces cywilizacji jest naszą porażką

upadek cywilizacjiWklejam krótkie video autorstwa Alana Wattsa o problemach naszej cywilizacji i kultury. O tym, że sukces naszej cywilizacji jest tak naprawdę wielką porażką. Cena jaką płacimy za wzrost jest bardzo wysoka. Ludzie chorują na depresje, nerwice, choroby autoimmunologiczne, zawały, udary, nałogi i inne choroby cywilizacyjne.

Planeta i jej biosfera są w trakcie kolejnego wielkiego wymierania. Jeśli w najbliższych czasach nie będzie jakichś rewolucyjnych zmian, to czeka nas chyba los Atlantydy. To my sami się załatwimy, nie bunt robotów ani asteroida. To my jesteśmy niszczącą asteroidą.

Ja proponuję jednak się tym, paradoksalnie, nie przejmować. Nieumiejętne obchodzenie się z tą wiedzą może skutecznie zatruć psychikę i umysł. W ogóle wiedza ma to do siebie, że jeśli nie masz do niej dystansu – to możesz po prostu zwariować. Polecam Wam wiedzieć i mieć świadomość, być może też działać, ale jednocześnie.. trochę olać tę wiedzę i po prostu żyć.

Korzystajmy być może z ostatnich lat / dekad globalnej pogody, jakie nam zostały. Dystans to życia, w tym dystans do nawet najbardziej prawdziwej wiedzy, to podstawa, to coś bezcennego. Wiadomym jest fakt, że na świecie jako pierwsze zauważa się to, co jest negatywne. Negatywizmy dominują dosłownie wszędzie, choćby w poniższym video które wklejam.

Ja proponuję jednak coś innego. Zaznajomić się z wiedzą – owszem. Ale starać się dostrzegać we wszystkim iskierkę dobra. Starać się choć raz wyolbrzymić to, co dobre i pozytywne zamiast tego co negatywne. A jak już raz Ci się uda – to rób to ponownie i ponownie.. Wtedy Twoje życie, Twój własny świat się zmieni. Dystans wobec negatywizmów, jak i docenienie, wdzięczność i nawet wyolbrzymianie pozytywności i radości – to uniwersalny klucz do szczęścia.

Najmądrzejsze zdanie z poniższego video to: „Jesteśmy zaangażowani w globalną wojnę o budulec naszego wszechświata: czas i przestrzeń„. Uważaj więc czym wypełniasz czas – by nie zachwiać równowagi pomiędzy pozytywizmami a negatywizmami. Ta równowaga u ogromnej większości ludzi jest patologicznie zachwiana na korzyść negatywizmów, więc cierpią oni bardzo.

Logiczne prawo wszechświata – to na czym skupiasz uwagę, manifestuje się w życiu realnym w takiej a nie innej formie. Uważaj też na to, czym wypełniasz swoją przestrzeń. Na żywność i substancje które przyjmujesz, na gadżety (czy wszystkie są potrzebne?), i na ludzi którzy w niej przebywają. Czas i przestrzeń to dwie wartości bezcenne, których nigdy nie odzyskasz.

Wstęp: Jarek Kefir

 

Alan Watts – Co jest nie tak z naszą kulturą:

Continue reading „Studium globalnego upadku systemowego: sukces cywilizacji jest naszą porażką”

Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi

Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi

wolnośćPisałem już w kilku artykułach o tym, czym jest wg mnie wolność, świadomość że alternatywy i inne wyjścia istnieją, i czym jest wg mnie wybór. I dlaczego tak ważne one są. Cały świat i całe społeczeństwo są tak skonstruowane, by: odbierać Ci wolność, by sprawiać wrażenie że alternatyw i innych wyjść nie ma, że nie masz wyboru. że musisz grać w gry społeczeństwa i koniec.

Według teorii ezoterycznej, społeczeństwo to samoświadomy organizm stworzony z myśli milionów połączonych umysłów, żyjący własnym życiem. To logiczne że taki twór posiadający samoświadomość dba o swoje interesy i ich strzeże. Ale ważniejsze jest pytanie, czy to co chce społeczeństwo, jest zgodne z tym, co chcesz Ty? Jeśli naprawdę jest zgodne – to wchodź w ten system. Są ludzie którzy w tym systemie czują się jak ryby w wodzie. Biorą od życia dokładnie to czego chcą, wszystko co istnieje mają na pstryknięcie palcem, nie boją się niczego. Umownie nazywam ich ekstrawertykami, choć wiem że to nie jest ścisłe i w 100% odpowiadające prawdzie. Ale są też ludzie mniej lub bardziej poranieni, dla których niektóre recepty na życie proponowane przez społeczeństwo oznaczałyby piekło na Ziemi. To z ich perspektywy piszę.

Ludzi którzy w systemie czują się jak ryby w wodzie jest mniejszość. Cele większości ludzi kolidują z tym, co wytycza społeczeństwo. Powód jest jeden – wartości społeczeństwa nie są kompatybilne z rzeczywistością, z realiami XXI wieku. Żyjemy w czasie spektakularnej destabilizacji i rozpadu systemów które przez tysiąclecia zapewniały jako taką stabilność. Systemy religijne, ekonomiczne, polityczne, ideologiczne, społeczne (MPP – monogamia, purytanizm, patriarchat) upadają lub już upadły.

Dzięki dostępowi do wiedzy całej planety, jak nigdy widać ich nieaktualność. Dawniej jeszcze jako tako trzymało się to w ryzach, bo ofiary tych systemów którym życie się nie ułożyło, milczały. Dziś jest internet gdzie anonimowo można się wyżalić, że w życiu nie wyszło, bo realizowaliśmy cudze, nie nasze cele i wartości. Ale wróćmy na chwilę do tego, czym jest w mojej opinii wolność.

Wolność to możliwość wyboru. Wolność to świadomość tego że istnieją inne wyjścia i alternatywy. Wolność to świadomość że masz przynajmniej o jedno wyjście więcej niż myślisz. A najczęściej masz ich o wiele, wiele więcej, choć cały świat próbuje Cię przekonać, że tak nie jest. Wojciech Eichelberger, polski psycholog, wypowiedział zdanie które jest jednym z najbardziej mądrych przysłów jakie zna historia całej planety: „Cnota jest tam, gdzie jest wybór„.

Wszystko co piękne, wzniosłe, boskie, dobre, przyjemne – jest tam, gdzie jest wybór i wolność. Jest tam, gdzie człowiek nie jest ograniczany, gdy wie że ma inne wyjścia, gdy ma świadomość że nic nieodwracalnego go nie krępuje. Porównaj stan zakochanych którzy nie chcą zamykać partnera w złotej klatce z tymi, którzy to robią, którzy zazdroszczą, kontrolują, osądzają. Porównaj stan osób w wolnym związku ze stanem małżeństwa z 10-letnim stażem z kredytami, dziećmi, obowiązkami i milionami innych codziennych, szarych lub wręcz traumatycznych zajęć.

O ograniczeniach możliwości wyboru związanych ze społecznymi rolami, pisałem w linku poniżej:
Związek może być rajem ale może być i piekłem.. Jak postępować?

Życie jest sztuką wyboru. Nie demonizuję tych którzy chcą się sprawdzić w systemie, w społeczeństwie i rzucają się w jego pełny wir. Być może Tobie jest pisana właśnie taka, społeczna droga. Ale chciałbym byś wybierał mądrze i świadomie, nie ponaglany przez nikogo. Byś wiedział że są inne alternatywy i że wszystko ma swoje konsekwencje, także te negatywne. Nie ma nic gorszego niż wybranie nie swojej drogi życiowej, bo inni nas do tego zmuszali. Często po takim narzuconym wyborze pojawia się nerwica, depresja, choroba ciała (fizyczna), nałóg, czy wręcz przedwczesna śmierć.. Tak, to są te prawa wszechświata o których piszę. Dodam jeszcze jeden cytat:

Cytat: „Egoizm nie polega na tym, że żyje się tak, jak się chce, lecz na żądaniu od innych, by żyli tak, jak my chcemy.”
~Oscar Wilde

A ja mam jeszcze jedno do dodania. Egoizm jest wtedy jeśli narzucasz komuś swoją wizję szczęścia. Czyli wtedy, gdy dana osoba nie chce robić tego co Ty, gdy nie chce układać swojego życia tak jak Ty chcesz czy tak jak społeczeństwo żąda. Więc nazywasz ją egoistą by wymusić w niej zmianę zachowań / poglądów. I to jest właśnie egoizm. To jest bardzo paradoksalne – egoiści zarzucają Ci egoizm, ponieważ nie chcesz robić to co oni sobie wymyślili.

A jaka jest najlepsza droga? Przede wszystkim zaakceptowanie świata i społeczeństwa takich jakie są – z ich zakłamaniem, purytańską dulszczyzną, tkwieniem w zbiorowej psychozie, stanem półsnu. I najważniejsze – nie próbować tego zmieniać. Pisać o tym można, ale bez negatywnych emocji i bez chęci by inni zmienili się. Bo to niemożliwe. Zamiast koncentrować się na tym co złe, zakłamane – docenić codzienne radości, także te małe, i pielęgnować je. I kilka innych rzeczy które opisywałem, a które może wcielić w życie dosłownie każdy.

Dalej: jak wybierać to, co jest nasze, przy czym nie chodzi tylko o rzeczy? Pierwsza i najważniejsze sprawa – przeczucie. Druga – gdy wybierasz coś „nie swojego” co nie jest Ci przeznaczone – odczuwasz swoisty dyskomfort i musisz się logicznie przekonywać. To bardzo niedobrze gdy musisz używać logicznych argumentów do wybrania czegokolwiek w życiu. Jeśli coś naprawdę jest Ci pisane, nie będziesz musiał tego robić – bo będziesz to czuł od początku, bez logiki.. Tego nie da się racjonalnie wytłumaczyć w żaden sposób, ale to się sprawdza.

I jeszcze jedno.. Wybór – zawsze masz wybór. Chyba że świadomie pozbawisz się wyboru wybierając nie to co Ci przeznaczone.. Jak nie za pierwszym, to za trzecim czy dziesiątym a nawet dwudziestym razem otrzymasz to czego pragniesz. Jeśli znasz prawa wszechświata i je stosujesz – to szybciej niż później. I raczej nie pozbawiaj się możliwości wyboru i manewru grając w społeczne gry. Lepiej z czegoś zrezygnować niż potem do końca swych dni żałować że źle się wybrało i że nie można odejść.. Nie popełniajmy błędów rodziców – nasze pokolenie ma wiedzę całej planety w zasięgu kilku kliknięć myszką.

Cytuję: „Najbardziej jaskrawym i prostym przykładem, a jednocześnie treningiem zdolności określania swoich celów, jest wyszukiwanie niezbędnej odzieży. Przypomnij sobie, czy bywały wypadki, kiedy w zasadzie kupowałeś odpowiednią rzecz, a potem okazywało się, że przestaje Ci się ona podobać, nie pasuje na Ciebie albo ma jakiś feler. A czy zdarzało się, że ujrzałeś rzecz, od razu bez wahania ją kupiłeś i jesteś z niej zadowolony do dziś? Różnica między tymi rzeczami polega na tym, że pierwsza z nich jest obca, a druga – Twoja.

Pierwsza rzecz, która wydawała Ci się atrakcyjna, była przeznaczona dla innego człowieka.Możliwe, że zobaczyłeś ją u znajomego lub na manekinie. Jeżeli rzecz dobrze wygląda na innych, to jeszcze nie znaczy, że będzie Ci w niej do twarzy. Przy czym nie świadczy to o niedoskonałościach Twojego ciała, tylko o jego zaletach.Źle byłoby być manekinem, na którym wszystko dobrze leży. Silne wrażenie wywołuje nie ogólnie przyjęte piękno, a umiejętnie podkreślona indywidualność.

Zdaję sobie sprawę, że wszystko to wiedziałeś i beze mnie. Lecz długo chodzisz po sklepach i męczysz się, nie wiedząc, co kupić. Nie pomaga nawet znajomość fasonów, wyczucie mody, nawet dobry gust. Po długich poszukiwaniach i tak nie jesteś w pełni zadowolony z rzeczy, którą nabyłeś. Aby zawsze znajdować właśnie to, czego potrzebujesz, musisz nauczyć się odróżniać swoje rzeczy od cudzych. Jak to się robi? Nie uwierzysz, jakie to łatwe!

Po pierwsze, niech Cię nie męczy kwestia wyboru. To ewidentnie zakłóca równowagę. Im bardziej się stresujesz z tego powodu, tym gorszy będzie efekt. Nie ma sensu długo oglądać rzeczy i analizować ich wad i zalet. Umysł nie powinien brać udziału w wyborze, bo on i jego myśli to nie Ty, tylko nalot wahadeł. Po prostu chodź i oglądaj, o niczym nie myśląc, jakbyś był na wystawie.

Najpierw wyrób sobie ogólne zdanie o tym, co chciałbyś nabyć. Wcale nie musisz określać szczegółów. Jedynym opisem powinien być rodzaj odzieży. Na przykład jeżeli potrzebujesz płaszcza, postaw sobie cel – wybrać płaszcz, bez innych zbędnych warunków.

Niech rzecz wybiera Twoja dusza – jest ona znacznie bliższa tego, kim jesteś w istocie. Nie pominie ona ani jednego szczegółu i na pewno w porę wskaże właściwą rzecz. Dowiesz się o tym, jak tylko wśród mnóstwa rzeczy ujrzysz, a raczej poczujesz tę, która wzbudza szczególną sympatię.

Jeszcze raz podkreślam: nie trzeba analizować powodów, dla których dana rzecz wyda Ci się sympatyczna. Po prostu Ci się podoba i tyle. Można o niej powiedzieć: „Tego było mi trzeba”. Kup ją bez zastanowienia.Nawet jeżeli już długo szukasz i nie możesz znaleźć, nie zniechęcaj się – Twoja rzecz na pewno jest w jakimś sklepie. Jak nie w trzecim, to w dziesiątym.”
~Vadim Zeland

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://jarek-kefir.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir Continue reading „Wolność i możliwość wyboru to najważniejsze wartości na Ziemi”

NIESAMOWITA I ZAKAZANA WIEDZA: PRAWDZIWE PRAWO PRZYCIĄGANIA

Dziś zapraszam Cię do zapoznania się z prawdziwym prawem przyciągania, o którym opowiada Mark Passio. Prawo przyciągania jest ciekawą duchową koncepcją. Mamy przyciągać takie a nie inne wydarzenia, takich a nie innych ludzi, którzy są zgodni z naszym podświadomym wzorcem. Kim jest Mark Passio? Był on bardzo wysoko wtajemniczonym satanistą, prawdopodobnie Illuminatą. Rozstał się z organizacjami którym służył i teraz przekazuje bezcenną wiedzę innym.

Cytuję: „Pierwsza część wystąpienia Marka Passio na temat Prawa Naturalnego. W sumie są trzy i docelowo wszystkie pojawią się na moim kanale wraz z tłumaczeniem. Będą dodawane wraz z postępem prac. Proszę o cierpliwość. Materiał jest wymagający i trudny.

Tłumaczenie oraz upload ZA ZGODĄ AUTORA czyli Marka Passio.
Strona domowa Marka Passio: http://www.whatonearthishappening.com/

Dajcie szansę tym informacjom. Poznajcie całość, przemyślcie a potem dopiero wydajcie werdykt. Nie odrzucajcie niczego tylko dlatego, że „brzmi nieprawdopodobnie”. Po poznaniu zweryfikujcie. Ten człowiek porządkuje wiedzę kluczową dla ludzkości, filtruje i składa elementy rozsiane w bagnie i chaosie dezinformacji.”

Poniższe filmy video pochodzą z kanału You Tube:
https://www.youtube.com/user/de69ial

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 1 [napisy należy włączyć ręcznie]:

.

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 2 part 1/2 [napisy należy włączyć ręcznie]:

.

Mark Passio Prawo Naturalne Prawdziwe Prawo Przyciągania część 2 part 2/2 [napisy należy włączyć ręcznie]:

.

Ciekawe kwestie związane z duchowością poruszałem w poniższych artykułach:

Który sposób na medytację naprawdę działa?
Ziemia, planeta więzienie? Dylematy gnostycko-duchowe
Przypowieść o jabłoni z głębokim duchowym przesłaniem
Ezoteryka to „duchowość dziecięca” tak, jak religie
Jesteś uczestnikiem gry zwanej życie. Graj, póki możesz!
Czym jest prawdziwe przebudzenie? Paradoks wolnej woli
Świat jest dobry czy zły? Zjeść lub być zjedzonym?

Uważaj! Nie daj się zapędzić w pułapki własnego umysłu!
Oświecenie albo szczęście, wybór należy do Ciebie!
Czy masz prawo do nienawiści i innych złych emocji?
Czy wiesz, że bierność w życiu sprowadza Cię w dół?
Co się dzieje gdy nie dajesz sobie prawa do negatywnych emocji i niskich wibracji?
Czy Ziemia to planeta-więzienie, którą rządzi szatan?
Czy Bóg istnieje? Pytania, których się boisz

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę mówić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Człowiek odcięty od systemu jest niemożliwy do eksploatowania i manipulowania!

Człowiek odcięty od systemu jest niemożliwy do eksploatowania i manipulowania!

globalna świadomośćDziś poruszymy tematykę wszelkiego rodzaju wiadomości, newsów, informacji, także tych niezależnych. Przy czym słowo „niezależne” należy dodać w głęboki cudzysłów. Bowiem od dawna napominam i piszę, że sekcja wojny psychologicznej i psychotronicznej rosyjskiego KGB zainwestowała miliardy dolarów w tysiące „niezależnych” portali rozsianych po całym globie ziemskim.

Na lep „rosyjskiej ostoi” czy „dobrej Rosji” dają się nabrać miliony ludzi starających się myśleć samodzielnie. Dywersja ideologiczna KGB  jest wielowątkowa i przedstawia się następująco:

Rosja ostoja chrześcijaństwa i białego człowieka – inwestowanie ogromnych pieniędzy w ideologów i organizacje prawicowe, narodowe, katolickie, neonazistowskie, konserwatywne. Są one w opozycji do UE i USA, czyli innych bytów chcących podbić świat;

autorska wersja new age będąca na rękę Rosji – wszelkie channelingi typu Cobra, galaktyczna federacja światła, także doktryna telegonii której bliżej siepaczom z państwa islamskiego niż nawet naszemu coraz bardziej cywilizującemu się katolicyzmowi. O tej niezwykle groźnej konserwatywnej doktrynie pisałem tutaj: „Doktryny których lepiej się wystrzegać. Są gwarantem zbłądzenia„. Tajemnicą poliszynela jest to, że tego typu channelingi są pół-syntetycznym produktem albo zaawansowanej technologii zmieniającej ludzi w zombie („Oko Moskwy„) albo tysięcy rosyjskich okultystów pracujących dla KGB i umiejących poruszać maszynerią astralu.

panslawizm i ideologia zjednoczenia Słowian – jest to stara ideologia którą prano mózgi naszym przodkom podczas rusyfikacji w czasie zaborów. To jest XIX wiek. Mi samemu jako Słowianinowi bliżej do Węgrów, Rumunów czy Finów, niż do posiadających mongolską (barbarzyńską, wschodnią) mentalność Rosjan. Oni nie należą do naszego świata. Rosja wspólnie z Niemcami wiele razy podpalała nie tylko Polskę, ale wręcz cały glob ziemski. Rosja od setek lat współpracuje z Prusakami a potem Niemcami. Rezultat to setki milionów zabitych, rannych, wypędzonych, zmorzonych głodem i biedą. Pamiętajmy o tym, to jest nasza przeszłość która rzutuje na to, co jest teraz.

Wyjaśniliśmy sobie już pokrótce na czym ten myk niezależnych mediów polega. Swego czasu widziałem na jednym z takich mediów artykuł: „ciężarówka wioząca cement zapadła się pod ziemię w Indonezji„. A obok, w innych wpisach – setki artykułów o wybuchach wulkanów w jakichś Kostarykach, czy o zamachach w jakimś Kurganistanie czy innym zadupiu zadupia. I wtedy mnie olśniło. Doznałem niemal boskiej illuminacji.

Otóż, co mnie obchodzi jakaś ciężarówka które zapadła się pod ziemię bo na drodze pojawiła się dziura – tzw sinkhole? I co mnie obchodzi jakaś Indonezja, Kostaryka czy Kurganistan? Przecież codziennie dochodzi do milionów wypadków, milionów śmierci w każdym kraju na Ziemi, tej Ziemi. Codziennie są aktywne jakieś wulkany, codziennie dochodzi do kilkuset trzęsień ziemi, codziennie gdzieś tam są jakieś zamachy, choćby to był wybuch butli gazowej na targowisku w Namibii, który ranił lekko jedną osobę.

Ale co mnie to cholera obchodzi? 😀

Czy takie informacje są mi potrzebne do szczęścia? Błąd! To niewłaściwe pytanie. Czy jakiekolwiek newsy ze świata i kraju są Ci potrzebne do szczęścia? W 99,9% przypadków są to informacje o wypadkach, katastrofach, tragediach, przestępstwach. Informacje dobre i pozytywne są celowo blokowane na wszelkich portalach z wiadomościami, także na portalach niezależnych. Za tym kryje się dużo większa konspiracja niż kiedykolwiek sobie wyobrażałeś. Zaraz Ci to udowodnię.

Zasada jest taka, że podświadomość nie rozróżnia fikcji od prawdy. To dlatego oglądamy film, który jest fikcją odgrywaną przez aktorów i generowaną przez komputery (efekty specjalne). Zaś emocje powstałe podczas oglądania takiego filmu są do bólu realne i rzeczywiste. Także głębokie przemyślenia i wnioski o życiu po obejrzeniu niektórych arcydzieł sztuki filmowej, są realne i zostają w Tobie na zawsze. Ba, ataki serca, ataki lękowe i agresji wymagające interwencji pogotowia, które zdarzają się czasami podczas oglądania takich filmów czy meczy sportowych – też są rzeczywiste.

Wykorzystując tę właściwość podświadomości (lukę w systemie), możemy wygenerować potężny ładunek energii życiowej i mocy. Wystarczy pomyśleć o czymś pozytywnym, kojącym, fajnym, i utworzyć z tego usystematyzowany film myślowy (hologram) w którym Ty grasz główną rolę. Potem ten hologram jest wzmagany i nasilany przez świadome myśli. Oczywiście, nie jest to jedyna metoda a jedna z wielu, i nie są to żadne wyżyny wtajemniczenia. Ale energia życiowa którą tak wygenerujesz wręcz „z niczego„, jest realna i rzeczywista. Posiadając tę energię, możesz przenosić góry. Tudzież robić bardziej przyziemne, ale także realne i rzeczywiste rzeczy.

Podświadomość nie rozróżnia też.. odległości. Czytasz o wybuchu butli gazowej na drugim końcu świata w Namibii, w kraju zapomnianym przez ludzi i Boga? Podświadomość rozumie to tak, jak by ta butla wybuchła tuż pod Twoim domem. Wkrada się lęk i złe kody. Czytasz o wybuchu wulkanu w jakimś Kurganistanie miliard  kilometrów dalej? Ta sama zasada, podświadomość mająca pamięć ewolucyjną, w tym pamięć wybuchów wulkanów, reaguje na to tak, jakby wulkan wybuchł kilka kilometrów od Twojego domu. I znowu – podświadomy strach, niepewność, złe kody.

Czytając o wybuchu tej pieprzonej butli w Nambii bo jakiś żul złośliwie zostawił na niej peta, czy o wybuchu wulkanu-wypierdka w Kurganistanie, który wybucha kilkanaście razy w roku, w żaden sposób nie pomożesz tym ludziom. Zrozum, nie masz i nie będziesz miał mocy zmiany świata. Świat pozostanie dokładnie taki sam jaki jest – niewzruszony i obojętny na Twoje lęki i cierpienia, jeszcze przez eony eonów czasu. Bo taki właśnie ma być. Owszem, wpływ na materię i wpływ na świat jest możliwy, furtka w systemie istnieje.. Ale po pierwsze, umieją to nieliczne jednostki. Po drugie, umieją to właśnie te jednostki, które porzuciły emocjonowanie się newsami gównianej treści, które swoją illuminację rozpoczęły od oczyszczenia myśli i emocji. Czyli od najbardziej trywialnej rzeczy i jednocześnie tej najtrudniejszej.

Emocjonując się informacjami i newsami (mainstreamowymi i alternatywnymi) nie tylko wprowadzasz lęk i destrukcyjne kody do swojej podświadomości (duszy). Ale podświadomość, podłączona do ziemskiego astralu, wywołuje szeroki rezonans w tymże astralnym świecie. Poprzez lęk, strach, nienawiść, agresję i inne negatywne emocje i myśli – wzbudzasz potężne siły, których – niech zgadnę – nie jesteś w ogóle świadomy. Z jednej strony, zasilasz więc to, czego nienawidzisz (np islam..) nasilasz też to, czego się boisz (linię czasową z jakąś katastrofą, wypadkiem, choćby samochodowym).

Z drugiej strony, uruchamiasz mechanizmy równoważące Universum, które muszą zredukować te astralne potworki, które wyprodukowałeś. Dostajesz więc prztyczka w nos, padasz ofiarą nieprzyjemności, wypadku, przestępstwa, choroby, w wypadkach skrajnych siły równoważące usuwają Cię z listy żywych. Czy rozumiesz już to, co chcę Ci przekazać? Okazuje się, że planeta wcale nie musi być piekłem (konkretnie dla Ciebie, bo społeczeństwo od zawsze śni swoją zbiorową halucynację), że prawo karmy może wcale nie istnieć.. A przynajmniej w takiej formie jak przedstawia ją doktryna new age, często na tych moskiewskich stronach.

Są siły równoważące Universum, są Twoje wybory i ich konsekwencje, są prawa, możliwości i zasady. Które możesz wykorzystać lub nie (większość ludzi nie wykorzystuje), które możesz wykorzystać w sposób dobry, neutralny lub zły. Architekta ani świata to kompletnie nie obchodzi. Wydaje mi się, że przez wieki utraciliśmy i instrukcję obsługi świata, i połączenie z Praźródłem czy też duszą. Stąd świat pogrążył się w piekle.

Dobrze, wracając do naszych nieszczęsnych newsów dziwnej treści. Jak zauważyliście, tematyka poruszana na mojej stronie uległa zmianie. Od wielu tematów mam już „emeryturę„. Oczywiście, nie jestem w stanie uniknąć tematyki polityki i spisków z dziedziny zdrowia. Czasami o nich piszę. O polityce mało, o zdrowiu piszę, bo trzeba, bo biologia jest tak samo ważna jak myśli i emocje. To druga połowa integralnej całości. O islamie nie piszę już w ogóle, choć dzieje się i to dużo. Nie chcę tego zasilać swoją siła kreacji.

Czytam czasami media z newsami, owszem. Ale jestem na takim etapie, że strumień medialnej informacji jest znacznie mniejszy. I nie nadaję mu ładunku emocjonalnego. On jest już zupełnie z innego świata, z innego wymiaru. Pocisk wystrzelony przez media, chybi więc celu. Jest to dla mnie jednostajny, monotonny bełkot. Przykład z mojego życia  realnego – ta bomba we Wrocławiu. Tylko cud sprawił że materiał wybuchowy zawiódł i nie było kilkudziesięciu zabitych. Polska jest chroniona, wiedzcie że tak jest naprawdę, nigdy w to nie wątpcie. Ale poza 2 artykułami w mediach (niezalezna.pl i tvn24.pl) i kilkoma wzmiankami na FB, nic o tym nie czytałem.

Ta informacja została przeze mnie beznamiętnie zarejestrowana jako istniejąca. A wcześniej? Emocjonowałbym się tym kilka dni lub więcej i pisałbym o tym bezustannie. Zapewne poświęciłbym temu dwa lub trzy artykuły i kilkanaście wpisów na FB. Skończyłoby się to na emocjonalnym i energetycznym wyczerpaniu i na solidnym kopie w dupsko od sił korygujących. Spotkałaby mnie „zupełnie przypadkowo” jakaś nieprzyjemność w autobusie, na mieście, w domu, w pracy.. gdziekolwiek.

Przypomnijmy jeszcze raz ważne zdanie które wcześniej napisałem. Otóż Twoje szczęście, świadomość i życie nie zależą od tego, ile teorii spiskowych przyswoiłeś. Nie zależą też od tego ile mądrych rzeczy się dowiedziałeś i ile książek guru new age przeczytałeś. Ale zależą od czegoś tak trywialnego i prostego, jak od stanu Twoich myśli i emocji. Od tego zależy nie tylko Twój nastrój, ale także coś tak potężnego jak.. przyszłość. Twoje myśli i emocje mają znacznie większą moc niż myślisz, i nastrajają Cię na konkretne linie czasowe w których się znajdziesz.

Pojawi się prawdopodobnie pytanie: „dobrze, Jarek, ale co z wiedzą o świecie?!” Odpowiedź będzie zapewne dość szokująca dla Ciebie. Otóż Andy Warhol powiedział kiedyś mądre słowa: „nie chcę być mądry, bo od tego dostaje się depresji„. Ja starałem się być mądry bo myślałem że tak znajdę odpowiedź na permanentną depresję która mnie męczyła przez pierwsze 30 lat mojego życia. Odpowiedzi nijak nie znalazłem, za to sięgnąłem samego dna. Z którego odbiłem się w porę.

Otóż tak, chciałbym byś był trochę takim radosnym, smakującym życie ignorantem. Daj sobie do tego chociaż w części prawo, niech ten wesoły dziecięcy ignorant zajmie pewną część Twojego jestestwa. Oczywiście, gdy zachorujesz lub ktoś zaproponuje Ci branie jakiegoś suplementu, lekarstwa, jakąś dietę – to sprawdzaj w niezależnych źródłach informacji. Oglądać telewizji w ogóle nie polecam, bo tam jest generowany silny ładunek emocjonalny przez dźwięk i obraz.

Ale możesz czytać portale informacyjne wybierając tylko dwa, trzy newsy, które Cię zainteresują naprawdę. Nie nadawaj im treści emocjonalnej, czytaj o nich tak, jakbyś czytał cholernie nudną książkę do geografii ze szkoły. Czytaj portale które nie gonią nachalnie za szokiem i złą emocją – takie jak niezalezna.pl czy strajk.eu. Tam tytuły, grafiki i treści są najczęściej łagodne i stonowane.

Powinniśmy zrozumieć, że elitom i systemowi zależy przede wszystkim na ludzkim lęku, strachu, nienawiści, agresji, podziałach. Śmiertelnym zagrożeniem nie są dla nich coraz to nowe i coraz bardziej odjechane teorie spiskowe, często generowane taśmowo przez ich agentów wpływu. Zagrożeniem dla systemu jest jednostka, która się odłączyła, która jest szczęśliwa, która poznała prawa wszechświata i która je wykorzystuje. Jednostka która nie jest baterią tego nieludzkiego systemu, jest dla matki natury – Gai – na wagę złota. Oby było nas coraz więcej.

Przeczytaj też moje pozostałe wpisy o duchowości, ezoteryce, świadomości:

Autor: Jarek Kefir Continue reading „Człowiek odcięty od systemu jest niemożliwy do eksploatowania i manipulowania!”