Tag: wyzwolenie

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU

Rozmowa z Bogiem o dorosłości i o życiu na Ziemi

.

Ja:
-Na czym polega życie na planecie, na którą mnie teraz kierujesz?

Wielki Architekt:
Życie dorosłe w społeczeństwie na tej planecie jest proste. Przyzwyczaisz się. Mówisz ludziom, jaki jesteś zmęczony, a oni mówią Ci, jacy to oni są zmęczeni.

Ja:
-A gdybym chciał mówić o tym co dobre, o pasjach, zainteresowaniach, małych codziennych radościach? Nie trzeba od razu mówić o nie wiadomo jakich ważnych tematach, ale o tym, co codziennie pasjonuje, wzrusza, oburza, szokuje i tak dalej.

Wielki Architekt:
-Zapomnij, nazwą Cię jakimś dziwnym i niedostosowanym. Poważny, dorosły człowiek nie rozmawia o takich dziecinnych błahostkach i nie ma czasu na takie bzdury. On jest ciągle zapracowany i zmęczony. No i jest poważny, bardzo poważny. Tak poważny, że aby wstać i żyć, bierze garść antydepresantów, co ukrywa przed znajomymi, bo jak to tak, sukces klasy średniej na psychotropach.

Ja:
-No dobrze, ale w takim razie czemu podczas czasu wolnego człowiek ma się zajmować tylko poważnymi i dołującymi rzeczami, a nie pasjami i tym, o czym przed chwilą mówiłem?

Wielki Architekt:
-Zapomnij o tym. Poważny, dorosły człowiek nie tylko jest stale zapracowany i zmęczony. Ale także nie ma na nic czasu. Zapamiętaj: nie ma na nic czasu. Czas wolny dla samego siebie, lub czas wolny na wspólną wyprawę po pracy za miasto to fanaberia, to dziecinność. Dorosły, poważny człowiek nie tylko ciężko pracuje, ale po pracy zajmuje się dziećmi. To dodatkowy etat, a jeśli tego nie masz, to jesteś Piotrusiem Panem i lekkoduchem, traktującym życie niepoważnie.

Ja:
-Rozumiem, rozumiem, ale pomimo codziennych obowiązków, zawsze jest odrobina czasu dla siebie!

Wielki Architekt:
-I znowu błąd! Jeśli masz choć odrobinę czasu dla siebie, nawet pomimo posiadania ciężkiej pracy i dzieci, to oznacza to, że jesteś niepoważny. Że coś jednak robisz źle. Że coś z Tobą jest nie tak. A nawet jeśli ta odrobina czasu jest, to poważny człowiek wykorzystuje ją na poważne rzeczy. Takie, jak martwienie się obowiązkami, projektami i wskaźnikami sprzedaży w firmie, kryzysem, polityką, czy choćby małżeńskimi kłótniami. O tak, martwienie się jest bardzo ważne! Wręcz zamartwianie się! I narzekanie! Poważny człowiek to także człowiek, który na wszystko narzeka! Bo w pracy szef niewdzięczny i żeruje na niskich pensjach, bo złodzieje w rządzie, bo głupcy w polityce, i w ogóle muzyka w radiu to już nie ta, co kiedyś, a młodzież głupsza niż kiedykolwiek. Zawsze jest się czym martwić i na co narzekać, więc poważny i dorosły człowiek to robi! Radość i szczęście to nie w jego stylu, to dziecinne i niedojrzałe! Poza tym w sklepie jest wciąż tyle niesprzedanego i niewypitego piwa, a w telewizji zawsze jest jakaś telenowela, taniec z gwiazdami czy mecz. Więc jeśli masz choć chwilę wolnego, to by być poważnym i dorosłym człowiekiem, to musisz ją wykorzystać w taki właśnie sposób.

Ja:
-W takim razie co to za życie? Przecież to nie tylko niewolnictwo związane z pracą na etat i z pracą dla społeczeństwa poprzez wychowywanie dzieci. To zwykły marazm! Po co mam tak żyć i w to wchodzić, jak potem nie tylko robi się na dwa etaty, jeden rano a drugi w domu przy dzieciach, ale także traci się wszystko to, co dodaje życiu kolorów?

Wielki Architekt:
-Gratuluję! Więc zyskałeś w wieku trzydziestu paru lat mądrość, którą mają osiemdziesięciolatki! Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: ROZMOWA Z BOGIEM O DOROSŁYM ŻYCIU”

Ta tajemnicza przepowiednia o nowej erze właśnie się sprawdza!

Przepowiednia o końcu tego świata i nastaniu nowej ery

Wielki globalny kryzys dotyka praktycznie wszystkiego, co istnieje. Każdej dziedziny życia ludzi jak i przyrody (skażenie, kataklizmy pogodowe).

Zapraszam Cię do przeczytania „przepowiedni” autorstwa Petera Deunova z 1944 roku. Wtedy wielka wojna światowa jeszcze szalała, ale człowiek ten już wtedy widział to, co właśnie nadchodzi.

Pisał on o tym, że ludzkość przeżyje olbrzymi wstrząs, że upadną wszystkie znane nam prawdy i systemy. Ma to za zadanie siłą wyrwać ludzkość ze snu ignorancji, w jakim tkwi. Nastanie nowy świat, w którym nie będzie rządziło demiurgiczne prawo siły, odwzorowane w prawach natury, w ludzkich systemach (kapitalizm, hierarchizm itp), ale będzie on oparty na bardziej cywilizowanych podstawach.

Czy jest to prawdą? Obserwując to, co się dzieje na świecie, można dojść do wniosku, że to właśnie się właśnie zaczęło. Jest to zgodne z prastarą prawdą mówiącą o tym, że pojedynczy człowiek jak i cała ludzkość uczą się na złych i często tragicznych doświadczeniach.

Dzięki doświadczeniu zła wyrabiamy sobie empatię i współczucie, ponieważ widzimy po sobie, jak to jest. Przez doświadczanie niesprawiedliwości zaczynamy z nią walczyć i uświadamiać na nią innych. Gdyby życie było bezproblemowe, to ludzie nie tylko by się niczego nie nauczyli, ale by wręcz powariowali. Vide znany eksperyment Calhouna, w którym myszy nie musiały walczyć o pokarm i byt, bo miały go pod dostatkiem, więc zdegenerowały się w kilka pokoleń.

Wiele wskazuje na to, że musi być obecny pierwiastek zła, niesprawiedliwości, niedostatku, trudu, znoju, bo przy naszej konstrukcji psychicznej jest to konieczne do rozwoju. Nie oznacza to jednak, że trzeba usprawiedliwiać przez ten fakt zło, jak to robią elity. I nie oznacza to też tego, że to wszystko w jakiś niespodziewany i nieznany nam sposób nagle się nie zmieni.

Życzę tego nam wszystkim. Bez radykalnej zmiany czeka nas powolna zagłada życia na Ziemi.

Jarek Kefir Czytaj dalej „Ta tajemnicza przepowiednia o nowej erze właśnie się sprawdza!”

Życie poddaje nas różnym próbom.. Ale wytrwajmy!

Życie poddaje nas różnym próbom.. Ale wytrwajmy!

rozwój duchowyPrezentuję kilka cytatów dotyczących naszego duchowego wzrastania. Wbrew pozorom nie jest to proces bezbolesny, polegający tylko na medytacjach i chodzeniu na jakieś warsztaty. Najczęściej jest to proces którego początki są bardzo nieprzyjemne.

Połykane przez nas duchowe lekarstwo jest chropowate, szorstkie i bardzo gorzkie, ale owoce jakie ono wydaje, są nad wyraz słodkie. Ziemia jest planetą próby, planetą drugiej szansy dla tych, którzy wcześniej „nabroili„. Poddaje nas ona więc różnym próbom.

Jednym z największych wyzwań na naszej drodze jest zaakceptowanie tego, że tutaj właśnie tak musi być. Ziemia została specjalnie zaprojektowana jako planeta drapieżna, planeta niesprawiedliwości i zła. Często to nasze ego narzeka na to, że znaleźliśmy się na jakiejś „planecie piekła”, bo chce, by mu było dobrze. A tymczasem, nie tędy droga.

Droga wiedzie przez akceptację i dopiero potem, poprzez konstruktywną zmianę. W jednym z cytatów jest o tym, że nie powinniśmy zaniedbywać spraw tych przyziemnych.. Gdy mamy chore, zapaskudzone toksycznym żarciem ciało, i nieprzepracowaną podświadomość – to wtedy to samo ma odbicie w świecie duchowym. I właśnie wtedy, gdy zaczniemy się brać za duchowość, możemy zostać niemile potraktowani przez organizm, lub przez jakąś obcą energię. Należy zaczynać od samego dołu, ku górze.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Życie poddaje nas różnym próbom.. Ale wytrwajmy!”