DLACZEGO DZIECI SĄ TERAZ TAK TRUDNE?

Pytanie w tytule tego artykułu powinno być inne. Słowo „dzieci” należałoby zastąpić słowem: „świat.” A wyraz: „trudne” zamienić na wyraz: „zły.”

Dlaczego świat jest taki zły?

To pytanie także dla mnie jest bez odpowiedzi. Ale wróćmy do naszych pociech. Jeszcze przed rewolucją cyfrową (tzw. „czwarta rewolucja przemysłowa”), dzieciństwo było czasem beztroski i przede wszystkim niewinności. Młodzi ludzie do pewnego wieku (w latach 90 do około 12, 13, 14 lat i więcej), nie miały styczności z pewnymi danymi na temat świata. Żyły sobie w swojej dziecięcej „bańce informacyjnej” czy też w swojej „komorze echa”, jak powiedzielibyśmy dzisiaj, w epoce rządów mediów społecznościowych.

Prawda o przemocy, okrucieństwie, hipokryzji, dulszczyźnie, seksualności i jej wadliwości, i tak dalej, dochodziła do ich świadomości stopniowo, przez lata rozwoju psychiki. Już w wieku tych 18 lat młode osoby zdążyły wytworzyć w sobie szereg mechanizmów, w tym tych obronnych, które umożliwiają względne poradzenie sobie z tą okropną prawdą na temat świata dorosłych, bez całkowitej fragmentacji, czyli destrukcji psychiki. Owszem, jest, a raczej był to dość marny mechanizm radzenia sobie z prawdą, ale był.

Czytaj dalej „DLACZEGO DZIECI SĄ TERAZ TAK TRUDNE?”