Reklamy

Tag: zagłada

TYCH 3 EKOLOGÓW CHCE OCALIĆ PRZYRODĘ. SŁYSZAŁEŚ TYLKO O 1!

Przedstawię Ci dzisiaj sylwetki 3 ekologów chcących ocalić Ziemię

Jednak założę się, że słyszałeś tylko o jednej osobie z poniższego zestawienia, nawet jeśli sprawy ekologii i ochrony przyrody są Ci bardzo bliskie, tak jak mi.

Dyskusyjne jest to, czy mamy oceniać i źle osądzać te osoby, które korzystają z globalnych mediów i fotografują się z czołowymi politykami. Jak napisał jeden z moich czytelników – jeśli choć jedno serce otworzy się na prawdę po przemówieniu znanego i kontrowersyjnego aktywisty, to jest to dobre.

A prawda o stanie środowiska naturalnego na Ziemi nie jest zbyt optymistyczna. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków, lasy są wycinane w rekordowym tempie, grozi nam zagłada życia biologicznego. Korporacje produkują kiepskiej jakości produkty, by szybko się psuły i by potem klient musiał szybko kupić nowy, napędzając im zysk. Stwarza to rekordowe ilości zanieczyszczeń i śmieci. I to są kwestie, którymi trzeba pilnie się zająć, a nie jakiś dwutlenek węgla.

Boyan Slat

Czytaj dalej „TYCH 3 EKOLOGÓW CHCE OCALIĆ PRZYRODĘ. SŁYSZAŁEŚ TYLKO O 1!”

Reklamy
Reklamy

CZY DO 2030 ROKU NASTĄPI ZAGŁADA ŻYCIA NA ZIEMI? [VIDEO]

Czy do 2030 roku nastąpi ostateczna dewastacja klimatu i zagłada przyrody?

Na pewno słyszałeś o katastrofalnych pożarach, suszach, huraganach i innych zawirowaniach pogodowych, które coraz częściej nękają nasz świat. Ten rok był rekordowy pod względem ilości tych zjawisk i raczej nie zanosi się, by coś się w tym względzie polepszyło.

Wiele mówi się teraz o tym, że coraz bardziej realna jest zagłada życia na Ziemi. Możliwe, że czytałeś artykuły temu poświęcone.

Jednak w tym wpisie chciałbym przedstawić Ci to zagadnienie z nieco innej perspektywy. Zapraszam Cię na film „Zagłada ludzkości 2030” autorstwa Jana Pająka i Dominika Myrcika, który przedstawia to, jak bardzo korporacje i inni truciciele zniszczyli nasz świat. Premiera filmu miała miejsce 6 maja 2018 roku, a więc jeszcze przed tym, co możemy zaobserwować teraz. Od tamtego czasu wymieranie biosfery i perturbacje klimatyczne są jeszcze bardziej dobitne.

W 2019 roku Polacy po raz pierwszy mogli obserwować konsekwencje zatrucia środowiska i zmian klimatu na swojej Ziemi. Susza, racjonowanie dostaw wody lub jej brak w wielu gminach, katastrofalne straty w rolnictwie i drożyzna, na którą wszyscy narzekamy – oto rezultaty tych zmian. Czytaj dalej „CZY DO 2030 ROKU NASTĄPI ZAGŁADA ŻYCIA NA ZIEMI? [VIDEO]”

UKRYTE PRZESŁANIE FILMU INTERSTELLAR. DOPIERO DZIŚ TO ROZUMIEM!

Ukryte, gnostyckie przesłanie filmu Interstellar

Pobyt ludzkości na Ziemi dobiega końca z powodu zmian klimatycznych. Nad Ziemianami wisi widmo zagłady życia biologicznego na Ziemi i utraty planety – jedynego miejsca we wszechświecie, na jakim możliwe jest życie.

Główny bohater filmu jest ojcem dwojga dzieci, w tym wyjątkowo uzdolnionej naukowo córki. Pewnego razu, na skutek niespodziewanego zwrotu okoliczności, który biorą za mistycyzm, odnajdują tajną bazę NASA, w której główny bohater dostaje propozycję loty ku gwiazdom. Okazuje się bowiem, że ktoś, nie wiadomo kto, zbudował portal międzygwiezdny koło planety Jowisz, który wiedzie ku innej galaktyce, gdzie mogą istnieć planety zdatne do życia. Więc nasz bohater wyrusza w misję, z której może nie wrócić..

.

To, co tam odkrywa jest po prostu szokujące..

Ten artykuł adresowany jest do ludzi, którzy widzieli już film Interstellar i gotowi są do zastanowienia się nad jego przesłaniem. Jeśli nie widziałeś tego filmu, TO NIE CZYTAJ DALSZEJ CZĘŚCI ARTYKUŁU. Bo pozbawi Cię to wspaniałej przygody i zabawy, gdyż dalsza część tego wpisu zawiera spoilery, czyli opis filmu.

Jeśli nie widziałeś filmu Interstellar i zastanawiasz się nad jego ukrytym przesłaniem, obejrzyj go w linku poniżej: Czytaj dalej „UKRYTE PRZESŁANIE FILMU INTERSTELLAR. DOPIERO DZIŚ TO ROZUMIEM!”

ROK 2092. PO WOJNIE POLSKA I KALIFAT RZĄDZĄ EUROPĄ [OPOWIADANIE]

Rok 2092, Federacja Narodów Europy Środkowej, stolica federalna: Megalopolis Silesia, siedziba Rady Mędrców w dzielnicy Katowice. Stolica regionalna: Kraków, siedziba regionalnej Rady Mędrców (nazywana „Sejmem”) w dzielnicy Wieliczka.

We Wrocławiu młody chłopak kończy czteroletnie liceum techniczne, za kilka tygodni kończy też osiemnaście lat. Wypełnia kwestionariusz, na który odpowiada każdy obywatel u progu dorosłości. Pytania są raczej ogólnikowe i służą kwestiom administracyjnym. Takim jak wysokość Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego (w ramach solidarności społecznej tzw. „grupy poszkodowane”, np inwalidzi, mają o 20% większy). Jak i takim, jak przydział mieszkania komunalnego, a jest to prawo zapisane w konstytucji. Związki miłosne, które zarejestrowały tzw „zaręczyny” dostają mieszkanie komunalne często od zaraz, single muszą trochę poczekać.

W kwestionariuszu było miejsce, w którym trzeba określić swoją płeć. Wiadomo – „Kobieta”, „Mężczyzna”, „Inna lub nieokreślona, podaj jaka”. To trzecie miejsce było zarezerwowane dla transseksualistów – bo takie osoby zawsze się rodzą, jak i dla ludzi z różnymi chorobami i defektami, np hermafrodytyzmem, traumami, nietypowymi zaburzeniami psychicznymi itp. W trzecim miejscu należało oczywiście podać o jaką płeć chodzi, lub zostawić to miejsce puste. Czytaj dalej „ROK 2092. PO WOJNIE POLSKA I KALIFAT RZĄDZĄ EUROPĄ [OPOWIADANIE]”

TA TAJEMNICZA „PRZEPOWIEDNIA” SPRZED LAT DO DZIŚ JEST ZAGADKĄ. NIESTETY ALE ZACZYNA SIĘ SPRAWDZAĆ!

Tajemnicza przepowiednia sprzed lat spełnia się na naszych oczach!

Trwają wielkie zmiany na Ziemi. Zmienia się geopolityka mocarstw jak i polityka na szczeblach krajowych. Zaczynamy wszyscy to zauważać. Chciałbym Ci przypomnieć tajemniczą przepowiednię sprzed lat w formie teledysku, który wciąż szokuje i budzi wciąż niegasnące kontrowersje. Wielu ludzi interpretuje go jako zapowiedź nadchodzących, przełomowych wydarzeń. Teledysk opublikowano 31 grudnia 2013 roku i wtedy nikt nie spodziewał się geopolitycznego trzęsienia ziemi, jakiego dziś doświadczamy.

Inni z kolei uważają, że film ten to stworzona przez Illuminatów gnostycka przenośnia, która oprócz standardowej przepowiedni, zawiera wiele metafor i przenośni odnoszących się do psychologii, globalnego systemu iluzji i świata duchowego. Bez wątpienia teledysk ten jest stworzony w taki sposób, że każdy zobaczy w nim to, co chce zobaczyć. Lub też zobaczy to, co jest gotowy zobaczyć. Obejrzyj to tajemnicze nagranie i sam zgadnij, co ono ma nam przekazać..

Na początku zamieszczam ten teledysk o tytule I, Pet Goat II. Poniżej, pod filmem, jest moja interpretacja (uwaga, spojlery!):

A teraz moja interpretacja niektórych metafor i symboli w filmie I Pet Goat II:

Na początku w sali szkolnej George W. Bush, prezydent, obraca głowę dwa razy o 360 stopni i staje się Obamą. Symbol wielu, wielu ruchów, i braku realnych zmian. Bo przecież głowa i tak wróciła do swojego miejsca. Elity lubią takie zmiany, w których tak naprawdę nie zmienia się nic, a bieda i zniewolenie ludzi trwa w najlepsze. Warto zwrócić też uwagę na jeden szczegół będący nad tablicą szkolną, który wklejam poniżej. Chodzi o godzinę na zegarze i ostatni etap ewolucji.

Na tablicy szkolnej widać słowo: „evolution” (ewolucja – cel ludzkości i natury). Widać tam również mózg przepołowiony na dwie półkule przez piorun. Półkula lewa (męska) to logika, nauka, racjonalizm. Półkula prawa (żeńska) to emocje, czucie, duchowość. Chodzi w tym wszystkim o to, by połączyć siły obu tych potencjałów. Obok mózgu jest przekrój serca. Rozum bez serca nie zna etyki i litości. Z kolei serce bez rozumu jest głupie, naiwne i bardzo podatne na manipulacje, szczególnie gdy w grę wchodzi jakaś „pomoc” czy „charytatywność”, za którą często ukrywają się interesy elit.

Uczniów jest 13, ale tylko jeden z nich ma ludzką twarz (dziewczynka z jabłkiem), cała reszta to niebieskie manekiny. Jezus i 12 apostołów? Potem następuje przyciemnienie, za głową dziewczynki zostają podświetlone dwa szczegóły. Czyli biały królik (odniesienie do króliczej nory, czyli systemu iluzji, i zagadki, jaka jest jej rzeczywista głębokość). Drugi podświetlony szczegół to wyjście i napis „exit”.

Jabłko które trzyma dziewczynka wypada jej z rąk. Toczy się ono do trójkąta z kołem, które znajdują się koło buta Obamy depczącego monetę. Trójkąt z okręgiem, a w środku oko, jest symbolem oświecenia, i ma być używany przez tajemniczą organizację Illuminatów (oświeconych), którzy są posądzani o zakulisowe rządzenie światem. Jabłko rozpada się na dwie części, a z jego nasion wyrasta kwiat lotosu, który również jest symbolem duchowym. Pozycja „kwiatu lotosu” jest najczęściej przybierana przez medytujących ludzi. Gdy kwiat wyrasta, z czoła Obamy spływa stróżka potu, który może symbolizować strach elit związany z przebudzeniem ludzkości i upadkiem dotychczasowych struktur systemowych, dzięki którym przysłowiowo obrośli w tłuszcz

Potem flaga USA pęka na pół (koniec pax americana?) i następuje zawalenie dwóch lodowych wież (WTC 11 września). Bardzo ciekawe jest też przedstawienie Osamy bin Ladena z odznaką CIA, jako dowódcy małej łodzi, na której płyną terroryści. Teledysk I Pet Goat II kręcono w 2013 roku, a więc przed „kryzysem uchodźców” z 2015 roku, w którym kilkadziesiąt tysięcy islamskich żołnierzy przeprawiło się na łodziach i pontonach do Europy. Obecnie ludzie Ci są w uśpieniu, przestali nawet organizować zamachy terrorystyczne, bo zajęli się organizacją profesjonalnej islamskiej armii w Europie Zachodniej. Polska Straż Graniczna podała, że lawinowo rośnie liczba Ukraińców przemycających broń. W 2017 roku odebrano Ukraińcom kilkaset sztuk broni i około 50.000 sztuk amunicji. Jest to oczywiście mniej niż 1% rzeczywistej kontrabandy. Pytanie, gdzie płynie ta masa uzbrojenia? Ukraińcy uzbrajają w ten sposób powstającą po cichu armię kalifatu na Zachodzie.

Postać ludzika z otwartą czaszką, leżącego na ziemi. Z otwartą czaszką, czyli czyżby bez mózgu? Z pęknięcia w czaszce wyrasta wąż zakończony nie wężową głową, ale telewizorem. Obok ludzika jest kilka tabletek i dwie strzykawki. Narkotyki? Leki uspokajające i antydepresyjne? Z tego „wężowego telewizora” płyną przerażające wiadomości. Wyświetlają się tam napisy: „war” (wojna) i „markets plunge” (upadek ekonomii). Czyżby był to symbol nieumiarkowania w przyswajaniu coraz bardziej przerażających (i przy okazji coraz bardziej śmieszniejszych..) teorii spiskowych? Wszak ten leżący na ziemi ludzik nie wygląda na zadowolonego, a na przerażonego. Ludzik ten jednak odrzuca gadającego węża, który idzie sobie w siną dal, odzyskuje górną część czaszki (mózg? Świadomość?) po czym tańczy na zbombardowanym wcześniej meczecie, podczas pełni księżyca;

Ciekawym motywem jest też przedstawienie bio-robotów z korporacji w postaci potężnej, sięgającej aż do horyzotnu armii, niszczonej przez wybuch atomowy i zstępującego na Ziemię Chrystusa pośród rozchodzącej się fali uderzeniowej. inny motyw związany z pracą to człowiek z sierpem i młotem z tatuażem z napisem „Juarez” (miasto w Meksyku ale nie tylko) zalewany przez szlam. Czyżby symbol biedniejącej i upadającej klasy robotniczej, a teraz także średniej? Którą zalewa szlam, czyli coraz dłuższa, coraz cięższa i coraz mniej płatna praca? Może to być też symbol upadku cywilizacyjnego Rosji który rzeczywiście ma miejsce. Ale wtedy, w 2013 roku nie brano pod uwagę „zwrotu na prawo”, czyli odbywającego się obecnie „marszu prawicy” przez świat. Trump, Kaczyński, dobry wynik AFD w Niemczech, czy nowy, prawicowy rząd Austrii – wtedy nikt nawet o tym nie śmiał myśleć. A więc upadek lewicowo-liberalnej myśli politycznej, która zatriumfowała po II wojnie światowej, szczególnie po rewolucji roku 1968?

Trzy symbole upadku chrześcijaństwa, które można interpretować jako upadek starego systemu. Matka boska z obandażowanym, umarłym Jezuskiem z eksplozją nuklearną w tle. Potem babcia zamknięta w wieży, niczym księżniczka z dziecięcych baśni. Na wieży tej jest krzyż i serce. Babcia podchodzi do okna gdy nagle oślepia ją światło (to, co nowe?) i ona przed tym światłem ucieka. Czyżby to był upadek starych systemów relacji, w tym tych relacji damsko-męskich? Trzeci symbol to Jezus Chrystus na łodzi wypływający z jaskini (jaskinia Platona – jaskinia iluzji?), któremu nagle otwierają się oczy, na tle walącej się budowli z krzyżem przypominającej katedrę. Pod koniec filmu coś przypominającego kometę, a co wyszło ze Słońca, bombarduje i niszczy trzy piramidy, do złudzenia przypominające te egipskie.

Film I Pet Goat do dziś elektryzuje publiczność, pomimo tego, że krąży po internecie prawie cztery lata. Ja jednak uważam, że świat i ludzkość jest na dobrej drodze. Pomimo ogromnych trudności, wyzysku, biedy, przekrętów, afer, stajemy się coraz bardziej świadomą światową społecznością. Ewolucja i ciągłe udoskonalanie wszystkiego co istnieje to ostateczny i najwyższy cel natury i wszystkiego, co stworzyła. A więc także ludzi i ich tworów (polityki, ekonomii, relacji, idei). To wszystko ewoluuje i cywilizuje się. Zadajmy sobie pytanie, dlaczego tak bardzo lubimy się bać? Dlaczego tak „szalejemy” na punkcie przepowiedni o końcu świata? Jakie mechanizmy psychologiczne za tym stoją? Poniżej linki do artykułów, w których poruszałem te zagadnienia:
Przepowiednia na 2018 rok która na pewno się sprawdzi! Trzymajmy się razem w obliczu tego co nieuchronne!
Koniec świata we wrześniu! Naukowcy i prorocy potwierdzają apokaliptyczny scenariusz na 2017 i 2018 rok!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

PORUSZAJĄCA OPOWIEŚĆ O RAJU UTRACONYM Z ZASKAKUJĄCYM ZAKOŃCZENIEM

Na odległej planecie, miliardy lat świetlnych od Ziemi, być może już w innym, sąsiednim wszechświecie, żyła sobie w pokoju wysoko rozwinięta cywilizacja. Oferowała ona swoim mieszkańcom wszystko, czego dusza zapragnie. Nie było tam codziennej szarpaniny i walki o byt. Na przykład jeśli psuło się urządzenie komunikacyjne, czyli odpowiednik naszego smartfona, tylko miliardy razy potężniejszego, to szło się do budki na rogu ulicy i drukowało na drukarce 3D nowe. Zresztą technika na tej planecie była bardzo trwała i niezawodna, a mieszkańcy nie czuli szaleńczej pogoni za tym, by co tydzień kupować nowy ciuch, co rok nowego smartfona a co pięć lat nowe auto.

Byli zbyt rozwinięci na takie zagrania. Mieszkańcy nie rywalizowali ze sobą, ale byli społeczeństwem opartym na współpracy. Ba! Najdziwniejsze w tym wszystkim było to, że nie znali oni pojęcia.. zła. Nikt nie musiał niczego kraść, bo wszystko co potrzebne było na wyciągnięcie ręki, czy też drukarki 3D. Jednocześnie nie mieli oni wygórowanych i non stop narastających potrzeb posiadania coraz to nowych i nowych rzeczy. Byli spokojni i mieli stabilne emocje, nie znali przemocy, znęcania się, morderstw. Żyli w spokoju po 1000 a nawet 1200 lat.

Jednak pewnego dnia w jednej z rodzin urodziło się niecodzienne, bardzo wredne dziecko. Zwróciło ono uwagę rodziców od najwcześniejszych miesięcy życia tym, że wszystkie zabawki chciało mieć dla siebie. Chciało mieć ich coraz więcej i więcej. Gdy poszło do przedszkola, zaczęło wykazywać zachowania, które szokowały nauczycieli i rodziców innych dzieci. Oni tych zachowań w ogóle nie rozumieli, i tym samym nie potrafili na nie reagować i się przed nimi bronić. Te zachowania to przemoc wobec dzieci i nauczycieli. Nauczycielki bezradnie patrzyły, jak to wredne i aroganckie aż do granic dziecko odbiera zabawki, chowa je do plecaka a potem bije inne dzieci. To było dla nich nie do wyobrażenia, że można dokonać kradzieży (w tym przypadku zabawki) i aktu przemocy (w tym przypadku bicia dzieci).

Wredne dziecko zostało zabrane z przedszkola, nie poszło też do szkoły. Tak doczekało pełnoletności, mieszkając z coraz bardziej przerażonymi rodzicami. Nastąpił ten dzień, w którym opuściło dom rodziców i nigdy do niego nie wróciło. Człowiek ten nie poszedł jak każdy osiemnastolatek do urzędu po przydział mieszkania, samochodu i urządzenia komunikacyjnego. Całe lata spędzał on na życiu jak włóczęga, a właściwie jak żul. Jeśli był głodny, to napadał kogoś, kto akurat miał jedzenie. Popełniał przy okazji masę przestępstw, bo obywatele tej planety nigdy nie mieli do czynienia z przemocą i nie potrafili się bronić. Stali bezradnie, zszokowani zachowaniami, których nie rozumieli, i pozwalali mu robić wszystko co chciał.

Przez te lata sprawa stała się coraz bardziej medialna, a człowiek ten, który przybrał imię „Adamus”, zyskał wielu zwolenników w czynieniu przemocy. Oni już wiedzieli czym jest przemoc i kradzież, wiedzieli jak czynić zło i jak się przed nim bronić. Najpierw tworzyli jedną, zwartą grupę, która coraz bardziej się powiększała. Potem co bardziej krewcy członkowie odłączali się i tworzyli własne, anarchistyczno-zbrojne grupy. Temat przemocy zaczął żyć w tamtejszych mediach. Obywatele tej dalekiej planety powoli zaczęli dochodzić do wniosku, że mają prawo się przed przemocą bronić.

Zaczęły powstawać zręby szkół samoobrony, szkoły psychologii. Obywatele tej planety po raz pierwszy zaczęli dostrzegać różnice między uległością a asertywnością. Różni guru samoobrony czy psychologii różnie pojmowali asertywność i promowali różne metody na jej zdobycie. Powstawały coraz to nowe poradniki, książki. Naukę zdobywania asertywności podzielono na dyscypliny akademickie, i każda widziała to zagadnienie inaczej. Powstały konflikty między guru psychologii, między nauczycielami samoobrony jak i pomiędzy pierwszymi akademickimi psychologami.

Był to czas zbrojeń wszystkich przeciwko wszystkim. Jednak obywatele, którzy zaczęli ćwiczyć asertywność, którzy poznali, czym jest przemoc i jak się przed nią bronić, zauważyli coś bardzo, ale to bardzo niepokojącego. Otóż oprócz tego, że zdobyli umiejętność obrony przed przemocą, oni sami zaczęli stosować przemoc. Byli i ofiarami, i katami. Nie potrafili już wrócić do dawnego, „bez-przemocowego” stanu ducha. Owszem, umieli już się bronić, ale sami od czasu do czasu byli sprawcami przemocy.

I nic nie mogli na to poradzić. Byli tym zszokowani. Chcieli być dawnymi empatami, ale już nie mogli. Im większa była psychoza strachu i chęć nauki obrony przed przemocą, tym bardziej narastały społeczne niepokoje. Ale nie tylko, bowiem przemoc zagościła do relacji, związków i rodzin. Człowiek, który obronił się przed atakiem na ulicy, z przerażeniem stwierdzał, że przecież on sam zaczął stosować różne formy przemocy wobec żony i dzieci. I byli wobec tego bezradni. Nie rozumieli dlaczego tak reagują. Choć chcieli przestać, to nie mogli zupełnie tych złych reakcji wyeliminować.

Niepokoje społeczne narastały coraz bardziej i bardziej. Pojawiały się coraz to nowsze, negatywne zjawiska. Otóż grupa rządzących dotychczas spokojnym, globalnym rządem, zaproponowała, by wiele praw obywatelskich zostało ograniczonych. Stworzyli pierwszą w ich historii formację wojskowo-policyjną, która patrolowała ulice ich miast. Ale co ciekawe, opinią publiczną zaczęły wstrząsać afery związane z policjantami, którzy po cichu współpracowali z pustoszącymi miasta rzezimieszkami. I sami policjanci, uzbrojeni po zęby, z wieloma przywilejami, nie raz i nie dwa zachowywali się brutalnie wobec spokojnych obywateli.

Pewnego razu pojawiły się kłótnie w dotychczas spójnym obozie rządzącym. Grupa buntowników przekonała kilkadziesiąt milionów obywateli, że ich doktryna lepiej poradzi sobie z narastającą falą przemocy. Buntownicy uważali, że rząd nie chce powrotu do starych, bezpiecznych czasów, tylko celowo zarządza „kryzysem przemocy”, który jest im na rękę. Buntownicy stworzyli doktrynę, która obiecywała ludziom to, co każda nasza, ziemska ideologia – czyli raj. Buntownicy głosili, że jeśli ich doktryna zostanie w całości wprowadzona w życie, to ich planeta wróci do starych, sielskich czasów gdy nie było przemocy.

Buntownicy wszczęli rebelię a potem wojnę domową, w wyniku której zginęło wielu obywateli planety. Po porozumieniu z rządem, dostali swój kawałek ziemi, wielkości naszej, ziemskiej Australii, blisko bieguna ich północnego. Miliony zwolenników buntowników musiało zostać przesiedlone, by mogli zamieszkać na wydzielonym dla nich kawałku ziemi. Po kilku latach przemoc nie tylko nie ustąpiła, ale wręcz się wzmogła. Ta daleka planeta została podzielona na kilka terytoriów z samodzielnym rządem. Każdy rząd uważał, że on najlepiej rozwiąże problem przemocy.

Każdy rząd uważał, że rządy sąsiednie robią wszystko źle, i spiskują przeciwko nim. Co ciekawe, na każdym terytorium tej planety powstawały mniejsze grupy buntowników, będące w opozycji do swojego rządu. Grupy buntowników tworzyły swoje własne doktryny i uważały, że poradziłyby sobie z sytuacją lepiej niż ich rządy. W pewnym momencie całą planetę ogarnęła gorączka wojenna. Rządy wzajemnie oskarżały się o spiskowanie przeciwko sobie, o podkradanie zasobów naturalnych i obywateli. Nikt nie zważał na opinie intelektualistów, którzy pospiesznie policzyli, że dóbr naturalnych starczy na niewyobrażalny czas 963 kwadryliardów lat. I że przy obecnej technice druku 3D zasoby są praktycznie niewyczerpywalne.

Broń skalarna, używana dawniej do korekcji ruchu meteorytów, komet czy planetoid, została użyta na ich planecie, przeciwko ludziom. Konsekwencje był straszne. Zatonęły całe kontynenty. Fala tsunami przepłynęła przez wszystkie oceany, wlewając się daleko wgłąb lądów, zatapiając miasta. Naraz aktywowało się około 2000 wulkanów, wypluwających miliardy ton popiołów do atmosfery. Zatrzęsła się ziemia, pierwszy raz w historii tej odległej planety. Skorupa ziemska w wielu miejscach została dosłownie rozerwana przez wstrząsy przekraczające naszą, ziemską skalę Richtera.

Tę hekatombę przeżyła dosłownie garstka ludzi z miliardów zamieszkujących wcześniej planetę. Nastała nuklearna zima, ziemia przestała praktycznie w ogóle rodzić. Niedobitki po apokalipsie chowały się głęboko w górskich jaskiniach. Klimat, ze spokojnego i łagodnego aż do porzygu, zmienił się na ekstremalnie zmienny. Niektóre miejsca zmieniły się w nieurodzajne pustynie. Na biegunach pojawiły się czapy lodowe. W wielu miejscach raz było lodowate zimno, a raz temperatura sięgała nawet 35 stopni.

Cała technologia i praktycznie cała wiedza zostały utracone. Ludzie którzy wyszli z jaskiń, musieli budować cywilizację od zera. Tworzyli małe, plemienne społeczności, oparte wyłącznie na prawie silniejszego. Nieliczni chcieli zachować choć cząstkę wiedzy dla potomnych. Malowali oni na ścianach jaskiń świat, który był przed apokalipsą. Równie ważne były podania przekazywane z ust do ust, z ojca na syna. Ludzie opowiadali o ogniu z nieba, o wielkim potopie, o gniewie „kogoś potężnego z rządu”.

Opowieści przekazywane z pokolenia na pokolenie ulegały erozji i wypaczeniu przez nieubłagany ząb czasu. Potem potomkowie ocalałych nie mówili już o potężnych i złych ludziach z dawnych rządów. Ale opowiadali na przykład o każącej ręce Boga, która niebiańskim ogniem spaliła dwa miasta za grzechy ich mieszkańców. Nie mówili już o bohaterach z ruchu oporu, którzy chcieli powstrzymać rządy przed zniszczeniem planety. Ale mówili o potężnych, niebiańskich herosach, pół-ludziach, pół-bogach, którzy zbuntowali się przeciwko woli bogów i chcieli pomóc ludziom.

Ocalali budowali więc cywilizację od nowa. Cywilizacja nie była już oparta o empatię i współpracę, ale o rywalizację i prawo silniejszego. Obywatele tej odległej planety od wspólnoty plemiennej przeszli do warownych państw-miast, a potem do pierwszych imperiów. Kamienne drogi i akwedukty ponownie połączyły bezkresne rubieże tej planety, pierwszy raz od apokalipsy. Później na podstawie dawnych opowieści stworzono zręby zorganizowanych religii. Wprowadziły one dyscyplinę i porządek. Powoli z przerażonych dawną apokalipsą potomków jaskiniowców, ludzie tworzyli zręby cywilizacji rolniczo-przemysłowej.

Zorganizowane religie były tu niezbędnym skokiem ewolucyjnym, potrzebnym by powstrzymać barbarzyńskie żądze i popędy ludzi. Bez nich potomkowie jaskiniowców dalej byliby jaskiniowcami. W miarę postępu rolniczego i technicznego, zaczęli pojawiać się ludzie, którzy kwestionowali rolę religii. Uważali oni, że obywatele planety powinni kierować się logiką i rozumem, a nie bajkami sprzed tysięcy lat. Właśnie w tym czasie stare, skostniałe religie zaczęły przechodzić reformy. Bowiem pojawili się ludzie, którzy zauważyli, że nie przystają one do coraz dynamiczniej zmieniających się czasów.

W pewnym momencie pojawiły się takie rzeczy jak polityka. Myśl polityczną podzielono na dwa przeciwstawne obozy. Jeden z nich chciał nieograniczonego, wręcz burzącego porządek postępu. Drugi obóz polityczny chciał za wszelką cenę zachować status quo i hamującą postęp cywilizacyjny tradycję. W wyniku starcia tych dwóch przeciwieństw pojawiły się jeszcze nowsze byty. Robotnicy i chłopi zamieszkujący rządzone przez królów, książąt i polityków kawałki ziemi, zaczęli utożsamiać się ze swoim miejscem urodzenia. Powstała więc świadomość narodowa, tożsamość narodowa.

Tendencja ta zaczęła się nasilać coraz bardziej. Poszczególne narody grupowały się w sojusze. Powstały dwa nacjonalizmy. Jeden nacjonalizm związany był z pierwszą myślą polityczną, która chciała nieograniczonego postępu. Drugi nacjonalizm to druga myśl polityczna, która chciała za wszelką cenę zachować tradycję. Oba nacjonalizmy, oba sojusze państw starły się ze sobą. Skala okrucieństw i hekatomby wojennej była wprost niewyobrażalna, i odcisnęła się głęboką traumą na kolejne pokolenia.

Po wojnie i ogłoszeniu pokoju, postanowiono za wszelką cenę nie dopuścić do ponownego powstania ekstremizmu. Powoli zaczęto eliminować, a następnie prześladować każdy przejaw nacjonalizmu czy nawet patriotyzmu. Grupy społeczne, które był prześladowane lub spychane na margines, zaczęły walczyć o swoje prawa. Kobiety z tamtej planety domagały się większych praw i większej ochrony przed przemocą. Robotnicy tworzyli związki zawodowe, a mniejszości narodowe zaczęły powoli nękać większość. Czuć było wielką, dziejową przemianę. Nastąpił boom w nauce, technice, medycynie. Po raz pierwszy od niepamiętnych czasów normy społeczne i obyczaje zaczęły się cywilizować.

Tajna organizacja o nazwie „Sprzysiężenie” postanowiła wyjść z cienia i wpłynąć na ten proces. Ujawnili oni ukrywaną przez wieki wiedzę odnośnie psychologii i duchowości. Stworzyli na jej podstawie ni to religię, ni to doktrynę „Nowych Czasów”, która różniła się od dotychczasowych. Nie była to religia zorganizowana, nie miała twardych dogmatów i nie miała elementu przymusu. Jej celem było poznawanie praw rządzących ludzką psychiką i praw (wszech)świata, jak i ogólnie pojmowane samodoskonalenie. Ludzie zamieszkujący tę planetę doszli do wniosku, że są przed wielką przemianą, przed dziejowym wyzwaniem, które odmieni oblicze tego dalekiego świata..

Brzmi znajomo? 😉

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

CZEKA NAS SZOK PRZYSZŁOŚCI?! TE WYZWANIA I ZAGROŻENIA MOGĄ SPOWODOWAĆ ZAGŁADĘ LUDZKOŚCI!

Bez wątpienia żyjemy w przełomowych czasach. To, co stare i zdezaktualizowane, rozpada się na naszych oczach. Stare systemy polityczne, ekonomiczne, społeczne, moralne, religijne, ideologiczne i każde inne, nie odpowiadają już na wyzwania XXI wieku. Widać to gołym okiem. Nie są one w stanie zapewnić bezpieczeństwa, dobrobytu, zrównoważonego rozwoju.

W tym artykule chciałbym przedstawić Ci te kierunki rozwoju i te bolączki ludzkości, które obecnie są niemal zupełnie niedostrzegane i pomijane w debacie publicznej. Jak myślisz, skąd ta cenzura? Dlaczego o tych palących problemach w ogóle się nie mówi? A koncentruje się na miesięcznicach smoleńskich lub marszach KODu?

Zaczynamy.

1. Pokonanie mentalności ofiary

Jest to obecnie najważniejszy kierunek ewolucyjny i najważniejsza lekcja dla ludzkości. Przez całe eony byliśmy podzieleni na oprawców i na podporządkowane ofiary. Te zależności widać w relacjach, w polityce, w ekonomii i na wielu innych płaszczyznach. Dziś oprawcą jest wilk w owczej skórze, który niszczy pośrednio, a nie bezpośrednio. Na przykład: ksiądz, polityk, bankier, pracodawca. Tak często chronimy oprawców. Usprawiedliwiamy ich różnymi ideami, doktrynami, religiami. Jak już kiedyś pisałem, każda religia i każda ideologia polityczna ma wbudowane moduły usprawiedliwiania działań oprawców. Chodzi także o usprawiedliwianie sytuacji, w której elita opływa w dostatki i bogactwa, a lud bieduje.

Chrześcijaństwo które mówi, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostanie się do nieba. New age, buddyzm czy hinduizm usprawiedliwiający biedę złą karmą i innymi tego typu bzdurami. Lewica, która ma bogaty etos pracy i głosi, że prawdziwy człowiek lewicy to człowiek ciężkiej pracy. A etos pracy to jednocześnie etos.. mało płatnej pracy. Prawica i jej przekonywanie ludzi, że tak działa wolny rynek, że to są prawa ekonomii, że jest kryzys.. Spójrz tylko na to. To wszystko jest tym samym. Wszyscy mówią Ci, że elita ma być bogata, a Ty masz się godzić na biedę. Jest to oczywiście kolejny element mentalności ofiary. Jeśli mamy w umyśle tak destrukcyjne przekonania związane z biedą, albo z tym, że pieniądz to zło – to potem to manifestuje się w przestrzeni fizycznej. Właśnie jako pensje w wysokości 1500 zł.

Dalej: 99,9% przypadków przemocy psychicznej i emocjonalnej nie jest karana, a ofiary siedzą cicho. Nie mamy praktycznie w ogóle mechanizmów do zapobiegania jej, a karanie jej jest marginalne. Nie uczy się nas w szkole o psychologii i o relacjach. System edukacji to albo mentalny 19 wiek (w Polsce), albo lewacko-liberalne koszmarki (UE). Nie uczy się nas asertywności, ale bierności i uległości. Systemowi są potrzebne jednostki podporządkowane. Z drugiej strony.. gdyby karać każdy przypadek przemocy psychicznej, to czy uchowałby się choć jeden człowiek nie ukarany grzywną lub więzieniem? Wszak kto bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem..

2. Psychologia i naprawa naszych relacji międzyludzkich

Rozwinęliśmy technikę do granic. Niedługo nie będzie już czego rozwijać i czego odkrywać. Poza kolejnymi mikroskopijnymi bozonami w LHC / CERN, i poza kolejnymi, setnymi już modyfikacjami starego silnika spalinowego. Co da nam setna już modyfikacja silnika Ferrari o dodatkową blaszkę, o dodatkowy mikroprocesor, dodatkowy układ? Skoro po pierwsze, większość na to nie stać, a po drugie, często ludzie których stać, mają martwe serca i źle traktują innych? Kiedy ostatnio był wielki skok techniczny na miarę pierwszego załogowego lotu samolotem czy odkrycia energii atomu? Był bardzo dawno temu i kolejny może już nie nadejść. Pamiętajmy jednak, że rozwój techniki, nauki, medycyny, łączy się bezpośrednio z większą empatią i ucywilizowaniem, z polepszaniem naszej mentalności. To nieprawda, że technologia zdemoralizowała ludzkość, a pieniądze są złe. Mimo wszystko nasza cywilizacja jest wyżej, niż kamieniujący za cudzołóstwo dzikusy.

Rozwinęliśmy technikę, jednak nasze emocje i relacje zostawiliśmy w epoce jaskiniowej. Szarpiemy się, zwalczamy, zabijamy, nienawidzimy, wkurwiamy. Ranimy się w związkach, niszczymy nasze dzieci zaszczepiając im skrajnie toksyczne programy do podświadomości. Niszczymy naszych małżonków zamiast ich wspierać, bo niby nas zawiedli. Erich Fromm mawiał, że technicznie jesteśmy w epoce atomowej, zaś mentalnie w epoce kamienia łupanego. Bardzo ważną lekcją dla ludzkości jest teraz naprawa i ucywilizowanie naszych relacji i emocji, bo zachowujemy się jak małpy z brzytwą. Tylko że to już nie jest brzytwa, ale technologia mogąca spowodować zagładę życia na Ziemi. Dlatego teraz pora na relacje i emocje. Stąd mamy rozkwit różnych form psychologii, coachingów (hehe), ezoteryki (hehe). Stąd też różne błędy i wypaczenia związane z tymi dziedzinami.

3. Musimy ponownie nauczyć się szanować nasze Ojczyzny i naszą cywilizację

Nasza cywilizacja to cywilizacja Euro-Amerykańska. Inaczej: cywilizacja Białego Człowieka, cywilizacja łacińska, cywilizacja judeo-chrześcijańsko-grecko-rzymska. Na całej Ziemi jest teraz skręt w prawo, ku poznaniu własnej tożsamości, ku dumie. Nie mamy innego kawałka ziemi niż ten nasz biedny kraj. Jeśli wyrzekniemy się go, to nikt nas nie przyjmie. Dojrzałość, w tym ta duchowa, to także dbanie o sferę materii, a więc dbanie o swój kraj. Kazano nam wyrzekać się nawet tego zdrowego patriotyzmu na rzecz globalizmu, pacyfizmu, globalnej świadomości. Obrzydzano patriotyzm jako niemodny, zdezaktualizowany. Tymczasem to nie tak. Możemy rozprawiać o pięknych ideałach, o pacyfizmie, o tolerancji, o globalnej świadomości.. Też mam te ideały w sercu. One są osiągnięciem właśnie naszej cywilizacji.

Naprawdę chciałbym żyć w świecie bez wojen, gdzie wszyscy ludzie by się szanowali, tolerowali i nie krzywdzili. Jednak świat tak nie działa. Globalna świadomość nie funkcjonuje. Idea globalnej wioski tym bardziej nie funkcjonuje, mamy za to grabież naszego kraju przez zagraniczne banki i koncerny. Te wysokie i humanistyczne wartości to tylko 50% całości. W chwili kryzysu każdy chwyta na miecz, tudzież oliwi Sten’a, i trzyma się „ze swoimi”. To jest właśnie drugie 50% całości, drugi biegun, który przez te dekady był marginalizowany. Potrzebujemy równowagi pomiędzy tymi dwiema nawzajem wyniszczającymi się skrajnościami, czyli liberalizmem i konserwatyzmem. Ludzkość tego nie potrafi. W roku 1968 (rewolucja obyczajowa) wahadło historii wychyliło się ku lewej, liberalnej stronie.

Po dekadach rozwoju ludzkości w tym kierunku, ale też ogromnych wypaczeń i prześladowań (poprawność polityczna, niszczenie mężczyzn i ludzi Białych itp itd), mamy znowu wychylenie wahadła w prawo. Widać to w polityce (Trump, Putin, Orban, Kaczyński, Le Pen, inwazja islamu). Te globalne procesy w postaci wychylenia wahadła raz w lewo, raz w prawo, są cykliczne, i ich celem jest nieustający rozwój ludzkości. Ten podział sięga dużo głębiej niż nam się wydaje. Otóż patrząc pod kątem archetypów psychologicznych, lewica i liberalizm to pierwiastek żeński, zaś tradycja i konserwatyzm to pierwiastek męski.

Po rewolucji roku 1968 ogromny nacisk kładziono na wyzwolenie kobiet (feminizm). Było to bardzo potrzebne, bo siła i samodzielność potrzebna jest wszystkim ludziom na Ziemi. Ale popełniono duże błędy. Elity wykorzystały ten trend i nasze oświecone, humanistyczne wartości przeciwko nam. Mamy więc inwazję islamu, który otwarcie mówi, że chce zniszczyć nasze wartości i cofnąć nas do średniowiecza. Zamiast uczyć kobiety zaradności i samodzielności, wiele energii skierowano w walkę z mężczyznami i ich niszczenie. Stąd tak pilna potrzeba osiągnięcia złotego środka.

4. Myślenie praktyczne zamiast emocjonalnego szaleństwa ideologii

Rodzisz się w Polsce lub w innym kraju. Jesteś wychowywany, edukowany. Gdy dorastasz, skłania się Ciebie do tego, byś.. wybrał sobie pasterza i był posłuszną owieczką. Więc wybierasz pomiędzy pasterzami katolickimi, ateistycznymi, prawicowymi, lewicowymi i innymi. Potem grupujemy się w różne grupy, partie, organizacje, frakcje, i walczymy ze sobą. Mniejsza już, czy racja jest po lewej, czy po prawej stronie. Ale powiedz szczerze.. Czy ta walka różnych frakcji, głównie tych politycznych, dała pozytywny rezultat? Czy ludziom żyje się dostatnio? Czy czujemy się bezpiecznie? Czy zarabiamy godnie? Czy jesteśmy spokojni o przyszłość? Czy panuje pokój i równowaga między ekologią a przemysłem?

Na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi: nie. Zadam więc kolejne pytania.. Czy elity się bogacą naszym kosztem? Czy korporacje i banki, pomimo „kryzysu” zarabiają kolejne biliony dolarów? Czy ograniczane są nasze swobody obywatelskie? Czy dalej funkcjonujemy jako społeczeństwo owiec, poddanych? Na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi: tak. I lewa i prawa strona sceny politycznej ma swoje szaleństwa, którymi terroryzuje ludzi. Każda strona ma swoje błędy i wypaczenia. Obecnie w Polsce mówi się o zjawisku „Symetryzmu”. Symetryści mają jednakowo nie lubić i PO-Nowoczesnej, i PiSu.

Jednak wielu z nich na ten PiS głosuje, często z nieukrywanym obrzydzeniem. Ponieważ wiedzą, że po pierwsze, ktoś rządzić musi, nie da się powiedzieć: „wszyscy won”. Po drugie, tylko ta partia zapewni chociaż te minimalne zmiany i ten minimalny postęp. Bo układ proniemiecki (PO, Nowoczesna, PSL, Razem, SLD) nie robił nic. Oni trzymali sztamę nawet z kościołem. Przecież żaden z tych złotoustych liberałów nie zliberalizował najgorszego w Europie prawa aborcyjnego. Dopiero rząd PiS w 2016 roku uprościł pewne procedury prawne dla związków pozamałżeńskich, które w jakimś stopniu ułatwiły życie parom homoseksualnym. Poprzednia, proniemiecka ekipa wyznawała hasło: „pieniądz i kręcenie lodów lubi ciszę”, dlatego żyli w zgodzie nawet z kościołem.

Symetryści chcą po prostu sprawnego zarządzania państwem, a nie ideologicznych szaleństw. Chcą dobrobytu, życia w normalnym kraju. Chcą, by Polska była tak bogata jak Francja czy Niemcy. Nie chcą być szokowani obrazkami z marszów KODu czy miesięcznic smoleńskich. Czy naprawdę żądamy tak dużo? Symetryści są pokoleniem, które nie kupuje już bajeczki o problemach okresu transformacji. Które widzi, że PO budowało najdroższe autostrady w Europie, dopuszczało by zaprzyjaźnione mafie VATowskie wyprowadziły z budżetu 250 miliardów, i kręciły różne inne lody na potęgę. I to jest problem dla dotychczasowych elit. Obecnie, mówiąc językiem marketingu, otwiera się rynek. To czas zasiewów nowych doktryn i idei. Doktryna „chcemy żyć w normalnym i bogatym kraju” – czemu nie? Kiedyś to się nazywało po prostu „samodzielnym myśleniem”, czy też „jebaniem systemu”. Dziś to się nazywa „Symetryzmem„.

5. Lepsze chronienie ofiar przestępstw i skuteczna walka z mafiami, zamiast jej udawania

Obecnie państwa udają, że walczą z przestępcami i grupami mafijnymi. Gdyby naprawdę chciano ograniczyć wpływy mafii, to spec służby wsparte siłami armii uporałyby się z tym w ciągu dwóch, trzech miesięcy. A następnie zalegalizowano i wprowadzono by monopol państwa na usługi, które od zarania dziejów są ludzkości niezbędne i których nie uda się wyplenić. Czyli: narkotyki, prostytucja, hazard. Jeśli to jest nielegalne i jeśli państwo nie trzyma na tym twardego monopolu, to zawsze usługi te zapewni mafia. Takiej woli politycznej by dokonać tych zmian jednak nie ma.

Wielu ludzi narzeka też na to, że wyroki są śmiesznie niskie, a wielu przestępców unika kary. Kolejna i kolejna ekipa polityczna i wciąż to samo – żadnych reform skorumpowanego sądownictwa i dziurawego prawa. Państwo jako (bio)maszyna kieruje się pewną logiką, która nie jest znana przeciętnemu zjadaczowi chleba. Otóż wg tej logiki, nie można zbyt gorliwie karać za uciążliwe przestępstwa. Takie jak pobicia, gwałty, kradzieże. Bo ludzka natura jest jaka jest. I jak by skazywać za to na długoletnie kary więzienia.. To kto by pracował na budowach, w magazynach, w sklepach itp? Miliony ludzi zamiast pracować i napędzać im gospodarkę, siedziałoby w więzieniach. A tak taki dresiarz dostaje wyrok w zawiasach albo idzie na dwa lata do paki, i za te dwa lata znowu pracuje.

Od dawna mówi się o rozpoznawaniu przestępców po twarzy. Stare ludowe powiedzenie mówi: „źle mu z oczu patrzy”. Według jednej z ezoterycznych zasad, mentalność i emocjonalność człowieka odwzorowuje się na jego twarzy. Wystarczy spojrzeć na częstych bywalców zakładów karnych, przesiadujących wieczorami przed blokami czy przed sklepami typu Żabka. Mają oni bardzo specyficzne rysy twarzy. Nawet średnio rozgarnięty człowiek o tym wie i potrafi te rysy rozpoznać choćby z odległości kilometra i nawet po zbudzeniu o 3 w nocy. I nie potrzebuje do tego zaawansowanej sztucznej inteligencji. Tak samo specyficzne rysy mają „mentalnie wykastrowani” faceci noszący rurki.

Obecnie technologie rozpoznawania charakteru człowieka po twarzy są rozwijane. Używa się do tego zaawansowanej sztucznej inteligencji i komputerów o ogromnej mocy obliczeniowej. Jednak już od lat 90 budzi to ogromny sprzeciw i ból dupy. Każde nowe odkrycie naukowe na ten temat wywołuje olbrzymi sprzeciw. Dlaczego? Bo chroni się w ten sposób sprawców. Bo nie chce się dać ofiarom narzędzi do walki z oprawcami. Oficjalny dyskurs broni się przed tym odkryciem, bo to zrewolucjonizowałoby relacje społeczne i wymusiłoby ochronę ludzi. Tak samo jest z aparatami znanymi jako „wykrywacze kłamstw„. Obecnie stosuje się przestarzałe i zawodne aparaty, które nie mogą być dowodem w sprawie, i służą właściwie nie wiadomo czemu.

Tymczasem eksperymenty z użyciem tzw funkcyjnego rezonansu magnetycznego (fMRI) dały zdumiewające rezultaty w wykrywaniu kłamstw. Podczas kłamania, w mózgu człowieka „włącza się” specyficzne miejsce odpowiadające za moralność. Można to dostrzec dzięki skanowaniu mózgu przez fMRI. Dzięki temu jest to w 99,9% skuteczny wykrywacz kłamstw. Jednak ta kontrowersyjna technologia do dziś nie jest używana, z tych samych powodów. Pora zrozumieć, że system prawny od początku do końca jest tak stworzony, by maksymalnie chronić sprawców (i pospolitych bandziorów, i mafie, i polityków, i wielkie korporacje). I po to, by maksymalnie utrudniać dostęp do sprawiedliwości ofiarom. System prawny nie bierze pod uwagę jednego czynnika – moralnego. Stąd mówi się, że Temida jest ślepa.

6. Nie każdy nadaje się na rodzica

Robert Anton Wilson, słynny autor odkrywający arkana tajemnej wiedzy, pisał, że naprawdę niewielu naszych przodków było idealnymi damami czy dżentelmenami. Większość z nich nie była nawet ssakami, a przypominała aligatory lub inne dzikie bestie. Zmagamy się obecnie z naszym zwierzęcym dziedzictwem. Wielu ludzi nie nadaje się na.. ludzi. Tylko spójrz jak wyglądają ich relacje i emocje. Jak oni traktują innych. I tym samym, większość ludzi nie nadaje się na rodziców. Co z takiego dziecka potem wyrasta? Często albo sfrustrowany nieszczęśnik, który pierwsze kroki w dorosłym życiu kieruje do psychiatry, albo cham i drań który niszczy innych.

Aby prowadzić samochód, trzeba przejść gruntowne szkolenie i zdać egzaminy. Aby pilotować samolot, trzeba spełnić szereg wymogów i skończyć kilkuletnią szkołę. Zaś aby zostać rodzicem, wystarczy pochwa i penis. Wielkim błędem jest to, że rodzicem może zostać każdy, nawet największa ameba umysłowa. Które potem zniszczy dziecku psychikę. Większość rodzin to takie miniaturowe „obozy koncentracyjne”. Obecnie 25% Polaków leczy się psychiatrycznie. Drugie tyle potrzebuje pomocy psychiatry, ale póki co się nie leczy. Psychotropy to hity sprzedaży każdej apteki.

Skąd to się bierze? I z toksycznych wzorców przekazywanych w rodzinach, i z czynników środowiskowych. Takich jak głodowe polskie pensje czy kapitalistyczny wyścig szczurów. Trzeba będzie wprowadzić dwa kontrowersyjne posunięcia. Pierwsze – nauka ludzi o tym, jak być rodzicem, jak zakładać satysfakcjonujące relacje, jak obchodzić się z emocjami. Nikt tego obecnie nie uczy, a są to najważniejsze zagadnienia, jakie tylko istnieją.

Po drugie, trzeba będzie jakoś ograniczyć rozmnażanie tym osobom, które się do tego kompletnie nie nadają. Np psychopatom, ludziom z borderline, kryminalistom. Pytanie tylko, jakimi środkami to zrobić. Nie wiem. Z drugiej strony, daje to pole do olbrzymich, niemal ludobójczych nadużyć. Aż strach o tym myśleć. No i jeszcze jedna kwestia.. Co się stanie z siłą populacji po wyeliminowaniu z rozmnażania zdrowych fizycznie i silnych, samczych osobników?

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: