Hurtownie wstrzymują sprzedaż leków do aptek by szantażować rząd. Życie chorych jest zagrożone?

Hurtownie wstrzymują sprzedaż leków do aptek by szantażować rząd. Życie chorych jest zagrożone?

wywozenie lekow za graniceMam informację od zaufanego źródła. Otóż hurtownie farmaceutyczne postanowiły zaszantażować rząd PO-PSL, bo wiedzą, że interes się już kończy, a z następnym PiSowskim rządem nic nie ugrają. Postanowiły więc zaprzestać wysyłania do aptek dużej części lekarstw refundowanych.

To właśnie te lekarstwa pozwalają na kręcenie intratnego biznesu, polegającego na sprzedaży lekarstw za granicę. Niedawna decyzja rządu jednak zablokowała tę możliwość. Szantaż zastosowano po to, by rząd ponownie umożliwił ten proceder. W zamyśle, proceder ten ma trwać aż do wyborów, w zasadzie aż do ponownego zablokowania tej możliwości.

Faktem jest, że na szmuglowaniu lekarstw za granicę duże pieniądze zarabia mafia. Poza tym faktem znanym moim czytelnikom jest to, że sam biznes farmaceutyczny ma strukturę mafijnego kartelu. To jest jednak zupełnie inny temat, setki razy poruszany przeze mnie w innych artykułach. tutaj skupmy się na wywożeniu leków.

Hurtownie farmaceutyczne są w posiadaniu prywatnych spółek, które mogą robić co chcą, nawet jeśli oznaczałoby to śmierć setek tysięcy ludzi. Niepohamowana kapitalistyczna chciwość uwypukla tutaj niewydolność państwa. Nie mamy własnych hurtowni farmaceutycznych, nie mamy własnych, państwowych firm farmaceutycznych. Więc kapitaliści mogą robić co im się podoba, w tym szantażować rząd.

Hurtownie, co oczywiste, będą próbowały także szantażować przyszły rząd. Jest to swoiste fatum, które wisi nad nami. Bowiem wtedy będą mieli ważnego sojusznika – czyli będącą w opozycji Platformę Obywatelską. Szykujmy się więc na nerwową jesień jeśli chodzi o medycynę, farmację i całą jej polityczną otoczkę.

Co można radzić osobom chorym? Przede wszystkim – zrobienie zapasu lekarstw na minimum 3 miesiące. A najlepiej zainteresować się medycyną naturalną i powoli wdrażać terapie naturalne, by odstawić lub zmniejszyć dawkę farmaceutyków. Wiem doskonale, że leki farmaceutyczne czasami są potrzebne i nie zawsze można je odstawić.

A na pewno nie można ich odstawiać nagle, gdyż często jest to zagrożenie życia. To uwidacznia, z jak wielkim patem w polskiej farmacji mamy do czynienia.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej „Hurtownie wstrzymują sprzedaż leków do aptek by szantażować rząd. Życie chorych jest zagrożone?”

Szpital nie przyjął ciężko rannego człowieka. Barbarzyństwo polskiej służby zdrowia sięgnęło granic absurdu

Szpital nie przyjął pchniętego nożem człowieka

Aż strach pomyśleć, że w ten sposób działają szpitale w Polsce. Paradoksalna sytuacja, jaka rozegrała się w białostockim Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku wydaje się być wzięta z kosmosu. Świadkowie jednak zgodnie twierdzą, że wydarzenie miało miejsce naprawdę.

W pewien grudniowy wieczór do szpitala przybył mężczyzna z kilkoma znajomymi. Nie chodzi o byle co, bo człowiek ten został raniony nożem, w wyniku czego obficie krwawił. Rejestratorka białostockiej placówki powinna niezwłocznie zapewnić pomoc poszkodowanemu, podczas gdy ta zwlekała z podjęciem jakichkolwiek decyzji, a nawet twierdziła, że szpital aktualnie nie pełni dyżuru i nikt rannemu nie jest w stanie pomóc.

Dopiero po jakimś czasie krwawiącym mężczyzną zainteresował się sanitariusz w asyście pielęgniarki. Ci nie pokwapili się o jakąkolwiek pomoc, argumentując faktem, że obecnie w szpitalu nie ma żadnych lekarzy. Łaskawie zaoferowali udostępnienie wózka, na którym przyjaciele będą mogli przewieźć rannego do znajdującego się nieopodal Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Dopiero tam obsługa profesjonalnie zajęła się mężczyzną, wykonano operację i zatamowano krwawienie. Lekarze stwierdzili, że rana była naprawdę poważna.

Czy tak ma wyglądać opieka zdrowotna? Zdezorientowane pielęgniarki oraz kompletnie niewykwalifikowany personel szpitalny ma dbać o nasze zdrowie?

Źródło: TVN24, PolskiePiekiełko