Reklamy

Tag: zdrowie

CZY TWOJA WITAMINA C NA PEWNO DZIAŁA? [VIDEO]

Jaka witamina C działa i jak ją zażywać?

Dr Thomas E. Levy był gościem „Wiosny Zdrowia” w dniach 1-2 kwietnia 2017 roku. Wygłosił długie i wyczerpujące przemówienie dotyczące witaminy C i kuracji tą witaminą. Zapraszam wszystkich na tę długą i przejmującą prelekcję.

W kuracji witaminą C należy pamiętać o:

Witamina C w dawkach powyżej 500 mg wziętej na raz słabo się wchłania. Przy dawce 1000 mg jest to 20% do 30%. Reszta obciąża żołądek (uwaga na wrzody), nerki (kamienie szczawianowe) i jest potem wydalana z organizmu.

-Więc kuracje zalecające brać 2000 mg, 3000 mg, 5000 mg i więcej na raz są bez sensu. Z kolei ufanie tym, którzy zalecają np 30.000 mg witaminy C na raz i stosowanie takiej „kuracji” może mieć opłakane skutki dla organizmu.

-Należy zażywać kilka do kilkunastu dawek w ciągu doby, biorąc na raz 200 do 500 mg witaminy C. Tylko taka kuracja ma sens.

-Witamina C zażywana poprawnie nie tylko wzmacnia odporność i pomaga w zapobieganiu infekcjom. Ale także przeciwdziała uczuciu przemęczenia i znużenia. Odpowiednia ilość witaminy C powoduje spadek ilości wolnych rodników w mózgu i jego lepszą pracę. Witamina C jest konieczna do syntezy neuroprzekaźników takich jak serotonina. Ta właściwość witaminy C jest mało znana.

Lewoskrętna witamina C to oszustwo i tu trzeba przyznać rację propagatorom medycyny oficjalnej. Ale takie hasło pomaga oczywiście nakręcić sprzedaż i podnosi jej cenę, nieraz do niebotycznych rozmiarów. Każda witamina C w sprzedaży jest w formie L-, jednak po dostaniu się do organizmu musi być przerobiona na formę R-, bo tylko taka pasuje do enzymów.

Film: Dr Thomas E. Levy – leczenie witaminą C:

Czytaj dalej „CZY TWOJA WITAMINA C NA PEWNO DZIAŁA? [VIDEO]”

Reklamy
Reklamy

KTO STOI ZA WOŚP I JURKIEM OWSIAKIEM!? 100 KIJÓW W MROWISKO

Już jutro kolejny finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.

Jak co roku nie milkną kontrowersje i dyskusje na ten temat. Zwolennicy Orkiestry przerzucają się argumentami tudzież błotem (co kto lubi, nie moja sprawa 😉 ) z jej przeciwnikami.

Zauważyłem, że jeśli chodzi o dyskusje dotyczące lub zahaczające o zwierzęta i dzieci, to ludzie dostają czegoś w rodzaju amoku jak i małpiego rozumu. Gdy napiszesz coś o milionach WOŚP lub o tym, że strzelałeś petardami w Sylwestra, to szykuj się na wiadra zimnej wody i kubły pomyj wylewane pod Twoim adresem.

.

Bez WOŚP polska służba zdrowia byłaby w ciemnej d…?

Nietrudno się temu dziwić – w końcu chodzi tutaj o istoty bezbronne i niewinne. Jednak uważam, że nie powinniśmy się kierować takimi emocjami. I na pewno nie powinniśmy ignorować faktów, a te są dla WOŚP co najmniej kontrowersyjne. Poza tym jest jeszcze jedna ważna rzecz. WOŚP jest popierana murem przez liberalnych mieszkańców dużych miast, głosujących na różnych „tusków”. Zaś katolicki odpowiednik WOŚP – czyli Caritas – jest popierany murem przez konserwatystów i katolików, i też ma swoje grzechy i grzeszki za uszami.

Sam Jurek Owsiak wielokrotnie wypowiadał opinie zgodne z liberalną agendą, a na organizowany przez siebie Woodstock lub Pol’ and Rock Festiwal zapraszał polityków i celebrytów wspierających takie postrzeganie świata. Nie jest on więc bezstronny i w tym względzie zasługuje na krytykę. Ponieważ wszelkie prounijne, demokratyczno-liberalne, neoliberalne czy lewicowe poglądy ze wszech miar na krytykę, i to krytykę bardzo mocną, zasługują. W końcu to oni rządzą na świecie od pamiętnego 1968 roku i to oni doprowadzili świat, przyrodę i ludzi do opłakanego stanu. 

Trzeba stwierdzić, że bez sprzętu kupowanego przez WOŚP polska służba zdrowia byłaby w jeszcze gorszej kondycji, niż jest teraz. To fakt. Stąd prawdziwe są pełne oburzenia opinie części rodziców, którym ten sprzęt uratował ich dzieci.

Poniżej jeden z takich wpisów. Trudno się z nim nie zgodzić, prawda? Czytaj dalej „KTO STOI ZA WOŚP I JURKIEM OWSIAKIEM!? 100 KIJÓW W MROWISKO”

ABSOLWENT AKADEMII MEDYCZNEJ OSTRZEGA PRZED ANTYDEPRESANTAMI!

Ostrzeżenie przed długim braniem leków antydepresyjnych

Leki antydepresyjne są obecnie najczęściej przepisywanymi środkami farmaceutycznymi w USA. Ich spożycie lawinowo wzrasta, co budzi wiele uzasadnionych kontrowersji. Bez wątpienia leki te są lekami pierwszej potrzeby. Uratowały one miliony istnień przed samobójczą śmiercią, i jeszcze większą liczbę ludzi przed kalectwem, niepełnosprawnością i trwałym wykluczeniem z rynku pracy, które mogłyby nastąpić w wyniku braku leczenia choroby. Jednak czy muszą być one brane długotrwale, i czy muszą być przepisywane od razu, bez prób wyleczenia np metodami naturalnymi? Czy muszą być przepisywane nawet na łagodne choroby?

Te kwestie budzą ogromne kontrowersje i obecnie, po latach apeli, są w końcu dostrzegane przez środowisko medyczne.

Zacznijmy od początku. Leki antydepresyjne, leki normorytmiczne (stabilizatory nastroju), podobnie jak leki sedatywne (uspokajające) i leki neuroleptyczne, są stosowane praktycznie we wszystkich chorobach psychicznych. Pomimo tego, że antydepresanty są zarejestrowane do leczenia depresji, a neuroleptyki – do leczenia psychoz, to te grupy leków, razem z lekami sedatywnymi i normorytmicznymi, stosowane w różnych innych chorobach. Innych leków po prostu nie ma. Wiele chorób, i tylko cztery grupy leków.

.

Bezpieczeństwo i skutki uboczne długiego brania antydepresantów

Leki przeciwdepresyjne badano wyłącznie z pacjentami chorymi stricte na depresję. Czas badania wynosił 6 (sześć) miesięcy. Nie badano skutków ubocznych antydepresantów w dłuższej perspektywie czasowej. Ale lekarze i naukowcy już dostrzegają skutki uboczne antydepresantów branych długotrwale. Wcześniej nie były one znane, a dziś nawet niektórzy ludzie medycyny, jak YouTuber „Pod Mikroskopem” ostrzegają przed długim ich braniem. Dochodzi też kwestia politerapii, czyli zażywania wielu leków naraz. Np w leczeniu tzw Złożonego Zespołu Stresu Pourazowego w niektórych przypadkach stosuje się dwa antydepresanty (typowa mieszanka to SSRI plus trittico / trazodon), do tego często jakiś neuroleptyk (np ketrel / kwetiapina) i stabilizator nastroju (np pregabalina lub walproiniany). Taka mieszanka utrudnia dojście do tego, który skutek uboczny jest po którym leku.

Oficjalnie antydepresanty są przeznaczone do stosowania od sześciu miesięcy do roku, dwóch lat. Oficjalne zalecenie jest takie, że w tym czasie pacjent powinien rozpocząć psychoterapię, która jest prawdziwym dojściem do istoty problemu. I która jest bardzo trudna, więc lek antydepresyjny ma w niej pomóc. Jednak twarda praktyka pokazuje, że w ponad 90% przypadków lub nawet więcej tak się nie dzieje. Po prostu lekarz przepisuje na pierwszej wizycie lek antydepresyjny. Jeśli nie działa, to na drugiej wizycie zmienia lek. Jeśli dwa lub trzy leki zawodzą, to lekarz dodaje drugi lub trzeci lek, do stosowania jednocześnie. Wtedy mówimy już o lekooporności i takich ludzi bardzo trudno jest leczyć, jeśli nie podejmują jednocześnie psychoterapii. A chory bierze te leki latami, doświadczając po takim czasie skutków ubocznych, które nie są w pełni poznane. Czytaj dalej „ABSOLWENT AKADEMII MEDYCZNEJ OSTRZEGA PRZED ANTYDEPRESANTAMI!”

SZOKUJĄCE SŁOWA LEKARZA O PACJENTACH: „Durnie których trzeba doić”

Na moim Fan Page na Facebooku „Jarek Kefir Bez Cenzury” pojawił się taki oto mem:

.

Wpis dotarł do około 94.000 ludzi, miał 480 udostępnień. Prawdziwa burza rozpętała się jednak w komentarzach. Do rozmowy przyłączyło się dwóch lekarzy, którzy nie wiedzieli, czym są adaptogeny, kwestionowali ziołolecznictwo, mówili że nie istnieje coś takiego jak subkliniczna niedoczynność danego narządu, czyli stan, gdy np hormony tarczycy są oficjalnie w normie, ale blisko granicy niedoboru, więc pacjent czuje się już źle. Choć oczywiście, wg tych lekarzy było to w normie.

Oprócz tego jeden z lekarzy ujawnił swój wstrząsający proceder, który nadaje się do zgłoszenia do odpowiednich organów. Po prostu szczęka mi opadła do kolan, byłem w szoku, gdy to czytałem. Aż do teraz nie mogę się nadziwić, że są lekarze, którzy robią takie przekręty.

Ale zacznijmy od początku. Tutaj pan doktor nie wie, co to jest subkliniczna nadczynność lub niedoczynność danego narządu (tutaj – nadnercza, kortyzol): Czytaj dalej „SZOKUJĄCE SŁOWA LEKARZA O PACJENTACH: „Durnie których trzeba doić””

TAJEMNICE ZDROWIA: CZY WITAMINA C NAPRAWDĘ DZIAŁA!?

Czy witamina C działa?

Niedawno czytałem taki artykuł.. Jeden z blogerów będący typowym racjonalistą, zwolennikiem wszelkich korporacyjnych i rządowych „wersji oficjalnych” napisał, że witamina C nie działa. Postanowił podzielić się tym ze światem i jednocześnie wyśmiać tych, którzy suplementują witaminę C i popierają medycynę naturalną.

Więc jak to jest? Wyjaśnię to w tym artykule, o dziwo popierając się dokładnie tymi badaniami naukowymi o witaminie C, które przytoczył ten bloger racjonalista. A więc zaczynamy:

FAKT 1: Badano skuteczność witaminy C w dawce 80 mg na dobę, w profilaktyce przeziębień i grypy. W takiej dawce witamina C okazała się całkowicie nieskuteczna.

FAKT 2: W badaniu naukowym o witaminie C okazało się, że wysokie dawki tej witaminy (1000 mg jednorazowo i większe) są bezzasadne. Dlaczego? Ponieważ dawki jednorazowe powyżej 500 mg sprawiają, że witamina ta bardzo słabo się przyswaja. Np przy dawce 1000 mg wchłania się zaledwie 20% do 30%. Cała reszta jest wydalana przez organizm i przy tym obciąża nerki, zwiększając przy tym prawdopodobieństwo powstawania kamieni w nerkach. Czytaj dalej „TAJEMNICE ZDROWIA: CZY WITAMINA C NAPRAWDĘ DZIAŁA!?”

BRUCE LIPTON SZOKUJE ŚWIAT: SIŁĄ MYŚLI POKONASZ CHOROBĘ!

Czy pozytywne myślenie pomoże Ci wyzdrowieć?

Bruce Lipton zszokował świat swoim odkryciem na temat siły myśli. Tych pozytywnych jak i negatywnych. Według psychologów, 3/4 naszych myśli jest negatywna i zbędna. Umysł nastawiony jest na wyszukiwanie negatywów i zagrożeń. Wspierany jest przez potężny układ hormonów stresu (kortyzol, adrenalina), a proces wychowania przez w większości niezbyt kumatych rodziców, którzy sprawiają, że mamy zasyfioną podświadomość, wcale nie ułatwia sprawy.

W doktrynach mistycznych mówi się, że pozytywne myślenie może przyciągnąć pozytywne osoby, pozytywne wydarzenia i w końcu pozytywne rzeczy, takie jak pieniądze. I odwrotnie – negatywne myślenie przyciąga życiowe negatywy. Potwierdza to częściowo psychologia – podświadomość zasyfiona i nastawiona na negatywy będzie zwracała uwagę na negatywne wydarzenia i negatywne aspekty świata. Zamiast zwrócić uwagę na piękny zachód słońca, zwróci uwagę na to, że jest chłodno. A gdy będzie ciepło w lecie i też będzie zachód słońca, to wtedy zwróci uwagę na to, że 28 marca 1997 roku źle Cię potraktowano. I tak dalej.

Takie myślenie może „zapętlić” się do tego stopnia, że najpierw uczyni Cię przewlekle chorym nerwowo, a potem wręcz niepełnosprawnym. A gdy to wszystko jest podlane sosem ezoteryczno-gnostyckim, że Ziemia to planeta więzienna, którą rządzi szatan zwany Demiurgiem, że świat działa rzekomo na naszą niekorzyść – to wtedy sytuacja robi się bardzo groźna, bo zrozpaczony człowiek może chcieć odejść raz na zawsze z takiego świata, popełniając samobójstwo.

Ja powiem tak: codziennie jest mnóstwo wydarzeń, które mogłyby być dla nas piękne, szczęśliwe, wzruszające, inspirujące i tak dalej. Tylko wielu z nas tego nie widzi. Nie widzi tego, co jest dobre w codzienności. Też tak miałem. Teraz staram się docenić np zachód słońca w mieście, to, że mogę zrobić ładne zdjęcie choćby w zwykłym miejskim parku, to, że mogę iść do lasu i zbierać grzyby, a potem razem je gotować na zimę. To, że za oknem jest zimno, a my siedzimy razem, rozmawiamy na inspirujące tematy ze szklanką herbaty w dłoni. Czytaj dalej „BRUCE LIPTON SZOKUJE ŚWIAT: SIŁĄ MYŚLI POKONASZ CHOROBĘ!”

ZMIANA CZASU JEST BEZ SENSU, SZKODZI ZDROWIU I GOSPODARCE!

Wkrótce zmiana czasu z letniego na zimowy

W dniu 27 października 2019 przestawiamy zegarki z godziny 03:00 na 02:00. Wielu ludzi zastanawia się, czy jest jakikolwiek sens hołdowania temu dawnemu zwyczajowi. Zwłaszcza, że zmiana czasu nie jest obojętna dla organizmu człowieka jak i powoduje szereg innych komplikacji. Obywatele państw Unii Europejskiej postanowili zwrócić się do Parlamentu Europejskiego w celu zniesienia tej archaicznej praktyki. Niestety, ale prawie 4,5 miliona podpisów zostało „przemielonych”, czyli wyrzuconych do kosza.

Więc zmiana czasu pozostaje.

Mówimy teraz, że śpimy godzinę krócej, ale jest to bzdurą, ponieważ nikt nam żadnej godziny nie zabiera (ani nie oddaje w październiku). Doba ma zawsze 24 godziny. Podświadomy komunikat jest taki, że wszechmocny rząd i omnipotentna Unia Europejska mają władzę nawet nad czasem.

Jaki jest rezultat zmiany czasu z letniego na zimowy? Rano robi się godzinę wcześniej jaśniej, zaś wieczorem – godzinę wcześniej ciemniej. Powszechnie mówi się, że celem tej dziwacznej praktyki jest oszczędzanie energii elektrycznej. Jednak jest to nieprawda, ponieważ godzinę wcześniej robi się ciemno, więc wcześniej włączane jest oświetlenie elektryczne. Zużycie prądu wręcz wzrasta. Prawdziwym celem zmiany czasu jest to, by obywatele wydajniej pracowali rano, bo godzinę wcześniej jest jasno. Taki jest system, by pracować czy uczyć się wcześnie rano, I temu tylko służy zmiana czasu. A Obywatel ma się temu podporządkować i pracować wydajnie i bez szemrania, na bogactwo elity, za niskie wynagrodzenia. Bo pan Bóg mu wynagrodzi jego trudy w niebie, poza tym takie są prawa ekonomii, tak działa wolny rynek i w ogóle jest kryzys. Więc zasuwaj obywatelu wytrwale za niską pensję na ich miliardy, zakasaj rękawy i nie buntuj się.

Z punktu widzenia oszczędności energii, ludzkiej aktywności i zdrowia, nasłonecznienia jak i oszczędności energii, korzystna jest wręcz odwrotna zmiana czasu. Czyli na wiosnę zmiana czasu taka jak teraz (z 03:00 na 02:00), a w październiku taka jak na wiosnę (z 02:00 na 03:00), o ile w ogóle harce nad czasem mają sens. Jest też jeszcze jedna opcja. Otóż dla naszej długości geograficznej (Polska) korzystne byłoby także wprowadzenie czasu letniego na stałe. Więc widzicie, że to kolejna rzecz na świecie, która jest na odwrót. Zamiast pomagać, szkodzi. Jednak system to system, masz wydajniej pracować na Jeffa Bazosa, szefa Amazonu, rano, gdy o 05:00 wychodzisz z domu, by potem przez 10 godzin robić w jednym z jego magazynów na granicy ludzkiej wytrzymałości, bo takie narzucili normy.

.

Jakie są inne rezultaty zmiany czasu?

Czytaj dalej „ZMIANA CZASU JEST BEZ SENSU, SZKODZI ZDROWIU I GOSPODARCE!”