Tag: zgony

CZY CHINY MÓWIĄ PRAWDĘ O EPIDEMII KORONAWIRUSA!?

Sprawa z koronawirusem z Wuhan o ponownie zaczęła rozgrzewać do czerwoności opinię publiczną. Wg mediów, które niezbyt interesują się tym tematem, wszystko jest jak najbardziej w porządku. Oficjalna narracja przyjęta przez rządy i media polega na tym, by raczej nie straszyć ludzi i nie wywołać paniki. Mówi się nam, że Chiny kontrolują rozmiary epidemii, że nic nam nie zagraża, a dane podawane przez komunistów są rzetelne i prawdziwe. Rzadko pojawiają się artykuły o tym, że ten wirus może być bronią biologiczną. Lub też o tym, że rząd chiński może celowo fałszować statystyki, by nie wywoływać w społeczeństwie paniki. Jest to odwrotna strategia niż ta z poprzednich epidemii, podczas których nagłaśniano ich postępy aż do przesady.

Ile jest w tym prawdy? Od kilku tygodni podejrzewam, że prawdy jest w oficjalnej narracji raczej niewiele. Ostatnia doba (12 luty 2020) potwierdziła przypuszczenia moje i innych ludzi. To, co tam się dzieje, przekracza nawet moje możliwości jeśli chodzi o apokaliptyczne prognozy. Chiny podały, że nowych przypadków zachorowań na wirusa z Wuhan jest prawie 15.000, zaś zgonów aż 242. Skąd taka liczba? Od niedawna są tam obserwatorzy WHO, więc narzucili Chinom nowe metody liczenia przypadków i zgonów, bardziej zgodne ze stanem faktycznym.

Od tej pory do liczby zachorowań dopisuje się także te osoby, u których są ewidentne objawy zakażenia koronawirusem, ale których jeszcze nie zdążono przebadać. Zaś do liczby zgonów doliczani są też Ci ludzie, u których po śmierci wykryto wirusa. Wcześniej takie osoby nie były badane, nawet jeśli zmarły na objawy koronawirusa. Po prostu jako ofiary koronawirusa liczono tylko tych, u których wirusa wykryto jeszcze za życia.

W kontekście epidemii koronawirusa wciąż nie wiadomo:

-Ile jest przypadków zachorowań, które przechodzą z bardzo niewielkimi objawami lub wręcz bez objawów

-Ile osób zmarło w domu, chodzi po miastach z wirusem nie mogąc dostać się do lekarza, ile osób zwleka z pójściem po pomoc lub wręcz celowo jej unika

-U jak wielu osób nie wykonano testów na obecność koronawirusa, ponieważ brakuje zestawów do testów, a są one produkowane w USA i sprowadzane do Chin?

-Ile przypadków choroby jest naprawdę, i jak bardzo rząd Chin ukrywa rozmiary epidemii.

Naukowcy w Hong Kongu opublikowali w czasopiśmie medycznym Lancet artykuł o tym, że w samym mieście Wuhan, i to już 25 stycznia, powinno być 76.000 przypadków zachorowań. Z kolei Guo Wengui, chiński miliarder-dysydent, który musiał uciekać z Chin, powiedział coś, co może zastanawiać. Tacy ludzie, jak wiadomo, mają swoje dojścia i wtyki. Mówił, że chiński rząd celowo nie upublicznia prawdziwych danych o rozmiarze epidemii wirusa z Wuhan. Uważa że w wyniku zarazy zginęło już 50.000 ludzi, a krematoria w samym tylko Wuhan od 2,5 tygodnia palą 1200 ciał ofiar wirusa dziennie.

Z kolei jeden z pracowników tych krematoriów powiedział, że pracują oni 24 godziny na dobę i nie nadążają z paleniem ciał zmarłych. Nie wiadomo na ile prawdziwe są te świadectwa, ale dzisiejsze dane o epidemii jak i praktyka reżimów komunistycznych pokazują, że są powody do tego, by przynajmniej częściowo brać te doniesienia na poważnie.

Co jeszcze wiadomo o wirusie z Wuhan?

Czytaj dalej „CZY CHINY MÓWIĄ PRAWDĘ O EPIDEMII KORONAWIRUSA!?”

Jest przeciek o epidemii koronawirusa w Chinach! Dane są szokujące!

Na portalu Jarek Kefir Bez Cenzury jak zawsze najświeższe informacje i kontrowersje odnośnie epidemii koronawirusa z Wuhan z Chin. Są nowe dane!

Na chińskim portalu Tencent, który monitoruje choroby zakaźne, aż trzy razy miało miejsce dziwne wydarzenie. Podano kilkadziesiąt razy większe liczby zachorowań i zgonów, niż te z oficjalnej wersji chińskiego rządu. W dniu 2 lutego 2020 roku podano, że chorych jest 154.000 ludzi, a zmarło 24.500. To prawie 80 razy więcej, niż informacja podana oficjalnie w tamtym czasie.

Powiedziano ludziom, że to pomyłka, i szybko ją usunięto. Jednak taka sytuacja powtarzała się wiele razy na tym portalu. Czy ma tu miejsce jakiś celowy przeciek danych, jakiś „cichy sabotaż” w wykonaniu antysystemowego aktywisty?

Poniżej screen z tego portalu (Tencent):

.

Czy mamy do czynienia ze szwindlem, a rządy zamiast rozdmuchiwać informacje o epidemii, jak w przypadku poprzednich, ukrywają jej rozmiar, bo jej rozmiar jest taki, że już nie wiedzą co robić? Sprawa jest o tyle zagadkowa, że odniosły się do niego oficjalne media, w tym portal O2.pl. Link do tego artykułu poniżej:

Koronawirus zabił 24 tysiące osób. Wyciek przerażających danych

Chiny mają dokonywać licznych manipulacji przy statystykach. Na początku tego tygodnia jeden z lekarzy powiedział, że metodą powszechnie tam stosowaną jest nie zapisywanie jako przypadków koronawirusa ludzi zmarłych na zapalenie płuc, którzy jeszcze nie dostali diagnozy. A takich ludzi jest mnóstwo, bo brakuje już nawet testów do diagnozowania wirusa. Stosuje się także kwalifikowanie zgonu z powodu koronawirusa jako zwykłego zapalenia płuc lub zwykłej grypy.

A teraz oficjalne dane o epidemii wirusa z Wuhan:

Czytaj dalej „Jest przeciek o epidemii koronawirusa w Chinach! Dane są szokujące!”

ALARMUJĄCE DANE Z CHIN! KORONAWIRUS JESZCZE GROŹNIEJSZY!

Od około miesiąca w chińskim mieście Wuhan jak i w okolicznej prowincji Hubei grasuje groźny koronawirus z gatunku tych, które wywołują choroby takie jak przeziębienia czy SARS. Powoduje on objawy przypominające ostrą postać grypy. Chorzy umierają na ostre zapalenie płuc, w rentgenie tego narządu widać obustronne nacieki. Śmiertelność wirusa na razie jest stosunkowo niska i nie przekracza 1% – 5% zarażonych. Umierają głównie osoby starsze.

Objawy wirusa to: silne objawy grypodobne, dreszcze, gorączka, kaszel, katar, bóle. Jednak nie wiadomo do końca, z czym mamy do czynienia, ponieważ wirus ten jest nowy. Dnia 24 stycznia 2020 media podały, że koronawirus z chińskiego miasta Wuhan powoduje także objawy ze strony układu nerwowego, sercowo-naczyniowego, trawiennego, a nawet ze wzrokiem. Wirus atakuje więc znacznie więcej układów w ciele, niż można się było spodziewać. Poza tym od momentu zarażenia się a więc i rozpoczęcia zarażania innych, do momentu wystąpienia pierwszych objawów mija od 7 do 14 dni. To bardzo, bardzo długo, osoba zakażona i zarażająca innych może w tym czasie oblecieć pół świata.

Teoretycy spiskowi mając na uwadze wydarzenia związane z epidemią świńskiej grypy z 2009 roku snują hipotezy, że jest to celowo wywoływana panika, bo w zanadrzu czeka już jakaś szczepionka. Jednak tym razem jest zupełnie inaczej. Informacje o zarażonych i zmarłych w wyniku koronawirusa z chińskiego miasta Wuhan podaje się z opóźnieniem. Istnieją poważne dowody na to, że rządy nie podają pełnych informacji o epidemii, a media skwapliwie temu przyklaskują.

Zaniżać ma się liczbę zarażonych, poddanych kwarantannie i zmarłych w wyniku koronawirusa. Na koronawirusa z Wuhan z Chin nie ma szczepionki ani leku. Chińscy lekarze twierdzą, że częściowo skuteczny może być lek antywirusowy podawany osobom z HIV / AIDS, ale jak na razie są to niepotwierdzone i szczątkowe informacje. Pomocne w podniesieniu ogólnego poziomu odporności są witamina C (5 do 10 razy na dobę po 500 mg) i witamina D3 (4000 I.U. do 8000 I.U. na dobę, rano). Nie wiadomo jednak, na ile taka profilaktyka będzie skuteczna w walce z koronawirusem.

Na dzień 25 stycznia było 41 zgonów w wyniku zakażenia koronawirusem w Chinach i około 1300 chorych na całym świecie. Dzień wcześniej było to 800 zarażonych. Jednak chińscy reporterzy donoszą już o tysiącach przypadków śmierci, zaś chińskie media społecznościowe są przepełnione relacjami o ludziach „padających jak muchy” na ulicach miast. Dziennikarze uważają, że drastyczne zaniżanie informacji o postępie koronawirusa jest po to, by nie wywoływać paniki. Nowe przypadki notowane są w: Japonii, Francji, Korei Południowej, Malezji, Singapurze, Arabii Saudyjskiej, USA. Koronawirus z Chin umie już przenosić się z człowieka na człowieka, jak wirus przeziębienia (czyli nie tylko ze zwierzęcia na człowieka), co czyni jego rozprzestrzenianie jeszcze szybszym. Scenariusz z drastycznym zaniżaniem liczby zarażonych i zgonów jest całkiem możliwy, w końcu Chiny to kraj otwarcie totalitarny, a takie kraje często stosują tego rodzaju metody.

Koronawirus z Chin ma 7,7 razy większy „współczynnik migracji” niż wirus SARS, który siał spustoszenie i grozę kilkanaście lat temu. Eric Feigl-Ding, epidemiolog z Harvardu z 15 letnim doświadczeniem mówi, że współczynnik reprodukcji (R0) dla tego koronowirusa wynosi aż 3,8 . Co jak sam pisze jest największym jaki dotąd widział w swojej karierze. Grypa sezonowa ma „reproduction number” na poziomie 1.28. Epidemia Hiszpanki w 1918 roku, gdzie zmarło miliony ludzi miało RO na poziomie 1.8. Koronowirus 2019-nCoV ma mieć RO na poziomie 2.5-3.8! Co oznacza że łatwość zarażenia jest około 2-3x większą niż grypą sezonową! Mając na uwadze nawet te oficjalne dane, które są podawane przez władze Chin, a które mogą być drastycznie zaniżone, szacuje się, że w połowie lutego zarażonych w Chinach będzie 250.000 ludzi.

Radykalne środki ochrony, które podjęli Chińczycy, są nieproporcjonalnie duże względem oficjalnie podawanych danych. Zamknięto ponad 13 dużych miast, zakazano ruchu w centrum, nie kursują pociągi i komunikacja miejska, nie latają samoloty, na drogach wyjazdowych są barykady i zasieki obstawione policją i wojskiem. Odwołano imprezy kulturalne i masowe. W Wuhan w ciągu kilka dni mają zostać wybudowane dwa ogromne szpitale tylko dla zarażonych koronawirusem. Ekipy budowlane pracują tam dzień i noc, bez przerwy. Na szpitale ma zostać przemienionych także dużo innych placówek. Szacuje się, że te środki zaradcze objęły rejon zamieszkały przez 50 milionów ludzi.

Na Instagranie powstał specjalny anglojęzyczny profil „Truth about Coronavirus” (pol. „Prawda o koronawirusie”) prowadzony przez grupę studentów z Wuhan:
https://www.instagram.com/truth_about_coronavirus/

Artykuł ten będzie uaktualniany na bieżąco, być może pojawi się nowy. Wpadaj do tutaj od czasu do czasu! 

Nowy artykuł o koronawirusie z Chin (z 26 stycznia) jest dostępny w linku poniżej:

Wirus z Chin: broń biologiczna!? Sytuacja katastrofalna, ukrywają prawdę!

Źródła:
Konflikty i katastrofy światowe
Dr Eric Feigl-Ding
-Truth about coronavirus
Na Temat

Poniżej zamieszczam informację od Polaków zamieszkujących w Chinach o koronawirusie: Czytaj dalej „ALARMUJĄCE DANE Z CHIN! KORONAWIRUS JESZCZE GROŹNIEJSZY!”

EPIDEMIA ODRY W POLSCE TO OSZUSTWO! ZOBACZ DOWODY!

Czy w Polsce jest epidemia odry? Czy powinniśmy się szczepić?!

Ponoć w Polsce szaleje epidemia odry. W pierwszej połowie 2018 roku (styczeń-lipiec) odnotowano 128 przypadków (o tym powiemy zaraz…) odry. Dla porównania, w całym 2017 roku odnotowano 62 przypadki odry. Te dane dotyczą całej Polski, a więc 39 milionów obywateli. W mediach istna panika. Zwoływane są kolejne i kolejne konferencje prasowe, które są transmitowane przez mainstreamowe media. Trwa nagonka na rzekomo nieszczepiących rodziców.

Zbyt skomplikowane, by było prawdziwe? W przeszłości w Polsce w niektórych latach odnotowywano tysiące przypadków odry rocznie, mimo szczepień. Nikt nie robił wtedy żadnej nagonki. Temat w mediach nie istniał. Czy to TYLKO kwestia medialnej nagonki na nieszczepiących rodziców? A może ten temat kryje jeszcze inne, bo trzecie dno?!

Przeczytaj koniecznie mój poprzedni wpis odnośnie epidemii odry w Polsce. Dziś dotarłem do nowych materiałów, które są po prostu szokujące i wyjaśniają, skąd ta nagonka. Ale uzupełnienie wiedzy nie zaszkodzi:
Epidemia odry w Polsce: fakt czy mit? Szczepić czy nie? Czytaj dalej „EPIDEMIA ODRY W POLSCE TO OSZUSTWO! ZOBACZ DOWODY!”

EPIDEMIA ODRY W POLSCE!? NIEMCY MAJĄ LEPSZE SZCZEPIONKI!

Epidemia odry w Polsce: fakt czy mit? Szczepić czy nie?

Media w Polsce i w Europie alarmują: zaczyna się kolejna epidemia odry. Rodziców zaczyna ogarniać panika. Zewsząd słychać nawoływania do szczepień na odrę. Płyną głosy potępienia wobec rodziców, którzy z różnych powodów szczepić nie chcą. Z kolei przeciwnicy szczepionek przytaczają argumenty o szkodliwości szczepionki MMR (odra, świnka, różyczka) i braku wiążących dowodów na jej skuteczność. Twierdzą, że to nie szczepienia pomogły zwalczyć choroby, ale lepsza profilaktyka i poprawa poziomu życia na przestrzeni dekad. Uważają również, że mamy do czynienia ze sztucznie pompowaną nagonką i lobbingiem na ogromną skalę.

Czy mamy powody do obaw? Czy ta panika jest słuszna? A może za tą sprawą kryje się jakieś drugie dno? Przyjrzyjmy się temu bliżej..

Jako że ludzie z reguły nie pamiętają wydarzeń sięgających więcej niż dwa lata wstecz, przypomnijmy pewne fakty. Na początku 2015 roku ogłoszono epidemię odry w Walii a potem w Europie, w tym w Polsce. Choć w 2015 roku laboratoryjnie potwierdzono tylko jeden przypadek odry. Pozostałe przypadki były tylko podejrzeniami odry, jak się okazało – niesłusznymi. Tylko tego media już nie podały, jednak panika była podobna, a strachu co nie miara. Z kolei kilka lat przed rokiem 2015 mieliśmy prawdziwą mini-epidemię odry, gdzie w samej tylko Polsce stwierdzono oficjalnie tysiące przypadków. Wtedy jednak media milczały. Dlaczego? Czyżby dlatego, że wtedy nie było przeciwników szczepień i nie było potrzeby kręcenia bata na nich? Czytaj dalej „EPIDEMIA ODRY W POLSCE!? NIEMCY MAJĄ LEPSZE SZCZEPIONKI!”