Reklamy

Tag: ZUS

PRZYCZYNY NISKICH PENSJI i TWOJEJ BIEDY. TO NA PEWNO PRAWA EKONOMII?

Jakie są przyczyny niskich pensji i biedy? Meandry ekonomii i wolnego rynku

Podwyżki płacy minimalnej za rządów PiS, licząc razem ze styczniem 2020, wyniosą ponad 700 zł. Zapytaliśmy właścicieli średnich i dużych firm, co sądzą o takich posunięciach rządu:

-To nie do wyobrażenia, średnie firmy i rynek tego nie wytrzymają! -powiedział nam pan Janusz Cebulak, właściciel zakładu Januszex-Drutex Sp. z o.o.

-Teraz zamiast kupić sobie czwarty jacht, będę musiał zapłacić robolom więcej! Co za roszczeniowa hołota, to się porobiło, panie! W dupach im się od tego 500+ poprzewracało! Musimy pogonić tych PiSowców bo żyć nam nie dają, tylko wspierają tę hołotę! Żadnego interesu nie zrobię teraz z naszymi z samorządów, bo zaraz CBA zwali mi się ma łeb!

-Kontynuował swój wywód zrozpaczony właściciel średniej wielkości firmy z Warszawy, zatrudniającej ok. 120 osób. Specjalnie dla państwa będziemy na bieżąco śledzić sytuację, zwłaszcza, że Związek Pracodawców Prywatnych proponuje inne, dość radykalne rozwiązanie – minimalna krajowa na poziomie 500 zł netto i całkowite zniesienie Kodeksu Pracy.

Pozdrawiam, Kiotr Praśko, TVN 25.

.

Czytaj dalej „PRZYCZYNY NISKICH PENSJI i TWOJEJ BIEDY. TO NA PEWNO PRAWA EKONOMII?”

Reklamy
Reklamy

Gigantyczna afera PO. Z konta ZUS „wyparowało” 8 miliardów złotych!

Gigantyczna afera PO. Z konta ZUS „wyparowało” 8 miliardów złotych!

ZUS 8 miliardów złotych zniknęłoWklejam artykuł z jednego z mainstreamowych portali (wPolityce.pl). Otóż wszystko wskazuje na to, że mamy kolejną gigantyczną aferę rządu PO. Tym razem chodzi o przedziwne transfery z kont ZUS. Wszelkiego rodzaju korwiniści i zwolennicy dzikiego kapitalizmu zwanego „wolnym rynkiem„, alarmują, że ZUS jest bankrutem. Owszem, to prawda.

Ale prawdą jest też, że konta ZUSu zostały okradzione w latach 90-tych właśnie przez kapitalistów pokroju Balcerowicza i Petru. Ogólnie, wytransferowano z Polski setki miliardów dolarów, jeśli nie więcej. Nie zdziwiłbym się, gdyby co roku z Polski na jakieś tajne konta były transferowane grube miliardy dolarów. Zaś nam się potem wciska, że brakuje kilkuset milionów zł na podwyżki.

Obecnie Balcerowicz, Petru, Olechowski i inni ludzie wielkiej finansjery, zakładają partię Nowoczesna PL, która szykuje kolejny wielki skok na kasę państwową. Można pomyśleć, że już nie ma co kraść.. Ale to błędne myślenie. Dzisiejszym kredytobiorcom frankowym zrobią to samo, co zrobiono z kredytobiorcami w latach 90-tych. Tak pokierują wskaźnikami ekonomicznymi, by raty wzrosły im o wiele procent. Ta ekipa (Balcerowicz i Petru) już tak raz zrobiła i ma na rękach krew tysięcy Polaków.

Obecnie media coraz szerzej rozpisują się o tym, że z kont ZUS zniknęło 8 miliardów złotych. A tymczasem to dopiero wierzchołek góry lodowej, bowiem tych miliardów które w tajemniczy sposób wyparowały, a tak naprawdę zostały wytransferowane poza granicę Polski, jest znacznie więcej. Obecnie tego typu grube przekręty można robić w sposób legalny, zgodny z prawem.

Tak więc witajcie w kapitalizmie, Polacy!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Gdzie się podziało 8 miliardów złotych z kont emerytów?! „Wielkie pieniądze wyparowały! Już ich nie ma!”

Cytuję: „Pieniądze z kont emerytalnych, gdy ich właściciele nie dożywają emerytury, nie są przekazywane na konta rentowe. W ten sposób  z systemu emerytalno-rentowego zniknęło 8 miliardów złotych!
-mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Cezary Mech, ekonomista, były wiceminister finansów.**

wPolityce. pl: Alarmuje pan, że w 2011 r. „wyparowało” w ZUS 8 mld zł oszczędności, jakie miały pozostać na kontach emerytów. To ogromne pieniądze, a sprawa wygląda na gigantyczną aferę. Skąd wiedza na ten temat?

Cezary Mech: Odkryłem to analizując nowelizacje systemu emerytalnego i kwestie dotyczące przenoszenia środków między systemem emerytalnym i rentowym. Okazuje się, że pieniądze, które mamy na kontach emerytalnych są umarzane. W chwili, kiedy nie jesteśmy w stanie z nich korzystać, ponieważ nie doczekujemy się wieku emerytalnego, one powinny być transferowane do systemu rentowego, a są umarzane.

Do systemu rentowego, czyli na fundusz rentowy?

Tak. Dzięki temu ta składka rentowa tak gwałtownie by nie rosła. A w chwili, kiedy takiego procesu nie ma, to niezależnie od tego ile mamy środków na kontach emerytalnych, to w chwili przesuwania wieku emerytalnego nagle będzie się okazywało, że musimy płacić coraz wyższą składkę rentową. To stanie się przyczyną tego, iż w przyszłości nieprzenoszenie tych środków, poskutkuje tym, że z jednej strony zaistnieje olbrzymia presja na opodatkowanie w postaci składki rentowej, a z drugiej – będzie administracyjne dążenie do tego, że nie przyznawać rent Polakom. Żeby zaoszczędzić na funduszu rentowym.

Skąd wiadomo o kwocie 8 mld zł, które według pana wyparowały z systemu emerytalno-rentowego?

Skierowałem zapytanie do ZUS-u, żeby w końcu podali wysokości środków, które są umarzane. I ZUS podał te dane.

Mówi pan o pieniądzach na kontach osób, które nie doczekują się wieku emerytalnego, a więc po prostu nie dożywają emerytury?

Tak. Chodzi o środki, które zostały zakumulowane dla nich, przynajmniej w kwotach wirtualnych, w ZUS-ie.

Czyli zaplanowano ich wypłacenie jako emerytury, ale ludzie, do których miały trafić, wcześniej umarli. Co to znaczy, że te ogromne pieniądze zostały „umorzone”?

Wyparowały!

Ale chyba muszą gdzieś być zaksięgowane..

Nie. Były na kontach, zaszło zdarzenie, że ktoś umiera i wtedy, zamiast zostać przeniesione na fundusz rentowy – żeby inni w niekorzystnych zdarzeniach losowych mogli z nich korzystać – są umarzane. Nie ma ich. To powoduje, że ci, którzy są rencistami lub beneficjentami systemu rentowego, muszą płacić dodatkową, wyższą stawkę na to. A więc emerytów nie ma, a z drugiej strony trzeba płacić wyższą stawkę rentową, bo jest coraz więcej rencistów – z tego powodu, iż przesuwa się wiek emerytalny.

Co fizycznie dzieje się z tymi pieniędzmi? Co ZUS z nimi robi? Trafiają do jakiegoś wspólnego worka i rozpływają się?

Nie. Po prostu – nagle było coś na koncie i nie ma na koncie. Bo potencjalny emeryt umarł.

Ale w przyrodzie nic nie ginie. Te pieniądze też nie mogą ginąć, gdzieś muszą być…

To zaledwie 1/3 artykułu, by przeczytać całość, kliknij na link poniżej:

Gdzie się podziało 8 mld zł z kont emerytów?! Cezary Mech: „Ogromne pieniądze wyparowały! Nie ma ich!”

Źródło: wPolityce.pl, link j.w.

PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!

PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!

kapitalizmTen wpis adresuję do trzech grup społecznych, wyznających w zasadzie jedną „religię„, tylko pod różnymi barwami i w różnym stopniu. Czyli religię kapitalizmu, neoliberalizmu, wolnego rynku. A więc do zwolenników partii takich jak KORWiN, PO i Nowoczesna.pl. Otóż, panuje przekonanie, że wyborcy tych środowisk to ludzie, którzy coś osiągnęli na przekór roszczeniowej postawie gnuśnego i „cebulackiego” społeczeństwa, które woli narzekać, nic nie robić. No i wiecznie wysuwany argument – „lewacka postawa roszczeniowa„. Jaka jest jednak prawda i kto tak naprawdę ma najwięcej przywilejów?

Jak dalekie jest to od prawdy, demaskuję często na swojej stronie. Otóż dwa najbardziej liczące się i najaktywniejsze związki zawodowe w Polsce, to związki.. pracodawców i bankierów. Nie, nie jest to wcale żart. To pracodawcy, kapitaliści, bankierzy, CEO korporacji, no i pracujący na wysoko opłacanych stanowiska lemingi, mają najbardziej roszczeniową postawę. To oni uwłaszczyli się na biedzie i niewoli reszty społeczeństwa (ponad 90%, jak to w kapitalizmie).

To banki, przedsiębiorcy i korporacje mają największe przywileje. Banki, niszczące handel sieci handlowe i zachodnie korporacje w ogóle nie płacą w Polsce podatków, mają liczne ulgi. A jak to jest u krajowych przedsiębiorców? Składki ZUS odliczane od 60% przeciętnej pensji, ulgi podatkowe, możliwość tzw. odliczania, umowy śmieciowe dla ich pracowników, najniższe w UE koszta pracy, niskie podatki i wiele, wiele innych. Poza tym przedsiębiorcy i ogólnie, ludzie bogaci, mają liczne inne ulgi i przywileje, niedostępne dla nas, czyli dla współczesnego „plebsu„. Np cahs-backi, konta za zera złotych, atrakcyjniejsze oferty u operatorów komórkowych, rabaty w marketach i wiele, wiele innych.

Tak więc korporacje, biznes, kapitaliści, pracujący u nich lemingi i urzędnicy, to najbardziej rozbestwiona i roszczeniowa elita próżniacza. Która dzięki licznym ulgom, zniżkom i przywilejom, uwłaszczyła się ponad miarę. Nic dziwnego, że tacy ludzie nie chcą zmian. Nic dziwnego, że tacy ludzie głosują na PO lub Nowoczesna.pl, ostatecznie – na Janusza Korwina Mikke. To oni są beneficjentami systemu, i to oni gromadzą coraz większe sumy na kontach, choćby po trupach, choćby po trupie Polski.

Jest to opisywana na mojej stronie wiele razy „mentalność psychopaty” – szkodników, którzy dzięki idealnemu przystosowaniu do systemu, doprowadzili naszą planetę na skraj ekonomicznej i przede wszystkim, ekologicznej i społecznej zapaści: Czytaj dalej „PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!”

PO-PSL zabierze Polakom prywatne oszczędności. Projekt ustawy wywłaszczeniowej

PO-PSL zabierze Polakom prywatne oszczędności. Projekt ustawy wywłaszczeniowej

rzad po psl polityka

Dziki kapitalizm i tak zwany „wolny rynek” wkracza w nową fazę. Gdy wszystkie dziedziny gospodarki zostały zawłaszczone przez zagraniczne koncerny, które nie płacą w Polsce ani grosza podatków, a cały wypracowany zysk wyprowadzają za granicę, rząd ma nowy plan.

Teraz przychodzi kolej na odebranie Polakom tego, co im zostało jako ostatnie – a więc ogródków działkowych (ustawa w toku), nieruchomości (ustawa o podatku katastralnym i działalność tzw odwróconej hipoteki) i w końcu pomysł PSLu na odbieranie emerytom oszczędności i mieszkań.

Tak się tylko zastanawiam: czy to neokolonialne szaleństwo będzie miało kiedyś granice? Czy dożyjemy czasów, że gdy obywatel nie będzie mógł znaleźć pracy i płacić państwu podatków – zostanie poddany przymusowej eutanazji?

Czy wprowadzone zostaną opłaty za oddychanie, za życie, czy za możliwość fizycznego przebywania na terytorium państwa – nie ważne czy pod mostem, czy na śmietniku czy w prywatnym mieszkaniu?

I dalej: jaki będzie ostateczny koniec wywłaszczania i podporządkowywania Polaków? Dyktatura – to wiemy na pewno – ale jaka? Taka z dymiącymi kominami krematoriów takich, jak były w Oświęcimiu? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami..

Dodajmy, że PO, PSL i PiS były dziś pierwszymi w sejmie partiami, które chciały przyjąć przez aklamację ustawie o szamanie jednej z sekt judaistycznych, mających ogromne wpływy w Polsce – czyli o Janie Pawle II. „Nie ważne czy Polska będzie bogata czy biedna, ważne, by była katolicka”.

Czyli ważne jest tylko gender, Powstanie Warszawskie, Lech Wałęsa, Jan Paweł II, a nie to, czy polskie dzieci umierają z głodu, nie to, że rząd wprowadza kolejne uchwały, które wpisują się w politykę ludobójstwa Polaków. Czy słowo „ludobójstwo” jest słowem na wyrost? Oddajmy głos Wikipedii (link):

Cytuję: „Definicja – Termin ludobójstwo (a dokładnie genocide, który później został przetłumaczony na ludobójstwo) wprowadził polski prawnik Rafał Lemkin:
(…)
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego.”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


PO-PSL odbierze Polakom prywatne majątki – projekt ustawy

 

Cytuję: „Jeśli masz zbyt niską emeryturę, mniej niż 1400 zł, to samorząd ma prawo zabrać Ci Polaku mieszkanie, pozostały majątek oraz wszelkie oszczędności. Równocześnie PSL zgłaszał wielokrotnie pomysły, aby Polacy otrzymywali emerytury podstawowe w wysokości 1000 zł, a więc proponowana ustawa dotyczyłaby prawie 100% Polaków.

PSL nie wyciągnął wniosków ze szkodliwej dla tej partii działalności min. Fedak (już jest na śmietniku historii) i “poprawia” antypolskie projekty ustaw jej autorstwa. Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej w drugim rządzie Donalda Tuska, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego poprawił projekt pani Fedak. W oryginale każdy Polak miał płacić bezpośrednio do budżetu składkę, a w rzeczywistości podatek, jako ubezpieczenie od możliwości niepełnosprawności na starość.

W nowej odsłonie pomysł Fedak po “poprawkach” Kosiniak-Kamysza przyjął postać projektu ustawy, który daje samorządom prawo odbierania majątków i oszczędności starym, schorowanym osobom, których emerytura będzie niższa, niż 1400 zł/mies. Równocześnie PSL (a także Gwiazdowski) proponowali, aby Polacy otrzymywali jedynie powszechną emeryturę 1000 zł. Równocześnie rząd Tuska podniósł wiek emerytalny Polaków do 67 lat, więc statystycznie 3-4 lata życia na emeryturze, a kolesie z układu samorządowego, często z PSL, uwłaszczą się na dorobku całego życia Polaków.

Formalnie majątek przejmie samorząd, a w praktyce będzie to polegało na “sprzedaży” tego majątku, gdzie co bardziej atrakcyjne majątki “kupią” (za bezcen) “swoi”. Dziennikarze zadali sobie trud i policzyli, jaka obecnie byłaby emerytura, gdyby pieniądze zamiast do ZUS, trafiały na prywatne konto. Wyliczyli, że taka emerytura byłaby ok. 2 razy wyższa, niż ta z ZUS! To nie koniec problemu, bo prognozy ZUS mówią, że w 2060r. Polaków będzie niecałe 31 mln., natomiast prognoza ONZ na koniec tego stulecia szacuje liczbę Polaków na zaledwie 16 mln.

To chyba oczywiste, ze coraz mniejsza liczba pracujących nie wypracuje przyszłych emerytur, a wirtualne emerytury obiecane przez Tuska można nazwać “uśmiechami Tuska”. Za tę “walutę” nie zrobimy zakupów, nie zapłacimy rachunków. Gdzieś w “przelocie” pojawił się pomysł (swoistego) podatku katastralnego, aby sfinansować przyszłe emerytury Polaków.

Ci panowie nie zamierzają się trudnić subtelnym rabunkiem po kawałku i postanowili Polakom zrabować majątki jednorazowo. Większość OFE już zrabowana, wkrótce reszta. Potem, no właśnie.. Potem są już tylko osobiste majątki Polaków i ich oszczędności. Tak wygląda projekt ustawy Kosiniak-Kamysza z PSL. Tusk chętnie realizuje złodziejskie pomysły PSL. Dobrym przykładem jest realizacja pomysłów minister Fedak w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego oraz rabunku OFE.

Skąd się bierze ujemna demografia? Skąd się biorą długi Polski? Dlaczego tylu Polaków uciekło na emigrację? Dobrze to opisałem w dwóch artykułach:
1) http://naszeblogi.pl/41639-placa-minimalna-natychmiast-winna-wzrosnac-do-2100-zl;
2) http://naszeblogi.pl/45462-dlatego-tusk-nie-ma-pieniedzy-na-niepelnosprawne-dzieci.
W tych artykułach nie zaprezentowałem poglądów, lecz zwyczajna matematykę z zakresu szkoły podstawowej.

Pomijam już, że projekt ustawy jest niekonstytucyjny, bo czy stary, schorowany człowiek nie ma prawa mieć majątku i oszczędności?

Pomysł Kosiniak-Kamysza, wiceprezesa PSL jest nawet niełajdacki, bo takie określenie tego pomysłu, projektu ustawy łajdackim jest zbyt łagodne. (…)

PSL nie wyciągnął wniosków ze szkodliwej działalności pani min. Fedak. Ta pani już jest na śmietniku historii, a wkrótce dołączy doń cały PSL. A Tusk – ten ochoczo zrealizował wszelkie antypolskie pomysły pani Fedak, zrealizuje i ten. Cóż, dla tej koalicji PO-PSL rabowanie Polaków wychodzi perfekcyjnie.

Autor: Piotr Solis
Źródło: http://naszeblogi.pl

 

Opodatkowanie pracy w Polsce to aż 69%. Gdzie się podziewają te pieniądze?

Opodatkowanie pracy w Polsce to aż 69%

Poczytaj na tematy ekonomii i kryzysu gospodarczego na stronie Jarka Kefira:
Polska bankrutuje po kawałku? Komornik zajął.. gminę Rewal. Ostatni zgasi światło?
Europa wpada w najgorszy od 60 lat kryzys
Co przyniosło Grecji członkostwo we wspólnocie europejskiej?
Unia Europejska do rządu III RP: skok na składki z OFE nic nie da
Jasnowidz z Kairu ujawnia zaskakujące przepowiednie na 2014 rok
Świat za 100 lat: szokujące oblicze upadku cywilizacji..

Mój blog na portalu facebooku:

wysokie koszta pracy liberalizm

Cyt. „Podatek dochodowy i składki ZUS wynoszą aż 70% wartości wynagrodzenia netto.  Tak poważne opodatkowanie pracy wybija Polakom z głowy chęć podjęcia legalnej pracy na umowę.

Zwykły polski pracownik, pobierając pensję netto, raczej nie wie, jaka byłaby kwota tej pensji, jeśliby nie została zmniejszona o podatki. A wyliczenia wskazują, że wynosiłaby ona 69% więcej. Dużą część naszych zarobków bowiem odbiera budżet państwa w postaci obowiązkowych podatków.

Jak to jest, że nie odczuwamy realnie tak wielkiego ubytku naszych zarobków? Dzieje się tak, ponieważ polski system fiskalny jest bardzo specyficzny. Większość podatków jest bowiem pobierana jeszcze przed wypłatą pensji. Powoduje to tak zwany efekt znieczulenia podatkowego. Pomimo tego że daniny na rzecz państwa są bardzo wysokie, to nie wiemy o tym.

Sporo mówi nam już samo przyjrzenie się wynagrodzeniu w kwocie brutto, które okazuje się być aż o 40% wyższe od pensji, którą otrzymujemy do ręki. To jednak nie wszystko. Znaczna część danin bowiem została przed nami sprytnie ukryta pod postacią „składek po stronie pracodawcy”. Stanowią one kolejne 29% pensji. Formalnie nie stanowią one składowej części wynagrodzenia brutto. Faktycznie jednak stanowią koszt pracodawcy związany z zatrudnieniem pracownika, który w rezultacie otrzymuje wypłatę pomniejszoną również i o te składki. Łącznie więc wszystkie daniny obciążające pensję polskiego pracownika stanowią aż 69% pensji netto. Postaramy się to zobrazować na przykładzie przeciętnej polskiej pensji.

Zgodnie z danymi GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w III kwartale 2013 roku wynosiło 3651,72 zł. Pracownik otrzymuje do ręki kwotę znacznie niższą, gdyż pomniejszana jest ona o następujące daniny na rzecz państwa:

Podatek dochodowy 257,00 zł
Składka zdrowotna (NFZ) 283,58 zł
Składka emerytalna 356,41 zł
Składka rentowa 54,78 zł
Składka chorobowa 89,47 zł
ŁĄCZNIE 1 041,26 zł

Z kwoty wynagrodzenia brutto państwo zabiera 1041,26 zł. Pensja netto, jaką pracownik otrzymuje do ręki wynosi więc:

 3651,72 – 1041,26 = 2 610,46 zł

Nie są to jednak wszystkie daniny, jakimi państwo opodatkowuje naszą pracę. Od każdej przeciętnej pensji pracodawca musi zapłacić jeszcze dodatkowe składki (tzw. „składki po stronie pracodawcy”) w następującej wysokości:

Fundusz Pracy 89,47 zł
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych 3,65 zł
Składka wypadkowa 70,48 zł
Składka rentowa II 237,36 zł
Składka emerytalna II 356,41 zł
ŁĄCZNIE 757,37 zł

Łączne daniny pobrane przez państwo od przeciętnej pensji wynoszą więc:

 1041,26 + 757,37 = 1 798,63 zł

Łączny koszt pracodawcy związany z zatrudnieniem pracownika to suma kwoty netto oraz danin płaconych na rzecz państwa:

2 610,46 + 1 798,63 zł = 4 409,09 zł

Łączny koszt pracodawcy związany z zatrudnieniem pracownika wynosi więc 4409,09 zł. Na tyle wyceniana jest praca przeciętnego pracownika w Polsce. Ta kwota dzielona jest na dwie pule. Jedna trafia do państwa, które zabiera 1798,63 zł. Pozostałe 2610,46 zł otrzymuje ten, który pracę rzeczywiście wykonał.

Obliczmy jeszcze jaką część pensji netto stanowią państwowe daniny:

1798,63 / 2610,46 zł = 69%

Obowiązkowe daniny pobierane przez państwo stanowią aż 69% wypłacanej pracownikowi pensji netto. O tyle byłaby wyższa pensja polskiego pracownika, gdyby państwo nie konsumowało efektów jego pracy.

podatki w Polsce zus

Polski pracownik etatowy płaci więc słono za to, że podejmuje się pracy zarobkowej. Czy w takiej sytuacji może dziwić fakt, iż legalna praca na etacie coraz częściej staje się działaniem nieopłacalnym?

Źródło: http://www.zus.pox.pl/

UE do rządu Donalda Tuska: grabież OFE nic nie da, w 2015 znów będziecie mieli deficyt

Skok na kasę Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE)

rzad tuska platforma obywatelska

Z prognoz KE można wyczytać, że zrobiony przez rząd Platformy Obywatelskiej gigantyczny skok na kasę Polaków (w OFE) przeprowadzony, by ratować budżet – nic nie da na dłuższą metę, poza małymi i chwilowymi korzyściami.

UE ocenia, że kradzież 140 miliardów złotych polskich z OFE sprawi, że budżet będzie załatany tylko w 2014 roku. W roku kolejnym, czyli 2015, finanse państwa kolejny raz pogrąży deficyt budżetowy.

Cały artykuł: Skok na pieniądze z OFE niewiele pomoże

Obniżenie emerytur i ponowne podniesienie wieku emerytalnego już w przyszłym roku?!

Zapewnienia o wypłacalności państwowego ubezpieczyciela są nieprawdziwe i oparte na fałszywych przesłankach – twierdzą zgodnie Związek Przedsiębiorców i Pracodawców oraz Fundacja Republikańska. Ich zdaniem ZUS zbankrutuje w ciągu najbliższych 5-8 lat.

Rząd mija się z prawdą w swoich oficjalnych prognozach, twierdząc, że system emerytalny jest wydolny, a wypłaty świadczeń możliwe. Wprowadza obywateli w błąd czyniąc nierealne, a wręcz bajkowe założenia – przekonywali na konferencji prasowej eksperci obu organizacji. w przygotowanym raporcie o sytuacji ZUS autorzy kwestionują np. założenie stałego wzrostu gospodarczego do 2060 r., bez uwzględnienia cyklów koniunkturalnych.

  • Nigdy w historii nie zdarzyło się 50 lat nieustannego rozwoju, a rząd coś takiego zakłada – podkreśla Cezary Kaźmierczak – prezes ZPP.

Inne nierealne założenia, na których oparto wyliczenie wypłacalności ZUS to spadające i utrzymujące się na jednocyfrowym poziomie – bezrobocie, stały wzrost wynagrodzeń szybszy od wzrostu PKB oraz nieuwzględnienie ryzyka emigracyjnego.

ZUS zbankrutuje

  • Brak realizmu w założeniach powoduje, że w zależności od sytuacji gospodarczej i przy istniejących progach zadłużenia bilansowanie systemu może stać się niemożliwe w perspektywie 5-8 lat – twierdzą eksperci. Oznacza to po prostu bankructwo ZUS-u.
  • Z pustego nawet Salomon nie naleje. ZUS przejmuje coraz więcej zobowiązań, a nie ma na ich pokrycie pieniędzy – tłumaczy Marcin Chłudziński, prezes Fundacji Republikańskiej. – W perspektywie średnio i długoterminowej nie jest możliwe wypłacanie obecnie gwarantowanych świadczeń emerytalnych bez strukturalnych reform systemu emerytalnego, bądź zwiększonej presji fiskalnej, co w efekcie zabija polską gospodarkę.

  • Największą cenę za socjalistyczne wymysły z przeszłości będzie musiało niestety zapłacić pokolenie wchodzące obecnie na rynek pracy – dodaje Cezary Kaźmierczak.

Eksperci zapowiedzieli, że w styczniu zaproponują szczegółowe scenariusze wyjścia z obecnej sytuacji, jednak już teraz wskazali kilka najbardziej prawdopodobnych rozwiązań.

  • Nie uda się uciec od trzech elementów: wydłużenia wieku emerytalnego, obniżenia wysokości świadczeń i wypłacania emerytur z budżetu – uważa Cezary Kaźmierczak. W jego opinii środki na wypłatę emerytur z budżetu znalazłyby się po obniżeniu opodatkowania pracy i jednoczesnym wzroście podatków konsumpcyjnych. (!! – przyp. Jarek Kefir)

Źródło: finanse.wp.pl