Tag: ZUS

PRZYCZYNY NISKICH PENSJI i TWOJEJ BIEDY. TO NA PEWNO PRAWA EKONOMII?

Jakie są przyczyny niskich pensji i biedy? Meandry ekonomii i wolnego rynku

Podwyżki płacy minimalnej za rządów PiS, licząc razem ze styczniem 2020, wyniosą ponad 700 zł. Zapytaliśmy właścicieli średnich i dużych firm, co sądzą o takich posunięciach rządu:

-To nie do wyobrażenia, średnie firmy i rynek tego nie wytrzymają! -powiedział nam pan Janusz Cebulak, właściciel zakładu Januszex-Drutex Sp. z o.o.

-Teraz zamiast kupić sobie czwarty jacht, będę musiał zapłacić robolom więcej! Co za roszczeniowa hołota, to się porobiło, panie! W dupach im się od tego 500+ poprzewracało! Musimy pogonić tych PiSowców bo żyć nam nie dają, tylko wspierają tę hołotę! Żadnego interesu nie zrobię teraz z naszymi z samorządów, bo zaraz CBA zwali mi się ma łeb!

-Kontynuował swój wywód zrozpaczony właściciel średniej wielkości firmy z Warszawy, zatrudniającej ok. 120 osób. Specjalnie dla państwa będziemy na bieżąco śledzić sytuację, zwłaszcza, że Związek Pracodawców Prywatnych proponuje inne, dość radykalne rozwiązanie – minimalna krajowa na poziomie 500 zł netto i całkowite zniesienie Kodeksu Pracy.

Pozdrawiam, Kiotr Praśko, TVN 25.

.

Continue reading „PRZYCZYNY NISKICH PENSJI i TWOJEJ BIEDY. TO NA PEWNO PRAWA EKONOMII?”

Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore

Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore

liberalizm gospodarczyZapraszam Was do obejrzenia filmu dokumentalnego „Anatomia kryzysu”. Głównym jego przesłaniem jest to, jak bardzo wirtualna i zakłamana jest współczesna ekonomia. Ludzie wierzący takim ekonomistom jak Balcerowicz, Petru, czy politykom jak Tusk, Janusz Korwin Mikke – mają w głowie zupełnie fałszywy obraz ekonomii i równie fałszywy obraz (neo)liberalizmu. Tymczasem prawda jest taka, że ekonomia pełna jest płynnych, oszukańczych mechanizmów, spekulacji, niezdrowych możliwości.

Zaś co do samego liberalizmu gospodarczego czy też neoliberalizmu – sprawę wyjaśniłem w tym artykule: –(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści (link tutaj). Nie dajmy się nabierać na obniżki podatków, na deregulację rynku, na przedsiębiorczość, na niewidzialną rękę wolnego rynku. W praktyce okazało się bowiem, że liberałowie obniżają podatki, ale dla biznesu, banków i korporacji. Zaś główne koszta kryzysu ponoszą i tak ludzie biedniejsi, obłożeni podatkami, np VATem, nie mogący „wrzucić w koszta” itp.

W praktyce deregulacja rynku okazała się katastrofą, bowiem struktury państwa wycofały się z regulowania gospodarki i powstała pewna próżnia. Tę próżnię wypełnili bankierzy, finansiści, spekulanci, korporacje, biznes, i nie bójmy się tego powiedzieć – także potężne organizacje mafijne. To oni zaczęli regulować rynek. Bowiem owa ręka wolnego rynku jest owszem, niewidzialna, ale jest zawsze przez kogoś sterowana. Zaś kapitał jak najbardziej ma narodowość i ma swój interes, o czym Grecy, Polacy i inne narody się boleśnie przekonali.

W praktyce postawienie na przedsiębiorczość przez neoliberałów oznaczało po prostu większe ulgi i przywileje dla biznesu, z jednoczesnym dołowaniem i odbieraniem praw ludziom pracy. Tak się składa, że nie da się by 100% ludzi zdecydowało nagle, że zakłada swoje firmy i zostaje sobie dumnymi prezesiskami pijącymi markową whisky i palącymi kubańskie cygara. PKB kraju musi być produkowane.

Musi być rolnictwo, nawet to drobne, bo musi być produkcja żywności. Muszą być pracownicy produkcyjni wykonujący pracę np. przy taśmie. Muszą być pracownicy fizyczni napierdalający tym młotem w maszynę, by zaczęła poprawnie działać. Muszą być nauczyciele, kasjerzy, kurierzy, listonosze, śmieciarze, sprzątacze. Bez tych ludzi gospodarka w jeden dzień przestałaby istnieć. Pytanie jest jedno: dlaczego Ci ludzie też nie mogą zarabiać godnie? Dlaczego zyski są transferowane ku górze? Dlaczego kastą która się bogaci na wzroście gospodarczym (np w Polsce) są tak naprawdę mało potrzebne, urzędniczo-lemingowe zawody?

Wyobraź sobie co by było, gdyby śmieciarze przestali pracować na miesiąc. Jak bardzo by się szerzyły groźne epidemie takie jak np cholera, dur brzuszny i inne? A teraz wyobraź sobie, że wielu lemingów, pracujących np w call-centrach przestałoby pracować. Jaka byłaby reakcja gospodarki? Praktycznie żadna. Za to setki tysięcy ludzi, nękanych i prześladowanych przez marketingowców telefonami z ofertami jakiegoś szajsu, odetchnęłoby z wielką ulgą! Wyobraź sobie, że w urzędach (urzędnicy też zarabiają duże pieniądze) postawiono by na dalszą automatyzację i kilkaset tysięcy urzędasów zatrudnionych przez PO-PSL straciłoby pracę. Po takiej decyzji gospodarka by wręcz odetchnęła, a w kasie państwa w końcu pojawiłyby się pieniądze na brakujące dziedziny!

Także kolejny raz piszę: to nie „socjalizm„, to nie „lewacka postawa roszczeniowa” jak i „rozdawnictwo” są przyczyną kryzysu. Sądzą tak solidarnie i ponad podziałami partie takie jak PO, Nowoczesna PL, KORWiN. Winne kryzysu są mechanizmy spekulacyjne i oszustwa ekonomiczne, banki i korporacje które nie płacą w Polsce podatków i robią co chcą. Winne są supermarkety które nie płacą u nas podatków, i niszczą nasze rolnictwo i handel. W końcu, winni są pracownicy banków, korporacji, urzędów – czyli lemingi, elita próżniacza, której wysokie dochody są spowodowane wykluczeniem znacznej części społeczeństwa z udziału w dochodzie narodowym.

A teraz zapowiadany film o ekonomii i gospodarce w czterech częściach – „Anatomia kryzysu”. Poszczególne części przełączają się automatycznie w poniższym oknie:

Continue reading „Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore”

(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści

(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści

Grecja i GrexitPolecam poniższy artykuł o tym, jak wielką utopią jest to, co zwie się liberalizmem bądź też neoliberalizmem. Omówienie książki Jose Ortega y Gasseta ujawnia, jak traktuje społeczeństwa i narody (neo)liberalizm. Jest to system oparty na najniższych i najpodlejszych wartościach. Podstawą jest twierdzenie, że ludziom (masom, społeczeństwu, większości) wciąż bliżej do okrutnego świata zwierząt, niż do cywilizowanego człowieka XXI wieku.

Większość ludzi ma bazować wyłącznie na emocjach, popędach, żądzach, instynktach. Ma ich interesować tylko interes własny. Nie obchodzi ich przyszłość. Jest to szara masa czy to proli (proletariatu za czasów komunizmu) czy to lemingów (human resources za czasów dyktatury wielkich korporacji). Obchodzi ich tylko życie od przyjemnostki do przyjemnostki. Papieros, alkohol, narkotyk, seks, muzyka, impreza – i tak w kółko, aż do zerzygania, do zerzygania, do zerzygania.

Owszem, jest to prawdą. Ba, jest to tzw. prawdą uniwersalną, którą każdy adept wolnomularstwa (masonerii) otrzymuje już na początku wtajemniczenia. Pisałem o tym naprawdę dużo artykułów. Jednak liberałowie nie chcą tego zmieniać. Nie chcą się temu przeciwstawić, oni nie chcą ulepszyć tego bazującego na najpodlejszych wartościach i „programach” świata. Główną doktryną (neo)liberalizmu jest to, że skoro motłoch jest tak ogłupiony, to można go wykorzystywać bez końca.

Według (neo)liberałów społeczeństwo może być więc: wyzyskiwane, eksploatowane, okłamywane, manipulowane, przymuszane do procedur medycznych niczym w Auschwitz ku chwale i zyskowi korporacji farmaceutycznych. Może być także karmione śmieciowym żarciem, śmieciową muzyką (wszystkie subkultury bez wyjątku) i śmieciową rozrywką, może być też wysyłane na wojny w imię demokracji.

Wystarczy przeczytać internetowe dyskusje owych liberałów popierających racjonalizm, oficjalną naukę, korporacje farmaceutyczne, lewacką „obyczajówkę„. Przecież oni najchętniej by wszczepili nam mikrochipy (o ile jest to technologicznie możliwe..), oni najchętniej by nas przymusowo szczepili na wszystko co się da. Wprowadziliby też wiele innych regulacji rodem z Orwella, bo są zdania, że motłoch należy trzymać krótko.

Zadziwiające jest to, że ludzie rzekomo ceniący wolność – (neo)liberałowie – sukcesywnie realizują wszystkie „przepowiednie” George’a Orwella czy Aldousa Huxleya. W Polsce ten neoliberalny ustrój jest lansowany przez rozmaite partie od prawa do lewa. Partie te są często ze sobą skłócone, ale jeśli chodzi o rdzeń tego wrogiego ludzkości systemu – są zadziwiająco zgodne. Najsilniej tę utopię wyznają (choć pod różnymi maskami – dla nie poznanki) partie takie jak KORWiN, Nowoczesna PL, Platforma Obywatelska. Również SLD czy TR mają lewicowość tylko w nazwie, co najwyżej w programie coś o niej przebąkują. I na tym koniec.

O tym, jak straszne konsekwencje dla Polski, Europy i świata przyniosły rządy (neo)liberałów – pisałem w niezliczonej ilości artykułów. Wyzysk, bieda, transferowanie zysków ku górze piramidy społecznej. Zrobienie z Polski niewolniczej kolonii dla zachodnich karteli na wzór Chin czy Bangladeszu. Konkurujemy wyłącznie niskimi kosztami pracy – czyli faktem, że panuje u nas niewiarygodny wyzysk. I w końcu – gwałtowne kurczenie się zasobów surowców, zapaść ekosystemów w skali planetarnej, kolejne wielkie wymieranie gatunków, przeludnienie, skażenie ogromnych obszarów Ziemi. Musimy się obudzić, bo pewnego dnia może być za późno. Kto wie, może już jest za późno.

Jeszcze co do Grecji.. Ewa Kopacz mówi o „populistycznej szarży” która doprowadziła do greckiego kryzysu. Trudno o bardziej jawne i bezczelne kłamstwo. Po pierwsze, Populiści (Vox Populi – Głos Ludu – przeciwieństwo oligarchii) rządzą tam od zaledwie kilku miesięcy. Po drugie, przez długie dekady w Grecji rządziły właśnie takie lokalne, tamtejsze Tuski, Balcerowicze, Petry, Kopacze. Czyli liberałowie. To oni doprowadzili do zadłużenia i zapaści Grecji. I to oni powinni teraz stanąć przed tamtejszym Trybunałem Stanu i albo odpowiedzieć za tę zbrodnię głową, albo swoim wieloset-miliardowym majątkiem na tajnych kontach. Które to konta również nasze polskie Tuski mają.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści”

Gigantyczna afera PO. Z konta ZUS „wyparowało” 8 miliardów złotych!

Gigantyczna afera PO. Z konta ZUS „wyparowało” 8 miliardów złotych!

ZUS 8 miliardów złotych zniknęłoWklejam artykuł z jednego z mainstreamowych portali (wPolityce.pl). Otóż wszystko wskazuje na to, że mamy kolejną gigantyczną aferę rządu PO. Tym razem chodzi o przedziwne transfery z kont ZUS. Wszelkiego rodzaju korwiniści i zwolennicy dzikiego kapitalizmu zwanego „wolnym rynkiem„, alarmują, że ZUS jest bankrutem. Owszem, to prawda.

Ale prawdą jest też, że konta ZUSu zostały okradzione w latach 90-tych właśnie przez kapitalistów pokroju Balcerowicza i Petru. Ogólnie, wytransferowano z Polski setki miliardów dolarów, jeśli nie więcej. Nie zdziwiłbym się, gdyby co roku z Polski na jakieś tajne konta były transferowane grube miliardy dolarów. Zaś nam się potem wciska, że brakuje kilkuset milionów zł na podwyżki.

Obecnie Balcerowicz, Petru, Olechowski i inni ludzie wielkiej finansjery, zakładają partię Nowoczesna PL, która szykuje kolejny wielki skok na kasę państwową. Można pomyśleć, że już nie ma co kraść.. Ale to błędne myślenie. Dzisiejszym kredytobiorcom frankowym zrobią to samo, co zrobiono z kredytobiorcami w latach 90-tych. Tak pokierują wskaźnikami ekonomicznymi, by raty wzrosły im o wiele procent. Ta ekipa (Balcerowicz i Petru) już tak raz zrobiła i ma na rękach krew tysięcy Polaków.

Obecnie media coraz szerzej rozpisują się o tym, że z kont ZUS zniknęło 8 miliardów złotych. A tymczasem to dopiero wierzchołek góry lodowej, bowiem tych miliardów które w tajemniczy sposób wyparowały, a tak naprawdę zostały wytransferowane poza granicę Polski, jest znacznie więcej. Obecnie tego typu grube przekręty można robić w sposób legalny, zgodny z prawem.

Tak więc witajcie w kapitalizmie, Polacy!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Gdzie się podziało 8 miliardów złotych z kont emerytów?! „Wielkie pieniądze wyparowały! Już ich nie ma!”

Cytuję: „Pieniądze z kont emerytalnych, gdy ich właściciele nie dożywają emerytury, nie są przekazywane na konta rentowe. W ten sposób  z systemu emerytalno-rentowego zniknęło 8 miliardów złotych!
-mówi w rozmowie z portalem wPolityce.pl Cezary Mech, ekonomista, były wiceminister finansów.**

wPolityce. pl: Alarmuje pan, że w 2011 r. „wyparowało” w ZUS 8 mld zł oszczędności, jakie miały pozostać na kontach emerytów. To ogromne pieniądze, a sprawa wygląda na gigantyczną aferę. Skąd wiedza na ten temat?

Cezary Mech: Odkryłem to analizując nowelizacje systemu emerytalnego i kwestie dotyczące przenoszenia środków między systemem emerytalnym i rentowym. Okazuje się, że pieniądze, które mamy na kontach emerytalnych są umarzane. W chwili, kiedy nie jesteśmy w stanie z nich korzystać, ponieważ nie doczekujemy się wieku emerytalnego, one powinny być transferowane do systemu rentowego, a są umarzane.

Do systemu rentowego, czyli na fundusz rentowy?

Tak. Dzięki temu ta składka rentowa tak gwałtownie by nie rosła. A w chwili, kiedy takiego procesu nie ma, to niezależnie od tego ile mamy środków na kontach emerytalnych, to w chwili przesuwania wieku emerytalnego nagle będzie się okazywało, że musimy płacić coraz wyższą składkę rentową. To stanie się przyczyną tego, iż w przyszłości nieprzenoszenie tych środków, poskutkuje tym, że z jednej strony zaistnieje olbrzymia presja na opodatkowanie w postaci składki rentowej, a z drugiej – będzie administracyjne dążenie do tego, że nie przyznawać rent Polakom. Żeby zaoszczędzić na funduszu rentowym.

Skąd wiadomo o kwocie 8 mld zł, które według pana wyparowały z systemu emerytalno-rentowego?

Skierowałem zapytanie do ZUS-u, żeby w końcu podali wysokości środków, które są umarzane. I ZUS podał te dane.

Mówi pan o pieniądzach na kontach osób, które nie doczekują się wieku emerytalnego, a więc po prostu nie dożywają emerytury?

Tak. Chodzi o środki, które zostały zakumulowane dla nich, przynajmniej w kwotach wirtualnych, w ZUS-ie.

Czyli zaplanowano ich wypłacenie jako emerytury, ale ludzie, do których miały trafić, wcześniej umarli. Co to znaczy, że te ogromne pieniądze zostały „umorzone”?

Wyparowały!

Ale chyba muszą gdzieś być zaksięgowane..

Nie. Były na kontach, zaszło zdarzenie, że ktoś umiera i wtedy, zamiast zostać przeniesione na fundusz rentowy – żeby inni w niekorzystnych zdarzeniach losowych mogli z nich korzystać – są umarzane. Nie ma ich. To powoduje, że ci, którzy są rencistami lub beneficjentami systemu rentowego, muszą płacić dodatkową, wyższą stawkę na to. A więc emerytów nie ma, a z drugiej strony trzeba płacić wyższą stawkę rentową, bo jest coraz więcej rencistów – z tego powodu, iż przesuwa się wiek emerytalny.

Co fizycznie dzieje się z tymi pieniędzmi? Co ZUS z nimi robi? Trafiają do jakiegoś wspólnego worka i rozpływają się?

Nie. Po prostu – nagle było coś na koncie i nie ma na koncie. Bo potencjalny emeryt umarł.

Ale w przyrodzie nic nie ginie. Te pieniądze też nie mogą ginąć, gdzieś muszą być…

To zaledwie 1/3 artykułu, by przeczytać całość, kliknij na link poniżej:

Gdzie się podziało 8 mld zł z kont emerytów?! Cezary Mech: „Ogromne pieniądze wyparowały! Nie ma ich!”

Źródło: wPolityce.pl, link j.w.

PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!

PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!

kapitalizmTen wpis adresuję do trzech grup społecznych, wyznających w zasadzie jedną „religię„, tylko pod różnymi barwami i w różnym stopniu. Czyli religię kapitalizmu, neoliberalizmu, wolnego rynku. A więc do zwolenników partii takich jak KORWiN, PO i Nowoczesna.pl. Otóż, panuje przekonanie, że wyborcy tych środowisk to ludzie, którzy coś osiągnęli na przekór roszczeniowej postawie gnuśnego i „cebulackiego” społeczeństwa, które woli narzekać, nic nie robić. No i wiecznie wysuwany argument – „lewacka postawa roszczeniowa„. Jaka jest jednak prawda i kto tak naprawdę ma najwięcej przywilejów?

Jak dalekie jest to od prawdy, demaskuję często na swojej stronie. Otóż dwa najbardziej liczące się i najaktywniejsze związki zawodowe w Polsce, to związki.. pracodawców i bankierów. Nie, nie jest to wcale żart. To pracodawcy, kapitaliści, bankierzy, CEO korporacji, no i pracujący na wysoko opłacanych stanowiska lemingi, mają najbardziej roszczeniową postawę. To oni uwłaszczyli się na biedzie i niewoli reszty społeczeństwa (ponad 90%, jak to w kapitalizmie).

To banki, przedsiębiorcy i korporacje mają największe przywileje. Banki, niszczące handel sieci handlowe i zachodnie korporacje w ogóle nie płacą w Polsce podatków, mają liczne ulgi. A jak to jest u krajowych przedsiębiorców? Składki ZUS odliczane od 60% przeciętnej pensji, ulgi podatkowe, możliwość tzw. odliczania, umowy śmieciowe dla ich pracowników, najniższe w UE koszta pracy, niskie podatki i wiele, wiele innych. Poza tym przedsiębiorcy i ogólnie, ludzie bogaci, mają liczne inne ulgi i przywileje, niedostępne dla nas, czyli dla współczesnego „plebsu„. Np cahs-backi, konta za zera złotych, atrakcyjniejsze oferty u operatorów komórkowych, rabaty w marketach i wiele, wiele innych.

Tak więc korporacje, biznes, kapitaliści, pracujący u nich lemingi i urzędnicy, to najbardziej rozbestwiona i roszczeniowa elita próżniacza. Która dzięki licznym ulgom, zniżkom i przywilejom, uwłaszczyła się ponad miarę. Nic dziwnego, że tacy ludzie nie chcą zmian. Nic dziwnego, że tacy ludzie głosują na PO lub Nowoczesna.pl, ostatecznie – na Janusza Korwina Mikke. To oni są beneficjentami systemu, i to oni gromadzą coraz większe sumy na kontach, choćby po trupach, choćby po trupie Polski.

Jest to opisywana na mojej stronie wiele razy „mentalność psychopaty” – szkodników, którzy dzięki idealnemu przystosowaniu do systemu, doprowadzili naszą planetę na skraj ekonomicznej i przede wszystkim, ekologicznej i społecznej zapaści: Continue reading „PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!”

PO-PSL zabierze Polakom prywatne oszczędności. Projekt ustawy wywłaszczeniowej

PO-PSL zabierze Polakom prywatne oszczędności. Projekt ustawy wywłaszczeniowej

rzad po psl polityka

Dziki kapitalizm i tak zwany „wolny rynek” wkracza w nową fazę. Gdy wszystkie dziedziny gospodarki zostały zawłaszczone przez zagraniczne koncerny, które nie płacą w Polsce ani grosza podatków, a cały wypracowany zysk wyprowadzają za granicę, rząd ma nowy plan.

Teraz przychodzi kolej na odebranie Polakom tego, co im zostało jako ostatnie – a więc ogródków działkowych (ustawa w toku), nieruchomości (ustawa o podatku katastralnym i działalność tzw odwróconej hipoteki) i w końcu pomysł PSLu na odbieranie emerytom oszczędności i mieszkań.

Tak się tylko zastanawiam: czy to neokolonialne szaleństwo będzie miało kiedyś granice? Czy dożyjemy czasów, że gdy obywatel nie będzie mógł znaleźć pracy i płacić państwu podatków – zostanie poddany przymusowej eutanazji?

Czy wprowadzone zostaną opłaty za oddychanie, za życie, czy za możliwość fizycznego przebywania na terytorium państwa – nie ważne czy pod mostem, czy na śmietniku czy w prywatnym mieszkaniu?

I dalej: jaki będzie ostateczny koniec wywłaszczania i podporządkowywania Polaków? Dyktatura – to wiemy na pewno – ale jaka? Taka z dymiącymi kominami krematoriów takich, jak były w Oświęcimiu? Odpowiedzcie sobie na to pytanie sami..

Dodajmy, że PO, PSL i PiS były dziś pierwszymi w sejmie partiami, które chciały przyjąć przez aklamację ustawie o szamanie jednej z sekt judaistycznych, mających ogromne wpływy w Polsce – czyli o Janie Pawle II. „Nie ważne czy Polska będzie bogata czy biedna, ważne, by była katolicka”.

Czyli ważne jest tylko gender, Powstanie Warszawskie, Lech Wałęsa, Jan Paweł II, a nie to, czy polskie dzieci umierają z głodu, nie to, że rząd wprowadza kolejne uchwały, które wpisują się w politykę ludobójstwa Polaków. Czy słowo „ludobójstwo” jest słowem na wyrost? Oddajmy głos Wikipedii (link):

Cytuję: „Definicja – Termin ludobójstwo (a dokładnie genocide, który później został przetłumaczony na ludobójstwo) wprowadził polski prawnik Rafał Lemkin:
(…)
c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego.”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


PO-PSL odbierze Polakom prywatne majątki – projekt ustawy

 

Cytuję: „Jeśli masz zbyt niską emeryturę, mniej niż 1400 zł, to samorząd ma prawo zabrać Ci Polaku mieszkanie, pozostały majątek oraz wszelkie oszczędności. Równocześnie PSL zgłaszał wielokrotnie pomysły, aby Polacy otrzymywali emerytury podstawowe w wysokości 1000 zł, a więc proponowana ustawa dotyczyłaby prawie 100% Polaków.

PSL nie wyciągnął wniosków ze szkodliwej dla tej partii działalności min. Fedak (już jest na śmietniku historii) i “poprawia” antypolskie projekty ustaw jej autorstwa. Kosiniak-Kamysz, minister pracy i polityki społecznej w drugim rządzie Donalda Tuska, wiceprezes Polskiego Stronnictwa Ludowego poprawił projekt pani Fedak. W oryginale każdy Polak miał płacić bezpośrednio do budżetu składkę, a w rzeczywistości podatek, jako ubezpieczenie od możliwości niepełnosprawności na starość.

W nowej odsłonie pomysł Fedak po “poprawkach” Kosiniak-Kamysza przyjął postać projektu ustawy, który daje samorządom prawo odbierania majątków i oszczędności starym, schorowanym osobom, których emerytura będzie niższa, niż 1400 zł/mies. Równocześnie PSL (a także Gwiazdowski) proponowali, aby Polacy otrzymywali jedynie powszechną emeryturę 1000 zł. Równocześnie rząd Tuska podniósł wiek emerytalny Polaków do 67 lat, więc statystycznie 3-4 lata życia na emeryturze, a kolesie z układu samorządowego, często z PSL, uwłaszczą się na dorobku całego życia Polaków.

Formalnie majątek przejmie samorząd, a w praktyce będzie to polegało na “sprzedaży” tego majątku, gdzie co bardziej atrakcyjne majątki “kupią” (za bezcen) “swoi”. Dziennikarze zadali sobie trud i policzyli, jaka obecnie byłaby emerytura, gdyby pieniądze zamiast do ZUS, trafiały na prywatne konto. Wyliczyli, że taka emerytura byłaby ok. 2 razy wyższa, niż ta z ZUS! To nie koniec problemu, bo prognozy ZUS mówią, że w 2060r. Polaków będzie niecałe 31 mln., natomiast prognoza ONZ na koniec tego stulecia szacuje liczbę Polaków na zaledwie 16 mln.

To chyba oczywiste, ze coraz mniejsza liczba pracujących nie wypracuje przyszłych emerytur, a wirtualne emerytury obiecane przez Tuska można nazwać “uśmiechami Tuska”. Za tę “walutę” nie zrobimy zakupów, nie zapłacimy rachunków. Gdzieś w “przelocie” pojawił się pomysł (swoistego) podatku katastralnego, aby sfinansować przyszłe emerytury Polaków.

Ci panowie nie zamierzają się trudnić subtelnym rabunkiem po kawałku i postanowili Polakom zrabować majątki jednorazowo. Większość OFE już zrabowana, wkrótce reszta. Potem, no właśnie.. Potem są już tylko osobiste majątki Polaków i ich oszczędności. Tak wygląda projekt ustawy Kosiniak-Kamysza z PSL. Tusk chętnie realizuje złodziejskie pomysły PSL. Dobrym przykładem jest realizacja pomysłów minister Fedak w sprawie podwyższenia wieku emerytalnego oraz rabunku OFE.

Skąd się bierze ujemna demografia? Skąd się biorą długi Polski? Dlaczego tylu Polaków uciekło na emigrację? Dobrze to opisałem w dwóch artykułach:
1) http://naszeblogi.pl/41639-placa-minimalna-natychmiast-winna-wzrosnac-do-2100-zl;
2) http://naszeblogi.pl/45462-dlatego-tusk-nie-ma-pieniedzy-na-niepelnosprawne-dzieci.
W tych artykułach nie zaprezentowałem poglądów, lecz zwyczajna matematykę z zakresu szkoły podstawowej.

Pomijam już, że projekt ustawy jest niekonstytucyjny, bo czy stary, schorowany człowiek nie ma prawa mieć majątku i oszczędności?

Pomysł Kosiniak-Kamysza, wiceprezesa PSL jest nawet niełajdacki, bo takie określenie tego pomysłu, projektu ustawy łajdackim jest zbyt łagodne. (…)

PSL nie wyciągnął wniosków ze szkodliwej działalności pani min. Fedak. Ta pani już jest na śmietniku historii, a wkrótce dołączy doń cały PSL. A Tusk – ten ochoczo zrealizował wszelkie antypolskie pomysły pani Fedak, zrealizuje i ten. Cóż, dla tej koalicji PO-PSL rabowanie Polaków wychodzi perfekcyjnie.

Autor: Piotr Solis
Źródło: http://naszeblogi.pl

 

Opodatkowanie pracy w Polsce to aż 69%. Gdzie się podziewają te pieniądze?

Opodatkowanie pracy w Polsce to aż 69%

Poczytaj na tematy ekonomii i kryzysu gospodarczego na stronie Jarka Kefira:
Polska bankrutuje po kawałku? Komornik zajął.. gminę Rewal. Ostatni zgasi światło?
Europa wpada w najgorszy od 60 lat kryzys
Co przyniosło Grecji członkostwo we wspólnocie europejskiej?
Unia Europejska do rządu III RP: skok na składki z OFE nic nie da
Jasnowidz z Kairu ujawnia zaskakujące przepowiednie na 2014 rok
Świat za 100 lat: szokujące oblicze upadku cywilizacji..

Mój blog na portalu facebooku:

wysokie koszta pracy liberalizm

Cyt. „Podatek dochodowy i składki ZUS wynoszą aż 70% wartości wynagrodzenia netto.  Tak poważne opodatkowanie pracy wybija Polakom z głowy chęć podjęcia legalnej pracy na umowę.

Zwykły polski pracownik, pobierając pensję netto, raczej nie wie, jaka byłaby kwota tej pensji, jeśliby nie została zmniejszona o podatki. A wyliczenia wskazują, że wynosiłaby ona 69% więcej. Dużą część naszych zarobków bowiem odbiera budżet państwa w postaci obowiązkowych podatków.

Jak to jest, że nie odczuwamy realnie tak wielkiego ubytku naszych zarobków? Dzieje się tak, ponieważ polski system fiskalny jest bardzo specyficzny. Większość podatków jest bowiem pobierana jeszcze przed wypłatą pensji. Powoduje to tak zwany efekt znieczulenia podatkowego. Pomimo tego że daniny na rzecz państwa są bardzo wysokie, to nie wiemy o tym.

Sporo mówi nam już samo przyjrzenie się wynagrodzeniu w kwocie brutto, które okazuje się być aż o 40% wyższe od pensji, którą otrzymujemy do ręki. To jednak nie wszystko. Znaczna część danin bowiem została przed nami sprytnie ukryta pod postacią „składek po stronie pracodawcy”. Stanowią one kolejne 29% pensji. Formalnie nie stanowią one składowej części wynagrodzenia brutto. Faktycznie jednak stanowią koszt pracodawcy związany z zatrudnieniem pracownika, który w rezultacie otrzymuje wypłatę pomniejszoną również i o te składki. Łącznie więc wszystkie daniny obciążające pensję polskiego pracownika stanowią aż 69% pensji netto. Postaramy się to zobrazować na przykładzie przeciętnej polskiej pensji.

Zgodnie z danymi GUS, przeciętne wynagrodzenie brutto w III kwartale 2013 roku wynosiło 3651,72 zł. Pracownik otrzymuje do ręki kwotę znacznie niższą, gdyż pomniejszana jest ona o następujące daniny na rzecz państwa:

Podatek dochodowy 257,00 zł
Składka zdrowotna (NFZ) 283,58 zł
Składka emerytalna 356,41 zł
Składka rentowa 54,78 zł
Składka chorobowa 89,47 zł
ŁĄCZNIE 1 041,26 zł

Z kwoty wynagrodzenia brutto państwo zabiera 1041,26 zł. Pensja netto, jaką pracownik otrzymuje do ręki wynosi więc:

 3651,72 – 1041,26 = 2 610,46 zł

Nie są to jednak wszystkie daniny, jakimi państwo opodatkowuje naszą pracę. Od każdej przeciętnej pensji pracodawca musi zapłacić jeszcze dodatkowe składki (tzw. „składki po stronie pracodawcy”) w następującej wysokości:

Fundusz Pracy 89,47 zł
Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych 3,65 zł
Składka wypadkowa 70,48 zł
Składka rentowa II 237,36 zł
Składka emerytalna II 356,41 zł
ŁĄCZNIE 757,37 zł

Łączne daniny pobrane przez państwo od przeciętnej pensji wynoszą więc:

 1041,26 + 757,37 = 1 798,63 zł

Łączny koszt pracodawcy związany z zatrudnieniem pracownika to suma kwoty netto oraz danin płaconych na rzecz państwa:

2 610,46 + 1 798,63 zł = 4 409,09 zł

Łączny koszt pracodawcy związany z zatrudnieniem pracownika wynosi więc 4409,09 zł. Na tyle wyceniana jest praca przeciętnego pracownika w Polsce. Ta kwota dzielona jest na dwie pule. Jedna trafia do państwa, które zabiera 1798,63 zł. Pozostałe 2610,46 zł otrzymuje ten, który pracę rzeczywiście wykonał.

Obliczmy jeszcze jaką część pensji netto stanowią państwowe daniny:

1798,63 / 2610,46 zł = 69%

Obowiązkowe daniny pobierane przez państwo stanowią aż 69% wypłacanej pracownikowi pensji netto. O tyle byłaby wyższa pensja polskiego pracownika, gdyby państwo nie konsumowało efektów jego pracy.

podatki w Polsce zus

Polski pracownik etatowy płaci więc słono za to, że podejmuje się pracy zarobkowej. Czy w takiej sytuacji może dziwić fakt, iż legalna praca na etacie coraz częściej staje się działaniem nieopłacalnym?

Źródło: http://www.zus.pox.pl/