Reklamy

Tag: Życie

Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!

Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!

manipulacja w mediachOd dawna w swoich publikacjach i komentarzach kładę duży nacisk na znajomość tajników psychologii, także psychomanipulacji. Uważam że ten, kto nie zna psychologii, ten nie zrozumie życia, i w konsekwencji, może je przegrać. Ile razy widzimy pewien obrazek: 50-letni miliarder biegły w naukach ścisłych poślubia bez intercyzy 20-letnią kobietę. A ta rok lub dwa lata po ślubie, rozwodzi się z nim i pozbawia go nawet 3/4 majątku.

Mamy tu klasyczną nieznajomość życia, w tym także psychologii i emocji. Ten miliarder, choć ukończył jakąś uczelnię techniczną z wyróżnieniem, ma łeb niczym kalkulator, i zespół ludzi od projektowania zaawansowanych systemów (np w informatyce), to przegrał on na polu emocji i psychologii. Życie to nie tylko liczby i nauki ścisłe, to nie tylko magisterka na polibudzie, to nie tylko umiejętność programowania w C++ i nie wiadomo czym jeszcze. Życie przede wszystkim składa się ze znajomości praw jakie rządzą emocjami i psychiką (wtedy wygrywasz życie i jesteś „kimś”), albo z ich nieznajomości.

Wtedy często pada się ofiarą tych pierwszych, sprytniejszych i przebieglejszych jeśli chodzi o emocje. Tajemnicą poliszynela, skrzętnie ukrywaną, i to ukrywaną chyba bardziej niż jakakolwiek teoria spiskowa – jest to, że cały świat jest zbudowany na tej zależności. W kapitalizmie nazywa się to, że „rekin skubie leszcza„, jak powiedzą Ci pryszczaci fani Janusza Korwina Mikke, fascynaci nauk ścisłych. Niestety, ale same wpływy i pieniądze nie wystarczą do tego. Dlatego wszystkie korporacje i tym podobne podmioty, zatrudniają potężne armie specjalistów od.. emocji i psychiki – reklamy, PR, NLP, psychomanipulacji itp.

Tego typu wiedza jest potężnym orężem i bardzo przydaje się w życiu. Dlatego często ta wiedza jest albo ukrywana, albo ośmieszana. Prym wiedzie w tym, o dziwo, tradycyjna, akademicka psychologia. Która nazywa nauki takie jak NLP czy PUA „pseudonauką która nie działa.” Jednak bądźcie pewni, że wszyscy ci „racjonaliści naukowi” jak i „sceptycy” czasami pracujący w działach PR korporacji, np farmaceutycznych – mają te „pseudonaukowe NLP” w jednym paluszku. I je stosują, tak jak poniższy pan który „zaszczycił” mnie swoją obecnością na mojej stronie: Czytaj dalej „Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!”

Reklamy
Reklamy

Jeśli wybierzesz łatwą i „kolorową” drogę, którą proponuje społeczeństwo, będziesz niewolnikiem

Jeśli wybierzesz łatwą i „kolorową” drogę, którą proponuje społeczeństwo, będziesz niewolnikiem

ego i umyslProponuję Wam przeczytać kilka ciekawych cytatów ludzi przebudzonych. Będą więc cytaty o tym myślowym „blablaniu” które dla wielu z nas jest po prostu uciążliwe. Błędem jest utożsamianie się z tym myślotokiem. Błędem jest uznawanie tego myślotoku za objaw istnienia naszego „ja”. Gdy uważnie i w spokoju, bez oceniania przyjrzysz się myślom, które przelatują Ci przez głowę – odkryjesz coś zadziwiającego.

Otóż wiele z tych myśli jest skrajnie niekonstruktywnych, wręcz głupich. Aby napisać felieton, wiersz, tekst, piosenkę, utwór, aby namalować obraz, uszyć coś – trzeba się naprawdę mocno sprzeciwić temu myślowemu bełkotowi. Takie sprzeciwienie się nazywane jest twórczością. Dalej: wiele z tych myśli jest wręcz jawnie wrogich Tobie, destrukcyjnych. Są to często strzępki myśli, rozmów, sytuacji, emocji z przeszłości, z reguły te bolesne. Lub to samo, ale dotyczące rzekomych sytuacji mających wydarzyć się w przyszłości.

Mało tego. Bowiem istnieją techniki które pomagają nam uwolnić się od tego myślowego terroru, od jego zdawałoby się wszechwładzy. Pomagają one chwilowo „wyzerować” te myśli i osiągnąć stan głębokiej relaksacji. I najważniejsze: skoro moje „ja” nie jest tymi myślami (bo gdy są wyzerowane zupełnie, to owo „ja” również istnieje, nie znika), to czym owo „ja” jest? Ciekawi mnie Wasza odpowiedź na to pytanie.

Polecam też przeczytanie artykułów na ten temat:
Polecam wszystkim medytację. Otwórz się na nieznane!
Skąd pochodzą Twoje myśli? Zaskoczę Cię: w większości nie są Twoje
4 szokująco skuteczne sposoby na „zresetowanie” i oczyszczenie umysłu
Uwolnij swój umysł! Mój sposób na medytację / wizualizację
Jak się pozbyć bólu przeszłości? Niesamowite ćwiczenia i techniki Czytaj dalej „Jeśli wybierzesz łatwą i „kolorową” drogę, którą proponuje społeczeństwo, będziesz niewolnikiem”

Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci

Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci

hipokryzja i dulszczyznaJuż wiele lat temu zauważyłem, że z tym, co nazywane jest „normalnością”, coś jest cholernie nie tak. Zauważyłem też, że granice pomiędzy normalnością a nienormalnością są ekstremalnie płynne, wysoce relatywne. Zależą one od wielu czynników, takich jak:

-kultura, narodowość, wyznawana religia, miejsce zamieszkania (to co jest nie do przyjęcia w jednej religii, uchodzi za dobre i prawe w innej religii);
-status społeczny i towarzyski (osobie która ma ten status niewielki, niewiele rzeczy puszcza się płazem. O ile u majętnego i wpływowego człowieka płazem przechodzą nawet najbardziej chamskie, infantylne i kiepskie dowcipy, o tyle u biedaka mogą być one powodem nawet zatrzymania w izbie wytrzeźwień);
-płci i wieku (kobietom ogromną część win się odpuszcza, szczególnie tym ładnym. Z drugiej strony, nie akceptuje się damskiej seksualności. I jeszcze jedno – panuje przekonanie, że „młodość musi się wyszaleć”. W ten sposób ogłupia się ludzi (alkohol etylowy – bardzo silna neurotoksyna) i uzależnia ich od dilera – od państwa);
-od sytuacji (przymykamy oczy na wybryki przeciwko normom społecznym w specyficznych stanach – „w emocjach„, „pijany był, przymknij na to oko„, itp. Alkohol i inne narkotyki są tutaj takim alarmowym wentylem bezpieczeństwa w bezdusznym społeczeństwie, które wymaga bezwzględnego i bezdyskusyjnego podporządkowania. Pijemy go specjalnie po to, by robić po nim rzeczy, które byłyby w złym tonie na trzeźwo, lub do których nie mamy odwagi);

Pomimo wszystko – pomimo całej tej umowności i relatywności pojęcia takiego jak „normalność” – panuje powszechny jej kult. Choć tak naprawdę nikt na dobrą sprawę nie wie co to jest normalność. Bo każdy człowiek na Ziemi ma inną jej definicje. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy doda się do tych rozważań kolejny „parametr”..

Otóż zauważyliście zapewne nieraz i nie dwa, że ludzie co innego oficjalnie deklarują, a co innego robią gdy „nikt nie widzi” lub gdy występują inne „czynniki łagodzące” odstępstwo od normalności. To powszechna wada całej naszej cywilizacji. Pisałem już kiedyś, że to, co nazywamy człowieczeństwem, humanizmem, moralnością, etyką – to tylko taka „nakładka systemowa” na potężny system na którym wyrośliśmy. A który to system ma korzenie bezpośrednio w świecie zwierzęcym. Z tej przyczyny, ta nakładka systemowa ledwie funkcjonuje. Czytaj dalej „Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci”

Utopijna prawda: w świecie iluzji prawie wszystko jest kłamstwem

Utopijna prawda: w świecie iluzji prawie wszystko jest kłamstwem

duchowoc59bc487

Zapraszam do przeczytania kilku cytatów ludzi, których można nazwać „oświeconymi”, choć zapewne oni nie chcieliby by ich tak nazywano.

Mówi się, że na pewnym etapie rozwoju, tyrania rzeczy przyziemnych przestaje mieć znaczenie. Ja zaś wiem, że to nie jest do końca prawda. Te rzeczy przyziemne dalej mają znaczenie, jednak zmienia się nasz stosunek do nich.

W tym świecie, jak już pisałem na fan page na facebooku, Sacrum miesza się z Profanum, perły kąpią się w błocku, zaś piękno krystalizuje się z brzydoty i cierpienia. Owszem, mamy doświadczać tych wszystkich przyziemnych, profanicznych rzeczy dalej. Nie można się od nich odciąć, sprawy przecież nie polegają na zamknięciu się w klasztorze, takie podejście wraz z XXI wiekiem odchodzi już do lamusa.

Zmienia się jedynie skala i nasze podejście. Skala – bo nagle dostrzegamy, że posiadając komputer i telefon sprzed 3 lat, wcale nie potrzebujemy nowego smartfona na abonament, skoro ten stary telefon może działać jeszcze kilka lat. Zmienia się też podejście – bo owszem, akceptujemy rzeczy przyziemne, takie jak: potrzeba mieszkania, spania, jedzenia, seksu, rozrywki.

Jednak dobrze zdajemy sobie sprawę, że nie są one właściwym celem życia, że oprócz nich, jest coś więcej, coś wyżej. Życie nie powinno i nie może być ciągłym pobudzaniem receptorów przyjemności w mózgu. Równie dobrze, można by zamknąć 7 miliardów ludzi w matrixowych kapsułach, w stanie pół snu, i tacy zamknięci ludzie tylko naciskali by guzik: „więcej narkotyki, więcej hormonów szczęścia, więcej neuroprzekaźników”. I wtedy specjalna pompa podłączona do żyły, wprawiałaby taką zamkniętą osobę w stan permanentnego szczęścia.

Tak naprawdę, to my metaforycznie jesteśmy już podłączeni do takich matrixowych kapsuł, a rolę „guziczka przyjemności” spełnia: seks, zakochanie, sport, alkohol, narkotyk, rozrywka, kino, muzyka itp. Są to właśnie pobudzacze naszych emocji. Emocje w istocie pełnią albo rolę albo marchewki (pozytywne), albo kija (negatywne). Z tym, że będąc podatnym na metodę kija i marchewki, jesteśmy niejako bliscy osłom..

Emocje są spadkiem po świecie zwierząt. Obecnie to w emocjach ludzie upatrują: samorealizacji, rozrywki, to w emocjach pokładają całe swoje życie. Jednak ja uważam, że oprócz emocji i ślepego pobudzania receptorów przyjemności w mózgu, jest coś jeszcze, inny, wyższy świat. Zauważcie, że jeśli człowiek jest oświecony, to ma ogromny dystans do swoich emocji i nie daje się im wodzić za nos. To on posiada emocje, a nie emocje jego.

W jednym z cytatów jest podnoszony temat prawd uniwersalnych i kłamstwa. W naszym świecie iluzji prawie wszystko jest kłamstwem. Tak jak z dobra czasami rodzi się zło a ze zła dobro, tak istnieją prawdy mające zakryć większe kłamstwo, jak i kłamstwa mające zakryć prawdę. Zapraszam do lektury!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału


Cytuję: „Możliwie, że nigdy o tym nie pomyślałeś, ale w każdym z nas w jakimś stopniu ukryty jest mistrz. Jesteśmy już mistrzami, bo mamy moc tworzenia i kierowania swoim życiem.

Tak jak społeczeństwa i religie na całym świecie tworzą mitologie, tak my budujemy nasz własny świat wierzeń. Naszą prywatną mitologię zaludniają herosi i złoczyńcy, aniołowie i demony, królowie i prostacy. Tworzymy w naszych umysłach całe światy, łącznie z licznymi postaciami reprezentującymi nas samych. Potem doskonalimy poszczególne wizerunki, którymi możemy posłużyć się w odpowiednich okolicznościach. Stajemy się mistrzami udawania i odtwarzania naszych wzorców, przez cały czas doskonaląc własny wizerunek siebie.

Kiedy spotykamy innych ludzi, od razu klasyfikujemy ich i przydzielamy im określone role w naszym życiu. Tworzymy dla nich wzorce zgodne z tym, za co ich uważamy. Postępujemy tak ze wszystkim i wszystkimi wokół nas.

Ty także masz moc tworzenia. Twoja moc jest tak wielka, że wszystko, w co wierzysz, potwierdza się. Tworzysz siebie, kimkolwiek byś był, a raczej wierzył, że jesteś. Jesteś, jaki jesteś, ponieważ wierzysz, że taki właśnie jesteś. Rzeczywistość, w której żyjesz, wszystko, w co wierzysz, jest wyłącznie wytworem twojego umysłu. Masz tę samą moc, co każdy inny człowiek na ziemi. Zasadnicza różnica pomiędzy tobą a kimś innym polega na sposobie, w jaki posługujesz się swoją mocą.

Możesz pod wieloma względami przypominać innych, ale nikt w świecie nie przeżywa życia tak jak ty. Przez całe życie doskonaliłeś bycie tym, kim jesteś, tak bardzo się starałeś, że doprowadziłeś do perfekcji to, kim wedle własnych wierzeń jesteś. Szlifujesz swoją osobowość, swoje wierzenia, wyobrażenia, ćwiczysz każde działanie, każdą akcję i reakcję. Ćwiczysz to przez długie lata i osiągasz taki poziom mistrzostwa, że naprawdę jesteś już tym, czym wierzysz, że jesteś. Dopiero kiedy stwierdzimy, że wszyscy są mistrzami, możemy zobaczyć, jakiego rodzaju mistrzami jesteśmy my sami.

Kiedy jako dzieci mamy jakiś problem, wpadamy w złość. Pomijając powody takiej reakcji, złość odsuwa zaistniały problem na bok. W ten sposób zyskaliśmy rezultat, jakiego pragnęliśmy. Jeśli sytuacja się powtarza, znów reagujemy złością, wiedząc już, że złość uwolni nas od problemu. Będziemy to ćwiczyć tak długo, aż staniemy się mistrzami złości.

W ten sam sposób stajemy się mistrzami zazdrości albo smutku, albo samoodrzucenia. Wszelkie nasze dramaty i cierpienia są wynikiem długotrwałych ćwiczeń. Zawieramy sami ze sobą układ i szlifujemy go, aż przeistoczy się w prawdziwą sztukę. Nasz sposób myślenia, odczuwania i działania staje się taką rutyną, że nie musimy już zastanawiać się nad tym, co robimy. Wytrenowana zasada akcji i reakcji powoduje, że zachowujemy się w taki a nie inny sposób.

Aby stać się mistrzem miłości, musimy ćwiczyć się w niej nieustannie. Budowanie więzi międzyludzkich jest także sztuką, w której mistrzostwo osiąga się poprzez ćwiczenie. Doskonalenie więzi jest zatem aktywnym działaniem. Tu nie chodzi o jakieś koncepcje czy zdobywanie wiedzy. To naprawdę polega na treningu. Oczywiście po to, żeby trenować, działać, potrzebujemy pewnej wiedzy lub choćby odrobiny orientacji, co do sposobu działania ludzi.”
~Ruiz Don Miguel, Ścieżka miłości

przebudzenie-duchowe-1

Cytuję: „Człowiek może zmarnować swoje życie dla zwykłych, doczesnych spraw. Bycie uduchowionym oznacza zrozumienie, że te malutkie rzeczy nie mają większego znaczenia. Nie mówię, że zupełnie nie mają znaczenia. Mają pewien sens, pewne znaczenie, ale nie tak duże, jak ci się wydaje.

Pieniądze są potrzebne. Są potrzebą. Ale nie są i nie mogą być celem. Dom jest potrzebny, oczywiście. Jest konieczny. Nie jestem ascetą i nie namawiam, żebyście zburzyli swoje domy i uciekli w Himalaje. Dom jest potrzebny – ale ma służyć tobie. Nie zrozum tego źle. Gdy obserwuje ludzi, widzę, że wszystko przewróciło się do góry nogami. Żyją tak, jakby to dom ich potrzebował. Pracują na potrzeby domu. Żyją tak, jakby zaspokajali potrzeby swoich kont w banku – po prostu zbierają pieniądze, a potem umierają. Zresztą nigdy nie zaczęli życia. Ani przez chwilę nie doświadczyli pulsowania, mocy życia. Byli uwięzieni w bezpieczeństwie, w rutynie, w szacunku.

To naturalne, że tacy ludzie odczuwają nudę. Przychodzą do mnie i mówią, że są znudzeni. Mówią, że są zmęczeni, że utknęli, i nie wiedzą, co mogą z tym zrobić. Wydaje im się, że dzięki powtarzaniu jakiejś mantry znów ożyją. A to nie takie proste. Będą musieli zmienić cały wzorzec swojego życia.”
~
Osho, Odwaga – Radość niebezpiecznego życia

sens-zycia-czlowieka1

Cytuję: „Jesteśmy jak lunatycy poruszający się we śnie. Nasza świadomość jest tak płytka, a nieświadomość tak głęboka…Wszelkie nasze czyny pochodzą od nieświadomości, nasze decyzje zaś biorą się ze świadomości. Dlatego właśnie nasze czyny i decyzje nigdy nie są jednakowe. Mówicie jedno, a robicie coś innego ponieważ w was samych istnieje rozłam.”
~Osho

Cytuję: „W nic bowiem w świecie nie wierzę tak głęboko, żadne inne wyobrażenie nie jest mi tak drogie jak wyobrażenie jedności, jak pogląd, że cały świat jest boską jednią i wszelkie cierpienie, wszelkie zło polega tylko na tym, że my, poszczególni ludzie, nie czujemy się już nieodłącznymi cząstkami tej całości, że Ja przydaje sobie zbyt wielkie znaczenie.”
~Herman Hesse

Cytuję: „Prawda jest w tym świecie względna. Przez cały czas się zmienia, ponieważ żyjemy w świecie iluzji. Co jest prawdziwe teraz, po chwili już prawdziwe nie jest. Potem znowu może stać się prawdą. Prawda w piekle także może się stać kolejną koncepcją, abstrakcją, kolejnym kłamstwem do wykorzystania przeciwko tobie. Nasz własny system negacji jest tak potężny i wszechwładny, że potrafi wszystko skomplikować.

Istnieją prawdy osłaniające kłamstwo i kłamstwa osłaniające prawdę. To jak obieranie cebuli. Odkrywasz tę prawdę warstwa po warstwie, aż w końcu otwierasz oczy i widzisz, że wszyscy dookoła, łącznie z tobą, przez cały czas kłamią. Niemal wszystko w tym świecie iluzji jest kłamstwem.”
~Ruiz Don Miguel, Ścieżka miłości

Cytuję: „Jest wiele mniej lub bardziej subtelnych form cierpienia, które są tak „normalne”, że zwykle nie są uznawane za cierpienie i mogą nawet być satysfakcjonujące dla ego – irytacja, niecierpliwość, złość, kwestia sporna z kimś lub czymś, odraza, narzekanie. Możesz nauczyć się rozpoznawać wszystkie te rodzaje cierpienia w chwili ich powstawania i wiedzieć: w tym momencie tworzę dla siebie cierpienie.

Jeżeli masz nawyk stwarzania sobie cierpienia, to prawdopodobnie stwarzasz je też innym. Te nieuświadomione wzorce umysłowe mają tendencję zanikać, kiedy stają się świadome, kiedy są rozpoznawane w chwili, kiedy się pojawiają. Nie możesz być świadomy i jednocześnie stwarzać sobie cierpienie.”
~Eckhart Tolle, Cisza przemawia

Autor: Jarek Kefir

Witaj. 🙂 Moja strona utrzymuje się z darowizn czytelników. Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi. Szerzę świadomość i wiedzę na tyle, na ile mogę, i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Nie wprowadzam żadnych płatnych treści. Chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Świat i ludzie na nim się mylą! Znajdź własną drogę

Świat i ludzie na nim się mylą! Znajdź własną drogę

rozwoj duchowyDostarczam zbiór ciekawych cytatów, między innymi cytat Osho o połączeniu świata materii i ducha, świata Profanum i Sacrum. To połączenie jest kluczowe w zrozumieniu tego, co na Ziemi, tej Ziemi, zachodzi. Po wcieleniu się w ziemskie ciała, odczuwamy stan permanentnego rozdzielenia na wszelkich płaszczyznach życia.

Jesteśmy rozdzieleni na płcie, które się nie rozumieją, na cywilizacje i religie, które prowadzą ze sobą wojny, na ideologie i partie polityczne, które się nienawidzą, i w końcu na państwa, które konkurują o wpływy, surowce i terytoria. Ale ten schizofreniczny w swej istocie podział idzie dalej: województwa, regiony, gwary, miasta, dzielnice, klatki schodowe.. Niezliczone frakcje i frakcyjki wewnątrz ideologii, partii, religii. Ba! Dochodzi do tego, że nawet umysł człowieka nie jest integralny, tylko często zamieszkuje go kilka osobowości, wiele masek.

O tym mówi inny cytat – o bagnie debaty publicznej, i przekonaniu, że poznało się całą prawdę, a wszyscy się mylą. Owszem, ludzie się mylą, ale właśnie w tym zakresie. Mylą się, bo są przekonani, że poznali jakąś prawdę i że to ich prawda jest prawdą najprawdziwszą. Bo oprócz tego, że ludzie, a wraz z nimi cały świat – mylą się, mają oni jednocześnie rację. Oczywiście, w pewnym sensie, nie zawsze i w ograniczonym zakresie. Co za paradoks!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Cytuję: „Człowiek wiedzy jest zawsze ślepy, apodyktyczny, zawsze ma rację, a inni zawsze się mylą. Zawsze dyskutuje, jego dyskusje stają się brzydkie. Jest arogancki i zawsze zajmuje pozycję obronną. Nikogo nie potrafi zrozumieć. (…) Jak to możliwe? Cały ten świat – taka świadomość, tyle sposobów patrzenia na życie, i wszyscy się mylą, tylko ty masz rację? To podejście jest bardzo, bardzo aroganckie i pełne przemocy. Człowiek zrozumienia wie, że każdy ma rację w tym czy innym sensie.”
~Osho

Cytuję: „Zwracanie uwagi na własny oddech odciąga uwagę od myślenia i tworzy przestrzeń. To jeden ze sposobów wyostrzania świadomości. Chociaż pełnia świadomości już istnieje w swej nieprzejawionej postaci, to my mamy wprowadzać świadomość w ów wymiar.

Zwracaj uwagę na swoje oddychanie. Zauważaj wrażenia, jakie się wtedy pojawiają. Poczuj, jak powietrze wchodzi do twojego ciała i z niego wychodzi; jak podczas wdechu i wydechu lekko unosi się i opada klatka piersiowa i brzuch. Jeden świadomy oddech wystarczy, aby wytworzyć trochę przestrzeni tam, gdzie wcześniej płynął nieprzerwany strumień myśli. Jeden świadomy oddech (a jeszcze lepiej: dwa lub trzy) wykonywany wiele razy dziennie, to doskonały sposób wnoszenia przestrzeni w twoje życie. (..)

Oddychanie nie jest w zasadzie tym, co robisz, lecz tym, czego jesteś świadkiem, gdy trwa. Oddychanie odbywa się samoczynnie. Wykonuje je inteligencja znajdująca się w ciele. Wystarczy, że się temu przyglądasz. Nie potrzeba żadnego napięcia ani wysiłku. Zauważ także krótkie zamieranie oddechu, a zwłaszcza nieruchomy punkt na końcu wydechu, zanim znowu zaczynasz nabierać powietrza. U wielu osób oddech jest nienaturalnie płytki. Im uważniej śledzisz swoje oddychanie, tym więcej odzyska ono naturalnej głębi.”
~Eckhart Tolle, Nowa Ziemia

Cytuję: „Gdy widziałem z jaką jasnością umysłu i wewnętrzną logiką niektórzy wariaci wyjaśniają sobie samym i innym swe obłąkane idee, na zawsze straciłem pewność, co do jasności mego umysłu.”
~Fernando António Nogueira Pessoa

Cytuję: „Synku, w piekle na powitanie pokazują ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś.”
~Wojciech Kuczok

Cytuję: „Ego stara się zrównać posiadanie z Istnieniem. Mam, więc jestem. A im więcej mam, tym bardziej jestem. Ego żyje dzięki porównaniom. To, jak postrzegają cię inni, zamienia się w to, jak sam siebie widzisz. Gdyby wszyscy mieszkali w rezydencjach lub byli bogaci, twoja rezydencja lub bogactwo przestałoby ci służyć do wzmacniania poczucia własnego ja. Przeniósłbyś się wtedy do zwykłej chaty, porzuciłbyś majątek i odzyskał swą tożsamość, bo postrzegałbyś siebie jako człowieka bardziej uduchowionego niż inni i tak byłbyś postrzegany.

To, jak widzą cię inni, staje się zwierciadłem, które pokazuje ci, jak wyglądasz i kim jesteś. Poczucie własnej wartości, jakie ma twoje ego, z reguły wiąże się z twoją wartością w oczach innych. Potrzebujesz innych ludzi, aby dali ci owo poczucie twojego ja, a jeśli żyjesz w społeczeństwie, które w dużym stopniu zrównuje poczucie wartości z tym, co i ile posiadasz, i jeśli nie możesz odrzucić tej zbiorowej iluzji, skazany będziesz do końca życia na to, by uganiać się za różnymi dobrami w nadziei na odnalezienie w nich swej tożsamości i godności własnej.
~
Eckhart Tolle, Nowa Ziemia

Cytuję: „Nie pragnąłem przecież nic więcej, niż żyć tym, co samo chciało ze mnie się wydobyć. Czemuż było to tak bardzo trudne?”
~Herman Hesse

Cytuję: „Ktoś mówi ci: „Kiedy idę popływać w rzece, jest to tak piękne, czuję się tak szczęśliwy i odprężony, gdy po prostu unoszę się na wodzie w promieniach słońca. Zapominam o wszystkich zmartwieniach, o całym napięciu, jestem tak odprężony, jakby cały świat nie istniał. Czuję się tak szczęśliwy, dzięki temu ogrania mnie błogość. Wtedy pojawia się twoja zachłanność i mówisz „ja też spróbuję”. (…) Idziesz nad rzekę, ale twój umysł ciągle myśli o szczęściu, łaknie go. Nie patrzysz na rzekę. Nie jesteś wrażliwy, jesteś tylko zachłanny. Wchodzisz do rzeki, ale czujesz się zmęczony, nie odprężony. Pływasz, ale nieustannie pytasz: „Gdzie jest to szczęście, o którym on mówił? Widzę słońce, widzę rzekę, czuję wiatr, ale gdzie jest to szczęście, o którym on mówił?” (…) Zapomnij o sobie, zapomnij o swojej chciwości i zapomnij o celach, bo kiedy zapomina się o celu, cel zostaje osiągnięty.”
~
Osho

Cytuję: „Historia ludzkości jest tragedią z bardzo prostej przyczyny. W człowieku wytworzono podział na dwa przeciwstawne sobie obozy: spirytualistę i materialistę; Buddę i Zorbę. Jedna część czuje się wyższa, świętsza, i zaczyna potępiać drugą jako grzeszną. Ten schizofreniczny podział spowodował, że lewa dłoń rani prawą, a prawa lewą.

W rzeczywistości, żaden taki podział nie istnieje. Jesteś harmonijną całością. Nie walcz z ciałem – to twój dom. Nie walcz też ze świadomością, gdyż bez niej twój dom będzie pusty.

Symbolicznie określam ciało jako Zorbę, a duszę jako Buddę. Zorba to tylko początek. Przeżyj Zorbę w pełni, a wtedy naturalnie wejdziesz w życie Buddy. Raduj się ciałem, raduj się fizyczną egzystencją. Nie ma w tym żadnego grzechu. Ciało to twoje korzenie, ciało to ziemia, na której wzrastasz. Ale wszystkie tak zwane religie usiłują zniszczyć most łączący cię z twoim własnym ciałem.

Jest to maksymalna synteza – gdy Zorba staje się Buddą. Zorba jest jego, ale brakuje mu nieba. Jest przyziemny, zakorzeniony głęboko jak olbrzymie drzewo, któremu brakuje skrzydeł. Nie może wzlecieć do nieba, gdyż zamiast skrzydeł ma korzenie.

Jeść, pić i bawić się, jest samo w sobie w porządku, nie ma w tym nic złego. Ale to nie wystarczy, wkrótce cię to zmęczy. Stale powtarzane czynności, z tanecznego kręgu zamieniają się w błędne koło. Tylko bardzo przeciętne umysły mogą ciągle się tym bawić. Jeśli jesteś, choć trochę mądry, wcześniej czy później odkryjesz, jakie jest to płytkie, powierzchowne. W pewnym momencie powtarzaj pytanie: „Jaki jest tego sens?”.

Trzeba pamiętać o jednym: to nie ludzie biedni, głodujący, stają się sfrustrowani życiem. Oni jeszcze nie żyli, jak zatem mogą czuć się sfrustrowani? Mają zawsze nadzieje. Jak myślisz? Kim są ludzie, którzy wyobrażają sobie, że w niebie jest jak w Klubie Playboy’a? To biedacy, głodni – ci, którzy nie posmakowali życia. Właśnie oni przenoszą swoje pragnienia do Niebios.

Kim są ci ludzie? Nie doświadczyli, a tylko poprzez własne doświadczenie można przekonać się o powierzchowności tego wszystkiego. Tylko Zorba może przekonać się o powierzchowności tego wszystkiego.
Budda żył życiem Greka Zorby i gdyby był przeciętny, mógłby żyć tak ciągle. Miał wszystkie najpiękniejsze kobiety, pałace, wszelkie bogactwa… i gdy zrozumiał, że to wszystko się powtarza, wtedy poczuł się sfrustrowany, i w wieku 29 lat porzucił pałace, bogactwa, kobiety.

Budda powstaje z doświadczenia. Więc popieram ten świat, gdyż wiem, że dzięki niemu możesz doświadczyć innego świata. Nie mówię: wyrzeknij się, uciekaj stąd. Nie mówię: stań się mnichem. Gdy mnich wyrzeka się tego świata, tym samym walczy z nim, i nie jest to łagodne wyrzeczenie. Mnich staje się podzielony: połowa jego istoty pragnie tego świata, druga połowa pragnie innego świata. Mnich to osoba rozszczepiona, schizofreniczna, podzielona na niższe i wyższe.

Wyżej dostaniesz się tylko wtedy, gdy żyłeś niższym, gdy przeszedłeś całą udrękę i ekstazę niższego. Zanim lotos stanie się lotosem, musi wyrosnąć z błota. Tym błotem jest świat. Mnich uciekł od błota i dlatego nigdy nie stanie się lotosem.

Nie tęsknij za innym światem. Żyj w tym, namiętnie i intensywnie, całym swoim istnieniem, całą swoją istotą. Przekroczyć ten świat możesz tylko wtedy, gdy mu zaufasz, będziesz kochał i radował się życiem. Gdy zmierzysz się z tym światem, staniesz się ześrodkowany i uważny. Owa uważność stanie się drabiną, po której możesz wspiąć się od Zorby do Buddy.

Najpierw stań się Zorbą – kwiatem tego świata, aby zdobyć zdolność do stania się Buddą – kwiatem innego świata. Inny świat nie jest oddalony od tego świata. Inny świat nie jest przeciwko temu światu. Inny świat jest ukryty w tym świecie. Ten jest tylko przejawem tamtego, a tamten ukrytą częścią tego.
~Osho, Budda Drzemie w Zorbie

Pomiędzy światami: niezwykłe doświadczenia z pogranicza życia i śmierci

Duchowość pomiędzy światami: niezwykłe doświadczenia z pogranicza życia i śmierci

duchowosc zycie swiadomosc

Nazwą: „Życie między życiami”, co w języku angielskim pisze się Life between lives – LBL określa się nasze niematerialne istnienie między naszymi wcieleniami tu, na Ziemi. Osoby, które doświadczyły przeżyć z pogranicza życia i śmierci (near death experience) mówią o wyprawach do innego wymiaru bytowania. O pięknym, kolorowym świetle i otaczającej ze wszystkich stron miłości i spokoju. Bywają także relacje o tym, że całe życie przeleciało im przed oczyma, jak i o widzeniu się z ukochanymi bliskimi i duchowymi przewodnikami.

Inne osoby zaś dzięki terapii regresywnej przypominają sobie stan życia między życiami (LBL). W taki sposób mogą przypomnieć sobie planowanie następnego wcielenia, które może być ich obecnym wcieleniem, kreowanie celów i zamiarów na obecne wcielenie. Wielu ludzi może uzyskać dostęp do tych danych wtedy, gdy wciąż są w swoich ziemskich ciałach.

Zapraszam do obejrzenia poniższego nagrania video:

Oglądając modne seriale typu „Dexter” stajesz się drugim Trynkiewiczem!

Oglądając modne seriale typu „Dexter” stajesz się drugim Trynkiewiczem!

seriale telewizja

Od dawna zastanawiałem się nad pewnym fenomenem. Jest to FENOMEN BRZYDOTY.

Ludzie kochają oglądać, obcować z tym, co złe, brzydkie, wynaturzone, zmutowane, przedstawiające zbrodnię, zgniliznę, upadek. Skąd taka chęć ludzkich istot do autodestrukcji?

Będąc kiedyś w markecie, dostrzegłem maskotki, którymi interesowały się nawet osoby dorosłe. Były to tzw. „Angry Birds”. Przedstawiały ptaki z groźnie wyglądającymi minami. Za uzbieranie odpowiedniej ilości punktów na specjalnej karcie, dostawało się maskotkę „wrednego ptaka”.

Wtedy zadałem sobie pytanie. Gdyby te maskotki nie były tymi „wrednymi ptakami” z groźnie, apokaliptycznie wyglądającymi minami, ale, choćby – „uśmiechniętymi ptakami” czy „szczęśliwymi ptakami”? Czy ktokolwiek zwróciłby na nie uwagę?

Tak samo jest z symbolami umieszczanymi na ubraniach, tatuażach, samochodach, i innych rzeczach. Przedstawiają często diabły, gnomy, trupie czaszki, graficzne znaki skażenia radioaktywnego i / lub biologicznego, itp itd.

Debilne seriale i ich kolejne sezony

Również sfera sztuki jest przykładem tego, co opisałem wyżej. W zasadzie cała pop-kultura opiera się na tym schemacie. Seriale o seryjnych mordercach – „Dexter”, „kolekcjoner kości”. Filmy o tychże.

Czytałem opracowanie, z którego wynikało, że wątki mafii, rabunków, brutalności, gwałtów, bezwzględności – wprowadzono od pewnego czasu nawet do polskich telenowel takich jak „m jak miłość”.

Pytanie: po co? Ja wiem po co. Tego typu produkcje w telewizji i kinie, to nic innego, jak generowanie strachu i innych negatywnych emocji. Pamiętajcie że strach jest podstawową i najważniejszą funkcją kontrolną na tym świecie.

Wyobraź sobie. Przychodzisz po pracy, której nie znosisz, do domu kupionego na kredyt, do partnera którego nie kochasz i do dzieci których skrycie nienawidzisz, bo zabrały Ci szaleństwa młodości (tak w wielu przypadkach jest!).

Włączasz TV, a tam, jeden po drugim: dziennik z informacjami o katastrofach, potem M jak miłość gdzie emocjonujesz się okrutnym gwałtem bądź niesprawiedliwą śmiercią głównej aktorki. Potem na MTV jakiś debilny program o głupich ludziach, i po 23:00 – serial o seryjnych mordercach.

I powiedz mi, jak Ty masz być stabilny psychicznie, szczęśliwy? To, co ładujesz do podświadomości, jest przez nią po prostacku kopiowane i zapisywane. Podświadomość nie odróżnia emocji realnych (gdy coś źle zrobisz w pracy i szef zagrozi zwolnieniem) od fikcyjnych (bestialstwo mafii wobec serialowej aktoreczki w ulubionej telenoweli). Podświadomość obie emocje zapisuje jako prawdziwe, jako te, które miały miejsce realnie, w prawdziwym życiu.

To, co widzimy, w czym bierzemy udział – potem procentuje. W pamięć zapadły mi pewne ważne badania przeprowadzone przez psychologów lata temu. Wiecie, jaka grupa mężczyzn po 40-stce zdradza najczęściej swoje żony? Odpowiadam, cytując badania: wykładowcy akademiccy, bo oni na co dzień, wizualnie, mają do czynienia z młodymi kobietami! To, co chłoną do podświadomości (widok młodych kobiet na wykładach) daje rezultat później, w postaci zwiększonej chęci do zdrady.

Gdy oglądasz scenę brutalnej zbrodni, zabójstwa, przemocy – wtedy Twoja podświadomość przestraja się i zaczyna funkcjonować tak samo, jak podświadomość seryjnego zabójcy. I fikcyjnego przestępcę z ekranu TV wypełnia pogarda, strach i wszelkie złe emocje, i Ciebie.

Idąc naprzód: dlaczego nagość jest zakazana?

Wielu z nas zna ten paradoks. Konserwatywni rodzice wypraszający dzieci z pokoju gdy para ludzi się całuje, za to pozwalający siedzieć i patrzyć, gdy w TV rozgrywa się scena zabójstwa. Skąd taki program?

Ma on zastosowanie także w ustawodawstwie. Filmy z przemocą są często od 12 lat, zaś filmy ze scenami erotycznymi – od 18 lat. Kolejny ciekawy paradoks – słynna anegdota, z pogranicza pojęcia „kanibalizmu cywilizacyjnego”. Czyli fakt, że gdy Ty i Twoja partnerka macie mniej niż 18 lat, np 17,5 – to owszem, możecie uprawiać w świetle prawa seks ze sobą i go nagrać na własny użytek. Ale nie możecie potem obejrzeć tego nagrania do skończenia 18 roku życia.

Seks, nagość, czułość – ich widok jest reglamentowany prawnie, bo to w nich jest klucz do oświecenia. Zaś zbrodnia jest dopuszczana do oglądania przez osoby niepełnoletnie, bo z takich widoków rodzi się strach i złe emocje.

Autor, poza wyraźnie zaznaczonymi cytatami: Jarek Kefir

Możesz mnie wspomóc. Pomoc Was, Czytelników jest kluczowa jeśli chodzi o niezależność stron takich jak moja.

Dotacje są całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe, w przeciwieństwie do różnych “gazetoidów” typu GW czy Rzeczpospolita, gdzie za dostęp do artykułów w internecie trzeba wykupić abonament lub wysłać SMSa.
Szczegóły podałem poniżej, w linku zaznaczonym na niebiesko. Serdeczne dzięki!

http://jarek-kefir.com/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku: