Tragiczne skutki eksperymentów ze szczepieniami. 39 dzieci zmarło, wiele jest poszkodowanych

Tragiczne skutki eksperymentów ze szczepieniami. 39 dzieci zmarło, wiele jest poszkodowanych

szczepionki (2)W Meksyku wiele dzieci zostało poszkodowanych w wyniku podawania im szczepionek w ramach krajowego programu szczepień. Wiadomo o 39 zgonach. Poszkodowanych zostało 75% dzieci, którym podano serię eksperymentalnych szczepionek na: rotawirusy, WZW B i gruźlicy. Przyczyna ich śmierci to reakcja alergiczna na szczepienia. Szczepionki te były produkowane przez owianą złą sławą firmę farmaceutyczną Merck. Meksykańska Krajowa Komisja Praw Człowieka rozpoczęła śledztwo w tej sprawie.

Przypomnijmy: to ta firma na początku XXI wieku produkowała fatalny lek Vioxx, który w samych tylko USA zabił 50.000 ludzi. Wypuszczenie tak szkodliwego leku na rynek było możliwe ze względu na powszechną korupcję w środowiskach naukowych, fałszowanie badań i zatajanie danych. Obecnie ta korporacja produkuje szczepionkę na HPV.

Kontrowersje dotyczące HPV zaczynają się już na samym początku. Dotyczą samej kwestii, czy wirusy HPV są zdolne do wywoływania raka szyjki macicy. Za to odkrycie została przyznana nagroda Nobla, pozwoliło ono wyprodukować szczepionkę na tego wirusa. Jednak przyznanie nagrody Nobla za nie budziło skrajne kontrowersje. Doszło nawet to tego, że norweska prokuratura podejrzewała korupcję w komitecie noblowskim i przeprowadzała śledztwo w tym zakresie. Czytaj dalej „Tragiczne skutki eksperymentów ze szczepieniami. 39 dzieci zmarło, wiele jest poszkodowanych”

Szczepionki na WZW B nie zapobiegają tej chorobie, nie daj się nabrać handlarzom!

Szczepionki na WZW B nie zapobiegają tej chorobie, nie daj się nabrać handlarzom!

Kolejny artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego, tym razem opisujący jak kreuje się histerię związaną z wszelkimi chorobami zakaźnymi.

Lud prosty i ogólnie mało „kumaty” ma swoje zabobonne lęki, które starannie pielęgnuje. Bowiem strach jak i nienawiść również są elementami scalającymi wspólnotę. Dają mobilizację do działania i tym samym dają też to, co jest największą wartością w tym niestabilnym, chaotycznym i niepewnym świecie – a więc poczucie bezpieczeństwa. Życie jednak uczy, że najczęściej to poczucie bezpieczeństwa nie jest niczym innym, jak iluzją.

Dawniej wierzono i bano się wilkołaków (wilków w lasach było w końcu zatrzęsienie), leśnych „stworów”, czarownic itp.

Dziś mamy też nieco inne lęki. Zamiast piorunów, które miały być karą bożą za niepłacenie kościołowi dziesięciny, boimy się np mikrobów. Wróg jest niewidzialny, nie wiadomo gdzie się czai. A czaić może się wszędzie, tak jak w średniowieczu w leśnych kniejach czaiły się leśne gnomy na samotnych, zbłąkanych wędrowców. Nijak nie można się przed nim obronić, bo zachorowanie lub nie to istna loteria.

Tak więc lęk jest równie zabobonny i przerażający masy. Ale sprytni handlowcy wymyślili na to remedium! Kupujemy więc masę antybakteryjnych mydeł, które wyjaławiają ochronną florę bakteryjną skóry, i przyspieszają pojawianie się superbakterii, odpornych na wszelkie środki chemiczne. Kupujemy masę środków czystości do wszystkiego, by dom był sterylny aż do przesady. Dzięki czemu narażeni jesteśmy na wdychanie chemicznych oparów, i chorujemy na wszelkie alergie.

No i najważniejsze – kupujemy szczepionki. Szczepienie jest dziś takim samym sakramentem mającym nas ochronić od „ciemnego luda” w postaci zarazków, jak w średniowieczu palenie czarownic na stosach. Nie, zaraz! My nie kupujemy szczepionek (poza max. 2% Polaków szczepiących się na grypę). To urzędnicy dostający spore kopertówki od producentów szczepionek, podejmują za nas decyzje. Czyli decyzje polegającą z jednej strony na kupowaniu szczepionek za nasze pieniądze. A z drugiej strony – decyzje przymuszające nas (dzieci i osoby udające się na zabieg chirurgiczny – WZW B) do ich zażywania.

Dlaczego przyrównuję choroby zakaźne do dawnych zabobonnych lęków, a szczepienia na nie do sakramentu? Bowiem strach przed większością chorób zakaźnych został napompowany sztucznie i nie ma żadnych naukowych podstaw. Pamiętajmy, że lęk przed śmiercią jest jednym z najpotężniejszych lęków znanych ludzkości. Na drugim miejscu jest lęk przed odrzuceniem i społecznym ostracyzmem (bo przez tysiąclecia ewolucji, wykluczenie ze stada oznaczało śmierć). Na obu tych lękach od zarania dziejów żerują wszystkie organa opresji i kontroli: liderzy i elity, religie, ideologie, a dziś także PR’owcy, marketingowcy i właśnie lobbyści farmaceutyczni.

Zaś same szczepienia – cóż, ich skuteczność jest nie tylko wysoce wątpliwa. Ale nawet portal sponsorowany przez farmację („Medycyna Praktyczna”) informuje, że rzekomo „nieaktywne” wirusy lub ich fragmenty ze szczepionek, mogą w jakiś dziwny sposób stać się aktywne, chorobotwórcze i zaraźliwe. To ujawnia jak mało wiemy o wirusach i ich naturze.

Tymczasem, zapraszam do przeczytania poniższego felietonu.

Wstęp: Jarek Kefir

HPV szczepienie

Żółty tydzień, żółte papiery, a interes kwitnie

Cytuję: „Tak jak co roku, Sanepidy ogłaszają tzw. żółty tydzień, czyli promocję na zakup szczepionek. Podobno sprzedają szczepionki nawet o 30% taniej, aniżeli normalnie. Innymi słowy, jest to jawna przecena w celu wyprzedaży zapasów. O tej akcji pisałem już przed laty. Przypomnę. „Kolor żółty w medycynie wcale nie kojarzy się z kwiatkami na łące, ale ma znaczenie pejoratywne. Najprościej oddaje to, oczywiście z całym zrozumieniem nieprofesjonalności, poniższa internetowa definicja: „żółte papiery tzn. że jest psychopatą, psychicznie chory, niezrównoważony, nigdy nie wiadomo, co takiej osobie odbije i może być niebezpieczna”.[1]

W takiej sytuacji zupełnie niezrozumiałe jest posługiwanie się żółtym kolorem, w celu zwiększenia sprzedaży szczepionek. Chyba, że chodzi o wskazanie aktualnego stanu umysłowego osób kupujących te szczepionki.[2]

Hasło to pojawiło się w Wikipedii i zostało zdefiniowane: „Żółty Tydzień – akcja społeczna, której ideą jest edukacja na temat WZW A i B oraz popularyzacja szczepień ochronnych, jako sprawdzonej profilaktyki tych chorób. Podczas Żółtego Tygodnia pacjenci mają ułatwiony dostęp do szczepionek przeciwko żółtaczce typu A (pokarmowej) lub typu B (wszczepiennej) po obniżonych kosztach. Akcja odbywa się dwa razy w roku. Rozpoczęcie cyklu szczepień w czasie Żółtego Tygodnia gwarantuje przyjmowanie kolejnych dawek (przypadających zwykle już po zakończeniu akcji) po cenach niższych, obowiązujących w Żółtym Tygodniu. Dokładne ceny ustalają poszczególne punkty szczepień.[3]

Czyli, jak możecie to sami ocenić Szanowni Czytelnicy, już się autorzy tej akcji zupełnie nie kryją, że chodzi o sprzedaż po obniżonych cenach, tak jak w każdej handlowej promocji. I nie kryją się także z jawnym oszukiwaniem ludu nad Wisłą. Ponieważ, po pierwsze, jaka to akcja społeczna przeprowadzana w państwowych instytucjach? Możemy w związku z taką definicją przyjąć, że albo sanepidy sprywatyzowano i nie są już instytucjami państwowymi albo, że państwo już jest prywatną własnością. Tylko kogo? Na pewno nie aktorów tutejszej sceny politycznej. Sam musisz pomyśleć, Czytelniku!

Po drugie, podają jawną nieprawdę, że szczepionki rzekomo zapobiegają zachorowaniu na WZW. Znam osobiście chorego, który po szczepieniu musiał otrzymał I grupę renty inwalidzkiej z powodu niewydolności wątroby.

Poza tym, na oficjalnej stronie tej akcji, tak, tak, istnieje już strona internetowa, z własnym biurem prasowym, a posiadanie administracji, jak wiadomo, sporo kosztuje. Kto więc pokrywa te koszta społecznej akcji? Oczywiście zgadłeś, Szanowny Czytelniku. To firmy produkujące szczepionki. Jeżeli ampułka kosztuje w produkcji 1-2 centy, a sprzedaje się ją za kilkadziesiąt dolarów, to sam widzisz, jaki to zysk.

Otóż głównym sponsorem zatrudniającym państwowych pracowników do sprzedaży prywatnych szczepionek, jest nasz stary znajomy, GSK. Przypomnę, że Departament Sprawiedliwości oraz Zdrowia i Opieki społecznej obłożył Wielką Farmację, tylko w jednym roku, karami w wysokości 4,3 miliarda dolarów. Trzeba to sobie odbić na głupim ludku. W samej Warszawie handlem tymi szczepionkami zajmuje się około 100 przychodni, pod bokiem Izb Lekarskich i samego Ministerstwa, nie wiadomo dlaczego, zwanego Zdrowia. A wszytko sprowadza sie do tej maszynki do robienia pieniędzy, narzuconej nam po 1990 roku.

Najpierw narzucają nam powszechne ogłupianie pod nazwą powszechnej edukacji, a potem szkolą specjalistów od marketingu, czyli naukowego oszukiwania ludności i wciskania im zupełnie niepotrzebnych przedmiotów, na przykład szczepionek. Za podatnika pieniądze szkoli się takich ancymonków, którzy potem są zatrudniani w prywatnych firmach. Jest tajemnicą poliszynela, że łatwiej mówić do ręki, aniżeli do ucha. Stąd mamy taką ilość przepisów prawnych. Zakazów i nakazów ściganych z urzędu. Dlatego FBI poszukuje łapówkarstwa w tym 52 stanie. CBA widocznie nie ma prawa.

Przypomnę, że jesteśmy jednym z 3 krajów na świecie, po Rumunii i Bułgarii, które wymuszają szczepienie przeciwko tej reklamowanej w żółtym tygodniu szczepionce, tzw. WZW. Nigdzie na świecie nie ma takiego przepisu. A nasi aktorzy sceny politycznej zatwierdzili taką ustawę. Widzisz wiec Dobry Człowieku, jaki reprezentują poziom merytoryczny. I żadnego spośród nich nie hamuje przed podpisywaniem się pod głupimi ustawami fakt, że działa na szkodę swoich rodaków. A może oni nie mają tutaj rodaków?

Wracając do tematu. Jeżeli szczepionki są takim błogosławieństwem, to dlaczego muszą być stosowane pod przymusem? Podane poniżej przykłady może pozwolą, przynajmniej niektórym, na otwarcie oczu i opadniecie łusek.

Jeżeli szczepionki są takim dobrodziejstwem, to dlaczego:

– Muszą być zatwierdzane specjalne ustawy o przymusie szczepień?

– Dlaczego ogłasza się specjalne tygodnie promocji, czyli zwykłe zasady handlu?

– Dlaczego rząd do dnia dzisiejszego nie opracował ustawy o konieczności zbierania informacji o powikłaniach poszczepiennych?

Opracowania zagraniczne podają jednoznacznie, że 42% hospitalizowanych dzieci, to dzieci uszkodzone przez szczepionki. U nas wręcz przeciwnie, w 2012 roku rząd zmienił ustawę, zwalniając lekarzy ze zgłaszania powikłań. Na całym świecie obowiązuje zasada: powikłania musi zgłaszać lekarz, pielęgniarka wykonująca szczepienia i mogą zgłaszać rodzice. Te trzy doniesienia muszą korelować. Biada, jak biorący pieniądze za szczepienia, zaniechają obowiązku zgłoszenia. W Polsce ustawa obowiązująca od 1964 roku jest martwa. Brak jakichkolwiek dokumentów z minionych 50 lat. I żaden NIK nie interesuje się takim łamaniem prawa. Jest to kolejny dowód na fikcyjne istnienie państwa. Zauważ, że pomimo elementarnej wiedzy, że po szczepieniu dziecko rozsiewa wirusy przez okres 6-8 tygodni, zarówno samorządy jak i rządowi pracownicy chcą doprowadzić do działań rasistowskich – do niewpuszczania do szkół i przedszkoli zdrowych, nieszczepionych dzieci. Szczepione mogą natomiast spokojnie zarażać wszystkich dookoła. Jest to łamanie co najmniej kilku ustaw. I nic się nie dzieje. Rząd wydaje nasze, podatnika pieniądze na zakup szczepionek, najczęściej zupełnie zbędnych, jak np. szczepionki WZW dla niemowlaków. Prawdopodobieństwo zakażenia niemowlaka jest pomijalnie małe. W Polsce może to być kilka przypadków rocznie. A wydaje się kilkadziesiąt milionów. Natomiast do dnia dzisiejszego nie opracowano systemu odszkodowań za powikłania i zgony po koreańskiej szczepionce w 1996 roku zakupionej przez Ministerstwo. Pomimo ustawy o Ochronie Danych Osobowych prawem kaduka sanepidy dostają dokumentację, która w założeniu może być przekazana tylko innemu lekarzowi, o ile zajmuje się on dalszym leczeniem konkretnego dziecka. Urzędnicy rządowi wprowadzają szczepienia na choroby sprzed 100 lat, na przykład dwoinkę zapalenia płuc, zwaną obecnie pneumokokiem. Choroba ta była groźna do czasu odkrycia antybiotyków, czyli do lat 1950. Do „naszych” urzędników to jeszcze nie dotarło albo dotarło w inny sposób, sam musisz się zastanowić Dobry Człowieku.

– Dlaczego firmy szczepionkowe są chronione immunitetem sądowym, czyli nie można ich karać za spowodowanie powikłań?

– Dlaczego pomimo udowodnienia związku pomiędzy zawartością rtęci i aluminium w szczepionkach, a powikłaniami neurologicznymi, nadał zezwala się na handel truciznami?

– Dlaczego pracownicy rozmaitych urzędów zatwierdzających szczepionki, po pewnym czasie są zatrudniani na eksponowanych stołkach firm produkujących TE SZCZEPIONKI?

Typowym przykładem jest p. Julie Gerberding, była dyrektor CDC w latach 2002–2009, po zatwierdzeniu nieprzebadanych szczepionek przeciwko WZW i Gardasilu, została zatrudniona jak przez Merck Vaccines w styczniu 2010 roku. A w grudniu 2014 przesiadła się na specjalnie dla niej stworzone stanowisko w FVP. Podobnie Eddy Bresnitz. Te same drzwi obrotowe zaczynają funkcjonować w Polsce.

– Dlaczego Rząd bierze udział w nagłaśnianiu fikcyjnych, gazetowych epidemii?

Pracownicy GIS, czy Ministerstwa, zabierali publicznie głos strasząc np. odrą w okresie, kiedy było tylko 40 przypadków na 320 000 000 ludzi. Podobnie w Polsce, jak było 40 000 zachorowań to milczeli, ale jak było 100 zachorowań, to szaty darli nad spadkiem szczepień. Podobnie było z gazetowa epidemią ptasiej grypy, czy Afrykańskiego Pomoru świń. W obu przypadkach wyprowadzono z kasy podatnika dziesiątki milionów złotych. Ptasia grypa to ponad 50 000 000 złotych i 10-krotnie większe straty prywatnych hodowców, APŚ straty nieznane, podobnie jak i wyprowadzone pieniądze, ponieważ sprawa nadal trwa, czyli ma tendencję rozwojową. 12. Dlaczego do dnia dzisiejszego, czyli ćwierć wieku po rzekomych przemianach, nadal rząd nie prowadzi statystyk zachorowań potwierdzonych, tylko podaje zachorowania wirusowe i bakteryjne, razem z szacunkami i podejrzeniami. Czyżby tak niski był poziom merytoryczny zatrudnianych urzędników?

– Dlaczego rząd podaje nieprawdziwe dane odnośnie skuteczności szczepień? Przykładowo, szczepienia przeciwko grypie mają taką samą wartość, jak mycie rąk, a urzędnicy głoszą zupełnie coś innego.

Pomimo udowodnienia, że szczepionka MMR praktycznie ma znikomą wartość, takie wyniki prac nie zostały podane przez urzędników rządowych do publicznej wiadomości. Wręcz przeciwnie, ex cathedra dezinformowali o skuteczności szczepień.

– Dlaczego dokumenty ujawniające związek szczepień z autyzmem nadal nie są dostępne lekarzom w Polsce?

– Dlaczego nadal bezmyślnie, lub nie, namawia się kobiety w ciąży do szczepień, pomimo licznych prac naukowych, wskazujących na szkodliwość takich szczepień, gdyż:

  1. Brak prac naukowych potwierdzających te insynuacje o nieszkodliwości, przy dużej ilości publikacji naukowych o powikłaniach u kobiet będących w ciąży po szczepieniach, z poronieniami włącznie.
  2. Wiadomo, że zawartość toksyn musi być różna w zależności od masy ciała, jak wiec obliczono dawkę toksyn dla matki i dla płodu?

  3. Co wiemy na temat immunologii płodu?

  4. Dlaczego niektóre szczepionki są zaliczane do kategorii C, a o tym nie informuje się służby zdrowia?

  5. Dlaczego nie uświadamia się PT Lekarzy, że przechorowanie na przykład odry, zmniejsza prawdopodobieństwo zachorowania na raka piersi, jajników itd.

  6. Kto i kiedy wykonywał badania kobiet w ciąży szczepionych w okresie 9 miesięcy?

  7. Dlaczego nie wykonuje się podstawowych badań przed szczepieniami, wskazujących na posiadanie przeciwciał danej choroby? Powszechna jest wiedza wśród lekarzy, o możliwości przechodzenia danej choroby bezobjawowo.

Przechodząc do omówienia szczepionki tzw. WZW B, wielokrotnie już pisałem o tym, że nie ma żadnych podstaw medycznych, ani naukowych, na stosowanie tego preparatu u dzieci. WZW B jest uznawane na świecie za chorobę weneryczną. Tylko zacofani urzędnicy kraju nad Wisłą usiłują nadal nazywać to żółtaczką wszczepienną. Do tej pory jednak nie przeprowadzili ani jednej pracy naukowej, udowadniającej, że wirus przeżywa operację w autoklawie. Pomimo braku jakichkolwiek dowodów na skuteczność takiej szczepionki, urzędnicy zaordynowali podawanie jej dzieciom w pierwszej dobie po urodzeniu. Ciekawe, jakie to dziecko, z wyjątkiem „eksperymentów” seksuologów w rodzaju Kisneya, ma kontakty płciowe?

Poniższy wykres unaocznia bezsens stosowania szczepionki przeciwko WZW.

Wyraźnie widoczny jest na powyższym wykresie spadek zachorowań, który wystąpił na długo przed wprowadzeniem szczepionek. Szczepienia wprowadzono w Polsce dopiero w 1997 roku, a praktycznie po 2000 r.

Jedyna praca opublikowana ostatnio w Polsce i wydrukowana w reklamówce przemysłu szczepionkarskiego, „Medycynie Praktycznej” (z litości nie wymienię nazwiska autorów z Białegostoku), była na tak niskim poziomie, że nie została uwzględniona w żadnej analizie. Dlaczego więc podaje się szczepionki małym dzieciom? Odpowiedź jest prosta: ponieważ wystąpienie powikłań można zrzucić na istniejące zmiany, takie jak: wadę genetyczną, wadę wrodzoną, ukrytą chorobę i wmówić biednej matce, że to jej wina, że dziecko ma na przykład autyzm. Albo, że umarło z powodu SID.

A prawda jest taka, że podawanie dzieciom w pierwszym półroczu jakiejkolwiek szczepionki jest błędem medycznym i powinno być tak traktowane przez sądy. I nie ma znaczenia jakiś tam dekret urzędniczy. W prasie zachodniej wprost używa się terminu „eksperymenty norymberskie”. Żaden szanujący się lekarz nie może się zasłaniać wytycznymi odgórnymi, tak jak nie mogli hitlerowcy.

Małe dziecko ma przeciwciała od matki do 6-9 miesiąca życia. Jeżeli jest karmione piersią, to jeszcze dłużej. Odporność, po szczepieniu, jeżeli w ogóle istnieje, jest bardzo krótkotrwała około 3-5 lat.

A gdzie 5- czy 8-letnie dziecko ma uprawiać seks, aby się zarazić żółtaczką? Jak wiadomo od co najmniej 20 lat, większość zakażeń WZW B następuje w czasie seksu. Chyba tylko w ideologii gender, którą na siłę wprowadza się w Polsce, znaleźć można uzasadnienie dla tak wczesnych szczepień.

Po drogie, wbrew straszeniu wakcynologów, przebieg WZW B wcale nie jest taki tragiczny. Około 50% zakażeń tym wirusem mija bezobjawowo. Ale sam fakt ekspozycji zapewnia odporność dożywotnią. U dalszych 30% zakażonych wystąpią objawy podobne do grypy. Także ta grupa nabywa odporność dożywotnią. Tylko u 20 % zakażonych mogą wystąpić objawy żółtaczki. Ale 95% tych chorych (z 20%) zostaje wyleczonych samoistnie, z nabyciem odporności do końca życia.

Teraz porównaj PT Czytelniku. Jeżeli matka przebyła zapalenie i posiada przeciwciała, to przekazuje je noworodkowi. Zabezpiecza go więc przed chorobą. A czy kiedykolwiek u takiego jednodniowego dziecka wykonano badanie, czy on posiada przeciwciała, czy też nie? Nie!! U żadnego malucha, ani u jego matki, nie przeprowadza się badań, tylko każdemu ładuje szprycę, bo to są pieniądze dla producenta. A pracownik służby zdrowia (pomimo, że posiada tytuł lekarza, niewiele ma wspólnego z lekarzem), działa jak sprzedawca.

Tak wiec tylko 5% może zachorować i być nosicielem. Czyli tylko u 1% może się rozwinąć przewlekłe zapalenie wątroby, wymagające leczenia.

A najciekawsze jest to, co podał przedstawiciel Zarządu Zdrowia stanu Illinois na przesłuchaniu publicznym: „Nie, nie mamy żadnych wyników badań przeprowadzonych u niemowląt, wskazujących na skuteczność szczepionki. Jedyne wyniki badań, jakie posiadamy, dotyczą dzieci 5-10 letnich”.[4]

Czyli nasi wybawcy od chorób – inaczej, bez przeprowadzenia odpowiednich badań, trują nasze dzieci! Notowane powikłania po szczepieniu to nie tylko drażliwość, czy drgawki, ale zapalenia mózgu ze wszelkimi trwałymi następstwami, reumatoidalne zapalenia stawów, zapalenia nerwu wzrokowego ze ślepotą, stwardnienie rozsiane, zespół Guilliana–Barrego, neuropatie. Starczy?!

Zanotowano w sumie już około 1500 zgonów po szczepieniu WZW B w USA. Pomimo tej powszechnie dostępnej wiedzy, także w 52 stanie, w Polsce właśnie 23 kwietnia rozpoczęła się specjalna dyskusja nad szczepieniami przeciwko WZW! Jest to po pierwsze, kolejne potwierdzenie opóźnienia naszej medycyny o te, lekko licząc, 50 lat. Po drugie, dowodem na to, że państwo istnieje tylko formalnie, jeżeli zajmuje się problemami już dawno rozwiązanymi. Służba Zdrowia ponosi wielomilionowe straty przelewając do prywatnych kieszeni (tj. około 370 000 porodów rocznie, pomnożone chociażby przez samą szczepionkę WZWB a 127 zł za szczepienie) to jest to kwota 47 000 000 zł. A jeżeli to jest WZW A+B, czyli 231 zł za szczepienie, to kwota ta wzrasta do 85 000 000 zł. Dodając samą grypę za 70 zł, to jest 210 000 000 zł. Widać więc wyraźnie, że kwoty wyprowadzane z koszyka zdrowia przekraczają kilka miliardów. Przecież dzieci otrzymują po 16 szczepionek, a ja powyżej podliczyłem tylko kilka. To są nasze, podatników pieniądze, które mogłyby być przeznaczone chociażby na operacje serca. Obecnie, jak naciąga się samorządy na szczepienia HPV za 530 zł x 370 000 = 186 milionów złotych. Jak podaje Konsultant Krajowy, około 3000 dzieci umiera rocznie w Polsce z powodu braku pieniędzy i wprowadzenie przez NFZ limitów operacji serca u dzieci.

Pamiętaj Rodzicu, że szczepionka WZW B – Engerix, CZY Recombivax, zawiera m.in. 250 mcg aluminium. Aluminium jest uznaną trucizn neurotoksyczną i w związku z brakiem szczelnej bariery krew-mozg dostaje się bezpośrednio do mózgu, odpowiadając na przykład za demencję. Dopuszczalna dawka aluminium wynosi 25 mcg, czyli w szczepionce jest o 1000% więcej.[5]

I jak widzisz, żadna instytucja opłacana za Twoje pieniądze, a przeznaczona do kontroli, nie reaguje. Tak więc powiedzenie p. Ministra jest jak najbardziej prawdziwe. „Polskie państwo istnieje już tylko formalnie”. Dlaczego więc dajesz się nabrać na kolejną farsę wyborczą? Przecież już 6 razy Ciebie oszukano. To jeszcze mało, abyś zaczął myśleć?

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Dla: WolneMedia.net

PRZYPISY

[1] http://www.pytajnia.pl/dzial/pytania/pokaz/7678/co_to_znaczy_ze_ktos_ma_zolte_papiery
[2] http://educodomi.blog.pl/2014/10/21/nomen-omen-zolty-tydzien-dilerow-szczepionek/
[3] http://pl.wikipedia.org/wiki/Żółty_Tydzień
http://www.zoltytydzien.pl/czym_jest_zolty_tydzien.aspx
[4] „Kongres Kwartalny”, 25 sierpnia 2000 r., pg 647.
[5] Dane za pracami Christophera Shawa i dr Luciji Tomljenovic.

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Szczepionka WZW B: dobrodziejstwo czy ciche zabijanie pacjentów?

Szczepionka WZW B: dobrodziejstwo czy ciche zabijanie pacjentów?

szczepionki
Prezentuję około 1/4 artykułu o szczepionce na WZW typu B. Okazuje się, że podawanie tej szczepionki w pierwszej dobie życia dziecka jest jednym wielkim przekrętem.

Nie tylko jest to potencjalnie groźny, medyczny eksperyment. Zabrania tego sam producent tej szczepionki, ponieważ nie została ona zarejestrowana dla tej grupy pacjentów, o czym przeczytacie w poniższym artykule.

Często jest też tak, iż pomimo sprzeciwu rodziców dziecka, czasami wyrażonego na piśmie, dziecko i tak zostaje zaszczepione toksyczną szczepionką. Mówi się wtedy, że to przez nieuwagę pielęgniarki. Sprawy kierowane są potem przez oburzonych rodziców do sądu, a tam pielęgniarki bronią się, tłumacząc że choć złamały prawo, to działały w „dobrej wierze”.

Kolejnym ciekawym trickiem jaki stosuje skorumpowana medycyna, jest przymuszanie dorosłych ludzi do szczepień na WZW B. Szczepionka ta wpisana jest jako „zalecana, nieobowiązkowa” dla osób przystępujących do zabiegu operacyjnego. Jednak lekarze chcący podnieść wyszczepialność, a co za tym idzie – napełnić swoją kabzę grubymi dolarami, straszą pacjentów, że nie przyjmą na oddział bez szczepienia. Oczywiście takie działanie jest nielegalne, ale kogo w medycynie obchodzi etyka i prawo?

Szczepionka na WZW B należy do jednej z najbardziej szkodliwych szczepionek. Nie tylko zawiera ona szkodliwe konserwanty i dodatki chemiczne. Ale często zamiast chronić przed WZW B, powoduje tę chorobę, jak i inne ciężkie zaburzenia czynności wątroby. To kolejne potwierdzenie tezy, iż szczepionki zostały wyprodukowane w innym celu, niż się powszechnie sądzi. Że są one elementem zwiększenia przychodów korporacji farmaceutycznych jak i globalnej eugeniki (ludobójstwa).

Korporacje farmaceutyczne, niczym pavulonowi „łowcy skór” z łódzkiego pogotowia, nie chcą już czekać na to, aż pacjent się zestarzeje i zachoruje. Stając się tym samym ich klientem. Przecież, zgodnie z psychopatyczną, kapitalistyczną logiką, lepiej wyhodować pacjenta od małego, by stał się od dziecka klientem korporacji farmaceutycznych – alergie, astmy, padaczki, i inne choroby nie biorą się znikąd.

W tym celu trzeba podawać od małego małą dawkę trucizny, tak, aby ludzie myśleli, że jest to konieczny „konserwant”, „stabilizator” w preparacie który podaje się rutynowo, w celu profilaktyki. Tak powstały szczepionki.

Poniżej linki do artykułów o szczepieniach na WZW B:
Kolejne zgony niemowląt po szczepionce przeciwko WZW B (dr Jerzy Jaśkowski, Cochrane Collaboration)
Szczepienia WZW B a korupcja w polskiej medycynie. Co ukrywa Ministerstwo Zdrowia? (dr Jerzy Jaśkowski)
Jeśli lekarz szantażuje Cię w sprawie szczepień, zgłoś to do organów ścigania (Stowarzyszenie Wiedzy o szczepieniach Stop NOP)
Procedury NFZ przymuszają lekarzy do trucia dzieci. „No, ale na czymś zarabiać trzeba..” (dr Jerzy Jaśkowski)
To nie szczepienia spowodowały wygaśnięcie epidemii. Poznaj fakty (Jean-Marc Dupuis)

Wstęp: Jarek Kefir
Proszę o przekazanie dalej, udostępnienie, skopiowanie!

 


Szczepionka WZW typu B. Czy naprawdę jest błogosławieństwem?

Cytuję: „Informacje, których nie usłyszysz od pani ze strzykawką. Porządkujemy fakty. Na początek zobaczmy, dla kogo szczepionka ta jest zalecana.

Udajemy się na stronę internetową DOZ.pl i szukamy ulotki szczepionki przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B.

W informacji o szczepionce możemy przeczytać, do potencjalnie zagrożonych grup min. zaliczamy:

„Więźniowie i pracownicy więzień, osoby z grupy wysokiego ryzyka ze względu na zachowania seksualne, narkomani, osoby podróżujące do obszarów wysokiego ryzyka występowania zakażeń i osoby utrzymujące z nimi bliskie kontakty oraz.. noworodki, których matki są nosicielami HbsAg” (w Polsce są to statystycznie 2 matki na każde 100!)

Nie znajdujemy ani słowa o noworodkach zdrowych matek!

To tylko około 1/4 artykułu o szczepionce WZW B, dalszą część, w tym jeszcze ważniejsze informacje, przeczytasz w linku poniżej:

http://profilaktykazdrowotna.pl/?p=1106

Szczepienia WZW B a korupcja w polskiej medycynie. Co ukrywa Ministerstwo Zdrowia?

Szczepionka na WZW B: cała prawda

Cytuję: „Od wielu lat środowiska medyczne dopominają się o jawność w zakupach tzw. publicznych, prowadzonych przez rozmaitego rodzaju instytucje medyczne. Wiadomo, że wszelkiego rodzaj utajnianie prawdziwych danych dotyczących ustawiania przetargów nieodparcie rodzi pytanie o prawidłowość prowadzonych transakcji. Czy np. nie istnieją pozamerytoryczne powody, że urzędnik, najczęściej bezimienny, nie kierował się innymi powodami przy zakupie określonego produktu, aniżeli tymi jakie były podane w ogłoszeniu o przetargu.

Takie myślenie nie jest bezpodstawne. świadczą o tym wykrywane coraz częściej afery tzw. urzędnicze: a to afera drogowa o wartości ponad 3.5 miliarda euro, narażająca skarb państwa na cofnięcie i niewypłacanie kwot przyznanych przez Unię Europejską, a to afery budowlane z ustawianiem przetargów i zmową firm. Nawet powołane do przestrzegania prawa Ministerstwo Sprawiedliwości jest kontrolowane przez CBA. Jak podała ostatnio prasa jest ono zamieszane w przetarg o wartości 160 milionów złotych przy zakupie budynku w Gdańsku.

Innym przypadkiem korupcji jest prowadzenie oficjalnego śledztwa przez FBI w stosunku do łapówkarstwa firm farmaceutycznych. Wiadomo, że tylko jedna z firm zgodziła się dobrowolnie poddać karze rzędu ponad 3.5 miliarda dolarów [GSK- 3500 000 000 dolarów] w związku z dawaniem łapówek lekarzom w krajach Europy środkowej. W Polsce zakupy szczepionek są regulowane centralnie przez Ministerstwo zwane Ministerstwem Zdrowia. Dlatego zdziwienie budzi informacja z Interia.pl z 31 grudnia 2012 roku pt; ”FBI sprawdzi korupcję polskich lekarzy”. Przecież lekarze w Polsce nie mają żadnego wpływu na zakupy szczepionek czy innych leków. Robią to przecież urzędnicy.

Do dnia dzisiejszego nie rozliczono w Ministerstwie Zdrowia takich spraw jak: sprawy lokalnej epidemii polio w województwie poznańskim w wyniku podania dzieciom zakażonej szczepionki. Pomimo wiedzy, [od 1960 roku] o skażeniu szczepionek polio małpim rakotwórczym wirusem SV-40, w krajach Europy środkowej do lat 80-tych szczepionki te były sprzedawane. Takich afer było wiele i jak wiadomo wszystkie były zamiatane pod dywan. Kolejne przykłady to: afera z zakupem ponad 200 aparatów USG w 1996 roku, czy też afera z zakupem koreańskich szczepionek, po których nastąpiły zgony. żadna prokuratura ani CBA nie zainteresowały się problemem. Nie znane są żadne przypadki ukarania jakiegokolwiek urzędnika.

Ta rzeczywistość polskiego państwa, rodem z cywilizacji bizantyjsko-azjatyckich, czyli nadrzędności urzędniczej nad obywatelem, każe patrzeć bardzo uważnie na kolejne “przetargi”. Szczególnie ważne jest prowadzenie tzw. zamówień publicznych w resorcie zdrowia, albowiem urzędnicy ministerstwa podejmują decyzje, za które nie ponoszą ŻADNEJ ODPOWIEDZIALNOŚCI, a skutki ich błędów muszą pokrywać podatnicy.

Tak więc należy bardzo krytycznie oceniać, centralne zakupy rozmaitych preparatów medycznych. Każda praca naukowa, od 30 lat, musi mieć potwierdzenie braku konfliktu autora publikacji z firmami produkującymi dany preparat. Dlatego środowiska medyczne domagały się publikowania nazwisk ludzi podpisujących się pod zakupem danego preparatu. Postulowano również o podanie do publicznej wiadomości nazwisk ludzi powoływanych do oceny merytorycznej zakupu i kryteriów oceny danego preparatu, czyli mówiąc prościej czy się opłaci skórka za wyprawkę. Kogo i na jakiej zasadzie powołano w skład komisji oceniającej dany preparat. Jak do tej pory wszelkie te informacje są tajne.

Niestety właśnie opublikowany komunikat takiego zespołu – Zakładu Zamówień publicznych przy Ministerstwie Zdrowia z dnia 29 stycznia 2013 roku znak ZZP-12/13, poz 1-3 dotyczący zakupu szczepionek przeciwko Wirusowemu Zapaleniu Wątroby typu B nie spełnia podstawowych zasad informacyjnych. Komunikat informuje, że jedynym kryterium zamówienia była cena preparatów. Tak można kupować np. skarpetki, jak się podrą to je wyrzucimy, ale nie leki.

Podstawowym kryterium powinna być czystość preparatu, zawartość zanieczyszczeń, zawartość substancji szkodliwych np. rtęci, aluminium, obcego białka czy formaldehydu w preparacie. Trudno nawet sugerować, że specjaliści obecni przy zakupie tych szczepionek nie wiedzieli o tym. Przecież skutki powikłań zarówno bezpośrednie jak i odległe zależą od sumy wstrzykniętych dziecku toksyn, a nie tylko od jednorazowej dawki. Czyżby Szacowna Komisja nie znała pojęcia indeksu toksyczności? Dlaczego do dnia dzisiejszego przy zakupie szczepionek nie podaje się ich składu chemicznego? Dlaczego Narodowy Instytut Zdrowia [jakiego narodu, Polska była zawsze wielonarodowa], utrzymywany i opłacany z pieniędzy podatnika [chyba, że istnieją inne źródła finansowania?] na swoich stronach internetowych nie podaje składu rzekomo badanych szczepionek?

Przecież jeżeli suma związków toksycznych u dziecka posiadającego mniejszą masę się skumuluje to negatywne skutki będą obserwowane dopiero po kilku miesiącach, latach, a koszty leczenia będą pokrywane z pieniędzy podatnika pomimo winy urzędnika, który dopuścił się zaniedbania. Ewidentne zaniedbanie polega na niesprawdzeniu zawartości substancji toksycznych w szczepionce i porównanie ich z obowiązującymi dopuszczalnymi normami. To przy wyborze oferty urzędnik decyduje, czy zawartość toksyn jest odpowiednia do masy ciała noworodka. Obliczenie wielkości dopuszczalnej toksyny w przeliczeniu na masę ciała pacjenta jest wymagane przy zaliczeniu farmakologii na 4 roku studiów medycznych. Jeżeli dopuszczalna dawka np. aluminium dla dziecka jest 5 pikogramów, a w szczepionkach przeciwko WZW B znajduje się 25 mcg czyli wg naszych specjalistów z Ministerstwa Zdrowia, Zakładu Zamówień Publicznych dziecko powinno ważyć w pierwszej dobie życia, ok. 1.5 tony, lub jak kto woli ok. półtora tysiąca kilogramów.

Na pewno Szanowny Zespół zna takie przypadki, ale normalni lekarze nie spotykają się z takimi noworodkami. Ten fakt braku informacji o zawartości substancji dodatkowych w zakupionych szczepionkach wyjaśnia dlaczego jedynym kryterium była cena. Innym powodem zdziwienia jest podanie informacji, że były tylko dwie oferty i obie zostały przyjęte. Co to znaczy: jeżeli cena tych dwu firm była taka sama, to może świadczyć o zmowie cenowej. A to podobno jest już sprzeczne z prawem. Przynajmniej tak uważała Komisja Europejska zamrażając dotacje na dalszą budowę dróg w Polsce. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że szczepionki przeciwko WZW B nie mają żadnego pozytywnego znaczenia dla naszego zdrowia. Wyraźnie pokazuje to poniższy wykres ilości zachorowań na WZW w minionym okresie od 1950 roku – 256 przypadków do maksimum w latach 1960. ok. 128 000 i powolny spadek zachorowań w latach 1980. Notowany wzrost zachorowań w końcu latach 1980. spowodowany był reglamentacją mydła przez juntę wojskową. Wprowadzenie szczepionek przeciwko WZW zahamowało naturalny spadek zachorowań i od ponad 10 lat nie notujemy żadnych istotnych zmian.


Zupełnie niezrozumiałe jest więc podawanie w szczepionce, bezpośrednio do krwiobiegu metali, kiedy wiadomo, że do ok. 3 roku życia bariera krew- mózg jest niewykształcona. Takie działanie zasługuje w pełni na ocenę: “Kto świadomie naraża zdrowie lub życie ludzi zasługuje na karę. Kara jest wyższa jeżeli robi to z chęci zysku”. Chyba tak brzmi w prawie karnym odpowiedni paragraf. W każdym razie nie znane są informacje o takich eksperymentach, wstrzykiwaniu metali do mózgu, przeprowadzanych w obozach koncentracyjnych nawet na o wiele mniejszą skalę.

Jak zwykle w cywilizacjach azjatyckich brak odpowiedzialnego za zakup szczepionek. Jedna grupa bezimiennych urzędników podejmuje decyzję o konieczności zakupu szczepionek, bez podania oczywiście podstaw merytorycznych podejmowanej decyzji. A inna wybiera kontrahenta.Także kryteria tego wyboru są niejasne. Przykładowo poniższy wykres powikłań występujących u szczepionych dzieci. Koszty leczenia ponoszą oczywiście rodzice i społeczeństwo.

Wykres poniżej pokazuje różnice występowania chorób u dzieci szczepionych – niebieskie słupki i nieszczepionych – czerwone słupki. Dzieci szczepione chorują od 300 do 2000% częściej. O tym nasi eksperci nawet nie pomyślą. Przecież oni robią to w trosce o nasze zdrowie i…

I w ten prosty sposób ok. 10 milionów złotych wypłynęło z kasy państwowej, bez żadnych podstaw merytorycznych. Zrozumiałe wydaje się więc unikanie podawania nazwisk Szanownych Specjalistów powoływanych przez Ministerstwo Zdrowia. Firmy które wygrały przetarg to IBSS Biomed SA oraz Polypharma SA. na stronach internetowych tych firm także brak jakiejkolwiek informacji o składzie chemicznym szczepionek.

Pomimo unikania podawania składu chemicznego szczepionek przez instytucje państwowe w Polsce, biorące pieniądze za informowanie społeczeństwa, to możemy znaleźć te dane na stronach internetowych Johns Hopkns Bloomberg.

I tak, rtęć w szczepionkach:

– szczepionka przeciwko tężcowi firmy Sanofil Pasteur zawiera rtęci 25 mcg/0,5ml,
– szczepionka przeciwko grypie Merck zawiera rtęci 24,5mcg/0,5ml,
– szczepionka przeciwko grypie GlaxoSmithKline zawiera rtęci 25 mcg/0,5ml,
– szczepionka przeciwko grypie Novaris zawiera rtęci 25 mcg/0,5 ml,
– szczepionka p.meningokokom Sanofil Pasteur zawiera rtęci 25 mcg/0,5 ml.

W Polsce natomiast lekarze chcący uczciwie informować o skutkach szczepień są zwalniani z pracy. Takich informacji jak poniższa otrzymuję również sporo:

Niedawno u mnie na blogu pojawił się komentarz lekarza, który chciał uczciwie i zgodnie z praktyką lekarską raportować działania niepożądane szczepionek do sanepidu. Efekt? Zastraszanie i zwolnienie z pracy. Za: bloger Jarek Kefir w dniu 17 stycznia 2013 r:

Cytuję: “Myślisz że tak łatwo lekarzom rzetelnie przedstawiać pacjentom wiedzę o szczepieniach. Jestem lekarzem i z tego między innymi powodu musiałam zmienić miejsce pracy – z powodu szczepień, zaczęłam rozpoznawać powikłania, wysyłać na konsultacje itp. Niestety procedura jest taka, że idzie to przez sanepid. I jak moja szefowa otrzymała pismo zwrotne z sanepidu to jej wody odpłynęły, od następnego dnia zostałam odsunięta od szczepień, a ponieważ nie byłam zatrudniona na stałe to przyszedł czas na mnie i nie przedłużono ze mną umowy, bez tłumaczenia. W ostatnim miejscu mam zapowiedziane, że jak będę zniechęcać (a to dzięki pacjentom niestety którzy od razu poszli skonfrontować informacje ode mnie z szefową) zostanę odsunięta po raz kolejny od szczepień. Łatwo jest krytykować ale nie jest to takie proste. Lekarze są przestraszeni. Pozdrawiam.” koniec cytatu.

Autor: dr Jerzy Jaśkowski (jjaskow@wp.pl)
Źródło: PrisonPlanet.pl
Za: Wolne Media

Szczepienia WZW B dla dzieci przyczyną zgonów i powikłań

Szczepienie WZW B dla dzieci: skutki uboczne

Autor: prof. Dorota Maria Majewska

Cytuję: „Szczepionki Wzw B są groźne, zwłaszcza dla noworodków i starszych niemowląt .Poniższe tabelki pokazują liczby zarejestrowanych w bazie VAERS w USA zgonów (997) i powikłań (ponad 50 000) po tych szczepieniach. (Przy czym należy pamiętać, że zgłasza się tylko ok. 5% wszystkich prawdopodobnych powikłań, więc te liczby powinny być pomnożone przez ok. 20).

Najwięcej zgonów było wśród niemowląt do 12 miesiąca życia. Świadomość tych faktów powoduje, że coraz więcej rodziców odmawia tego szczepienia dla swoich noworodków. W USA szczepionych jest tam dziś średnio ok. 60% (wcześniej ponad 95%) i nigdzie w Europie zachodniej nie szczepi się niemowląt zdrowych matek.

Natomiast w Polsce nadal masowo i obowiązkowo szczepi się prawie wszystkie noworodki tymi toksycznymi i zbędnymi szczepionkami. Szczególna szkodliwość szczepionek Wzw B dla noworodków wynika z kilku z czynników.

  1. Noworodki nie mają dobrze  wykształconej bariery krew mózg i ich wątroba nie jest w stanie oczyszczać organizmu z toksyn. To sprawia, że szczepionkowe toksyny (związki aluminium, formaldehyd, białka soi i drożdży, thimerosal (rtęć), 2-phenoxyethanol,  etergenty, oraz inne zanieczyszczenia zaburzają rozwój mózgu i wywołują różne choroby neurologiczne (np. padaczkę, autyzm, ADHD, upośledzenie umysłowe etc).
  2. Szczepienia Wzw B wywołują wiele chorób typu autoimmunologicznego zarówno u niemowląt jak i dorosłych, zaburzając funkcje wielu organów i systemów.
  3. Badania wykazały, że szczepionki te uszkadzają też wątrobę (choć miały ja chronić), co powoduje, że wiele małych dzieci cierpi dziś na chroniczne choroby wątroby. W USA różne schorzenia wątroby występują ok. 3 razy częściej u dzieci, które otrzymały szczepionki Wzw B, niż u nieszczepionych.

Wielokrotnie więcej dzieci umiera dziś w wyniku powikłań po tych szczepieniach, niż kiedykolwiek umierało z powodu zakażeń żółtaczką B. Te fakty mówią za siebie.

Nawet producent szczepionek Wzw B nie zaleca stosowania ich dla wszystkich niemowląt, jedynie dla niewielkiej liczby niemowląt matek zakażonych tym wirusem. Wśród powikłań poszczepiennych wymienia: zapalenie opon mózgowych, trombocytopenię, szok anafilaktyczny, reakcje alergiczne, chorobę posurowiczą, encefalopatię, zapalenie mózgu i nerwów, neuropatie, paraliż, konwulsje, osłabienie czucia, stwardnienie rozsiane, zapalenie nerwu wzrokowego, chorobę Guillaina-Barre, zapalenie naczyń krwionośnych, omdlenia, obrzęki naczynioruchowe, artretyzm, osłabienie mięśni, uszkodzenie wątroby, spazmy oskrzelowe etc.
(http://www.gsk.ca/english/docs-pdf/Engerix%20B_PM_20080923_EN.pdf).

Pytanie, jaki jest sens szczepienia wszystkich niemowląt tymi groźnymi szczepionkami przeciw chorobie wenerycznej, na którą w USA choruje mniej niż 4% dorosłych osób, a w Polsce ok. 2%, i która niezwykle rzadko zdarza się u niemowląt? I jacy to ”eksperci” i na jakiej podstawie ustalili obecny program szczepień z obowiązkowym szczepieniem wszystkich noworodków w Polsce? Amerykańscy „eksperci” od szczepień sami przyznają, że szczepienie wszystkich noworodków nie opiera się na żadnych przesłankach medycznych, tylko jego celem jest wciągniecie rodziców do kieratu nieustannych, najczęściej niepotrzebnych szczepień. Chodzi o to, żeby rodzice, jak psy Pawłowa, stawiali się na każde wezwanie i bezkrytycznie, odruchowo poddawali swe dzieci kolejnym szczepieniom. Głównym motywem obecnych, patologicznie rozbudowanych, programów szczepień są naturalnie zyski ze sprzedaży szczepionek.

Prawdopodobnie chodzi też o produkcję ludzi chronicznie chorych na różne poszczepienne schorzenia, którzy przez całe życie będą konsumentami leków. Okaleczone i upośledzone przez szczepionki dzieci zmiata się pod dywan, korporacyjne media o nich milczą, a ich rodziców wyśmiewa się i szykanuje za to, że śmią głośno mówić o swoich tragediach. Ta prawda jest zakazana w głównych mediach, a jej głosiciele są wyszydzani i publicznie atakowani.

Korporacyjne nagonki na wszystkich, którzy kwestionują bezpieczeństwo masowych szczepień, przypominają czasy Inkwizycji czy stalinowskiego terroru. Ale – jak powiedział Gandhi – „Jeśli wiesz, że masz rację, mów prawdę. Nawet, jeśli jesteś w mniejszości, prawda pozostaje prawdą”. Wszyscy rodzice powinni poważnie zastanowić się, czy chcą narażać swe dzieci na poszczepienną śmierć lub kalectwo. Nikt nie powinien godzić się na szczepienie siebie czy swego dziecka, zanim nie przeczyta dokładnie pełnej ulotki dołączonej do szczepionki. To minimum brania odpowiedzialności za własne zdrowie.

Dane: Zgony w USA po szczepionkach Hep B (Wzw B) zarejestrowane VAERS (to tylko ok. 5 % wszystkich prawdopodobnych, więc te liczby trzeba pomnożyć przez ok. 20)

Powikłania po szczepieniach  Wzw B

Badania naukowe nad szczepionkami

Apoptosis. 2012 May;17(5):516-27. doi: 10.1007/s10495-011-0690-1.

Hepatitis B vaccine induces apoptotic death in Hepa1-6 cells.

Hamza H, Cao J, Li X, Li C, Zhu M, Zhao S.

Source

Key Lab of Agricultural Animal Genetics, Breeding, and Reproduction of Ministry of Education, College of Animal Science and Technology, Huazhong Agricultural University, Wuhan, People’s Republic of China. Heyam68_hamza@yahoo.com

Abstract

Vaccines can have adverse side-effects, and these are predominantly associated with the inclusion of chemical additives such as aluminum hydroxide adjuvant. The objective of this study was to establish an in vitro model system amenable to mechanistic investigations of cytotoxicity induced by hepatitis B vaccine, and to investigate the mechanisms of vaccine-induced cell death. The mouse liver hepatoma cell line Hepa1-6 was treated with two doses of adjuvanted (aluminium hydroxide) hepatitis B vaccine (0.5 and 1 μg protein per ml) and cell integrity was measured after 24, 48 and 72 h. Hepatitis B vaccine exposure increased cell apoptosis as detected by flow cytometry and TUNEL assay. Vaccine exposure was accompanied by significant increases in the levels of activated caspase 3, a key effector caspase in the apoptosis cascade. Early transcriptional events were detected by qRT-PCR. We report that hepatitis B vaccine exposure resulted in significant upregulation of the key genes encoding caspase 7, caspase 9, Inhibitor caspase-activated DNase (ICAD), Rho-associated coiled-coil containing protein kinase 1 (ROCK-1), and Apoptotic protease activating factor 1 (Apaf-1). Upregulation of cleaved caspase 3,7 were detected by western blot in addition to Apaf-1 and caspase 9 expressions argues that cell death takes place via the intrinsic apoptotic pathway in which release of cytochrome c from the mitochondria triggers the assembly of a caspase activation complex. We conclude that exposure of Hepa1-6 cells to a low dose of adjuvanted hepatitis B vaccine leads to loss of mitochondrial integrity, apoptosis induction, and cell death, apoptosis effect was observed also in C2C12 mouse myoblast cell line after treated with low dose of vaccine (0.3, 0.1, 0.05 μg/ml). In addition In vivo apoptotic effect of hepatitis B vaccine was observed in mouse liver.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/22249285

Epidemiology. 1999 May;10(3):337-9.
Hepatitis B vaccine and liver problems in U.S. children less than 6 years old, 1993 and 1994.
Fisher MA, Eklund SA.

Source

Department of Epidemiology, University of Michigan, Ann Arbor 48109, USA.

Abstract

Data to assess the benefits and risks of hepatitis B vaccine for the general population of U.S. children are sparse. This study addressed the problem of external validity found in previous studies of high risk populations by evaluating the benefit of hepatitis B vaccination for the general population of American children. We calculated the risk of liver problems among hepatitis B vaccinated and non-hepatitis B vaccinated children using logistic regression. Hepatitis B vaccinated children had an unadjusted odds ratio of 2.94 and age-adjusted odds ratio of 2.35 for liver problems compared with non-hepatitis B vaccinated children in the 1993 National Health Interview Survey. Hepatitis B vaccinated children had an unadjusted odds ratio of 2.57 and age-adjusted odds ratio of 1.53 for liver problems compared with non-hepatitis B vaccinated children in the 1994 National Health Interview Survey dataset.
Hepatitis B vaccination of male neonates and autism diagnosis, NHIS 1997-2002.

Abstract Source: J Toxicol Environ Health A. 2010 Jan;73(24):1665-77. PMID: 21058170

Abstract Author(s): Carolyn M Gallagher, Melody S Goodman

Article Affiliation: PhD Program in Population Health and Clinical Outcomes Research.

Abstract:

Universal hepatitis B vaccination was recommended for U.S. newborns in 1991; however, safety findings are mixed. The association between hepatitis B vaccination of male neonates and parental report of autism diagnosis was determined. This cross-sectional study used weighted probability samples obtained from National Health Interview Survey 1997-2002 data sets. Vaccination status was determined from the vaccination record. Logistic regression was used to estimate the odds for autism diagnosis associated with neonatal hepatitis B vaccination among boys age 3-17 years, born before 1999, adjusted for race, maternal education, and two-parent household. Boys vaccinated as neonates had threefold greater odds for autism diagnosis compared to boys never vaccinated or vaccinated after the first month of life. Non-Hispanic white boys were 64% less likely to have autism diagnosis relative to nonwhite boys. Findings suggest that U.S. male neonates vaccinated with the hepatitis B vaccine prior to 1999 (from vaccination record) had a threefold higher risk for parental report of autism diagnosis compared to boys not vaccinated as neonates during that same time period. Nonwhite boys bore a greater risk.

Article Published Date : Jan 01, 2010

Study Type : Meta Analysis 

Neonate exposure to thimerosal mercury from hepatitis B vaccines.

Abstract Source:  Am J Perinatol. 2009 Aug;26(7):523-7. Epub 2009 Mar 12. PMID: 19283656

Abstract Author(s): José G Dórea, Rejane C Marques, Katiane G Brandão

Article Affiliation: Universidade de Brasília, DF, Brazil. dorea@rudah.com.br

Abstract:

Infant exposure to ethylmercury (EtHg) has not only increased but is starting earlier as a result of the current immunization schedule that uses thimerosal-containing vaccines (TCVs). Although vaccination schedule varies considerably between countries, infants in less-developed countries continue to be exposed to EtHg derived from more affordable TCVs. We studied the exposure of newborns to EtHg from hepatitis B vaccines; hospital records (21,685) were summarized for the years 2001 to 2005 regarding date of birth, vaccination date, and birth weight. Most of the vaccinations occurred in the first 24 hours postdelivery; over the 5 years, there was an increase in vaccinations within hours of birth (same day), from 7.4% (2001) to 87.8% (2005). Nearly 94.6% of infants are now being vaccinated within the first 24 hours. Range of mercury exposure spread from 4.2 to 21.1 microg mercury/kg body weight for those receiving TCVs with the highest thimerosal concentration; these exposure levels are conservative for 2% of children receiving vaccines within 2 to 3 postnatal days, when they are still going through physiological postnatal weight loss. Because of the particular timing (transitioning from in utero to ex utero metabolism) and specific aspects of exposure (i.e., parenteral mode, bypassing gastroenteric barriers) and dose (related to vaccine manufacturer and with variation in birth weight), this study reveals critical issues that can modulate toxicokinetics and toxicodynamics of organomercurials in neonates.

Article Published Date : Aug 01, 2009

Lupus. 2012 Feb;21(2):146-52.

Autoimmunity following hepatitis B vaccine as part of the spectrum of ‚Autoimmune (Auto-inflammatory) Syndrome induced by Adjuvants’ (ASIA): analysis of 93 cases.

Zafrir Y, Agmon-Levin N, Paz Z, Shilton T, Shoenfeld Y.

Source

The Zabludowicz Center for Autoimmune Diseases, Sheba Medical Center, Tel-Hashomer, Israel.

Abstract

OBJECTIVES:

In this study we analyzed the clinical and demographic manifestations among patients diagnosed with immune/autoimmune-mediated diseases post-hepatitis B vaccination. We aimed to find common denominators for all patients, regardless of different diagnosed diseases, as well as the correlation to the criteria of Autoimmune (Auto-inflammatory) Syndrome induced by Adjuvants (ASIA).

PATIENTS AND METHODS:

We have retrospectively analyzed the medical records of 114 patients, from different centers in the USA, diagnosed with immune-mediated diseases following immunization with hepatitis-B vaccine (HBVv). All patients in this cohort sought legal consultation. Of these, 93/114 patients diagnosed with disease before applying for legal consultation were included in the study. All medical records were evaluated for demographics, medical history, number of vaccine doses, peri-immunization adverse events and clinical manifestations of diseases. In addition, available blood tests, imaging results, treatments and outcomes were recorded. Signs and symptoms of the different immune-mediated diseases were grouped according to the organ or system involved. ASIA criteria were applied to all patients.

RESULTS:

The mean age of 93 patients was 26.5 ± 15 years; 69.2% were female and 21% were considered autoimmune susceptible. The mean latency period from the last dose of HBVv and onset of symptoms was 43.2 days. Of note, 47% of patients continued with the immunization program despite experiencing adverse events. Manifestations that were commonly reported included neuro-psychiatric (70%), fatigue (42%) mucocutaneous (30%), musculoskeletal (59%) and gastrointestinal (50%) complaints. Elevated titers of autoantibodies were documented in 80% of sera tested. In this cohort 80/93 patients (86%), comprising 57/59 (96%) adults and 23/34 (68%) children, fulfilled the required criteria for ASIA.

CONCLUSIONS:

Common clinical characteristics were observed among 93 patients diagnosed with immune-mediated conditions post-HBVv, suggesting a common denominator in these diseases. In addition, risk factors such as history of autoimmune diseases and the appearance of adverse event(s) during immunization may serve to predict the risk of post-immunization diseases. The ASIA criteria were found to be very useful among adults with post-vaccination events. The application of the ASIA criteria to pediatric populations requires further study.