Reklamy

Tag: hormony

Zabójcze, syntetyczne hormony. Są dosłownie wszędzie!

Zabójcze, syntetyczne hormony. Są dosłownie wszędzie!

nadmiar estrogenowCiekawy artykuł z portalu Humo Mundo o tym, jak do środowiska są wprowadzane na ogromną skalę syntetyczne pochodne estrogenów. Estrogeny to jedne z hormonów zwyczajowo nazywanych kobiecymi, choć w różnych stężeniach, mają je obie płcie.

W nadmiarze estrogeny są szkodliwe, wręcz toksyczne. I u mężczyzn, i u kobiet ich nadmiar powoduje określone szkody zdrowotne. Obecnie jest to wręcz choroba cywilizacyjna. Estrogeny, szczególnie te syntetyczne, są obecne wszędzie. Opakowania plastikowe, woda z wodociągów nie oczyszczona z estrogenów, które przedostają się do środowiska z wydalonych tabletek antykoncepcyjnych. Do tego należy doliczyć tzw. „kulturę picia piwa” (która najczęściej z kulturą nie ma nic wspólnego..). Piwo, a raczej jego składnik, chmiel, zawiera roślinne estrogeny.

Przeciwwagą, naturalnym antagonistą estrogenów jest progesteron – ten hormon mają również obie płcie. To progesteron odpowiada m.in. za stabilność psychiczną, emocjonalną, i ogólnie, potężniejszą i stabilniejszą psychikę u kobiet. U mężczyzn taką przeciwwagą jest testosteron. Co ciekawe, jest podział na kobiety z przewagą estrogenów (estrogenowe) i te, które nie mają nadmiaru tego hormonu (testosteronowe). Kobiety estrogenowe to te, które są największym utrapieniem dla męskiej części świata – strzelają fochy, są niezrównoważone, roszczeniowe, mało świadome siebie i swoich potrzeb.

Inaczej prezentują się kobiety „testosteronowe”. Są bardziej stabilne, życzliwiej nastawione wobec typowych męskich obaw, bardziej świadome i można z nimi pogadać na tematy inne niż kiecki ślubne i seriale. To na planie fizycznym – bo oprócz niego jest jeszcze plan psychiczny (wyższy) i duchowy (jeszcze wyższy). Tam też zachodzą pewne różnice. Wszystkim panom czytającym moje artykuły, życzę zapoznania kobiety testosteronowej – tej świadomej.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Cytuję: „Na całym świecie upowszechnia się produkcja żywności na coraz to wyższym poziomie technologicznym, a wszystko co dotąd było produkowanie naturalnie, zostało uprzemysłowione. Wprowadza się coraz to nowsze systemy kontroli nad tym, co jedzą ludzie, i to nie po to by nam konsumentom zapewnić coraz to wyższy standard żywieniowy, ale by zacieśniać pętlę nad tym co jemy, bowiem żywność prawdziwie naturalna staje się zakazana, a sztuczne śmieciowe jedzenie zalewa nasze sklepy, a to za zgodą naszego rządu i jego instytucji np.: Sanepidu.

Powodem takiego stanu rzeczy jest to, że wytwórcy tej żywności i jej sprzedawcy są w rękach wielkich korporacji takich jak Monsanto z USA, czy kilka potężnych podmiotów np.: Nestlé, Kraft, Coca-Cola, które jako mocne lobby narzucają dyktat na ustawodawców danych państw, by prawo było po myśli owych koncernów, a wszak wiadomo, że ustawy pisze się na zamówienie.

Polska jest dziś na etapie, na którym Amerykanie byli w latach 1970. Nasze rolnictwo się reformuje, gdyż biotechnologicznym gigantom zależy, aby nasze prawo dostosowywało się do ich wymagań, tak jak np.: przeforsowano ustawę o GMO. Problem nie polega tylko na tym czy żywność GMO jest bezpieczna dla zdrowia. Chodzi o to, jak w przyszłości będziemy karmieni, i czy chcemy być traktowani jak bydło, które jest zmienianie genetycznie na potrzeby koncernów?! Niestety, prawda jest taka, że owe zmiany w naszych organizmach, wynikające z bombardującej nas codziennie chemii, już zaczynają ciągłą transformację biologiczną u nas i u naszych dzieci, co zaprowadzi nas to do samozagłady gatunku. Dlatego, iż coraz to powszechniejszy rozwój przemysłu chemicznego doprowadził do masowego zanieczyszczenia środowiska sztucznymi odpadami, które są niebezpiecznie dla żywych organizmów z powodu ich cichej szkodliwości.

Jednym z ich jest obecność związków chemicznych zwanych – ksenoestrogeny, – które są sztucznymi substancjami chemicznymi, działającymi w żywym organizmie jak żeńskie hormony płciowe czyli estrogeny. Występują w tworzywach sztucznych, chemii kosmetycznej, czy środkach czystości. Mało tego! Niektóre herbicydy i pestycydy stosowane masowo w rolnictwie, powodują iż, na syntetyczne estrogeny można się też natknąć w żywności np.: w warzywach i owocach, czy również w mięsie zwierząt lub ryb hodowanych z dodatkiem hormonów. Znajdziemy te substancje chemiczne nawet w wodzie pitnej, które to dostają się tam wraz moczem, np.: kobiet, biorących tabletki antykoncepcyjne, czy mężczyzn stosujących sterydy anaboliczne w celu zwiększenia masy mięśniowej (np: kulturyści, sportowcy), – a żadna oczyszczalnia ścieków czy stacja uzdatniania wody tego nie usunie, bowiem nie ulegają one rozpadowi chemicznemu. Zatem stężenie ksenoestrogenów w środowisku wzrasta, co doprowadza do skażenia go ogromną ilością tymi substancjami chemicznymi. Podejrzewane są one o wywoływanie skutków ubocznych wśród ssaków – zaburzeń płodności, niewykształcania cech męskich i inne skutki uboczne – zwłaszcza wśród fauny żyjącej w wodach morskich i śródlądowych. Ksenoestrogeny obecne w wodzie pitnej podejrzewane są również o powodowanie zaburzeń płodności u mężczyzn oraz zaburzeń w kształtowaniu płci w życiu płodowym. Zatem jak widać, – zatrucie środowiska ksenoestrogenami ma wpływ na zmianę profilu hormonalnego, czym odbija się to fizycznie na organizmie.

Następną substancją chemiczną jest np. Bisfenol, zawarty w gorszej jakości pojemnikach na żywność, w puszkach na napoje. Może powodować niedorozwój narządów płciowych u chłopców, a u dziewczynek, w przyszłości – bezpłodność. Wpływa także na rozwój centralnego układu nerwowego. Innymi substancjami chemicznymi mogą być estry parabenów, które to są powszechnie stosowane jako konserwanty w rozmaitych produktach higieny osobistej, żywności oraz farmaceutykach. Badania potwierdzają, że takie ich rozpowszechnienie sprawia, iż substancje te są obecne w organizmach większości ludzi. Ale takie nagromadzenie się sztucznych hormonów może namieszać nam w gospodarce hormonalnej organizmu, m.in prowadząc do nadwagi i otyłości. Objawami może być gromadzenie się tłuszczu w okolicach ud i brzucha. Bowiem u mężczyzn nadmiar krążących we krwi estrogenów blokuje produkcję testosteronu, powiększa piersi i gromadzi tłuszcz w okolicach brzucha, ud i pośladków, i podobnie dzieje się również u kobiet. U obu płci następuje spadek libido, chroniczne zmęczenie i spada odporność.

Innym zaobserwowanym zjawiskiem medycznym, jest coraz to wcześniejsze dojrzewanie dziewczynek pod względem płciowym. Specjaliści zauważyli, że biust rośnie coraz to młodszym dziewczętom, lub pojawiały się u nich pierwsze przedwczesne menstruacje, mimo że nie zaczęły one jeszcze regularnie miesiączkować, co oznacza, że w rzeczywistości nie weszły wcale w okres dojrzewania. Nawet siedmioletnie dziewczynki zaczynają mieć wzrost piersi, a przyczyną są właśnie owe niebezpieczne substancje chemiczne, zawarte w przedmiotach codziennego użytku, czy kosmetykach oraz naszpikowana hormonami żywność. Pojawienie się rosnących piersi czy menstruacji u tak małych dziewczynek wcale nie jest dobre. Poza problemami natury społecznej, przedwczesne dojrzewanie wiąże się ze znacznie wyższym ryzykiem wystąpienia w przyszłości raka piersi, jajników, a nawet chorób serca, ale wpływa również niekorzystnie na psychikę małej dziewczynki, która nie jest gotowa na zainteresowanie seksualne, które zaczyna wzbudzać. Ale ma to swoją drugą złą stronę.

Oddziaływanie sztucznych hormonów ma też swoje odbicie także u grupy wiekowej kończącą okres rozrodczy. Zwykle kobiety w wieku 45 -55 roku życia przechodzą okres przekwitania zwany menopauzą. Lekarze coraz częściej alarmują, iż coraz to więcej kobiet osiąga przedwczesną menopauzę w wieku 30 – 40 lat, a nawet jeszcze wcześniej. Przed 40. r.ż. do niedawna było 4–18% przypadków przedwczesnej menopauzy, a teraz diagnozuje się ją u jednej na 100 kobiet. Przyczyna może właśnie tkwić w zachwianiu gospodarką hormonalną organizmu, poprzez oddziaływanie wszechobecnych związków sztucznych estrogenów. Zatem, związki te mogą powodować w przyszłości coraz to wcześniejsze dojrzewanie płciowe u dzieci, a z drugiej strony – jako już osoby dorosłe mogą przedwcześnie zakończyć ten okres rozrodczy, – co może mieć konsekwencje w ilości zajść w ciążę, gdyż może powiększać to wskaźnik bezpłodności i bezdzietności w społeczeństwie, bowiem okres płodności u kobiet staje się coraz to bardziej krótszy. Ale nie tylko płeć piękna ma problemy z płodnością, okazało się bowiem, że jeden na pięciu młodych mężczyzn ma na tyle niską liczbę plemników, że jego płodność jest poważnie obniżona. Naukowcy alarmują, że u mężczyzn spada liczba plemników w nasieniu. Przeprowadzone niedawno badania ujawniły, że od 1989 r. liczba ta zmniejszyła się o ponad 30 proc. Liczba plemników w 1 mililitrze nasienia spadła o 32,3 proc., a na domiar złego, odsetek plemników o prawidłowym kształcie zmniejszył się aż o 33,4 proc. Powodem do zmartwień lekarzy jest jednak szybkie tempo spadku – o 2 proc. rocznie. Apelują o pilne rozpoczęcie badań nad przyczynami obniżania się męskiej płodności. Przyczyną mogą być właśnie wszechobecne ksenoestrogeny.

To co właśnie widzimy, to właśnie efekt „estrogenowej dominacji”, powstałej od hormonów, które są wytwarzane w organizmie oraz zjadane ze związkami chemicznymi. Zatem, czy bezsensowna gonitwa za wysoką technologią przemysłową nie doprowadzi nas samych i naszych dzieci do samozagłady? Czy wyginiemy jak dinozaury?”

Źródło: Humomundo.pl

Reklamy
Reklamy

Szokujące skutki uboczne antykoncepcji hormonalnej. „To zaburza pracę całego organizmu”

Szokujące skutki uboczne antykoncepcji hormonalnej. „To zaburza pracę całego organizmu”

pigulki antykoncepcyjneDostarczam dziś artykuł odnośnie szkodliwości antykoncepcji hormonalnej, czyli popularnej „pigułki”. Obecnie tego typu środki hormonalne są przepisywane i zażywane jak przysłowiowe „cukierki”. Mała jest świadomość wśród biorących je kobiet. Ja słyszałem, jak dwie znajome ze sobą rozmawiały na ten temat. Jedna pytała się drugą, czy bada co jakiś czas wątrobę, bo nawet po pigułkach jest możliwe lekkie podrażnienie wątroby. Nic nie wiedziały o innych, bardzo poważnych skutkach ubocznych, w tym tych śmiertelnych. W powszechnej świadomości panuje właśnie taki mit pigułki jako nieszkodliwego „cukierka”, który co najwyżej może, w „bardzo rzadkich przypadkach” lekkie podwyższenie enzymów wątrobowych.

Tymczasem taki obraz sytuacji jest daleki od prawdy. Pigułka antykoncepcyjna to utrzymywanie organizmu w stanie sztucznej niepłodności. To inaczej wyłączanie całego naturalnego cyklu w organizmie. Antykoncepcja hormonalna to stałe utrzymywanie poziomu hormonów na pewnym wysokim poziomie. Podczas gdy w naturze te hormony raz są na wysokim, a innym razem na niskim poziomie. Wiadomo, że lista działań niepożądanych hormonów z pigułki zaczyna się od depresji, po zniechęcenie, mniejszą żywotność. Gdyż dla organizmu naturalne jest, że hormony płciowe pobudzające płodność, jednocześnie są ważnym czynnikiem odpowiadającym za radość, twórczość, witalność. Tymczasem hormony z pigułki cały ten cykl wywracają do góry nogami, hamując to.

Działania niepożądane pigułki to także zawał serca, udar mózgu, zatory płucne, i wiele innych. Gdyż wraz z zaburzeniem cykli płodności i niepłodności, idzie zaburzenie funkcji praktycznie całego organizmu. Tych zaburzonych przez pigułkę faktorów jest kilkaset. Kłamstwem jest twierdzenie, że tego typu antykoncepcja oddziałuje tylko na wybrany czynnik – czyli na płodność. To toksyczny, syntetyczny koktail, który zmienia setki parametrów w organizmie. Co jeszcze zmienia w organizmie – nie wiemy, gdyż nie wszystkie funkcje i składowe organizmu są poznane przez medycynę. Tych zaburzonych procesów, w tym tych bardzo subtelnych i całkowicie nieuchwytnych współczesnymi metodami pomiarowymi, mogą być dalsze setki.

Warto też podjąć tematykę tego, gdzie poruszana jest kwestia szkodliwości pigułki. W gabinecie lekarskim rzadko kiedy dowiesz się o tym, tam pigułka będzie zachwalana. Przyczyna tego zakłamania jest stara jak świat: pieniądz. Ginekolog żyje z wypisywania pigułek, ma podpisane liczne kontrakty.

Poniższy artykuł jest z anglojęzycznej gazety „The Guardian”. Elity polityczne stosują zasadę, że wszystko musi być jawne. O tym, że pigułka antykoncepcyjna to trucizna, piszą teraz czołowe media. Od Was zależy to, jak zdecydujecie. Tak samo jest w przypadku innych sfer życia. W telewizji możesz wybrać kiepski taneczny reality show z treściami podprogowymi. Ale równie dobrze możesz wybrać jakąś sztukę teatralną, czy film przyrodniczy lub dokumentalny. Możesz iść na dyskotekę czy koncert metalowy i w wieku 20 lat być na wpół głuchy, ale równie dobrze możesz sobie posłuchać Muzyki klasycznej. Wybór jest zawsze po Twojej stronie.

Osobna kwestia to fakt, że o szkodliwości pigułki trąbią media katolickie. Czy to pozytyw? Z jednej strony tak, z drugiej strony nie bardzo. Jest to pozytyw – bo więcej ludzi dowiaduje się o korupcyjnej i zbrodniczej polityce karteli farmaceutycznych. Z drugiej strony ma to też wady. Bo od teraz usłużni propagandziści, np medialni eksperci, wynajmowani przez kartel „blogerzy” (blog de bart), czy pożyteczni idioci należący do nurtu sceptyzmu i racjonalizmu naukowego, mogą stygmatyzować każdego sprzeciwiającego się korporacjom.

Publikując ten artykuł, mogę zostać wiele razy nazwany katolickim oszołomem. Jednak ja wybrałem, jak wiecie, inną drogę, krytykuję religie, prawicę, Korwina, kapitalizm, a swoje treści przedstawiam modnym i zrozumiałym, lifestyle’owym językiem. Stąd jestem przez nich znienawidzony i wiele razy byłem nazywany „największym oszołomem polskiego internetu”. Medium katolickie przekona o szkodliwości antykoncepcji niewielu, i tylko w swojej grupie czytelniczej. Ja wprowadzam tego typu wiedzę u Czytelników o zupełnie innym profilu, robię to z pełną premedytacją. Ale to temat na osobny felieton.

Póki co, zapraszam do przeczytania poniższego artykułu o pigułce!

Autor wstępu: Jarek Kefir

.

Cytuję: „Pigułka hormonalna rozregulowuje organizm, obniża nastrój, zwiększa ryzyko poważnych chorób oraz śmierci. Można mieć wątpliwości, czy naprawdę stworzono ją z myślą o kobietach.

W jednym z ostatnich badań stwierdzono, że z powodu pigułek antykoncepcyjnych kobiety tracą zainteresowanie seksualne swoim partnerem. Według naukowców, po odstawieniu hormonów przez kobietę mężczyzna uważany wcześniej przez nią za atrakcyjnego, nagle straci swe walory.

Inne badania dowodzą, że kobietom na pigułkach podobają się zazwyczaj mniej męscy mężczyźni i że mężczyźni czują zwiększony pociąg do kobiety doświadczającej owulacji.

„Kiedy po dekadzie przyjmowania hormonów, w tym dwóch latach doświadczania z tego powodu okropnych efektów ubocznych zrezygnowałam z tej metody antykoncepcji, często mnie pytano, jak ta decyzja wpłynęła na moje życie w związku. W tamtym czasie zrobiłam coś, co teraz odradzaliby mi bogaci w najnowszą wiedzę naukowcy: gdy tylko minął nasz miesiąc miodowy, odstawiłam pigułki – i wcale nie dlatego, że planowałam wtedy powiększenie rodziny. Czy nadal jestem z tym samym mężczyzną? Tak, a od naszego ślubu minęło już ponad pięć lat. Czy nasze relacje układają się teraz lepiej, biorąc pod uwagę fakt, że nie doświadczam już depresji, zmęczenia, ciągłych problemów ze zdrowiem i ataków paniki? No jasne!” – relacjonuje autorka artykułu, który ukazał się w The Guardian.

Rezygnacja z antykoncepcji hormonalnej, zwłaszcza po latach jej stosowania, naraża kobietę na zespół symptomów odstawiennych.

Hormony mają wpływ na 150 funkcji życiowych naszego organizmu, a wahania ich poziomu w czasie decydują m.in. o poziomie energii, stanie pamięci, falach mózgowych, wchłanianiu witamin, metabolizmie czy ostrości zmysłów.

Jeżeli decydujemy się na pigułki antykoncepcyjne, zastępujemy nasz naturalny system hormonalny jego syntetyczną wersją. „Odtąd hormony utrzymywane są sztucznie na tym samym poziomie, choć w naturalnych warunkach ich ilość ulegałaby miesięcznym wahaniom. Nie pozostaje to bez wpływu na każdy inny układ naszego organizmu: dokrewny, odpornościowy, metaboliczny… Te oddziaływania kumulują się i składają na szereg coraz bardziej natarczywych skutków ubocznych, jakich doświadczają kobiety. Ale o tym nie pisze się w gazetach” – czytamy.

Uważa się też, że pigułki powodują stany lękowe i depresji, źle wpływają na libido kobiet, co z kolei wpływa na ambicje, motywację, energię twórczą.

Ponadto antykoncepcja hormonalna powoduje zwiększone ryzyko raka piersi, szyjki macicy, zatorów płucnych, udaru, a nawet śmierci u osób stosujących antykoncepcję hormonalną niesłusznie przedstawia się jako rzadkość czy anomalię.

„Nie tak dawno umorzono tysiące spraw wytoczonych koncernowi Bayer (producentowi preparatów Yaz i Yasmin), pozwalając uniknąć firmie farmaceutycznej dalszego śledztwa w sprawie pigułek odpowiedzialnych za zatory płucne, udary i ataki serca u wielu kobiet. To efekty uboczne, do jakich doprowadzić może metoda antykoncepcji tak nachalnie zalecana młodym osobom, powinny stać się przedmiotem ożywionej dyskusji, a nie drugorzędne obawy o to, czy z powodu hormonów twój partner wyda ci się kiedyś brzydszy niż zwykle” – przypomina gazeta.

„Nie powinno się od nas oczekiwać, że dla antykoncepcji będziemy poświęcać nasze zdrowie i dobre samopoczucie – a już tym bardziej nie powinno się nas do tego zachęcać. Jak długo jeszcze kobiety będą godzić się na zmiany w swoim organizmie po to tylko, by wszystko inne pozostało po staremu?” – zastanawia się autorka artykułu.”

Źródło: The Guardian

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Kto zyskuje na tabletkach antykoncepcyjnych? Koncerny farmaceutyczne!

Kto zyskuje na tabletkach antykoncepcyjnych? Koncerny farmaceutyczne!

pigulki antykoncepcyjneProponuję także do tego, jakże kontrowersyjnego obyczajowo tematu, podejść w sposób bezkompromisowy. W społeczeństwie utarło się złudne przekonanie, że jeśli bierze się pigułki – to jest się postępowym człowiekiem, a jeśli krytykuje się ich działania niepożądane – to jest się katolickim ciemniakiem. A może prawda jest bardziej pośrodku?

Ja nie jestem wyznawcą katolicyzmu, nie jestem nawet chrześcijaninem czy prawicowcem. Ale pigułki antykoncepcyjne zwalczam. Po pierwsze, bo są szkodliwe dla zdrowia i to w niebagatelny sposób. Po drugie, jest to kolejna już okazja, by utrzeć nosa koncernom farmaceutycznym.

Artykuł z „Poczty Zdrowia”, który wklejam dla Was poniżej, prezentuje pigułki antykoncepcyjne od tej nieznanej, mrocznej strony. Co ciekawe, bezkompromisowo łączy wpływ hormonów z pigułki na psychikę kobiet, a ich zachowaniami seksualnymi. M.in. ujawnia prawdę na temat tego, czym kobiety kierują się, wybierając partnera.

Tekst ten ujawnia tę niechcianą i przemilczaną prawdę, że partner „incydentalny”, czy też „do seksu”, wcale nie musi być tożsamy z partnerem do dłuższego, poważnego związku. Powiedziałbym nawet, że w przypadku dłuższego związku, dla mężczyzny są same minusy – jest oceniany pod kątem finansowym, musi zarobić na ewentualne dzieci, itp. Przykro to pisać, ale taka jest prawda. Jestem tutaj dla Was nie po to, by Wam słodzić i dawać złudne nadzieje. Ale wręcz przeciwnie – po to, by dać świadectwo prawdzie.

A prawda najczęściej jest bolesna..

Polecam poprzednie artykuły o szkodliwości antykoncepcji hormonalnej / pigułek antykoncepcyjnych:

Pigułka antykoncepcyjna rujnuje zdrowie. Dlaczego o tym się nie mówi?
Tajemnicze zgony po pigułce antykoncepcyjnej: materiał z TVP
Pigułka antykoncepcyjna powoduje raka
Holandia: groźna pigułka antykoncepcyjna zbiera śmiertelne żniwo
Tajemnicze zgony po pigułkach antykoncepcyjnych Yaz i Yasmin: szokująca prawda wychodzi na jaw!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Kto zyskuje na tabletkach antykoncepcyjnych?

Cytuję: „Szanowny Czytelniku,

„Aby mieć udane życie seksualne, zażywaj tabletkę antykoncepcyjną” – to tytuł jednego z artykułów, który pojawił się we francuskim piśmie o zdrowiu i urodzie.

Czytamy tam dalej: „Nowe badanie przeprowadzone wspólnie przez uniwersytety brytyjski, szkocki i czeski sugeruje, że kobiety, które odstawiły tabletki antykoncepcyjne w czasie trwania związku, czują się mniej spełnione seksualnie niż kobiety, które nadal stosują tę metodę doustnej antykoncepcji. (…)”

Tabletki antykoncepcyjne sprawiają, że partner wydaje się bardziej atrakcyjny

To nowe badanie potwierdza wyniki poprzednich badań, które wskazywały, iż hormonalne środki antykoncepcyjne odgrywają rolę w wyborze idealnego partnera. Kobieta stosująca tabletkę antykoncepcyjną uważa mężczyznę za pociągającego i seksownego, a gdy tylko odstawi tabletki – ocena atrakcyjności rzekomo spada. „Mamy nadzieję, że to badanie może pomóc kobietom, które czasem obawiają się wpływu doustnej antykoncepcji na ich libido”– wyjaśnia dr Craig Roberts, który nadzorował badanie. „Wbrew utartym przekonaniom, pigułki nie obniżają pożądania. Wręcz przeciwnie, mogą być gwarancją udanego związku1”.

Wszystko to może jest interesujące, ale nieprawdziwe. Badanie w żadnym miejscu nie wskazuje, że stosowanie tabletki antykoncepcyjnej gwarantuje bardziej udane życie seksualne. Nigdzie nie jest powiedziane, że „pigułki sprawiają, że partner wydaje się bardziej atrakcyjny”. W żadnym miejscu dr Craig Roberts nie stwierdził, że „wbrew utartym przekonaniom, pigułki nie obniżają pożądania”.

Badania naukowe wskazują bowiem na wręcz odwrotne wnioski: tabletka antykoncepcyjna zmniejsza pożądanie.

Tabletki mogą zmniejszać libido

Według niektórych badań, między 20% a 40% kobiet stosujących doustną antykoncepcję zauważa utratę popędu płciowego2.

Rzeczywiście, w poprzednich badaniach, dr Craig Roberts wraz ze swoim zespołem zauważyli i ogłosili, że kobiety stosujące tabletki, w chwili gdy poznają partnera, są mniej zadowolone z seksu niż kobiety niezażywające pigułek3.

Niewielkie badanie australijskie przeprowadzone przez Uniwersytet w Monash w 2005 r. wskazało, że u kobiet stosujących tabletki ryzyko depresji może być niemal dwukrotnie wyższe, co odbija się negatywnie na popęd seksualny.

Po przebadaniu 1086 kobiet, naukowcy ze szpitala uniwersyteckiego w Heidelbergu w Niemczech odkryli, że kobiety stosujące hormonalne środki antykoncepcyjne były bardziej podatne na spadek popędu seksualnego niż kobiety stosujące inne metody antykoncepcji. Badanie to zostało opublikowane w 2010 roku w „Journal of Sexual Medicine”4.

„Te tabletki antykoncepcyjne, które powodują najmniej skutków ubocznych (bóle głowy, przybieranie na wadze, nerwowość, trądzik, złe samopoczucie, rozdrażnienie), są zarazem tymi samymi pigułkami, które mogą zmniejszać pożądanie i satysfakcję seksualną (sexual responsiveness)”. Tak podaje portal „WebMD”, największy na świecie portal informacyjny o zdrowiu (niezajmujący się medycyną niekonwencjonalną)5.

Bez pigułek antykoncepcyjnych jest lepiej

Pigułka antykoncepcyjna zmniejsza poziom wolnego testosteronu we krwi, co zmniejsza pożądanie u kobiet.

Te wyniki są zgodne z niezliczonymi przykładami opinii, które można znaleźć na kobiecych forach internetowych. Kobiety żalą się, że odkąd stosują tabletki, ich libido znacznie spadło:

Béatrice: „Bez pigułek jest lepiej”;

Anonim: „Tak, zgadzam się! U mnie też bez pigułek jest dużo lepiej!”;

Béatrice: „Odkąd przestałam brać tabletki, to jest od 5 lat, mam udane życie seksualne, z dnia na dzień coraz bardziej”;

Anonim: „U mnie 6 rodzajów tabletek antykoncepcyjnych, które przetestowałam, obniżyły moje libido do parteru!!!”.

Dziwne zaprezentowanie faktów

Tego typu artykuły również pojawiają się w polskiej prasie i Internecie, a to wszystko ma na celu, aby zachęcić do brania pigułek. Przeinacza się fakty i mówi, że kobiety, które przerywają stosowanie doustnej antykoncepcji w trakcie trwania związku z mężczyzną, są mniej zadowolone z życia seksualnego niż kobiety stosujące tabletki.

Rzekomo zażywanie pigułek zmienia u kobiet kryteria atrakcyjności. Inaczej mówiąc – jak próbuje się nam tłumaczyć – stosowanie pigułek skłania kobiety do wybrania innego partnera, niż wybrałyby w naturalnych (czyli bez stosowania antykoncepcji) warunkach. Okazuje się, że zażywanie hormonów ma wpływ na zmysł węchu6.

Gdy kobieta odstawia tabletki, jej gust ma się zmienić i mężczyzna, który do tej pory ją pociągał, już nie podoba jej się tak jak wcześniej. Stąd spadek popędu płciowego po odstawieniu pigułek7.

Tabletki skłaniają kobiety do wyboru łagodnych mężczyzn

Dr Craig Roberts i jego zespół zaobserwowali i ogłosili natomiast słuszną prawidłowość, że kobiety zażywające tabletki:

  • są mniej zadowolone z seksu niż pozostałe kobiety – wspominaliśmy o tym powyżej;
  • skłaniają się raczej w kierunku mężczyzn bardziej uprzejmych i godnych zaufania;
  • a w konsekwencji, deklarują, iż są bardziej zadowolone z innych aspektów ich związku, niezwiązanych z seksem.

Wyjaśnienie jest proste: pigułka naśladuje działanie hormonalne u kobiet w ciąży. Jest to logiczne, że wtedy kobiety zdecydowanie bardziej wolą dobrego ojca rodziny, przyjaznego w codziennym życiu niż awanturnika, który wywołuje dreszcze emocji, ale niekoniecznie łatwo z nim żyć pod jednym dachem.

Kobiety stosujące tabletki antykoncepcyjne mogą mieć więc tendencję do wybierania mężczyzn łagodnych. Życie staje się łatwiejsze, ale jednocześnie noce są mniej ogniste…

Dopóki biorą tabletki, wszystko jest w porządku.

Jednak gdy je odstawiają, mogą poczuć nagłą „zmianę kryteriów pożądania”. Inaczej mówiąc, mogą się zacząć zastanawiać, czy nie wolą jednak przysłowiowego macho, zamiast grzecznego chłopca.

Można na to znaleźć wyjaśnienie biologiczne. W okresie płodnym kobietę bardziej może przyciągać do mężczyzn nieustraszonych, a nawet agresywnych, którzy potencjalnie mogą dać potomstwu cechy lepiej przystosowane do „walki o przetrwanie”.

Firmy chcą zarabiać na tabletkach antykoncepcyjnych

Przemysł farmaceutyczny boryka się z coraz większą niechęcią kobiet do pigułek. Minimalizuje się zagrożenia związane z zażywaniem doustnej antykoncepcji, płacąc za kampanie reklamowe i sponsorowane artykuły o „cudowności” pigułek. Stąd prasa, skazana na reklamodawców, często przeinacza fakty, mówiąc np., że tabletki antykoncepcyjne poprawiają libido.

Taka propaganda na rzecz pigułek nie jest wcale nowa. Jednak jakie są jej skutki?

W 2012 r. wybuchła burza medialna po tym, jak firma farmaceutyczna Bayer została oskarżona przez Marion Larat. Ta 25-latka została upośledzona w 65% w wyniku choroby zakrzepowo-zatorowej żył spowodowanej zażywaniem pigułek antykoncepcyjnych trzeciej generacji.

Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) uważa tabletki antykoncepcyjne za rakotwórcze dla człowieka.

Krajowy Instytut Walki z Rakiem w Stanach Zjednoczonych pisze bardzo wyraźnie na swojej stronie internetowej, że tabletki powodują wzrost ryzyka zachorowania na raka piersi, raka szyjki macicy i raka wątroby8.

We Francji, dopiero w raporcie z 2013 r., Krajowa Agencja Bezpieczeństwa Leków (ANSM), przyparta do muru, otwarcie przyznała, że tabletki powodują każdego roku średnio 2529 przypadków choroby zakrzepowo-zatorowej żył.

Ten opór przed ujawnianiem efektów ubocznych pigułek być może ma pewne wyjaśnienie: stosowanie pigułek w czasie trwania całego okresu płodności to zażycie ponad 8000 tabletek! Przelicz sobie to na złotówki i oszacuj globalne przychody firm farmaceutycznych. Teraz wszystko staje się jasne…

Zdrowia życzę!
Jean-Marc Dupuis

Źródło: http://www.pocztazdrowia.pl/
Facebook: Poczta Zdrowia

Przypisy:

  1. Pour une vie sexuelle épanouie, prenez la pilule, http://www.topsante.com/couple-et-sexualite/contraception/pilule/pour-une-vie-sexuelle-epanouie-prenez-la-pilule-58639
  2. Les effets de la contraception sur le désir féminin, http://www.topsante.com/couple-et-sexualite/contraception/pilule/les-effets-de-la-contraception-sur-le-desir-feminin-55237
  3. Stirling researcher connects relationship satisfaction with oral contraception, http://www.stir.ac.uk/2011/stirlingresearcherconnectsrelationshipsatisfa/name-11157-en.html
  4. Prevalence of Sexual Dysfunction and Impact of Contraception in Female German Medical Students, http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/j.1743-6109.2010.01742.x/abstract
  5. The Pill and Desire, http://www.webmd.com/sex/birth-control/features/the-pill-and-desire
  6. Stirling researcher connects relationship satisfaction with oral contraception, http://www.stir.ac.uk/2011/stirlingresearcherconnectsrelationshipsatisfa/name-11157-en.html
  7. Relationship Satisfaction Linked with Changing Use of Contraception, http://www.psychologicalscience.org/index.php/news/releases/relationship-satisfaction-linked-with-changing-use-of-contraception.html
  8. Oral Contraceptives and Cancer Risk, http://www.cancer.gov/cancertopics/factsheet/Risk/oral-contraceptives

Holandia: groźna pigułka antykoncepcyjna zbiera śmiertelne żniwo

Groźna pigułka antykoncepcyjna Diane przyczyną zgonów

Cyt. „Za śmierć 27 Holenderek mogła być odpowiedzialna, używana jak środek antykoncepcyjny, pigułka o nazwie Diane-35 – przeznaczona pierwotnie do zwalczania trądziku i nadmiernego owłosienia wśród kobiet. Jak informuje centrum Lareb, które bada przypadki skutków ubocznych stosowania środków medycznych w Holandii, wśród ofiar hormonalnej tabletki przeważają kobiety w wieku poniżej 30 lat, a w większości przypadków bezpośrednimi przyczynami zgonu były zator płucny lub zakrzepica.

Eksperci uważają, że specyfik powoduje w ciele kobiety skrzepy krwi, które następnie blokują dopływ krwi do mózgu, płuc czy serca. W Wielkiej Brytanii naukowcy jako efekt uboczny działania pigułki wymieniają też depresję.

pigulka antykoncepcyjna

Na początku tego roku we Francji, po tym jak cztery kobiety zmarły, a u ponad stu, które zażywały pigułkę, powstały groźne skrzepy krwi, lek wycofano z rynku.

Jednak w lipcu na skutek interwencji przedstawicieli służb zdrowotnych Unii Europejskiej zakaz sprzedaży pigułki we Francji uchylono. Zdaniem urzędników unijnych, zalety stosowania specyfiku, jako leku, który zwalcza trądzik i nadmierne owłosienie, przewyższają ryzyko komplikacji zdrowotnych związanych z użyciem lekarstwa jako środka antykoncepcyjnego.

Przedstawiciele Europejskiej Agencji Leków zalecili jednocześnie, by stosować pigułkę zgodnie z jej pierwotnym przeznaczeniem.

W związku ze skutkami ubocznymi pigułki Diane-35, jej producent, firma Bayer, był przedmiotem krytyki również w Wielkiej Brytanii. W 2001 roku ostrzegano tam, że użycie powoduje ryzyko powstania zakrzepicy żył głębokich.

W Danii w 2009 roku ustalono, że w ciągu pierwszego roku używania pigułki ryzyko rozwinięcia się skrzepów krwi u pacjentek wzrasta siedmiokrotnie. W ostatnim roku liczne zapytania do producenta Diane-35 kierowano z Australii i Kanady.

Większość z tych interwencji to rezultat zabiegów zrozpaczonych rodziców, których córki zmarły na skutek stosowania pigułki. Tak było w przypadku Bruce’a McKenzie – ojca 18-letniej Marit, studentki pierwszego roku Uniwersytetu Calgary. Nastolatka zmarła w styczniu br. Przez niecały rok stosowała Diane-35.

Według kanadyjskich służb zdrowotnych, była jedną z 14 Kanadyjek, które zmarły od 2000 roku z powodu użycia pigułki. Osiem z nich nie miało skończonych 21 lat. Szacuje się także, że innych 165 kobiet stosujących pigułkę doznało poważnych urazów i na stałe zapadło na zdrowiu.

Diane-35 jest zatwierdzony i dozwolony do użycia w ponad 100 krajach świata, także w Polsce. Pigułkę przepisują przede wszystkim lekarze pierwszego kontaktu oraz ginekolodzy, znacznie rzadziej dermatolodzy”

Autor: JM

Źródło: http://kobieta.onet.pl/

Niezwykle niebezpieczny środek antykoncepcyjny, może powodować udar, zawał, zgon. Szykuje się wielki proces

Niebezpieczny środek antykoncepcyjny

Już 1163 pozwy złożono w amerykańskich sądach przeciwko producentom NuvaRing – niebezpiecznej hormonalnej wkładki antykoncepcyjnej. Stosowanie środka doprowadziło do powikłań zdrowotnych u licznych kobiet. Środek, który może wywołać udar mózgu, atak serca, nawet śmierć, jest sprzedawany także w Polsce.

Na październik sędzia sądu federalnego wyznaczył rozprawę w sprawie Marianny Prather. Od rozstrzygnięć sądowych w tym przypadku zależeć będą losy dalszych pozwów. 33-letnia kobieta zaczęła stosować środek w sierpniu 2003 roku. W ciągu miesiąca od pierwszego użycia go nabawiła się zakrzepicy żył głębokich i zatoru tętnicy płucnej. Jej adwokaci złożyli pozew przeciwko Organon, spółce zależnej od głównego producenta środka Merck Pharmaceuticals.

Prather i inni oskarżają koncern farmaceutyczny o szereg zaniedbań dotyczących zaniechania wnikliwego zbadania skutków ubocznych działania produkowanego specyfiku. Zarzucają producentom, że nie ostrzegają o ryzyku zdrowotnym związanym z użyciem NuvaRing i jednocześnie reklamują go jako produkt „bezpieczny” i „skuteczny”.

Wkładka o średnicy 5 cm, działa w ten sposób, że przez pierwsze 3 tygodnie uwalania do organizmu hormony hamujące płodność, w tym syntetyczny progesteron III generacji. Następnie na 7 dni okresu menstruacyjnego usuwa się wkładkę, a potem zakłada następną. Ponieważ środek nie zawsze skutecznie hamuje owulację i przeciwdziała implantacji zarodka uważa się, że może on działać jak wczesnoporonny środek aborcjogenny.

Mimo tylu pozwów, środek ten jest wciąż na rynku w USA i innych krajach. Tylko w 2011 roku jego sprzedaż przyniosła producentom 600 mln dolarów zysku.

Źródło: KAI, onet.pl i inne

Pigułka antykoncepcyjna powoduje raka i inne choroby!

Antykoncepcja hormonalna: za i przeciw

Tematy, które są skrzętnie pomijane we wszelkich debatach. Logiczne i naukowe argumenty, których boją się nawet ci, którzy powinni ich używać jako tarczy. Użycie tych argumentów z pewnością wytrąci broń rozideologizowanemu przeciwnikowi, i pozwoli przekonać wielu niedowiarków, wahających się osób. Jednak w tzw ‚debacie publicznej’ ta potężna broń jest pomijana, zaś wszyscy uczestnicy takiej debaty tańczą tak, jak im zagrają medialni propagandyści. O czym mowa? O tym:

Czy pigułka antykoncepcyjna jest bezpieczna?

1.szkodliwość hormonalnej antykoncepcji, czyli działania niepożądane pigułek, o których nie powie ci większość lekarzy. W tym podpunkcie pominę wątek religijny w używaniu takich metod zapobiegania ciąży, skupię się na aspektach naukowych. Prawdopodobnie najlepiej strzeżoną tajemnicą współczesnej medycyny jest związek pomiędzy pigułkami antykoncepcyjnymi i wzrostem ryzyka powstania raka piersi. Środki te bowiem są skutecznymi sterylantami, powodującymi w wielu wypadkach bezpłodność, i mutagenami (kancerogenami) powodującymi nowotwory.
2. szkodliwość metody in vitro dla powstającego życia, i polemika, dlaczego rzekomo ‚konserwatywni’ politycy nie używają argumentów naukowych o szkodliwości tej metody w dyskusjach publicznych. To samo w sobie pachnie teoriami spiskowymi, ale mam nadzieję, iż da do myślenia.
3.Pytanie bez odpowiedzi. Dlaczego tak się dzieje?


Sukces antykoncepcji hormonalnej

1. szkodliwość pigułek antykoncepcyjnych.

Pigułki te to tak naprawdę połączenie dwóch różnych substancji czynnych. Zażywa je miliony kobiet na całym świecie. Ogromnym sukcesem koncernów farmaceutycznych jest to, iż w powszechnym, społecznym odbiorze, pigułka antykoncepcyjna kojarzy się nam z czymś praktycznie nieszkodliwym i bardzo łagodnym. Już nawet bardzo popularna aspiryna ma gorszą ‚markę’, gdyż chyba każdy z nas słyszał, że albo komuś zaszkodziła na żołądek, albo że nie wolno podawać jej dzieciom, gdyż może to wywołać ciężki syndrom Rey’ a. Zaś przy pigułce antykoncepcyjnej takiej świadomości społecznej nie ma. Zdecydowana większość kobiet uważa, że branie takich pigułek to tak, jak łykanie cukierków. Tymczasem antykoncepcja hormonalna potrafi być groźna.

Na marginesie dodam, że taki sam sukces odniosły koncerny farmaceutyczne w propagowaniu szczepionek. Czy słyszeliście przy jakiejkolwiek reklamie szczepionek w TV znaną wszystkim kwestię: ‚przed użyciem zapoznaj się z treścią ulotki dołączonej do opakowania (…)’. No właśnie..

Propagatorzy pigułek antykoncepcyjnych czasami stosują sprytny szantaż psychologiczny. Otóż przekonuje się kobiety, że wszelkie dyskusje na temat skutków ubocznych tych tabletek to tzw ‚ciemnota’ i ‚zabobon’. Ten argument jest używany często jako broń ostateczna, gdy ktoś pozna skalę problemu. Zadziwiające jest to, że dziś, w dobie emancypacji, świadomości zdrowotnej, tak wiele kobiet temu szantażowi psychologicznemu ulega. Ogólnie pigułka przedstawiana jest jako: nowoczesna, postępowa, na czasie.

Kolejną kwestią która jest nie mniej ważna to coś, co może się wydać wam po prostu szokujące. Ale jest to fakt. Otóż duża część działań niepożądanych różnych farmaceutyków jest de facto… tajna! Jak to w ogóle możliwe? Już tłumaczę. Otóż te działania niepożądane są znane lekarzom, są wyszczególnione w fachowej literaturze, i w końcu, widnieją w specjalistycznych portalach tylko dla lekarzy. Portale te, naturalnie, mają duże zabezpieczenia przed tym, by te informacje nie wpadły w niepowołane ręce.

Zaś na ulotkach informacyjnych danego preparatu jak i w portalach ogólnodostępnych część działań niepożądanych nie jest uwzględniona! Ta praktyka jest powszechna i jak ktoś ma odpowiednią determinację by to sprawdzić, to potwierdzi te słowa. Przykładowo: w literaturze fachowej, także tej internetowej, jest napisane, że dany preparat może wywoływać np udar mózgu i tzw ‚nagły niewyjaśniony zgon’. Zaś w ulotce informacyjnej dla pacjenta to drugie działanie niepożądane uwzględnione nie jest.

Teraz przedstawię wam przykładową listę działań niepożądanych jednej z pigułek antykoncepcyjnych:

Pigułka antykoncepcyjna działania niepożądane:

-Układ nerwowy: ból głowy, migrena, zawroty głowy, skurcze w kończynach dolnych, obniżenie nastroju, nerwowość, anoreksja, osłabienie libido, reakcje agresywne.
-Układ krążenia: nadciśnienie lub niedociśnienie tętnicze, zakrzepowe zapalenie żył, zakrzepica i/lub zatorowość płucna, tachykardia (puls powyżej 100 uderzeń na minutę), krwiak, zaburzenia naczyniowo-mózgowe (np udar mózgu).
-Układ pokarmowy: dolegliwości żołądkowe, nudności, wymioty, zwiększony apetyt, biegunka.
-Skóra: trądzik, wysypka, wyprysk, ostuda, wypadanie włosów, rumień wielopostaciowy, świąd, nadmierne owłosienie, wirylizacja (nietypowe owłosienie).
-Układ rozrodczy i piersi: ból piersi, krwawienia międzymiesiączkowe, bolesne miesiączkowanie, powiększenie piersi, torbiel jajnika, dyspareunia, zapalenie sromu i pochwy, zmiana wydzieliny pochwowej, skąpe i krótkotrwałe krwawienia z odstawienia, zapalenie piersi, torbiele piersi, wydzielina z brodawki sutkowej, mięśniaki (nowotwory), zapalenie endometrium.
-Układ moczowy: zakażenie dróg moczowych.
-Układ oddechowy: zapalenie zatok, astma, zakażenie górnego odcinka dróg oddechowych.
-Narząd wzroku: zaburzenia widzenia, zapalenie spojówek.
-Narząd słuchu: zaburzenia słuchu.
-Ogólne: nagłe zaczerwienienie twarzy, zmęczenie, ból pleców, kandydoza pochwy lub inne zakażenia grzybicze, zmiana masy ciała, obrzęk kończyn dolnych, reakcje nadwrażliwości, objawy grypopodobne.
-reakcje ciężkie: zaburzenia zakrzepowo-zatorowe naczyń żylnych lub tętniczych, nadciśnienie tętnicze, nowotwory wątroby, wystąpienie lub nasilenie chorób, których związek ze stosowaniem doustnych hormonalnych środków antykoncepcyjnych nie został rozstrzygnięty: choroby Leśniowskiego i Crohna, wrzodziejącego zapalenia okrężnicy, porfirii, tocznia rumieniowatego układowego, opryszczki ciężarnych, zespołu hemolityczno-mocznicowego, żółtaczki cholestatycznej, częściej diagnozowany jest rak piersi.
To są oficjalne informacje od producenta, ale to dopiero początek.

Doustne środki antykoncepcyjne mają działania niepożądane

Ponadto:

-Antykoncepcja hormonalna powoduje wzrost ryzyka wystapienia cukrzycy;
-Używanie doustnych środków antykoncepcyjnych jest związane ze wzrostem ryzyka ciężkich chorób, takich, jak zmiany zakrzepowo-zatorowe, zawał serca, czy udar.’ – cytat z ulotki dołączonej do jednego z dostępnych na rynku polskim preparatu antykoncepcyjnego
-U kobiet stosujących antykoncepcję doustną stwierdzono większą częstość występowania zawałów serca. Ryzyko wzrasta znacznie, jeżeli pacjentka przekroczyła 35 rok życia i / lub pali papierosy;
-Ryzyko udaru wzrasta znacznie u pacjentki palącej papierosy lub/i cierpiącej na nadciśnienie tętnicze. ‚Ryzyko udaru przy nadciśnieniu tętniczym i stosowaniu antykoncepcji hormonalnej wzrasta dziesięciokrotnie w porównaniu z grupą kontrolną, a samo stosowanie antykoncepcji hormonalnej, u osób nie obarczonych innymi czynnikami ryzyka wystąpienia udaru mózgu, zwiększa ryzyko jego wystąpienia trzykrotnie.’ (Na podstawie badań – L.Rosenberg i in., Am. J of Ob/Gyn wrzesień 1997)
Jeśli chcesz poznać więcej skutków ubocznych pigułek – link tutaj

Pigułka antykoncepcyjna dla nastolatek

‚Stosowanie antykoncepcji hormonalnej u dorastających dziewcząt może wpływać na metabolizm kostny.
Stosowanie antykoncepcji hormonalnej u dorastających dziewcząt może wpływać na metabolizm kostny. Działanie to jest dwukierunkowe: zwiększeniu ulega zarówno rozbudowa kości, czyli kościotworzenie, jak i procesy niszczenia, czyli resorpcji kości.
Wnioski takie wysnuto na podstawie porównania nasilenia metabolizmu kostnego u młodych kobiet w wieku 12-18 lat, zarówno przyjmujących środki antykoncepcyjne, jak również tych, które nie przyjmowały preparatów hormonalnych.’
Zwiększenie obrotu kostnego, czyli nasilenie kościotworzenia i resorpcji, może skutkować zahamowaniem metabolizmu kostnego u młodych kobiet, przyjmujących hormonalną antykoncepcję’
Powyższa informacja pochodzi z forum ginekologicznego, link tutaj

Nieetyczne postępowanie lekarzy ginekologów

Jaka jest rzeczywista polityka tego systemu?
-w wielu wypadkach lekarz nie zadaje pytania, czy dana kobieta pali papierosy, a to jest przeciwskazaniem.
-wielu lekarzy w ogóle nie informuje pacjentek o skutkach ubocznych zapisywanych preparatów;
-z drugiej strony, rzeczywista skala problemu i rzeczywisty rozpowszechnienie skutków ubocznych jest ukrywane, tuszowane, czy choćby marginalizowane. Powszechne jest przekonywanie, że te działania niepożądane dotyczą bardzo małej grupy użytkowników pigułki i że lepiej w ogóle nie zaprzątać sobie tym głowy.
-słodkie kłamstwo dotyczące zresztą nie tylko pigułek polega na tym, aby przekonać pacjenta, że wyszczególnione działania niepożądane (szczególnie te ciężkie) dotyczą niezmiernie małej liczby chorych. No i że zostały tam wyszczególnione tylko ot tak, dla formalności, bo jakieś bliżej nieokreślone przepisy tego wymagają.
-jedna z internautek mówi wprost: Najbardziej przerażający jest fakt wypisywania recept na żądanie pacjentki – wygląda to tak:
-Panie doktorze, koleżanka chwaliła tabletki X – może Pan i mnie je wypisać?
-alez oczywiście, bardzo proszę…
-w Polsce nadal dostępne i często stosowane są te preparaty, które już dawno zostały wycofane na Zachodzie ze względu na szkodliwość. m.in. dzieje się tak dlatego, iż pigułki te zawierają dużą ilość hormonów. Są to tzw leki pierwszej generacji.

Studenci medycyny o aferach medycznych

Z praktyki studentów medycyny:
‚Byłyśmy wtedy w oddziale chirurgi ogólnej, na odcinku kobiecym. Znajdowało się tam wówczas trzydzieści pacjentek. Połowa miała zdiagnozowane nowotwory w piersiach i z czego u ośmiu z nich wystąpiły przerzuty. Każda z tych kobiet tak, czy tak musiała trafić pod skalpele zacnych chirurgów. Z naszych skrupulatnie zebranych wywiadów wyszło, że co druga z tych kobiet stosowała antykoncepcję hormonalną. W grupie przyjmującej owe leki dominowały również pacjentki prezentujące przerzuty…

Brnąc dalej w obserwacje na oddziale chirurgii, zauważamy też panie z dolegliwościami żylnymi i tętniczymi. Mam tu na myśli zakrzepicę. Tych pacjentek z kolei było na tamte dni osiem. Połowa z nich podała, że stosowała i nadal stosuje (!) antykoncepcję hormonalną.

(…)

Teraz dla odmiany neurologia i też sprawa naczyniowa. Kobieta lat 36, od dwóch tygodni przebywa na oddziale udarowym. Połowicznie sparaliżowana. Dlaczego? Zator mózgowy. I znowu pytanie… Taka młoda? Z wywiadu od rodziny wynikło, że ta pani prowadziła zdrowy tryb życia, nie było obciążeń zapisanych w genach. Jak później się również dowiedziałyśmy – brała leki antykoncepcyjne.

(…)

A teraz przenieśmy się na pewien oddział ginekologii endokrynologicznej. Bardzo miły oddział, z anielską obsługą, lekarzami na poziomie… Pacjentek 35, każda ze swoim problemem. Piętnaście z nich łączyło jedno pytanie – dlaczego nie mogę zajść w ciążę? Dziewięć z nich w wieku średnio 29 lat, podało że systematycznie, od kilku lat, stosowało antykoncepcję hormonalną(u pozostałej szóstki w wywiadzie było obecne drastyczne odchudzanie, wady układu rodnego i rodzinne występowanie niepłodności). Stan psychiczny tych kobiet był nie do opisania słowami… i raczej nie było dnia bez konsultacji psychiatrycznej’. Link do całości tutaj

Przyczyny raka. Hormonalna terapia zastępcza

Te słowa potwierdzają najnowsze odkrycia naukowe, o których jednak milczą media. Okazało się, że skala problemu jest znacznie szersza niż zakres standardowych działań niepożądanych. Źródła oficjalne podają, iż antykoncepcja hormonalna tylko nieznacznie zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na raka. Tymczasem prawda jest inna.

Pamiętam, że bardzo podobna sprawa była z tzw hormonalną terapią zastępczą dla starszych kobiet. Pamiętam jak ponad dekadę temu czasopismo ‚Nexus’ alarmowało, że HTZ często powoduje raka piersi i prawdopodobnie inne nowotwory. W tym okresie oficjalnie uważano HTZ za metodę całkowicie bezpieczną, a czasopismo ‚Nexus’ i zaniepokojeni ludzie byli wyzywani od oszołomów i wyznawców teorii spiskowych.

Co się okazało po latach? Po latach, gdy niezależni od koncernów farmaceutycznych naukowcy przeprowadzili własne badania, i gdy nie można było już tego więcej ukrywać, bańka pękła. Oto bowiem oficjalna nauka oficjalnie przyznała, że hormonalna terapia zastępcza wywołuje nowotwory! Czy tak jest także z popularnymi pigułkami? Czy kobiety, także w Polsce, są zatruwane będąc tego zupełnie nieświadomymi? Proszę pamiętać, że dawki hormonów w HTZ są o wiele niższe niż te w pigułkach antykoncepcyjnych.

Pigułka a przyczyny raka piersi

Co o pigułkach sądzą niezależni od koncernów farmaceutycznych eksperci?

‚Aborcja oraz doustne hormonalne środki antykoncepcyjne zwiększają w znacznym stopniu ryzyko zachorowania na raka piersi – do takich wniosków doszli naukowcy z amerykańskiego ośrodka badawczego Fred Hutchinson Cancer Research Center w Seattle, w stanie Washington.

Dr Louise Brinton, która była głównym organizatorem warsztatów organizowanych przez US National Cancer Institutew roku 2003, mających na celu przekonać kobiety, że aborcja nie wpływa na rozwój raka piersi – wycofała swoje dotychczasowe stanowisko i przyznała, że hormonalne środki antykoncepcyjne oraz aborcja zwiększają ryzyko wystąpienia raka piersi.

Specjalny zespół badaczy koncentrował się w swych poszukiwaniach na ustaleniu zależności między zażywaniem pigułek antykoncepcyjnych a występowaniem tzw. raka potrójnie ujemnego piersi, będącego formą nowotworu złośliwego, charakteryzującego się wysoką śmiertelnością wśród kobiet poniżej 45 roku życia.

Stwierdzono, że ryzyko występowania raka piersi u kobiet, które miały aborcję, jest większe o 40%, i aż o 270 % wystąpienia raka potrójnie ujemnego piersi wśród kobiet, które stosowały pigułki antykoncepcyjne w wieku poniżej 18. roku życia. Oszacowano również większe o 320 % ryzyko wystąpienia tej choroby, jeśli chodzi o te kobiety stosujące doustną antykoncepcję w ciągu ostatnich pięciu lat. Więcej tutaj

Czynniki rakotwórcze

‚Pomimo, że doustne środki antykoncepcyjne, zostały zaliczone do I grupy czynników rakotwórczych, zgodnie z raportem opublikowanym w 2005 roku przez Międzynarodową Agencję Badań nad Rakiem, z ramienia Światowej Organizacji Zdrowia, lekarze nadal rutynowo przepisują pigułki z rożnych powodów, począwszy od trądziku do kontroli urodzeń (American Cancer Society, 2008).

Powodem połączenia estrogenów i progesteronu / progestagenu jest fakt, że podanie samych estrogenów zwiększa ryzyko raka macicy. Połączenie dwóch hormonów daje ochronę przed rakiem macicy ale zwiększa ryzyko wystąpienia raka piersi.

Pigułki antykoncepcyjne składają się z dwóch hormonów: estrogenu i progesteronu, bądź substancji bardzo podobnych do tych hormonów. Wiadomo, że progesteron uszkadza DNA bezpośrednio w gruczole piersiowym. Okazało się, że w ten sposób działa też kilka metabolitów estrogenu, oraz produktów rozpadu, w tym 4-hydroksy-katecholową chininę estrogenowa (Lanfranchi, 2007).
Całość artykułu tutaj

Żeńskie i męskie hormony płciowe

Jak zauważyliście, preparaty antykoncepcyjne dla kobiet zawierają żeńskie hormony płciowe. Co się staje, gdy mężczyznom podaje się męskie hormony płciowe, np testosteron? Takie praktyki powszechne są u osób uprawiających kulturystykę. Wiadomo, że takie praktyki powodują poważne działania niepożądane, w tym bezpłodność i nowotwory. Wtedy występują nadwyżki tych hormonów. Dlaczego więc, analogicznie zachęca się kobiety do wprowadzania syntetycznych hormonów do organizmu?

‚Jeszcze w latach 60. na rynku pojawiły się preparaty z hormonami płciowymi uzyskiwanymi z moczu, których produkcja oparta była na cytrynianie klomifenu i gonadotropinie menopauzalnej. Mocz mogły oddawać tylko kobiety w okresie przekwitania, gdyż w ich wypadku stężenie hormonów było odpowiednie. Leki te zawierały dużo białek mogących powodować uczulenia, a nawet zespoły wstrząsowe. Dlatego zaczęto je wycofywać z użytku. Na szczęście dotychczas nie znaleziono w preparatach moczopochodnych prionów wywołujących chorobę Creutzfelda & Jakoba.

Członkowie Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego przestrzegają jednak, że w moczu używanym do produkcji leków mogą pozostać wirusy odporne na procesy filtracji i ekstrakcji. W wypadku tych preparatów trudno też dokładnie określić stężenie hormonu, ponieważ zależy ono od składu chemicznego moczu dawcy. Można jedynie w przybliżeniu podać zawartość substancji w ampułce, testując medykament na zwierzętach.’

Zdrowotne kampanie informacyjne, promocja zdrowia

Wielu z nas zna strony internetowe promujące produkty koncernów farmaceutycznych. Wśród tych ofert wyróżniają się oferty szczepionek i pigułek antykoncepcyjnych. Model, schemat takiej strony jest prosty: taka strona tworzona jest w taki sposób, aby wyglądała na akcję edukacyjną a nie na ofertę stricte handlową. Oczywiście, albo minimalizowane są działania niepożądane (jak w wypadku pigułek) albo są one całkowicie deprecjonowane, jak w wypadku szczepionek, gdzie wręcz zaprzecza się ich istnieniu. Na jednej z tego typu stron znalazłem pytanie: ‚czy ten produkt jest bezpieczny?’ po czym poniżej, ogromnymi literami słowo: TAK.

Takie komunikaty zapadają w podświadomość i taki jest ich cel. Uczulam was na tego typu artykuły / witryny. Na części z nich powielane są te kłamstwa, które zostały dawno zweryfikowane i obalone. Np na witrynie zalecającej pigułki antykoncepcyjne młodym kobietom możemy przeczytać, iż ryzyko wywołania raka piersi przez te pigułki jest bardzo niskie. Jedna ze stron tego typu przesadziła i próbuje bardzo, hmm, ‚kreatywnie’ tworzyć rzeczywistość. Otóż cytowane tam opinie mówią nam, iż zwiększona ilość wykrywanego raka u kobiet przyjmujących pigułki wynika z tego, że częściej pojawiają się one u lekarza i wykonują badania kontrolne. No wybaczcie, ale to już zakrawa o kuriozum.
Przykład takiego tendencyjnego artykułu tutaj

Przyczyny bezpłodności i pigułka

Pigułka antykoncepcyjna okazuje się być także sterylantem, czyli środkiem powodującym bezpłodność.
Antykoncepcja hormonalna zaburza działanie osi przysadka – jajnik. Nie jest to działanie uboczne, ale celowy, zamierzony efekt antykoncepcji. Działaniem niepożądanym jest natomiast brak powrotu do prawidłowej, cyklicznej czynności przysadki oraz jajników po odstawieniu środków antykoncepcyjnych, kiedy kobieta planuje zajść w ciążę. Powikłanie to obserwuje się szczególnie często, jeżeli antykoncepcję hormonalną zastosowano u młodej kobiety, która jeszcze nie rodziła. Po przerwaniu antykoncepcji samoistny powrót regularnych cykli obserwuje się (w zależności od wieku pacjentki, rodzaju i dawki stosowanych hormonów oraz czasu ich podawania) u 80-90% kobiet. U pozostałych potrzebne jest dodatkowe leczenie. Jednak te dane okazują się być zaniżone.

Dr Barczentewicz uważa, że używanie środków antykoncepcyjnych jest szkodliwe dla płodności z co najmniej dwóch powodów. ‚Po pierwsze odsuwa decyzję o rodzicielstwie w czasie, a po wtóre, nie zawsze niepłodność spowodowana przez te środki jest odwracalna. Dla osób używających dwuskładnikowej tabletki antykoncepcyjnej istnieje co najmniej 30% ryzyko późniejszej niepłodności. Całość tutaj

Na koniec opracowania naukowe na ten temat w języku angielskim, dla niedowiarków:
http://www.ncbi.nlm.nih.gov
http://www.cancer.gov/cancertopics/f…contraceptives
http://www.infoforhealth.org/pr/a9edsum.shtml
http://www.nap.edu/catalog.php?record_id=1814
http://www.fhi.org/en/RH/Pubs/factsheets/OCriskben.htm
http://www.medsafe.govt.nz/Consumers…raceptives.asp
http://www.achenet.org/women/oral/stroke.php
http://jnci.oxfordjournals.org/cgi/c…act/94/23/1773
http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/q…t_uids=8133534
Estimates of the risk of cardiovascular death attributable to low-dose oral contraceptives in the United States.

Leczenie bezpłodności; in vitro czy naprotechnologia?

2. szkodliwość metody in vitro, szczególnie dla dzieci poczętych tą metodą.Tych informacji na pewno poznasz z ust ideologów politycznych.
Po pierwsze, rozróżnijmy dwa pojęcia: leczenie bezpłodności a zapłodnienie in vitro. Zapłodnienie in vitro nie leczy przyczyny tej choroby.

-Dr Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej zwraca uwagę, że choć istnieją już programy zwalczania chorób nowotworowych czy kardiologicznych, a kwestia płodności ma istotne znaczenie zarówno dla zdrowia Polaków, jak i dla przyszłości Polski, nie ma w tej chwili żadnych programów nastawionych na leczenie przyczyn niepłodności. Jako lekarz internista pozostawia specjalistom od niepłodności szczegóły takiego programu, ale sam proponowałby m.in. profilaktykę. ‚Nie bez znaczenia jest przypominanie Polakom o zdrowym trybie życia: właściwym odżywianiu, odpoczynku, ruchu i niepaleniu, bo to ma wpływ na płodność’ – powiedział.

Profilaktyka bezpłodności, płodność

-Zdecydowanie za diagnozowaniem i leczeniem bezpłodności opowiedział się endokrynolog prof. Krzysztof Marczewski. Proponuje położenie nacisku na profilaktykę bezpłodności – m. in. wczesną diagnostykę jąder, unikanie stosowania leków upośledzających płodność u chłopców, śledzenie prawidłowości cyklu miesięcznego u dziewcząt. Zwraca też uwagę na dewastujące skutki chorób wenerycznych, będących wynikiem uprawiania seksu z wieloma partnerami. ‚Młodzież powinna być świadoma, że jedną z konsekwencji wczesnego rozpoczynania współżycia może być późniejsza bezpłodność’ – zaznacza lekarz.

-Dr Jerzy Umiastowski (członek zespołu ds. bioetyki działającego przy kancelarii premiera) poparł pomysł abp. Hosera i opowiedział się za refundowaniem leczenia niepłodności, skrytykował zaś refundowanie zapłodnienia in vitro.

In vitro niesie duże ryzyko zdrowotne zarówno dla matki, jak i dla dziecka a także ma szereg negatywnych skutków ubocznych. Natomiast leczenie niepłodności nie niesie ze sobą skutków negatywnych ale pozytywny efekt? – podkreślił b. wieloletni przewodniczący Komisji Etyki Lekarskiej. Zdaniem dr. Umiastowskiego wzorce takiego programu można by zaczerpnąć z doświadczeń międzynarodowych organizacji zajmujących się leczeniem bezpłodności.

Skuteczność metody in vitro

In vitro nie jest więc rozwiązaniem problemu bezpłodności. Dodatkowo, żeby było śmieszniej (choć do śmiechu mi nie jest), są skuteczniejsze metody leczenia bezpłodności niż samo in vitro. Są to metody naturalne, które nie niosą ze sobą skutków ubocznych dla powstającego życia czy zdrowia matki. Kłopot tylko w tym, iż metody naturalne nie przynoszą ogromnych dochodów klinikom, korporacjom farmaceutycznym czy systemowi opieki zdrowotnej. Tu leży klucz. Dlatego metody te nie są w ogóle popularyzowane. Inną sprawą jest to, iż naturalne metody leczenia bezpłodności, działające na przyczynę, popiera Kościół katolicki, który dziś jest instytucją znienawidzoną w pewnych kręgach, np tych politycznych czy dziennikarskich, medialnych. Popieranie in vitro to dla takiego ideologa dobry sposób, aby dokopać instytucji Kościoła. W taki oto sposób wykorzystuje się dramat wielu kochających się par do walk politycznych.

Powstają oczywiście inicjatywy takie jak Contra in vitro, jednak bardzo szybko nadaje się im gębę ciemnogrodu i zaściankowości. Przodują w tym oczywiście polityczni ideolodzy i korporacyjne media. Jednak pamiętaj, ani ideolodzy, ani media nie powiedzą ci nigdy prawdy na temat szkodliwości pigułek czy in vitro.

Technologia in vitro współcześnie

Podstawową wadą metody in vitro jest to, iż jest to metoda koszmarnie niedopracowana. Technologicznie, człowiek nie powinien ingerować w tak wrażliwe systemy jak układ rozrodczy i samo zapłodnienie, jak i układ immunologiczny. Powoduje to często szkody.

Argumentem przeciwko in vitro jest to, iż w wyniku niedopracowania tej metody, konieczne jest tworzenie kilku zarodków ludzkich na jedno zapłodnienie. Z nich wybiera się ten najsilniejszy, reszta zarodków ludzkich jest zabijana.
‚Po pierwsze, w przypadku sztucznego zapłodnienia in vitro przygotowuje się większą ilość komórek jajowych; pragnie się w ten sposób zmniejszyć ryzyko niepowodzenia całego przedsięwzięcia. Ogólna skuteczność techniki jest bardzo niska. Ów wskaźnik 20 proc. jest najwyższym z przyjmowanych w nauce. Oznacza to w praktyce, że średnio, przy założeniu maksymalnej skuteczności sztucznego zapłodnienia in vitro, osiemdziesięcioro płodów na sto ginie’. Całość tutaj

Kolejne argumenty przeciw to oczywiście skutki uboczne tej metody, o których milczą nawet ci politycy, którzy mienią się mianem prawicowych (o tym później). Dzieci poczęte przez in vitro dużo częściej niż inne dzieci rodzą się z wadami wrodzonymi, genetycznymi. Ogólnie są one także bardziej chorowite niż dzieci poczęte w sposób naturalny.

Ponadto, po zapłodnieniu in vitro obserwuje się większy odsetek poronień, ciąż pozamacicznych, operacyjnego usunięcia jajowodów i innych powikłań. Okazuje się jednak, że najnowsze trendy w tej technologii nie mają do końca sprawdzonego marginesu bezpieczeństwa:

Czy metoda in vitro jest bezpieczna?

‚Dłuższe hodowanie w laboratorium zarodków uzyskanych dzięki zapłodnieniu in vitro może po urodzeniu zaowocować zmianami w zachowaniu, zdolnościach ruchowych i słabszą pamięcią potomstwa. Donoszą o tym najnowsze badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych. Do tej pory, aby zwiększyć szanse na urodzenie dziecka uzyskanego metodą zapłodnienia in vitro, do dróg rodnych matki wprowadzano kilka zarodków. Groziło to jednak ciążą mnogą, która zwiększa ryzyko powikłań ciążowych i wad wrodzonych u potomstwa.

Nowa modyfikacja techniki in vitro polega na dłuższym hodowaniu zarodków przed wprowadzeniem ich do macicy, co ma ułatwić selekcję najzdrowszych zarodków i zwiększyć szanse kobiety na donoszenie ciąży i urodzenie zdrowego dziecka.

Zamiast 2-3 dni zarodki pozostają w hodowli od 5 do 6 dni, tj. do stadium tzw. blastocysty, która ma postać wielokomórkowej kuli. Nowa metoda jest coraz częściej stosowana w praktyce. Na razie jednak niewiele wiadomo na temat jej negatywnego wpływu na zarodki, a co za tym idzie, na zdrowie i rozwój przyszłego potomstwa. (…)

Wyniki badań sugerują też, że dzieci uzyskane na drodze zapłodnienia in vitro mają większy odsetek różnych schorzeń związanych ze zmianą aktywności genów – jak zespół Angelmana, Beckwitha-Wiedemanna czy retinoblastomy’.

‚Dzieci powstałe w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego rodzą się zazwyczaj z o wiele mniejszą wagą w porównaniu z innymi dziećmi. U dzieci tych trzykrotnie częściej występuje zespół Beckwitha – Wiedemanna oraz zespół Angelmana. Dzieci poczęte w ten sposób cierpią częściej na rzadkie dziecięce nowotwory oczu’.

Technika ta szkodliwie wpływa na organizm matki. ‚P. Connor wymienia następstwa zdrowotne związane z indukowaniem nadowulacji oraz z pobieraniem komórek jajowych. Odnośnie do tych pierwszych wymienia: występowanie cyst, problemy z koagulacją (tromboembolizm), ciążę trzonową (molar pregnancy), zawał serca i rak jajnika. Odnośnie do tych drugich autorka wymienia powikłania związane z laparoskopią przeprowadzaną w anastezji generalnej (wysokie ryzyko zejścia śmiertelnego, zawał serca, krwotoki, przebicie jelita) oraz z ultrasonograficznym pobieraniem komórek jajowych (krwotoki, zejścia śmiertelne). Link do całości podałem powyżej.

Prawicowe oszołomy

Na sam koniec trochę polityki. Otóż dlaczego nikt z polityków rzekomo podających się za konserwatystów, nie używa powyższych argumentów w dyskusjach publicznych? Przecież to potężna broń. Być może dlatego, żeby właśnie umożliwić… ośmieszanie w mediach, przy okazji takich dyskusji, idei prawicowych i zasad wiary. Wtedy polityczni adwersarze w bardzo łatwy sposób przyprawiają takim ideom odpowiednie ‚gęby’. Np gęby oszołomów, którzy są przeciwni pigułce, ale nie wiadomo w sumie dlaczego.

3. dlaczego tak się dzieje?

Władcy ludzkich marionetek, manipulacja i nowy totalitaryzm

To pytanie w sumie bez odpowiedzi. Ja na nie nie odpowiadam w swoich tekstach, choć znam prawdopodobną odpowiedź. Na to pytanie sam musisz znaleźć odpowiedź, dlatego zachęcam cię do dalszych poszukiwań. To co znajdziesz zapewne cię zszokuje, być może wtedy całkiem odrzucisz to, co powyżej napisałem. Ale to tylko mechanizm obronny ludzkiej psychiki.

Świat jaki znamy jawi się jako wyidealizowana kraina wiecznej szczęśliwości. Lekarze i korporacje rzekomo dbają o nasze zdrowie, politycy rzekomo dbają o nasze dobro, instytucje i media zaś rzekomo dbają o obiektywizm i prawdę. Tylko skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle? Dlaczego kilkaset tysięcy ludzi w Polsce zachoruje na raka przez wymienione w tym tekście czynniki, na przestrzeni dekad? Chyba nie do końca jest tak, jak się powszechnie mówi. Oto bowiem twój lekarz rodzinny jest powiązany mnóstwem umów z firmami farmaceutycznymi, zaś same korporacje farmaceutyczne opłacają naukowców, aby ‚słusznie’ korygowali wyniki swoich badań (takie praktyki zostały wiele razy udowodnione).

Ogólnie, zostaliśmy uśpieni istnieniem mnóstwa instytucji i procedur, mających rzekomo nas chronić i gwarantować nam dobro. Ludzie zapomnieli, czym jest totalitaryzm i do czego są zdolni inni ludzie zaślepieni rządzą władzy.