Bareizmy

POWOŁANO MIĘDZYNARODOWY TRYBUNAŁ KARNY DS. OSĄDZENIA ZBRODNI BOGA!

Jestem poruszony mając zaszczyt przemawiać tutaj przed Wami wszystkimi. My, ludzie dobrej woli,

Wyznając ideały humanitaryzmu i tolerancji,

Kierując się empatią i współczuciem,

Troszcząc się o umierającą przyrodę i umęczonych, cierpiących ludzi

Powołujemy do życia Międzynarodowy Trybunał Karny do spraw Osądzenia Zbrodni Boga.

Argumentujemy to tym, iż to wszystko nie może tak dłużej trwać, gdyż bez radykalnych systemowych zmian i bez postawienia przed niezawisłym Trybunałem głównego sprawcy – Boga – nasza planeta umrze, a my wraz z nią.

Chcemy, by system się zmienił, był bardziej ludzki, aby wartości były powszechnie akceptowane i przestrzegane. Nie da się tego uczynić bez nazwania, zdemaskowania, ukarania i odsunięcia od władzy prawdziwego sprawcy – Boga, zwanego Demiurgiem.

To nie my, ludzie, upadliśmy. Zostaliśmy tak stworzeni przez Stwórcę, by wiecznie upadać i grzeszyć. Zostaliśmy tak zdeterminowani. Stanowczo sprzeciwiamy się twierdzeniom obarczającym winą wszystkich ludzi. Stanowczo zaprzeczamy też opiniom, że to ludzki gatunek jest tym złym, a natura planety, czyli de facto Bóg Demiurg, jest dobra. To natura, a więc Bóg Demiurg jest z zasady upadła i grzeszna, tak jak upadły i grzeszny jest człowiek. Jesteśmy dokładnie stworzeni na obraz i na podobieństwo Boga, czyli natury, i upadamy jak i grzeszymy razem z nią.

.

Sprzeciwiamy się światu, w którym jedno istnienie, aby żyć i być zdrowym, musi zamordować i zjeść inne istnienie (mięso i ważne dla zdrowia cykle metaboliczne witaminy B12 i cykl ornitynowy).

Sprzeciwiamy się światu, w którym podstawą jest wieczny niedobór, w związku z czym istnienia muszą walczyć ze sobą o ograniczone zasoby środowiska, zadając sobie ból, cierpienie i rany.

Sprzeciwiamy się światu, w którym silniejszy i bezwzględniejszy nie tylko przeżywa, ale zagarnia większość zasobów dla siebie, dla reszty zostawiając resztki.

Sprzeciwiamy się światu, w którym słabszy i z zasady łagodniejszy nie ma zbyt wielu szans na rozwój.

Będzie to sąd ostateczny. Sąd ostateczny nie będzie sądem Boga nad ludźmi, ale sądem ludzi nad Bogiem.

Wielu z nas ma pretensje do rodziców. Z kolei rodzice mają pretensje do Dzieci. Wszystko to opiera się na roszczeniach. Że i rodzice i dzieci są jak ślepcy we mgle, którym natura podyktowała jedynie minimum minimum. Że wszyscy mają wobec siebie roszczenia, że kolejne, kolejne i kolejne pokolenie powiela wzorzec cierpiętnictwa, alkoholizmu, biedy i tyrania na bogactwa elit za najniższą krajową.

Dlatego przed Trybunałem Międzynarodowym postawimy naszych rodziców, nasze dzieci, nasze żony, naszych mężów. Postawimy przed nim nie tylko Boga, ale także.. samych siebie. Postawimy przed Trybunałem Międzynarodowym cały świat, wszystko co istnieje. Także zwierzęta, rośliny, bakterie, wirusy i grzyby. Bo także w świecie roślin i zwierząt trwa nieustanny Holocaust. Gdy Ty patrzysz na piękne jezioro, w tym samym czasie co sekundę ginie w nim kilka tysięcy organizmów, bo są mordowane i pożerane przez inne organizmy.

Czy my, ludzie, natura i Bóg, powinniśmy mieć jakiekolwiek prawa do istnienia?

Cytat: „Co myślicie na temat że ISTNIENIE pochodzi od ZŁEGO? Już Budda powiedział, że wrodzoną naturą życia jest cierpienie. Istnienie ma naturę cierpienia. Cierpienie nie jest cechą istnienia – istnienie samo w sobie JEST cierpieniem. Wiec być może samo istnienie pochodzi od Złego gdyż naturą istnienia jest cierpienie. Można by też zadać pytanie dlaczego wszystkie religie obiecują „wyjście z cierpienia?”

Cytat: „Rodzina jest podstawową wszystkich naszych problemów: naszego ubóstwa, chorób, szaleństwa, pustki, braku miłości.” (Osho)

To, co jest zawarte powyżej, to mowa początkowa pomysłodawcy i założyciela Trybunału. Została ona wygłoszona w bardzo trudnym czasie, gdy upadł międzynarodowy ład, a banki, a potem państwa zaczęły bankrutować jedno po drugim. Był kwiecień 2020 roku, od czterech miesięcy trwał ekonomiczny i społeczny kryzys, a w Europie, Rosji i w Ameryce Północnej wciąż trzymała niespodziewanie mroźna zima. Wszyscy z utęsknieniem i zniecierpliwieniem czekali na przyjście wiosny, ale jej nie było. Społeczeństwa i narody ogarnął rewolucyjny szał. Podpalane były siedziby banków i korporacji, zakłady pracy, urzędy, kościoły, cerkwie, zbory, meczety i inne miejsca kultu religijnego.

Toteż przesłanie założyciela Trybunału zostało entuzjastycznie przyjęte przez ludzkość. Z marszu rozpoczęto przygotowania do wielkiego procesu, a media całego świata z zapałem relacjonowały przygotowania do niego, a potem jego przebieg. Ludzie masowo odmawiali udziału w modłach, w kościołach, meczetach, synagogach. Duchowieństwo całego świata, jak jeden mąż, grzmiało o upadku wartości i rychłej apokalipsie. W końcu jednak duchowni wszystkich religii, chcąc ratować rozpadający się porządek, doszli do konsensusu. Podczas mszy w Watykanie, koncelebrowanej przez tysiące biskupów, pastorów, imamów i rabinów, ogłoszono powstanie jednej światowej religii – religii miłości i pokoju, której bogiem była postać anioła światłości – lucyfera, którego nazwali oni Prometeuszem, wzorując się na micie greckim, podobnym do historii o biblijnym lucyferze. Prometeusz miał symbolizować nową świętą trójcę – prowadzenia nauki, mądrości kultury i wolności sztuki. Miała być ona światłością daną ludzkości.

Ale stała się rzecz niesłuchana i w ogóle nieprzewidziana przez duchownych. Nazajutrz zwołano wielkie globalne modły we wszystkich świątyniach świata, odpowiednio przystrojonych i odmienionych na potrzeby nowej światowej religii. Jak myślisz, co takiego się stało? Chyba dobrze zgadłeś – nikt na te modły nie przyszedł! Więc duchowni całego świata wytaczali coraz cięższy oręż. Grzmieli o wartościach, a poprzez prezydentów, burmistrzów, wójtów, nauczycieli, urzędników i innych przedstawicieli władz, którzy mentalnie pozostali w starym systemie, a było ich niewielu, nachodzili ludzi w domach, nękali, przekonywali, czasami też grozili.

Ale praktycznie nikt poza tak zwaną sitwą nie przyszedł, jak już wyżej napisałem. Wszyscy zostali w domach. W internecie zawrzało. Na całym świecie powstała inicjatywa: „Nie przyjdziemy jutro do pracy, nie będziemy tyrać za marne grosze na Was.” Do wydarzenia na Facebooku, zanim administracja je usunęła, dołączyło 95% użytkowników tego portalu, czyli ponad dwa miliardy ludzi. Nazajutrz prawie nikt nie stawił się w pracy. Grzmienia i nawoływania było co niemiara, giełda się posypała. System runął.

 

P.S. wszystko, co zostało przedstawione w tym artykule, jest prowokacją artystyczną, mającą skłonić do samodzielnego myślenia. Przedstawia ona także błąd „niedobrego świata”, popełniany często przez gnostyków.

Autor: Jarek Kefir

Wspieraj niezależne publikacje! Darowizny finansowe to dziś w zasadzie jedyny ratunek dla niezależnych mediów. Nie mamy innych możliwości pozostania na coraz trudniejszym rynku. Info poniżej. Dzięki!

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

14 odpowiedzi »

  1. Ta prowokacja artystyczna pokazująca faka bogu, który, gdyby istniał powinien iść do paki na dożywocie, i tak nie skłoni wariatów z zaoranymi religijnie beretami do myślenia, bo oni myślą na poziomie pierwotniaków: zeżreć – wysrać, zadupczyć – urodzić, pomodlić się przed snem, by oskarżany tu bóg odpuścił grzechy, które popełnią następnego dnia, i to wszystko. Aha – mogą Cię jeszcze pozwać za obrazę ich pieprzonych uczuć religijnych.

  2. „Istnienie ma naturę cierpienia. Cierpienie nie jest cechą istnienia – istnienie samo w sobie JEST cierpieniem”

    Nie rozumiem. Skoro ludzie posłuchali się masonerii żydowskiej i katolickiej to wierzą w Boga cierpienia. Ale czy to znaczy że Yahweh jest złym Bogiem? A wygodnie się takich degeneratów słuchać, bo wtedy można się sodomizować bez opamiętania.
    Otrzymali kary od Yahweh bo nie wierzyli (dlatego otrzymali taki mocny dekalog i przepisy). Dużo cudów warunkujących szczęście a nie przyjęli i tak się ciągnie od dawien dawna. Czy to znaczy że ja osobiście mam nie wierzyć??? I dumać bez końca? Natura zawiera Ducha Świętego ale nie może stanowić Go całego. Bo miłość wypływa z definicji z co najmniej dwóch osób a nie jednej osoby którą miałby być rzekomo kosmos. Kosmos = natura nie może być Dobrym Bogiem bo ciągle się ludzie boją nowych meteorytów, promieni odsłonecznych, przebiegunowania i innych głupot. A nawet jak się niektórzy nie boją to ciągle wypatrują ich, z ich zła (jak myślą) czyniąc sobie zainteresowanie i referaty.

    Co do osądzenia „wszystkiego” to nie wolno nikogo potępiać, skazywać, co o ile wiem tylko jeden człowiek z „guru” na świecie dobrze uczył – Yahoshua ha Mashiyah. Nawet głosić prawdy bez miłosierdzia nie wolno i nie warto. A na np. Sorosa, Dudę, Życińskiego szkoda tracić siły. Można i należy nie przyjść do „pracy” ale po prostu szkoda tworzyć sobie nerwice względem już upadającego powoli systemu.

  3. Jahwe nie jest prawdziwym Bogiem…tym którego Wysłannikiem był Jezus Chrystus…Bogiem Ducha Miłości i Wieczności.To fałszywy bożek doczesności,materii(w tym naszego upadłego świata) i przemijania…Więc nie mylmy pojęć…(Łk,4,1-13,1J,5,19,1J2,15-17,J,14,30,J,8,44)

    • Jak Yahweh Bogiem doczesności jak powiedział że błogosławione będzie potomstwo na wieki? Lepszy Żyd wydaje się doceniał szczegóły (np. butelka pod pupę że na wodzie jest) i mógł, miał możliwość się domyślić że z tego szczegółu wynika wieczność duszy, a Bóg zapewni ją pomyślną. A np. Abraham chciał z Bogiem dialogować to coś otrzymał a inni nie chcieli i dla nich konkretna śmierć była naturalna. Wg wyboru. Dialog z Bogiem był ważniejszy w ST (sic!) od 10 / 613 / 623 przykazań (sic!!) które wynikły dopiero później niż Genesis. A wybór był świadomy skoro wiele dziesiątek lat cuda były w zasięgu.
      Zresztą Yahoshua również używał analogii do doczesnych spraw w przypowieściach, nie gorszył się tym, była to metoda pedagogiki, uczniowie byli nieposłuszni to takim „bacik” Rzymian i już, cóż. Raz się np. Yahoshua gniewał na handlarzy świątynnych. Stater w pyszczku ryby kto stworzył? Nie potrafił niby pieniędzy pomnożyć? Jakiś problem to czekać na Ducha i po problemie.

      • Zresztą Imię Jezus jest pochodzenia greckiego bo masoneria Konstantyna tak chciała. Araby także wycofały imię Yahoshua z doktryny – zawiera skrót imienia Yahweh wewnątrz, składniowo. Np. imię Mattyahu (albo podobnie) ewangelisty Mateusza także zawiera Święte Imię w sobie syntaktycznie mimo że Testament był Nowy. Bo widocznie słowo „ja” oznacza to samo co „ja jestem”.

        A Bóg Jest Miłosierny niezależnie od masonerii. A nawet Biblia ST mówi że nie zostawia bez żadnej kary grzesznika – w sposób łagodny w zestawieniu z Bóg Miłosierny, Bogaty w Łaskę i Wierność. Czyli – NIEbogaty w karanie… . Znowu, syntaktyka zdań kontekstowo wzięta na to wskazuje. Tylko logicznie pomyśleć, takich zaznaczeń znajdzie się wiele. Wystarczy mało albo niewiele.

        Imienia Jezus nie wolno używać gdy fałszywy mesjasz przychodzi podając się za Zbawiciela. Yahoshua przyjdzie jak błyskawica a nie jak jakaś osoba fizyczna ONZ/UE, nawet czyniąca cuda i „miłosierdzie” i „pokój międzynarodowy”.

    • Jahwe nie jest żadnym Bogiem tylko demonem udającym Boga. Wskazuje na to np. podział w biblii na panów i niewolników czy to jak ów rzekomy Bóg oczekiwał ofiary z własnego syna od Abrahama i powstrzymał Abrahama w ostatniej chwili dając mu baranka. Prawdziwy Bóg ni poddawałby nikogo takim okrutnym próbom i nie dzielił ludzi na panów i niewolników. Jezus nauczał o równości ludzi i innych istot na Ziemi, o miłości i współistnieniu. Nie twierdził nigdy że jest Bogiem nie oczekiwał czci i pokłonów. Z takiej nauki nie dało się zrobić religii więc to zmanipulowano, zakłamano i za Konstantyna wprowadzono w IV w. „właściwą” wersję Biblii i wtedy przestano mordować chrześcijan czy też jak wtedy mówiono wyznawców Chrystusa. Oni żyli wg jego prawdziwych nauk i byli poza systemem – byli wolni i niezależni od Rzymu i kapłanów. Przed soborem nicejskim w IV w. nie było np. czegoś takiego jak Trójca Święta, a Jezus nie był Bogiem.

  4. Bardzo mi się podoba ta prowokacja i liczę, że kiedyś się ziści ona w rzeczywistości. Jahwe to nie żaden Bóg tylko istota demoniczna podająca się za Boga. Biblia jest zmanipulowana od czasów Konstantyna. Jest zbiorem prawdy i kłamstwa. Choćby to co jest zapisane tam w księdze rodzaju o tym jak pan powinien traktować niewolnika. Już samo to, że Bóg wprowadził podział na panów i niewolników wskazuje, że to nie jest żaden Bóg tylko demon podający się za Boga. Niektórzy twierdzą, że ten Jahwe to po prostu gad inaczej mówiąc Reptil.

  5. Waszym problemem jest to że próbujecie rozumieć światy ponad ludzkie z perspektywy gry. To tak jakbyście grali w szachy i tak się z tymi szachami utożsamili że zbicie pionka traktowali jak jego ostateczny koniec. Ludzkie pojazdy giną, ale to tylko ma jakieś znaczenie dla grającego. Dla źródła to tylko gra, iluzja. Zresztą kogo niby osądzać jak ci którzy tą grę stworzyli to my sami tylko już nie pamiętamy.

    • Dla źródła to iluzja, ale dla nas nie. My jesteśmy jakby tym zbijanym pionkiem, więc inne pionki widząc że jeden z nich ginie się tym mocno przejmują. Wszystko zależy od perspektywy patrzenia.

      • Dla Boga wiele rzeczy jest iluzją, jeśli nie wszystko, co tylko materialne.

        Ale dla nas NIE JEST. Dlatego mamy o to dbać i ten świat naprawiać, a nie być biernymi. 🙂

    • Tak, ale zauważ, że dla pionka ma to duże znaczenie. To, co dla Źródła / Boga jest iluzją, dla nas jest prawdą, którą powinniśmy poznać. lub jest częścią życia, którą powinniśmy naprawić i się nią zająć. Tak to widzę. 🙂

      • Dlaczego antropocentrycznie chce się pozostawać w sferze gry, pozorów, tzw. neurotypowości. Zastanawiam się chyba z 10 lat. Gra społeczna, także w wymiarze wewnętrznym, musi nas w pewnym momencie znudzić, bo to tylko najwyżej gra na własnym ego. Patrząc na sztukę natury widzimy że wiele elementów daje nam światło, jak logika matematyki. A słowo Boga jest najbardziej zgodne z matematyką, bo sylogistyką i przez to estetyczne dla mojego wnętrza. Dlatego stwierdzam Boga i użytkuję Ducha jego jak pewien znany ksiądz pisał w „swojej” książce że trzeba robić.

        Sami sobą się znudzimy a Bóg nas przekracza i to jest fascynujące, pochwycające jak św. Filipa.

        A tzw. reinkarnacja jak jest regresja hipnotyczna? Dusza była aktywna przed (tylko jednym!) wcieleniem i stąd te przypominania na kozetce + diabolo miesza spirytyzmem „oświeconego” psychoanalityka. Od psychologi do demonów zwanych egregorami niedaleko. Podobnie z egzystencjalizmem.

        A Biblia posiada taki język że oświeca wyzwalając pośmiertnie aż, dostajemy intuicji bytu a nie intuicji walki naturalistycznej, czy technicyzmu gry robotyzowanej NWO-wcami.

        Biblia (księga Ps) mówi że fundamenty Ziemi nie poruszą się na wieki czyli nie grozi nam apokalipsa chyba że mentalna apokalipsa tylko. Czyli także Ziemia się nie obraca (Niebocentryzm). I to może dać kopa, nie?

        A co do Biblii ogólnie to nie wierzę że pracowity człowiek nie znajdzie mądrości z niej co do Boga bo Bóg Jest skuteczny w Słowie i już.

        • To kapłani nam wmówili że musimy dbać o ciało bo piąte przykazanie, nas zastraszyli i to jest motorem naturalizmu, walki czy gry o byt ciała, dali nam podprogowe wzorce ze zwierząt jak w wężowej auli watykańskiej.

          Ale Adam i Ewa, Set itd. nie mieli jak czytam kapłanów i dobrze na tym wyszli. Bóg zniżył się do upadłego w bucie człowieka i dał mu kapłanów bo co miał zrobić jak uparcie poszli za wężem (takim snake jak Trump kiedyś mówił bajkę o obamie).

          Ile rzeczy pewnie nie zostało spisanych.
          Ważniejsze jest to czego kapłani nie mówią niż to co mówią (niemal za p. Szczytyńskim, może łatwiej się będzie analizować).

          Czego mam się bać jak Bóg chce i ciało odkupić, przemienić. Choćby antychryst systemu nie dał chleba codziennego to można i roślinki jeść… manna…

          Bóg chce wyzwolić z systemu lecz ludzie sobie nie pozwalają, bo : ‚obcy, inny, niepewny, asperger jakiś’.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.