Reklamy

Tag: antybiotyki

Bądź świadomym pacjentem i nabywaj odporności bez szczepionek!

Bądź świadomym pacjentem i nabywaj odporności bez szczepionek!

szczepionki skutki uboczneW mediach, szczególnie w internecie, mamy do czynienia z nową kampanią społeczną. Zaangażowane są w nią tzw czynniki oficjalne, w tym służba zdrowia. O dziwo, ta kampania społeczna dotyczy tej procedury medycznej, która jeszcze w latach 90-tych XX wieku była stosowana szaleńczo i bez opamiętania.

Nie chodzi jeszcze o szczepionki, co może sugerować tytuł tego artykułu. Chodzi o antybiotyki. Ale wróćmy do korzeni medycyny. Medycyna i ogólnie nauka nie jest pasmem świetlanych sukcesów, jak chce nam to wmówić to korporacyjna propaganda. Nauka, w szczególności medycyna, to pasmo porażek, błędów, korupcji, fałszerstw naukowych, celowej złej woli, hołdowania metodzie „po trupach do celu”.

Nauka i medycyna to także kanciastogłowi purytanie, nie dopuszczający do debaty niczego, co wykracza poza ich ciasne i najeżone dogmatami pojmowanie świata. To nieprawda że nauka przyzna Ci rację, gdy przedstawisz dowody na to, że się myli. Jest to jedno z największych kłamstw nauki, zdominowanej obecnie przez korporacje, rządy, grupy lobbingowe.

Pamiętaj że jeśli będziesz chciał tej maszynerii udowodnić, że się myli – to nie dostaniesz grantów na badania, bo kilka korporacji może na tym stracić setki miliardów dolarów. To są pieniądze zupełnie niewyobrażalne dla przeciętnego zjadacza chleba. A jeśli już takie badania przeprowadzisz, to będziesz miał przeciwko sobie ten cały konserwatywny beton. Czyli ekspertów, naukowców, lobbystów, polityków. Oni też robią kariery i też chcą czerpać pieniądze, grube pieniądze, na swoje przyjemności życiowe.

I teraz wróćmy do naszej nieszczęsnej medycyny.

W latach 50-tych XX wieku powszechnie stosowano lobotomię jako niemal magiczne remedium na wszelkie nieprawidłowości psychiczne, nawet takie jak depresja czy zaburzenia zachowania u dzieci. Zabieg ten był barbarzyńskim uszkodzeniem mózgu, czynił on z ludzi roślinki. Pozbawiał ich całkowicie emocji i ciągłości poczucia własnego „ja„. Po latach przyznano, że zabiegi te były koszmarnym błędem, jednak zbrodniarze którzy je ordynowali, nie ponieśli kary. Zapamiętaj teraz to, co przeczytasz, na całe życie. Zbrodniarze ci nie ponieśli kary, bo system medyczny i korporacje farmaceutyczne są pod specjalną ochroną prawną, w każdym kraju na Ziemi.

W latach 90-tych XX wieku cały świat opanowała antybiotykowa schizofrenia. Antybiotyki zapisywano masowo i bez opamiętania. Praktycznie każda wizyta u lekarza rodzinnego z byle katarkiem kończyła się przepisaniem antybiotyku. Bywało, że silnego, np streptomycyny, „na zaś„. Smaczku i kontrowersji sprawie nadaje fakt, że od początku zsyntetyzowania antybiotyków każdy lekarz, nawet wykształcony na pakistańskim odludziu, wiedział, że antybiotyki kompletnie nie nadają się do leczenia przeziębień i gryp. Ponieważ działają na bakterie, a wobec wirusów są bezsilne.

Czy myślicie, że WHO (światowa organizacja zdrowia) i wysoko wtajemniczony estabiliszment medyczny nie wiedział o tym? To się grubo mylicie. Była to jedna z wielu zaplanowanych akcji mających z jednej strony nabić kabzę koncernom (sprzedaż antybiotyków), a z drugiej strony, osłabić zdrowotnie społeczeństwo. Tak się składa, że naszym „pierwszym mózgiem” są… jelita. To, co mamy pod czaszką, to „drugi mózg„.

Nie jest to żart ani teoria spiskowa. To w jelitach znajduje się więcej neuronów (komórek mózgowych) niż w samym mózgu. To w jelitach znajduje się 90% zasobów serotoniny, czyli ważnego neuroprzekaźnika, zwanego hormonem szczęścia. W jelitach odbywa się biosynteza innego neuroprzekaźnika, tym razem uspokajającego, czyli GABA. Na marginesie tylko dodam, że kawa i zawarte w niej substancje (kofeina i inne) zaburzają biosyntezę GABA w jelitach.

Pisałem już kiedyś o tym, jak wielką trucizną jest kawa, jednak sprawa ta jest nieco bardziej skomplikowana. Bowiem o ile kawa rzeczywiście podwyższa kortyzol i zaburza biosyntezę GABA, o tyle zielona i czarna herbata wręcz obniżają kortyzol, czyli hormon stresu. Pisałem o tym w linku poniżej:
Kofeina to narkotyk który zabija na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata”

I teraz: bardzo ważne dla zachowania prawidłowej pracy naszych jelit, jest stan flory bakteryjnej. Mamy ogromne ilości tych symbiotycznych lub nie symbiotycznych bakterii w jelitach, liczone w kilogramach. Antybiotyki niszczą florę bakteryjną jelit, bo zabijają wszystkie bakterie jak leci. Zaczynają więc rozmnażać się bakterie patogenne, takie jak Candida Albicans. To prosta droga do istnej epidemii chorób psychicznych i pokrewnych, takich jak autyzm. Jelita nie wytrzymują bombardowania antybiotykami i szczepionkami takimi jak MMR, i zaczyna się kaskada problemów.

Ale wracając do początku artykułu. Teraz trwa kampania społeczna na temat ograniczenia stosowania antybiotyków. Grafikę tej kampanii macie wklejoną poniżej:

medycyna akademickaTo bardzo ciekawe, jak powstają i umierają medyczne doktryny, które wielu ludzi kosztowały życie. Zapewne w erze lobotomii czy w erze antybiotyków, każdy kto krytykował te koszmarne pomyłki medycyny, był wyzywany od wariatów, nieuków i osób niespełna rozumu. Teraz mamy nowy, modny termin, który w opinii lekarzy i ich sponsorów ma betonować wszelką dyskusję. Ten termin to „teoria spiskowa” jak i „pseudonauka„. A więc dziś teorią spiskową bądź pseudonauką jest wszystko to, co nie pasuje rządom, korporacjom, grupom lobbingowym i ogólnie, tym możnym i wpływowym osobom.

Zapamiętajcie te dwa terminy i bądźcie niezwykle ostrożni, gdy ktoś zacznie ich używać w dyskusjach. Medycyna myliła się co do wielu zagadnień i myli się nadal. Nie tylko nie potrafi człowieka wyleczyć tak, by był zdrowy i by nie potrzebował już farmaceutyków. Ale dodatkowo jej metody leczenia są często gorsze niż sama choroba i powodują szereg groźnych powikłań. Ofiary lobotomii w ogromnej większości użyźniają ziemię, tę ziemię, tak jak miliony innych anonimowych i zapomnianych ofiar medycyny i nauki.

Ofiary antybiotykowej schizofrenii z lat 90-tych w większości żyją do dziś. I wiele z tych osób się zastanawia, co jest z ich zdrowiem nie tak, czemu ciągle chorują. Depresja, nerwica, rak, syndrom przewlekłego zmęczenia, alergia, astma, choroba hashimoto, toczeń, i wiele, wiele innych. To, że dziś praktycznie każdy na coś tam choruje, nie jest wynikiem polepszenia diagnostyki medycznej, ale wynika z błędów medycyny.

Obecnie w bólach upadają kolejne dogmaty korporacyjno-farmaceutycznej medycyny. Cholesterol okazał się wcale nie wywoływać chorób serca i układu krążenia, a jego obniżanie statynami jest wręcz zabójcze. Można je wręcz porównać do lobotomii, tylko subtelniejszej. Witamina D3 w dużych dawkach okazała się nie być taka straszna, jak ją przedstawiali zwolennicy farmacji na swoich blogach i portalach. Wystarczy ją tylko zażywać z witaminą K2 w odpowiedniej proporcji. No i szczepienia – coraz więcej osób zaczyna zdawać sobie sprawę, że są one nie tylko zupełnie nieskuteczne, ale wręcz toksyczne.

Odkrycia naukowe rodzą się jako herezje i umierają jako przesądy.
~Leszek Weres

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej „Bądź świadomym pacjentem i nabywaj odporności bez szczepionek!”

Reklamy
Reklamy

Ta substancja zwalcza bakterie lepiej niż antybiotyki! Lekooporność bakterii to wciąż narastający problem

Ta substancja zwalcza bakterie odporne na antybiotyki! Odporność bakterii na antybiotyki to wciąż narastający problem

Źródło zdjęcia: http://portal.abczdrowie.pl/antybiotyki

Źródło zdjęcia: http://portal.abczdrowie.pl/

Odporność na antybiotyki będzie coraz większym problemem dla całej ludzkości. Jeśli nie opamiętamy się z ich nadużywaniem, możemy dożyć czasów, gdy superaktywne bakterie będą odporne na wszelkie znane antybiotyki, i ludzkość siłą rzeczy będzie musiała się zwrócić ku medycynie naturalnej. Czyli metodom takim jak: suplementacja witaminy D i C (megadawki), glicyna, srebro koloidalne, imbir, goździki, cynamon, czosnek, cebula i miód.

Jednak nie zawsze da się wyleczyć ciężką infekcję samymi metodami naturalnymi – czasami, w zagrożeniu życia, konieczny, oprócz metod naturalnych, jest antybiotyk. To tak jak z zepsutym zębem – lata nadużywania produktów z fluorem zniszczyły zęby (fluoroza), to idziesz poleczyć to, co masz do wyleczenia, bo metodami naturalnymi takich zaniedbań już nie wyleczysz. Zaś w celu profilaktyki kupujesz sobie pastę bez fluoru, np z szałwii. Podobnie jest gdy złamiesz nogę – nie stosujesz na nią opatrunków ziołowych itp, tylko udajesz się do chirurga.

Dlatego ważne jest to, by antybiotyki były dostępne jako opcja zapasowa. W ich nadużywaniu nie chodzi tylko o zbyt częste przepisywanie ich przez lekarzy. Gdyż ponad ogromna większość światowej produkcji antybiotyków zużywa przemysł mięsny. Zwierzęta w przemysłowych hodowlach są karmione sterydami i specjalnymi mieszankami paszowymi GMO. Takie metody sprawiają, że te zwierzęta są „umarłe za życia”, ich organizmy wysiadają, i gdyby nie megadawki antybiotyków jakie im się podaje, umierałyby na infekcje na długo przed ich planowym zabójstwem w rzeźni.

Potem, kupując kurczaka, wołowinę, wieprzowinę – sami spożywamy te antybiotyki, sterydy i wszelkie inne toksyczne chemikalia, które były podawane tym zwierzętom. Wyjściem z tej sytuacji jest zaprzestanie jedzenia mięsa i włączenia profilaktyki koniecznej dla naszej strefy klimatycznej, gdzie jest m.in. za małe nasłonecznienie (niedobory witaminy D) które generują zwiększoną podatność na choroby zakaźne. Zaś antybiotyki stosować wyłącznie wtedy, gdy nie ma już innego wyjścia.

Polecam inne ciekawe artykuły o zdrowiu, medycynie i problemie antybiotyków:

Medycyna alopatyczna (czyli oficjalna) jest wielkim kłamstwem. Zamiast leczyć pacjentów, produkuje ich na masową skalę
W Polskim mięsie też są obecne toksyczne antybiotyki. „To proceder na ogólnokrajową skalę”
Większość antybiotyków przepisywanych na anginę nie działa. Za to mogą wręcz pogorszyć stan chorego
Eksperci oznajmili zakończenie ery antybiotyków. „Te lekarstwa każdego roku zabijają 23.000 obywateli USA”
Przemysł mięsny zużywa prawie 14 milionów ton antybiotyków rocznie

Komentarz Czytelnika mojej strony, zorientowanego w temacie przemysłowej „produkcji” mięsa i antybiotyków:

Cytuję. „Mam znajomych którzy prowadzą różne fermy, m.in. kurczaków i indyków. W kurczakach cykl produkcyjny to około 6 tygodni – to oznacza że kurczak którego kupujemy w sklepie, ważący ok. 1,5 kg. ma 6 tygodni od wyklucia.

Kurczak chowany na wiejskim podwórku żywiony pszenicą i naturalną karmą w wieku 6 tygodni jest wielkości pięści. Te przyrosty masy kurcząt na fermach wynikają z paszy: szpikowane są paszami wysokobiałkowymi naszpikowanymi sterydami. Te sterydy powodują u ptaków wilczy apetyt, ale rozwalają im układ odpornościowy.

Więc aby nie chorowały wali się im końskie dawki antybiotyków które na zasadzie osłonowej nie dopuszczają do infekcji stada. Te antybiotyki rozwalają im wątroby, tak że po upływie 6 tygodni te kurczaki i tak nie miałyby szans na normalny rozwój. A my potem to jemy..

Polecam też artykuł o działaniach ubocznych antybiotyków z portalu ABC Zdrowie:

http://portal.abczdrowie.pl/antybiotyki


A teraz zapraszam do przeczytania artykułu o cennych właściwościach miodu:

Miód zabija bakterie lepiej od antybiotyków

antybiotyki bakterie i chorobyCytuję: „Odporność bakterii na obecne antybiotyki staje się coraz większym problemem. Jednak jak się okazuje, rozwiązanie tego problemu jest dosłownie w zasięgu ręki, a uniwersalnym i zarazem naturalnym lekarstwem, które pomoże nam zwalczyć te patogeny, jest miód.

Badania przedstawione na 247 Narodowym Spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemicznego (ACS) wskazują, że to naturalne lekarstwo może pomóc w zwalczaniu bakterii i to na kilka różnych sposobów. Jednym z nich jest wysokie stężenie cukru, które wywiera działanie osmotyczne, wysysając wodę z komórek bakteryjnych, powodując ich odwodnienie i śmierć.

Autor badania, Dr. Susan M. Meschwitz twierdzi, że miód posiada unikalną zdolność do zwalczania infekcji na wielu poziomach, utrudniając patogenom rozwinięcie odporności. Jak wynika z badań, miód potrafi zahamować tworzenie się tzw. biofilmu, czyli błony biologicznej bakterii, która po części odpowiada za jej wysoką odporność na czynniki bakteriobójcze.

Co więcej, ten naturalny antybiotyk zakłóca sposób porozumiewania się między patogenami, tzw. quorum sensing, który odbywa się za pomocą związków chemicznych. Dzięki temu, bakterie stają się mniej złośliwe i bardziej podatne na konwencjonalne antybiotyki.

Odkryto również, że miód, który zawiera różne rodzaje przeciwutleniaczy, w przeciwieństwie do antybiotyków nie atakuje procesów rozwojowych bakterii, przez co nie rozwijają one swojej odporności. Dr. Meschwitz dodała, że wiele badań laboratoryjnych i ograniczonych badań klinicznych wykazały antybakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwwirusowe właściwości miodu

Wiadomość pochodzi z serwisu poświęconego zdrowiu i medycynie:
http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/miod-potrafi-zwalczac-bakterie-odporne-antybiotyki

Większość antybiotyków zapisywanych na anginę jest nieskuteczna. Mogą one wręcz zaszkodzić

Choroby zakaźne i antybiotyki: angina

Cyt. ”

Wielu lekarzy przy leczeniu osób chorujących na anginę, stosuje antybiotyki. Jednak czy antybiotyk jest zawsze niezbędny? Na to pytanie odpowiedzieli lekarze z bostońskiego szpitala Brigham – jak podaje serwis Meddaily.

Twierdzą oni, że leczący wpływ antybiotyków wycelowanych w bakterię streptokoka gardła występuje u co najwyżej 10% chorych. Angina ma przyczynę wirusową, zaś antybiotyki zwyczajnie nie działają na wirusy.

Czasami antybiotyk może wręcz zaszkodzić choremu poprzez powodowanie skutków ubocznych, np biegunki czy infekcji grzybicznych. Nadużywanie antybiotyków powoduje, iż mikroby chorobotwórcze uodparniają się na ich działanie. W nadchodzących czasach spowoduje to, iż proces leczenia ludzi będzie bardziej skomplikowany.

W niektórych przypadkach lek może nawet zaszkodzić, powodując na przykład poważne działania niepożądane tj. biegunka, czy infekcje drożdżowe. Nadmierne zażywanie antybiotyków sprawia, że bakterie uodparniają się na ich działanie. W przyszłości będzie to komplikować proces leczenia ludzi.

Źródła:

http://www.meddaily.ru/article/04oct2013/angina

http://zmianynaziemi.pl/wideo/wiekszosc-antybiotykow-przepisywanych-angine-jest-bezuzyteczna-nawet-moze-zaszkodzic

Naukowcy ogłosili koniec ery antybiotyków. „One co roku zabijają 23.000 Amerykanów”

Cytuję: „
Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC – amerykańska agencja rządowa, która zajmuje się zapobieganiem, nadzorem nad zdrowiem publicznym i zwalczaniem chorób) publicznie przyznała, że nadmierne stosowanie antybiotyków spowodowało katastroficzny wzrost superbakterii, z których powodu każdego roku umiera co najmniej 23.000 Amerykanów.

Taki wniosek zawarto w najnowszym raporcie, wydanym w 2013 roku przez CDC. Dokument dokładnie opisuje przypadki i ilość zgonów spowodowanych przez superbakterie, które uzyskały odporność na antybiotyki.
Najbardziej zaskakuje jednak przyznanie, że współczesna medycyna poniosła porażkę w walce z chorobami zakaźnymi. Według ekspertów z CDC, sam pomysł wykorzystania substancji chemicznych kontroli drobnoustrojów był z góry skazany na porażkę. Natura szybciej dostosowuje się do zagrożeń chemicznych, niż firmy farmaceutyczne są w stanie stworzyć i wyprodukować nowe leki.
CDC uważa, ze era antybiotyków dobiegła końca, a jeśli już teraz nie wykażemy się ostrożnością, wkrótce możemy znaleźć się w erze poantybiotykowej. Ich opinia powinna zwrócić szczególną uwagę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, ponieważ już wkrótce może się okazać, ze nie będą mogli wyleczyć nawet najbardziej pospolitej infekcji”

Źródło: http://tylkomedycyna.pl/

Przemysł mięsny zużywa prawie 14 milionów ton antybiotyków rocznie

Przemysł mięsny zużywa prawie 14 milionów ton antybiotyków rocznie

Cytuję: „Często wydaje nam się, że antybiotyki to zdobycz medycyny, która pozwala nam skuteczniej zwalczać zakażenia i wirusy. To oczywiście prawda, ale specyfiki te są dużo częściej używane przy produkcji żywności a nie tylko w celu leczenia ludzi.

Branża mięsna sięga po antybiotyki z różnych powodów. Głównym celem ma być oczywiście lepsza konkurencyjność farm. Dokładne badania w tej materii przeprowadziła amerykańska organizacja pozarządowa Pew Charitable Trusts

Według danych zebranych przez specjalistów w 2011 roku hodowcy zużywali rocznie 13,6 milionów ton antybiotyków, podczas gdy cała medycyna około 3,5 miliona. Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają trendy wieloletnie, ponieważ o ile spożycie antybiotyków stosowanych do leczenia chorych od dekady jest na stałym poziomie to użycie ich w produkcji mięsa rośnie lawinowo. Obecnie cztery piąte wszelkich antybiotyków produkowanych przez przemysł farmaceutyczny jest stosowana w rolnictwie.

Jak można przeczytać w raporcie, w 2011 roku produkcja mięsa wzrosła o 0,2 procenta rok do roku, co przekłada się w dwuprocentowy wzrost ilości używanych antybiotyków w analogicznym okresie czasu. Oznacza to wyraźny związek między wzrostem produkcji i intensywnym faszerowaniem antybiotykami zwierząt hodowlanych.

Nie ma też nic dziwnego w tym, że nadużywanie antybiotyków powoduje do powstawania superbakterii i wirusów, które są trudne do opanowania. Raport podaje przykład salmonelli na indykach, która stała się w 78% przypadków była odporna na przynajmniej jeden rodzaj antybiotyku a ponad połowa na trzy antybiotyki. Zidentyfikowano również odporność na tetracyklinę stosowaną przy hodowli drobiu.

Niektórzy specjaliści przestrzegają, ze nadmierne używanie antybiotyków może prowadzić do wytworzenia się „apokaliptycznego scenariusza”. Zarazki odporne na antybiotyki stanowią, bowiem poważne zagrożenie dla ludzkości. Jak można było niedawno przeczytać w prasie brytyjskiej w ciągu 20 lat może dojść do sytuacji, gdy większość antybiotyków przestanie działać. To może nawet prowadzić do problemów porównywalnych ze skutkami dużego zamachu terrorystycznego lub pandemii wirusowej. Nawet niegroźna infekcja może się wtedy stać śmiertelnym zagrożeniem a wszystko przez nadużywanie antybiotyków.

Źródła:

http://www.guardian.co.uk/society/2013/jan/23/antibiotic-resistant-diseases-apocalyptic-threat

http://www.motherjones.com/tom-philpott/2013/02/meat-industry-still-gorging-antibiotics#13606813783761&action=collapse_widget&id=4818779

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/przemysl-miesny-zuzywa-80-wszystkich-antybiotykow

Cyt. „Mam znajomych którzy prowadzą różne fermy, m.in. kurczaków i indyków. W kurczakach cykl produkcyjny to około 6 tygodni – to oznacza że kurczak którego kupujemy w sklepie, ważący ok. 1,5 kg. ma 6 tygodni od wyklucia.

Kurczak chowany na wiejskim podwórku żywiony pszenicą i naturalną karmą w wieku 6 tygodni jest wielkości pięści. Te przyrosty masy kurcząt na fermach wynikają z paszy: szpikowane są paszami wysokobiałkowymi naszpikowanymi sterydami. Te sterydy powodują u ptaków wilczy apetyt, ale rozwalają im układ odpornościowy.

Więc aby nie chorowały wali się im końskie dawki antybiotyków które na zasadzie osłonowej nie dopuszczają do infekcji stada. Te antybiotyki rozwalają im wątroby, tak że po upływie 6 tygodni te kurczaki i tak nie miałyby szans na normalny rozwój. A my potem to jemy..”

Wielkie korporacje wprowadzają ludzi w psychozę. Mocny, skandalizujący tekst!

Wielkie korporacje wprowadzają ludzi w psychozę. Mocny, skandalizujący tekst!

Dziś postanowiłem napisać parę zdań o tym, jak potężny jest wpływ propagandy mediów i wielkich korporacji na każdego z nas, bez wyjątku. Można powiedzieć, że przecież każdy ma swój rozum, że od tego jest mózg by go używać.. W takim razie: co robi w Twoim domu proszek Vizir, skoro to sama chemia, w dodatku najdroższa na rynku? Dlaczego używasz pasty Colgate, skoro jest droga i zawiera szkodliwy fluor? Albo: dlaczego i z jakich powodów się depilujesz – czy chodzi tylko o wygodę? Nie ukrywam, że w tym tekście chodzi mi o tzw „higienę”, a raczej o otoczkę absurdu, jaka wokół tego narosła. Higiena, czystość, sterylność to chyba najbardziej przeładowana współczesną mitologią dziedzina naszego codziennego życia.

Zaczynamy:

  1. mydła antybakteryjne. To wynalazek ostatniej dekady bądź dwóch dekad. Są to produkty zupełnie nowe, ostatnio intensywnie reklamowane w mediach. Mają one zabijać 99% bakterii i dawać sterylną czystość.
    Tylko jakie wady ma taka sterylna do przesady „czystość”? Po pierwsze, mydła takie niszczą skórę i wyjaławiają jej naturalną florę bakteryjną. A to może spowodować rozwój.. grzybicy! A także zakażeń typowo bakteryjnych, gdyż flora bakteryjna jest zachwiana i w każdej chwili może zostać gwałtownie skolonizowana przez nowe, agresywne szczepy bakterii, które nie napotykają na takiej wyjałowionej skórze swoich naturalnych wrogów – innych bakterii.

Po drugie, tego typu mydła sprzyjają powstawaniu bakterii – mutantów, odpornych nie tylko na wszelkiego rodzaju mydła, ale także na antybiotyki. Jest takie przysłowie: „dobrymi chęciami piekło wybrukowane”..
Poza tym, te antybakteryjne środki wędrują, razem ze ściekami – do strumieni, rzek, jezior, mórz, zakłócając i wyjaławiając te ekosystemy. Jest to tragiczne w skutkach – nowe zmutowane szczepy bakterii, gatunki inwazyjne, itp. Być może ogólne zanieczyszczenie środowiska i zmiany w ekosystemie wirusów / bakterii odpowiadają za tzw apokalipsę pszczół – czyli masowe wymieranie pszczół, pierwszy raz zauważone około 2006 roku w USA. We Francji do 2011 roku wyginęło 97% rodzin pszczelich.

  1. artykuły do zmywarek – reklamowane są trzy typy: płyny bądź kostki do mycia naczyń – to wydaje się być zrozumiałe, choć lepiej już myć naczynia nieszkodliwym ludwikiem, niż bombardować je chemią. Ale to nie wszystko, bowiem ostatnim hitem są specjalne kostki czyszczące.. zmywarki, jak i środki zapachowe dodawane do mycia naczyń (oprócz kostek), by naczynia ładnie pachniały. I oczywiście, były sterylne – bo dziś sterylna czystość to współczesna odmiana średniowiecznego „strachu przed ciemnym ludem” czy też odpowiednik czarnych Wołg z lat 50-tych XX wieku. Nasze społeczeństwa są po prostu chore na punkcie jakichkolwiek bakterii czy wirusów. Tajemnicą poliszynela jest to, że aż 2 kilogramy naszego ciała to.. bakterie, nasi naturalni posłańcy. Gdyby nie bakterie, życie biologiczne na Ziemi byłoby niemożliwe. I co, mamy wszystkie te pożyteczne bakterie wytłuc chemią, antybiotykami, radiacją? Czy wkrótce wpadną na pomysł traktowania żywności promieniami rentgena, jak zawsze – „dla naszego dobra” i w służbie wszędobylskiej sterylności?
  2. antybiotyki. Kiedyś w latach 90-tych antybiotykami traktowano każdego, kto tylko dwa razy zakaszlał i udał się do lekarza. Antybiotyki stosowano masowo, na ogromną skalę i najczęściej bez żadnego medycznego uzasadnienia. Antybiotyki traktowano tak, jak dziś się traktuje szczepionki – czyli „cudowne panaceum na wszystko i dla każdego”. Rezultaty tego postępowania to powstanie superbakterii odpornych nawet na wankomycynę czy streptomycynę. Spowodowało to coraz większy opór społeczeństwa, który szybko trafił do środowisk medycznych, i dziś antybiotyki mają ogromną opozycję w postaci wielu lekarzy, którzy poszli w końcu po rozum do głowy. Mam nadzieję, że tak samo sprawa potoczy się w sprawie szkodliwych i niepotrzebnych nikomu szczepionek, a za 10, 20 lat będziemy traktować szczepionki tak samo, jak teraz traktujemy upuszczanie krwi, elektrowstrząsy czy lobotomię.

  3. depilacja. Wokół tej tematyki narosło chyba najwięcej legend, ciemnoty i mitów. Zacznijmy od początku. Jeszcze w latach 90-tych depilacja okolic intymnych, u obu płci, była czymś zbędnym i niepotrzebnym. Sytuację zmieniły.. produkcje pornograficzne, gdzie od lat 90-tych XX wieku występują tylko „poprawne politycznie” cipki, czyli wyglądające tak, jak u pięcioletniej dziewczynki. Sorry za brutalność, ale mi wydepilowane krocze kojarzy się wyłącznie z osobnikami niedojrzałymi płciowo, tudzież: nie akceptującymi swojej seksualności, naturalności, biegu lat.. Freud miałby wiele do powiedzenia w tej tematyce. Bowiem można zaryzykować tezę, że współczesny trend, by golić okolice intymne (u obu płci!) bierze się z głęboko ukrytych skłonności pedofilskich. Pedofileje nam całe społeczeństwo, nie tylko księża.

Branie przykładu z produkcji pornograficznych jest chyba największym przejawem zezwierzęcenia, jakiego może doznać człowiek. Mi zawsze takie produkcje kojarzyły się z moimi kolegami-kogucikami z LO, którzy ślinili się na każdy kawałek cyca u koleżanek. Gdzie się podziała ich godność? Ośmielę się powiedzieć, że w przypadku ortodoksyjnych zwolenników depilacji wszystkiego, istnieje większe prawdopodobieństwo zachowań pedofilskich niż u osób akceptujących swoją seksualność, naturalność.

  1. szczepionki. O szkodliwości szczepień piszę i trąbię non stop, więc nie będę poruszał tutaj tej tematyki. Dodam tylko, że dzisiejsza pandemia coraz większej ilości szczepień jest związania właśnie z psychozą sterylnej czystości, która ogarnęła społeczeństwo. Lęk przed bakteriami i wirusami jest celowo wyolbrzymiany wręcz do niewyobrażalnych rozmiarów. Na tym kokosy zbijają eugeniczne korporacje-kartele – farmaceutyczne czy produkujące środki czystości. Absurdem jest to, że powstały szczepionki na choroby takie, jak: odra, świnka, różyczka, grypa, biegunka dziecięca, a nawet – biegunka dorosłych czy opryszczka. W latach 60-tych XX wieku grypę leczono naturalnymi sposobami znanymi dziesiątki tysięcy lat lub nawet więcej.. A ile lat ma ta Wasza „nowoczesna medycyna” – 50? Może 70 lat? Co to jest w skali 200.000 lat istnienia ludzkości? Bóg tak stworzył świat, by można było większość chorób wyleczyć za pomocą ziół, roślin, owoców, diety, grzybów, minerałów i witamin – itp.

Paranoja czystości i sterylności, strach przed bakteriami sprawiły, że zamiast edukować społeczeństwo i uczyć zdrowego trybu życia, naturalnego wzmacniania odporności – produkuje się taśmowo szczepionki, które niczego nie rozwiązują. problem w postaci wpieprzania fast-foodów, zażywania chemii, palenia papierosów i picia alkoholu – nadal pozostaje. ale kto to zauważy – wystarczy przecież kilka razy do roku dać się ukłuć i po problemie..

Ja bym proponował wymyślenie szczepionki na:
-chciwość, korupcję, geszefciarstwo;
-złodziejstwo, niemoralność, nieetyczność;
I zaaplikować takie szczepionki wszystkim politykom, pracownikom korporacji farmaceutycznych, lekarzom i ich rodzinkom, celebrytom i ludziom mediów, a także „ekspertom” zaprzedanym korporacjom.