Felietony i artykuły autorskie

O TYM CO UKRYWA PRZED TOBĄ SPOŁECZEŃSTWO. ODWAŻ SIĘ WYJŚĆ POZA SYSTEM!

Uwolnisz się od systemu jeśli.. „Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”

Są dwie rzeczywistości: ta realna i wirtualna. Umówmy się na razie, że to ile jest owych rzeczywistości realnych, zostawimy w spokoju. A jest ich bardzo wiele. Powszechne jest narzekanie na internet, na fora, na facebooka. Że to dno i dwa metry mułu. Ale przecież to Wy sami tworzycie Wasz własny wirtualny wszechświat w przestrzeni internetowej. To Wy dodajecie takich a nie innych znajomych, dołączacie do takich a nie innych grup, wydarzeń. To Wy wybieracie takie a nie inne fora, platformy, portale.

A potem narzekacie, narzekacie i jeszcze raz narzekacie. Jesteście tam kreatorami, architektami – a co tworzycie? Przecież w internecie siła i moc kreacji jest o wiele większa niż w realu. Tam możesz wiele, bardzo wiele, tam urzeczywistnienie zależy niemal w 100% od Waszej WOLNEJ WOLI i zachodzi szybciej niż w realu. Masz tam ludzi o wszystkich możliwych poglądach. Masz tam muzykę wszystkich gatunków i wiedzę całej planety – wszystkich epok, narodów, kultur. A co wybierasz?

dulszczyzna

Często mówi się, że internet to dno, że liczy się tylko real. Zgoda – przestrzeń realna jest ważniejsza. Jednak jest pewne „ale„. Uważam, że nie znasz do końca życia i poziomu ludzkiej ignorancji, jeśli choć raz w życiu nie administrowałeś forum, grupy, fan page, bloga, strony.. Czegokolwiek, gdzie jest większy ruch. Internet ma to do siebie, że bardzo chętnie przyjmuje i bezlitośnie brutalnie demaskuje to, co dulszczyzna społeczna za wszelką cenę chciałaby ukryć. Ukryć na zawsze przed światem, wszak po to są cztery ściany, by w nich brudy prać, prawda? Największe tragedie świata dzieją się lub mają swoją genezę nie w apokaliptycznych miejscach rodem z horrorów, ale w sielskich, purytańskich domostwach, otoczonych całunem rodzinnej tajemnicy i białych firanek.

To, czego nie powiesz na rodzinnym spotkaniu, podczas wizyty teściów, ciotek… To, czego nie powiesz żonie, czy mężowi.. Powiesz i napiszesz anonimowo w internecie. Wyrzucisz, wykrzyczysz całe zło, niespełnienie, rozgoryczenie, frustrację.. Wyrzucisz to w internecie, i tylko w internecie, ponieważ przed rodziną, znajomymi, współpracownikami MUSISZ UDAWAĆ. Musisz dbać o tak zwany STATUS SPOŁECZNY, musisz pielęgnować siebie jako osobę społecznego sukcesu.

dulszczyzna

Za to gdy jesteś w internecie, możesz wreszcie to wypowiedzieć. Napisać pod anonimowym nickiem, że życie Ci się jednak nie układa. Że zamiast szaleństw młodości i spełnienia, teraz tyrasz na dwa etaty i nie masz czasu na nic. Że żona utyła 40 kilogramów i od dwóch lat odmawia seksu. Że mąż stał się draniem, pijakiem, i nie szanuje Ciebie w ogóle. Możesz to powiedzieć na przykład.. Jarkowi Kefirowi, autorowi tego artykułu. Jako introwertyk posiadam umiejętność, której nie ma 90% wiecznie paplającej o niczym ludzkości – UMIEJĘTNOŚĆ SŁUCHANIA.

Powiem tyle.. Ile ja się nasłuchałem różnych opowieści o przegranym żywocie, to głowa mała. Powiem jeszcze więcej – NIE WIERZĘ JUŻ W NIC, absolutnie w nic. Jeśli na facebooku czy podczas rozmowy w swojej pracy widzę jak ktoś głośno artykułuje np szczęście rodzinne.. to po prostu w to nie wierzę Zawsze szukam jakiegoś drugiego dna pomiędzy tym galimatiasem słit-foci z wakacji w jakże bezpiecznym Egipcie czy z rodzinnych spotkań.

dulszczyzna

Tak więc dodam jeszcze, że nie zna prawdziwego życia ten, kto nie umie słuchać ludzi. Nie zna życia ten, kto nie wysłuchał choć pięciu opowieści o straconej życiowej szansie. Nie zna prawdziwego życia ten, kto nie wysłuchał a potem nie przespał się z kobietą, która tylko jemu powiedziała prawdę o swoim małżeństwie. Bo mężowi, rodzinie, znajomym – BOI SIĘ. Bo nie widzi wyjścia, nadziei. Nie zna życia ten, kto nie dowiedział się w zaufaniu od kobiety, z iloma mężczyznami spała, choć swojemu partnerowi o tym za żadne skarby by nie powiedziała.

Jeśli nie jesteś człowiekiem, któremu można w zaufaniu mówić takie rzeczy – to coś z Tobą cholernie nie tak. Zmień się, bo warto. Dostrzeżesz wtedy świat, którego w ogóle nie widać na pierwszy rzut oka. Jest to świat ukrywany tak bardzo, że wręcz staje się on wszechświatem równoległym. Piszę to oczywiście z perspektywy mężczyzny w wieku 32 lat, ale w drugą kobiecą stronę te zasady także działają. Bo wszyscy jesteśmy z tej samej gliny.

Takie wydarzenia i doświadczenia dały mi potężnego życiowego kopa. Nauczyły mnie one tysiąc razy więcej, niż wydumane książki Osho, Tolle, Mooji i innych myślicieli. Którzy przedstawili teorię, która jest zupełnie nie do wcielenia w życie. To kuriozalne, że bardziej oświeci Cię romans, niż książka tego, kto miał w zamiarze pomagać takim jak my. A nie pomaga, tylko dodatkowo zafałszowuje rzeczywistość. Efekt tego był taki, że odrzuciłem wszystkie prawdy, półprawdy i gównoprawdy funkcjonujące w społecznym obiegu.

Dulskie podejście do życia budziło we mnie niedawno śmiech politowania. A teraz gdy zrozumiałem to głębiej – mam ogromne współczucie do ludzi tak myślących. Którzy często ostracyzmem i przemocą próbują „nawrócić” nieprawomyślnych na swoją dulską drogę. Ile gorzkich i nieraz tragicznych rozczarowań ich czeka w życiu. W świecie, gdy w jednej chwili to, na co taki człowiek pracował latami, może mu zostać w sekundę zabrane. W świecie, gdy wszystkie znane powszechnie schematy i recepty na życie nie działają. To nie działa, bo działać nie może, skoro jest niekompatybilne z naszą naturą.

Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, najważniejsze jest to, co ukryte. Odważ się poszukać.

 

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

  

29 odpowiedzi »

  1. https://www.youtube.com/watch?v=LEb2ap6rELA

    Jesteś sparaliżowany
    Wdychasz swoje pozory
    Karmisz się kłamstwami, które ci sprzedali
    Trzeba się przełamać
    Z paraliżującego bólu
    Oddać się wściekłości która jest w tobie
    Jesteś zahipnotyzowany
    Zdemoralizowany
    Wierzysz w każdą linie, którą ci wysyłają
    Zacznij wypuszczać
    Wszystko co zostało
    Rozdziel fikcję od prawdy

    Otwórz oczy
    przejrzyj przez pozory
    Nie otworzysz oczu?

    Zgubiłeś sens
    Z pustki
    Robisz to do czego zmuszają cię nagłówki
    Pozbieraj się jeszcze raz
    I niech rozpocznie się wojna
    Zniszcz okleinę która cię otacza
    Nie ma usprawiedliwienia
    Dla twojej lekkomyślności
    Gapisz się na dowód który leży przed tobą
    Dlaczego nie widzisz
    Czy boisz się być
    Wystawiony na demony wokół ciebie

    Otwórz oczy
    przejrzyj przez pozory
    Nie otworzysz oczu?

    Otwórz oczy
    przejrzyj przez pozory
    Nie otworzysz oczu?

    Wszyscy będziecie biegać
    Po świecie którego nie możesz ukryć
    I koniec jest bliski
    Dla stania w szeregu niczym lemingi
    Przezwyciężaj
    Pozwól furii rosnąć w środku
    To wszystko da się przełamać
    Gdybyś tylko otworzył oczy

    Otwórz oczy
    przejrzyj przez pozory
    Nie otworzysz oczu?

    ********
    <3 … ogień, moc, energia! … no i Lucyferowi niech będą dzięki, za te mocarne dźwięki 😀 …\m/^-^\m/…

  2. Masz rację Jarek. Kto nie przeleciał, kto nie miał choćby krótkiego romansu z cudzą żoną ten niewiele wie o życiu. Lwia część małżeństw powstaje na skutek wpadki, czyli dziecka w drodze. Seks w noc poślubną to dziś rzecz wyjątkowa. Zarówno ona, jak i on mają już za sobą spore grono zaliczonych partnerów, czy partnerek, zanim w ogóle dojdzie do czegoś między nimi. Rok temu pewna dziewczyna zaprosiła mnie nieco starszego na swoją osiemnastkę. Zaprosiła mnie już cztery lata temu, ale wiedziała, że możemy się spotkać, gdy już ukończy osiemnaście lat. No i zadzwoniła i przypomniała mi o umowie, o której zdążyłem już zapomnieć. Cóż robić. Powiedziałem, że przyjdę pod jednym warunkiem. Że wszyscy tam obecni będą pełnoletni. Przyjęto mnie wapniaka trochę z lekką rezerwą. Ale po chwili wypiliśmy po dwa drinki i zabawa zaczęła się rozkręcać. Niestety młodzi chłopcy w mig tak się schlali, że dosłownie padli. Wtedy moja gospodyni zapytała mnie, z którą z jej koleżanek chcę się zabawić. Ja jej na to, że wszystkie trzy są już w ciąży. A ja? Spytała. Ty też jesteś już niestety w ciąży. Całą zabawę trafił szlag. Po kilku dniach okazało się, że wszystkie cztery są niestety w ciąży. Tak to dzisiaj bywa. Co wy na to? Jak poznałem i wykryłem ciąże? Irydiologia.

    • No to wiele straciłeś bracie Mag Chaosu. W wolnym związku raczej nie zdradza się partnerki/a. Bo i po co? Albo umawiamy się, że każde z osobna co jakiś czas robi skok w bok, albo kończymy taki związek. Jak ja przeleciałem kilka cudzych żon, to jestem zły, a jak Ty żyjesz bez ślubu to jesteś cacy. Ja Ciebie ani Tobie podobnych nie oceniam. A cudza żona to nie prostytutka. Po prostu czasami potrzebuje spróbować z innym. Ot, tak dla ciekawości. O jedno was wszystkich proszę. Nie oceniajcie innych na podstawie waszych kryteriów. Wszyscy jesteśmy cząstkami jednego Istnienia i nie jest ważne, kto z kim kocha się. Jeśli jesteś sędzią, to musi być i kat. Ukarze Ciebie Twoja Podświadomość. W myśl zasady — jest wyrok, musi być i kara. Owym katem jest zatem Podświadomość. Twoja Podświadomość. Wejdź na hipnozaswiadomosciwolnosc.pl i pobierz sobie gratis free text ,,Ku wyzwoleniu z ducha”. Tam jest wszystko dokładnie opisane. Pozdrawiam.

      • Czytam twoje wpisy odkąd się pojawiłeś.Daleko mi do magii chaosu i ogólnie bardziej jestem za równowagą niż chaosem.To jednak stwierdzam że piszesz z sensem.

        • A ja się nie zgadzam z jego dzisiejszymi wpisami. Każdy bierze to, co mu odpowiada z tego światowego supermarketu doktryn, idei, poglądów – i to jest ok.
          Jeszcze w latach 50-tych czy nawet 90-tych mieliśmy mały wiejski sklepik a w nim dwa, trzy produkty. Dziś jest to supermarket z niekończącymi się alejkami. Ma to swoje dobre jak i złe strony.

        • W jaki sposób ? Przecie jedno jest przeciwieństwem drugiego.Równowaga to jest to czego nam brakuje (powinna być w życiu jak i w przyrodzie).

          • Spokojnie panowie
            Wszystko sie zmienia – stała jest tylko zmiana
            Dualizmy – sa naszym sposobem opisania swiata – to tylko narzedzie

            • @Bogdan – ale dużym błędem jest uznanie że dobro i zło nie istnieją. Każdy zaawansowany okultysta śmieje się z takich new age’owych haseł. One istnieją, ale na nieco innych płaszczyznach. Ten kto twierdzi że dobro i zło nie istnieją – nie zaznał wystarczająco silnej traumy, nie zaznał czystego, bezinteresownego zła, i w końcu – nie wie co to jest życie. Często takie obłędne tezy powtarzają panie po 40-stce interesujące się ezoteryką. Miały w miarę dobre i bezproblemowe życie, nie zaznały zbyt wiele zła, więc teraz sobie mówią, że dualizmy, i dobro / zło nie istnieją.

            • @Mag Chaosu – możesz napisać trochę więcej o tym? Ciekawi mnie Twoje spojrzenie na ten temat i na kwestię podejmowaną przez niektórych, że: „dobro i zło nie istnieje”.

        • Masz rację Magu, trzeba zatem być silnym siłą Duszy i Serca aby ich pokonać, a jest to możliwe.

    • nie wiem czy dobrze Cie zrozumialem ale miałem tez pewne mistyczne przezycie. nieplanowana impreza, piwko z kumplem. otwierają się drzwi i nareczona kumpla wchodzi z kolezanka. mala czarnula, tancerka. skroce aby nie zameczac. około polnoccy zostaje sam z ta pania. od słowa do słowa. jesteśmy nadzy. i cos jakby mnie zlapalo za reke. wiem, ze trace fantastyczny sex ale jakiś beton w mozgu. po kilku tygodniach dzwoni do mnie i pyta czy my do końca w srodku, niepamieta bo wina sporo poszlo itp. okazało się ze wtedy gdy się do niej dobrałem była w 4 tygodniu ciąży. nie umiem tego wytlumaczyc w warstwach logicznych. dżentelmen z Nostromo tez wywachal, ze Pani ma w sobie aliena i jej nie zabil….

  3. „Marek z Samcze Runo pisał o tym, że nie zna prawdziwego życia ten, kto choć raz nie przespał się z mężatką. Możesz protestować, oburzać się, wkurzać.. Ale gdy tylko trafi Ci się taka okazja – ZRÓB TO BEZ WAHANIA. Porównaj narzekania takiej kobiety na męża, na przegrane życie, gdy jest z Tobą w łóżku, np do tego, co zamieszcza na facebooku. Niech zgadnę – na FB sielanka rodzinna kwitnie, a Tobie ona wręcz się wypłakuje, że mąż pije, zdradza, bije, że w życiu nie wyszło? Zrób to, choćby po to, by poznać, że wszystkie społeczne recepty na życie są straszliwie niewydolne i zawodne.”
    Kobieta,która w łóżku kochanka narzeka na męża nie zasługuje ani na męża,ani na kochanka.Po co w ogóle jej kochanek?Niech się wygada koleżankom albo księdzu w konfesjonale;DD Życie bywa trochę skomplikowane;)Oddajmy Bogu,co boskie,cesarzowi,co cesarskie,mężowi,co mężowskie,kochankowi,co kochankowe,dajmy dziecku,co dla dziecka a przyjaciółce co dla przyjaciółki:))Nie da się wszystkich obarować jednakowo:)
    I jeszcze coś:nie każda żona tyje po ślubie czy porodzie i nie każda żona odmawia seksu,to jest stereotyp:)Pozdrawiam w tym pięknym,słonecznym dniu:))

  4. Jeżeli umiesz słuchać innych to na pewno spotkałeś parę osób , które przeginają z ogromem nieszczęść. Gdzie się nie ruszą to spotyka ich nieszczęście. Ciężki żywot. Wielki pech. Oszustwa. Choroby. Wypadki. Kradzieże
    A jeśli chodzi o te mało cnotliwe i skrzywdzone mężatki . Czy to nie jest próba zrzucenia poczucia winy na wredny charakter męża?
    OGÓLNIE JESTEŚMY WSZYSCY ZAKŁAMANI, ALBO KAŻDY MA SWÓJ INDYWIDUALNY ŚWIAT ZE SWOJĄ PRAWDĄ 🙂

  5. O jakie to piękne wizualizujmy sobie piękno,miłość kochajmy się.Gdyby to tak działało świat by w ogóle inaczej wyglądał.Myślami i czynami możesz wpłynąć na świat w bardzo małym stopniu.Nie zmienisz myślenia milionów ludzi,nie odepchniesz ich od onetu,telewizji itp,nie sprawisz że wszyscy będą się lubić tak samo jak nie sprawisz że ludzie przestaną myśleć jednotorowo.To tak nie działa i nigdy nie działało.Ignorant ( i niedoświadczony przez życie ) ten kto myśli że wszystko idzie w dobrym kierunku (bo nie idzie)

  6. Np dzisiaj premier (od „znakomitego””wspaniałego” PISu) wprowadziła pierwszy stopień zagrożenia terrorystycznego i drugi stopień zagrożenia w cyberprzestrzeni będą trwały do 1 sierpnia.Więc niech nikt mi nie próbuje w mówić że nic się nie dzieje i że wszystko jest pięknie.

  7. Mag Chaosu ja myślę, ze jednak pierwiastka dobra jest więcej na tej naszej Pięknej Ziemi, twierdzę tak pomimo, że Zło jest bardziej widoczne i krzykliwe w masmediach, gdyby było odwrotnie, to dawno by nas już na tej planecie nie było, gdyż byśmy się sami unicestwili.

    Dobro przeważnie jest ukryte w naszych sercach, bo czyż nie jest tak, gdy wydarzy się jakieś nieszczęście, to spotkać można wiele ludzi o pięknym sercu, którzy niosą pomoc i współczucie poszkodowanym.

    Tak, DOBRO jest ciche , nie pragnie poklasku i sławy, natomiast ZŁO jak widać w masmediach, chociażby po ostatnich wydarzeniach w Nicei, czy Turcji i innych stronach świata, aż się wylewa potokami, byle tylko przyciągnąć niemyślące owieczki, byleby tylko spowodować ich gniew, złość a nawet chęć odwetu, no powiedz, czyż nie jest tak? ja przynajmniej tak to odbieram.

    Gdyby tak większość z nas postarała się odrzucić złe emocje, odrzucić strach, zwrócić większą uwagę na kotłujące się chaotycznie w naszych umysłach myśli, to nie wiem jak Ty, ale ja uważam, że stalibyśmy się ISTOTAMI WOLNYMI, a przecież sam dobrze wiesz co znaczy być WOLNYM, jest to naprawdę piękne uczucie, po prostu brakuje słów do opisania jego stanu.

    Pozdrawiam Cię serdecznie i idę ładować swoje baterie do mojego ulubionego miejsca – ogródka.

    • Mag Chaosu, ja wiem przecież, że jedno nie wyklucza drugiego i Prawo Jedynego dotyczy tak Zła jak i Dobra, ważne aby je stosowali jedni i drudzy, a wtedy na pewno nie byłoby chaosu, no nie Ciebie (*_*), ale panowałaby harmonia, a o to przecież chodzi we wszechświecie.

      Natomiast dla mnie serce nie jest tylko mięśniem, jest mieszkaniem mojej Duszy, która w połączeniu z moim umysłem tworzy mnie, czyli byt mentalny, a reszta to ziemski skafander, z którego nie zawsze wszyscy jesteśmy zadowoleni (*_*).

      I tak już mamy przechlapane z tym dualizmem od zarania dziejów na tej skądinąd Pięknej Planecie Ziemi.
      Chciałabym być Kondorem, by móc z lotu ptaka codziennie podziwiać jej piękno, nie wiem dlaczego mam tak od dziecka, może Ty wiesz coś na ten temat wszak jesteś Magiem?

      • Aniu, nie denerwujesz, spoko 🙂 Z wielką ciekawością obserwują tę wymianę poglądów. Jak chcecie – kontynuujcie ile dusza zapragnie. U mnie panuje wolność poza nielicznymi wyjątkami, wypowiadać mogą się przedstawiciele większości doktryn i światopoglądów. Pozdrowienia 🙂

      • Areckir dziękuję za miłe słowa, jeśli Ty jesteś szczęśliwy, to ja tym bardziej , że mogłam Cię uszczęśliwić, wszak szczęście innych jest tęczą na niebie.
        Pozdrawiam Cię pracowita czwóreczko.

      • ,, Natomiast dla mnie serce nie jest tylko mięśniem, jest mieszkaniem mojej Duszy, która w połączeniu z moim umysłem tworzy mnie, czyli byt mentalny, a reszta to ziemski skafander, z którego nie zawsze wszyscy jesteśmy zadowoleni (*_*).”

        Pięknie to, Aniu, ujęłaś i wyraziłaś szczerą prawdę. Teorię można uznać za prawdziwą, a coś co jest prawdą po prostu czuje się.
        Gdyby SERCE miało być tylko pompą do przetaczania krwi, to równie dobrze można powiedzieć, że człowiek to chodząca, jedząca i śpiąca biologia. A tak nie jest.

        Swoją wiedzą sięgamy gwiazd i kwantów, a jednocześnie nikt tak na prawdę nie wie czym jest umysł, dokąd sięga, czemu bez przerwy wytwarza myśli. Co jest celem jego nieustannej pracy?
        Mózg jak twierdzą naukowcy jest elektrycznym zaczynem dla umysłu, ale czym on(umysł) sam jest nikt nie wie. Mówi się jedynie, że to wymiar duchowy.
        Myślę, że podobnie jest z sercem.
        Jest serce i SERCE. Zawierają się w sobie. To pierwsze to biologia, a to drugie to duchowy wymiar i to w dodatku najważniejszy w człowieku.
        Moim zdaniem to nie umysł, ale SERCE odczuwa i przeżywa w pierwszej kolejności, dając impuls dla myśli.
        Mówi się czasem, że ktoś jest bez serca, czyli nie ma w sobie miłości. Czy to możliwe, by ludzie posługiwali się tylko mózgiem? Nie wiem.
        Ale też używa się określenia ,, serdeczny człowiek”.
        Może tu istnieje WOLNA WOLA człowieka, przejawiająca się w tym, że może odbierać świat i na niego reagować SERCEM i UMYSŁEM, albo tylko UMYSŁEM?

        Czy taki ,,rozdział ” jest możliwy?
        Jestem przekonana, że wszyscy ludzie przychodzą na świat ,,wyposażeni” w pełną duchowość, z której mogą korzystać.
        Ale niektórzy gdzieś tam, …, po drodze … usypiają swoje odczuwanie …
        Zawsze może ono przebudzić się.

        Czy moje przekonanie jest zgodne z rzeczywistością?
        Tego nie wiem.
        Wiem natomiast, że MIŁOŚĆ jest potężną, niezniszczalną siłą.

        Serdecznie pozdrawiam i życzę (Wszystkim) pięknej soboty w obcowaniu z Naturą i serdecznymi ludźmi.

  8. No i co Magu, Twoje przeczucie nie spełniło się, gdyż przeważyła energia miłości w eterze,lepiej już nie przewiduj nic złego ,lepiej wyczekuj coś dobrego, ono jest tuż tuż.

  9. Może przyciągasz określony typ osób. …. 10 osób patrzących na to samo widzi co innego, na co innego zwraca uwagę…. nie można oceniać całości po kilku przypadkach. Np na forach roi się od ludzi, którzy narzekają na coś i nie ma osób nienarzekających. Dlaczego? Bo po co ci, którzy są szczęśliwi mają wchodzić i narzekać?

  10. Nieustraszona, jesteś… Naprawdę NIEUSTRASZONA!!! Lubię Twoje wypowiedzi. Pozdrawiam Cię! Ale tam podobno coś w Hamburgu jebło?

  11. ,, Dlatego też biblijne stworzenie „grzesznej” Ewy utwierdziło zasadność bestialstwa tej patrialchalnej sitwy beznapletkowych świrów żądnych wszelkich bogactw ziemskich i totalitarnej władzy !”

    Pewnie dużo jest w tym racji, droga Nieustraszona.
    Zastanawiam się jednak nad nieco inną kwestią.
    Czy świat, mam na myśli ludzkość w poprzednich i tym wydaniu, mógłby istnieć bez ideologii i religii?
    Czy ludzkość jest zawsze tylko zmanipulowana i wytresowana do kontrolowania jej, czy sama ludzkość jest na takim poziomie inteligencji zbiorowej, że daje siebie zmanipulować i kontrolować?
    Przecież jakakolwiek ,,władza” to też ludzie. Czy mądrzejsi i bardziej cwani?
    Dlaczego społeczeństwa pozwalające sobą zarządzać, nie mogą być mądrzejsze od niewygodnej ,,władzy”?
    Czy wina leży jedynie w ogłupiającej ludzkość władzy?
    To dobre, wydaje mi się, wytłumaczenie dla własnej pasywności i wygodnego ślizgania się po powierzchni życia bez potrzeby ciągłej walki o jego najwyższe wartości.

    Czy ludzkość może obyć się bez kontrolujących ją systemów?
    Czy czasem nie jest tak, że ideologie i religie są wytworem społecznych potrzeb bycia zhierarchizowanymi? Wszak hierarchie panują w całym świecie przyrody i pewnie w światach astralnych.
    Mało tego, odnoszę wrażenie, że ideologie i religie ,,szyte” są na miarę poziomu społeczeństw.
    Reżim, socjalizm, kapitalizm, demokracja – czy to fikcje, czy to sposoby sprawowania władzy nad mniej lub bardziej rozwiniętymi społeczeństwami?

    Gdyby teraz upadły wszystkie dotychczasowe ideologie i religie, jak myślicie, co wypełniło by te nisze?
    Sadzę moim skromnym zdaniem, że sama walka i zwalczenie istniejącego stanu rzeczy nigdy nie przyniesie efektów, bo zwalczenie jako cel sam w sobie, tworzy pustkę.

    To wizja lepszego świata – konkretna, ze szczegółami – może być celem.
    Zwalczyć, zniszczyć i usiąść na ruinach?
    Tak czyniły wszystkie rewolucje, nie mając konkretnego planu budowy nowej, lepszej przyszłości. Ludzkość zadowalała się samym faktem zniszczenia tego co było dla niej złe.

    Załóżmy, że siedzimy już na ruinach obecnego systemu. Zwycięstwo ogłoszone.Co dalej?
    Jak ma żyć człowiek, jakie tworzyć struktury, jaki przyjazny dla siebie system ma zbudować i zabiegać o jego funkcjonowanie? Jeśli nie system, to co?
    Siedząc ciągle na ruinach znowu wejdziemy w bylejakość, którą skrzętnie wykorzysta następna ,,władza” i następna.

    Jaka więc jest wizja przyszłości? Wizja relatywna do poziomu społeczeństw i cywilizacji jako całości.

    Ja, póki co mam problemy z odpowiedzią na powyższe pytania.

    Serdecznie pozdrawiam.

  12. Aniu, to niesamowite!!!
    Pisząc swój komentarz, nie czytałam wcześniej Twojego!!!

    Mówię ci, jedna z nas może spokojnie wyjechać sobie na wakacje!
    Bo druga, bez umawiania się(!!!) pisze dosłownie o tym samym!

    Tylko chyba różnimy się w słowach: Ty używasz góralskich a ja leśnych 🙂 🙂 🙂
    Chociaż mamy wiele wspólnych.

    Pozdrawiam cię MBD! Serdecznie!

  13. W sedno Panie 🙂 młodzi zmienią świadomość, ja w nich wierzę, ja od dziecka posiadam świadomość rzeczywistości i ten „dar” jest przekleństwem, wszędzie fałszywe mordy i nierzeczywiste maski skłaniają do ucieczki i izolacji, największa patologia jest tam,gdzie wszystko wygląda najładniej 🙁

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.