Tag: globalna świadomość

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZYM JEST PAKT Z DIABŁEM?

Pakt z diabłem to inaczej otrzymanie czegoś, co daje duże profity, małym lub żadnym kosztem, ale co później przyniesie duże straty.

Człowiek dąży do przyjemności. Jest to podstawowa, chyba największa ludzka motywacja do jakiegokolwiek działania.

Aby zdobyć przyjemność, można działać na dwa sposoby.

Pierwszy wymaga

Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZYM JEST PAKT Z DIABŁEM?”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: EZOTERYKA CZY PSYCHOTERAPIA?

Niewielu ludzi idących w teorie mistyczne wie, że wszelkie metody ezoteryczne są dla osób o bardzo dużej życiowej energii, jak i o bardzo silnej, krystalicznie zdrowej psychice. Przecież podstawą np magii chaosu jest bardzo silne ego i stalowe zdrowie psychiczne.

Wielu ludzi natomiast idzie w ten grząski i pełen pułapek świat myśląc, że to pomoże im w ich problemach życiowych, jak i uzdrowi ich psychikę. A to tak nie działa. To działa dokładnie odwrotnie. Jaki jest rezultat tego wszystkiego? Dalsze problemy i dalsza destrukcja nie tylko zdrowia mentalnego, ale też całego życia.

Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: EZOTERYKA CZY PSYCHOTERAPIA?”

DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZY BÓG ODPOWIADA ZA ZŁO?

Ciekawa dyskusja wywiązała się pod moimi najnowszymi wpisami na moim fan page „Jarek Kefir Bez Cenzury” na Facebooku, pod wpisami dotyczącymi duchowości.

Ale zacznijmy od początku – przytoczę i wpisy, i najciekawsze komentarze Czytelników. 🙂

Poniższy obrazek to prawda:

Jednak ta myśl jest opacznie rozumiana przez ideologów nurtu new age. Akceptacja nie oznacza zgody. To, że akceptujesz to, jaki jest ten świat, nie musi oznaczać, że automatycznie na wszystko na nim się zgadzasz.

Po drugie, istnieje coś takiego jak perspektywa boska i perspektywa ludzka. Dla stworcy wszystko jest na swoim miejscu i wszystko jest dobre. Wszystko jest po prostu doświadczeniem, bez rozdzielania, czy to dobre czy złe. Dla człowieka niekoniecznie.

Perspektywa boska jest obojętna. Ale to ludzie mają powinnosc dbania o ten świat i o siebie samych. To nieprawda, że każde doświadczenie bez wyjątku jest po to, by czegoś Ciebie uczyć. Tak uważają ideolodzy new age, ale nie wierz w to pierdolenie.

Praktyka życiowa pokazuje inaczej. Jest wiele doświadczeń złych, które niczego nie uczą i nie pomagają w rozwoju. I w zasadzie istnieją tylko przez to, że dana osoba ma złe wzorce i złe przekonania, wzięte albo z programów rodowych, albo od rodziców, czy też powstałych w wyniku traum.

Jest wiele wydarzeń okrutnych, które niczego nie uczą i w żaden sposób nie pomagają w rozwoju. Są one bezsensowne i w zasadzie przypadkowe, bo taki a nie inny człowiek miał nieszczęście spotkać się w złym miejscu i o złym czasie.

Owszem, będą one powtarzane dopóty, dopóki człowiek nie wyciągnie z nich wniosków i nie zawalczy o siebie. Ale to wcale nie znaczy, że każde z nich ma jakiś magiczny, ezoteryczny sens. Chyba najbardziej szokujące byłoby to, gdyby to całe zło istniejące na świecie nie byłoby po coś, tylko było po prostu wynikiem złych wzorców i złych informacji o świecie, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Złe oprogramowanie systemu (matrixa), które generuje nieskończenie wiele błędów i cierpień. Przykład: maszyna z uszkodzonym wałem napędowym nie tworzy różnego chaosu w jakimś wyższym celu. Ale tworzy go dlatego, że jest uszkodzona, i tylko dlatego.

Po to, by zredukować lęk wynikły z takiej ewentualności, religie mówią Ci, że za dobro jest nagroda, a za zło kara, zaś ezoteryka twierdzi, że wszystko jest po to, by nas uczyć. Bo to wygodne i uspokajające dla umysłu. Continue reading „DUCHOWOŚĆ INACZEJ: CZY BÓG ODPOWIADA ZA ZŁO?”

BEZ SIŁY I DYSCYPLINY NIE MA DUCHOWOŚCI I WOLNOŚCI!

Doszłam do wniosku, że niezależnie od tego jak kruchy i nietrwały jest ten świat, to człowieka tak dogłębnie i całościowo może spełnić tylko chwila, w której wykaże się siłą woli. Wolnej woli, czyli przeciwieństwo wszelkich programów. Ta siła polega na tym, że za pomocą woli potrafię działać jak i powstrzymać się przed działaniem, kiedy trzeba.

Współczesny kryzys to kryzys woli. Ludzie nie wiedza kiedy działać, a kiedy powstrzymywać się przed tym działaniem. A jak już wiedzą, to często im się nie chce. Wola to jest wolność. Wola opiera się o samoograniczenie. Trzeba do tego siły do działania, to drugi czynnik. Trzeci czynnik to samodyscyplina. Wolność tworzy się tylko dzięki samodyscyplinie i samoograniczeniu. Lewica nie chce ograniczać się, np w swoich uciechach seksu i niczym nieskrępowanej wolności w stylu róbta co chceta.

Tak samo jak my hetero, jak Ty i ja, jak każdy, kto nie potrafi odmówić sobie seksu czy cukierka. Nie ważne czy gej, czy hetero. Dzisiejszy kryzys to kryzys woli i braku samodyscypliny, jak i odmawiania sobie. To zresztą odwieczny balans między strefą wolności a zniewoleniem przez różne czynniki.

Tylko taka wola, tylko taka wolność może dać szczęście. Teraz wiem, że szczęście jest możliwe tylko dzięki samodyscyplinie i samoograniczeniu. Paradoks jest taki, ze wolna amerykanka wcale nie daje szczęścia. Tylko dzięki temu można czuć się spełnionym. Dlatego sportowcy są szczęśliwsi i tak bardzo przykładają się do treningów. Muszą się przełamywać, więc dostają nagrody od wszechświata. I tu nie liczy się orientacja seksualna czy jakakolwiek. Gej, który potrafi się powstrzymać przed nadmiernym seksem, jest bardziej wartościowy, niż hetero, który nie potrafi seksu odmówić. Continue reading „BEZ SIŁY I DYSCYPLINY NIE MA DUCHOWOŚCI I WOLNOŚCI!”

ROK 2020, CZYLI ROK PRZEBUDZENIA LUDZKOŚCI!

Rok 2020 wg internautów ma być rokiem nie tylko wyjątkowo pechowym, ale wręcz katastroficznym. W internecie furorę robi mem, w którym przedstawione są kolejne miesiące tego złowrogiego roku 2020. W sierpniu – III Wojna Światowa. We wrześniu – inwazja UFO, w październiku druga fala kowida, zaś w grudniu – potężna asteroida doszczętnie zniszczy życie na naszej planecie. Taką żartobliwo-tragiczną wizję wysnuli internauci.

Epidemia kowida spowodowała najpierw ogromny szok i strach, a potem masowy bunt przeciwko elitom. Ludzie zaczęli się interesować alternatywnymi wersjami rzeczywistości na skalę dotąd zupełnie niespotykaną. Przestali ufać władzy, zaczęli czytać o teoriach spiskowych, jak i o duchowości. Bez wątpienia jest to też proces masowy. Wszelkie alternatywne wersje prawdy przeniknęły już do mainstreamu. Popularyzować je zaczęli nie tylko celebryci czy dziennikarze, ale nawet lekarze, naukowcy i politycy. Przeciwko teoriom spiskowym opowiedział się Trzaskowski, mówiąc, że chce żyć w kraju, w którym każdy wie, że Ziemia jest okrągła, a szczepienia są potrzebne. Z kolei obecny rząd wydaje się stawiać po przeciwnej stronie, co wynika z wypowiedzi (Duda, Morawiecki) i z ich działań (luzowanie obostrzeń, totalna niechęć do ponownego, całkowitego lockdownu). Minister Szumowski, który jednak się włamuje z tego nurtu, jest od dwóch miesięcy na wylocie, na liście ministrów do dymisji.

To wszystko budzi strach obecnie rządzącej, lewicowo-liberalnej elity, określanej jako cabal lub deep state. Nasila się cenzura niezależnych informacji, coraz bardziej agresywna, wręcz brutalna jest lewicowa propaganda, otwarta agresja czy wręcz przemoc spotyka wielu ludzi, którzy choć trochę nie zgadzają się z lewicowymi poglądami, blokuje i banuje się media i ludzi sceptycznych wobec oficjalnej wersji o epidemii kowida. Zaś kraje, które się włamały spod ich wpływów (Polska, Węgry, USA, Brazylia) są atakowane przez rodzime agentury jak i przez państwa będące pod kontrolą deep state (Niemcy, Francja, Kanada, Chiny, Hiszpania, Benelux, Skandynawia).

Polecam Ci przeczytać o tym, czym są elity deep state w artykule poniżej. Wiedza ta jest konieczna do tego, by zrozumieć, co naprawdę dzieje się teraz na świecie:

Deep state, czyli ukryta władza niszcząca ludzi i Ziemię

Zapraszam Cię do obejrzenia filmów video o tej niezwykłej przemianie, jaka teraz się dokonuje. Paradoksem tego wszystkiego jest fakt, że im mocniejsze obostrzenia i lockdown, tym większy wkurw ludzi i tym szybsze przebudzanie się ich.

2020 – rok przebudzenia ludzkości

Cytat: „Rok 2020 to rok globalnego przebudzenia ludzkości. Rok naszego powstania z kolan. Rok rewolucji prawdy. Zasłona opadła a król jest nagi. Wiemy, że jesteśmy manipulowani.

Ostatni w obecnym cyklu i czwarty już z serii o bieżących wydarzeniach odcinek opowiadający o wszystkim co dla nas, zwykłych ludzi, istotne w tych nadzwyczaj ciekawych czasach.

(…)

Zdecydowałem się opublikować go również na YT, poświęcając nieco zasięg kanału i ryzykując sankcjami. Liczę tutaj na Was w rozpowszechnianiu informacji. Korporacyjne dziennikarstwo umarło dawno temu. Pamiętajcie iż w czasach wojny informacyjnej wolne media to jesteśmy właśnie MY.” Koniec cytatu.

Film ten pochodzi z kanału Metafizyczny Konspirator [LINK TUTAJ]

Protesty oddolne w całej Europie:


Samadhi: maja, czyli iluzja jaźni:


Autor: Jarek Kefir

UWAGA! 🙂 Strona utrzymuje się z Waszych dobrowolnych darowizn. Mówię prawdę prosto z mostu, często niepopularną i niechcianą. Szerzę świadomość i mam nadzieję, że przyniesie to coś dobrego. Jeśli cenisz moją pracę, to możesz wspomóc finansowo moje publikacje i utrzymanie strony na serwerze.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: NADCHODZI WIELKIE PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI!

Według Junga, ludzkość jest na poziomie mentalnego dziecka. Całe nasze życie, o ile wybraliśmy ścieżkę rozwoju (mniejszość ludzi), zamiast ścieżki stagnacji i rozkładu (większość ludzi), polega na tym, że walczymy z naszymi destrukcyjnymi programami w psychice. Zostały one nam zaszczepione przez rodziców (traumy rodowe), jak i przez środowisko, w którym przebywaliśmy. I teraz mamy powinność wyjść ponad nie. Jest to właśnie ten poziom dziecięcy, pełen traum i lęków przed światem, z którego wyrwać możemy się najpierw przez bunt nastoletni wobec naszych rodziców, jak i wobec naszego archetypicznego „rodzica”, czyli społeczeństwa, systemu, matrixa, i szerzej – wobec materialnej rzeczywistości. Czyli wobec świata materii, który jest więzieniem dla naszego ducha.

Poziom buddy czy też poziom chrystusowy (wg gnostyków) to tak naprawdę poziom mentalnego dorosłego, ku któremu dążymy – zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo, jako naród i cywilizacja. Poziom buddy, czyli mentalnego dorosłego i świadomego człowieka, powinien być poziomem powszechnym i „domyślnym.” Tak jednak nie jest. Różni ludzie, różne narody i w końcu różne cywilizacje (łacińska, czyli europejska, afrykańska, islamska, azjatycka) są na różnych poziomach świadomości. Cywilizacja łacińska jest najwyżej – u nas jest większa empatia i tolerancja, lepiej traktuje się kobiety, pracowników, słabszych, niż w innych cywilizacjach I to jest bardzo ważne, bo lewicowym elitom deep state jest ten rozwój nie na rękę. Więc sprowadzają oni do Europy i do Ameryki ludzi z cywilizacji, które są na niższym poziomie, by nie dopuścić do dalszego wzrostu świadomości, i by na powrót sprowadzić nas do zwierzęcej walki o byt.

O tym, co zamierza deep state i dlaczego chcą zatrzymać budzącą się ludzką świadomość, pisałem w poniższym artykule:
Deep state, czyli ukryta władza niszcząca ludzkość i Ziemię

To, co powinno być oczywiste, czyli poziom buddy (dorosłego człowieka), jednocześnie nie jest popularne i rozpowszechnione. Ten poziom osiągają nieliczni. Obecnie cywilizacja afrykańska i islamska jest na poziomie dziecka. Zaś nasza cywilizacja łacińska wyszła już z poziomu dziecięcego i obecnie zbiorowo przeżywa etap nastoletniego buntu. Jest to etap aktywizmu, rozideologizowania i zantagonizowania obywateli, podziałów, walki z władzą, buntu przeciwko systemowi. Musimy to po prostu odchorować, tak, jak choruje się w wieku poniżej osiemnastu lat na choroby wieku dziecięcego. To, z czym mamy do czynienia – wojujący korwinizm, spiskowa antysystemowość czy też szalejące lewactwo – jest jak odra, świnka czy różyczka. Szczepionki wobec tych „chorób” są nieskuteczne, trzeba je po prostu przejść. Ważne, by się nie zatrzymywać na tym etapie i by złapać do tych cywilizacyjnych zmian dystans.

Indywidualnie możemy rozwinąć się dość szybko, mamy na to kilkadziesiąt lat życia. Jednak zbiorowości ludzkie ewoluują dużo wolniej, bo różni ludzie są na różnych poziomach. To, co nie udało się w jednym wcieleniu, uda się w następnym lub jeszcze następnym. Cała ludzkość natomiast ewoluuje przez millenia. Przez tysiące lat następuje powolna zmiana mentalności. Lepiej traktowani są ludzie, szczególnie słabsi, lepiej rozwiązujemy nasze problemy, wydajniej zwalczamy zło i niesprawiedliwość.

Ten nieskończony rozwój będzie trwał i trwał dalej, przez następne wieki. Warto też wiedzieć, że ten poziom buddy (dorosłego) nie jest jakimś wielkim osiągnięciem. Jest on tak naprawdę poziomem „zerowym”, czyli podstawą podstaw, od której powinno się dopiero zaczynać dalszy rozwój. Ale tak nie jest, bowiem zaczynamy swoją ewolucję od dużego poziomu „ujemnego”, czyli dziecięcego. Ale gdy już jesteś na tym poziomie buddy, o ile Ci się to uda, to jest jeden szkopuł. Otóż masz wtedy te 70 czy więcej lat. Organizm jest już wyniszczony chorobami. I zamiast dalej zacząć prawdziwy rozwój, czas już umierać. Właśnie na tym polega ten żart, jaki robi Ci ten świat. Doświadczenie to dar nieba, który masz, gdy już Ci go nie trzeba. Bo jesteś stary, schorowany i niebawem odejdziesz. Całe życie przeżyłeś szarpiąc się z własnymi traumami, lękami, kompleksami, a gdy już odgadłeś, na czym polega iluzja matrixa, ten sen Samsary, to już jest za późno, by wieść życie na maxa. I cóż tu począć – może faktycznie kiedyś, dawno temu, żyliśmy te 1000 lat. I może dopiero w wieku tych 70 lat, będąc młodymi i zdrowymi, dopiero zaczynaliśmy życie, ale coś na Ziemi poszło nie tak, i teraz żyjemy dziesięć razy krócej, i na życie pełnią nie ma zbyt dużo czasu.

Odpowiednikiem poziomu buddy (dorosłego) u indywidualnej jednostki, w kontekście zbiorowości jaką jest ludzkość, jest globalna świadomość. Cała nasza ewolucja dąży w kierunku globalnej świadomości, by system operacyjny planety przestał opierać się w większości na jungowskiej nieświadomości zbiorowej, a zaczął być oparty przede wszystkim o świadomość zbiorową. Przez całe wieki obszary nieświadomości (w nauce, polityce, relacjach, duchowości, psychologii) zmniejszają i zmniejszają się na rzecz świadomości. Ciągle poznajemy świat i aktualizujemy bazę naszej wiedzy, zmniejszając obszar naszej niewiedzy. Ten, kto się rozwija, ma wpływ także na całość, na zbiorowość, rozwijając także ją.

Możesz przeczytać o tym w poniższych artykułach: Continue reading „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ: NADCHODZI WIELKIE PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI!”

CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?

Uważam, że mamy prawo moim zdaniem wybrać rodzaj centryzmu, czyli neutralnego świadka tego co dzieje się wokół i na świecie. W tym skrajnie podzielonym społeczeństwie, nie tylko polskim, w tej wojnie cywilizacyjnej, centryści i symetryści jednak nie zawsze na swojej postawie dobrze wychodzą, bo obrywają też czasem i od jednych i od drugich. Choć na przykład znam swoje miejsce w tych czasach i uważam, że Ci co zasłużyli osobiście powinni być sądzeni np kombinatorzy vatowscy, donosiciele, cwaniaki etc ale także Ci, którzy używają przemocy wobec słabszych, także gejów i lesbijek, bo homoseksualność to po prostu inna orientacja. Choć granica jest cienka, bo szybko może przejść w zboczenie czy chorobę, tak samo jak celibat rzymskokatolickiego kleru .Jednak to co zrobiono z naszymi mózgami przez zbytnie rozideologizowanie, wiąże się ze stereotypizacją każdego napotkanego człowieka. Zaś takie uogólnianie przy używaniu obraźliwych epitetów, podziałów, sączenie trucizną nienawiści, mnie osobiście boli, jak słyszę: Faszyści, pedały, ciemnogród, zaścianek, zdrajcy, zaprzańcy etc.

Być może wyjdę na tkliwą hipokrytkę – mam to gdzieś, piszę co czuję, nie zarabiając na tym. I choć zdecydowanie w tej wojnie akurat jestem po stronie prawicy, to jeszcze za czasów inkwizycji byłabym pewnie spalona – bo wybrałabym stronę lewą. Dziś bardziej prześladowana jest prawica, stąd mój wybór. Ale uważam, że nie trzeba posuwać się do nienawiści i obrażania drugiej strony. Jestem PiSowcem – nie wstydzę się mojego wyboru, lubię Polskę, też się nie wstydzę tego pisać. I będę dopingować w tym co da dobre efekty. Ekonomicznie dają radę, jak na razie lepiej, niż wcześniejsze rządy po 1989 roku. Jednak gdy zobaczę, że traktuje się na ulicy czy w mediach osoby homoseksualne w sposób przemocowy, będę bronić ich choćby własną piersią. Chyba, że ocenię, iż dane osoby z ruchu LGBT zbyt mocno będą próbować narzucać swoją wolę większości – np adopcja dzieci (tu jest granica), lub zobaczę, że granica normalności została przekroczona (dewiacje i choroby seksualne ustanowione jako dozwolone).

Najgorsze co można moim zdaniem robić, to szufladkować, uogólniać, stereotypizować. Kara oraz złe traktowanie należy się tym, którzy na to zasłużyli ( np donosiciele na kraj, przemocowcy, psychopaci), ale konkretne osoby a nie grupowe lincze na wszystkich co inaczej myślą niż my w tym podzielonym społeczeństwie. Dlatego słynna wypowiedź wypowiedź Mateusza Grzesiaka o jego symertyzmie czy też centryźmie jest dla mnie dość rzadką retoryką, ale również potrzebną w owej wojnie cywilizacyjnej.

Continue reading „CZY BUDDA GŁOSOWAŁBY NA PiS? CZY WARTO ZMIENIAĆ ŚWIAT?”