Banki i tajna władza

CZY NAPRAWDĘ JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM?! „ELITY DAŁY CI JEDYNIE ILUZJĘ WOLNOŚCI”

Wolność.. Kocham i rozumiem, wolności.. Oddać nie umiem!” To słowa słynnej piosenki z okresu powstania „Solidarności”. Wolność jest na ustach wszystkich ludzi, na sztandarach każdej partii politycznej, każdej ideologii a nawet religii. Wolność.. Tyle się o niej mówi. Ale czy faktycznie jesteś wolny? Dwa materiały, które Ci przedstawię w tym artykule, mogą dosłownie wstrząsnąć Twoim postrzeganiem tego tematu. Przecież największe zniewolenie to to, którego nie tylko nie dostrzegamy, ale wręcz ochoczo akceptujemy.

I o to chodziło dzisiejszym elitom, byśmy nie tylko nie dostrzegali naszego zniewolenia, ale wręcz zaczęli je wychwalać, wyznając niewolnicze doktryny. Pierwsze dwa okresy zniewolenia to czasy starożytnego Egiptu, gdzie niewolników traktowano brutalnie. W czasach Cesarstwa Rzymskiego dano niewolnikom więcej swobody a nawet rozrywek, dzięki czemu stali się bardziej produktywni. Kolejnym etapem było niewolnictwo agrarne, zwane feudalizmem.

Potem, w erze przemysłowej, były testowane dwa modele niewolnicze. Pierwszy to nieludzka praca w XIX wiecznych fabrykach po 16 godzin dziennie. Drugi z nich to nazizm, komunizm, maoizm, archipelag gułag, obozy koncentracyjne, praca przymusowa. To się nie sprawdziło. Niewolnik współczesny nie pracuje od 10 roku życia w kopalni przez 16 godzin dziennie. Nie spadają na jego miasto bomby, nie ma gestapowca który karabinem zmusza do pracy w obozie, i nie wyfrunie on przez komin tegoż obozu.

Ale rdzeń systemu, choć ewoluował, stając się bardziej „znośnym”, to tak naprawdę się nie zmienił. Niewolnik współczesny pracuje za 1500 złotych netto, musi większość pensji oddawać na rachunki, a za resztę kupuje sobie kiepskiej jakości żarcie. Jedyną jego rozrywką jest kilka piw wieczorem, przy telewizorze. I tak żyje miliony Polaków, nazywając to „dorosłością”, „odpowiedzialnością”, lub też „życiem realnym w społeczeństwie.”

Cytat: „Ludziom się wydaje, że: „zawsze tak było i na zawsze tak będzie”, że świat jest tak naprawdę piękny a jeśli my go takim nie widzimy – to coś nie tak jest z nami. Powstały nawet swego rodzaju trendy w stylu ”pozytywnego myślenia”, ale na ogół adresatami takich trendów są ludzie których widzenie życia i świata jest zawężone do dobrego jedzenia, kariery, sukcesu czy wydania na świat potomstwa, ładnego wyglądu i korzystania z uroków życia. Nie mają oni za wielkiego pojęcia o korzeniach zorganizowanej religii, (…) współpracujących z nią polityków, tego, co siedzi w trzewiach świata, jaka jest prawda o pieniądzu i handlu, o tradycjach. Nigdy nie byli na wojnie, w obozie dla uchodźców, nie potrafią pojąć że miliony pracują w pocie czoła nie na siebie ale na miliardy bilionerów. A na ”uciechę” dostają technozabawki, sztucznie produkowaną, tanią, śmieciową rozrywkę i śmieciowe jedzenie. A ich jedynym zadaniem jest harować jak woły, rozmnażać się jak króliki, żreć jak świnie, bo to napędza ten diabelski psychokombinat.”
~Miranda Moon

A teraz film video z polskimi napisami – „Historia Twojego zniewolenia – prawdziwy Matrix”:

Źródło filmu: Kanał „Angreee” na YouTube [LINK TUTAJ]

Autor: JarQ

Wspieraj niezależne media, póki istnieją:

Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

9 odpowiedzi »

  1. Ktoś kiedyś powiedział, że niewolnik nie chce być wolny, chce być panem innych niewolników. Wolność to odpowiedzialność, to ponoszenie konsekwencji własnych wyborów. Człowiek wolny nie miałby na kogo zwalić winy za popełnione błędy. I w obecnym świecie czułby się raczej samotny.
    Bardzo wielu ludzi nie ma poczucia, że są niewolnikami.A na kogoś, kto twierdzi inaczej, patrzą w najlepszym razie jak na dziwaka.

    • Dokładnie.
      Tylko sporo osób nie chce tej odpowiedzialności, zawsze upatruje winę w czymkolwiek, albo w kimkolwiek, byle nie w sobie…

      • Dlatego najwygodniej jest być niewolnikiem, ale stojącym wysoko w hierarchii. Mnóstwo przywilejów, zero odpowiedzialności.

        • Politycy to tez niewolnicy ale tylko tacy ktorym wiecej nieco dano niż nam i dlatego czuja sie panami sytuacja zapominając że nad nimi ą potężniejsi należący do Włądców i Zarządców Ziemi

  2. To jest wiedza, nie domniemania 😀

    Kefir prosze zestaw to z religjami, warto im sie przyjrzec : )
    Zauwazmy że podpięcia jak archonci stosuja ich wyznawcy ! Podswiadomie stosuja metode subtelnego wnikania, dostosowania do energetyki miejsca, osoby, nastepnie proces kierowania w konkretnym swoim kierunku.

    Przybiera to wlasnie rodzaj walki symbolami, teologia, przepisami w skali makro w skali mikro rozpracowywania srodowisk, zaspokojania potrzeb poprzez kontrole polityczna, kontrola finansowa, mentalna a rowniez straszenie.

    Kefir teraz zobacz na ludzi juz „utrwalonych” mechanizm, potepienia i to co piszesz „moja wina” to skuteczna metoda w wielu religjach na pewna czesc owieczek, na inne wgl nie dziala… chodzi o mnogosc metod, dla kazdego cos fajnego.

    Wszystko to opiera sie na silnej agenturze, poteznej psychomanipulacji, inzynieri spolecznej zazwyczaj te rzeczy zostaja nam przedstawione w formie cukierka =D co sie kryje pod sreberkiem…

    Musimy te mechanizmy znac, bujanie w oblokach, zlote ksiegi inne bzdury to zwiedzenie ze mozna wszystko przeprojektowac wiec jak cos jest zle to jest w nas… to tak nie dziala

    Matrix nie sklada sie tylko z Nas lecz jest oparty na swiadomosci globalnej, naszej swiadomosci i wniku astrala ktory podlega innym prawom !!

    Dlatego nie dziwi mnie ze Archonci i astral podsuwali niektorym wool prrebudzonym te terminy ktore Kefir punktuje na swoim blogu.

    A że ma reke do piora to super. Problem z Jarkiem jest taki że chyba nie ma zbyt wiele energi i sam jak my wszyscy (ludzie) znajdujemy sie w plapce… super sposoby nie dzialaja, a jeszcze wmawiaja ze ich nie dzialanie to wina tej osoby, badz przyciaganie zlych energi.

    Astral to zla energia ktora jest niezalezna i ma wyjebane, robi wszystko odwrotnie… demony to byty zlosliwe, wiec czesto atakuja przebudzonych czy tych ktorzy przekazuja wazne infirmacje bo Archonci musza opchnac wool przebudzonym swoje pierdo prawdy.

    Znamy to od dziecinstwa jak z ta prawda jest i kogo nam podstawiaja. Ja na szczescie odrzucam tych tanich zwodzicieli bo mnie nie interesuje niska linia oporu, albo najszybsze zyski tylko prawda bezwzgledna.

    Kefir pisze bardzo dobrze, ze mozemy cos zastosowac i sprawdzic czy dziala tu i teraz, nie dziala to wypierdolic. Prosta logika

  3. „NASZE życie to prawdziwy MATRIX ?

    Życie w niewoli pozbawionej krat, strażników i zasad jest więzieniem zaserwowynym naszym umysłom. Tytułowy Matrix jest rzeczywistością, która otacza nas na co dzień, kontrolowaną przez maszyny wykorzystujące żywych ludzi w charakterze baterii. Czy dzisiejsze rządy nie karmią się nami (naszymi pieniędzmi)?
    Pozostawmy na boku kinową metaforę twierdzącą, że jesteśmy możliwymi do naprawy i wymiany programami. Zastąpmy ją rzeczywistością i zobaczmy, co z tego wyniknie. Od najmłodszych lat uczymy się nowych rzeczy (programy oparte na zmysłach), mamy prawie nieograniczoną pamięć (twardy dysk), możemy wyleczyć się z chorób (wirusy i anty-wirusy, choć czasami antywirusy niezbyt dobrze działają, albo nawet wcale …), możemy zastąpić nasze części lub je znacznie poprawić (zwiększenie pamięci RAM, karta graficzna i grafika), możemy mieć kontakt z większą liczbą osób (łącze internetowe jako stosunki międzyludzkie)…Tak więc Matrix niewiele różni się od rzeczywistości.
    Na wschodzie istnieje teoria, wg ktòrej rodzimy się z bielmem na oczach utrudniającym odbiòr otaczającej rzeczywistości… Nosi ono nazwę „maya”; jest również nazywane „zasłoną Matrix „, ktòra jest obecna na naszych oczach odkąd przyszliśmy na świat i wcale nie jest łatwa do usunięcia, skoro jest tak wiele rzeczy oferowanych nam przez Matrix, nieistniejących w prawdziwej rzeczywistości. Matrix oferuje nam np. telewizję, mnóstwo wrażeń i emocji bez końca… ale są to tylko odczucia, są ulotne, nierealne. Wszystko to istnieje po to, byśmy nie zdali sobie sprawy z rzeczywistości, która znajduje się poza zasłoną Matrix.

    Jesteśmy KOMÓRKAMI? PIXELAMI? ATOMAMI? Wyobraźnią?

    Pamiętacie filozofię orientalną „zasłony maya” wyznającą wiarę w kolektywną iluzję, która sprawia, że człowiek jest jej więźniem? Zwłaszcza buddyzm zachęca nas do zadawania sobie pytania o nasze postrzeganie rzeczywistości (ktòre może wprowadzać nas w błąd) utożsamiając naszą rzeczywistość ze snem. Według buddyzmu każdy z nas może stać się „wybrańcem”, „przebudzonym”, odbywającym” odkrywczą podróż poznania i wyzwolenia, mogącą trwać wiele istnień ludzkich. Ale UWAGA: najnowsze odkrycia naukowe zgadzają się (fałszywie) z wnioskami mistyków różnych tradycji. Mówią nam, że świat obiektywny jest fałszem, ponieważ nie ma niczego tam, na zewnątrz. Osobiste doświadczenia to ciągły strumień obrazów i spostrzeżeń w naszym mózgu, innych dla każdego człowieka, o innym dla każdego człowieka znaczeniu. Jesteśmy manipulowani przez nieświadome siły i ulegamy ich wpływowi; nie mamy nad nimi żadnej kontroli; popychają nas one do działania, myślenia, mówienia w określony sposób, utrzymując nas w roli niewolników. Matrix jest w nas. Ale … ( oto mòj protest ) … Ale jeśli uderzę głową w mur, ból sprawia, iż czuję, że rzeczywistość w jakiś sposób istnieje i to nie tylko w sposòb fikcyjny. Jeśli jestem głodny, nie mogę pozbyć się tego uczucia wyobrażając sobie obfitą kolację w restauracji …. Jakaś realna obiektywność musi istnieć. W przeciwnym razie subiektywizm nie mògłby przeżyć jedynie w sferze naszych myśli. Świat materialny musi być ocalony, istnieje w jakiś sposób, nie powinien być wyeliminowany poprzez fałszywy spirytualizm (taki jak religia), ani fałszywą technologię (jak nauka i polityka).

    JESTEŚMY MASZYNAMI W RĘKACH BOGA – MECHANIKA?

    Maszyny mogą istnieć na naszą korzyść. Samochód jest wygodny, gdy potrzebujemy dostać się do pracy, miło jest porozmawiać przez telefon z matką, gdy znajdujemy się za granicą, ale to jest właśnie problemem: kontrolujemy maszyny, czy stajemy się ich niewolnikami? Polegamy na nich, czy na sobie samych? Może maszyny już nie zależą od nas, a my żyjemy w celu ich budowy, produkcji, w celu ich użycia i zużycia samych siebie nie zdając sobie z tego nawet sprawy? To my używamy komputera do komunikowania się, kształcenia i osobistego wzrostu, czy ukrywamy się za nim przed innymi, zabijając czas i chroniąc się w wirtualnym świecie? Korzystamy z telefonu z konieczności i w sprawach ważnych, czy też jesteśmy niewolnikami telefonu, dzięki ktòremu nie czujemy się samotni i nawiązujemy z jego pomocą daremne, powierzchowne kontakty z innymi desperatami ? … I tak dalej … Więc maszyny do naszych usług, czy my do usług maszynom i ich konstruktorom pragnącym nami rządzić ? …
    Czasami, gdy zabraknie światła ( jak w świecie Matrixa zabraknie słońca ), ludzi ogarnia lęk i niepokòj, depresja… nie wiemy co robić bez maszyn, przenika nas nuda…”

    LUSTERECZKO POWIEDZ PRZECIE…
    KTO JEST NAJWIĘKSZYM GŁUPCEM NA ŚWIECIE?

    Pomysł, że poszukiwanie prawdy powinno przenieść się ze świata iluzji poprzez przebudzenie na drodze odrodzenia i zwròcenie się ku kontemplacji rzeczywistości występuje również w micie o jaskini Platona … W dawnych baśniach magiczne lustro pozwalało zobaczyć to, co działo się w oddali (czarownica dawała dziewczynie lustro i ta nie wiedziała, że czarownica z oddali przez lustro jej się przygląda). Dzisiaj istnieje świat wirtualny i to, co w średniowieczu było nadprzyrodzone i prawie demoniczne, jest naturalne w oczach nam wspòłcześnie żyjących (nadprzyrodzone – Jezus miał rację – jest osiągnięciem pełni tego, co naturalne, a nie eliminowaniem tego, co naturalne; ale ponieważ używamy 5% mózgu, uważamy, że to, co nie jest widoczne (pozostałe 95 %) nie istnieje. Spójrzmy na wszechświat: jest jak nasz mózg: ciemne 95% …co jest za tymi ciemnościami? … Matrix nie jest iluzją. Złudzenie jest naszym problemem, gdy nie zauważamy świata Matrix.”

  4. https://www.youtube.com/watch?v=GA1Sm3tvS0c

    Możesz mieć dźwięk tysiąca głosów wołających twe imię
    Możesz mieć światło świata – oślepiające cię, kąpiące cię w łasce
    Ale nie tak łatwo zobaczyć co masz w rękach
    Bo zamki się walą, królestwa upadają i zamieniają w piach

    Możesz być aniołem łaski lub oddać się nienawiści
    Możesz spróbować to kupić, jak każdy głupi błąd
    Jak usprawiedliwiasz to że jestem okryty tajemnicą dróg twojego serca
    Od miliona kłamstw prawda wydrze się i rozerwie cię na strzępy
    Wooaahh!

    Nikt nie wyjdzie żywy, każdy dzień to rób lub giń
    Jedna rzecz jaką zostawiłeś za sobą to…
    To jak kochałeś, to jak kochałeś
    To nie to w co wierzysz, te modlitwy doprowadzą cię do krwawienia
    Ale skoro już jesteś na kolanach
    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    Nic nie wydaje się takie samo gdy jesteś tym czym marzyłeś
    I na nic nie spojrzysz tak samo gdy zobaczysz to co ja
    Jak się zapominamy, gubimy drogę od kołyski do grobu
    Nie możesz odtworzyć ani skopiować, musisz znaleźć swoją drogę
    Wooaahh!

    Nikt nie wyjdzie żywy, każdy dzień to rób lub giń
    Jedna rzecz jaką zostawiłeś za sobą to…
    To jak kochałeś, to jak kochałeś
    To nie to w co wierzysz, te modlitwy doprowadzą cię do krwawienia
    Ale skoro już jesteś na kolanach
    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    To nie jest krzyż który trzeba dźwigać
    Jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych, jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych

    Nikt nie wyjdzie żywy, każdy dzień to rób lub giń
    Jedna rzecz jaką zostawiłeś za sobą to…
    To jak kochałeś, to jak kochałeś
    To nie to w co wierzysz, te modlitwy doprowadzą cię do krwawienia
    Ale skoro już jesteś na kolanach

    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

    To nie jest krzyż który trzeba dźwigać
    Jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych, jesteśmy sędzią i ławą przysięgłych

    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?
    Jak kochałeś, jak kochałeś, jak kochałeś?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.