Felietony i artykuły autorskie

Wyzwolenie z systemu wiedzie przez jego zaakceptowanie. Uświadom to sobie!

Czym jest prawdziwe wyzwolenie z systemu?


Ludzie, jak wiadomo, nie są idealni. Mają pewne braki i ma je każdy z nas. Zauważyłem, że z grubsza ludzie mają albo niedobór pierwiastka Jang (męskiego, silnego, aktywnego), albo niedobór pierwiastka Jin (żeńskiego, wrażliwego, spokojnego).


Jeśli człowiek jest silny w Jang, to jego przeznaczeniem jest przełamanie swojej natury i poznawanie pierwiastka Jin (wrażliwość, emocje, serce, spokój, odpoczynek, introwersja). I odwrotnie. Jeśli dana osoba jest silna w Jin to ma przełamać swoją naturę i poznawać Jang (siła, rozum, aktywność, męskość, asertywność i ustalanie granic, ekstrawersja). Większość mężczyzn jest z natury silna w Jang, a większość kobiet w Jin. Bo to jest zgodne z archetypami płci. Ale znakiem naszych czasów są mężczyźni kobiecy (silni w Jin) i męskie kobiety (silne w Jang). Tu sprawa jest w ogóle pokomplikowana.


Przemaganie swej natury jest bardzo ważne, bo tylko tak następuje rozwój. Celem tego rozwoju jest wypośrodkowanie pomiędzy pozytywami Jin jak i pozytywami Jang. Różne ezoteryczne ścieżki duchowe, poprzez niewłaściwą interpretację tego procesu nazwały go przebudzeniem lub oświeceniem, nadając mu aury tajemniczości, magiczności i.. niedostępności. Bo skoro coś jest magiczne i nie wiadomo jak to osiągnąć, to musi być to niedostępne. A to zwykły balans pierwiastków w psychice. Żadnego chodzenia po wodzie, cudów nie widów i srania tęcza w tym nie ma. Uuu, jak to, takie zwykłe codzienne życie!? To nieatrakcyjne, nie ma w tym magii, aury romantyzmu i gonienia króliczka, a my tak lubimy go gonić! Odbierasz nam Kefir całą radość z tej dorosło-dziecinnej zabawy!

W tym wszystkim dużą rolę odgrywają wydarzenia, ludzie i inne interakcje. Często są one nie takie, jak byśmy chcieli. Często są one związane z naszymi brakami w pierwiastkach Jin i Jang. Te niechciane i niezbyt przyjemne interakcje mają za zadanie nas rozwijać i sprawiać, że nabywamy tego, czego nam brakuje.

Jeśli spotkamy na swojej drodze chamów, psychopatów, czarnych magów i brutali, to znaczy, że mamy za mało siły i asertywności (Jang) i mamy poprzez taką trudną naukę te cechy nabyć. Ale takie trudne wydarzenia jednych bardzo wzmocnią, czyniąc z nich silnych i zdrowych ludzi, a innych zdołują, wywołają depresję, zespół stresu pourazowego lub doprowadzą do rozpicia, przećpania lub samobójstwa. Cóż, takie są prawa natury. To sito które odcedza ziarno pod plew. Trudno, człowiek który nie zdał życiowego egzaminu będzie miał kolejne wcielenia do jego zdania i ostatecznego wyzwolenia się z systemu.


Jaka rolę pełnią rodzice i dzieci?

Dzieci praktycznie zawsze nie są takie, jakich rodzice by chcieli. Miało być tak pięknie, a one mają tyle wad. Ba, często w jakiś „magiczny” sposób są one uszkodzone w dokładnie taki sposób, w jaki rodzice nie chcą. Mają te wady, cechy i zachowania, których rodzice wcześniej najbardziej nie znosili. Często to dziwne „prawo świata” się sprawdza w praktyce. Popatrz na rodziny wokół siebie.

Celem pojawienia się dzieci jest sprawdzenie, przeszkolenie i przetestowanie rodziców. Dzieci zawsze znajdą jakiś czuły punkt, zawsze uderzą dokładnie tam, gdzie boli najbardziej. Uderzą w najbardziej czuły punkt ego, dopierdolą do czerwoności. To wszystko ma sprawić, że rodzic wyjdzie poza ego i zrównoważy się. Jak wiemy, najczęściej tak nie jest więc większość rodzin to albo patologia, albo jakaś mniejsza dysfunkcjonalność. Większość rodzin po prostu wegetuje pomiędzy niespełnieniem, rezygnacją z hobby i pasji na rzecz najczęściej trudnych, ADHDowych dzieci, pracą po 12 lub więcej godzin dziennie, nieobecnym ojcem, piwem i sfrustrowaną matką.

Opisałem to w linku poniżej:
Sukces po polsku: 3500 brutto, dzieci kredyty i 12 h pracy dziennie



No i odwrotnie – rodzice są nie tacy, jakich by chciały dzieci. Jak dziecko potrzebuje wsparcia, to rodzice właśnie wsparcia mu nie dają. Jak dziecko chce być leśniczym, ogrodnikiem czy specjalistą od robotyki, to rodzic każe mu iść do takiej szkoły, po której pracuje się w nudnym jak flaki z olejem biurze. I tak dalej. Jest pewien kanon dobrego prowadzenia życia rodzinnego przez rodziców, jak i kanon wychowywania dzieci. Mówili o tym klasyczni psychologowie, mówił o tym Bert Hellinger, jak i mówili o tym inni specjaliści. Tak, ten kanon jest. Ale praktycznie nigdy nie jest on realizowany. Zawsze dostaje się takich rodziców, którzy nie dając mam tego, co potrzebujemy, zmuszają nas do rozwoju.

Studiując wiedzę gnostycką można zauważyć setki tym podobnych, „piekielnych” praw, składających się na system operacyjny naszej planety – Czyli naturę, Boga, Szatana, Demiurga i inne nazwy tego samego tworu.

Ten system jest piekielny, jak uważają gnostycy, lub też perfekcyjny i wspaniały, jeśli chodzi o naukę odchodzenia od krnąbrnego ego. Ty wybierzesz jedną z tych dwóch interpretacji. W pierwszym przypadku prędzej czy później zwariujesz, co czasami zdarza się u gnostyków. Nie każdy lekko przechodzi kryzys egzystencjalny, któremu towarzyszy całkowity upadek dotychczas wyznawanych wartości. Nie każdy wychodzi cało ze spotkania z całą piekielnością świata i znajomością brutalności natury.

W drugim wypadku zaś – wyzwolisz się z systemu, poprzez jego.. zaakceptowanie. Tylko akceptując ten system, tę perfekcyjną maszynę ucząca, która, nie oszukujmy się, i mi i Tobie była NIEZBĘDNA do rozwoju, wyzwolisz się z niego. Droga prowadzi nie przez ślepą walkę lub nachalną, ewangelizacyjną chęć zmiany świata i ludzi ale poprzez akceptację. Nie ma innej drogi w spotkaniu z samym Bogiem, czyli z prawami natury i jej mechanizmami uczącymi. Tego wielu gnostyków którzy są przerażeni piekielnością świata nie rozumie.

.
Autor: Jarek Kefir

Hej, poświęć chwilę swojej uwagi na przeczytanie tego! 🙂 Nie organizuję szemranych warsztatów, na których mówi się o czarach-marach, cudach niewidach i jeszcze trzeba za to płacić krocie. Wolę walić prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie oszukiwanie ludzi, by na tym zarabiać.

Nie wprowadzam żadnych płatnych treści, takich jak prenumerata lub opłata za wybrane artykuły. Bo chcę, by moje publikacje były dostępne dla każdego, nawet dla biednych osób, których jest w Polsce większość. Ale utrzymanie strony internetowej (jarek-kefir.com) na serwerze jak i nawet sama chęć publikacji wiąże się z różnymi wyzwaniami. Np z kosztami.

Jeśli cenisz moją pracę, uważasz, że moje publikacje wniosły coś dobrego do Twojego życia, i masz taką możliwość jak i chęć, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo. To jedyne źródło utrzymania strony, ponieważ z samej pracy na etat nie utrzymałbym jej. Powód? Moja pensja jest mała, a dochody z reklam bardzo zaniżone przez cenzurę. Oprócz tego zmagam się z uczuciem „wypalenia”, czyli wyczerpania twórczego. Mimo to w październiku napisałem 20, a w listopadzie 18 artykułów, plus kilkaset krótszych wpisów tu na Facebooku.

Możliwości wsparcia moich publikacji:

➡️ Na konto bankowe: Dla: Jarosław Adam Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282 Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane: Kod BIC (Swift): BPKOPLPW IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal: Kliknij poniższy link: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG
Reklamy