CZY DOBRO JEST NAGRADZANE A ZŁO KARANE?

Jak to jest z karmą, wolą bożą czy jak tam zwał? Dlaczego dobrych ludzi spotyka tak wiele zła, a im gorszy skurwysyn, tym lepiej mu się żyje?

Na te pytania próbują od zawsze odpowiedzieć wszystkie religie i filozofie. Wszystkie robią to ze skutkiem marnym lub jeszcze gorszym, bo duża część z nich zostawiła po sobie spaloną ziemię i stosy trupów.

Obecnie obowiązująca doktryna głosi: „Nie zajmuj się tymi filozoficznymi głupotami, oglądaj Netflixa, pij coca colę, jedz w Mc Donalds i ruchaj wszystko, co nie ucieka na drzewo. A tak poza tym to bądź posłuszny liberalno-kapitalistycznemu państwu, bo wolność jest tylko w sprawach rozporka.

Hipotezy ezoteryczne również mają swoje wyjaśnienia.

Każda z tych religii, filozofii, doktryn ma dać ludziom pocieszenie i nadzieję, że kiedyś tam będzie lepiej. Więc są one też ucieczką od prawdy, która jest brutalna i trudna do zaakceptowania.

„Spójrz głębiej w naturę, a zrozumiesz wszystko.”

Więc tak: człowiek ponosi odpowiedzialność za słabość, np w dziedzinie emocji, relacji, zdrowia, psychiki, fizyczności i tak dalej. Im słabszy i bardziej przewrażliwiony człowiek, tym gorsze ma życie. Im silniejszy człowiek (np macho, rekin biznesu, psychopata), tym ma to życie lepsze.

Natura i jej prawa to maszyna do wykańczania i zabijania słabych. A ludzie to tłumaczą jakąś wolą bożą, karmą i do dalej, bo prawda jest zbyt trudna do zaakceptowania.

Jeśli masz jakiś brak, np w dziedzinie zarabiania dużych pieniędzy, to musisz iść na etat, gdzie biznesmen wpłaci Ci niewielką pensję, a całą resztę weźmie dla siebie. Gdy niedomaga sfera relacji, to przyciągniesz okropnego mężczyznę lub niestabilną czy też oziębłą kobietę. W takich przypadkach odwrócone prawo przyciągania da Ci złe przeżycia nie po to, by Cię szkolić czy wypalić karmę, jak sadzą ezoterycy. Ale po to, by Cię wykończyć.

Drań i hulaka, biznesmen wyzyskiwacz, psychopatyczny polityk lub prezes korporacji nie mają tych braków, więc nie generują negatywnej karmy i złych przeżyć.

➡️ AUTOR: Jarek Kefir Bez Cenzury

➡️ SERDECZNA PROŚBA! 🙂 Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać moją stronę (Jarek Kefir Com), jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz skomplikowany i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

🟢 Na konto:
Nr konta: 16102047950000910201396282

🟢 Dla wpłacających spoza Polski:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

🟢 Pay Pal – link niżej: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

5 myśli w temacie “CZY DOBRO JEST NAGRADZANE A ZŁO KARANE?

  1. To nie takie proste. Sk… tez przechodzi selekcje, tez ma konkurencje, tez ma porazki, roznica jest taka, ze dogaduje sie z podobnymi sobie i paradoksalnie jest bardziej ugodowy niz idealista. Dla nich nie ma problemow zrobic przekret, oszukac innego i podzielic sie zyskami, emanuja pewnoscia siebie, dla ludzi etycznych to juz problem, beda sie zastanawiac, a moze czegos nie zrobic. Samo wahanie sie ich dyskwalifikuje jako kontrahenta, pada pewnosc siebie. Sk… ida do przodu, dzisiaj tu jutro tam, wkreca sie w szemrane towarzystwo, daja innym to co oni chca na swoim poziomie sa w obiegu.

  2. Tym artykułem Jarek trafił w punkt. Sprawa jest prosta: SKURWYSYNY TRUMFUJĄ – UCZCIWI DOŁUJĄ. Tak było zawsze i tak będzie dalej, a wspomniane religie – te maszynki do trzepania kasy – będą zawsze drania wspierać, same nurzając się w draństwie.
    Skurwysyny, zwani elegancko socjopatami, i problemy, które stwarzają, opisane są w doskonałej książce dr Marthy Stout „Socjopaci są wśród nas”. Gdybym przeczytał ją 60 lat temu miałbym o 80 % mniej problemów z ludźmi. Książka powie Ci jak skurwysyna rozpoznać i jak się przed nim chronić. Jeśli zakładasz, że ją promuję, to po prostu jej nie czytaj…

  3. Piszesz Jarek, że łajdacy i skurwiele /słowo skurwiel lepiej brzmi niż skurwysyn – bo matka takiego osobnika mogła być porządną kobietą / lepiej radzą sobie w realnym życiu w realnym świecie niż porządni, uczciwi ludzie.
    Tak.
    Masz niestety rację. Ale ci uczciwi, ale ci pracowici wciąż podtrzymują to nasze społeczeństwo. Nasz kraj nie jest jeszcze totalnie
    skorumpowany i wciąż jakoś się trzyma. Wiesz, że każdy totalnie skorumpowany kraj upada. Żadne państwo oparte na wyzysku i nadmiernym ucisku nie trwa wiecznie. Przykładów masz wiele.
    Postaw lepiej pytanie: dlaczego ci uczciwi podtrzymują te upadające społeczeństwa?
    Ba. Oni wciąż są gotowi poświęcić wszystko dla obrony takiego państwa. Najbogatsi uciekają, a ci biedacy walczą za ich ojczyznę. Czynią to nawet wtedy, gdy to państwo nie było, praktycznie ich ojczyzną. A jednak go bronią. Walczą do upadłego.
    Bo wszak są w ojczyźnie rachunki krzywd. Temu nikt uczciwy nie zaprzeczy. Ale krwi nie odmówi nikt. Jak my Polacy począwszy od 1939 roku walczyliśmy o Polskę praktycznie na wszystkich europejskich frontach podczas II Wojny Światowej.

  4. Zauwazylem, ze to czego brakuje antykapitalistom (rowniez zaliczam sie do tego grona) w konflikcie z kapitalistami, rekinami, psychopatami jest zrozumienie tego, ze kazde pieniadze sa brudne. Kazde pieniadze sa brudne poniewaz pochodza z jakiejs nierownosci w postaci asymetrii informacji miedzy kontrahentami czy innej przewadze ekonomicznej pomimo ze kupujacy czy szeregowy pracownik jest ostatnim w tym lancuchu to jest beneficjentem, chocby tego, ze urodzil sie w troche bogatszym kraju niz inny nieszczesnik, choc chce zaznaczyc ze nie zgadzam sie z nowomowa i on nie jest bogatszy ale jest mniej biedny niz ten urodzony np. na Ukrainie.
    Zwykly przyklad. Nawet kasjerka na kasie moze miec zalatwiona prace po znajomosci a ktos wczesniej zostal zwolniony z prozaicznego powodu i nie mogl sie bronic w sadzie pracy bo nie mial pieniedzy, czasu, sil, ale nikt nie ma tego napisane na plecach, ewentualnie uslyszy mimochodem. To jest wszedzie, jestesmy w jakis sposob beneficjentami czyjegos nieszczescia czy pecha, to jest chore i wszyscy jestesmy winni ze tak jest ale zadna grupa tego nie zmieni . Tak jak policjant ktory jest w bagnie po to zeby inny ktory jest cywilem nie musial w tym bagnie byc. Powinny byc kolektywy, wspolpraca, zrozumienie nie wymuszone regulacjami, narzucone przez telewizje, warunkowanie spoleczne narzucone przez celebrytow, ale wynikajace z wnetrza ludzi na wyzszym poziomie swiadomosci, ale do tego juz jest potrzebne minimum ekonomiczne, w postaci dochodu gwarantowanego, mieszkania by ludzie nie czuli ze musza walczyc, a ze sa podmiotami i na tym by budowali swoja tozsamosc.
    Zauwazmy, ze kapitalista siedzi w tym bagnie, gra wedlug bagiennych zasad i mimo ze mu w tym dobrze, bo to jego pole do popisu to on de facto bierze ten brud na siebie (mozna powiedziec „dobrze mu tak”, ale on wie ze tak o nim mysla) Antykapitalista chce wziac pieniadze za swoja ciezka prace ktora mu sie nalezy i nie tylko, ale i wiecej, problem w tym ze kazdy antykapitalista w kraju kapitalistycznym zyje w pewnego rodzaju iluzji poniewaz jest w zlym miejscu gdyz jego system wartosci na ten moment nie ma zadnej wartosci dopoki nie nadejda zmiany w miejscu w ktorym przebywa. Kapitalista o ile nie jest umocowany to musi sie bac fiskusa i jesli nie ma firmy tzw samograja ktory doglada zdalnie jak np. gre „Age of Empires” to musi sie bac konkurencji wiec jego glowa caly czas musi byc w pracy i pod telefonem bo to system wymusza takie zachowania.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.