STREFA TABU [+18]: CO JEST NIE TAK Z RÓWNOUPRAWNIENIEM!?

Jak już pisałem w jednym z poprzednich artykułów, kobieta ma w podświadomości moduł (program), który ja nazywam „Pamięcią Edenu.”

[LINK TUTAJ: ➡ https://jarek-kefir.com/2021/12/31/jak-to-naprawde-jest-z-wojna-plci/ ]

Panie dążą więc do tego, by w relacji jak i jej u mężczyzny, było wszystkiego po trochu. A więc by mężczyzna skupiał zarówno cechy kojarzone z yin – kobiecością (wrażliwość i empatia, emocjonalność, opiekuńczość, piękno zewnętrzne, szanowanie granic i nie narzucanie), jak i yang – męskością (siła i asertywność, spokój emocjonalny, niezależność, piękno wewnętrzne, inicjatywność i zdecydowanie).

To byłoby idealne, gdyby każdy człowiek, nie tylko mężczyźni, miał wyrównaną ilość różnorakich jakości w sobie. Najczęściej jednak tak się nie dzieje.

W modelu klasycznie-patriarchalnym, kobieta ma np 90% yin i 10% yang, a mężcyzna 90% yang i 10% yin. Więc kobiety mają duży niedobór energii męskiej, zaś mężczyźni – duży niedobór energii żeńskiej.

Optymalnie nie powinno jednak być 50% yin i 50% yang. Gdyż każda z pł.ci powinna owszem, próbować zrównoważyć swoje potencjały, jednak w ten sposób, by zachować lekką przewagę potencjału swojej właśnej pł.ci.

Czyli najlepiej jednak by było, gdyby kobieta miała 66,(6)% yin i 33,(3)% yang. A mężczyzna – 66,(6)% yang i 33,(3)% yin. Tłumacząc z polskiego na nasze, kobieta powinna mieć lekką przewagę energii kobiecej, zaś mężczyzna – lekką przewagę energii męskiej.

Ale to nie wszystko.. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej. Otóż zarówno energie / potencjały yin (kobiece), jak i yang (męskie) mają swoje pozytywy i negatywy. Trzy akapity wyżej wymieniłem pozytywy. Zaś niżej wymienię i pozytywy, i negatywy:

🌎 ENERGIA / POTENCJAŁ YIN (KOBIECY):

➡️ Wrażliwość i empatia – Przewrażliwienie i naiwność
➡️ Emocjonalność – Rozhisteryzowanie
➡️ Opiekuńczość – Nadopiekuńczość i wtrącanie się we wszystko
➡️ Piękno zewnętrzne – Skoncentrowanie tylko na powierzchowności i materii
➡️ Szanowanie granic i nie narzucanie – Brak asertywności i ciągłe niezdecydowanie

☀️ ENERGIA / POTENCJAŁ YANG (MĘSKI):

➡️ Siła i asertywność – Agresja i egocentryzm
➡️ Spokój emocjonalny – Chłód uczuciowy, szorstkość, brak romantyzmu
➡️ Niezależność – Nadmierne oddalenie od relacji i / lub rodziny, nieumiejętność bycia w relacji
➡️ Piękno wewnętrzne – Zaniedbywanie sfery materialnej
➡️ Inicjatywność i zdecydowanie – Pracoholizm, brak czasu dla relacji / rodziny z powodu tysiąca pasji i pomysłów, dominacja i narzucanie swojej woli

Więc nie dość, że wielu z nas ma w swoim oprogramowaniu duże niedobory yin lub yang jak i nadmiary ich przeciwieństw, to jeszcze mamy często za dużo negatywów obu tych potencjałów i za mało pozytywów. Bo jest yin posiadające moc i pozbawione mocy, jak i yang posiadające siłę i pozbawione siły.

MOC to potęga yin (kobiecości), zaś SIŁA to potęga yang (męskości).

W praktyce, w społeczeństwach klasycznie-patriarchalnych, przez wieki było tak, że mężczyzna miał aż za dużo siły (bo słabi ginęli), co objawiało się negatywami yang. Mocy kojarzonej z kobiecością on nie miał, z przyczyn oczywistych. Z kolei kobieta była pozbawiona własnej mocy (bo kiedyś, tysiące lat temu tak się stało), jak i pozbawiona siły (z oczywistych, patriarchalnych powodów.

Tak więc kobiety pozbawione kobiecej mocy i pozbawione męskiej siły, w patriarchacie chcą, by mężczyzna miał dwa razy więcej pierwiastka siły (czyli patologiczny nadmiar), i by dawał z siebie podwójnie. To jest podstawowa nierówność między chromosomami XX a XY. 😉 Po upadku Edenu mamy więc świat z niedoborami mocy, w którym za bardzo stawia się na siłę.

SIŁA jest wtedy, gdy za pomocą techników, robotników i sprzętu budowlanego budujesz piramidę według prawideł sztuki inżynierskiej.
MOC jest wtedy, gdy za pomocą energii myśli (telekineza) przenosisz ogromne bloki skalne, budując w ten sposób piramidę. Tak podobno było za czasów poprzedniej cywilizacji obejmującej cały glob ziemski, czyli Atlantydy.

SIŁA jest wtedy, gdy używając urządzenia technicznego (telefonu komórkowego) piszesz SMSa do znajomego, by do Ciebie przedzwonił.
MOC zaś jest wtedy, gdy przez minutę intensywnie myślisz o znajomej osobie, a ona wtedy do Ciebie dzwoni.

SIŁA to: siła fizyczna, umysł ścisły, logika, racjonalność, nauka, technologia, inżynieria, technika.
MOC to: umiejętność dyplomacji, umysł emocjonalny, empatia, kultura i sztuka, intuicja i przeczucia, jasnowidzenie i zjawiska paranormalne, jak i niesamowite zdolności ludzkiego umysłu (telepatia, telekineza i inne).

SIŁA należy do pierwiastka męskiego.
MOC zaś należy do pierwiastka żeńskiego.

W poprzedniej erze, przed epoką upadku człowieka, mężczyźni mieli siłę, a kobiety miały moc. Kobiecość zasilała swoimi odżywczymi sokami męskość, a męskość przekazywała kobiecości siłę. Działało to na zasadzie sprzężenia zwrotnego dodatniego. Jedno napędzało, ochraniało i wspierało drugie.

Ale potem nagle to się zmieniło. Opisuje to w symboliczny sposób hebrajska mitologia, konkretnie Genesis i mit o ucieczce Lilith z szatanem. Otóż pierwiastkowi kobiecemu odebrano jego główny atut – moc. Zredukowano ją do małych rozmiarów. I w związku z tym, kobietami pozbawionymi mocy, pustymi niczym wydmuszki, musieli się zająć mężczyźni, na których barki nałożono dwa razy większy ciężar i odpowiedzialność.

OPISAŁEM TO W TYM ARTYKULE – LINK: ➡️ https://jarek-kefir.com/2021/07/10/tajemnice-wojny-plci-koniec-dziecinstwa-ludzkosci/

Z równouprawnieniem są pewne problemy.

1️⃣ Czym się różni konserwatywny patriarchat od liberalnego (korporacyjno-kapitalistycznego) feminizmu? W umowie, jaką był patriarchat, obie pł.cie miały obowiązki i prawa. Mężczyzna miał obowiązek brania na siebie ciężkich prac, jak i utrzymywania rodziny. Jego przywileje większa wolność i swoboda, prawo do decydowania i przewodzenia. Kobieta z kolei miała obowiązek bycia opiekunką rodzinnego gniazda i wnoszenia wartości yin – emocjonalności, ciepła, uczuciowości, namiętności. Jej przywileje to niepodejmowanie cięższych prac, brak obowiązku utrzymywania rodziny i troszczenia się o zdobywanie rzeczy materialnych, łagodniejsze i bardziej pobłażliwe traktowanie.

Jak to wygląda teraz? W erze feminizmu kobiety chcą mieć nowe, męskie prawa i przywileje. Jednak wciąż w wielu przypadkach nie chcą mieć typowo męskich obowiązków. Z kolei mężczyzna dalej ma, według wielu kobiet, mieć „patriarchalne” obowiązki, ale ma też przejąć pewną część zajęć i cech uważanych przez poprzedni system za kobiece.

Wzrosła więc ilość obowiązków mężczyzn i zmniejszyła się ilość obowiązków kobiet. Z prawami i przywilejami jest natomiast odwrotnie.

2️⃣ Jaki powinien być więc ten „prawdziwy mężczyzna” XXI wieku? Musi posiadać cechy zarówno samczo-patriarchalne, jak i cechy kobiece. Zarówno yang jak i yin. Podświadomo zakorzenione wymaganie, by facet miał pozytywy yin i pozytywy yang, jest pozostałością „Pamięci Edenu”, którą mają w sobie kobiety. Czyli z polskiego na nasze, kobiety wymagają ideału. 😀

A tak najczęściej nie jest. Często bywa tak, że mężczyzna zdecydowany, pełen pomysłów, inicjatywny, przedsiębiorczy, jest także dominujący, narzucający, skaczący z wątku na wątek, miotający się jak gó.wno w przeręblu, przepracowany. Czyli owszem, ma pozytywy yang, ale ma małą ilość pozytywów yin. W takiej relacji kobieta czuje się zdominowana, stłamszona, zapędzona w kozi róg. Cierpi.

Często bywa też tak, że facet wrażliwy, empatyczny, szanujący Twoje granice, miły, opiekuńczy, jest też nadwrażliwy, naiwny i nie umiejący postawić na swoim, nieasertywny, słaby psychicznie, zależny. Kobieta czuje wtedy, że to ona musi wszystko ciągnąć, że wszystko jest na jej głowie (nawet, jeśli w takiej relacji, tak naprawdę wciąż mniejszość jest na jej głowie), że ona musi nosić tu spodnie. Także cierpi. 😀

Sednem, clou ziemskiej rzeźni egzystencjalnej jest cierpienie. Związki, relacje, rodzina – to zawsze jest popierdzielone, pełne dysproporcji, zaburzeń czy wręcz wynaturzeń. Zawsze jest związane z cierpieniem. Idąc dalej – Budda twierdził, że całe istnienie jest cierpieniem malowane.

Czasami tylko dostajemy jakieś okruszki chleba w postaci niewielu pozytywnych wydarzeń. Cała reszta istnienia to niewygody, kłótnie, choroby, ciężka robota, obowiązki, ustępstwa, niespełnienie.

Czy w końcu da się wyjść na prostą w związkach? Nie da się, bo różnice jak i cierpienie nasilają się szczególnie w relacjach i ma to nas motywować do rozwoju i pracy nad sobą. Zaś rozwijający się mężczyzna i rozwijająca się kobieta mają wzajemnie się uzupełniać, wspierać, napędzać. Taka miała być w założeniu matryca szkoleniowa tej planety (plus / minus, yang / yin, męskość / kobiecość, dobro / zło). W większości przypadków jednak prowadzi to do wzajemnych pretensji, oskarżeń, nienawiści, podziałów, rozwodów. Czyli do regresji. Dlaczego? Uważam jako gnostyk-amator, że matryca tej planety albo od początku jest spier*dolona, albo z biegiem tysiącleci została za bardzo zanieczyszczona negatywnymi programami.

Przez to wszystko nie pracuje ona tak, jak należy. Zamiast skłaniać ludzi do progresu, generuje ona kolejne pokolenia z traumami.

AUTOR: Jarek Kefir Bez Cenzury

SERDECZNA PROŚBA! 🙂 Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz skomplikowany i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

1️⃣ Na konto bankowe:
Numer konta: 16102047950000910201396282

2️⃣ Dla wpłacających z zagranicy:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

3️⃣ Na Pay Pal:
Kliknij poniższy link: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

12 myśli w temacie “STREFA TABU [+18]: CO JEST NIE TAK Z RÓWNOUPRAWNIENIEM!?

  1. Wynosisz błędne założenia z buddyzmu i hinduizmu, to są religie astralnie skażone, również błędne założenia i postrzeganie kultury chrześcijańskiej przejawiasz z ery chrześcijaństwa Pawłowego, ortodoksyjnego i gnozy, a to zbyt wiele z klasycznym chrześcijaństwem nie ma to jest mieszanina judaizmu, pogaństwa, filozofi greckiej i wpływu kultury wschodniej.

    Napiszę więcej jak będę miał czas

      1. Wystarczy trochę się przyjrzeć sztuce, architekturze rzeźbie i wiadomo kto i skąd w tym palce maczał, tylko poprzez ludzi poprzez podczepy astral może coś kreować, w ich upadłym duchowym świecie możliwość kreacji jest zerowa bo też zasoby personalne są chujowe, dla nich świat materii i jakieś wplywy by wyprowadzać stąd energię są atrakcyjne dlatego mówię o skażeniu. Naucz się odróżniać ziarna od plew, przejrzyj na oczy.

        1. skąd wiesz, że nie widzę? pracowałem w dziale kreacji i tam też różnie bywało z tymi możliwościami 😉
          chodzi mi o dokładniejsze informacje, ale zdaje sie, że to jest ten moment, w którym zaczyna się nabieranie wody w usta, bo źródła są ośmieszanelne łatwo a reszta to własna wiedza i doświadczenie.

  2. Pozostaje przez parę lat pooszczędzać na super sexlalę, by potem mieć wywalone na układy męsko damskie – to całe yin i yang, i żyć życiem podsiębiernym, mając święty spokój i czas na swoje zainteresowania i zachcianki wiedząc, że gdy jedne drzwi się zamykają – otwierają się drugie. A jak takie życie już wyczerpie wszystkie swoje możliwości – przyjdą choroby i starcza depresja, to kupujesz – też za uzbierane pieniądze – kapsułę Sarco w Szwajcarii i ostatecznie rozwiązujesz ziemskie układy, na które – jak się okazuje – jest rada…
    Tylko, że do takich wniosków dochodzi się po doświadczeniach życia, mając ponad siedemdziesiąt lat, i wtedy, gdy te wnioski można o kant dupy rozbić 😦

    1. Zwiazek z partnerem to nie tylko seks, papier, akceptacja rodzinna, spoleczna i wspolne mieszkanie, ale wymiana energetyczna, scieranie sie i rozwoj, taki czlowiek jest wybrakowany, choc moze mu sie wydawac, ze nie, problem w tym, ze w erze upadku zasad to bardzo ryzykowna gra dla tych, ktorzy biora zwiazki zbyt powaznie, koszty psychicznego leczenia moga byc duze, a jeszcze kwestie majatkowe czy alimentacyjne. Inna sprawa, ze single sa nie tylko na celowniku wspolpracownic, matek,ciotek, babc co by mlodego ozenic, ale i sluzb, ktore lubia zagospodarowac niezalezne DNA dla swoich celow, jesli nie malzenstwo i seminarium, to biora takiego goscia w kamasze czyli wojsko lub jego dobrze zakamuflowana forma jak program wojskowy. Cytat z Biblii z ksiegi Przyslow rozdzial 30 jest ciekawy „18 Trzech rzeczy pojąć nie mogę, a czterech nie znam:
      19 drogi orła po niebie, drogi węża po skale, drogi okrętu po morzu,
      drogi mężczyzny u młodej kobiety”

  3. Zbyt duzo przeduchawiania rzeczywistosci a zbyt malo mowi sie o hybrydyzacji ludzkosci co ma wplyw na relacje miedzy ludzmi i damsko-meskie, klonowaniu ludzi, projektowaniu i handlu dziecmi, przesuwaniu puli DNA miedzy panstwami w formie ludzi modeli, implantach, zatruwaniu powietrza, zywnoscia, elektrosmogiem, broniami energii skierowanej. Retoryka o duchowosci to jest sredniowiecze, teraz sa inne czasy, materia i technologia jest tak zaawansowana ze manipuluje rzeczywistoscia duchowa. Max Spiers mowil o duchowosci, rytualach czarnej magii ale te wiedzmy i skrzaty niekoniecznie mieszkaja w gorach tylko w bogatych korporacjach np Wizards of Langley, Gnomes of Zurich, The Gnome of Notting Hill, Illuminati maja wladze, warto poczytac o powstawaniu stacji TVN, tam sie pojawia 4 szwajcarow, tak ta TVN ktora ludzie codziennie wlaczaja, tu nie trzeba sie rozwodzic na temat duchowosci i astralu, teraz merchandising opiera sie na twarzach. Max Spiers mowil z duzym naciskiem na materie, mowil o MI5, o tym, ze dzieci musza byc podobne do rodzicow, zeby projekt wygladal wiarygodnie. Moga zaprojektowac rodzine tak ze rodzenstwo bedzie sie nienawidzic jak najgorsi wrogowie bo nimi sa, nie ma polaczenia krwi mimo podobienstw. Modelowanie rzeczywistosci zaczyna sie od polaczenia DNA, nadaniu nazwiska, umiejscowieniu w danym inkubatorze nazwanym rodzina, srodowiskiem, miastem, panstwem, ktora jest tylko proteza, ewentualnie przeklejeniu na inna etykiete, polaczeniu z innym DNA, to jest hodowanie ludzi, to terrarium inaczej sie nazywa. Ich srednio interesuja rytualy hinduistyczne, buddyjskie, chrzescjianskie, islamskie, ich interesuje co sie dzieje realnie w czasie rzeczywistym i jaka cene zaplaca jesli np. zaatakuja osobe chroniona, stad handel dziecmi opiera sie na rodzinach obciazonych karmicznie, sieroty, wdowy, migranci, bo tam nie ma ochrony, nie ma znajomosci, czesto pojawia sie bieda, choroby psychiczne. Te osoby nie sa wiarygodne, w szpitalach psychiatrycznych czy schroniskach sluzby np z Echelon moga przewalac ludzi jak smieci bo ich slowa nie maja znaczenia ani w rzeczywistosci materialnej ani duchowej. Ten smietnik to nie tylko doliny, takze wyzyny, to klasa prozniacza i klasa klamcow, celebryci, dziennikarze, eksperci ale ich ratuja tytuly z uczelni i spoleczny szacunek do prestizu ktory im dana funkcja nadaje.

      1. Milosc jest slepa, ja go rozumiem. Ustawiono mnie w pracy w UK w 2016r. z modelka kobieta z tej samej linii krwii z bazy Ramstein co jego partnerka Sarah R Adams i mimo, ze byla przyjazna, komunikatywna jak ona, i tak ladna choc to kwestia gustu, to za duzo ducha militarii, wicca i trudny charakter.

  4. Do czego to doszło, faceci myślą i analizują w internecie jak tu dogodzić kobiecie na wszystkie sposoby, on musi, ona nic nie musi, jak ten napis na koszulkach.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.