Tag: radiacja

ZAMIESZKALI W CZARNOBYLU. CODZIENNIE MEDYTUJĄ PRZED SARKOFAGIEM BY CHŁONĄĆ ŻYCIODAJNE PROMIENIOWANIE Z REAKTORA. ROBIĄ TO ŚWIADOMIE!

Ta sekta religijna na serio uważa Czarnobyl za miejsce mocy..

Pewna apokaliptyczna sekta religijna zamieszkała w Czarnobylu na Ukrainie. Codziennie wszyscy członkowie sekty gromadzą się wspólnie jak najbliżej czarnobylskiego sarkofagu. Siadają oni na ziemi, w pozycji kwiatu lotosu, by medytując, pochłaniać życiodajne promieniowanie z reaktora.

Robią to całkowicie świadomie i uważają, że codzienne dawki świeżego promieniowania, działają na nich niczym mityczny eliksir młodości. Uważają sam sarkofag za tzw miejsce mocy, źródło boskiej energii, dzięki której mogą się kontaktować z samym Bogiem, stwórcą wszechrzeczy.

Temat sekty która zamieszkała w Czarnobylu i odprawia tego typy rytuały, poruszano w reportażu produkcji TVP, wyemitowanym grubo ponad dekadę temu. Pamiętam ten reportaż do dziś, bo zrobił na mnie wtedy ogromne wrażenie.

Te dawne doniesienia telewizyjne o grupce czubków z Ukrainy odżywają szczególnie teraz, w obliczu plotek i lawiny spekulacji dotyczących awarii elektrowni atomowej i skażenia radioaktywnego w Belgii:
Czy w Belgii doszło do awarii elektrowni atomowej i skażenia radioaktywnego? [LINK]

Apokaliptyczna sekta czci „boski meteoryt” Czelabiński

Cztery lata temu w Rosji powstała apokaliptyczna sekta religijna, zrzeszająca ludzi czczących meteoryt, który spadł do jeziora Czebarkul koło Czelabińska. Wyznawcy tej nowej, apokaliptycznej religii sądzą, że meteoryt czelabiński to nie tylko kawałek skały który spadł z nieba.

Uważają oni, że jest to tablica z szczegółowym opisem układu wszechświata, który prawdopodobnie spowoduje rychłą apokalipsę. Jednak jest sposób, aby do tak apokaliptycznej wizji dziejów nie doszło. Grupa wyznawców sekty składająca się z 50 osób, prosi władze o oddanie im meteorytu.

Zgodnie z boskim planem, zostanie on wykorzystany jako kamień węgielny pod budowę pierwszej świątyni wspólnoty. Plany adeptów nowej religii są zupełnie poważne. Już przygotowują dokumenty które są niezbędne do założenia nowej organizacji wyznaniowej. Po dokonaniu tego, wspólnota przystąpi do budowy świątyni według gotowego już pomysłu.

głupia sekta religijna

Mroczna, kabalistyczna sekta z Rosji i Czarnobyl

Teraz kąsek dla miłośników teorii spiskowych.. Kabalistyczna sekta Chabad Lubavich ponoć od zawsze uważała Czarnobyl za święte miejsce karzącej pomsty Boga. Uważają oni sarkofag w Czarnobylu za „miejsce mocy” które oddziałując pośrednio i bezpośrednio na całą ludzkość, mają przybliżyć moment przyjścia mesjasza (Mosziach, Mosja’h).

W latach 1990 – 1991 członkowie sekty Chabad Lubawicz odprawiali tajemnicze rytuały, tańce, modły, medytacje, w mieście Prypeć położonym tuż koło Czarnobyla, chłonąc będące w ZONie promieniowanie radioaktywne, które miało w założeniu wzmacniać duchowe przekazy płynące z w/w rytuałów.

Wiąże się to z tym, że w przeszłości Bohdan Chmielnicki wraz ze swoją bandą rozgromił krwią i mieczem przodków dzisiejszych Chabad-ystów, mieszkających właśnie w okolicach Czarnobyla.

Sam Czarnobyl ma być każącą ręką Boga, historyczną zemstą na Ukraińcach, potomkach Bohdana Chmielnickiego. Znamienne jest to, że sekta ta ma oddziały w różnych krajach, także w Polsce.

„Boskie promieniowanie” w grze komputerowej

Motyw chłonięcia promieniowania radioaktywnego w celu wzmocnienia organizmu i zwiększenia witalności, został poruszony w jednej z gier komputerowych, w którą grałem dawno temu.

Chodzi o grę Fallout 2, przedstawiającą apokaliptyczną wizję świata po wojnie atomowej. Świat w tej grze jest podzielony na plemiona i klany, nieodwracalnie skażony różnymi świństwami i totalnie upadły moralnie. Jedno z plemion – tzw Ghule – zamieszkuje teren wokół wybudowanej kilkaset lat temu (w XX wieku) elektrowni atomowej.

Ghule od lat pracują nad tym, by zrewitalizować i uruchomić przestarzały i zdezelowany reaktor. Miałoby to przynieść wielkie zyski i wpływy temu plemieniu, które ma bardzo napięte stosunki z sąsiednim miastem – Kryptopolis – bo przecieki z reaktora zatruwają im wody gruntowe.

Oficjalnie, oba zwaśnione klany siebie nienawidzą, jednak wysocy przywódcy Kryptopolis jak i przywódcy plemienni Ghuli wspólnie pracują nad tym, by w końcu odbudować reaktor. Przyniosłoby to upragnione stałe dostawy energii elektrycznej dla obu ośrodków i zatamowanie radioaktywnych wycieków. Czy czegoś Wam to nie przypomina z geopolityki świata realnego? 😉

Ghule, poprzez ciągłe bytowanie na skażonym terenie, zmutowali w ciągu tych kilkuset lat, stali się inną rasą. Gdy główny bohater gry idzie na spotkanie z wysokim przedstawicielem Ghuli do spraw rewitalizacji reaktora, ciągle spotyka przedstawicieli tego plemienia, luźno ze sobą rozmawiających:

-e, brałeś dziś świeża dawkę promieniowania?
-jasne, dziś wchłaniałem życiodajne promieniowanie z naszego reaktora aż cztery razy!

Autor: Jarek Kefir

  

Do 2048 roku wyginą wszystkie gatunki morskie. „Zagłada postępuje bardzo szybko”

 Do 2048 roku wyginą wszystkie gatunki morskie. „Zagłada postępuje bardzo szybko”

ekologiaArtykuł o ekologii. Od jakiegoś już czasu obserwujemy wielkie wymieranie gatunków, w szczególności pszczół i gatunków morskich. Zwierzęta umierają całymi grupami, milionami, i dotyczy to najróżniejszych gatunków: krewetek, krabów, ryb, delfinów.

Mówi się, że morza są barometrami stanu ziemskiej biosfery. Morza zaczynają właśnie reagować. To w nich wszelkie zanieczyszczenia kumulują się bardziej, niż np w powietrzu.

W Bałtyku sytuacja już jest dramatyczna. Od dekad rybacy raportują o wyławianiu ryb bytujących przy dnie – fląder – z całymi poparzonymi brzuchami. Dodajmy – poparzonymi od gazów bojowych zatopionych po zakończeniu II wojny światowej. Beczki z tymi gazami rozszczelniają się i pękają już od dawna. Jeśli kraje basenu morza bałtyckiego nic nie zrobią, w ciągu kilku dekad morze to będzie toksyczną kałużą pozbawioną życia biologicznego.

Już teraz ogromne obszary dna na środku Bałtyku są pozbawione życia biologicznego. Czytałem o tym jeszcze „za gówniarza”, w książce od geografii w latach 90-tych. Niestety, zmieniły się rządy, ale nie zmieniło się nic w sprawie zanieczyszczenia tego akwenu.

Powagi sytuacji dodaje fakt skażenia z Fukushimy. Jest ono nieporównywalne z niczym innym. Pluton i neptun wydobywające się z 3 uszkodzonych reaktorów, są jednymi z najbardziej toksycznych substancji na Ziemi. Ta awaria nie miała wcześniej precedensu, ocenia się, że co 9 dni idzie tam emisja równa całkowitej emisji z Czarnobyla. Skażenie oceanu zanotowano już w Kanadzie i USA (prądy morskie), a agendy rządowe USA prowadzą intensywne badania w tym kierunku.

Nietrudno się dziwić, że prawda wychodzi na jaw, skoro teraz każdy może kupić sobie licznik Geigera lub inne urządzenie pomiarowe, wyjść na kalifornijską plażę i dokonać pomiarów. Pisałem o tym, jak uczennica College’ u robiąca projekt z biologii, przez przypadek odkryła przekroczenie norm skażenia radioaktywnego na kalifornijskiej plaży. Gdzie były w tym czasie służby ochrony radiologicznej i czemu nie ostrzegły ludzi? To pytanie jest oczywiście nierozwiązywalną zagadką. Ale inaczej na nią spojrzymy, gdy zdamy sobie sprawę, że lobby atomistów jest nie mniej wpływowe, niż lobby farmaceutyczne..

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Cytuję: „Analiza z roku 2006. Od tamtego czasu nie wprowadzono żadnych systemowych zmian mitygujących, naprawczych. Nadmierne połowy, zanieczyszczenie, zakwaszenie, skażenie radioaktywne i ocieplenie globalnego oceanu wręcz galopują. Objęty ochroną obszar wód morskich wynosi niecałe 2%. Ustalony przez badaczy, „optymistyczny” termin można uznać za nieaktualny.

Zagłada morskiego życia ma swoją datę: 2048.

Właśnie wtedy oceany świata opustoszeją z ryb, przewiduje międzynarodowy zespół ekologów i ekonomistów. Przyczyna: wymarcie gatunków z powodu nadmiernych połowów, zanieczyszczenia, utraty siedlisk i zmiany klimatu.

Badanie przeprowadzone przez dr Borisa Worma z Uniwersytetu Dalhousie w Halifax [Nowa Szkocja] – wraz z kolegami z Wielkiej Brytanii, USA, Szwecji i Panamy – było próbą zrozumienia, co wyniszczenie gatunków morskich może oznaczać dla świata.

Badacze zanalizowali kilka rodzajów danych. Nawet dla naukowców zorientowanych ekologicznie wyniki były nieprzyjemnym zaskoczeniem.

„Byłem zszokowany i zaniepokojony konsekwencją istniejących trendów – wykroczyła poza nasze najbardziej pesymistyczne podejrzenia,” mówi Worm w komunikacie prasowym.

„To nie jest prognoza wydarzeń. To dzieje się teraz,” mówi dr Nicola Beaumont z Laboratorium Morskiego w Plymouth [Wielka Brytania]. „Jeśli różnorodność biologiczna nadal będzie zanikać, środowisko morskie nie tylko nie utrzyma naszego stylu życia, lecz faktycznie nie zdoła utrzymać naszego życia,” dodaje Beaumont.

Już dzisiaj 29% jadalnych gatunków ryb i owoców morza odnotowało 90% spadek – co oznacza załamanie tych łowisk.

Ale kwestią kluczową nie jest brak owoców morza na naszych talerzach. Gatunki oceaniczne filtrują wodę z toksyn. Chronią linie brzegowe. Zmniejszają ryzyko eksplozji rozkwitu alg, takich jak czerwona fala.

„Znaczny i stale rosnący odsetek ludzkiej populacji zamieszkuje obszary w pobliżu wybrzeża, dlatego utrata usług, takich jak ochrona przeciwpowodziowa i detoksykacja odpadów, może mieć katastrofalne skutki,” mówi Worm.

Naukowcy przeanalizowali dane z 32 eksperymentów przeprowadzonych na różnych środowiskach morskich.

Następnie przestudiowali wnikliwie 1000-letnią historię 12 regionów przybrzeżnych na całym świecie, w tym zatoki San Francisco i Chesapeake w Stanach Zjednoczonych, Adriatyku, Bałtyku i Morza Północnego w Europie.

Po czym zbadali dane łowisk z 64 dużych ekosystemów morskich.

I na koniec przyjrzeli się rekonwalescencji 48 chronionych obszarów morskich.

Ich konkluzja: Wszystko, co żyje w oceanie jest bardzo ważne. Różnorodność morskiego życia jest kluczem do jego przetrwania. Obszary oceanu o największym zróżnicowaniu życia są najzdrowsze.

Jednakże utrata gatunków nie jest procesem stopniowym. Zachodzi bardzo szybko – i przyspiesza, twierdzą naukowcy. […]

Swoje ustalenia badacze przedstawili na łamach Science.

2 listopada 2006

Źródło: CBS News

Tłumaczenie: exignorant

Wpisy powiązane tematycznie na stronie ExIgnorant: „Dziennik pokładowy: Ocean umiera”, „Dramatyczny Raport o Stanie Oceanów”

Polska elektrownia atomowa nie powstanie nigdy, rząd zdefrauduje miliardy

Polska elektrownia atomowa nie powstanie nigdy, rząd zdefrauduje miliardy

polska elektrownia atomowaArtykuł który poniżej wklejam z serwisu Niewygodne Info – pomija sprawy istotne z punktu widzenia ekologicznego i zdrowotnego.

Po pierwsze, elektrowni atomowej nie da się ot tak wyłączyć – że naciskamy sobie guzik i reaktory zostają wyłączone. Reakcja w Corium w reaktorach trwa kilkadziesiąt lat po zaprzestaniu produkcji prądu i przez ten czas trzeba owo Corium chłodzić. Vide problem w Fukushimie: pomimo zastopowania produkcji energii ponad 3 lata temu, reaktory wciąż wymagają chłodzenia, wciąż odbywają się tam reakcje rozszczepiania, a ich produkty coraz bardziej zatruwają środowisko.

Po drugie, nawet małe, „rozrzedzone” dawki promieniowania radioaktywnego od elektrowni atomowej, powodują wzrost zachorowań na raka i inne choroby, na przestrzeni wielu kilometrów. Starają się to na bieżąco wyjaśniać niezależni fizycy jądrowi z organizacji Low Level Radiation Campaign: www.llrc.org

Po trzecie: wszystko wskazuje na to, że polska elektrownia atomowa nigdy nie powstanie (i chwała Najwyższemu!) a wielki projekt jaki obecnie realizuje rząd, jest przykrywką dla znacznie szerszej rzeki brudnej gotówki.

Po czwarte polityka depopulacji (ludobójstwa) jaką realizuje rząd PO-PSL i inne na przestrzeni ostatnich lat, sprawiają, że zapotrzebowanie na energię elektryczną sukcesywnie spada.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Elektrownia atomowa – choć eksperci uważają, że nigdy nie powstanie, to miliony wciąż są pompowane

Cytuję: „Może ktoś spróbuje podliczyć – ile pieniędzy podatników liczonych w grubych milionach złotych rząd wydał na projekt budowy elektrowni atomowej, która – zdaniem ekspertów – i tak nie powstanie? Ile dostali do prywatnej kieszeni tacy ludzie jak Aleksander Grad? Dlaczego przez 7. lat rządów PO-PSL nie udało się zrealizować do końca żadnego poważnego projektu zwiększającego nasze bezpieczeństwo energetyczne?

Polska elektrownia atomowa nie powstanie nigdy, bo jest to projekt czysto polityczny, który z ekonomicznego punktu widzenia nie ma sensu – tak twierdzi prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej.

– Budowa bloku (elektrowni atomowej) to koszt inwestycyjny ok. 40 mld zł. Takiej zdolności kredytowej nie ma cała polska energetyka. (…) Bierzmy przykład z Niemiec, które likwidują elektrownie jądrowe, stawiając głównie na węgiel brunatny, z którego produkcja energii elektrycznej osiąga dziś w Niemczech historyczne rekordy. Nawet Japonia przymierza się do budowy bloków węglowych, mimo że sektor jądrowy odpowiadał za ponad 1/3 tamtejszego wytwarzania – twierdził nie tak dawno w wywiadzie dla “Dziennika Gazety Prawnej” prof. Mielczarski.

Temat elektrowni atomowej ciągnie się już od kilku ładnych lat. W tym celu powołano nawet specjalną spółkę PGE EJ1, której stanowisko prezesa za grube pieniądze przez 1,5 roku piastował były minister skarbu w rządzie Tuska – Aleksander Grad. Ponadto rząd stworzył posadę pełnomocnika ds. energetyki jądrowej.

Mimo tego do dziś nie wybrano nawet lokalizacji w jakiej pierwsza polska elektrownia atomowa miałaby powstać. Z perspektywy czasu można śmiało ocenić, że temat “atomu” okazał się być jedynie kolorowym wabikiem dla mediów i platformianego elektoratu, pustą narracją, która miała odwrócić uwagę od nieudolności rządu Tuska w sferze bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju.

Dzisiaj coraz większa ilość ekspertów wypowiada się otwarcie o pomyśle budowy elektrowni atomowej w Polsce, jako idei zupełnie nierealnej i ekonomicznie nieopłacalnej. Nikt w Polsce nie jest w stanie wyłożyć tak olbrzymich pieniędzy (ok. 40 mld zł), aby ziścić wspomnianą “pustą narrację”, o której politycy z rządu potrafią mówić godzinami okrągłymi i pięknymi słowami. Tym bardziej jest to niemożliwe, jeśli przypomnimy deklarację wspomnianego pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej – Hanny Trojanowskiej – która kilka miesięcy temu oświadczyła, że budżet państwa nie przyłoży się do projektu budowy pierwszej polskiej elektrowni atomowej.

Branża doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli państwo nie weźmie udziału w zrzutce na atom, to nikt w Polsce takiej elektrowni nie zbuduje. No chyba, że o to właśnie chodziło? Odwlekać jak się da decyzje o nie finansowaniu tego przedsięwzięcia, by nie dawać powodów do podważenia sensu istnienia spółek i podmiotów, których szefowie – na samym tylko gadaniu o atomie – zarabiają bardzo poważne pieniądze?”

Czytaj także:

Źródło: http://niewygodne.info.pl

 

Przerażające skutki Czarnobyla dają o sobie znać do dziś!

Czarnobyl, Fukushima: ten problem narasta z każdym dniem!

Cytat: „Raport MAEA z września 2005r. dotyczący skutków wybuchu w Czarnobylu, jest oparty na niedostatecznych badaniach. Można mówić tutaj o oszustwie i wykluczeniu ważnych dowodów. Właściwie nie jest to praca naukowa, a dokument polityczny. Raportem tym, MAEA zapobiegła złej reputacji przemysłu atomowego” – czytamy w opracowaniu Ewy Fidjestøl – członka Komitetu Ekologii i Bioetyki przy EFECW.

Opracowanie to, podparte wieloma pracami naukowymi zmienia diametralnie dotychczasowe myślenie o tej katastrofie i jej skutkach. W artykule tym, przytoczę tylko niektóre fragmenty, gdyż sam raport mieści się na 60 stronach.

Opisuje on prace niezależnych naukowców, którzy spędzili w okolicach Czarnobyla wiele lat na badaniach i rozpowszechnianiu wiedzy na temat zdrowotnego i środowiskowego skutki tej katastrofy, często kosztem utraty władzy, kariery, prześladowań, więzienia, czy tez prób morderstw.

Ogólnikowo przedstawię historię prof. Witalija Nesterenko, dyrektora Instytutu Energii Jądrowej Białoruskiej Akademii Nauk, czynnego uczestnika gaszenia reaktora. Nestarenko na konferencji „Świat po Czarnobylu”, która odbyła się w Mińsku w kwietniu 2001r. przedstawił badania 95 000 dzieci. Stwierdził on, że między 70-90 procent z nich, miało nagromadzenie Cs-137 w organizmie dawce większej niż 15 Bq / kg. W wielu wioskach poziom wahał się między 200 do 400 Bq / kg, a czasem 2000 Bq / kg, obwód Naraulja do 7000 Bq / kg. Razem z prof. Jurijem Bandazewskim odkrył, że dzieci, które miały ponad 50 Bq / kg Cs-137 w organizmie przez długi czas, miały uszkodzenia ważnych narządów wewnętrznych.

Wkrótce po tej konferencji Bandazewski został oskarżony o korupcje. Oskarżający go o ten czyn człowiek, po krótkim czasie wycofał zeznania, ale proces trwał nadal i profesor został skazany na 8 lat więzienia. Nesterenko stracił stanowisko i zakazano mu prac nad badaniem zdrowia dzieci i skażenia żywności. W późniejszym okresie zaproponowano mu powrót do Instytutu, lecz pod warunkiem zaprzestania badan nad skutkami Czarnobyla.

Trybuna Ludu jak i inne gazety w Polsce trąbiły o skażeniu powietrza jodem 131 i przejściowości problemu. Mniej mówiono o skażeniu gruntu Cezem 137, który stanowi większe zagrożenie dla zdrowia (wykazuje chemiczne podobieństwo do potasu, przez co wbudowuje się w cały organizm człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem śledziony, wątroby i mięśni). Cs-137 ma okres półtrwania 30 lat ale będzie obecny środowisku około 300 lat.

Takie same stwierdzenia możemy znaleźć w opracowaniach polskich naukowców, łącznie z guru polskiej radiologii, prof. Zbigniewem Jaworowskim.

Jaworowski twierdził nawet, że promieniowanie w małych dawkach jest korzystne dla organizmu człowieka, a w stoczniach USA produkujących okręty o napędzie atomowym, ludzie są nawet zdrowsi (art. Dobroczynne Promieniowanie).

„Mało kto umarł i narodził się z deformacjami spowodowanymi emisją z awarii w Czarnobylu”, mówi Zbigniew Jaworowski – Morgenbladet, października 2004 „Czarnobyl – wieczny blef ”

Istnieje dzisiaj wiele badań sugerujących, że skutki zdrowotne małych ilości promieniowania, są sto razy większe niż rządy i oficjalna międzynarodowa ochrona przed promieniowaniem przyznają. W ciągu 50 lat, przemysł jądrowy twierdził, że ich emisje są całkiem niewinne.

Przeciwwagą słów prof. Jaworowskiego są badania dr Thomasa Mancuso, prowadzonych w kompleksie broni Hanford, gdzie wyprodukowano pluton dla Projektu Manhattan. Okazało się, że ryzyko dla tych pracowników było 20 razy większe, niż wynikałoby to z badań w Hiroszimie, stanowiących podstawę międzynarodowych badań nad promieniowaniem. To był nieoczekiwany wynik. Środki na prace przerwano, a naukowcom odmówiono dalszego dostępu do pracowników ośrodka.

Opieranie się na badaniach z Hiroszimy było błędem, chociażby dlatego, że wybuch w Czarnobylu był 350 razy silniejszy i doprowadził do kontaktu z izotopami promieniotwórczymi, a nie z promieniowaniem y. Poza tym badania w Hiroszimie przeprowadzono zbyt późno i tylko na ocalałych, czyli grupie najsilniejszych. Zmarłych wcześniej nie zaliczano do statystyk. Nie można też porównywać ludności Japonii do reszty świata, gdyż istnieją różnice we wrażliwości i podatności różnych populacji.

ECRR (European Committee on Radiation Risk) opublikowala raport  pt. “Czarnobyl 20 lat później” redagowany przez Chrisa Busby i Aleksieja Jablokowa, oparty na 50 artykułach naukowych badaczy z Rosji, Ukrainy i Białorusi.

Nie tylko dziesiątki lub setki tysięcy, ale miliony ludzi na półkuli północnej, cierpieli i będą cierpieć z powodu katastrofy w Czarnobylu.

Wspomina sześć grup:

Więcej niż 220.000 mieszkańców z bardzo zanieczyszczonych obszarów, których ewakuowano w 1987 roku z Białorusi, Rosji i Ukrainy.

Tych, którzy otrzymali duże dawki promieniowania w ciągu pierwszych dni i tygodni oraz ci, którzy mieszkali na terenach o skażeniu radioaktywnym ponad 1Ci/km2 (na Ukrainie do 3,2 mln w Rosji do 2,4 milionów w Białorusi do 2,6 miliona w Szwecji, Norwegia, Bułgaria, Rumunia, Austria, Południowe Niemcy i kilka innych krajów w Europie od 0,5 do 0,8 mln).

Likwidatorzy (którzy wzięli udział w działania w celu zminimalizowania skutków katastrofy zarówno w elektrowni jak i na zanieczyszczonych obszarach) 740.000 ludzi z Ukrainy, Rosji i Białorusi i 80-90000 z Mołdawii, krajów  bałtyckich , Kaukazu i Azja Środkowa.

Dzieci rodziców, którzy należą do tych pierwszych trzech grup. Do 2006 r. około 1-2 mln

Ludzie, którzy mieszkają w miejscach, gdzie spadł opad z Czarnobyla, głównie na północnej półkuli (Europa, Ameryka Północna i Azja). Jest to liczba, która jest trudna do określenia, ale nie jest to mniej niż 2,5 miliarda ludzi.

Ludzie, którzy spożywali  żywność zanieczyszczoną opadem z Czarnobyla (głównie w byłym Związku Radzieckim, ale także w Szwecji, Norwegii, Polsce, Szkocji i innych krajów europejskich)

Brak statystyk medycznych z pierwszych trzech lat nie pozwala w zasadzie oszacować faktycznych  konsekwencji tej katastrofy. Istnieje także niepewność określenia ilość radionuklidów, które wyszły z płonącego reaktora, z 50 mln Ci (Oficjalne dane sowieckie) do 3,5 miliardów Ci (Różne niezależne założenia)

W celu stwierdzenia  pełnych konsekwencji katastrofy w Czarnobylu, ważne jest, aby odkryć jej wpływ na zdrowie publiczne, badając różne grupy w tych samych okresach katastrofy i porównać z populacją na obszarach, które są identyczne pod względem geograficznym, społecznym i  ekonomicznym, ale które różnią się tylko w poziomie zanieczyszczeń.

Jablokow wraz z kolegami wykonał takie badanie w ciągu wielu lat i przedstawia niektóre z wyników, które można podsumować w sposób następujący:

Śmiertelność:
Od 1986 roku stwierdzono ogólny wzrost umieralności na zanieczyszczonych obszarach Ukrainy Białorusi i Rosji, w porównaniu do obszarów, które nie były skażone. Wzrost z martwych urodzeń, związanych z poziomem zanieczyszczenia, liczba poronień samoistnych wzrosła w niektórych obszarach w Rosji. Po 1987 udowodniono wzrost umieralności dzieci na zanieczyszczonych obszarach Ukrainy i Rosji.

Rak
Na Białorusi odnotowano  40-procentowy wzrost zachorowań na raka w latach 1990-2000. Jak dotąd zarejestrowano 12.000 przypadków raka tarczycy w Rosji, Białorusi i na Ukrainie. Wykryto również wzrost zachorowan na białaczkę we wszystkich zanieczyszczonych obszarach tych trzech krajach.

Choroby nerwowe:
Wykazano korelacje między różnymi chorobami nerwowymi, a skażeniem radioaktywnym.

Zaburzenia układu rozrodczego:
Udowodniono wzrost poronień, przedwczesnych porodów, niepłodności, chorób ginekologicznych, opóźnionego dojrzewania płciowego i chorób dróg moczowych.

Choroby serca:
Ostra i przewlekła niedokrwistość, zmniejszenie liczby leukocytów, wiele rodzajów chorób sercowo-naczyniowych i krwi z jasnymi korelacjami pomiędzy chorobą, a zanieczyszczeniami. Przykładem jest 50-krotny wzrost zachorowań na choroby układu sercowo-naczyniowego w obszarach skażonych na Ukrainie w porównaniu z 1986 roku oraz wiele innych chorób.

Okres orgii prób atomowych również niósł za sobą zwiększoną umieralność noworodków i zachorowań na raka. Także dziś doświadczamy epidemii raka. Chociaż ma on wiele przyczyn, jest oczywiste, że promieniowanie jonizujące jest jedną z nich. Zwiększenie zachorowalności na nowotwory i białaczkę wykryto również  w pobliżu elektrowni jądrowych, zarówno Anglii, Niemczech i Japonii. Oficjalnie zaprzeczano, że niektóre mogą być spowodowane radioaktywnością, ale ma podstaw naukowych, żeby tak sądzić.

Oburzające jest, że UNSCEAR i WHO, które są powołane do ochrony zdrowie ludzi, ignorują tak dużą ilość dowodów związaną ze skutkami awarii w Czarnobylu. Norman Gentner, który reprezentował UNSCEAR na Konferencji WHO, w sprawie Czarnobyla, która odbyła się  Kijowie 2001 r. zaprotestował , mówiąc: „ryzyko białaczki nie wydaje się wzrastać, nawet wśród likwidatorów. Nie ma naukowych dowodów, że wzrost raka lub innych chorób mogą być związane z awarią w Czarnobylu. ”

A dowody istnieją. 100% z ocalałych likwidatorów mieszkających w Moskwie a 85% mieszkających w St. Petersburgu 85% choruje.

Sama MAEA została powołana do pracy nad rozprzestrzenianiem cywilnej energetyki jądrowej. A przecież to właśnie cywilne reaktory do produkcji energii elektrycznej, produkują również wzbogacony uran, pluton, czy też zubożony uran. Pluton i uran jest stosowany do produkcji głowic jądrowych i bomb. Zubożony uran natomiast jest obecnie wykorzystywany do produkcji amunicji. Prowadzi to do poważnych problemów zdrowotnych wśród żołnierzy jak i cywilów, w obszarach, gdzie miały miejsce działania wojenne i długo po zakończeniu tych wojen.

Przemysł jądrowy wykorzystuje też strach ludzi o nadciągającej katastrofie klimatycznej, a wzrost cen energii tłumaczy się kryzysem energetycznym. Walczą oni o zaufanie do energii jądrowej, jako taniej i przyjaznej dla środowiska ale 439 elektrowni jądrowych na świecie obecnie uczestniczy tylko w 16% światowej produkcji elektryczności. Patrząc nawet przez pryzmat emisji CO, nowoczesna elektrownia gazowa emituje go o polowe mniej niż el. atomowa.

Chris Busby wyraża się w ten sposób. „Nie możemy dłużej ignorować tego, co dzieje się z naszą planetą i nami wszystkimi. Jest to historia świata. Największy skandal zdrowotny.”

„Przemysł jądrowy w Sellafield, Hanfords czy La Hague zabija dzieci w ich własnych krajach, a wojsko zabija niewinnych ludzi w pozostałej części świata. Nic z tego nie jest tylko zjawiskiem lokalnym. Izotopy z Sellafield znajdujemy wzdłuż norweskich wybrzeży. Materiał z testów bomb w Nevadzie, wykazano w Moskwie. Czarnobyl zabija dzieci w Walii, pociski z uranem zabiją dzieci w Iraku, a cząstki ich zarejestrowano nawet poza Londynem. Francuskie badania nad bombą atomową zabiją dzieci na Pacyfiku, a angielskie testy zabiją w Australii. Kiedy to się skończy? Kto może to zatrzymać? Wierzę, że wspólnie my możemy. My, ludzie”.

Profesor John Gofman (1919-2007) współpracujący przy projekcie Manhattan, wraz z kolegami nalegał na rząd US, aby zmniejszono dopuszczalna dawkę promieniowania. Po fiasku jego starań Gofman stwierdził: „Nie znalazłem żadnego usprawiedliwienia, dla tego ażebym zbyt wcześnie wszczął alarm. Sądzę, że co najmniej kilkuset naukowców, którzy pracowali nad biomedycznymi aspektami energii jądrowej, jest kandydatami do sądu w Norymberdze. Wielką obojętnością i nieodpowiedzialnością popełniamy zbrodnię przeciwko ludzkości. Teraz, znając niebezpieczeństwa niskich dawek promieniowania, to co robimy, nie jest już eksperymentem, ale morderstwem.”

Dr Keith Baverstock był przez 11 lat ekspertem WHO. Obecnie jest niezależnym badaczem i ma za sobą kilka lat badań nad zubożonym uranem (DU). W czerwcu 2005 r. podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim  powiedział: „Wiele organizacji tj. WHO, MAEA, NRPB, ICRP i Komisja Europejska od 2001 roku publikuje porady o konsekwencjach zdrowotnych amunicji DU i zaprzecza, że jest szczególnie niebezpieczna [—]Dziwne jest to, że takie autorytarne i niezależne organizacje, wysyłają opinie ignorując cala literaturę naukową na ten temat. Literatura naukowa jest jednoznaczna. To nie jest akademicka debata. Po jednej stronie stoją naukowe badania, a z drugiej ignorancja. [—]Demokracja nie może istnieć przy takim typie nadużycia władzy i totalnej ignorancji dowodów nauki”

Raport obrazuje nam również manipulacje badaniami przez WHO i MAEA które chroniły i nadal chronią tych którzy czerpią astronomiczne zyski jak i korzyści z posiadania broni nuklearnej.

W 1995 roku dyrektor generalny WHO Dr. Hiroshi Nakajima próbował przekazać prawdę o Czarnobylu organizując międzynarodowa konferencje w Genewie, w której udział wzięło 700 ekspertów i fizyków. Inicjatywa ta została wstępnie zablokowana. MAEA zablokowała również publikacje raportu z tej konferencji gdyż prawda o Czarnobylu byłaby katastrofą dla promocji przemysłu atomowego. Nakajima miał nadzieje na odblokowanie raportu na następnej konferencji WHO

„Ale MAEA będzie również tam, nie martw się: UNSCEAR, MAEA  z wielkimi pieniędzmi. Kupienie naukowców w biednych krajach nie kosztuje dużo pieniędzy. Za 10,000 dolarów można kupić wiele osób.” powiedział M. Fernex, fizyk pracujący 15 lat na rzecz WHO.

Wybudowanie jednej elektrowni atomowej w Polsce to koszt około 55 mld zł. Arabia Saudyjska zamierza wybudować 16 reaktorów do 2030 roku z budżetem w wysokości 100 miliardów dolarów.W chwili obecnej w budowie jest ponad 60 reaktorów w 13 krajach, natomiast w sumie zaplanowanych jest około 160 reaktorów a 320 tego rodzaju projektów zostało zaproponowanych.

Tyle warta jest przychylność środowiska naukowego.

Jakie konsekwencje dla Polski ma awaria w Czarnobylu? Popatrzcie na zdrowie waszych rodzin czy znajomych. Czy dalej wierzycie w opublikowane dane nt. skażenia Polski z 1986r. zwłaszcza w kontekście PRZYJAŹNI ZSRR?

Jak wspomniałem jest to tylko mala część opracowania. Całość dostępna tutaj:

http://www.ikff.no/category/publikasjoner/b%C3%B8ker-og-rapporter/tsjernobyl-22/

http://inmotion.magnumphotos.com/essay/chernobyl – trochę zdjęć dla rozwiania wątpliwości.

„Atomic Lies” film by Wladimir Tchertkoff, Swiss television 2002

http://pressview.de/info/poza-obiegiem/czarnobyl-to-nie-przeszlosc-a-przyszlosc.html