Tag: poganie

Szczęśliwych Świąt odrodzenia wiosny / wielkiej nocy!

Chciałbym Ci, bez względu na obrządek jaki wyznajesz lub nie wyznajesz, życzyć wesołych Świąt i jak najlepszego spędzenia tego czasu. Pomimo kryzysu trzymajmy się razem w naszych rodzinach, ze znajomymi, z całym naszym narodem. Niech szczęście nas nie opuszcza, niech wyjdziemy z tego kryzysu obronną ręka i wzmocnieni, bogatsi w nowe, pouczające, choć trudne doświadczenia.

Warto wspomnieć, że Święta Wielkiej Nocy mają bardzo długą tradycję, dłuższą niż chrześcijaństwo. Wcześniej, w zamierzchłych czasach pogańskich, były to święta odrodzenia wiosny i przebudzenia przyrody do życia. Niech ten okres, jak i cały rok 2020 będą okazją do naszego własnego przebudzenia. Wśród pogan królującym przesłaniem tych świąt były płodność, witalność i życie. Obecnie Wielkanoc jest świętowana przez chrześcijan różnych obrządków, jak i przez neopogan, czyli nowy nurt, będący odrodzeniem dawnych pogańskich wierzeń.

Niech wygasną różne spory światopoglądowe czy religijne przy rodzinnych stołach. Nie to jest ważne, co świętujesz i czy w ogóle świętujesz. W ostatecznym rozrachunku to się nie liczy, na przykład na łożu śmierci takie rzeczy są już nieistotne. Liczy się to, jak świętujesz (jaka jest tego jakość), jakim człowiekiem jesteś i jacy ludzie świętują razem z Tobą. To takie proste, a jednocześnie takie trudne, bo wielu ludzi jeszcze tego nie rozumie, nurzając się w doktrynalnych sporach, czyli całej tej gadaninie umysłu i ego.

Niech duch wiosny i budzącej się przyrody tchnie w Was nowe życie, pomimo powszechnych wieści o zarazie, chorobie i śmierci. Ją także przemyślcie, bowiem czas, który mamy, to czas wewnętrznego wglądu i przemyśleń. To czas zastanowienia się nad tym, co naprawdę w życiu ważne, w obliczu szalejącej zarazy, a co ważne nie jest. Tak wiele uwagi poświęcaliśmy temu, co tak naprawdę jest puchem marnym. Warto to zmienić.

Poniższe wiosenne zdjęcia robiliśmy my obaj, dwa są moje, reszta jej:

SZOKUJĄCE FAKTY O KOŚCIELE KATOLICKIM W POLSCE!

O chrześcijaństwie i kościele katolickim w Polsce

Mówi się, że kościół katolicki był od zawsze ostoją Polski i polskości. Polski miało by nie być, gdyby nie ochrona ze strony kościoła. Polskość i religia katolicka nie mogą istnieć osobno.

Czy to jest prawdą?

Po pierwsze, ekspansja kościoła wśród stanu szlacheckiego nastąpiła dopiero w XVII wieku, a więc w okresie schyłku Rzeczpospolitej. To wtedy kościół opanował nauczanie i tym samym wpływał na umysły rządzących. Celem było zniszczenie naszego kraju. Zaś wśród ludu kościół rozprzestrzenił się dopiero po rozbiorach, w wieku XIX (19). Do dziś zresztą przetrwało wiele pogańskich obrzędów i zwyczajów.

Czy wiesz, że chrzest Polski w 966 roku był fikcyjnym wydarzeniem? O tym mówi poniższa notka.

.

Continue reading „SZOKUJĄCE FAKTY O KOŚCIELE KATOLICKIM W POLSCE!”

W tym roku został nakreślony kierunek przyszłych światowych przemian

sol-invictus-szczodre-gody-boze-narodzeniePrzesilenie zimowe przypada na dzień 21 grudnia. 24 grudnia obchodzona jest wigilia Bożego Narodzenia, a wiele wieków (tysiącleci?) przed chrześcijaństwem, był to Szczodry Wieczór. Dnia 21 grudnia jest najdłuższa noc w roku. Następuje chwilowy triumf ciemności nad światłością, symboliczna „śmierć” Słońca. Przez trzy dni Słońce jest w pozornym bezruchu. Dopiero po trzech dniach Słońce wstaje minimalnie dalej, a dzień jest minimalnie dłuższy. Następuje triumf światłości, „zmartwychwstanie” Słońca, „nowy Bóg się rodzi.” Ta tradycja pochodzi z kultów pogańskich (solarnych) i została zaadaptowana przez chrześcijaństwo.

Jezus Chrystus, nazywany przez Biblię „Słońcem Ludzkości” umarł na krzyżu, po czym zmartwychwstał właśnie po trzech dniach. Chrześcijanie różnych obrządków świętują właśnie w dniach 24, 25 i 26 grudnia. Święta trwają do Trzech Króli, którzy tak naprawdę są trzema gwiazdami z Pasa Oriona. No i w pierwszych dniach stycznia Słońce znajduje się odległościowo najbliżej Ziemi. Syriusz to inaczej „gwiazda pojawiająca się na wschodzie” z Biblii. Cztery gwiazdy „Krzyża Północy” tworzą na niebie znak krzyża, który także został zaadaptowany przez chrześcijaństwo (ukrzyżowanie). 12 apostołów, 12 wigilijnych potraw, 12 gwiazd na fladze UE i inne dwunastki, to inaczej 12 znaków zodiaku jak i 12 miesięcy kalendarzowych.

Te same symbole i archetypy są obecne od zarania dziejów. Od świętych ksiąg, legend, mitów, bajek, baśni, aż po książki, wiersze, filmy, a nawet teledyski i gry komputerowe. Ślady kultu Sol Invictus – Słońca Niezwyciężonego które po 3 dniach zwycięża ciemność – są obecne na znaleziskach sprzed 6500 lat. Każda religia rozumie je inaczej i inaczej je nazywa. Pogaństwo to kult Bogów, herosów i kult słońca. Chrześcijaństwo to także kult Słońca z Jezusem Chrystusem nazywanym Słońcem ludzkości. Z kolei Carl Gustav Jung zaproponował zupełnie nową interpretację tych prastarych archetypów. Znaczenia, interpretacje i poglądy mogą się zmieniać na przestrzeni eonów czasu i mnogości kultur, które odchodzą jedna po drugiej. Ale one same są niezmienne i są drogowskazem dla nas.

Idea świąt Sol Invictus / Szczodrych Godów / Saturnalii / Bożego Narodzenia, to także symbol koła życia. I narodziny i śmierć są integralną częścią naszego życia. Po każdej śmierci następują nowe narodziny. Po każdej ciemnej nocy, następuje świt. Po każdym zwycięstwie ciemności, rolę się odwracają i potem triumfuje światłość.

W tym roku został już nakreślony kierunek światowych przemian. Zmiany które nadchodzą będą ogromne. Zostanie ujawnione na widok publiczny jeszcze więcej tego, co było ukryte. Będzie trwała demaskacja i dalszy upadek istniejących systemów władzy. Odnajdują się teraz bliźniacze dusze, a te związki i relacje gdy człowiek o złej woli blokuje tego wyżej rozwiniętego – będą się rozpadać. Bez względu na to, w jakiej tradycji / obrządku świętujesz te wolne dni, życzę Ci radości, spokoju, szczęścia, miłości i wszelkiego możliwego bogactwa. Niech Słońce Niezwyciężone pokona ciemność zalegającą nad Ziemią, a Bóg / Bogowie nam błogosławią!

Po najdłuższej nocy ciemnej wschodzi słońce, przychodzi upragniony świt… ale pamiętajmy, że to my tworzymy ten świt. Prawda jest prosta i jest związana z miłością i odpowiedzialnością wobec siebie i bliźnich. Nie ma prostszej duchowości, ale nawet w takiej duchowości będziemy szukać pułapek jeśli nie rozpoznamy ją sercem, i nie wzmocnimy rozumem. Miłość bez rozumu jest ślepa, rozum bez serca nie zna współczucia.”
~CiemnaNoc.pl

Przeczytaj także:
Jaka jest geneza, pochodzenie tradycji związanych ze świętami Bożego Narodzenia? Jakie jest znaczenie świątecznych, bożonarodzeniowych symboli?
Historia i mistyka Bożego Narodzenia w wierzeniach Słowian

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://jarek-kefir.com/wsparcie/

 

CZY ZAGADKOWY KOD MATRIXA ISTNIEJE? TAJEMNICE JĘZYKA PRASŁOWIAŃSKIEGO!

Wiedza tajemna: czy kod matrixa istnieje? Tajemnice języka prasłowiańskiego

Zapraszam Cię do obejrzenia niecodziennego filmu video. Mówi on o językach słowiańskich i o tym, że właśnie w języku prasłowiańskim zapisano pojęcia, symbole i znaczenia bazowe.

Ktoś mądry powiedział, że ten, kto ma władzę nad językiem, ten może społeczeństwu wmówić praktycznie wszystko. I to jest prawdą. Zobaczcie na działania UE i elit politycznych świata. Oni neoliberalną tyranię wciskają nam jako „wolność i demokrację„, kapitalistyczne niewolnictwo wciskają nam jako „wolny rynek„.

Poprzez zmianę znaczenia podstawowych pojęć można przedefiniować dosłownie wszystko. Dziś wszystko zdaje się być odwrócone o 180 stopni, zdaje się stać na głowie. Dobro jest przedstawiane jako zło, a zło jako dobro.

globalna świadomość 1

Przez ostatnie stulecia stworzono politykę, która jest oparta o dawno przestarzały podział na prawicę i lewicę. Stworzono również debatę publiczną i jej standardy, czyli ścisłe ocenzurowanie. Nad tym czuwa całą dobę setki think-tanków, tysiące organizacji i fundacji, setki tysięcy dziennikarzy. Te systemy stworzono tak, by podzielić społeczeństwa i ukryć prawdę. Dzieje się tak właśnie poprzez manipulację językiem.

Socjotechnika i PR to wojna o obowiązującą narrację i wojna o słowo. Obecnie pomimo pierwszych symptomów skrętu w prawo, obowiązuje narracja lewicowo-liberalna. Ważne jest to, że nawet najbardziej zatwardziali nacjonaliści, konserwatyści, PiSowcy, katolicy itp itd, funkcjonują w obrębie narracji lewicowo-liberalnej. Ponieważ to ona nadaje znaczenie słowom. To ona tworzy przestrzeń „codziennej zwyczajności”, w której myślą i poruszają się lewicowcy, prawicowcy, anarchiści, nacjonaliści, katolicy, ateiści, ezoterycy i reprezentanci wszystkich innych doktryn.

Każda obowiązująca narracja inaczej definiuje słowa. Każda epoka, każda obowiązująca narracja, każdy naród, każda opcja polityczna i w końcu każdy z nas z osobna inaczej te słowa rozumie i definiuje. Ale tylko Ci, którzy mają władzę nad słowem, narzucają ich znaczenie innym i tym samym pełnią rząd dusz. To słowa są potęgą każdej elity, ponieważ są nośnikami wiedzy i określają całą naszą codzienność.

matrix

Kto ma władzę nad obowiązującą narracją i nad słowami, ten dyktuje innym co jest dobre a co złe. Co jest „normą społeczną„, a co jest „zachowaniem aspołecznym”. Co jest „totalitarnym faszyzmem” czy „wstrętnym socjalizmem”, i w konsekwencji czego można nie lubić. Znaczenie słów zmienia się w zależności od tego, kto ma władzę nad słowami i kto dyktuje swoją wersję.

To, co dziś jest normalnością, i co z pełnym oburzeniem bronimy, jutro czy za 100 lat może być uosobieniem najgorszych możliwych wzorców. Czy też uosobieniem „dawnych, niewolniczych czasów„, przed którymi nasi potomni będą ostrzegali dzieci i wnuki. Toczy się globalna wojna o słowo. Słowa tworzą mapy rzeczywistości, a mapy te tworzą wspomnianą wyżej codzienność. Mapy rzeczywistości to oczywiście ideologie, religie i tym podobne. Mapa rzeczywistości to także ekonomia, która nie jest nauką ścisłą, ale bardziej sztuczką iluzjonistów czy manipulacją.

Cytuję: „Co powiesz na to, że na matrycy (matrix), na której aktualnie bytujemy, wszystko co zostało do tej pory stworzone, miało swój zapis wraz ze swoim znaczeniem. Każdy znak, wyraz, dźwięk, kolor, zapach, ruch, zachowanie, czucie i.t.p. miało swoje początkowe znaczenie, które jest jedynym i prawdziwym..”

A teraz zapowiadany film o kodzie Matrixa – „Tajemnicze znaczenie języka prasłowiańskiego”:

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.com/wsparcie/

  

Święta Bożego Narodzenia mają pogańskie podłoże

Pogańskie oblicze świąt Bożego Narodzenia

boze narodzenie poganie

Święta Bożego Narodzenia i poprzedzająca je wigilia, są tylko z pozoru świętami będącymi ukoronowaniem chrześcijaństwa. W rzeczywistości wigilijna choinka, prezenty i inne świąteczne zwyczaje, są kontynuacją zwyczajów które mają o wiele dłuższą tradycję niż samo chrześcijaństwo.

Gdy religia chrześcijańska stała się popularna w Europie, były w niej różne religie i wierzenia. Różniły się one od siebie często bardzo zdecydowanie, jednak dla pierwszych inkwizytorów wiary katolickiej wszyscy ludzie, którzy nie wyznawali chrześcijaństwa, to poganie. Nazywając w ten sposób obszerną grupę ludzi, nie odnosi się do jednego systemu wierzeń, ale do całego ich zbioru.

Gdy wczesne formy chrześcijaństwa zdobywały przyczółki w Europie, niszczono wszystko to, co było związane z dawnymi kultami. Czasem działo się tak, że wciąż konstytuująca się religia, przejmowała rozmaite wierzenia i tradycje pogan, legitymizując je i włączając w rama swojej wiary. Tradycja choinki w formie bożonarodzeniowego drzewka ma mieć swój początek w Niemczech w XVII (17) wieku, choć jest to przecież zwyczaj pogański o dużo dłuższej tradycji. Już wcześni poganie przyozdabiali swoje domostwa zielenią w zimie.

Zaś na początku, Święty Mikołaj nie obdarowywał dzieci prezentami, był on normalnym biskupem z okolic dzisiejszej Turcji. Do dziś na niektórych obszarach Polski zachowała się tradycja, iż 6 grudnia prezenty przynosi Mikołaj, a w wigilię Bożego Narodzenia – Gwiazdor. Te dwie postacie, to współczesne emanacje pogańskich duchów, które mają przemierzać nocne niebo w te dni.

Przesilenie zimowe wydaje się być niezbyt dobrym czasem na uroczyste celebracje. Jednak gdy zbadamy to bliżej, okaże się, że ten czas jest niemal idealny ku temu. Na polach uprawnych i w gospodarce nie ma w tym czasie zbyt dużo obowiązków, nawet współczesna gospodarka zwalnia na czas Świąt i Sylwestra. Poza tym, wtedy jest najmniej Słońca w roku, co skutkuje powszechnymi stanami depresyjnymi, znużeniem, zniechęceniem. Nie dziwota, że ludzie chcą się zabawić i choć na jakiś czas oderwać się od męczącej rzeczywistości.

Obdarowywanie się prezentami jest jeszcze młodszą tradycją, ponieważ szacuje się, że pierwsze podarunki w tym okresie ludzie zaczęli sobie wręczać dopiero w XIX wieku. Stało się to popularne w Wielkiej Brytanii. Podwaliny pod rozpowszechnienie tego obyczaju dała nawet sama Królowa Wiktoria, która według kronik wręczała swoim dzieciom prezenty na Wigilię Bożego Narodzenia w 1850 roku.

Obecnie wydaje się, że obdarowywanie prezentami jest na stałe związane z chrześcijańską tradycją, ale okazuje się, że jest to być może coś wręcz odwrotnego. Często zarzuca się współczesnym ludziom, że Boże Narodzenie staje sie swoistą wersją Saturnalii, świąt znanych ze Starożytności.  Coraz większemu zatraceniu ulega mistyczny charakter Świąt i stają się one komercyjną karykaturą pełną bezsensownej konsumpcji.

Źródło: http://innemedium.pl/

Święta Bożego Narodzenia czyli kontynuacja pogańskich tradycji i wierzeń

Czasami jednak bywało tak, że nieokrzepnięta jeszcze religia przyjmowała różne zwyczaje legalizując je i powodując, że na gruncie pokojowym integrowano nowe i stare przyzwyczajenia.

To co opisano powyżej to nic innego jak SYNKRETYZM RELIGIJNY – czyli łączenie ze sobą różnych tradycji religijnych wielu narodów i wyznań, powodujące zderzenia odmiennych poglądów, a także ich przemieszanie. (za Wikipedią)
Ale dlaczego odbywało się to pokojowo a nie „ogniem i mieczem” ?

Bowiem rodząca się potęga pseudochrześcijańskiego Rzymu potrzebowała nowych niewolników, którzy by dobrowolnie płacili podatki i utrzymywali istnienie potęgi Rzymu.
Tam gdzie ludność podbijanych narodów przejawiała tolerancję religijną, można było im wmówić iż nadal wielbią swego boga ale pod inna nazwą. Natomiast tam gdzie nie tolerowano obcych religii i kultów – wybuchały wojny religijne,
które pochłaniały więcej istnień, niż wojny na tle podbojów ekonoimiczno-gospodarczych, – gdyż skoro, koszty wojny przekraczały zyski ewentualnego podboju, – to najczęściej zaniechano dalszej walki.

Sama choinka w formie drzewka pochodzi podobno z Niemiec z XVII wieku, ale pomysł jej stawiania w domu jasno wynika z praktyk pogańskich polegających na dekorowaniu zielenią w środku zimy.

W WIELU krajach choinka to popularny element świąt Bożego Narodzenia i ich komercyjnej otoczki. Co ciekawe, powiązania drzewa z religią sięgają bardzo odległych czasów.
Świadczą o tym odkrycia dokonane w regionie Bohuslän na zachodnim wybrzeżu Szwecji oraz w graniczącym z nim norweskim okręgu Østfold. Natrafiono tam na mniej więcej 5000 stanowisk sztuki naskalnej, w obrębie których odnaleziono przeszło 75 000 oddzielnych reliefów. Według archeologów na ogół pochodzą one z okresu między rokiem 1800 a 500 p.n.e.
Te charakterystyczne ryty rzucają nieco światła na wierzenia ludzi, którzy żyli długo przed narodzinami Jezusa. Zdaniem wielu badaczy w zamierzchłej przeszłości na terenach należących dzisiaj do Szwecji i Norwegii zimozielone drzewa iglaste (na przykład świerki) służyły za święte symbole.
Dlaczego mieszkańcy tych północnych regionów wykuwali w skałach właśnie wyobrażenia świerków? Jednym z powodów przypuszczalnie było to, że w czasach przedchrześcijańskich, z których pochodzą wspomniane ryty, świerki spotykano tam rzadko. Poza tym drzewo, które jest zawsze zielone, a więc żywe, podczas gdy inne w trakcie jesiennych chłodów na pozór umierają, niewątpliwie ma w sobie coś zagadkowego.
W wielu kulturach drzewa są symbolami życia, trwania i nieśmiertelności. Może to w jakimś stopniu tłumaczyć, dlaczego wyobrażenia drzew przypominających świerki wyryto na skałach w Bohuslän i Østfold setki lat przed tym, jak świerk zadomowił się tam na dobre.
Występujący wśród pogańskich narodów Europy kult drzew przetrwał po przyjęciu przez nie chrześcijaństwa. Kult ten zachował się w wielu obrzędach i zwyczajach, między innymi w tradycji ustawiania choinki przy wejściu lub we wnętrzu domu podczas wakacji zimowych.

Czczenie drzew, powszechne wśród pogańskich mieszkańców Europy, zachowało się po ich przejściu na chrystianizm w postaci skandynawskich zwyczajów, polegających na dekorowaniu domu i stodoły zielonymi gałązkami na Nowy Rok w celu odstraszenia złych mocy oraz na przygotowywaniu drzewka dla ptaków z okazji Bożego Narodzenia.
Kolejną rozpowszechnioną tradycją bożonarodzeniową jest robienie wieńców z ostrokrzewu lub innych zielonych gałązek. Również ona bierze początek z religii pogańskiej. Starożytni Rzymianie gałęziami ostrokrzewu ozdabiali świątynie podczas Saturnaliów — siedmiodniowego święta obchodzonego w środku zimy ku czci Saturna, boga rolnictwa. Ta pogańska uroczystość była szczególnie znana z rozpasanych hulanek i rozwiązłości.
Bożonarodzeniowy zwyczaj całowania się pod gałązką jemioły niejednemu może się wydać romantyczny, ale jego korzenie sięgają średniowiecza. Druidzi ze starożytnej Brytanii wierzyli w magiczną moc jemioły, toteż używali jej do ochrony przed demonami, zaklęciami i innymi złymi mocami. Z czasem zrodził się przesąd, że pocałunek pod jemiołą doprowadzi do małżeństwa. Gdzieniegdzie zwyczaj ten jest wciąż popularny w okresie Bożego Narodzenia.
Jeszcze w średniowieczu powszechnie wierzono, że niektóre drzewa i rośliny zapewniają płodność i że wystarczy uderzyć kobietę ułamaną z nich gałązką, by zaszła w ciążę.

Z kolei pierwotnie Święty Mikołaj nie przynosił prezentów, tylko był zwykłym biskupem z terenu dzisiejszej Turcji. Zresztą nawet do dzisiaj w wielu regionach Polski twierdzi się, że Mikołaj przynosi prezent 6 grudnia a 24 grudnia przychodz i”Gwiazdor”. Gwiazdor jak i przemierzający niebo w środku zimy Mikołaj to emanacje tych samych pierwotnych opowieści o starych pogańskich duchach, które podróżują po niebie w te szczególne dni.

Obchody dnia świętego Mikołaja w gronie rodzinnym wzięły początek od święta kościelnego (obejmującego również przygotowywanie niespodzianek dla dzieci), które z kolei wywodziło się z kultów przedchrześcijańskich. Święty Mikołaj, pędzący konno po dachach, to pogański bóg Odyn.
Teutoni – lud germański lub celtycki istotnie wierzyli, że w ciągu „dwunastu złych dni”, między Bożym Narodzeniem a świętem Trzech Króli (6 stycznia), ich najważniejszy bóg Odyn (Wodan) prowadzi przez pola wściekłą szarżę dusz zmarłych. Rozpętuje ona zawieruchę, która niesie ze sobą nasiona płodów ziemi, zapewniając obfity urodzaj.
Podobieństwa między Odynem a „świętym” Mikołajem:
– Odynowi towarzyszył wierny sługa Eckhard, który tak jak jego następca Czarny Piotruś miał ze sobą rózgę.
– Odyn tak samo napełniał buty i drewniaki ustawione przy kominku — tyle że złotem. Dla jego rumaka też wkładano do drewniaków siano i słomę, a ponadto przeznaczano ostatni snopek z pola.
– Odyn przedstawiany był jako wysoki mężczyzna z białą brodą. Nosił kapelusz z szerokim rondem, nasunięty głęboko na oczy. W ręku trzymał czarodziejską włócznię. Odziany jest w obszerny płaszcz i dosiada wiernego siwego konia, Sleipnira.
– Święty Mikołaj zaś przedstawiany był dawniej jako wysoka, potężna postać na białym koniu. Mał długą białą brodę, w ręce pastorał, a na głowie infułę, ubrany jest w obszerną, fałdzistą szatę biskupią.
– Gdy Odyn pędzi przez powietrze na swym szarym wierzchowcu, to zatrwożeni ludzie ofiarują mu nadziewane ciastka oraz mięso i płody ziemi. Natomiast gdy Święty Mikołaj galopuje po dachach, to dzieci przygotowują siano, marchew i wodę dla jego rumaka.
Zarówno ciasteczka imbirowe, jak i rózga były symbolami płodności, zanim jeszcze zaczęto obchodzić dzień świętego Mikołaja

Osadnicy holenderscy przywieźli zwyczaj obchodzenia dnia „świętego” Mikołaja do Ameryki Północnej. Potem zmieniono mu imię na „Santa Claus”. Dostojny biskup przeobraził się w rumianego, zażywnego poczciwca w jaskrawoczerwonym ubiorze. Zamiast infuły ma czapkę krasnala, a białego wierzchowca zastąpiły sanie zaprzężone w renifera. W dalszym ciągu jednak przynosi prezenty.

Przesilenie zimowe wydaje się dziwnym momentem na huczne zabawy, ale gdy się temu bliżej przyjrzymy okaże się, że jest to niemal idealny czas na zabawę.

Te zabawy także wiążą się z płodnością, do której stale nawiązywano w dawnych kulturach. Mroczna zima napawała lękiem i często uważano, że jest okresem, gdy bóstwo płodności śpi lub nie żyje. Wierzono, iż różnymi sposobami można je ocucić albo przynajmniej trochę mu pomóc. Dary, tańce, hałas, uderzenia rózgą — wszystko to miało odpędzać złe duchy oraz zapewniać płodność ludziom, zwierzętom i roli.

Obdarowywanie się prezentami jest jeszcze młodszą tradycją, ponieważ szacuje się, że pierwsze podarunki w tym okresie ludzie zaczęli sobie wręczać dopiero w XIX wieku.

Dawniej w dniu „świętego Mikołaja” [Odyna] rozdawano jabłka, orzechy i inne jesienne owoce. Były to symbole płodności. Niegdyś uważano, iż podczas mroźnej i mrocznej zimy można sobie zjednać przychylność bogów, składając im dary. Miało to podnosić płodność ludzi, zwierząt i pól.
Saturnalia obchodzone przez starożytnych Rzymian zaczynały się 17, a kończyły 24 grudnia, kiedy to wymieniano się podarunkami. Hucznym zabawom w domach i na ulicach towarzyszyło pijaństwo i wyuzdanie. Po Saturnaliach zwykle przez trzy dni świętowano nadejście pierwszego dnia stycznia. Uroczystości te przypuszczalnie łączono z Saturnaliami w jedno święto.
I dziś szczególną cechą świąt Bożego Narodzenia jest wzajemne obdarowywanie się prezentami, a także zabawy i biesiadowanie. Czyli pogaństwo nadal ma się dobrze.

Źródło: komentarz użytkownika Pulsar w artykule z Inne Medium

Breaking news / Sęsacja dnia! Brutalny atak pogan w samo Boże Ciało!

Atak pogaństwa podczas procesji Bożego Ciała na Ursynowie!

A teraz video o wstrząsającym ataku pogan!

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal