DUCHOWOŚĆ i PSYCHE: TAJEMNICA LUDZKIEJ NATURY

Ludzka natura jest bardzo prosta do rozgryzienia, ale jednocześnie trudna do przyjęcia. Prawie każdy człowiek na mniej lub bardziej głębokim poziomie pragnie zabawy, imprez, tańca, morza alkoholu, całych gór zielska, bzykania się z atrakcyjnymi partnerami.

By było ekscytująco, lekko, fajnie i przyjemnie. By mieć pracę lżejszą od spania, przyjemniejszą od jebania i bardziej opłacalną niż praca bankiera.

Czyli każdy człowiek dąży do redukcji cierpienia (a więc i szarości, nudy), ograniczenia obowiązków (czyli wkładu własnego), maksymalizacji zysków i powtarzania różnych przyjemności.

Tak, każdy z nas ma w sobie styl życia pod tytułem drugs, sex, rock & roll.

➡️ Jednak społeczeństwo, państwo, wojsko, to zorganizowana maszyna, której zadaniem jest podtrzymanie całości, często przez ograniczenie komfortu i przyjemności jednostek. Aby budować tę maszynerię, trzeba godzić się na pewne ograniczenia i wyrzeczenia. Należy np chodzić do pracy, a nie oszukujmy się, zdecydowana większość chodzi tam tylko po to, bo nie miałaby co do gara włożyć. A nie dla własnej przyjemności.

Dla własnej przyjemności to ja chciałbym być teraz w Bydgoszczy i przechadzać się uliczkami i patrzeć na zabytki, kamienice, itp, zaś jutro chciałbym jechać np do Pierdzielewa Wielkopolskiego lub choćby Kołobądzia Podhalańskiego.

Ale nie mogę, bo dziś mam pracę na etacie. W żadnym razie nie chodzę do tego szarego magazynu dla przyjemności, lecz z konieczności. Więc kilka godzin mija mi na pracy, kilka na coś tak głupiego jak sen. I czasu dla siebie nie ma za wiele. A jeśli są już dzieci, to nie ma go wcale, tylko masz jeden etat w pracy, plus dwa etaty w domu.

➡️ Sorry, bro. Było kino, romantyczne kolacje, klimatyczne knajpki, imprezy do białego rana, namiętność, podróże, miasta, morze, góry, przyroda.. A potem, gdy już masz te 25 lat, po „okresie demo” – ekscytującym, namiętnym, pełnym pasji – system oczekuje, byś się ustatkował. Czyli ograniczył swoje radości i przyjemności, i dla dobra całości dokonał pewnych istotnych wyrzeczeń.

Wtedy jesteś określany jako dorosły, porządny obywatel. A poczucie szczęścia? Z tym jest różnie, jedni się w tym odnajdują, inni kompletnie nie. A większość wiedzie po prostu szary, monotonny żywot.

Ja już zakosztowalem różnych „uroków” tego, co nazywa się dorosłością. I powiem Ci, że szału nie ma, dupy nie urywa, i nie ma co się spuszczać nad tym, jacy to ustatkowani ludzie są zajebiści.

➡️ Powiem więcej – oni robiąc kariery, budując domy, kupując samochody, budują tak naprawdę tekturowe zamki na piaskach, mówiąc metaforycznie. Nie minie nawet chwilka (z reguły 70 lat), i już Cię nie ma na świecie. Muszyn zrobił swoje, muszyn może odejść. Gatunek przedłużony to zdychaj – po 38 roku życia organizm traci zdolność do regeneracji. Jesteś już systemowi niepotrzebny, więc może on Cię wyrzucić, jak starą zabawkę.

Ponadto uważam, że takie spuszczanie się nad zaharowującymi się ludźmi, że są tacy wspaniali, bo „umią w życie„, to tak, jakby siedzieć w pierdlu i chwalić się, że jest się lepszym i sprawniejszym cwelem niż inni, i ma się teraz więcej szlugów i batoników z więziennej kantyny. To taka metafora. Ten świat to jedno wielkie więzienie Demiurga, który złapał nas w klatkę czasu i przestrzeni. Jest on urządzony tak, by trzymać istoty w stanie nieświadomości, irytującej głupoty, frustracji i cierpienia.

Nie jest to struktura, której warto służyć i coś tu budować, lecz raczej warto pomyśleć, jak tą chorą strukturę opuścić. Nie ma większego celu wg mnie. System jest tak sprytnie i wrednie skonstruowany, że jak chcesz być taki, jaki on wymaga, to musisz dać znacznie, ale to znacznie więcej, niż od niego otrzymasz. Wysiłek jaki dajesz z siebie, jest niewspółmiernie duży do korzyści.

➡️ No na Boga, przecież jedzenie, picie, ogrzewanie, mieszkanie – to są najbardziej podstawowe potrzeby (biologiczne, przeżycia). Czym Ty się kurde chwalisz, szczycisz? Podstawami podstaw? A przecież dla większości ciężko pracujących ludzi własne mieszkanie jest i tak zbyt drogie, więc nieosiągalne. System tak to sprytnie zorganizował, że podstawowe rzeczy niezbędne do życia są dobrami luksusowymi.

Przy okazji za pomocą pop-kultury, mediów, Facebooków, Instagramów itp, napompowano w maksymalny sposób oczekiwania i pragnienia ludzi. Każdy by przecież chciał żyć tak, jak na gównianym, hip hopowym teledysku – Cadillaki, whisky, party hard, podpalanie szluga 100-dolarowym banknotem, piękne panie i rzyganie hajsem. Jednak równocześnie z tym zrobiono to, iż takie życie jest po prostu nieosiągalne. Ba, nawet by kupić betonowy kurnik otoczony (obowiązkowo!) tujami i z króciutkim, 3-cm trawnikiem, musiałbyś mieć zarobki kilka lub kilkanaście razy większe, niż masz.

Duże oczekiwania połączone z rażącą niemożnością ich spełnienia to mieszanka iście wybuchowa. Pozwala to na utrzymanie całych kontynentów we frustracji, marazmie, poczuciu winy i bycia gorszym. Bo przecież to nie głupi system finansowy, okradający tych ludzi z większości owoców ich pracy, lecz każdy jest kowalem swojego losu. Tak się tym nieszczęśnikom wmawia, by brali winę na siebie, i by byli przez to słabi, niezdolni do buntu, bezradni i posłuszni.

Struktura nie dba o Twoje szczęście. Musisz zadbać o nie sam.

➡️ Witaj. Publikuję na Jarek Kefir Bez Cenzury (Facebook) i na stronie Jarek Kefir Com (Witryna internetowa), od około 2011 roku. Nie organizuję warsztatów, na których mówi się o dziwnych rzeczach i jeszcze trzeba za to płacić. Wolę pisać prawdę prosto z mostu, nie pasjonuje mnie zarabianie na słabych, choć przyjemnych materiałach.

Ale utrzymanie strony internetowej (Jarek Kefir Com) na serwerze jak i nawet sama chęć publikacji wiąże się z różnymi wyzwaniami. Np z kosztami, które czasami mnie przerastają. Jeśli cenisz moją pracę, uważasz, że moje publikacje wniosły coś dobrego do Twojego życia, to możesz wspomóc moje publikacje finansowo.

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę Jarek Kefir Com, która jest obszernym magazynem artykułów z wielu lat, jak i docierać z ukrywaną wiedzą do wielu ludzi. Teraz od dobrej woli Czytelników zależy istnienie wolnych mediów:

➡️ Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16102047950000910201396282
Tytułem: Darowizna

➡️ Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

➡️ Na Pay Pal – poniższy link:
https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.