CZY CZŁOWIEK JEST BŁĘDEM BOGA?

Gdy idziesz do lasu, to każdy napotkany zwierzaczek, żuczek itp jest Synem Bożym. Każda napotkana roślinka jest Bożą Córką.

Dlaczego?

Owszem, są to organizmy prymitywniejsze, niż gatunek Homo Sapiens Sapiens. Jednak każdy z nich dąży do perfekcji w miarę możliwości, jakie dała mu biologia / natura / Bóg. Każde z tych żyjątek wykorzystuje w większości lub w zdecydowanej większości swój potencjał.

Dlatego są one Dziećmi Bożymi.


Czy dominujący gatunek Homo Sapiens Sapiens, łączący w sobie trzy czynniki sukcesu ewolucyjnego (wysoka seksualność łącząca się zawsze z wysoką agresją, plus nieco większa inteligencja), wykorzystuje swój potencjał w pełni? Czy dąży on do doskonałości w ramach tego, co dała mu natura?

Odpowiedź na to pytanie mogłaby być bardzo mocna i dobitna, ale postaram się złagodzić swój ton.

Otóż wzięcie kredytu na 35 lat, narobienie dzieci, praca po 10 godzin dziennie za równowartość 1500 euro miesięcznie i zaleganie przed telewizorem nie wyglądają mi na dążenie do doskonałości.

W wielu przypadkach możemy powiedzieć, że osiągnęliśmy ewolucyjny regres. Przykład? II Wojna Światowa, masakra ludności na Ukrainie, np w Buczy, niewiarygodna łatwość, z jaką można zaprogramować ludzki umysł jakąś doktryną (także tą spiskową), zniszczenie ekosystemów na planecie i tak dalej.

Chłopak mający niesamowite zdolności techniczne, który po złym wydarzeniu jest na antydepresantach i pracuje na budowie. 45-letni mężczyzna, który wybudował dom (nawet duży), spłodził kilku synów i zasadził wiele drzew, wypruty z duszy, uciekający w pracę z tego domu, gdzie jest wredna żona i te okropne dzieciaki, jak sam mówi. 33-letnia kobieta uzdolniona muzycznie, która pracuje w Żabce. Bezimienna ofiara wojny na Ukrainie, lub w wielu innych miejscach na świecie, pochowana w długim rowie wypełnionym ciałami innych zabitych. 12-letni chłopiec, który nigdy nie zostanie lekarzem, bo jest z biednej rodziny i musi szybko iść do pracy. Poniżana i upokarzana za nic nastolatka. Nie, nie będzie to dla niej ważną lekcją życiową, budującą jej siłę, jak sadzą ezoterycy. Bo po kilku latach popełniła samobó*jstwo.

Pozostałe osoby, które przed chwilą wymieniłem, też się nic z tych doświadczeń nie nauczą. Nie wyciągną lekcji, wniosków. Tylko mniej lub bardziej się zdegenerują. Będą brać więcej psychotropów, pić więcej alkoholu, brać więcej narkotyków, zostawać dłużej w pracy. I skończą jako kolejni z milionów, których dobiła szarość, znój i trud życia.

Ecce Homo – Oto Człowiek, w pełnej swej krasie zgorzknienia, frustracji, nerwicy, niespełnionych marzeń, zawiedzionych nadziei, niezrealizowanych wielkich celów, ogólnego przybicia i rozczarowania tym, co nazywa się życiem.. A co z realnym życiem tak naprawdę nie ma nic wspólnego.


Człowiek, metaforycznie rzecz ujmując przypomina ekstremalnie wypasione Ferrari z potężnym, prawie 400-konnym silnikiem. Ale jedzie on z prędkością mniejszą, niż Maluch, gdyż droga jest niedostosowana do takiego wozu. Dodatkowo kierowca puszcza w głośnikach disco polo, pije za kółkiem bełta i wymiotuje na tylne siedzenie.

To oczywiście metafora. Ale czy człowiek wykorzystuje swój potencjał choćby w większości? My, jako korona stworzenia, mamy powinność wznieść się ponad zwierzęce zasady rywalizacji, agresji i darwinizmu. Jednak tak się najczęściej nie dzieje. Niszczymy Ziemię i siebie. Nie umiemy tutaj żyć. O nauce telepatii, telekinezy, zdolności przewidywania przyszłości możemy raczej zapomnieć. Wg gnostyków, musimy tu wytrwać i zdać ten test, nie stając się potworami.


Na koniec: poniżej ciekawy dialog:

„-Człowiek w więzieniu na Ziemi jest całkowicie opuszczony przez Boga i pozostawiony samemu sobie. Możemy zatem śmiało założyć, iż taki jest właśnie Boski Plan.” [Angelus Silesius]

-„No i ciekawe dlaczego nie może być tylko miło i przyjemnie? Po co wyzysk, ciężka praca, choroby, cierpienie, śmierć, ból, rywalizacja, wojny, niespełnione marzenia i pragnienia itd.?”

-„Doświadczamy tego wszystkiego właśnie dlatego, że jako gatunek jesteśmy w ciężkim planetarnym więzieniu. My, czyli ludzkość, odbywamy tu karę tysiącletniego karceru. A w więzieniu przecież NIGDY nie jest miło. I tu masz logiczne i sensowne wyjaśnienie wszystkich naszych ludzkich problemów.”

Koniec dialogów.

➡️ AUTOR: Jarek Kefir Bez Cenzury

➡️ SERDECZNA PROŚBA! 🙂 Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać moją stronę (Jarek Kefir Com), jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz skomplikowany i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

🟢 Na konto:
Nr konta: 16102047950000910201396282

🟢 Dla wpłacających spoza Polski:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

🟢 Pay Pal – link niżej: https://www.paypal.com/cgi-bin/webscr?cmd=_s-xclick&hosted_button_id=QFQ8UFRVAKUCG

3 myśli w temacie “CZY CZŁOWIEK JEST BŁĘDEM BOGA?

  1. „Pozostałe osoby, które przed chwilą wymieniłem, też się nic z tych doświadczeń nie nauczą. Nie wyciągną lekcji, wniosków. Tylko mniej lub bardziej się zdegenerują. Będą brać więcej psychotropów, pić więcej alkoholu, brać więcej narkotyków, zostawać dłużej w pracy. I skończą jako kolejni z milionów, których dobiła szarość, znój i trud życia.”

    No wlasnie, zadna z tych ezoterycznych szkol, swietych ksiag, kosciolow, klasztorow szukajacych na sile sensu w skrajnie negatywnych sytuacjach z ktorymi ludzie sie mierza, nie ma odwagi skonfrontowac sie z brutalna rzeczywistoscia, ze nihilizm, sceptycyzm ma swoje racje.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.