CZY ŚWIATEM RZĄDZI SATANISTYCZNA ELITA!?

Dlaczego na świecie jest tak źle? Na to pytanie można odpowiedzieć tak, że rządzi nami od tysięcy lat psychopatyczna elita władców-kapłanów, na zlecenie kogoś tajemniczego, pozostającego w cieniu, kogoś „z góry”, być może będącego prawdziwym zarządcą systemu. Może jest to obca cywilizacja, może jest to jakiś „duchowy” okupant.

Filary satanizmu to:

-Przetrwanie. Liczy się nasze biologiczne przetrwanie każdym kosztem. Nieważne, czy zrobisz komuś krzywdę w biznesie, czy w innej sferze życia – jeśli to Tobie służy, to jest to okej.

-Wpływy i ekspansja. Darwinizm społeczny. Liczy się to, jak bardzo poszerzasz swoją strefę wpływów i swoją władzę, jak i swój majątek. Jest to lustrzane odbicie zwierzęcego prawa natury, prawa ekspansji, dążenie do bycia najwyższym samcem alfa, dążenie do zgromadzenia jak największej ilości zasobów, wpływów i władzy.

Czytaj dalej „CZY ŚWIATEM RZĄDZI SATANISTYCZNA ELITA!?”

W trudzie teorii spiskowych i obłędnych doktryn rodzi się globalna świadomość!

Co dobrego przyniosą teorie spiskowe? O racjonalności i nieracjonalności.

Lux Inter Tenebris – Światłość poprzez ciemność. Z ciemności kwarantanny i medialnej epidemii, wyłania się światłość świadomości i przebudzenia. Wydarzenie o niemal „biblijnym” charakterze, jakim jest obecna zaraza i zamknięcie państw, popchnęła ludzi do poszukiwania prawdy. To był masowy szok, który ten proces wręcz siłą wymusił. Ludzie zaczynają masowo kumać, o co w tym wszystkim chodzi. O to, że mogą nam odebrać wolność. Że epidemia minie, a totalitarne ustawy mogą pozostać. O to, że chcą na epidemii zarobić bardzo duże pieniądze.

Jest wojna pomiędzy racjonalistami i sceptykami (lewicowcami, głosicielami wersji oficjalnych – żywioł stechnicyzowany, zmurszały) a nieracjonalnymi „foliarzami” czy też „szurami” (często zainteresowanymi duchowością, często prawicowcami – żywioł barbarzyński, autentyczny).

Oni się tego bardzo boją. Czytam ich artykuły i profile na FB. Są przerażeni tym, że tak wielu ludzi otwiera oczy. Grupują się na swoich kanałach informacyjnych, narzekają, robią listy szarlatanów, są agresywni i sfrustrowani. Starają się demaskować rzekomą pseudonaukę i rzekome teorie spiskowe. Ale zaraz pojawia się mnóstwo krytycznych komentarzy ludzi, którzy przejrzeli na oczy. Mają one setki a nawet tysiące polubień lub plusów.

To walka o ludzką świadomość, ale nie tylko. O naszą wolność, o to, czy dalej będziemy biedni i wyzyskiwani, czy dalej nasz świat będzie piekłem i polem walki.

.

Są trzy poziomy teorii spiskowych:

Czytaj dalej „W trudzie teorii spiskowych i obłędnych doktryn rodzi się globalna świadomość!”

CZY TAJNE STOWARZYSZENIA RZĄDZĄ ŚWIATEM!?

Czy jest możliwe że naszym światem rządzi jakaś tajna organizacja, która chce by ludzie byli niewolnikami? I która chce radykalnego zmniejszenia liczby ludzi na Ziemi? Czyli depopulacji?

Ten artykuł o tajemniczym przymierzu rządzącym światem ma już naprawdę wiele lat. Ale warto go przypomnieć właśnie teraz, w czasach destrukcyji starego systemu. Jego przesłanie jest ponadczasowe aż po dziś dzień.


Cytat: „Tajemnicze Przymierze

Oszustwo będzie tak olbrzymie, tak obszerne, że ujdzie ludzkiej uwadze.

Ci, którzy je dostrzegą będą uważani za szaleńców.

Utworzymy oddzielne fronty aby zapobiec rozpoznaniu połączeń z nami.

Będziemy się zachowywać tak, jakbyśmy nie mieli z tym nic wspólnego aby kontynuować to oszustwo.

Celem będzie stawianie małych kroków w czasie, uchroni to nas przed podejrzeniami. To także zabezpieczy ich przed zauważaniem zachodzących zmian.

Zawsze będziemy stali ponad relatywnym polem ich doświadczeń ponieważ sekrety są absolutne.

Będziemy zawsze razem pracować i będziemy związani poprzez krew i sekret. Śmierć spotka każdego, kto zacznie to wyjawiać.

Będziemy utrzymywać ich przy życiu krótko wraz ze słabościami ich umysłów, podczas kiedy będziemy udawać, że czynimy odwrotnie.

Będziemy używać naszej wiedzy naukowo-technologicznej w subtelny sposób, tak że nigdy nie połapią się, co się dzieje.

Czytaj dalej „CZY TAJNE STOWARZYSZENIA RZĄDZĄ ŚWIATEM!?”

DZIWNA PRZEMIANA PIOSENKARKI GRIMES, MASKOTKI ILLUMINATÓW!

Grimes, czyli Claire Boucher, to piosenkarka pochodzenia kanadyjskiego, urodzona w 1988 roku, która zadebiutowała na scenie muzycznej 10 lat temu.

Obecnie jest ona dziewczyną znanego miliardera i technologiczno-transhumanistycznego wirtuoza, Elona Muska. Spodziewają się oni dziecka. Są bardzo ekscentryczną i niecodzienną parą.

Warto prześledzić jej przemianę, warto też zapoznać się z tym, co prezentowała zanim stała się maskotką Illuminatów, jak i jakie treści prezentuje po tym wydarzeniu.

Grimes i Illuminati. Jaki jest cel?

Celem Illuminatów jest „naprawienie” dzieła Boga, czyli natury i człowieka, które uważają oni za niedoskonałe, kalekie. Tak, to prawda, nauki gnostyckie mówią o duchu jako doskonałym, zaś o materii jako niedoskonałej, która jest symbolicznym „więzieniem” dla tego ducha. Duch, szczególnie ten niedojrzały, chce za wszelką cenę „wydostać” się z tego więzienia, stąd autodestrukcyjne tendencje, nałogi, przemoc, samobójstwa. Ale sposoby, w jakie Illuminaci chcą materię naprawić, sprawia, że jeszcze bardziej niszczą naturę jak i ciało człowieka. Ich sposoby to technologia, kształtowanie natury i klimatu (co daje jeszcze większe skażenie i zmiany klimatyczne), transhumanizm (człowiek jako udoskonalony technologiczne cyborg) i medycyna farmaceutyczna (co przedłuża życie, ale przedłuża też starość, generuje skutki uboczne i uzależnia człowieka od lekarstw).

.

Lekarstwo na niedoskonałość materii jest więc gorsze, niż sama choroba. Jest to realizacja archetypu lucyferycznego. Lucyfer jako doskonały duch zbuntował się przeciwko boskiemu stworzeniu, czyli niedoskonałej materii, i chciał ją na swój sposób ulepszać, co powodowało upadek (czyli to co wspomniałem powyżej – lekarstwo gorsze, niż choroba). Lucyfer nie zauważa, że to jego ślepy bunt jest problemem, a nie materia sama w sobie. Oczywiście interpretuję Lucyfera jako archetyp wewnątrz ludzkiej psychiki, jak i archetyp wewnątrz nieświadomości zbiorowej, czyli wewnątrz systemu operacyjnego (zarządzającego) planety, a nie jako istotę duchową.

Illuminaci i masoni uznają Lucyfera jako swojego „patrona”. Jeden z profili Illuminatów na Facebooku (już zlikwidowany), miał w swoim logo głowę lwa, oko w trójkącie i napis „luciferian order” – czyli „porządek lucyferyczny.” Nowy porządek świata (NWO) ma być właśnie takim porządkiem lucyferycznym, w którym dominować ma nauka, medycyna, transhumanizm i cyborgizacja, racjonalizm i umysł, hedonizm i pokracznie interpretowany humanizm. Istota Stwórcy (Boga – różnie można go nazywać) ma być zepchnięta na dalszy plan. To dominacja ludzkiego umysłu i ego, i ich wytworów. Przeciwieństwem tego systemu jest dominacja ludzkiego serca i ducha, czyli pierwiastka boskiego.

Wróćmy do meritum. Poniżej mamy dwa teledyski piosenkarki Grimes przed illuminacką przemianą. Są całkiem przyjemne, prawda?

Grimes przed illuminacką przemianą

Poniżej singiel „Oblivion” z roku 2012. No zwykła młoda dziewczyna zainteresowana światem, prawda? Właśnie to był ten moment, gdy wytwórnie muzyczne pod kontrolą Illuminatów postawiły na nią: Czytaj dalej „DZIWNA PRZEMIANA PIOSENKARKI GRIMES, MASKOTKI ILLUMINATÓW!”

PRZYPOWIEŚĆ O JABŁONI Z GŁĘBOKIM DUCHOWYM PRZESŁANIEM

Przypowieść z duchowo-gnostyckim przesłaniem

W pewnym sadzie stała sobie wielka jabłoń. Była tak duża, że można było mieć wrażenie, że listkami sięga samego nieba. To drzewo w najlepszym i najdojrzalszym okresie swojego istnienia. Jak co roku wydawała mnóstwo dorodnych, pięknych jabłek. Zbliżała się już jesień, niektóre listki były już lekko żółtawe. Dnie były coraz krótsze i krótsze. Wielkimi krokami zbliżały się zbiory, a po nich coraz mroczniejsze miesiące jesieni i zimy.

W tym roku jabłek było całe mnóstwo. Większość z nich była jeszcze zielona, ale niektóre zaczęły się już czerwienić. Były wśród nich pięknie zaczerwienione jabłka, które były przekonane o tym, że celem i przeznaczeniem jabłek jest ciągle i ciągle nabywać coraz ładniejszej, czerwonej barwy. Nie były one rozumiane przez swoje zielone koleżanki. Zielone jabłka uważały, że skoro większość jabłek jest zielona, to tak musi być, i nie ma sensu nic zmieniać. Ba, drwiły one z czerwonych jabłek i z ich barwy. Były przeświadczone o tym, że te czerwone są jakieś inne, i nawet że zagrażają one istnieniu jabłoni. Zielone jabłka były zdania, że wszystkie muszą być takie jak one, że taka jest już tradycja i kultura, i że całe to czerwienienie się to jakaś fanaberia.

Wśród czerwonych jabłek jedno szczególnie się wyróżniało. W pewnym momencie zwróciło się ono do innych czerwonych jabłek:

-Jestem takie czerwone i wspaniałe, czerwieńsze niż praktycznie wszystkie z czerwonych! Słuchajcie się mnie! To ja będę zarządzać Wami! To ja rządzę całą jabłonią, a nie jabłoń mną. Nie będę służył jabłoni, non serviam! Mam ukryty plan dla nas wszystkich, nowy porządek jabłka, ale większość zielonych jabłek musi opaść i zginąć. Czeka nas wielki wstrząs i przejście do nowego jabłkowego ładu!

.

Były tam też nieco inne jabłka. Czerwone, ale gdzieniegdzie miały odcienie żółtego i zielonego. W zasadzie niczym specjalnym się nie wyróżniały. Rosły sobie razem, na ustronnej gałęzi, cicho i na uboczu. Wtedy jedno z nich nie wytrzymało i rzekło:

Naszym przeznaczeniem nie jest ani wiecznie być zielonymi i nieustępliwymi, ani nieustannie się czerwienić. Naszym zadaniem jest dojrzeć, opaść, umrzeć, i poprzez nasionko, które jest w każdym z nas, narodzić się na nowo jako drzewo. Nikt Wam o tym dotąd nie mówił. Byliście zajęci albo kultywowaniem tradycyjnej zieleni i stagnacji, albo wiecznym nabywaniem coraz czerwieńszych barw. A to nie tak. Jesteście idealne w każdym kolorze, jakie tylko macie. Dla każdego z Was jest miejsce na jabłoni, ale przeznaczeniem każdego jest i tak opaść i narodzić się na nowo jako drzewo, jako jabłoń z własnymi jabłkami. Życie po opadnięciu na ziemię istnieje, naprawdę!

-Wy, zielone jabłka, nie zatrzymacie czerwienienia się innych, a potem także samych siebie – kontynuowało swój wywód. A Ty, najczerwieńsze z czerwonych, które chcesz wprowadzić nowy jabłkowy porządek.. Cóż, nie zarządzasz i nigdy nie będziesz zarządzać jabłonią. Bo choć jesteś częścią jabłoni, to nie jesteś całą jabłonią. Tak jak kropla jest częścią oceanu i ocean zawiera się w kropli, choć kropla nie jest całym oceanem. Pójdź po rozum do głowy, bo w pewnym momencie możesz nabrać barw do tego stopnia, że staniesz się brązowe jeszcze na gałęzi i zgnijesz na niej, jeśli nie będziesz chciał puścić rzekomego zarządzania nią. Czytaj dalej „PRZYPOWIEŚĆ O JABŁONI Z GŁĘBOKIM DUCHOWYM PRZESŁANIEM”