CZY ŚWIATEM RZĄDZI SATANISTYCZNA ELITA!?

Dlaczego na świecie jest tak źle? Na to pytanie można odpowiedzieć tak, że rządzi nami od tysięcy lat psychopatyczna elita władców-kapłanów, na zlecenie kogoś tajemniczego, pozostającego w cieniu, kogoś „z góry”, być może będącego prawdziwym zarządcą systemu. Może jest to obca cywilizacja, może jest to jakiś „duchowy” okupant.

Filary satanizmu to:

-Przetrwanie. Liczy się nasze biologiczne przetrwanie każdym kosztem. Nieważne, czy zrobisz komuś krzywdę w biznesie, czy w innej sferze życia – jeśli to Tobie służy, to jest to okej.

-Wpływy i ekspansja. Darwinizm społeczny. Liczy się to, jak bardzo poszerzasz swoją strefę wpływów i swoją władzę, jak i swój majątek. Jest to lustrzane odbicie zwierzęcego prawa natury, prawa ekspansji, dążenie do bycia najwyższym samcem alfa, dążenie do zgromadzenia jak największej ilości zasobów, wpływów i władzy.

Czytaj dalej „CZY ŚWIATEM RZĄDZI SATANISTYCZNA ELITA!?”

Premier Morawiecki ostrzega Polskę i świat: „NWO tworzy się na naszych oczach!”

W dniu 4 czerwca 2020 roku premier Polski, Mateusz Morawiecki, wygłosił szokujące sejmowe przemówienie, w którym ostrzega ludzkość przed zbliżającym się Nowym Porządkiem świata – czyli w skrócie NWO. Pomimo tego, że przemówienie trwa aż 50 minut i jest bardzo dobre, półświatek teoretyków spiskowych nie tylko wychwycił jedno zdanie, ale także.. źle je zrozumiał.

To zdanie to:

„Szanowny panie prezydencie, pani marszałek, Wysoka Izbo. Na naszych oczach wykuwa się Nowy Porządek Świata. Świata po koronawirusie.”

Teoretycy spiskowi właściwie z tego 50-minutowego przemówienia, bogatego w różne szokujące treści, zauważyli już nawet nie jedno zdanie, ale te trzy słowa – Nowy Porządek Świata. Jak to zinterpretowali? Zinterpretowali to tak: My, naszymi PiSowskimi rękami, wykuwamy i tworzymy NWO. W tej narracji przoduje partia Konfederacja, która wykorzystuje teorie spiskowe do swojej propagandy. Tymczasem Premier powiedział jasno – nie „my wykuwamy NWO”, ale: „na naszych oczach powstaje NWO.” Stwierdził, że – ludzie, popatrzcie, oni tworzą NWO na naszych oczach, a my musimy się jakoś do tego ustawić i spróbować się od tego zdystansować. Który z polityków miał taką odwagę? Może jedynie Braun.

Ja uważam, że specjalnie użył tych słów, by ostrzec ludzi i by uwiarygodnić teorię o NWO. By nadać tej teorii znamiona „oficjalności.” Nie po to, by zapowiadać zniewolenie, ale by ostrzec polską i światową opinię publiczną. Tymczasem polscy teoretycy spisku z przyciasnymi mózgami, zapatrzeni w Konfederację, od razu podnieśli larum, że rząd PiS chce nas zniewolić, zdepopulować i zaczipować w ramach NWO. Cóż, jaki lider (Korwin), taki elektorat. Jednak na Zachodzie i w innych krajach nie ma Konfederacji i jej bardzo licznych, rozwścieczonych i zacietrzewionych fanatyków. Tam większość ludzi zrozumie przesłanie Premiera Morawieckiego tak, jak należy. Powiedzą, że szef europejskiego kraju ostrzega przed nowym porządkiem świata, który tworzy się na naszych oczach. I mnóstwo ludzi dzięki temu przejrzy na oczy. Wielu z nich mogło być sceptycznych co do teorii o NWO, ale po przeczytaniu o tym mogą zmienić zdanie. Myślę, że takie było założenie Morawieckiego. Czytaj dalej „Premier Morawiecki ostrzega Polskę i świat: „NWO tworzy się na naszych oczach!””

DZIWNA PRZEMIANA PIOSENKARKI GRIMES, MASKOTKI ILLUMINATÓW!

Grimes, czyli Claire Boucher, to piosenkarka pochodzenia kanadyjskiego, urodzona w 1988 roku, która zadebiutowała na scenie muzycznej 10 lat temu.

Obecnie jest ona dziewczyną znanego miliardera i technologiczno-transhumanistycznego wirtuoza, Elona Muska. Spodziewają się oni dziecka. Są bardzo ekscentryczną i niecodzienną parą.

Warto prześledzić jej przemianę, warto też zapoznać się z tym, co prezentowała zanim stała się maskotką Illuminatów, jak i jakie treści prezentuje po tym wydarzeniu.

Grimes i Illuminati. Jaki jest cel?

Celem Illuminatów jest „naprawienie” dzieła Boga, czyli natury i człowieka, które uważają oni za niedoskonałe, kalekie. Tak, to prawda, nauki gnostyckie mówią o duchu jako doskonałym, zaś o materii jako niedoskonałej, która jest symbolicznym „więzieniem” dla tego ducha. Duch, szczególnie ten niedojrzały, chce za wszelką cenę „wydostać” się z tego więzienia, stąd autodestrukcyjne tendencje, nałogi, przemoc, samobójstwa. Ale sposoby, w jakie Illuminaci chcą materię naprawić, sprawia, że jeszcze bardziej niszczą naturę jak i ciało człowieka. Ich sposoby to technologia, kształtowanie natury i klimatu (co daje jeszcze większe skażenie i zmiany klimatyczne), transhumanizm (człowiek jako udoskonalony technologiczne cyborg) i medycyna farmaceutyczna (co przedłuża życie, ale przedłuża też starość, generuje skutki uboczne i uzależnia człowieka od lekarstw).

.

Lekarstwo na niedoskonałość materii jest więc gorsze, niż sama choroba. Jest to realizacja archetypu lucyferycznego. Lucyfer jako doskonały duch zbuntował się przeciwko boskiemu stworzeniu, czyli niedoskonałej materii, i chciał ją na swój sposób ulepszać, co powodowało upadek (czyli to co wspomniałem powyżej – lekarstwo gorsze, niż choroba). Lucyfer nie zauważa, że to jego ślepy bunt jest problemem, a nie materia sama w sobie. Oczywiście interpretuję Lucyfera jako archetyp wewnątrz ludzkiej psychiki, jak i archetyp wewnątrz nieświadomości zbiorowej, czyli wewnątrz systemu operacyjnego (zarządzającego) planety, a nie jako istotę duchową.

Illuminaci i masoni uznają Lucyfera jako swojego „patrona”. Jeden z profili Illuminatów na Facebooku (już zlikwidowany), miał w swoim logo głowę lwa, oko w trójkącie i napis „luciferian order” – czyli „porządek lucyferyczny.” Nowy porządek świata (NWO) ma być właśnie takim porządkiem lucyferycznym, w którym dominować ma nauka, medycyna, transhumanizm i cyborgizacja, racjonalizm i umysł, hedonizm i pokracznie interpretowany humanizm. Istota Stwórcy (Boga – różnie można go nazywać) ma być zepchnięta na dalszy plan. To dominacja ludzkiego umysłu i ego, i ich wytworów. Przeciwieństwem tego systemu jest dominacja ludzkiego serca i ducha, czyli pierwiastka boskiego.

Wróćmy do meritum. Poniżej mamy dwa teledyski piosenkarki Grimes przed illuminacką przemianą. Są całkiem przyjemne, prawda?

Grimes przed illuminacką przemianą

Poniżej singiel „Oblivion” z roku 2012. No zwykła młoda dziewczyna zainteresowana światem, prawda? Właśnie to był ten moment, gdy wytwórnie muzyczne pod kontrolą Illuminatów postawiły na nią: Czytaj dalej „DZIWNA PRZEMIANA PIOSENKARKI GRIMES, MASKOTKI ILLUMINATÓW!”

PRZYPOWIEŚĆ O JABŁONI Z GŁĘBOKIM DUCHOWYM PRZESŁANIEM

Przypowieść z duchowo-gnostyckim przesłaniem

W pewnym sadzie stała sobie wielka jabłoń. Była tak duża, że można było mieć wrażenie, że listkami sięga samego nieba. To drzewo w najlepszym i najdojrzalszym okresie swojego istnienia. Jak co roku wydawała mnóstwo dorodnych, pięknych jabłek. Zbliżała się już jesień, niektóre listki były już lekko żółtawe. Dnie były coraz krótsze i krótsze. Wielkimi krokami zbliżały się zbiory, a po nich coraz mroczniejsze miesiące jesieni i zimy.

W tym roku jabłek było całe mnóstwo. Większość z nich była jeszcze zielona, ale niektóre zaczęły się już czerwienić. Były wśród nich pięknie zaczerwienione jabłka, które były przekonane o tym, że celem i przeznaczeniem jabłek jest ciągle i ciągle nabywać coraz ładniejszej, czerwonej barwy. Nie były one rozumiane przez swoje zielone koleżanki. Zielone jabłka uważały, że skoro większość jabłek jest zielona, to tak musi być, i nie ma sensu nic zmieniać. Ba, drwiły one z czerwonych jabłek i z ich barwy. Były przeświadczone o tym, że te czerwone są jakieś inne, i nawet że zagrażają one istnieniu jabłoni. Zielone jabłka były zdania, że wszystkie muszą być takie jak one, że taka jest już tradycja i kultura, i że całe to czerwienienie się to jakaś fanaberia.

Wśród czerwonych jabłek jedno szczególnie się wyróżniało. W pewnym momencie zwróciło się ono do innych czerwonych jabłek:

-Jestem takie czerwone i wspaniałe, czerwieńsze niż praktycznie wszystkie z czerwonych! Słuchajcie się mnie! To ja będę zarządzać Wami! To ja rządzę całą jabłonią, a nie jabłoń mną. Nie będę służył jabłoni, non serviam! Mam ukryty plan dla nas wszystkich, nowy porządek jabłka, ale większość zielonych jabłek musi opaść i zginąć. Czeka nas wielki wstrząs i przejście do nowego jabłkowego ładu!

.

Były tam też nieco inne jabłka. Czerwone, ale gdzieniegdzie miały odcienie żółtego i zielonego. W zasadzie niczym specjalnym się nie wyróżniały. Rosły sobie razem, na ustronnej gałęzi, cicho i na uboczu. Wtedy jedno z nich nie wytrzymało i rzekło:

Naszym przeznaczeniem nie jest ani wiecznie być zielonymi i nieustępliwymi, ani nieustannie się czerwienić. Naszym zadaniem jest dojrzeć, opaść, umrzeć, i poprzez nasionko, które jest w każdym z nas, narodzić się na nowo jako drzewo. Nikt Wam o tym dotąd nie mówił. Byliście zajęci albo kultywowaniem tradycyjnej zieleni i stagnacji, albo wiecznym nabywaniem coraz czerwieńszych barw. A to nie tak. Jesteście idealne w każdym kolorze, jakie tylko macie. Dla każdego z Was jest miejsce na jabłoni, ale przeznaczeniem każdego jest i tak opaść i narodzić się na nowo jako drzewo, jako jabłoń z własnymi jabłkami. Życie po opadnięciu na ziemię istnieje, naprawdę!

-Wy, zielone jabłka, nie zatrzymacie czerwienienia się innych, a potem także samych siebie – kontynuowało swój wywód. A Ty, najczerwieńsze z czerwonych, które chcesz wprowadzić nowy jabłkowy porządek.. Cóż, nie zarządzasz i nigdy nie będziesz zarządzać jabłonią. Bo choć jesteś częścią jabłoni, to nie jesteś całą jabłonią. Tak jak kropla jest częścią oceanu i ocean zawiera się w kropli, choć kropla nie jest całym oceanem. Pójdź po rozum do głowy, bo w pewnym momencie możesz nabrać barw do tego stopnia, że staniesz się brązowe jeszcze na gałęzi i zgnijesz na niej, jeśli nie będziesz chciał puścić rzekomego zarządzania nią. Czytaj dalej „PRZYPOWIEŚĆ O JABŁONI Z GŁĘBOKIM DUCHOWYM PRZESŁANIEM”

DUCHOWA PRAWDA: KRYZYS EGZYSTENCJALNY MA CIĘ UZDROWIĆ

Kryzys egzystencjalny na ścieżce duchowej

Przerobiłem chyba wszystkie doktryny, w tym te polityczne, ideologiczne, religijne, ezoteryczne, a nawet tajemne. Trudno znaleźć mi ziemską ideę, której nie znałbym choćby w podstawach. Przez wiele lat publikacji, jeśli mi towarzyszyłeś, przeprowadziłem Cię przez całą masę różnych idei i domysłów. W żadnej z nich nie znalazłem prawdy i odpowiedzi.

Nikt ich nie zna. Od mędrca po głupca, od króla po poddanego, od illuminaty po słuchacza polskiego rapu. 😉 Gdyby Ci najbardziej wtajemniczeni, zarządzający światem, odnaleźli prawdę, to nie chcieliby rządzić, kontrolować, cenzurować, trzymać ludzi za buzię. Jedyne, co oni znaleźli po wdrapaniu się na szczyt, to rozpaczliwa samotność. Na tym szczycie bowiem nie ma nikogo, oprócz ich samych. Nie chcieliby oni kontrolować świata iluzji, bo widzieliby, jak wielką jest to ułudą. To ci rzekomo pierwsi są tymi ostatnimi, według słów samej Biblii. Więc nie bój się. Oni, pomimo tego, że dotarli na ten 33-stopniowy szczyt, wiedzą tyle, co ja i Ty. Czyli NIC.

Mogę Cię bardzo rozczarować, ale na najważniejsze pytania ludzkości typu: jaki jest sens życia, czym jest Bóg, co jest po śmierci, odpowiem Ci: NIE WIEM.

W kamieniu jest więcej prawdy, niż w doktrynach i ideach, także tych ezoterycznych, mistycznych czy nawet tajemnych. Nie ma innej prawdy i odpowiedzi, niż życie samo w sobie.

Etap „szaleństwa doktryn”, a następnie upadku całego systemu wartości jest bolesny, także dla mnie, ale konieczny.

Zobacz na poniższy obrazek: Czytaj dalej „DUCHOWA PRAWDA: KRYZYS EGZYSTENCJALNY MA CIĘ UZDROWIĆ”